Gość: Matadr
IP: *.*
11.02.02, 10:26
Wczoraj po roku malzenstwa zostawil mnie moj maz z roczna coreczka.Wierzcie mi czuje sie strasznie smutna i zrozpaczona.A wszystko zaczelo sie od glupiego Sms-a.W sobote tak sie zlozylo ze musialam wyslac sms-a do mojej kolezanki, ja osobiscie nie mam telefonu wiec wzielam telefon meza.Nie znam sie tak bardzo na obsludze, ale dziwnym trafem weszlam na wiadomosci wysylane przez mojego meza i nogi sie podemna ugiely.Caly swiat zawalil mi sie w jednej chwili.Przemilczalam wszystko i postanowilam ze wieczorem o tym porozmawiam.Jak mala polozylam spac, zaczelam z nim rozmowiac.Wierzcie mi to byla najgorsza godzina w moim zyciu.Dowiedzialam sie ze mnie nie kocha ze jest bardzo zakochany w innej dziewczynie i chce sie wyprowadzic.Po czym w niedziele rano sie spakowal i wyprowadzil.A ja zosalam sama z Ola.Ada