Gość: guest
IP: *.*
19.10.01, 16:03
Zaczynajac od góry: GŁOWAfryzura: ciemna balejażowana blondynka (nie wiem czemu, ale tak mi pasuje), fryz (średniodługi a"la Grażyna Torbicka) perfekcyjny co do jednego włoska, z resztą co rano układany u fryzjera - no bo Bozia przeciez nie po to rączki dała, by się co dzień ze szczotą i suszarą mocowałyTwarz: bardzo ostre rysy, idealnie wytapetowane Diorem, oczywiście nauk co do palety pasujacych do niej kolorów i technik ukrycia wszelkich mankamentów urody zasięgnęła u najlepszego wizażysty -uuups! przepraszam, przecież ona nie ma żadnych mankamentów, a już szczególnie urody! Usta zacięte z kącikami opadającymi ku dołowi, policzki zapadnięte bo przecież waży te 43 kilo. Do tego wszystkiego pasują mi jeszcze delikatne okulary w złotych ramkach - jakiś Ray Bann, czy cos w tym guście.Szyja: piękna, długa z wyraźnie zaznaczonym "gulem", zakończona wymaltretowanym na solarium i u kosmetyczki (bo przecież skóra też musi być idealna) głębokim dekoltemBiust: gdyby nie puszapy mozna by powiedzieć - brak, a tak dzięki najnowszym wymysłom mody bieliźniarskiej mamy obraz dwóch idealnych minikuleczek, nie wazne że utworzonych dzięki naciągnięciu skóry z żeber i spod pach.Ręce: długie, chude witki z minizegareczkiem Patek na jednej i minibranzoletusią z brylancikami na drugiej. No i do tego - zapomniałam - kolczyczeczki takie same, łańcuszeczek i pierdzioneczek, no i obrączeczka z wygrawerowanym "I love you" robiona specjalnie na zamówienie. Wszystko delikutaśne aż do bólu no i oczywiscie co dzień co innego bo przecież to wstyd jak ją wspołpracownicy zobaczą dwa dni pod rząd w tej samej biżu. Przecież JĄ na to stać! Paznokcie: frenczmejkapowe tipsy refreszowane co 4 dni ( no i jak ta biedna istota ma gotować skoro już sama myśl zetknięcia się tych cudeniek ze skórką od buraka czy innym majonezem może być dla niej powodem do odwiedzin u psychoterapeuty) I jeszcze zapomniałam dodać - na każdym paznokieciku maleńki złoty desenik bo to modne.Pupa: gruszka idealna, aczkolwiek cokolwiek niedojrzała - bo małaNogi: maluje mi się taki obraz: otwieraja się drzwi jakiegoś mercedesa, potem niby przez przypadek wyhyna kawałek białego futra z lisa a potem mamy dłuuuuuuuuugą łydkę, cieniutką pencinkę ( oczywiście z cieniutkim łańcuszeczkiem - co ja mówię - przecież łańcuszeczek na nodze to prowokacja i jej nie wypada!)i 15cmtrową szpilę z długaśnym czubem.Reszta: do tego torebunia pod pachą, a pod drugą pachą laptop. Spódniczka mini, bo z darami natury (nogi) trzeba się obnosić.No i niezależnie od pory roku skórzane rękawiczki rękawiczki i apaszka na szyi Całość: antypatyczna, bez kija nie podchodź!I wiecie co mi z tego wyszło??? - CRUELLA ze "101 dalmatyńczyków" (no może ciut młodsza)Ha!Ha!Jak wam się coś jeszcze nasunęło to się podzielcie!PEES.Obraz powstał na podstawie analizy osobowości, która to analiza powstała na podstawie postów wysyłanych przez ww