Nasze hobby

IP: *.* 05.10.01, 21:09
Właśnie wyczyściłam swój post. Nie mam siły pisać od nowa. Napiszę jutro.Dziewczyny, jakie macie zainteresowania, bziki, pasje?Co poprawia Wasz nastrój? Co współtworzy Waszą osobowość?:-) Dorka :-)
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 21:24
      Moim glownym hobby jest czytanie ksiazek - kazdych, nie mam okreslonego autora czy rodzaju literatury. Interesuje sie tez filmem, swiatem aktorow, ich zyciem... Oprocz tego oczywiscie moja pasja sa dzieci (teraz jestem na dwoch etapach-jeden to "Zerówka" , do ktorej zaczal uczeszczac moj synek, a drugi to przypominanie sobie jak to jest na poczatku, gdyz jestem w 38 tygodniu ciazy i czekam na godzine "0" ;-)))Poza tym naleze do zwiazku kynologicznego, gdyz mam rasowego i rodowodowego psa rasy Golden Retriever, w przyszlym roku mamy zamiar go wystawic na wrzesniowej wystawie miedzynarodowej u nas we Wrocławiu.To tak pokrotce, rzeczy, ktorymi sie interesuje, jest tego troche wiecej, ale moze to sa te najistotniejsze.PozdrowieniaAga z Kubusiem i 38 tygodniowa Madzią w brzuszku:hap:
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 22:09
      A ja nie wiem czemu mam hopla na punkcie dwudziestolecia międzywojennego ,głównie literatury. Czasem mi się zdaje, że powinnam się wtedy urodzić. To jest hobby podszyte metafizyką. Poza tym mam skłonności literackie i czasem pisuję zabawne błahostki. Kiedyś malowałam, ale uznałam, że lepiej się zająć grafiką komputerową, co też się zrobiłam i nawet pracowałam jako grafik ( do czasu aż nam zachorował Michał). Kiedyś też szyłam zapalczywie różne kreacje aż do czasu gdy na studiach musiałam się utrzymywać z bycia szwaczką . I ten znój mi obrzydził krawiectwo , myślę, że na zawsze. Na drutach gorliwie wyrabiałam swetry i inne okrycia, co mojego męża irytowało, gdyż popadałam w nadmierne skupienie i uzbrojona w owe druty byłam dla niego nieprzystępna. Następnie zajęło mnie projektowanie wnętrz i mebli . Potem z musu budownictwo .W końcu zaburzenia rozwoju dzieci. Wynika z tego, że hobby mi się zmienia co kilka lat a wymusza to aktualna sytuacja. Można rzec, że życie to moje hobby. A co mi przyniesie, biorę i badam ,oglądam, zgłębiam, przerabiam i odczuwam przy tym radość hobbysty. ( kolejna sprawa do kolekcji ) Choć czasem hobbysta wie, że zdobycz jest tylko dla niego cenna.
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 05:20
        Ma racje Megi, ze hobby sie zmienia co jakis czas w zaleznosci od sytuacji. Najpierw w liceum to byla muzyka (i Lista Przebojow Programu Trzeciego), pewnie dlatego, ze chyba kazdy przez to w jakims stopniu przechodzil, a ze bylo trudno o ambitne nagrania, to tym bardziej dopingowalo, a i stwarzalo preteksty do czestych spotkan z tym jedynym... W tym samym okresie zaczelam zeglowac, lato bez Mazur i zagli byloby zupelnie zmarnowane. Pokochalam tez szanty i gitare przy ognisku (co do dzis zostalo). Na studiach zaczelam sie wspinac, chodzic po jaskiniach i nurkowac. Do dzis zostalo nurkowanie. Dalej niz w Chorwacji tez niestety, podobnie jak Gosia, nie bylam, ale przeciez zycie przede mna :)))! Oprocz tego w kazda zime obowiazkowe sa narty, a rower przez caly rok. Te wszystkie powyzsze to takie raczej hobby sportowe, bo na codzien w domu (oprocz Dzidziulki, ktora tak naprawde jest pasja mego zycia) jest rasowy mastif angielski (wystawiany na wystawach, a jakze), jest Pr.3 w radiu, jest internet no i oczywiscie KSIAZKI. Co do psa - zawsze mi sie wydawalo, ze na wystawy to chodza wyfiokowane stare panny z pudelkami, pekinczykami itp. chcace pokazac swojego piesia wylacznie ze wzgledow snobistycznych, ewentualnie handlowych. Nic bardziej mylnego! To jest super zabawa i spotkanie ludzi, dla wiekszosci ktorych pies to czlonek rodziny i prawdziwe hobby. Naprawde! (To do wiadomosci tych, ktorzy mysleli tak jak ja). A, no i jeszcze jest szydelko, za pomoca ktorego tworze firanki, obrusy, serwety dla siebie i blizszej i dalszej rodziny (chociaz ostatnio jakby mniej czasu... ). A najfajniejsze jest to, ze wszystkie te zainteresowania dzielimy razem z mezem, i to jeszcze bardziej laczy (no, prawie wszystkie, on zamiast szydelka woli sklejac modele...) ;)))
        • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 10:14
          Agutku!Tez kocham szanty ogniska i gitary :))
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 22:12
      Interesuję się ekologią i ochroną środowiska (nie mylić obu pojęć!).Mam bzika na punkcie urządzania wnętrz (dawne marzenia o architekturze).Pasjami czytam książki, gram w kosza oraz jeżdżę na nartach.Nastrój poprawia mi czerwone wino - w tempie rekordowym, a będąc raczej pesymistką muszę pić je często :).Podróże, ciekawi ludzie, niezwykłe znajomości kształtują mnie bardziej niż cokolwiek innego...EWA
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 22:12
      Interesuję się ekologią i ochroną środowiska (nie mylić obu pojęć!).Mam bzika na punkcie urządzania wnętrz (dawne marzenia o architekturze).Pasjami czytam książki, gram w kosza oraz jeżdżę na nartach.Nastrój poprawia mi czerwone wino - w tempie rekordowym, a będąc raczej pesymistką muszę pić je często :).Podróże, ciekawi ludzie, niezwykłe znajomości kształtują mnie bardziej niż cokolwiek innego...EWA
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 22:15
      he dobry temacik. moimi pasjami sa: medycyna, farmacja, kosmetyka, komputery uwilebiam byc na topie z wiadomosciami roznymi z kraju i swiata no i oczywiscie literatura z wyzej wymienonych tematow i troche luznijsza po prostu jakies lekkie czytadelka :))
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 05.10.01, 23:33
      Moja pasja jest przede wszystkim zycie. Kazdego ranka rzucam sie w nie z glowa, z planami, ktore zmieniam co 5 minut, wszystko robie cala soba, spalam sie i moj maz martwi sie ze zostanie wdowcem :)Poza tym jezyki- kocham sie ich uczyc, a ze mam dobre ucho, dosyc szybko dochodze do poziomu komunikacyjnego.Trzy jezyki znam dosyc dobrze, ponad ten poziom, trzy podstawowo. jesli w kazdym miejscu mojego domu nie lezy ksiazka, ktora wlasnie zaczelam czytac, koncze lub do ktorej wracam przy zmywaniu :) jestem chora i szybko zmieniam ten stan.No i woda, przed podstawowke bylam kajtkiem pokladowym, zrobilam patent sternika w liceum i jeszcvze kilka razy poplywalam, ale doszlam do wniosku ze Mazury nie dla mnie a na Morze Egejskie mnie nie stac....I trzy lata temu wzielam sie za naurkowanie, poszlam na kurs z kolezanka ona dala sobie spokoj, a ja w kazdy weekend od marca do pazdziernika pakowalam dzieci i meza, lub tylko najmlodsza corke i jechalam posluchac ciszy. Z cieplych miejsc bylam w Chorwacji tylko, jedlismy konserwy i spalismy na plazy ale warto bylo :)))Teraz tez laze na basen, koledzy do butli nie daja sie dotykac, ale przynajmniej sobie z nimi z faja poplywam :)))) czuje sie wtedy taka lekka :))O dzieciach juz nawet nie pisze ze to moja pasja taka liczba o czyms swiadczy....
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 10:58
      Pasja - ksiazki, zeglarstwo, jazda konna. Ale napisze Wam tez o moim "bziku" - opakowaniach po czekoladach (he he he, wiem, ze czesc z Was pomysli, ze to smieci). Moja kolekcja jest starsza ode mnie (ma ok. 30 lat) i jest w niej ponad 2 tys. opakowan (oczywiscie kazde inne). Nie wiem, dokladnie ile, bo chwilowo nie bardzo mam czas, by poswiecac jej czas.Ale caly czas zbieram, wiec jak mialybyscie ciekawe okazy, to polecam sie!:hello:Marta
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 20:47
        Chi, hi (jak to się w końcu pisze?)newborn, ja i bracia kiedyś też "odziedziczyliśmy" opakowania po czekoladach. Niestety nie byliśmy wytrwali, może dlatego, że w pewnym okresie trudno było czekolady kupić ;-)Dorka
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 12:57
      Definitywnego hobby, jako takiego, nie mam, a co do zainteresowań::hap: książki, choć teraz nie mam już tyle czasu na czytanie, jak kiedyś (np. na studiach książka do czytania włożona w grubaśny podręcznik i rodzice myśleli, że tak ostro wkuwam...):hap: chodzenie do kina, ale na filmy, bo kino to coś zupełnie innego niż film w TV. Ostatnio nie mogę, bo w końcówce ciąży nie jestem w stanie wysiedzieć w niewygodnych fotelach lubelskich kin...:hap: podróże - o tak! Zawsze!:hap: mąż mnie nauczył skakać do wody i nurkować w zeszłe wakacje, strasznie mi się to spodobało. Po "wykurowaniu" się z ciąży ;) bardzo chcę nauczyć się nurkować z butlą (marzą mi się rafy koralowe...):hap: języki obce (jak Gosia 26) 3 w mowie i w piśmie, 3 następne przez zaniedbanie już tylko biernie, ale nie spocznę na laurach, zwłaszcza, że to hobby łączę z pracą w postaci tłumaczenia książek:hap: Agutek napisała, że każdy z nas przechodził przez fascynację Listą Przebojów Trójki - ja też to miałam - zaczęłam słuchać w lipcu 1987 i słuchałam nieprzerwanie wszystkich wydań do lata 1995 roku. Jak gdzieś wyjeżdżałam, to rodzice nagrywali mi Listę! A w erze przed kserokopiarkami notowania od początku Listy do 87 roku przepisałam ręcznie od mojej koleżanki, która wcześniej się tym interesowała... Poza tym chciałam być radiowcem jak Niedźwiedź i nawet przez trochę pracowałam w lubelskim radiu... Ach, to były czasy... Fajnie powspominać...:hap: zbieram też przepisy kulinarne, choć znacznie rzadziej je wykorzystuję, za to lubię je czytać...Kasia R
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 18:41
        Kiedyś sto lat temu (czytaj:zanim pojawiły się dzieci) łażenie po górach.Choć trzeba przyznać że udało nam się kilka wyczynów wspólnie z maluchami.Justynkę np. gdy miała 11 mies. wywieżliżmy na foteliku na rowerze górskim do doliny Chochołowskiej aż pod schronisko...Co niektórzy mijający nas turyści patrzyli na nas wręcz z naganą -tak dzieckiem telepać! A małej się podobało! Teraz marzą nam się Karkonosze i Izerskie łaziliśmy tam zaraz po ślubie, eech, rozmarzyłam się..A poza tym to jeszcze:dobre kino,książka oczywiście , nieziszczone plany-pedagogika specjalna,ale teraz już chyba bym nie mogła-wystarczy mi to co musiałam się nauczyć w tym temacie ze względu na chorobę Justynki.No i niewielka kolekcja figurek jamnikow w liczbie 18 a to wszystko z tęsknoty z żywym,ale i taki mam nadzieję , kiedyś w naszej rodzince zagości :)
      • Gość edziecko: usia Re: Nasze hobby zupełnie nie na temat IP: *.* 08.10.01, 08:30
        Kasiu, wraca mi kazdy list do Ciebie, coś zdrowo ten Twój namieszał :)
        • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby zupełnie nie na temat - do Urszzuli IP: *.* 09.10.01, 18:04
          Pisalam do Ciebie wczoraj z innego priva. I co, czyzby z innego e-maila tez nie doszlo????? To moze jednak nie Moj namieszal, tylko Twoja skrzynka nadawcza sie buntuje???????Kasia R
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 16:58
      Dorka,od niedawna bo od kilku m-cy moje hobby to wszelkie książki, publikacje, magazyny, strony wwww i wszelakie linki dot. ciąży i dziecka. To takie nowe hobby :) A poza tym moje największe hobby od lat to muzyka jazzowa.Wogóle jestem fanem dobrej muzyzki i czystego brzmienia. Stąd zapędy do drogiego sprzętu audio.Moja kolekcja płyt CD wynosi 295 sztuk. To taka mania kolekcjonowania płyt CD, szalenie droga mania ale trudna do opanowania. Poza tym współczesne kino. I tu oboje z mężem śledzimy wszystkie nowości filmowe i zaraz spieszymy z obejrzeniem co bardziej wartościowych pozycji.Do tego fotografia i tzw eksperymenty ze zdjęciami - bardzotwórcze hobby, przynosi mi dużo satysfakcji i zabawyGromadzę starocie, mam świra na punkcie bibelotów. Układam z nich różnego rodzaju kompozycje ale dzięki nim w domu panuje swojego rodzaju ciepły klimat.A jeszcze kiedyś byłam dzikim zbieraczem książek kulinarnych, których jest ponad 300 pozycji bo można powiedzieć ze lubię gotować. A co do groamdzenia wszelakich ksiażek to mam zakaz od męża bo nie ma ich już gdzie składować. :( :fou:Pozdrawiam Anja
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 20:37
        Anja, masz coś wspólnego z KvM!Kristo Audiofil - tak powinien się nazywać. Pamiętam, jak zaprowadził mnie do sklepu z dobrym sprzętem i pokojem do odsłuchu. Nie wierzyłam, że można usłyszeć różnicę w brzmieniu tego samego utworu (płyty) granego na sprzęcie podłączanego w różnych konfiguracjach: ten sam odtwarzacz, a inny wzmacniacz, kolumny, lub odwrotnie. To było niesamowite. Podzielam więc zamiłowanie KvM do jakości brzmienia, a co za tym idzie - do okresowych wymianek w sprzęcie.Również lubimy dobrą muzykę i jazzowe brzmienia (ale nie jesteśmy znawcami). W sumie muzyczne upodobania mamy szerokie - z każdego "szlachetnego" gatunku po trochu - z jednego mniej, z innego więcej.A co do książek - Krzysiek śmieje się ze mnie, że mam ich tyle, a nie mam czasu, żeby je czytać. Wstyd przyznać - stoi kilka, które tylko przejrzałam, ale mnóstwo jest takich przeczytanych po kilka-kilkanaście razy. Pozdrawiam:-) Dorka :-)
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 19:45
      Kocham czytać, zwłaszcza teraz gdyż moja mała jest "ksiązkowym" bobasem. Druga pasja to muzyka latynoska : tropical, salsa, rock, pop,underground( Molotov jest super), film. Ściągnełam całą masę MP3. Ostatnio zaś napadło mnie i przeglądam strony angielskich pośredników nieruchomości. Szukam ładnych kamiennych wiejskich lub małomiasteczkowych domków, chyba pod wpływem książek Herriota. Może kiedyś zagram w Totka. Czy może wy też macie takie zwariowane pasje?Kruszynka
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 20:10
        Ja o tym akurat nie pisałam ale mam taka pasję, To jest jakby to nazwać???? Włóczęgostwo???Chyba tak. Ja nie lubię planowanych wyjazdów. Uwielbiam tzw wyjazdy na żywioł. Gdyby nie praca to pewnie była bym włóczykijem ;) Nawet teraz pomimo ciąży wakacje spędziłam na zwiedzaniu dziur, łazikowaniu i wynajdowaniu ciekawych miejsc wzdłuż zachodniopomorskiego wybrzeża. Do tego nie potrzeba wiele, troche samozaparcia, dobra orientacja w terenie, dobra mapa samochodowa i oczywiscie odporność na niewygody. A frajda jest niesłychana!!!! W ten sposób "zaliczyliśmy" z mężem prawie całą Polskę. jak tylko maluch się urodzi to na plecy go i dalej w drogę....Pozdrawiam Anja
        • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 21:00
          Dorka,u nas właśnie jest miejsce do odsłuchu. Nie powiem kolumny i sprzęt zarżnęły nas finansowo. Kolumny robiliśmy na zamówienie więc są najważniejszym sprzętem w naszym domu. To nasza chluba A mój mąż zrobił kino domowe i teraz mamy kompletny odlot.To prawda na punkcie sprzętu audio mamy całkowitego świra, a sąsiedzi patrzą na nas trochę z przerażeniem.Pozdrawiam wszystkich audiofili i zbzikowanych pasjonatów.Anja :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 20:43
      Dziewczyny, czyż to nie wspaniałe, że wiele zainteresowań się "dubluje" u innych?I są to wyjątkowe "bziki"!Widzicie? KvM miał rację mówiąc, że zaglądają tu wyjątkowi, nietuzinkowi ludzie!
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 06.10.01, 21:57
      Już kilka dziewczy zauważyło, że zainteresowania zmieniają się w ciągu lat w zależności od sytuacji, czy potrzeb.To mi przypomniało moje hobby z dzieciństwa - miałam taki zeszyt, w który wklejałam naklejki z wizerunkami ptaków, wycięte z kolorowych czasopism zdjęcia różnych zwierząt. Podpisywałam je skrzętnie i byłam małym "znawcą-zoologiem".Rozpoznawałam też głosy ptaków leśnych. W ogóle uwielbiałam przyrodę, co zostało mi do dziś.Jako dziecko lubiłam też muzykę.W wieku 13 lat, zaraziwszy się od braci, zaczęłam słuchać metalu - z wiekiem coraz mocniejszego i ostrzejszego, nie rezygnując z zamiłowania do poezji śpiewanej ( Marka Grechuty, młodej Maryli Rodowicz, E. Adamiak, piosenek Stachury w różnych wykonaniach, itp.). Nauczyłam się (podglądając braci) grać na gitarze i pokochałam wspólne śpiewania (to akurat u nas rodzinne).W wieku licealnym jeździłam na Famę do Świnoujścia i tam m.in. zetknęłam się z muzyką Andów (tak to określę dla zróżnicowania). Dostałam świra na punkcie książek o kulturach prekolumbijskich. Jednocześnie interesowałam się kulturą Indian Ameryki Północnej. I zaczął się totalny odlot... Od dziecka lubiłam koraliki i ozdóbki, toteż miałam już małe zapasy, które skwapliwie wykorzystałam do zrobienia pierwszych wisiorków. Produkowałam naszyjniki z gotowych korali, kamieni półszlachetnych, wymyślałam amulety z różnymi motywami (ptak grzmotu, kruk, symbole indian północnych i południowych). Gdy już byłam w studium nauczania początkowego, kilka nocy spędziłam na ręcznym szyciu skórkowej "torby indiańskiej" i ozdabianiu jej. Ukradł mi ją jakiś gnojek.W wieku 20 lat zauroczenie muzyką andyjską rozszerzyło się o muzykę wenezuelską, kubańską i tzw. latynoską (Pozdrowienia dla Kruszynki)i latynosko-afrykańską. Uwielbiam i czuję całą sobą te rytmy. Kocham tańczyć salsę, merengue... (Uwielbiam tańczyć z KvM ). Trudno było kupić w Szczecinie płyty z dobrą muzyką latynoską, dlatego ja nagrywałam niedzielne audycje poświęcone tej muzyce.Moją prawdziwą miłością jest flamenco - od lat marzę, żeby nauczyć się tańczyć i śpiewać. Od dziecka darzę ciepłem jęz. hiszpański (to przez tatę), zafascynowała mnie Andaluzja, Federiko Garcia-Lorca, no i oczywiście muzyka. Gosiu26 jak Ty się uczysz języków? Ja, mimo wielu podejść nie opanowałam hiszpańskiego, chociaż wiem, że łatwo bym się nauczyła (śpiewam po hiszpańsku, ale mówić nie umiem). Za mało samozaparcia?Lubię też wycieczki rowerowe, łazikowanie i odkrywanie ciekawych "uroczysk". Lubię stare drewniane, lub kamienne kościółki, stare wioski , malowane domy i płoty (ach Mołdawia), lubię słuchać na żywo kapel ludowych i starszych ludzi mówiących dialektem swojego regionu. O rany, ale się rozpisałam ;-):-) Dorka :-)
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 07.10.01, 20:35
        Dorka, po pierwsze mam do nich zdolnosci po prostu :)MOja metoda jest myslenie w danym jezyku,grzebie w poszukiwaniu slowek tych takich codziennych i najprostrzych, albo mecze znajomych, lektorow, czy tam kto mi sie nawinie. Po kilku miesiacach takich wysylkow jestem w stanie przeprowadzic niewprawna i niegramatyczna rozmowe na codzienne tematy, przejrzec gazete itp. Hiszpanski strasznie myli mi sie z wloskim i francuskim :)) wiec sobie odpuscilam. Jeszcze jedna sprawa jest taka, ze kazdego nastepnego jezyka nauczyc sie jest latwiej. Pociesze cie pewnie mowiac ze moj maz dobrze zna angielski a wloskiego uczylsie rok i na wakacjach to ja uzywalam mieszanki francuskiego i laciny :)) a nie on wloskiego :))Buziaki
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 10:18
        Dorka, w odpowiedzi na wcześniejszy post: pisze się hi, hi, cha, cha, oraz ha! gdy jest pojedyńcze o ile nie zmieniło soię od czasu, dgy to zgłębiałam.Za to mam pytanie: kiedy byłaś w Mołdawii, jakim środkiem transportu i w ogóle czy wartoruda kasia
        • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 12.10.01, 06:35
          Do Mołdawii zawsze warto!!!!!!!!!Przepiękne krajobrazy, a zwiedzać też na pewno jest co (mam na myśli zabytki, miasteczka...).Ja docelowo jechałam do siostry mojego dziadka (od strony mamy) - Mołdawianki z krwi i kości. Mieszka na wsi Staryje Kłokoczany. Wioseczki są przepiękne - malowane domy, płoty, prawdziwe studnie obudowane drewnem (malowanym), studnie z żurawiami...Byłam jeszcze w "stolycy" - Kiszyniewie, ale jakoś nie zapadła mi w pamięć - prócz jednego sklepu wielobranżowego, w którym nic nie było. He, bo ja tam pojechałam (z tatą i dziadkiem) w wieku 17 lat - przy końcu poprzedniego świetlanego ustroju.Przez Polskę jechało się kuszetką do Przemyśla. Potem do Medyki. A dalej okropnym wagonem przez Lwów (widziałam tylko stację :-( ). W Czerniowcach do "PKS-u" i w drogę di Cioci Tani... Teraz pojechałabym samochodem...:-) Dorka :-)
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 07.10.01, 21:41
      Witam Zawsze uważałam się za człowieka bez "hobby". Moje zainteresowania zmieniały sie jak pory roku. Kolezanki w podstawówce zbierały znaczki (puszki), słuchały danej muzyki, uwielbiały harcerstwo czy np. taniec. A ja, jak pszczółka z kwiatka na kwiatek to znaczki to papierki po gumach do zucia :) to cos tam... Bedąc w I klasie Liceum zmarł mój kochany wujek ... niezwykły człowiek .. "Odziedziczyłam" po nim kolekcje kart z reprodukcjami i od tamtej pory malarstwo stało się moja pierwszą pasją :)) Potem poznałam człowieka, z którym zjeździłam cała Polske - uwielbiałam poznawac te miasta i miasteczka, o których rzadko kto wie. Następnie na mojej drodze stanął moj obecy mąz :( Zrobił mi tę przysługę ze zasiał we mnie miłosc do akwarystyki. Juz nie twierdze tak jak kiedyś, że ryba to nie zwierze które mogłoby być pupilem, że nie da sie tego dotknać i pogłaskac. Sama przyjemność tkwi obserwacji ich zachowań choc nic mnie bardziej nie denerwuje niż stawianie przez mojego małżonka ryb ponad rodzinę. Po za tym gotowanie ...kuchnia ...jak ja to uwielbiam robić.I oczywiście największe hobby mojego życia - mój ukochany mężczyzna ...mój syn... Kubuś Pozdrawiam Kassia
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 08.10.01, 06:34
      1. Muzyka! Prawie każdy gatunek, każdy instrument! To jest po prostu absolut, nie ma na świecie prawie nic równie pięknego (chodzi o rzeczy materialne). Szczególnie: Bach i Handel (ale - niespodzianka - raczej utwory orkiestrowe niż organowe), soul i R"n"B, rock progresywny (King Crimson, ach ach), gitara klasyczna, smooth jazz...i nie pamiętam co jeszcze, ale ja mam takiego świra, że często płaczę przy jakimś piękniejszym utworze...tak mam od dziecka, wtedy podobno ryczałam w kościele w czasie Wielkiego Postu ;-)2. Fantastyka i science fiction - własciwie nauczyłam się czytać na "Bajkach robotów" Lema, w później to już rzadko sięgałam po inne gatunki literatury. Szczególnie Vonnegut, Dick, oczywiście Sapkowski, Sheckley, Pohl, i tak dalej i tak dalej...3. Kajaki górskie - niestety, już dwa lata nie płynęłam tą skorupą po Popradzie (ciąża i małe dzieciątko) ale może w przyszłym roku - walka z naturą i watą szklaną jest piękna.Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość edziecko: usia Re: Nasze hobby IP: *.* 08.10.01, 08:19
      Ja uwielbiam robótki reczne - to znaczy szydełkowanie, robienie na drutach, czasami haft (ale musze być zdeterminowana). Do tego szyję, głównie dla Laury, a dla nas drobne poprawki - bo w tej chwili nie mam czasu. Mam ponad 100 roslin doniczkowych + dżungla na balkonie. Do tego jestem śmieciarz-zbieracz (okreslenie Darka). Zbierałam stare butelki (mam ponad 120), młynki, nawet karty telefoniczne.Ale to zabrzmiało........wiem jedno, jak cos sie lubi, to nie szkoda na to czasu.Aha, uwielbiam remonty - malowanie, przemeblowanie itp. Pozdrawiam.
      • Gość edziecko: usia Re: Nasze hobby IP: *.* 08.10.01, 08:42
        a... zapomniałam o rozrywkach nieręcznych - nałogowo czytam, wszystko, co mi wpadnie w ręce (chyba niedługo wystartuję w Milionerach),włóczęgostwo - zwłaszcza rowerowe, kocham pływać, zwłaszcza w basenach olimpijskich, ekologia i ochrona środowiska zpowodowały, że skończyłam biologie i pracuję jako biochemik .Nie macie pojęcia, jak sie ucieszyłam, że ktoś odróżnia te pojęcia - ekologia to ekologia, a ochrona to sozologia.Aha, dawno, dawno temu, nałogowo tańczylismy (z mężem i nie tylko), ach, jak mi żal tego tańca......Ale jak Laura podrośnie....to może...
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 08.10.01, 08:58
      Pozwolę sobie wrzucić swoje trzy grosiki, a więc:1. książki, książki i jeszcze raz książki - uwielbiam je czytać , kocham ich zapach, lubię patrzeć jak stoją na półkach, przepadam za księgarniami, zwłaszcza wczesną jesienią, kiedy zapach w nich jest taki wybitnie specyficzny. Spektrum zainteresowań szerokie, w dużej mierze zależy od nastroju chwili. Przy okazji - dziewczyny, czytelniczki - w salonie jest temat (och jaka jestem dumna, bo to ja go założylam): książka na niepogodę. Zapraszam, przyjdzcie, podzielcie się swoimi typami.2. Gotowanie - a raczej kulinarne eksperymentowanie - nie potrafię ugotować rosołu, ale forszmak debreczeński wychodzi mi palce lizać. Generalnie - im cos oryginalniejszego tym lepiej dla mnie. Rozkładam się na prostych potrawach. I od kilku lat namiętnie kupuję książki kucharskie.3. Białe wino - w czasie ciąży czerwone. Lubię wieczorem siąsc przy lampce wina i uspokoić się wewnętrznie.4. A propos uspokojenia wewnętrznego - psychologia, a zwłaszca książki o pozytywnym mysleniu i rozwoju duchowym. Wiem, że dla wielu są warte psu na budę. Ale mi, swego czasu, taka systematyczna praca nad sobą, pomogła wyjsc z poważnej życiowej opresji i to kim jestem teraz, jak żyję, co robię - to żniwo tamtych pozytywnych iluminacji. Jakby co - polecam się.5. Od czasu do czasu wieczorna kąpiel w aromatycznym olejku i maseczką na twarzy.6. Kwiaty, rosliny doniczkowe - mam chyba do nich dobrą rękę, bo rosną iscie imponująco. Zachęcona mym botanicznym sukcesem, mam zamiar w przyszłym roku poważnie zająć się ogrodem.7. No i nie może na tej liscie zabraknąć internetu, a zwłaszca edziecka i toczących się tutaj dyskusji.
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 08:41
      Studiuje hobbistycznie filozofię, no bo jak to nazwać? Przecież nie dla kariery, uwielbiam poznawać sredniowiecze i wszystko co tam się działo :-);malarstwo, a raczej rysunek węglem, ołówkiem...Rajdy samochodowe, na które jeździłam jescze z małym dzieckiem (tzn dopuki nie zaczął biegać); zloty volvo-maniaków i wogóle wszystkie volva!!! ;sztuka kulinarna a najlepiej standardy kuchni polskiej;poezja śpiewana namiętnie śpiewana kiedyś przy ogniskach, obecnie ogniska :hot: "si" omijam z dzieckiem łukiem szerokim;numerologia i feng-shui;"radiostacja" czyli rozgłośnia harcerska!!! :hap:Kazik i KULT,Almodovar i Lynch,zbieractwo? : zbieram diety :-) które zastosowałam z mniejszym bądz większym skutkiem;do moich pasji należy także- a jakże sztuka erotyczna...:love: no wiecie sex ...i jestem świrnięta :crazy: na punkcie syneczka Franeczka
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 13:38
      No to teraz ja:ja mam "bzika" na punkcie roslin doniczkowych, a zwłaszcza fiołków afrykańskich! I to do tego stopnia, że - ponieważ nie stac mnnie na kupowanie co troche innego koloru - podkradam czasami listki na zaszczepki! ALe dzięki temu mam ich w domu aż ......... 53!!! Każdy inny!!! W ogóle mam pełno kwiatów, dosłownie w każdym kącie! Szkoda, że teraz musiałam parę wyrzucić, bo z braku czasu (Zuzia jest baaardzo absorbujaca) zapomniałam je podlać. Dobrze, że mój mąż dzielnie mi w tym pomaga, chociaż zawsze rzuca zdanie typu: "przez te twoje kwiatki to ja nie będę miał niedługo czym oddychać - cały tlen mi zabiorą!"KIKA
      • Gość edziecko: usia Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 16:04
        Kika, witamy w klubie! Mój straszy, że kupi maczetę, żeby swobodnie przejśc na balkon.a na balkonie mam dżunglę, która jest obiektem zazdrości i podziwu całego osiedla.a jacy u nas mieszkają mili i inteligentni ludzie!Chwalą mój balkon i natychmiast zyskują moją sympatię, z czego Ten Facet zawsze sie śmieje.Fiołki też kradnę.Gdzie mieszkasz? Może drobną wymianę zaszczepek dałoby się uskutecznić? Niech żyje rozmnażanie wegetatywne!!!My nie kradniemy, my wspomagamy naturę, ja, biolog , to mówię!
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 18:09
      A ja uwielbiam "Scrabble" :crazy: :crazy: :crazy:Od kiedy odkryłam ,że można grać w sieci mąż chodzi z naburmuszoną miną ;)Oprócz tego książki i kino,w czasach młodości ;) zdarzało mi się zaliczać dwa seanse w sobotę i nikt mnie nie przekona że film obejrzany na video, DVD ma ten sam urok .Pozdrawiam ,Gosia :hello:
      • Gość edziecko: Dominika Re: Nasze hobby IP: *.* 09.10.01, 20:09
        Ja też mam kilka "świrków"Pierwszy to las - dlatego z wykształcenia jestem leśnikiemDrugi to zwierzęta - mam do nich niesamowite serce i przez mój dom przewinęły się najróżniejsze okazy fauny. W tej chwili mam tylko psa rasy Cairn Terier. Do tego dochodzi jazda konna, żeglarstwo i moja wielka miłość - Bieszczady - jak dla mnie najpiękniejsze polskie góry. Hoduję też namiętnie kwiaty doniczkowe (ze względu na to że nie mam warunków na wychodowanie lasu w domu hi hi. No i oczywiście moja obecna największa pasja - Krzyś nasz synek (ale w tym chyba nie jestem orginalna).
        • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 10.10.01, 07:32
          Cześć Dominiko,może trochę obok tematu. Byłam w Bieszczadach tylko raz, ale strasznie mi się podobały. Niestety mój mąż jest uparty jak osoioł i mimo, że nigdy tam nie był nie udawało mi się go przekonać na wyjazd, aż do teraz. Niespodziewanie wyraził chęć wyjazdu właśnie w Bieszczady. W związku z tym może masz namiar na jakieś fajne i niedrogie kwatery. Nie muszą być luksusowe, ale żeby był dostęp do łazienki i możliwość zagotowania wody, bo mamy 8 - miesięczną córeczkę.Żeby wszystkich nie zanudzać podaję mój mail ljaworowska@sampo.pl.Jeszcze odnośnie żeglarstwa. Czy pływałaś z dzieckiem?Pozdrawiam,Ludek
    • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 10.10.01, 08:38
      moje hobbies w stanie uśpienia od jakiegoś czasu, z marzeniami że kiedyś się obudzą:- malowanie- gra na gitarze klasycznej- robienie na drutach, szycie - nauka francuskiego- nurkowanie- czytanie literatury wszelakiejaktualnie:- czytanie gazetek o dzieciach, edziecka (nałogowo!) to na razie teoretyczne hobby, może za pół roku-rok zrobi się praktyczne :bic:- prawo- pływanie
      • Gość edziecko: guest Re: Nasze hobby IP: *.* 12.10.01, 08:46
        Moje hobby, a nawet więcej niż hobby, leży niestety za szafą i się kurzy :(A są to skrzypce, skończyłam średnią szkołę muzyczną i jeszcze przez całe (niemuzyczne...) studia udawało mi się grać w różnych zespołach kameralnych. Uwielbiam Mozarta i Beethovena... A może któraś z Was chciałaby i mogła wspólnie pomuzykować, albo może zna kogoś w podobnej do mnie sytuacji?Oprócz muzyki jest dziennikarstwo, też w stanie uśpienia, zimą narty, a latem góry.PozdrawiamZuza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja