Ostatnio mialam sporo czasu bo bylam chora dlatego odwiedzalam wasze pasjonujace forum

Teraz wracam oczywiscie do studiowania bardziej podniecajacej literatury, ale wlasnie wczorwaj wieczorem ubawilam sie do lez.Czytalam pazdziernikowego Businessmana i doszlam do ostatniej strony z listami czytelnikow. Otoz ludzie wypowiadali sie nt. wydania lipcowego w ktorym tematem przewodnim byly liderki biznesu (Maria Wisniewska prezes PKO SA, Wanda Rapaczynska z Agory itp.). Wiecie jakie byly komentarza? hihiFacet napisal, ze sa to kobiety ekscytujace, niezalezne i piekne; nalezy je podziwiac i nasladowac.A co napisala kobieta? 1. "kobiety businesswomen to wynaturzenie"2. Postulat do liderek:" ale to my, kobiety babrzace sie w zupkach i kupkach wychowujemy przyszlych wielkich lekarzy, ktorzy za 30 lat jak bedziecie schorowane w szpitalu podadza wam szklenke wody"Od razu pomyslalam o forum e-dziecko

)))Kobitka dospiewala sobie: ze jak businesswoam to bez dzieci (o ile wiem wiekszosc z nich ma dzieci).Poza tym mysle, ze dziecko "liderki biznesu" ma wieksze szanse na bycie dobrym lekarzem (pieniadze, najlepsze studia, znajomosci, latwosc w znalezieniu pracy jako dziecko kogos znanego itd.) W domu dziecka businesswoman nie ma klotni i problemow zwiazanych z brakiem szmalu (a jak wiadomo gdy nie ma co do garnka wlozyc trudno o spokoj, szczescie i milosc w rodzinie). Dziecko mamy szanowananej i podziwianej, ambitnej, znanej itd.wychowywane w duchu sukcesu i pracy, samo prawdopodobnie bedzie podobnie ambitne, zaradne itd.Komentarz tej szarej, zapracowanej, babrzacej sie w kupkach i zupkach kobiety byl smieszny i zalosny.O ile urodzenie dziecka jest czyms normalnym,zwyczajnym, powszechnym, to bycie Pania Maria Wisniewska Prezesem PKO SA, zadbana , zdolna i zarabiajaca ponad 200 000 zl brutto miesiecznie (tak, tak dane z Gazety Bankowej)jest czyms niepowtarzalnym. A dzieci to pani Maria moglaby rodzic co roku i miec 20 jakby chciala, ale chciala boodajze jedno czy dwa

))Tak mnie ta kobieta rozsmieszyla, podpisala sie Sonia czy jakos tak. Moze to ktoras z Was?Ktos skomentowal ja, ze zazdrosc ludzka nie ma granic.A ja wracam spokojnie do codziennych zajec i pomysle o dziecku za 5-6 lat

PS. Rozmawialam w sobote z koleznaka, ktora wlasnie urodzila drugie dziecko (34 lata). Pierwsze miala w wieku 23 i wiecie co powiedziala, ze teraz jest normlana, dojrzala kobieta, podchodzi co dziecka racjonalnie, normalnie pracuje, normalnie zyje. A jak miala 23 lata i bobasa to caly czas dostawala swira, nakupila miliard niepotrzebnych rzeczy, 24 h na dobe myslala o dziecku, rzucila studia itd.w koncu maz ja zostawil.Byla mloda, niedojrzala siksa wrzeszczaca na meza , ze nie ma dla niej czasu, czepiajaca sie wszystkiego i wszytkich; miala depresje, przytyla i nie mogla zchudnac, slowem wszelkie nieszczescia swiata.Uwaza, ze wspaniale robie, ze czekam z dzieckiem, bo gdyby ona miala cofnac czas to wolalaby teraz urodzic i jedno i drugie.....ale pewnie pomyslicie, ze ona to tez wirtualny twor

)))