Dodaj do ulubionych

PIszę do Was z pracy :((((((

IP: *.* 08.07.02, 07:20
Witajcie Dziewczyny!Piszę do Was z pracy :(Dziś przyszłam po raz pierwszy od urodzenia Luisi i już zostaję na dobre. Moje kochane dziecko ma już 8 i pół miesiąca, a przecież dopiero co opisywałam swój poród, wgrywałam pierwsze zdjęcia na forum Zobaczcie... To były piękne miesiące, ale niestety muszę wrócić do pracy - taka jest nasza rzeczywistość. Wiem, że Luisia jest z dobrą nianią, pójdą sobie na spacerek, zjedzą kaszkę z owockami, pójdą znowu na spacerek... Ale mam wyrzuty sumienia, że to wszystko powinna robić Luizka ze mną... :cry:Może będzie jednak pozytyw - może z pracy uda mi się częściej coś napisać na e-mamie, bo ostatnio moje słodkie perpetuum mobile nie pozwalało mi w ogóle na włączanie komputera ;):hello:Kasia R mama Luizy, która została córeczką mamy pracującej
Obserwuj wątek
    • Gość: vaana Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 07:37
      Jesli Cie to pocieszy (a taki jest moj cel) to z kazdym dniem bedzie Ci latwiej. Poza tym masz prace, to naprawde bardzo wiele. Glowa do gory :) Powtarzaj sobie, ze zostawilas ja w dobrych rekach, dzwon do domu kiedy poczujesz ogromna tesknote, mysl o tym, ze zarabiasz na lepsze zycie (takze dla niej) i ze i tak jest fajnie, bo nie musialas jej zaprowadzic do zlobka - tam na jedna pania przypada wiecej maluszkow, a Twoja coreczka ma swoja na wylacznosc :) No i jeszcze jedno, sama o tym napisalas - czas bardzo szybko plynie - niedlugo piatek :)Malgorzata
    • Gość: Vialle Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 08:28
      Kasia, nie martw sie. Spedzaj caly swoj wolny czas z mala, to sie daje troche nadrobic. A jakby bylo bardzo zle to sprobuj ponegocjowac o skrocenie godzin pracy albo niepracowanie jednego dnia - a w pozostale przychodz wczesniej czy jakos tak. U mnie sie tak udalo choc wydawalo mi sie to zupelnie niewykonalne. A w ogole to bedzie dobrze! Trzymaj sie cieplo!!!
    • Gość: kowcia Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 08:28
      hej,ja wróciłam do pracy w połowie grudnia, mój synek też miał wtedy skończone 8 m-cy. Piewrszy dzień spędziałam na telefonie. Potem z dnia na dzień było lepiej... a teraz.. nie ma już praktycznie problemu, czasami aż tęsknię za "spokojem" w pracy. Na razie mój synuś jest z babcią a od września idzie do żłobka - początkowo chyba będę stała pod żłobkiem, już mnie brzuch boli na samą myśl, ale nie mamy innego wyjścia. pozdrawiam i miłej pracy!!
    • Gość: kowcia Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 08:31
      aha, zapomniałam ci napisać że zgodnie z ustawą możesz wychodzić godzine wcześniej (na karmienie) i nie możesz pracować dłużej niż 8 godzin. U mnie pracuje się 8 i poł godzoiny ale ja siedze w biurze tylko 7 godz.
    • Gość: misia Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 10:25
      Kasiu, czuję się dokładnie tak samo choć pracuję już od stycznia. Moja Hania kończy 10.08 13 mies. i też jest z niania. My niestety miałyśmy pecha i Hania ma już 4 nianię. pierwsza była okropna, druga znalazła inną pracę, trzecia pojechała na saksy a czwarta jest cudowna. Wiem że nic jej nie brakuje, niania opiekuje się nią rewelacyjnie, jednak czuję, że to ja powinnam sie nia ciągle zajmować. Mam takie straszne wyrzuty sumienia, ze ciagle siedzi z obcymi ludzmi.Bardzo się cieszyłam na mysl o urlopie-2 tygodnie nad morzem we trójkę-ale własnie wczoraj mój maz zaczał narzekać, że on się zanudzi na śmierć i uparł sie ze pojedziemy tylko na tydzień,pożniej my gdzieś sami a następne dwa mała zostanie z babcią!!!! Ja nie mam na to ochoty, ale on płacze ze nie mam dla niego czasu, ze on się już nie liczy i sama nie wiem co teraz zrobić....Zycie dorosłego człowieka jest strasznie trudne....Marzena
    • Gość: koma1 Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 08.07.02, 11:43
      kASIU !Głowa do góry, ja też jestem właśnie w pracy a moja córeczka w domu z tatusiem ale tylko w wakacje, w ciągu roku chodzi do żłobka, niestety nie miałam innego wyjścia.Pociesza mnie fakt że gdy idę ją odebrać to ona nie chce wracać do domu - po ubraniu wraca do sali i chce się bawić.Tydzień szybko zleci i znowu będzie weekend,Pozdrowienia dla wszystkich emam pracujących,Koma z 13 miesięczną Juleczką
    • Gość: janeczka Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 09.07.02, 07:31
      Kasiu, już takie to nasze życie...Luiza jest już dużą pannicą i na pewno niania sobie z nią świetnie poradzi.Życzę powodzenia w pracy!
    • Gość: Kasia_R Re: PIszę do Was z pracy :) IP: *.* 09.07.02, 11:15
      Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa! Nie jest tak strasznie - Luisia ma się dobrze z nianią, a mnie się przypomniało, że tak właściwie to lubię swoją pracę :) No i w pierwszej kolejności oczywiście bardzo się cieszę, że ją mam! Tylko w jednym się pomyliłam - z pracy też nie będę mogła tak często bywać na forum, bo z 2 komputerów w pracy 1 jest zepsuty, a drugi ciągle ktoś okupuje :(:hello:Kasia R mama Luizy, która spaceruje sobie w ten upalny wtorek, a jej mamusia pracuje
    • Gość: asia_t Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 09.07.02, 11:21
      Kasiu,pisz pisz!!! ja z utesknieniem czekam na Twoje listy. :-) Jestem ciekawa doswiadczen tych trudnych przeciez chwil, mnie czeka to juz za niecale 3 miesiace! BUUU. pozdrawiam serdecznieasiaT
      • Gość: 124578 Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 09.07.02, 11:50
        ja też piszę właśnie z pracy a moja niespełna siedmiomiesięczna córczeczka siedzi w domu z nianią. Jetem w pracy już od tygodnia i tak sie tylko zastanawiam co teraz robi moje maleństwo. Faktem jest, że od początku postanowiłam nie dzwonić żeby sie nie denerwować jak pani niania nie odbierze bo akurat nie będzie mogła więc wytrzymałam w swoim postanowieniu i do tej pory zadzwoniłam tylko jeden raz i całe szczęście usłyszałam w tle jak moja mała zawzięcie cos sobie śpiewa bo gdybym usłyszała płacz to pewnie poderwałabym się i ruszyła do domu. Ale tak się tylko ciągle zastanawiam po czym poznać, że mojej małej jest z pania nianią dobrze. Może macie jakis pomysł????
        • Gość: kisab Re: PIszę do Was z pracy :(((((( IP: *.* 09.07.02, 13:24
          Witam Wszystkie pracujące emamy,Ja wrociłam do pracy juz ponad miesiąc temu i zostawiłam w domciu moją kochaną 8 miesieczna Zuzie.Pierwszy dzien był paskudny - cała byłam w nerwach, mimo tego że Zuzia została naprawdę w dobrych rękach swojego Tatusia,(a"propos Zuzia to córusia Tatusia) i zastanawiałam się jak sobie radzą moje "Dzieciaki" beze mnie.Każdy następny dzień jednak uspakajał i z każdym dniem jest lepiej. Zuzia jest teraz z Babcia jest bardzo kochana i robi niesamowite postępy w swoim rozwoju.Ja bardzo lubię swoją pracę i każdego dnia z tęsknotą wracam do mojej Zuzki. Załuję tylko bardzo ze nie ja jestem bezpośrednim świadkiem postepów mojej córy, ale wiem że ma perfekcyjną opiekę. Codziennie rano Zuzia jak zawożę ją do Babci to wyciąga do Niej rączki i aż cała się trzęsie z radości i sądzę że właśnie po tym można poznać czy Dziecku jest dobrze z Opiekunką.Dzieciaki naprawde impulsywnie ragują.Pozdrawiam gorąco, Baśka mama 9 miesięcznej Zuzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka