Duza Buzka wszystkim

No wiec, w grudniu na swiat ma przyjsc moj drugi dzidzius i juz teraz lekarz powiedzial mi, ze na 90% moge sie spodziewac ciecia cesarskiego. Wydal taka diagnoze, miedzy innymi po tym jak opowiedzialam co bylo przy pierwszym porodzie. W skrocie wygladalo to tak: 10 dni po terminie, nie mialam oznak akcji porodowej, podali mi zel i pojawily sie bole krzyzowe, ale dziecko zaczelo sie dusic, no i bylo ciecie w dodatku pod narkoza ..brrrrrrrrMoj synek mial niski apgar, spedzil dobe w inkubatorze, nabral sil i wszystko bylo w porzadku. Rozwija sie wspaniale, jest teraz duzym siedmiolatkiem.Bardzo chcialabym urodzic drugiego dzidziusia naturalnie, z roznych wzgledow, ale wiem, ze szanse sa male.Kobietki kochane, czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji?Czy ktorejs z Was udalo sie naturalnie urodzic , mimo diagnozy lekarza?