IP: *.* 12.07.01, 12:43
Słuchajcie, opowiem Wam, co mnie ostatnio wkurza. nie to, żebym miała problem, ale jest to już denerwujące. otóż moja często słyszę, jaki to grubasek z mojej córeczki (9 miesięcy). Mała ma wzrost i wage w normie (50 centyl), ale kształty rubensowskie (taki kochany aniołeczek barokowy). No i od wszystkich znajomych, a nawet nieznajomych pań słyszę teksty w stylu: oooo, nie na darmo mama jeść daje. A ostatnio: "Jaka grubiutka, widać że na butelce" (???? mleczko dostaje tylko moje!) no i hit: "Ale cię ta mama pasie!" - to od sąsiadki. A dzieciak jak dzieciak - apetycik ma dość dobry, ale raczej w ramach szukania nowych wrażeń, niż przesadnego objadania się, więc nie mogę raczej powiedzieć, że ją pasę. Bo o ten zarzut właśnie mi chodzi, że jest grubasek to wiem, ale dlaczego niby wmawiają mi, że ją napycham? Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 12:50
      Doskonale Cię rozumiem, moja Laura wyglądała jak shar-pei czy jak tam sie to pisze. Tez słyszałam takie komentarzei mała tez była na moim mleku. Teraz ma ponad dwa lata i jest normalna, tzn. ma słodziutkie fałdeczki i pyzate pysie do całowania. Starałam sie jej nie paść, a pani doktor mnie wysmiała, gdy pytałam, czy ograniczac jedzenie niemowlakowi. Dam Ci jedna radę - olej ich. Zobaczysz, gdy dziecko zacznie chodzić i wyrośnie, będzie szczuplejsze.
      • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 12:59
        To znaczy, malutka też wygląda normalnie, tylko ma wszędzie fałdeczki i pysiaczki - jest śliczniutka! Ale zastanawiam się, czemu panie, pochodzące zpokolenia dla którego mleko matki było "za chude" teraz twierdzą, że tuczę dziecko?
        • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 13:05
          Jeszcze raz ci powiem - niech spadają.Nie przychodzi mi go głowy żadna cieta odpowiedź, ale jak wymyślę, to Ci napiszę.
        • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 13:06
          to proste, panie ogladaja telewizje i ulegaja mediom, ze chude jest zdrowe... same pewnie dawaly butle, podziwialy faldki ale czasy sie zmienily. nie wyobrazacie sobie jak telewixzja moze wyprac mozg, szczegolnie starszym osobom, widze to po swojej babci. a moj maxi chociaz wegan na samych warzywkach i ziarenkach cialko m akuratne, faldki sie zaczely chowac ale pysie potezne, i tez slysze, ze takie pulchne dziecko... ale olewam, usmiecham sie i ide dalej bo przeciez z telewizja dyskutowac nie bede. nie przejmuj sie. pozdro. j. ..
          • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 13:32
            moja malutka też najpierw na cycusiu, teraz na zdrowym jedzonku a pycholki ma jak chomik, brzusiunio też okrąglutki chociaż nie usiedzi w miejscy przez minutę jestem na spacerku a tu jakaś matrona komentuje jaki śliczny tłuściutki chłopczyknic tylko prawy sierpowy i ....do piorącej mózg i kieszeń telewizję dodałabym jeszcze szmatławce gazetki
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 14:09
      AdaZasada projekcji - ludzie czesto wypominaja innym cos co u nich siedzi na sumieniu. Same pewnie tuczyly swoje bobaski to teraz mysla,ze kazdy to robi.Pamietacie?-Mleko krowie zageszczane maka pszenna.(ugh!) Moje kuzynki to dopiero byly okraglaki.I do dzis sa. Jednak istnieje roznica miedzy pulchnym dzieckiem(prawie kazde) a bardzo tlustym( wyjatki-znam takie wiec mam porownanie).Nie przejmuj sie. To ich problem. A moze Urszula wymysli jakas docinke.:)
      • Gość: guest Re: Grubasek?PS IP: *.* 12.07.01, 14:10
        No i znowu pomieszalam- oczywiscie Adzie, nie Ada.Sorrysmile
        • Gość: guest Re: Grubasek?PS IP: *.* 12.07.01, 14:11
          Adzia
      • Gość: usia Re: Grubasek? IP: *.* 13.07.01, 14:33
        Nic mądrego i co ważniejsze kulturalnego do głowy mi nie przyszło, bo zawsze mozna babsku zamknąć dziób mówiącnp. ale nózki na proste, gdy rzeczona ma krzywulce - jest to raczej poniżej poziomu, przyznacie. Ja odpowiadałam, cóż te uwarunkowania genetyczne, w naszej rodzinie dzeidziczenie tej recesywnej cechy..itd.,itp.,Czasami pomagało, a czasami odpowiadałam po prostu, że mam na ten temat zupełnie inne zdanie, a czasami wata w uszy i w tył zwrot.Nie denerwuj sie i nie daj tym babskom pożywki.
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 14:30
      znam ten bolmoj 5 miesieczny synek wazy cos okolo 10 kilo, na siatce centylowej miesci sie na 97 (i waga i wzrost) wiec kiedy pada pytanie: "ile ma?" to mam ochote odpowiedziec 8 miesiecy! bo kiedy mowie "niecale 5" to ludzie trupem padaja, a wygaduja takie rzeczy... ze pokarm za tlusty, ze sie maly przejada etc etcwata w uszy :)
      • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 14:38
        Nie przejmuj się, możesz smiało palnąć, o tak grubiutki, bo chudy to on się w życiu już nabył (jak mawia moja ciotka co waży ze 150 kilo)!A jak się mnie raz ciotka (druga, znacznie wredna) zapytała, czy ja jestem może znowu w ciąży (nie widziała mnie dawno, a jo po pół roku siedzenia za biurkiem przytyłam 15 kg) to jej powiedziałam, że niestety nie choć chciałabym (zażartowałam) i dodałąm, że wyglądam tak bo swietnie mi się powodzi na garnuszku tesciów! Imordę zamknęła! Bo wczesniej to sie nademną użalała dla odmiany jaka to ja chuda (180 cm, 73 kg wagi-w sam raz-teraz marzenie)milka
      • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 14:41
        Znamy te tematy... Mi mowiono, ze go przekarmiam i powinnam go karmic na zyczenie, ale nie czesciej niz co 5 godzin no i przeciez jego zoladek musi miec czas na przetrawienie i czego to ja sie jeszcze nie nasluchalam!!! Fakt, faktem, maly ma teraz (jutro!!!) 1.5 roku i jest apetycznym ( w zadnym wypadku grubym) dzieciaczkiem!Dobry pomysl, Katja, WATA W USZY!Kamila
    • Gość: Isia Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 14:41
      Adziu! Mam córeczkę 6-miesięczną, która jest prześlicznym "tłuścioszkiem". Wszyscy mnie podejrzewają o jakieś niecne tuczenie biednego maleństwa. A ona tymczasem nie daje się jak na razie uprosić na choćby drugie pół łyżeczki zupki (pierwsze pół spływa po brodzie wyplute). Gdyby z cycusia płynął soczek, pewnie nie miałaby nic przeciwko niemu... Ale z cycusia też ciut, ciut. Ale fałdusie takie że pozazdrościć. Najbardziej zdenerwowały mnie pielęgniarki w przychodni: - Widać, że dziecko dokarmiane (tonem: ja wiem najlepiej). Chyba zaczniemy odchudzać dziecko itd. Poskarżyłam się lekarce, bo mnie to porządnie zdenerwowało, a ta powiedziała: Niech się pani nie przejmuje ich gadaniną, właśnie dlatego są TYLKO pielęgniarkami. Z tłuścioszków najczęściej wyrastają szczupłe dzieci, a z chudzielców tłuste - bo ciągle ktoś im podsuwa łakocie - zjedz, taki jesteś drobniutki.Nie przechodzą Ci po plecach ciarki na widok takich zamorzonych dzieciaczków, które chyba za chwilę się przełamią? Bo mnie tak. A nasze mają przynajmniej co spalać. Pozdrawiam wszystkie mamy chudych inaczej!
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 20:12
      Pisałam juz kiedys ze od lekarza usłyszałam tekst: pani dziecko to tłuste czy spuchnięte? Bratankowie mojego męża ważą tyle co Mały Katji, jeden fakt był na butli, teściowa twierdziła że zapychają mu butlą buzię dla świętego spokoju, było to bardzo przykre dla bratowej, drugi synuś jest cały czas na cycu i taki sam - teściowej łyso! A swoją drogą zawsze opowiadała, że jak karmiła mojego męża to ważyła przed karmieniem i po, jak za mało przytył wg lit. to mieszanka.... Adzia nie przejmuj się, nie ma nic kochańszego jak ciałko naszych dzieci, fałdeczki, dziureczki, udka, pulchne paluszki, stópki jak podusie- kocham je całować!!!!!!!!!
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 12.07.01, 21:09
      Ja też doskonale znam temat. Moje maleństwo może aż tak dużo fałdeczek nie ma ( chociaż kilka by się znalazło) Dla odmiany jest duży ( oczywiście doskonale mieszcząc się w siatce centylowej) No i oczywiście ciągle słyszę jaki on wieeeeeeeeelki. Choć wg mnie jest w normie. Jedna z koleżanek, która ma drobniutką dziewczynkę (różnica 4 m-ce waga ta sama) ciągle się dziwi jakiego mam olbrzyma i czym ja go karmię .A on tylko na cycusiu i ew. jakaś zupka czy jabłuszko. Wkurza mnie to jak wszyscy mówią jaki jest ogromny. Aha kiedyś jak byłam na imprezie rodzinnej to usłyszałam, że on taki wielki bo... on ciągle tylko jest przy cycu i obżera się- a przecież nie można utuczyć się samą piersią !!! Adziu trzeba po prostu puszczać mimo uszu takie odzywki choć wiem jakie to trudne bo sama dostaję szału na samą myśl.Pozdrawiam Aga
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 13.07.01, 00:54
      Dziewczyny to ja Wam powiem :)Mojej kuzynki corka ma 6 lat , potrafi zjesc na obiad dwa duze kotlety schabowe z salateczka ziemniaczkami , tak tak ,i za dodzine wola jesc! Kuzynka jej nie odmawia niczego . Dziecko jest potezne wrecz! Kobita z niej jak 10 lat , gruba i duza i nadodatek malo ruchu , lubi siedziec na kanapie i jesc :) Dziewczyny ja jestem naprawde w szoku i czasami nie wiem co robic jak widze ze ona zjada z dokladka ?! Ma taka potrzebe i juz. Kuzynka byla u lekarza i co ? Oczywiscie powiedzial ze to normalny objaw :) A mala tyje i tyje i jest coraz grubsza i wieksza .Na koniec moze to wyda Wam sie potworne :)! Ale babcia tej dziewczynki czasami mowi cyt, " Kochanie nie jedz dzis kolacji babcia Ci da kieszonkowe " Wzamian za kielbase otrzymuje surowke i jest mala zalamana :)
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 13.07.01, 09:20
      Nic się nie martw, ja tez mam ten problem i nauczyłam sie takie uwagi wpuszczać jednym uchem, a wypuszczac drugim. Moja Zuzanka (8 mieś.,waga 8kg)odziedziczyła pyzate policzki po tacie i teraz każdy, kto spojrzy na jej buzię, mówi: "ale malutki grubasek rosnie", "śliczna pyzułka" itp..a ja juz się z tego smieję...pomaga, bo tłumaczenie, że ona ma tylko takie policzki, nic nie dawało, zaraz zaczynały się uwagi: "eeee, niech pani nie mówi, raczki też ma tłuściutkie". EwaAdzia napisała/ł:> Słuchajcie, opowiem Wam, co mnie ostatnio wkurza. nie to, żebym miała problem, ale jest to już denerwujące. otóż moja często słyszę, jaki to grubasek z mojej córeczki (9 miesięcy). Mała ma wzrost i wage w normie (50 centyl), ale kształty rubensowskie (taki kochany aniołeczek barokowy). No i od wszystkich znajomych, a nawet nieznajomych pań słyszę teksty w stylu: oooo, nie na darmo mama jeść daje. A ostatnio: "Jaka grubiutka, widać że na butelce" (???? mleczko dostaje tylko moje!) no i hit: "Ale cię ta mama pasie!" - to od sąsiadki. A dzieciak jak dzieciak - apetycik ma dość dobry, ale raczej w ramach szukania nowych wrażeń, niż przesadnego objadania się, więc nie mogę raczej powiedzieć, że ją pasę. Bo o ten zarzut właśnie mi chodzi, że jest grubasek to wiem, ale dlaczego niby wmawiają mi, że ją napycham? Co o tym sądzicie?
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 13.07.01, 14:04
      Olać. Nie mam co prawda jeszcze własnych doświadczeń (pierwsza ciąża), ale mój siostrzeniec (teraz facet 3,5 letni), chowany bardzo długo tylko na cycku, był wielkim grubasem wylewajacym się z wózka (dochodziły jeszcze komentarze współczujące "oj, a co się stało? Taki duży i jeszcze nie chodzi?", że niby chory, a on miał dopiero 6 miesięcy czy coś w okolicach). Nadal nie jest szczuplakiem, ale znacznie mu przeszło, jak zaczął chodzić. Za to jak wreszcie zaczął opadać z sadła, to dokonywał czynów typu zjedzenie wszystkich czekoladowych ozdób z choinki do wysokości wyciągniętej ręki (nawet nie wiem, jak się zorientował, że w środku jest czekolada, bo mu się mówiło, że to bombkismile.
    • Gość: guest Re: Grubasek? IP: *.* 13.07.01, 15:29
      Hej! Nie łam się! Ja z moim Andrzejkiem (teraz trzy lata i 15 kg wagi) byłam już w Matce Polce (w łodzi, jakby ktoś nie wiedział) w poradni endokrynologicznej, metabolicznej i jeszcze nie wiem jakiej, bo było to samo. I tam bardzo miła pani kazała się odchudzać... mnie (na diecie 1000 kcal)Karmiącej mamusi! Pozwoliłam sobie olać, a mały, jak zaczął chodzić, to spalił cały swój słodki tłuszczyk i wygląda zupełnie normalnie. Po prostu, taką miał urodę. A mi już, niestety zostało... (ale to temat na inny post). Pozdrówka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka