IP: *.* 11.07.01, 11:04
Jeżeli któraś z Was stosuje naturalne metody planowania rodziny-proszę dajcie mi znać.Jakie metody, w/g czyjego opracowania, jak/gdzie się ich uczyłyście, co na to Wasi mężowie...?Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 11.07.01, 11:30
      Przeczytaj dokładnie WSZYSTKIE posty, i te które są już archiwalne, a znajdziesz bardzo wiele na ten temat, OK?pozdrówkaMilka
      • Gość: guest Re: NPR-do Milki IP: *.* 12.07.01, 21:53
        Bardzo dziekuje!!!Juz troche poszperalam.Pozdrowienia!!!
    • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 11.07.01, 11:42
      Nie nigdy nie stosowalam takich metod, ale bardzo często o tym myslałam i nawet po urodzeniu Miśka próbowałam - ale jest to delikatnie mówiąc nie wykonalne - przynajmniej w moim przypadku. Nigdy rano nie mam tyle czasu aby spokojnie przez chwile poleżeć i zmierzyc sobie temperaturę po pierwsze dlatego, że jestem spiochem i muszę rano wszystko robić piorunem, po drugie mój Misiek codziennie rano robi mi pobudkę - sorki ale nie wyobrażam sobie mierzenia temperatury w obecności ciągle szalejącego malucha. Poza tym jesli chodzi o śluż to jest to tak subiektywna rzecz dla każdej kobiety, że zupełnie nie rozumiem jakichś tam opisów ksiązkowtych (ja do żadnych nie pasuję)No i oczywiście dochodzi mało zdrowy tryb życia - późno kładę się spać, pijam dużo kawy itd itp. Jesteśmy z mężem katolikami - praktykującymi, z powodu nie stosowania kalendarzyka bardzo często mam wyrzuty sumienia , ale nie wyobrazam sobie tak wielkiego ryzyka niechcianej ciąży. Bardzo kochamy dzieci właśnie spodziewamy się drugiego zaplanowanego dzieciątka ale właśnie dlatego, że szkrabki bardzo kochamy chcemy im zapewnić życie na przyzwoitym poziomie ( nie to nia ma być zbytek, ale nie chciałabym byc w takiej sytuacji kiedy to trzeba odmówić dziecku loda czy cukierka - bo nie mam pieniędzy) Stosując tabletki (czy prezerwatywy) mam pewność, że nie będzie niechcianej ciąży oraz pewność, że nie jest to środek wczesnoporonny (przy tabletkach zablokowane jest jajeczkowanie)A swoim dzieciom mogę zapewnić spokojne i radosne zycie pełne miłości. Przecież spokojni rodzice to klucz do sukcesu. Stosując kalendarzyk co miesiąc dostawałabym fioła czekając na miesiączkę.Nie mniej jednak podziwiam te odważne, które z powodzeniem stosują kalendarzyk - do tego potrzeba ogromnej samodyscypliny. Znam starsza panią, która całe życie stosowała kalendarzyk z powodzeniem - ma dwójkę dzieci. Ale z jej opowiadań to nie jest to - przy stosowaniu kalendarzyka są całe okresy kiedy nie można współżyć :((((. A my z mężem bardzo często mimo iż jest ponad 5 lat po ślubie czujemy wielka ochotę ;-)PozdrawiamJoasia z Miśkiem 4,5l i Szkrabkiem, który zapowiedział sie na lutego
      • Gość: guest Re: NPR-do JoannaSt IP: *.* 12.07.01, 22:14
        Bardzo dziekuje za odpowiedz.Chce tylko dodac kilka istotnych "mysli":1) NPR to wcale nie jest kalendarzyk malzenski, zreszta w wiekszosci przypadkow wysoce nieskuteczny2) mierzenie temperatury trwa ok.40 sekund-termometr elektroniczny kosztuje w aptece ok.30 zl3) nieregularne cykle, zaburzony rytm dnia (np.praca na zmiany), karmienie piersia itd.-to nie sa przeszkody-trzeba sie tylko nauczyc obserwacji4) sluz-owszem inny u kazdej kobiety-po obserwacji 2,3 cykli wiesz jaki jest wlasciwy dla ciebie5) w NPR owszem trzeba powstrzymac sie od wspolzycia w okresie plodnym tj.ok.8 dni - ale to ze umie sie panowac nad swoim cialem swiadczy o wielkiej dojrzalosci;nie jest sie wiezniem wlasnych namietnosci6) jezeli jestem katolikiem praktykujacym (sic!) to przyjmuje cala nauke Kosciola, takze te trudna nauke-etyke seksualna7) sadze, ze rozpatrywanie NPR na innym gruncie niz religijny nie ma sensu, chyba wszyscy wiedza dlaczego...8) a wzajemna atrakcyjnosc, pozadanie itd. wcale nie gasna, a wrecz przeciwnie...staja sie glebsze, maja inny wymiar, duzo bogatszy...9) poza tym to jest bardzo powazny i rozlegly temat...10) przepraszam, troche sie rozpisalam...POZDRAWIAM!!!
        • Gość: guest Re: NPR-do JoannaSt IP: *.* 13.07.01, 07:53
          Nie zgodzę się,Madlenko, że ma to wartość tylko na gruncie religijnym. Dla mnie największym plusem jest brak efektów ubocznych oraz poznanie własnego organizmu. Nie traktujmy stosowania NPR jako manifestu religijnego, to zawsze budzi podejrzenia...PS. Co do tych termometrów, to wszędzie piszą, żeby nie używać elektronicznych. Zresztą sama sprawdziłam - pięć kolejnych pomiarów w odstępie minuty daje wyniki różniące się o nawet pięć kresek.A w ogóle, to łatwiej byłoby zacząć przed dzieckiem. tylko że wtedy byłam na to zbyt "mądra"...Pozdrowienia.
        • Gość: guest Re: NPR-do JoannaSt IP: *.* 13.07.01, 20:16
          Madlenka, dlaczego rozpatrywanie NPR na gruncie innym niż religijny nie ma sensu? bo ja nie wiem. Sama jestem katoliczka, dlatego zaczęłam stosować NPR, ale nie podoba mi się utożsamianie NPR z religią. Wydaje mi się, że jest około mnóstwa innych powodów i to zupełnie praktycznych. I ideologicznych też.Pozdrowienia. Trzymam kciuki za wszystkich początkujących (to za siebie chyba też - 2 m-ce)
        • Gość: guest Re: NPR-do JoannaSt IP: *.* 16.07.01, 22:11
          Jako czlowiek niewierzacy a od szesciu lat stosujacy te metode zastanawiam sie dlaczego na gruncie innym niz religijny nie ma sensu?
    • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 12.07.01, 08:33
      Cześć ja zaczęłam stosować od 3 m-cy, co prawda idzie mi to dość opornie, ale twardo robię wykresy i prubóję obserwować śluz. Planujemy z mężem dziecko i przeczytałam tutaj wiele postów o tym, że warto stosować tę metodę. A poza tym 2 dni temu odkryłam fantastyczny program do obserwacji cyklu - sam interpretuje wyniki, tyle, że jest w języku angielskim na www.lifecyclesoft.com Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
      • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 12.07.01, 08:52
        Ja też zaczęłam trzy miesiące temu (mam małe dziecko i na razie nie planujemy następnego), ale wiem, że dużo czasu minie zanim zaufam tej metodzie i nauczę się poprawnie interpretować wyniki. Nie jest to proste ,szczególnie po porodzie, jak się karmi piersią. No i nie wiemy jeszcze, czy to będzie dobra metoda dla nas. Ale zawsze warto spróbować.
        • Gość: guest Re: NPR-do Adzia IP: *.* 12.07.01, 22:24
          Dzieki za odpowiedz.Warto probowac!!!!!!Trzymam za Was kciuki!!!pozdrawiam
      • Gość: guest Re: NPR-do Magdalena IP: *.* 12.07.01, 22:22
        Bardzo dziekuje za informacje!!!Zycze Wam z mezem powodzenia!!! Naprawde warto!!!pozdrawiam
        • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 13.07.01, 07:38
          Właśnie się waham czy zrobić test bo okres spóźnia mi się o 3 dni i oprócz rozdrażnienia (może to spowodowane opóźnieniem) i niewielkim bólem brzucha nie mam innych objawów. Boję się rozczarować więc chyba odczekam jeszcze parę dni z nadzieją, że może nowe życie zaczęło we mnie rozwijać. Trzymajcie kciuki Pozdrawiam :)
    • Gość: guest do JoannySt IP: *.* 13.07.01, 08:08
      Całkowicie podzielam twoje zdanie. Jestem katoliczką i tez trudno mi pogodzić się z teoriami na temat antykoncepcji. My stosowaliśmy prezerwatywy ale z dwóch względów : 1) żeby nie zajść w ciążę 2) sex z prezerwatywą jest dla mnie prawdziwą przyjemnością.
    • Gość: guest Re: NPR IP: *.* 13.07.01, 22:23
      Dziewczyny, ja też starałam się obserwować śluz itd. i w rezultacie tego urodził się nam piękny synek. Po porodzie przez jakiś czas stosowaliśmy prezerwatywę, po to by mój organizm miał szansę trochę się zregenerowć przed kolejną ciązą, którą planowaliśmy wkrótce. Później znów zawzięcie obserwowałam, no i bęc, znowu jest, urodzi się w grudniu, a chcieliśmy zaplanować na kwiecień (ale i tak fajnie jest). Ja po prostu nie umiem tego robić, no i jetsem zagoniona niemożliwie. Ale tak sobie myślę, że antykoncepcja to nie tyle stosowanie prezerwatywy, co nieposiadanie dzieci. Jestem jedynaczką i wiem jaki to gorzki los. Moja matka prezerwatywy na oczy nie widziała, a "wysiliła się" tylko na jedno dziecko. My z mężem (też jedynak)marzymy o czwórce, chcemy tylko zachować jakieś rozsądne odstępy. Co Wy na to?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka