mamusia_tymusia
03.12.06, 20:35
Poczytałam właśnie archiwalne posty. Przeraziło mnie to, co niektórzy sądzą
na temat nastoletnich matek!
Sama jestem jednocześnie szczęśliwą mamą 4-miesięcznego malucha i uczennicą
liceum. Osobiście raczej nie spotkałam się z nieprzyjemnościami, chociaż
oczywiście na ulicy ludzie się oglądali, kiedy jeszcze chodziłam z
brzuszkiem. No cóż... można się przyzwyczaić. Jednak zdaję sobie sprawę z
tego, że wielu ludzi uważa niestety mnie i dziewczyny w podobnej sytuacji za
życiowe nieudaczniczki z patologicznych rodzin.
Ja ani nie pochodzę z patologicznej rodziny, ani nie uważam się za
nieudaczniczkę!
Z moim chłopakiem cały czas jesteśmy razem i wspólnie wychowujemy naszego
synka! Do szkoły dalej chodzę i jakoś sobie radzę! W ciążę nie zaszłam po
pijaku, bo wcale nie piję! Nie zostawiam dziecka i nie biegam na imprezy! Nie
chodzę też na obcasach, w mini i z wyzywającym makijażem!
Proszę uwierzyć, że młodziutcy rodzice mogą wychować szczęśliwe dziecko tak
samo jak 30-letni małżonkowie!
Mi pomagali i pomagają wszyscy na około, ale są dziewczyny, które spotyka w
takiej sytuacji więcej złego niż dobrego! Zamiast im uprzykrzać życie trzeba
im pomóc!
Zdaję też sobie sprawę z tego, że mój wiek nie jest najodpowiedniejszy na
rodzenie dzieci, ale jeżeli już dziecko się poczęło to trzeba zrobić wszystko
żeby było mu dobrze, żeby było szczęśliwe!