Dodaj do ulubionych

OSTATNI POST:)

IP: *.* 19.10.01, 10:43
Ostatnio mialam sporo czasu bo bylam chora dlatego odwiedzalam wasze pasjonujace forumsmileTeraz wracam oczywiscie do studiowania bardziej podniecajacej literatury, ale wlasnie wczorwaj wieczorem ubawilam sie do lez.Czytalam pazdziernikowego Businessmana i doszlam do ostatniej strony z listami czytelnikow. Otoz ludzie wypowiadali sie nt. wydania lipcowego w ktorym tematem przewodnim byly liderki biznesu (Maria Wisniewska prezes PKO SA, Wanda Rapaczynska z Agory itp.). Wiecie jakie byly komentarza? hihiFacet napisal, ze sa to kobiety ekscytujace, niezalezne i piekne; nalezy je podziwiac i nasladowac.A co napisala kobieta? 1. "kobiety businesswomen to wynaturzenie"2. Postulat do liderek:" ale to my, kobiety babrzace sie w zupkach i kupkach wychowujemy przyszlych wielkich lekarzy, ktorzy za 30 lat jak bedziecie schorowane w szpitalu podadza wam szklenke wody"Od razu pomyslalam o forum e-dzieckosmile)))Kobitka dospiewala sobie: ze jak businesswoam to bez dzieci (o ile wiem wiekszosc z nich ma dzieci).Poza tym mysle, ze dziecko "liderki biznesu" ma wieksze szanse na bycie dobrym lekarzem (pieniadze, najlepsze studia, znajomosci, latwosc w znalezieniu pracy jako dziecko kogos znanego itd.) W domu dziecka businesswoman nie ma klotni i problemow zwiazanych z brakiem szmalu (a jak wiadomo gdy nie ma co do garnka wlozyc trudno o spokoj, szczescie i milosc w rodzinie). Dziecko mamy szanowananej i podziwianej, ambitnej, znanej itd.wychowywane w duchu sukcesu i pracy, samo prawdopodobnie bedzie podobnie ambitne, zaradne itd.Komentarz tej szarej, zapracowanej, babrzacej sie w kupkach i zupkach kobiety byl smieszny i zalosny.O ile urodzenie dziecka jest czyms normalnym,zwyczajnym, powszechnym, to bycie Pania Maria Wisniewska Prezesem PKO SA, zadbana , zdolna i zarabiajaca ponad 200 000 zl brutto miesiecznie (tak, tak dane z Gazety Bankowej)jest czyms niepowtarzalnym. A dzieci to pani Maria moglaby rodzic co roku i miec 20 jakby chciala, ale chciala boodajze jedno czy dwasmile))Tak mnie ta kobieta rozsmieszyla, podpisala sie Sonia czy jakos tak. Moze to ktoras z Was?Ktos skomentowal ja, ze zazdrosc ludzka nie ma granic.A ja wracam spokojnie do codziennych zajec i pomysle o dziecku za 5-6 latsmilePS. Rozmawialam w sobote z koleznaka, ktora wlasnie urodzila drugie dziecko (34 lata). Pierwsze miala w wieku 23 i wiecie co powiedziala, ze teraz jest normlana, dojrzala kobieta, podchodzi co dziecka racjonalnie, normalnie pracuje, normalnie zyje. A jak miala 23 lata i bobasa to caly czas dostawala swira, nakupila miliard niepotrzebnych rzeczy, 24 h na dobe myslala o dziecku, rzucila studia itd.w koncu maz ja zostawil.Byla mloda, niedojrzala siksa wrzeszczaca na meza , ze nie ma dla niej czasu, czepiajaca sie wszystkiego i wszytkich; miala depresje, przytyla i nie mogla zchudnac, slowem wszelkie nieszczescia swiata.Uwaza, ze wspaniale robie, ze czekam z dzieckiem, bo gdyby ona miala cofnac czas to wolalaby teraz urodzic i jedno i drugie.....ale pewnie pomyslicie, ze ona to tez wirtualny tworsmile)))
Obserwuj wątek
    • Gość: usia Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 10:48
      Znam gorsze nieszczęscia świata.....
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:09
        Madziu2,wszystko jest kwestią dojrzałości emocjonalnej kobiety i jej partnera . Taką dojrzałość osiąga każdy z nas indywidualnie. Najlepiej byłoby aby oboje partnerzy byli równocześnie wystarczająco dojrzali do założenia rodziny.Pozdrawiam Anja
    • Gość: usia Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 10:54
      I do tego widać, że czytujesz Forum wybiórczo, bo w innym przypadku wiedziałabyś, że są wśród nas bardzo wartościowe osoby - i bogate (wewnetrznie) i robiace tzw. kariery (wiele z nas pracuje naukowo), na stanowiskach i matki, którym tylko mozna zazdrościc ciepła, miłosci i wrazliwości.a twierdzenie, że w bogatym domu nie ma kłótni jest za przeproszeniem głupie.Rozumując w ten sposób mozna dojść do wniosku, że w ubozszych wszyscy się żrą i wyrywają sobie ostatnie kęsy pozywienia....Szkoda gadać, żałuję, że sie dałam sprowokować...ale się wkurzyłam.To może wina migreny - jak Polaka cos boli, to zły..
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:07
        Urszula - daj sobie spokój! Tylko niepotrzebnie się denerwujesz i wdajesz w dyskusje mało konstruktywne, bo Madzia2 to osoba, która zawsze ma rację, więc szkoda walić w te klawiaturę. Porównajcie chociażby bardziej konstruktywne i grzeczne dyskusje z równie kontrowejsywnym KvM.Tak na marginesie - bywałam kiedys na wielu forach i zawsze prędzej czy później pojawiał się mąciciel. I nie mam tu wcale na mysli tego, że zawsze trzeba nam przyklaskiwać i z nami się zgadzać, ale Madzia2 po prostu nas prowokuje, a my niestety dajemy się prowokować. Przeszlismy etap ostrej krytyki, etraz następuje etap - żegnam się z wami (vide tytuł tego wątku). Etap trzeci- Madzia2 najprawdopodobniej ujawni się jako Kasia, Basia lubi inna Stasia i zacznie się od nowa. Metoda? Ignorować. Bo ja osobiscie dosyc mam wszechwiedzy i mentorstwa Madzi. Sprowokowana Lilly vel LidkaPS> Jestem osobą tolerancyjną. Ale nie toleruję ludzi niegrzecznych i tych, którzy mnie obrażają.
        • Gość: usia Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:24
          Lilly mam migrene i jestem zła jak pies. dlatego dałam sie sprowokować. Gdyby nie fakt, że mam nieco nabytej kultury klęłabym jak szewc.i musze skończyc pisać, bo mnie znowu złość chyta.Cieszę się, że myslisz pobobnie jak ja.A co do KvM masz rację, z nim można polemizować i jest kulturalny.I czasami przyzna człowiekowi rację.
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:07
        > Twierdzenie, ze w bogatym domu nie ma kłótni jest za przeproszeniem głupie.A kto tak napisal Ulu? Bo ja napislam, ze w bogatym domu nie ma klotni O PIENIADZE a nie ze wogole nie ma klotniTwoj kaganek nauki chyba gasniesmile)))
        • Gość: usia Re: OSTATNI POST IP: *.* 19.10.01, 11:17
          Owszem, już dawno wygasł z bezsilności. I w związku z tym nie będę się więcej wypowiadać.Kto mnie zna , ten zrozumie. I przestań przesyłać uśmieszki pod swymi zjadliwymi wypowiedziami.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:16
      Madzia2, jesli to jeszcze przeczytasz...ja chciałabym tylko żebyś zapamiętała, że świat nie jest czarno-biały. Każda z nas, niezależnie od wieku, sytuacji finansowej, zawodowej, wykształcenia itp. ma takie same szanse zostać dobrą albo złą matką. Kluczem jest dojrzałość. Czasem nabywamy jej przez planowanie i naukę, a czasem znienacka życie stawia nas w takiej sytuacji, że dojrzewamy w oka mgnieniu. Aha, ta kobieta, którą cytowałaś też mocno przesadziła. Wiesz dlaczego? Bo również widzi czarno-biało. Bo życie to funkcja wielu zmiennych. Madziu, życzę, żeby udało Ci się zrealizować swoje plany. Bo to piękna sprawa mieć poukładane życie. I życzę Ci też abyś potrafiła zrozumieć tych, którym się nie powiodło , albo chwilowo są w dołku, albo mieli czelność okazać trochę słabości. Pozdrawiam - kobieta pracująca, jednocześnie matka, żona i kochanka (tego samego faceta, żeby nie było nieporozumień ;-)), kucharka, gitarzystka i zmieniaczka do pampersów ;-) - ogólnie szczęśliwa, mimo okazjonalnych dołków
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:17
        Adziu - jak Ty to ładnie napisałas. Podpisuję się pod tym. PS. Budowa wre?
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-do lilly IP: *.* 19.10.01, 11:19
          noooo! Ale jesteśmy podkręceni! Mamy piwnice rozmiaru Lochów Watykańskich, szalunki pod pierwszą płytę - jutro albo w poniedziałek przyjedzie grucha.Kurczę, ja bym się tak już przeprowadziła!!Pozdrawiam Agnieszka
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:18
      Jesteś żałosna. Nie masz żadnego doświadczenia a zabierasz głos. Gdybyśmy chciały usłyszeć suche fakty i trochę teorii to poczytałybyśmy gazety. Masz zero pojęcia i życiu, wychowywaniu dzieci i życiu rodzinnym a zabierasz głos. Jesteś po prostu śmieszna i żałosna. Wygłaszasz nudne poglądy na temat życia. Moja koleżanka podsunęła mi dobry pomysł, jak chcesz założyć forum pyskówek to napisz nowy post pt:"FORUM PYSKÓWEK - MADZIA 2 - NAPISZ DO MNIE". Napisałaś: "Komentarz tej szarej, zapracowanej babrzącej się w kupkach i zupkach kobiety był śmieszny i żałosny...". A czy pomyślałaś PRZEMĄDRA ISTOTO, że ciebie też ktoś wychował, ktoś się babrał w twoich kupkach i zupkach. Chyba miałaś mamę która cię wychowywała??? I ponoć ty wielce planująca przyszła mamo (O ZGROZO, BIEDNE BĘDZIE TWE DZIECIĘ, GDY NIE BĘDZIE CHCIAŁO ZROBIĆ KUPKI W OKREŚLONEJ MINUCIE I O OKREŚLONYM KOLORKU)też będziesz kiedyś chciała mieć dziecko. Więc też będziesz się babrać w kupkach i zupkach. Przykro mi że dałam się wkurzyć ale twoja głupota wprost zwala z nóg. Asik
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:19
      Nie wiem czy to odpowiedż na wypowiedź Madzi2, czy piszę tak dla samej siebie, ale chciałabym powiedzieć, że ja urodziłam swoje dziecko będąc młodszą od koleżanki Madzi, a mimo to skończyłam studia, mam świetną pracę (bez znajomości mamy), kochającego męża, nie jestem gruba, zaniedbana i znerwicowana, a teraz czekam na drugiego dzidziusia. Tak więc Madziu można być szczęśliwym prowadząc życie inne niż Twoje, nie trzeba pochodzić z marginesu społecznego, żeby rodzić dzieci przed 30 rokiem życia. Ale widzę też, że nie wystarczy skończyć studiów i myśleć o sobie, że jest się b. inteligentnym, żeby umieć patrzeć na ludzi i cieszyć się z ich różnorodności, żeby szanować wybory innych itd.Madzi życzę, żeby udało jej się zrealizować wszystkie życiowe plany i żeby za 5 lat, kiedy będzie czekała na swoje maleństwo wróciła na to forum, ciekawa jestem czy będzie tak samo surowa?Pozdrawiam. Ewa
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) mam nadzieję IP: *.* 19.10.01, 11:23
      Każdy ma prawo sam decydować o swoim życiu. Taka Madziu jesteś dumna, że masz wybór.... dlaczego innym nie pozostawisz tego wyboru. Myślę, że właśnie ty jesteś bardzo niedojrzała skoro potrafisz tylko krytykować. Życzę ci, abyś potrafiła odnaleźć w życiu siebie a nie tylko pieniądze. U mnie w domu nigdy pieniędzy nie brakowało, mam bardzo dobrze płatną pracę ( co dla ciebie przcież jest bardzo istotne) ale nigdy nie przyszło mi do głowy naśmiewac się czy złośliwie komentować kobiet, które wybrały siedzenie w domu i inny sposób zajmowania się rodziną. Myślę, że Twój problem to kwestia wartości, które nie zostały ci przekazane w dzieciństwie!!! BARDZO MI PRZYKRO, że w twoim domu były ciągłe kłótnie na temat szmalu!
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) mam nadzieję do MIRIAM IP: *.* 19.10.01, 11:47
        U mnie w domu nigdy nie bylo klotni na temat szmalu. Nie mam pojecia gdzie doczytalas sie czegos takiegosmile
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) mam nadzieję do MIRIAM IP: *.* 26.10.01, 14:08
          Skoro jesteś takim ekspertem od kłótni w biednych rodzinach to nasuwa się to samo przez się.
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) mam nadzieję do Uli IP: *.* 19.10.01, 11:53
        Ula Ty daj sobie spokój!!!!!Nic tak nie uczy tolerancji jak własne doświadczenia - daj Madzi czas. Ona praktycznie nie ma żadnych własnych doświadczeń - gdzieś widziała, gdzieś słyszała a my tu z tym polemizujemy. Pozdrawiam Anja
        • Gość: guest Re:DO MADZI2 IP: *.* 19.10.01, 12:30
          Naśmieszniejsze jest to, że jeszcze rok temu myślałam dokładnie tak samo jak TY. Nigdy nie naśmiewałam z " kur domowych" ale patrzyłam na z góry. Wiesz, pochodzę z bardzo dobrej rodziny,dużo ciepła w domu, dobra szkoła, dobre studia, dobra praca - rodzice nauczyli mnie, że jakchcesz to osiągniesz wszystko. Kierownicze stanowisko w wieku 25 lat, własny samochód (dobrej marki), własne mieszkanie... Teraz z mężem kupuliśmy dom na wsi ( i to ja zarabiam więcej) ale cały czas czegoś brakowało. Tylko minie trochę czasu. nim ty sobie to uświadomisz... Mam 27 lat i gdyby nie dziecko to nigdy nie przekonałabym się ile człowiek ma miłości w samym sobie i jak dziecko pogłębia miłość między małżonkami. Żal mi Ciebie :-))))))))
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:25
      Do dtej pory byłam biernym uczestnikiem tych "pyskówek", często nawet nie dobrnęłam do końca i przez to być może ominęły mnie informacje dotyczące problemu z tytułu postu.REASUMUJĄc: "Ostatni post" I chwała Ci za to.Mam nadzieję, że będzie mi dane teraz do końca czytać maile dotyczące tematu, który mnie interesuje.Pozdrawiam,Ludek
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:40
        Przeczytałam wszystkie posty i dochodzę do wniosku, że jedno trzeba Madzi2 przyznać, umie nas sprowokować.Powinnyśmy też zrozumieć, że Madzia pochodzi(prawdopodobnie) z patologicznie biednej rodziny; dom pełen kłótni o pieniądze, mama urodziła ją mając 16 lat (była zatem niechcianym dzieckiem), a ojciec oglądał się za wszystkimi sąsiadkami, itd. Teraz kiedy udało jej się wyrwać z tego niezdrowego środowiska krytykuje wszystko co nie jest wg niej poprawne. Niestety jej wąskie horyzonty myślowe wskazują, że studia nie zamaskowały jej intelektualnych niedoskonałości. Powinnyśmy jej raczej współczuć niż się denerwować. Pa ! Ewa
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 19.10.01, 11:52
          Moi rodzice pobrali sie majac 25 lat, ja urodzilam sie po 2 latach. Bardzo sie kochaja, byli dla siebie pierwsi i jedyni. Nigdy nie bylo w domu klotni, chyba, ze o male pierdolki. Jestem jedynaczka, dali mi wyksztalcenie i przyszlosc.Tata nigdy nie ogladal sie za innymi i uwazal, ze mama jest najpeikniejsza kobieta na swiecie. Cale moje otoczenie zazdroscilo mi idelanej rodziny, dlatego ma prawo miec nadzieje, ze moja rodzina tez taka bedzie, poniewaz jestesmy z mama jak dwie krople wodysmile A maz jest pdoobny do mojego ojca.
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do madzi2 IP: *.* 19.10.01, 12:02
            MadziuTo może Twój mąż jest Twoim bratem????? :lol:Anja
            • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Anji IP: *.* 19.10.01, 12:24
              To musi być to...:-)))
            • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do madzi2 do Anji IP: *.* 19.10.01, 13:21
              Trafiłaś w samo sedno, ale mi się chce śmiać :-)
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) -udało mi się!!! IP: *.* 19.10.01, 12:20
            Madziu2 cieszę się, że udało mi się Ciebie sprowokować, a to że jesteś jedynaczką wiele wyjaśnia.Nie martwi Cię, że możesz urodzić bliźnięta? A i jeszcze jedno, jaką płeć dziecka zaplanowałaś?
            • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) -udało mi się!!! IP: *.* 19.10.01, 13:51
              Ewo mamo Karolci jestem oburzona ;) Twoim stwierdzeniem o jedynakach,Politea - jedynaczkap.s. A mój mąż mówi do naszej Karolci Jedyneczka-Jedynaczka,hi, hi mam nadzieję, że to się zmieni.
              • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) -udało mi się!!! IP: *.* 19.10.01, 14:51
                Moja Karolcia też jest jeszcze jedynaczką!
          • Gość: MGK Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 19.10.01, 12:38
            Madziu2, czy nie stać Cię na nic innego niż powielenie idealnego życia Twoich rodziców? Troche inwencji! Dobrze mieć autorytety, ale żeby je tak ślepo naśladować?...Nina
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 19.10.01, 12:42
            błee, ale to wszystko takie słodkie, jak z amerykańskich filmów... I mam jednak watpliwości, czy tak naprawde jest czy tylko Ty chcesz tak to wiedziec. A to duża róznica...
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 19.10.01, 13:30
            Mam niejasne wrażenie, że tak się zapatrzyłaś w ideał swojej rodziny i zajęłaś się upodabnianiem się do mamy i szukaniem faceta podobnego do ojca, że straciłaś z pola widzenia cały piękny i kolorowy świat różnorodności ludzkich charakterów i przenigdy nie nauczysz się czerpać mądrości od ludzi innych niż Ty i Twoja rodzina. To jest Twój wybór, ale musisz wiedzieć, że właśnie dlatego, że uważasz swój punkt widzenia za jedynie słuszny jesteś niekompatybilna z resztą ludzkości nie tak doskonałą, co więcej nie obchodzi Cię, że kategoryczność twoich wypowiedzi może kogoś urazić.Na szczęście większość mam nadzieje mądrych ludzi na tym forum nie bierze Twoich wypowiedzi zbyt serio, choć rozumiem, że jak kogoś głowa boli, to daje się sprowokować.NA Twoją wspaniałą przyszłość mogę Ci tylko rzec, że może dzieki Twojemu zniknięciu z forum niektórzy przestaną grzeszyc przeciwko Duchowi Świętemu. Życzę Ci szczęścia i obyś nie musiała zmierzyć się w życiu z problemami, które przerastają Twoją zaplanowaną, uporządkowaną i jedynie słuszną mentalność.ruda kasia
            • Gość: usia Re: OSTATNI POST:) do Kasi IP: *.* 20.10.01, 10:54
              Kasia, już mnie nie boli! a do stoika mi daleko, w końcu jakiś nerw człowiekowi się od czasu do czasu ruszy :)Ale nie żałuję, bo dzięki Waszym wypowiedziom utwierdziłam sięw przekonaniu, że rzadko mylę się co do ludzi (szeroko rzecz ujmując).Poza tym jutro mam imieniny i od dziś zaczynam imprezowanie.W związku z czym jestem pozytywnie nastawiona do świata, co zapewne na lekkim rauszu (mam nadzieję) bedzie się nasilać.To do poniedziałku. Z pijackim pozdrowieniem.
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 19.10.01, 14:24
            Madzia2!A mów se co chcesz! Przecież MY LEPIEJ WIEMY jaka była twoja rodzina, co ci zapewniała, a czego nie, kim ty jesteś, ile masz lat, co robisz, co zrobisz w przyszłości, o czym myślisz etc...Prawda dziewczyny?!
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) do Ewy IP: *.* 22.10.01, 10:25
            Az rzygac sie chce od tego sielankowego i idealnego obrazu. Bardzo bym chciala zyc w takim szczesciu, ale wiem, ze to niemozliwe. I to niemozliwe z prostego powodu.Ludzie, ktorzy nie zaznali chocby najmniejszej przykrosci nie potrafia byc az tak dobrzy. No, ale niech ta Ostatnia Idealna Dama Polski i Jej Idealny Maz i Jej Idealna Rodzina zyja szczesliwie. I skoro nie krzywdza siebie, niech nie krzywdza innych. A niestety z tego co tu przeczytalam tak nie jest. Szkoda.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:37
      Pamiętacie kiedyś w TV był taki program, że wśród grupy uczestników czaił się "Agent", niby był uczestnikiem, ale mącił wśród grupy.Może Madzia2 to taki "agent" i właśnie program się kończy.Tak mi przyszło właśnie do głowy. Może to głupie, ale...Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:38
      Czyżbym miała rację - jak długo przyjdzie nam poczekać na Madzię2 w nowym wcieleniu? Bo że wróci - jestem pewna. Tymczasem siedzi sobie gdzies w ukryciu i podczytuje nas sobie zacierając z zadowolenia ręce, że podburzyła e-mamy.Dziewczyny - dajmy sobie spokój.Gdyby chciała naprawdę zniknąć zrobiłaby to z klasą, a nie komunikując internetowym krzykiem wszem i wobec.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) - do Madzi2 :-)))) IP: *.* 19.10.01, 11:40
      Madziu, powiem krótko. Bardzo mi przypominasz w swoim sposobie patrzenia na świat te kobiete, której wypowiedź przytaczasz (tę babrzącą się w kupkach i zupkach).Dojrzałość to rzecz nabyta i niekoniecznie posiadana przez każdego.PA
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) - do Madzi2 :-)))) IP: *.* 19.10.01, 12:15
        Oczywiście zapomniałam dopisać, że chodzi mi o jej sposób patrzenia na świat w Twojej wersji, cytuję:"Komentarz tej szarej, zapracowanej, babrzącej się w kupkach i zupkach kobiety był śmieszny i żałosny".Zaplanowałam dziecko po 30 i jeszcze wiele innych rzeczy też, ale niewiele mamy ze soba wspólnego.Na szczęscie.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:42
      nie czuję się wcale głupia tylko dlatego że wychowuje dzieci, Pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 21 lat i mimo tego skończyłam studia, wcale nie jestem głupia i zaniedbana. Nie wiem czy dzieci zapracowanych mam są takie strasznie szczęśliwe. Raczej muszą zamiast mamy oglądać zawartośc jej portfela
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:46
        Popieram Was kobitki w 100%. Nie dajmy się skusić komuś takiemu jak M2. Bidula....Asik
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 11:51
      wies zoc mah\\\\go ? życzę ci aby ktos osądził cię tak jak ty nas i to by było na tyle bo mam swój honor i nie wdaje się w niepotrzebne pyskówki z osobami o poziomie duzo niższym ode mnie. wykształcona mama dwójki dziecia mozna mież 50 lat i byc głupim jak 10-latek i dlatego ci współczuje serdeceni bo jest to choroba nieuleczalna...
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 12:01
      Tak Ewa tylko współczuć pozostaje Madzi. Myślę Madziu, że czytając nasze tu wypowiedzi masz niezły ubaw, bo nie sądzę, żebyś nawet teraz zrozumiała istoty rzeczy. Ale bądź pewna - nie zjadłaś wszystkich rozumów, sądzę nawet,że powinnać zadbać o swój. Tak wogóle to szczęścia Ci życzę i Miłości, chyba Ci tego kochana brakuje. Ola J.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 12:26
      Opowiem Wam, co opowiedziala mi kiedyś moja Mama...Kiedy urodziłam się w 1965 r. moi rodzice byli już po trzydziestce, z pozycją zawodową i życiową - byłam dzieckiem późnym, zaplanowanym i oczekiwanym z radością. Nie było wtedy urlopów wychowawczych, jedyni dziadkowie mieszkali w innym mieście i Mama zdecydowala się przerwać pracę na 3 lata. Tata zarabiał nieźle, ale mimo wszystko musieli żyć bardzo oszczędnie. Mama jest stomatologiem. Kiedyś spotkali się z kuzynem Taty, który zdziwił sie że Mama nie ma prywatnego gabinetu. Na odpowiedź Mamy, że mają małe dziecko odpowiedział: "Przecież stać byłoby Cię wtedy na opiekunkę". Odpowiedź mojej Mamy dedykuję Madzi i wszystkim tym które nie rozumieją jak można "babrać sie w zupkach i kupkach": DLACZEGO MAM REZYGNOWAĆ Z PRZYJEMNOŚCI PATRZENIA, JAK MOJE DZIECKO ROZWIJA SIĘ, Z POKAZYWANIA MU ŚWIATA I Z PATRZENIA NA ŚWIAT JEGO OCZAMI, NA RZECZ DŁUBANIA W CUDZYCH ZĘBACH, ŻEBY DZIECKO ZOSTAWIĆ Z KIMŚ DLA KOGO TO NIE JEST ŻADNA RADOŚĆ TYLKO SPOSÓB ZARABIANIA NA ŻYCIE.Życze wszystkim Mamom, aby znajdowały tę radość...Agnieszka
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 20:30
        Twoja mama jest GENIALNA! Pięknie to powiedziała! Cudne i wzruszające.Pozdrowienia dla mamy.
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 12:32
      Mimo wszystko nie rozumiem czemu każdy post Madzi2 wywołuje taką burzę?Czepiacie się każdego zdania,po co?Według mnie ona ma czasami rację,za to Wy zazwyczaj murem stajecie na pozycji:nie!A przecież wszyscy trąbią o tolerancji.Więc bądzmy takie tolerancyjne.Nie rozumiem czemu dziwicie się że Madzia2 planuje sobie życie?To chyba bardzo dobrze.Dlaczego jej plany mają się nie powieść?Proponuję więcej rozwagi i spokoju.Nie traktujmy każdej jej wypowiedzi jako wyzwania do ostrej polemiki.PozdrawiamOna,mama 11 miesięcznej Malinki
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 12:35
        Dziekismile Dobrze, ze sa jeszcze takie kobiety na swieciesmile
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 12:40
        Masz rację - Ona. Można zarzucić nam brak tolerancji i stawanie murem na pozycji nie. Ale zauważ, że dzieje się to wtedy, kiedy Madzia2 wyraża swoje zdanie w taki sposób że nas obraża. Osobiscie nie mam nic przeciwko planom - ba - uważam, że są w życiu konieczne, ale zawsze trzeba sobie dać margines na nieprzewidywalnosc. Bezpardonowe wyrażanie swojego zdania ruszy każdego prędzej czy później.Proponuję poczytać posty Madzi2 z innych tematów - może wtedy zrozumiesz dlaczego reakcja jest taka a nie inna?
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-??? IP: *.* 19.10.01, 12:52
          Madzia2 nie może się z nami rozstać, a pisała, że czekają na nią lektury wyższego lotu niż nasze posty, czyżby któryś z planów legł w gruzach?
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 13:03
          Do Lilly.Posty Madzi2 czytam od dawna.Mogą one nierzadko być odebrane jako atak na nas-matki.I rozumiem to.Ale ja tego tak nie odbieram.Może dlatego,że nie potrafie się długo gniewać czy obrażać.Chyba w każdej kwesti jest tyle opini ile osób.Napewno podziwiam ją za to ,że jeszcze tu przychodzi.Po tylu atakach trzeba mieć odwagę,żeby tu się pokazać.I nie sądzę że robi to z czystej chęci wywołania burzy.Gdyby chciała-dawno zmieniałaby nicka.Naprawdę,nie ma co się żołądkować.Więcej rozwagi (matki chyba powinny takie być?).Mnie osobiście interesują rozmowy z osobą o zupełnie innych poglądach.Taka rozmowa pokazuje mi świat z innej strony.Pozdrawiam wszystkie forumowiczkiOna
          • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie - do Ona IP: *.* 19.10.01, 13:24
            Wiesz co, Madzia nie zmieni swojego nicka i nadal tu przychodzi, bo po prostu to lubi. Pisze co jej ślina na pióro (komputer ?) przyniesie i cieszy się, że dziewczyny sie denerwują i może się utwierdzić w przekonaniu jakie to one prymitywne, że się daja podprowadzić a ona nigdy taka nie będzie. Gdyby jej zależało na wymianie mysli z innymi pomimo odmiennego od wiekszości dziewczyn zdania, to jej wypowiedzi byłyby inne. Madzia po prostu tu zawitała z nudów, zamąciła, zaistniała i potem sobie pójdzie. A jak znowu ją dopadnie nuda, to wróci i zaś pomiesza, ale ręczę że jak nikt nie podjemie dyskusji, to zniknie, albo zmieni nicka i zacznie się wypowiadać w innym tonie.Rzomowy z osobą o odmiennych poglądach sa na pewno konstruktywne i dają wiele pod warunkiem, że słuchamy co inni mają do powiedzienia i okazujemy szacunek. A empatia tez nie zaszkodzi.ATA
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 12:54
        Ale czy Madzie2 jest tolerancyjna?
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 12:58
        Gdybyś poczytała więcej jej wypowiedzi, to może miałabyś inne zdanie. Madzia mówi dziewczynie, która ma problemy w związku małżeńskim i z samorealizacją, że jak nie zadbała o swoje życie, to teraz może sobie tylko ponarzekać. Madzia mówi: radzę wam kobiety nie karmcie piersią, bo 99% kobiet po karmieniu ma obwisłe piersi. Madzia mówi, że przytyć w ciąży 3 kilo (najpierw schudnąwszy 3 kilo) to jest OK i to na pewno nie ma wpływu na dziecko, bo z jej mamą tak było i ona jest zdrowa. Madzia mówi wreszcie, że jak kobieta zajdzie w ciążę i mężczyzna nie chce uznać dziecka, to trzeba mu dać spokój, bo to się nie godzi zmuszać go do ojcostwa, trzeba było się lepiej zabezpieczać.Wybacz, ale z jej strony żadna tolerancja nie występuje, dlatego chyba trudno wymagać jej od jej antagonistek.Druga strona medalu to jej ogromna "wiedza" na tematy, o których nie ma jeszcze pojęcia, a wypowiada się tak autorytatywnie. Te wypowiedzi raczej śmieszą, niż oburzają i do tego, aby się pośmiać chyba każda z nas ma prawo. W każdym razie na miejscu Madzi po tak długotrwałej i pełnej treści wymianie zdań zastanowiłabym się, czy jednak nie zweryfikować swojego spojrzenia na życie - ale nie, ona woli trwać w swoich przekonaniach, które jak ona twierdzi znalazły potwierdzenie w życiu jej rodziców. Przedziwne, że jednak w tak licznym gronie kobiet, żon i matek tutaj na forum trudno znaleźć kogoś, komu taki idealny model sprawdziłby się. Za optymistyczne plany trudno Madzię ganić, ale trwanie w przekonaniu, że one z całą pewnością się sprawdzą i krytykowanie, czy wręcz potępianie życia tych, którym się aż tak nie spełniło, może po prosu irytować.Pracuję w dziedzinie, w której zawsze musi istnieć tzw. "plan B". Warto zdawać sobe sprawę z szans i zagrożeń. czy ona posiada plan B? Takie pytanie zadawano jej wielokrotnie, ale odpowiedzi nie było. Nie nawołu więc do tolerancji w stosunku do osoby, która sama nie zna tego pojęcia. Można co najwyżej wykazać politowanie i nawoływać do pokory wobec życia. Ona się bardzo przydaje. Te z nas, które miały w zyciu więcej zakrętów i przykrych doświadczeń wiedzą o tym dobrze. Ale i są lepiej przygotowane na ewentualne niepowodzenia. Madzia, nie dopuszczając do siebie myśli o niespełnieniu planów, naraża się na stokroć większe rozczarowanie.Sformułowałabym nawet wniosek, że głównym motywem wypowiedzi wszystkich antagonistek Madzi było właśnie nawoływanie do odrobiny pokory wobec życia, a nie wyraz braku tolerancji.PozdrawiamagataP.S. Bardzo dziękuję za wypowiedź koleżance, która napisała o swojej mamie (Agnieszka bodajże). To jest właściwe podejście, teraz jasno to widzę. Najczęściej zostanie w domu z dzieckiem rozważa się w kategoriach rezygnacji z czegoś, poświęcenia dla dziecka. Ta kobieta pokazała, że powinno się na to patrzeć, jako na niechęc do rezygnacji z towarzyszenia dziecku na starcie jego życia.
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 13:16
          agata napisała/ł:> Wybacz, ale z jej strony żadna tolerancja nie występuje, dlatego chyba trudno wymagać jej od jej antagonistek.Jak to? Przecież co innego nie zgodzić się z cudzymi poglądami, czy też opierniczyć za zniewagi ;-) a co innego włazić z butami w cudze życie! Co miało miejsce akurat w tym przypadku.Dziewczyny, polemizujcie z poglądami Madzi czy innych, ale wyciąganie przy tym jej prywatnych spraw i rozbieranie na czynniki pierwsze jej życia mam za argumentację w stylu "A u was biją Murzynów" (kto zna ten kawał, wie o co chodzi) - nietaktowne, poniżej pasa i zdecydowanie nie na temat.Jeszcze raz przypominam: tolerancja działa w obie strony!
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 13:18
          Do Agaty i innychCzytałam posty Madzi.I coż,na mnie nie robią wielkiego wrażenia.Trudno.Jeśli coś jest ewidentną bzdurą jak "karmienie piersią,a obwisły biust"-to mogę tylko siąść i płakać.A jeśli Madzia mówi:kiedy kobieta zajdzie w ciążę i mężczyzna nie chce uznać dziecka, to trzeba mu dać spokój, bo to się nie godzi zmuszać go do ojcostwa, trzeba było się lepiej zabezpieczać,to jest jej zdanie.I pewnie gdyby była tą kobietą tak by zrobiła.Nie mam zamiaru jej bronić.A z drugiej strony-takie posty jak Madzi2 poruszają wiele forumowiczek.I nie ważne że zazwyczaj kończy się to frontalnym atakiem jeden na wszystkich,wszyscy na jednego.To znak że jeszcze myślimy,potrafimy bronić swoich poglądów.I tylko czasami przyznajmy,że być może w jakiejś kwestii nie mamy racji.Dotyczy to wszystkich.Ona
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:)-moje zdanie IP: *.* 19.10.01, 13:37
          Postanowiłam zmienić zdanie o Madzi2. Jeszcze na bajbusie (ech ta praca agenturalna) napisałam, żeby lepiej nie miała dzieci bo wychowa takie same głupie i puste istoty jak ona..... A teraz myślę, że Madzia jest baaaaaaardzo nieszczęśliwą kobietą bo baaaardzo mało zaznała miłości. Może lepiej, żeby miała to dziecko szybko i poczuła tą siłę która sprawia, że dla małej istoty jesteś w stanie poświęcić coś znacznie więcej niż idealne piersi czy brzuszek... Madziu dziecko będzie Cię bardzo kochało i to nawet bezwarunkowo, będziesz całym światem dla niego... może nauczysz się i Ty. Zastanawiam się na ile Twoja tu obecność jest spowodowana tęsknotą za takimi uczuciami....
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 14:40
      Madzia2 napisała/ł:> Uwaza, ze wspaniale robie, ze czekam z dzieckiem, bo gdyby ona miala cofnac czas to wolalaby teraz urodzic i jedno i drugie.A ja, gdybym mogła cofnąc czas, urodziłabym na studiach przynajmniej trójkę dzieci a nie tylko jedno. Wtedy ma sie więcej czasu i wytrwałości. I żałuję, że z drugim dzieckiem czekałam aż osiem lat.Pozdrowienia,DagmaraPS. Madziu - bardzo lubie czytać dyskusje z Twoim udziałem. Są niezwykle zajmujące. Szkoda, że to już ostatni post.
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 21:26
        zastanawiam sie skad masz Madziu tyle czasu, aby siedziec na formu. Robisz to w pracy?? A co Twoj pracodawca na to? Uwazaj, bo nie zrobisz kariery. Czy warto tracic czas na dyskusje , ktore Ciebie przeciez nie interesuja. A ja mysle, ze Ty masz jakis problem, bo wyrzucasz z siebie poczucie winy na temat dziecka. Nie ma obowiazku miec dzieci. Szkoda mi Ciebie-strasznie sie miotasz. Twoja pogarda dla matek wychowujacych dzieci jest porazajaca.Moze lepiej zebys ich nie miala, faktycznie. Az strach pomyslec, jak dasz im czadu w razie , gdy nie spelnia Twoich wygorowanych oczekiwan. Strasznie jestes zakompleksiona. Biedactwo....W przeciwienstwie do kolezanek nie czuje sie przez Ciebie obrazona. I nie mysl sobie, ze tak za kilka lat to bedziesz miala dziecko kiedy zechcesz. roznie bywa. Macierzynstwo jest łaską, ktorej nie kazda moze dostapic. Wiec nie badz taka pewna.A
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 14:50
      myslalam, ze nie dotrwam do konca tego watku ale dotrwalam i dobrze, bo AgaA napisala dokladnie to co ja chcialam napisac. ale napisze jeszcze cos, co wynika z moich obserwacji a co pewnie wielokrotnie bylo tu juz pisane: pewna dojrzalosc emocjonalna osiaga sie po zgromadzeniu pewnej ilosci doswiadczen zyciowych. ja swoja osiagnelam bardzo niedawno, a i tak wiem, ze jeszcze sporo przede mna, wiele trudnych decyzji, wiele "wypadkow przy pracy". Madzia nie wyglada na osobe dobrze zaopatrzona nie tylko w milosc ale przede wszystkim w doswiadczenia. gubi sie w zeznaniach, jej odpowiedzi sa skrajnie emocjonalne. kiedys bylam podobna, nie umialam sie bronic bo nie bylam dostatecznie mocno w sobie osadzona. szkoda mi madzi2 i tego, ze nie potrafila zobaczyc, ze na poczatku wiekszosc forumowiczek staralo sie przekazac jej swoja wiedze, szkoda mi madzi2, i tego, ze zamiast poswiecic chwile na refleksje pazurkami trzymala sie swojej wersji, szkoda mi madzi2, ze tak wszystkie na nia w koncu naskoczylyscie, i chcialam jeszcze napisac, ze szkoda mi dziecka madzi2 ale moze rzeczywiscie da jej ono to, czego tak bardzo potrzebuje, o co tak glosnio krzyczy nie zdajac sobie z tego sprawy, da jej milosc absolutnie bezwarunkowa. i to pozwoli madzi2 zobaczyc kim naprawde jest i ze nie kasa, pozycja czy wyglad sa w zyciu najwazniejsze. a teraz bedzie do madzi2: mialam plany, duzo realistycznych planow, maz kochal mnie jak wariat. gdy zaszlam w zaplanowana ciaze kazal sie wyskrobac, nie zrobilam tego wiec skakal z jednej kochanki na druga blagajac w miedzyczasie o wybaczenie. mialam doskonala prace, swietnie zarabialam, ale nie wchodzilam szefom w tylek i teraz jej nie mam. meza pewnie niedlugo tez miec nie bede bo jak pisaly mi kiedys emamy trzeba sie szanowac. mialam miec piekne, madre, zdrowe dziecko a mam dziecko piekne i madre tylko diabelso alergiczne. mialam miec dwoje dzieci z moim mezem - mam jedno, na drugie z nim nie ma szans. i tak oto wiekszosc moich planow legla w gruzach z przyczyn zupelnie ode mnie niezaleznych. bo ludzie sie zmieniaja i nikt nie jest w stanie przewidziec w jaka stone pojda. pisze to nie po to, zeby cie oskarzac, pouczac czy przekonywac. pisze to majac nadzieje, ze Tobie cos takiego sie nie przytrafi, bo bedziesz wiedziala jak szanowac sama siebie a nie skamlac o milosc i akceptacje.pozdro.j.
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 15:31
        Podpisuje sie renyma i nogmi :)I dodam jeszcze, ze z pozycji kobiety 27 letniej niedoroslej jeszcze do dziecka i po rozmowie z kolezanka 34, ktora dopiero teraz dorosla do dziecka, trudno jest zaakceptowac fakt, ze niektorzy do dzieci dojrzewaja wczesniej. Ze po odchowaniu dwojga dzieci i skonczeniu studiow,swiadomie wybieraja nierobienie kariery i absolutnie nie zazdroszcza pani Marii z PKO, tylko spokojnie zagrzebuja sie w kupkach. Co wiecej ze nie rzuca ich maz. I jeszcze dodam, ze nie jest zadna ujma dorosniecie do dziecka w wielu lat 40. Tak samo jak zadnia nie jest wychowanie go miedzy jedna sesja a druga. Ujma- to moze byc nie kochanie go. Zostawienie na polu. Skatowanie.Uznalas Madziu, ze twoj sposob zycia, czy tez twoich rodzicow jest najlepszy. Ale nie obudzilo w tobie trefleksji, dlaczego kobiety sukcesu jak anja czy agata, mowia tak samo jak kura domowa Gosia26, jak konkubina kangurzyca i jak wiele innych. Przeciez zadna z nas nie jest dla innej wzorem. Czesc ma kase, czesc mieszka u rodzicow. NIe obchodzi mnei Madziu jaka jestes, czy jestes szczesliwa czy nie, tym bardziej ze czytajac ciebie czesto opluwalam kawa klawiature (Madzia2 z rana jak smietana). Mozesz sobie byxc, mozesz sobie dalej wyglaszac te swoja poglady. Poczekam czy za 6 lat tu wpadniesz. Czy jesli zycie w jakikolwiek sosob zmieni twoje plany, to czy dostosujesz sie do nich tak ;atwo jak mowisz. Bo w tym zdaje mi sie ze nie masz wprawy, a koncu wszystko wypala. W dzieciach tez nie masz wprawyi tez masz katekoryczne poglady. Dziwna prawidlowosc. Ale o czym to ja mialam..... acha.... macham do ciebie dyplomem uniwersyteckim,zawinietym w brudna pieluche.... praca przynajmneij napisana samiodzielnie do co ze sie nie przydaje......
        • Gość: guest Re: Do Madzi o Madzi... IP: *.* 19.10.01, 19:24
          Moja droga, nie przejmuj sie ta burza na forum, bezpodstawnymi oskarzeniami i negatywnymi wypowiedziami.Twoje zdanie zostaje kilkakrotnie zmienione w celu ciaglej krytyki pod adresem Madzi2. Sledzilam od poczatku dyskusje na Twoj temat i tematy w ktorych bralas udzial i mage stwierdzic ze jestes bardzo interesujaca osoba.Tu na forum woli sie mlode, zakapleksione i niepewne jutra matki. Dziewczyny o silnym pogladach i charakterze nigdy tu nie byly zanatto lubiane.Chce Ci jeszcze powiedziec, ze popieram Twoje poglady ktore sa bliskie wielu mlodym Kanadyjkom, czy Amerykankom.Masz w pelni racje ceniac sie maxymalnie, wyznaczajac sobie ambitne plany i biorac przyklad z doswiadczenia Twoich rodzicow. To bardzo cenna baza dla udanego zycia nosic ideal domu rodzinnego w naszym sercu.Popieram tez fakt ze powinnas zaczekac z pieluchami i zupkami. Jestes kims kto nie mysli jak przykladowa matka Polka, a wiec nic na sile. Dziecko po 30 to cos wspanialego.Jestes w pelni dojrzala i zrealizowalas wiekszosc swoich planow zawodowych, dzieki temu nie ucierpi twoja kariera ani zycie towarzyskie. Do tago jestem pewna, ze bedziesz dodra matka, skorzystasz ze wszystkich przywilejow swiadomego macierzynstwa a jednoczesnie bedziesz miala bardzo udane zycie osobiste...Znam wiele osob podobnych do Ciebie i zazwyczaj bardzo dobrze sobie radza w zyciu.Pozdrawiam Cie i mam nadzieje ze czasem znajdziesz chwile zeby napisac cos na forum.
          • Gość: guest Re: Do Madzi o Madzi... IP: *.* 19.10.01, 20:16
            Madziu, a nigdy nie przyszlo Ci do tej poukladanej glowy, ze zycie to nie bajka, ktora ma takie zakonczenie jak bys chciala? Ja wyszlam za maz, skonczylam studia, rozpoczelam prace i zdecydowalam, ze czas na dziecko i ...dlugo sie Go nie moglam doczekac. W tym czasie przezywalam horror, zrozumialam, ze moge nie miec dzieci( a bardzo ich pragnelam), zazdroscilam "siksom" z wozkiem, zasychalo mi w gardle na widok kobiety z brzuchem( ktory dla mnie byl i jest najwiekszym cudem swiata. Nagle okazalo sie, ze istnieje cos, co jest dla mnie niedostepne...Ja mialam szczescie-mam dwoch cudownych synow, ale nigdy nikt nie ma takiej gwarancji. Oczywiscie mozesz powiedziec, ze dziecko to nie wszystko...Ja szanuje Twoje zdanie,lecz TY uszanuj moje i innych. A co sie tyczy dzieci i ich wychowywania, to kazdy jest najlepszym ekspertem, dopoki ich nie ma. Renata
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 20:22
      Dziewczyny, przyłączam się do Was sercem i duszą . Pierwsze dziecie ZAPLANOWALIŚMY mając 23 lata, drugie mając 25 lat, i co? Jesteśmy HAPPY! I ZA NIC BYM TEGO NIE ZMIENIŁA. Dzieci kocham ponad wszystko, męża też i On nas też. Magisterkę obroniłam (też sama napisałam!). Zdążyłam się przedtem wyszaleć, zwiedziłam właściwie wszystkie miejsca, które chciałam najbardziej zobaczyć. No, może nie zrobiłam jeszcze wielkiej kariery ale czy jest mi to naprawdę potrzebne? Nie jesten pewna. Jakoś do dzieci dojrzałam a do kariery chyba jeszcze nie. I Gorąco pozdrawiam wszystkie mamusie, zwłaszcza te które kochają swoje MAMUSIOWANIE. anuś
      • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 21:36
        Udało mi się przebrnąć przez wszystkie posty. Ale żołądek mam skurczony, taka jestem zła, więc coś jednak dorzucę. Myślę, że Madzia2 ma zakodowane, że mama była cudowna, tata był cudowny, ona jest wspaniała, mąż wspaniały, jej poglądy najlepsze i wszyscy naokoło jej, im zazdrościli i tak musi być zawsze. I robi wszystko, m.in. przechwala się, zeby tak było. A internet jak papier, przyjmie wszystko.Na to forum wchodzi chyba tylko dlatego, żeby się "dowartościować", bo skoro nie podobają się jej osoby tu piszące i ich poglądy, to po co? Z któregoś postu wynika, że na bajbusie też mąciła. Jeśli nawet do niektórych spraw ma taki stosunek, jak większość osób tu piszących, to podaje swoje przemyślenia w taki sposób i tak je zawsze czymś "okrasi", że co bardziej nerwowi krztuszą się kawą, jak napisała Gosia26. Przy czym często nie ma pojęcia, o czym pisze, bo po prostu niektóre rzeczy trzeba przeżyć, a nie wyczytać. Ona najbardziej lubi słyszeć, że robi wspaniale. Bo np czeka z dzieckiem. Cóż ona sobie myśli, że ona jedna czeka a wszyscy inni mają dzieci, bo wpadli ?!?! Że ona jedna wykształcona ?? Że ona jedna na stanowisku ?? Że ją jedną mąż (wspaniały) kocha ?? Że ona jedna potrafi planować swoje życie, a życie innych to ciąg przypadków? Że ona jedna (przepraszam, nie jedna, z mężem, z mamusią i tatusiem) szczęśliwa ???Nie może trafić do jej głowy, że ludzie mogą mieć różne systemy wartości, jeden woli zrobić karierę, a drugi urodzić i WYCHOWAĆ dzieci lub dziecko. A pieniądze wszystkiego nie załatwiają, szczególnie w kwestii wychowania dzieci. I czasami warto się zastanowić, co w skali ludzkości jest ważniejsze: rodzenie i opieka nad dziećmi, czy wyjątkowa kariera, czy nawet super odkrycie lub wynalazek. Lilly (chyba) dobrze napisała, że warto by Madzie2 ignorować. Co niniejszym od tej chwili zamierzam czynić. I mam nadzieję słowa dotrzymać.Niestety trochę chaotycznie się wywnętrzyłam, ale naprawdę jestem zdenerwowana.onkamgr inż informatyki, która (o zgrozo!) wolała zostać w domu z dzieckiem i nie wróciła zaraz po macierzyńskim do pracy robić karierę. BO TAK WYBRAŁA I ZAPLANOWAŁA !
        • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 21.10.01, 11:22
          Tylko jedno sprostowanie- ja sie ksztusze kawa ze smiechu :)
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 19.10.01, 21:01
      Madziu?? Wpadnij na czata, sprawdzimy Twoje umiejętności dialogu... Mówicie o tolerancji? Nadeszła pora by to sprawdzić...Zapraszamy
    • Gość: guest Re: CHODZĄCY IDEAŁ RACZEJ NIE ISTNIEJE... IP: *.* 20.10.01, 01:41
      To wybrane fragmenty z postów Madzi2:"Moi rodzice pobrali sie majac 25 lat, ja urodzilam sie po 2 latach. Bardzo sie kochaja, byli dla siebie pierwsi i jedyni. Nigdy nie bylo w domu klotni, chyba, ze o male pierdolki. Jestem jedynaczka, dali mi wyksztalcenie i przyszlosc.""Wiedzialam, ze ktos sie przyczepismile)Mam jeszcze druga mame, moja ma 50 , a tesciowa 58, wiec moze ktoras bedzie zylasmile"z 18.10. temat o niani"Otoz moi rodzice (53 i 52 lata) maja takie wlasnie idelane zycie i ja jak na razie tez". j.w."Mam 27 lat. (Pewnie ktos napisze, ze dziecko w wieku 33 lat to "zespol downa" albo bede bezplodna albo cos tam, ale sie nie przejmujesmileMam kupe znajomuch, ktore rodzily miedzy 32 a 35 rokiem zycia i bez powiklan.Moi rodzice wplacaja pieniadze na mieszkanie , ktore za 2 lata odbiora (kolo naszego, zeby zajac sie kiedys dzieckiem). Mama idzie za 6 lat na emeryture (bedzie miala 55 lat), a tesciowa tez mieszka obok i jest na emeryturza".j.wJa bardzo przepraszam, że dałam się wciągnąć w tą pasjonującą lekturę i śmiem się wypowiadać, ale wytłumaczcie mi, kochane eMamy upaprane podobnie do mnie w kupkach i zupkach:-ja się nie znam na kalendarzu? mam problem z dodawaniem?-coś mi się pomyliło i Madzia2 ma kilka Matek w różnym wieku?-Madzia2 ma dużo wolnego czasu i pisze, pisze, pisze... dla samego pisania (to chyba grafomania się nazywa), trochę nie panując nad wyobraźnią? Nie chce mi się czytać wszystkich postów M2, znalazło by się jeszcze parę takich kwiatków, niekoniecznie "matematycznych". Pozdrawiam wszystkich, życząc miłego weekenduKingaPS. A"propos awantur o pieniądze, kiedy ich brak-nie sztuka być zakochaną parą, kiedy brak problemów. Trzeba mieć dużo talentu i odwagi, żeby powiedzieć "kocham Cię" i zaufać drugiemu człowiekowi, kiedy świat mimo wszystko chce nam zlecieć na łeb.
      • Gość: guest Re: CHODZĄCY IDEAŁ RACZEJ NIE ISTNIEJE... IP: *.* 20.10.01, 09:53
        Hehehe :) Obsmialam sie jak norka, hehe :)Pozdrawiam Cie Kingo :)YennaM
      • Gość: guest Re: CHODZĄCY IDEAŁ RACZEJ NIE ISTNIEJE... IP: *.* 29.10.01, 21:52
        Gdzie jest nasza Madzia2. Moze opowie nam o swoich mamach?
    • Gość: guest Re: OSTATNI POST:) IP: *.* 20.10.01, 10:33
      A wiecie co ja wczoraj wymyśliłam. Jest przecież tak, że wiele osób jak ma z czymś jakieś problemy to robi wszystko na odwrót. Może ta Madzia2 po prostu w skrytości ducha nam tego wszystkiego zazdrości? Może z jakiś powodów nie może mieć teraz dzieci. Skoro całą chorobe namiętnie zaczytywała się w naszym forum to coś w tym jest. Jak mnie coś nie interesuję to tego nie czytam. Może swoim postem chciała zagłuszyć swe pragnienia? MOże raczej powinnyśmy jej współczuć a nie denerwować się. Pozdrawiam anuś
    • Gość: guest NO, TERAZ TO JUZ JESTEM ZLA!!! IP: *.* 21.10.01, 08:17
      Madzia2 napisała/ł:> O ile urodzenie dziecka jest czyms normalnym,zwyczajnym, powszechnym,Wyobraz sobie moja droga, ze urodzenie dziecka a przede wszystkim zajscie w ciaze nie jest sprawa zwyczajna ani powszechna!!!! Poronilam moje ukochane dzieciatko miesiac temu... i wiesz co? Moze nie jestem wielka Pania Maria Wisniewska Prezesem PKO SA ale z usmiechem na twarzy zamienilabym moje wyksztalcenie, kariere, dom, samochody na moje malenstwo!!! Jestes glupia i bez wyobrazni ale przede wszystkim jestes podla! A dzieci to pani Maria moglaby rodzic co roku i miec 20 jakby chciala, ale chciala boodajze jedno czy dwasmile)) wyksztalcona kobieto dwoje!, dwoje a nie dwa!!!Skad u ciebie ta pewnosc??? > A ja wracam spokojnie do codziennych zajec i pomysle o dziecku za 5-6 latsmilePomyslisz, pomyslisz... ale czy to sie spelni???Kinga mama Aniolka
      • Gość: guest Re: NO, TERAZ TO JUZ JESTEM ZLA!!! IP: *.* 21.10.01, 18:04
        Dobrze że zwróciłaś uwagę Kingo na fakt, że Madzia może i sobie pomyśli ale od myślenia do realizacji droga czasami daleka i trudna. Im dłużej odkłada sie w czasie zajście w ciążę tym większe jest ryzyko niepłodności bądź urodzenia dziecka z wadami genetycznymi. A poza tym ja również nie uważam urodzenia dziecka jako fakt zwyczajny.Tak mogła powiedzieć jedynie kobieta, która nie jest matką i która nigdy nie nosiła dziecka w sobie, nie czuła jak się rusza nie była pełna obaw czy dzieciątko jest zdrowe.Bo chociaż niektórym z nas się tak wydaje to dziecko nie jest "RZECZĄ",która nam się należy. To dar za który powinniśmy być wdzięczne losowi.Bo nie każdy ten dar może otrzymać.Kingo był tu niezbędny Twój głos. Bo uważam, że dziewczyny, które przeżyły to co ty najbardziej mogą czuć się wzburzone postem Madzi2.A Tobie Kingo życzę abyś już za niedługo została mamą nie tylko aniołka.PozdrawiamAga mama Pawełka
        • Gość: guest Re: NO, TERAZ TO JUZ JESTEM ZLA!!! IP: *.* 21.10.01, 20:24
          O to, to!!!Ja w wieku 23 i 25 zaszłam w ciążę i urodziłam bez problemu; teraz - 30 - od prawie roku nie mogę zajść, a moze nawet poronilam w kwietniu w terminie spodziewanej miesiączki, bo wyszedł test. Więc Madziu, myśl. Zobaczymy, co z tego myslenia Ci przyjdzie.
          • Gość: guest Re: Do Agi12 Prywata IP: *.* 22.10.01, 10:40
            Witaj Ago12, ja mam takie same plany jak Ty. 23, 25 no a trzecie koło 30. Gorąco życzę Ci powodzenia. Mogę się modlić lub trzymać kciuki - jak wolisz. Jestem z Tobą!!!!!!!!!!!! W końcu na pewno się uda! Buziaczki, Anuś
            • Gość: guest Re: do anuś IP: *.* 23.10.01, 22:21
              Kochana, dziękuję Ci serdecznie...Niestety dziś okazało się, że plemniki mojego męża tak znacznie się popsuly, że z naszych planów będą bewnie nici... Na razie ma brać przez 3 miesiące leki i zobaczymy, ale wykluczamy inseminację i in vitro z różnych powodów, więc z takimi parametrami, jeżeli się nie polepszą raczej nie mamy szans :(((Moze się polepszą, ale już nie chcemy robić więcej badania nasienia-oboje nie wytrzymujemy napiecia - moze dlatego też takie kiepskie te badania?Wszakże trzymanie kciuków i wsparcie duchowe zawsze w cenie - jeszcze raz dziekuję!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka