Dodaj do ulubionych

Tesknota za Mama

IP: *.* 18.09.02, 02:17
Moja Mama zmarla nagle,6 lat temu. Czas teoretycznie zagoil rane, ale teraz, kiedy mam swoje dzieci, tak bardzo mi jej brakuje...Nie, nie do pomocy, ale autorytetu, ktorego nie zdarzylam miec.Wtedy bylam za mloda i za glupia zeby zrozumiec co ma na mysli mowiac: jak bedziesz miala swoje dzieci to ...A teraz? Wielka pustka i ogromny zal, bo nikt mi Jej nie zastapi, nigdy nie dowiem sie jaka bylam, jakie miala ze mna problemy...Kochane moje, czy dla Was Mamy sa wazne? Teraz kiedy macie wlasne dzieci? Chcialabym wiedziec jak to jest, czy idealizuje bo nie doswiadczam? Opowiedzcie o swoich Mamach...Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: Kamila Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 06:01
      No coz, odkad wpadlam w "trudny wiek", ciagle z mama darlam koty (oczywiscie ja, a nie ona). Pozniej na dwa lata wyprowadzilam sie do W-wy i jakos wcale mi nie bylo teskno za mama.Wszystko sie zmienilo kiedy bylam w ciazy, chociaz tez nie od samego poczatku. Wrocilam do domu i chodzilam przyklejona do niej jak rzep psiego ogona. Po porodzie, jeszcze na sali to wlasnie ona tulila mnie do siebie , to w jej ramionach szukalam pocieszenia po trudach porodu, to ona w pierwszych dniach latala po kilkanascie razy dziennie, a to do apteki, a to do przychodni, a to do sklepu.Dzieki niej moj synek zaczal sam sypiac w swoim lozeczku majac zaledwie m-c. Ona mnie pocieszala, dodawala wiary w siebie, strofowala za gadanie glupot, w stylu: nie nadaje sie na matke, wyrzuce Olusia na smietnik, po co mi dziecko?Pocieszala, ze kiedy ja bylam mala bylam sto razy placzliwsza od mojego synka, a ona mnie musiala wychowywac sama.Gotowala pierwsze zupki Olusiowi osmielajac mnie do rozpoczecia wprowadzania innych posilkow oprocz mleka. Dzieki niej wiem, ze dzidzius to nie szklanka i nie peknie przy najlzejszym wstrzasie.A teraz jest daleko ode mnie i czesto brakuje mi jej praktycznych rad w opiece nad Olusiem, jej wiedzy na temat jak sie zachowac gdy...Dlatego rozumiem Twoj zal i wierze, ze jest Tobie bardzo ciezko, chociaz jak wiadomo idealizuje sie osoby, ktorych nie mamy w poblizu. Znam siebie i wiem, ze gdybysmy nadal mieszkaly razem to i tak ciagle bym sie z nia klocila :( mimo, ze ona na to nie zasluguje, ale taki to juz moj paskudny charakter.PozdrawiamKamila
      • Gość: miczka Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 07:46
        Moja mama to mój najlepszy przyjaciel- brzmi banalnie ale tak jest. Mieszkamy 80 km od siebie, więc codziennie do niej dzwonię, czasem tylko po to aby powiedzieć kilka słów co z Lenką, i spytać jak się czuje. Po prostu jak nie zadzwonię to mi czegoś brak (moj mąż trochę się złości o rachunki telef).I wiecie co- ciekawa obserwacja- cechy które mnie kiedyś u niej denerwowały odnajduję w sobie.największym moim marzeniem jest to, aby kupić mieszkanie blisko mnie i móc rodziców przeprowadzić ( o czym oni też marzą). Gdyby mi mama mogła choć 2 razy w tyg. ugotować zupę dla Lenki- jejku, jak wtedy byłoby lżej. A potem -Lenka do przedszkola, szkoły- wiedziałabym, że jest dobrzez zaopiekowana. Muszę zbierać pieniądze...
    • Gość: Beata32 Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 07:40
      Zarówno moja mama jak i moja teściowa są mi dużą pomocą w wychowywaniu mojego synka. Prezentują bardzo różne charaktery, ale obie mają wielkie serca i dużo miłości dla nas i dla naszego synka. Nie zawsze zgadzam się ze wszystkim ich poglądami na wychowanie, ale zawsze potrafimy wypracować wspólny sposób postępowania. Dodatkowo moja mama jest tą osobą, do której mogą zawsze zadzwonić jak mi źle, wypłakać się, wynarzekać na cały świat i jeszcze trochę - gdyby nie ona mnóstwo tych emocji i uczuć które mną targały zwłaszcza w pierwszym okresie zajmowania się dzieckiem nie miałoby ujścia. Ona potafiła przede wszystki wysłuchać mnie, zrozumieć i pomóc. Np on jako jedyna rozumiała, że bardzo mi pomoże tak, że zajmie się małym, a ja będę mogła wyjść sama na 3-4 godziny.No coż, wiem, że mam prawie 30 lat, ale cały czas cieszę się, że mam mamę, do której mogę się zawsze zwrócić i wiem, że pomoże mi jak umie najlepiej. Chyba jestem córeczką mamusi. :) ;) :) ;)Zupełnie rozumiem Twoją tęsknotę, do mnie nie dociera, że mogłoby jej nie być.pozdrawiamBeata
    • Gość: Selina Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 08:29
      Kasiu, Twój post rozdrapał moją ranę, która nie może się zabliźnić, a stale się jątrzy....Mnie bez rodziców bardzo ciężko się żyje...odczuwam ich brak na każdym kroku. Moja matka zmarła w ubiegłym roku na raka, ale tak naprawdę to nigdy jej nie było... Nigdy nie widziała mojej córki... Mój ojciec 14 lat temu. W szpitalu po porodzie też było mi ciężko, przychodził do mnie tylko mój kochany małżonek :love: i moje przyjaciółki, które starały się pomóc jak tylko mogły. Matki brakuje mi stale, w każdej chwili mojego życia... :(I choć nigdy nie miałam wzorca to sama staram się być taką mamą dla mojego Szczypiorka, jakiej bym sobie życzyła.Zobaczymy kiedyś, czy bedę wzorcem dla Niej... :)selina
      • Gość: _Tosiaa_ Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 08:34
        Nigdy nie miałam mamy :( Odeszła kiedy miałam 9 lat .Wychowywała mnie babcia ,która starała się jak mogła i jestem jej za to bardzo wdzięczna.Kiedy miałam naście lat myślałam że już sobie poradziłam ale kiedy przyszedł czas małżeństwa ,ciąży rana znowu zaczęła dawać znać o sobie.Trudne jest życie bez matki ,bardzo trudne :(Gosia
        • Gość: ruda Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 08:56
          Ja też tęsknię za matką: jaka była kiedyś,kiedy tyle nie piła, kiedy piła choć trochę mniej, była fajną kobietą, wychowała mnie na człowieka bez kompleksów i mimo wszystko z zasadami i... nie ma jej, też nie było jej w szpitalu, walczę ze sobą za każdym razem, kiedy ją odwiedzam, bo mnie boli, że nie mogę pomóc. I w gruncie rzeczy nie mam mamy i to boli. Ale mam też spokój bo tylko teściowa mi "doradza", a z drugiej strony wiem, że moja mama zawsze uważała, że ja wiem lepiej, co dla mnie dobre - i dla mojego dziecka też.
      • Gość: feratu Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 18:42
        Moja Mama? :-)Hm.. To nie tylko ta, która mnie urodziła, opiekowała się mną, karmiła.. To też ta, która zawsze przy mnie była, zawsze :-) Osoba najdroższa memu sercu, moja najlepsza przyjaciółka :-) Jak już kiedyś napisałam: „..Bycie matką, to niesamowite uczucie, radość, ale i ogromny obowiązek. Bycie matką, to wyczucie przede wszystkim tych wszystkich momentów kiedy trzeba trwać przy swoim dziecku wspierać oraz tego może najmniej porządnego, tej właśnie chwili kiedy trzeba zejść ze sceny, odsunąć się i pozwolić dziecku rozwinąć skrzydła i odejść. Taka właśnie jest moja mama, dla mnie od zawsze najważniejsza, najcenniejsza i najukochańsza. Zwykła kobieta, która ma w sobie więcej magii niż nie jedno czarodziejskie zaklęcie. Dziękuję jej za to, że jestem oraz że ona wciąż przy mnie trwa.. gdzieś tam, zawsze gotowa wesprzeć i wysłuchać.” Moja Mama.. :-) Heh.. Nikt nigdy nie byłby w stanie mi jej zastąpić.. Myślę, że będzie najwspanialszą babcią na świecie :-) Feratu :-)
    • Gość: Mira Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 09:02
      I znowu mam łzy w oczach i tak boleśnie odczuwam tęsknotę...Chociaż moja mama odeszła 6 lat temu wciąż czuję pustkę. Była moją najlepszą przyjaciółką. Kochała mnie i mojego brata mądrą matczyną miłością, której zawsze byliśmy pewni tak jak tego, że w dzień świeci słońce a w nocy księżyc. Teraz gdy sama jestem matką, brakuje mi jej jeszcze bardziej. Byłaby wspaniałą babcią... Rozumiem Cię doskonale, Kasiu.Pozdrawiam ciepło, Mira, mama Olka.
      • Gość: addria Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 09:31
        Miro, Kasiu...Wasz żal i poczucie pustki są uzasadnione. Myślę jednak, że dobrze by było w tym nieszczęściu zauważyć Wasze ogromne szczęście, które nie każdemu jest dane. Miałyscie kochające, dobre i oddane mamy, dzięki nim macie teraz ciepłe wspomnienia. Niejedno dziecko (dorosłe) chciałoby mieć choć namiatkę takiej matczynej miłości i może to wydawać się okrutne, ale zapewnie wolałoby by ich matka (której z różnych, przykrych powodów trudno nazwać kochającą mamą) nie żyła, ale pozostawiła w ich sercu taką miłość i tęsknotę za nią...Los nas doświadcza na różne sposoby, ale ja uważam, że w tym wszystkim możemy zawsze doszukać się jakiegoś ukrytego sensu, zawoalowanej myśli, motta - stworzonego tylko dla nas.Życzę Wam dużo uśmiechu i radości z Waszych dzieci :-)Ps. Ja z moją mamą mam ostanio troszkę gorszy kontakt i to właśnie po urodzeniu synka. Choć myślałam, że będzie inaczej... Może też idalizowałam? Cóż, życie zazwyczaj weryfikuje nasze wyobrażenia. W każdym razie wiem, że kocham mamę i wiem, że ona też mnie kocha, że na swój sposób chce przecież dobrze. A skoro nie może być lepiej niech będzie tak, jak jest :-)
    • Gość: emama Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 09:43
      Witam!Moja Mama mieszka 500 km. ode mnie. Nie jest idealna. Chciała dla mnie i siostry jak najlepiej. Niestety chciała za dużo swoich ambicji zrealizować dzięki nam. Nigdy nam niczego nie brakowało nawet w tamtych trudnych czasach. Jednak osobą, która mnie wychowała i za którą tęsknię była moja Babcia. Niestety zmarła 4 lata temu, bardzo to przeżyłam. Bardzo mi jej brakuje szczególnie teraz kiedy mam córeczkę, tak bardzo chciała doczekać się prawnuczki.Mama widziała swoją wnuczkę raz, i to ja do niej pojechałam z małym dzieckiem (córcia miała 1,5 m-ca), a nie ona do mnie. Wiem, że się stara być dobrą Babcią, ale czy potrafi? To ja dzwonię do niej i pytam co słychać. W ciągu 4 m-cy zadzwoniła tylko raz. Czasami za nią tęsknię pomimo tego, że mamy zupełnie inne spojrzenie na świat.Pozdrawiam. Asik.
    • Gość: KARINA2 Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 11:11
      Moja mama również odeszła 6 lat temu. Bardzo za nią tęsknię i bardzo mi jej brak, a szczególnie odkąd urodziła się moja córeczka. Była taką mamą jaką ja chciałabym być dla swojego dziecka. Ale najbardziej żal mi tego, że moja córka nie ma babci, a wiem, że moja mama byłaby cudowną babcią - mądrą i kochającą.Karina
    • Gość: Dorotka25 Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 11:33
      Też tęsknię... Moja Mama zmarła 13 lipca br. nagle i niespodziewanie, 26 lipca urodziłam ślicznego synka. Boli, że moja Mama niedoczekała swojego pierwszego wnuka, a tak bardzo się cieszyła, że zostanie babcią. Kiedy leżałam w szpitalu z komplikacjami poporodowymi - szwy po cesarce nie chciały się goić, wdało się zakażenie, ropa itd. i zostałam na blisko dwa tygodnie oddzielona od synka, najbardziej brakowało mi Jej wsparcia, pocieszenia i uśmiechu. Tęsknię za Nią i nie potrafię sobie poradzić z tym co czuję. Łzy same płyną....Trzymajcie się dziewczyny, Dorota
      • Gość: Madziejka Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 12:46
        Z całego serca Tobie i wszystkim współczuje bardzo. Wiem jak może brakować w tak ważnych momentach nam tych najbliższych, ukochanych osób. W takich momentach, smutku, goryczy, żalu, wspomnień o tej wyjątkowej miłości może warto pomyśleć o tym, że one są z nami, opiekują się, czuwają jak czuwają ukochane anioły. Rozpościerają nad nami swoją tęczę. Może takie uczucia pomogą... To są dobre myśli, może troszkę dziecinne, ale aniołki są z nami.
    • Gość: Ania1 Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 14:49
      Moja mama... Bardzo trudno mi na jej temat pisać. Wychowywała mnie sama i dopiero teraz, po urodzeniu córki, wiem , jak mogło być jej ciężko. Z drugiej strony pamiętam moje codzienne oczekiwania na jej powrót z pracy, stanie na peronie i szukanie w tłumie pasażerów tej ukochanej twarzy i ogromny żal , ze po raz kolejny , i kolejny , i kolejny, nie wraca... Zasypiałam u babci na fotelu i gdy wreszcie przyjeżdżała szłam „na śpiąco” do domu. Kiedy byłam dzieckiem zawsze mi jej bardzo brakowało, zawsze mi było mało czasu spędzonego razem. Była młodą i wymagającą mamą , czasami brakowało jej cierpliwości, chociaż starałam się jak mogłam. Jako nastolatka często się buntowałam , ale był to bunt łagodny , przejawiający się głownie w kłótniach o mojego chłopaka. Jest osobą, z która ciężko dyskutować, zawsze ma rację i przy tym jest bardzo emocjonalna . Nasze częste konflikty przyczyniły się do mojego szybkiego zamążpójścia , trochę na złość rodzicom. Byłam szczęśliwą mężatką, ale cały czas pozostawałam pop wpływem mamy i jej poglądami na wierność i małżeństwo ( 3 razy wychodziła za mąż), które w skrócie brzmiały „najważniejsza jest praca, twój mąż nie jest Ciebie wart, korzystaj z życia, itp...” . I moje małżeństwo rozpadło się z mojej winy . Wiem, powinnam mieć swój rozum, ale od dziecka wpajano mi wartości streszczone w powyższym cytacie. Dopiero później okazało się , że mój maż był wspaniały a ja okazałam się złym człowiekiem . Mam trochę o to do niej żal . Cały czas pozostaje pod jej wpływem, teraz chyba nawet bardziej niż kiedykolwiek z uwagi na moja kompletna samotność . Poza tym mieszka po sąsiedzku i uwielbia swoją wnuczkę. Obecnie najbardziej boli mnie to, że wracam do pracy i nie będę mogła spędzać z własną córeczką dużo czasu. Nie chcę by tęskniła za mną tak , jak ja za swoją mamą. Płakać mi sie chce, kiedy mama mówi mi : „ Ja tez wróciłam do pracy , jak miałaś 4 m-ce . I co ? Stała Ci się jakaś krzywda ?” Ale ja nic nie odpowiadam, nie chce jej ranić. Jako samotna matka nie miała większego wyboru, ale pamiętam ,ze chciała jeszcze „poszaleć” i często zostawiała mnie z opiekunkami lub babcią. Ale za to dzięki jej ciężkiej pracy i przedsiębiorczości nigdy mi nic nie brakowało, zostawiła mi swoje piękne mieszkanie, ciągle mi finansowo pomaga. Tylko... ja chciałabym czasami usłyszeć od niej dobre słowo , nie ciągłe rady i krytykę , chciałabym , żeby mnie przytuliła, pocieszyła, chciałabym poczuć się kochanym dzieckiem , bez względu na wszystko. Strasznie się rozpisałam , ale zupełnie nie mam komu się zwierzyć. Jesteście jedynymi osobami, z którymi dzielę się czasami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami PozdrawiamAnia
      • Gość: franciszek Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 15:40
        Dziekuje za Wasze zwierzenia...Jak sie urodzila moja coreczka, patrzyla na mnie oczami mojej Mamy,teraz mam malenkiego synka, tez widze w nim Jej rysy, moze podswiadomie sie ich doszukuje...Najgorsze jest to ze odeszla tak nagle, nie zdazylysmy sie pozegnac, malo tego, nasza ostatnia rozmowa nie nalezala do milych, takie tam bzdury, ale tak bardzo tego zaluje...Nigdy wiecej jej nie zobaczylam...Znalazlam kiedys liscik ze szpitala, ktory Mama napisala po urodzeniu mnie, na pytanie :jak bylo? - napisala : juz jest dobrze, teraz moge sie domyslac jak trudno sie rodzilam, ja sama mialam ciezkie porody. Nawet nie moge Jej o to zapytac...Moj tata ma druga zone( ona nam go odebrala, jak jeszcze Mama zyla), stara, gruba jedze, ktora ciagle miesza miedzy nami, a ode mnie wymaga bycia corka, na pokaz.Szkoda slow...Wspolczuje Wam, to dziwne, ale prawdziwe zrozumienie latwiej znalezc wsrod "obcych" osob, niz miedzy tzw. "swoimi".Kasia
    • Gość: Kleo Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 16:53
      HejJa właśnie ostatnio odczuwam tęsknotę za moją Mamą, która żyje i miewa się dobrze (choć jest zmęczona bardzo) i jeszcze mieszka niedaleko! Ale sama się sobie dziwię, jak czasme nagle o niej pomyślę i chce mi się płakać. Urodziłam Michasię i zaczęłam mieć mysłi typu:"o rety, to już- następne pokolenie, to znaczy teraz zacznie się umeiranie: mój dziadek, potem rodzice itd"... Przeraża mnie to, podśiwadomie się na to już szykuję. A moją Mamę podziwiam okropnie- jest dla mnei wzorem matki: czworo dzieci wychowała cudnie, już w dziecińśtwie wszyscy zazdroscili mi rodziny, teraz jest podobnie. Nawet mój mąż woli/lubi przebywać z moją Mamą niż ze swoją! Pomimo tej czeredy i trudnych czasów PRL-u, nie dała się skusić na jakeiś tam ugody i układdziki. A potem zaczęła... robic karierę! I tow abrdzo znanej dużej instytucji, i teraz jest panią dyrektor. Kocham ją okropnioe, hcoć rzadko jej to mówię, to raczej ona pyta mnie ot o...teraz strasznie leje i nagle przypomniałam sobie lepienie miasteczka z palsteliny- ulubione nasze zajęcie gdy mialam 6-7 lat...nie chcę myśleć o tym, co będzie, gdy keidyś Jej zabraknie..cleo
    • Gość: Cytrynka Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 17:52
      KochaneNie wiem, co napisać. Smutne są niektóre Wasze posty. Ale to, że umierają bliscy, nie znaczy, że ich nie ma. Są w naszych sercach. Moja Mama ma się dobrze, ale z powodu wyjazdu zagranicznego, nie widziałam Jej i mojej Siostry od trzech miesięcy. I czasem tak strasznie mi smutno. Za kilka dni spróbuje do Niej zadzwonić i powiedzieć Jej, że będzie babcią. Wiem, że bardzo się ucieszy.Tulę Was do swego serca.Cytrynka
    • Gość: Barba Re: Tesknota za Mama IP: *.* 18.09.02, 23:39
      Moja Mama ma się dobrze, mieszka 200 km ode mnie,sa dni kiedy bardzo za Nią tęsknie...Nawet przytulanie Ola nic nie daje... Jak byłam w licku strasznie darłysmy koty- do tego stopnia ze leciały drzazgi z mojego regału.... Wszystko poprawiło sie 12 ups prawie 13 lat temu kiedy to wyniosłam się na dobre z domu. Nie moge powiedziec że jestesmy przyjaciołkami, ale bardzo Ją Kocham i podziwiam za to ze ma wszystko tak uporządkowane, na czas zrobione, do tego z dużą ochotą. Bez strachu pozostawiam Jej dziewczynki- na czas jedzonko, spacer, spanie. Moje Panny uwielbiaja Babcię o Babcia wnuczki (choć ma jeszcze czworo).Zdecydowanie to Ona częściej do mnie dzwoni, nieraz wywołuje to u mnie wyrzuty sumienia że i tym razem Jej nie uprzedziłam....Moja Mama nie jest osoba tolerancyjną, nie mogę się Jej zwierzac ze wszystkiego bo zaraz usłyszę :Ty...ble ble jednak mimo wszystko nie chce nawet sobie wyobrażać świata bez Mamy. Zawsze jak jedziemy(raz na 2-3 m-ce) tuż przed dojazdem mam dreszczyk - jestem u Mamy ze swoją Rodziną. Ona nas tak cudownie wita....Aż dziwne ze w licku wolalam siedziec w interku....Bardzo mi żal tych osób, które swojej tęsknoty zaspokoić już nie mogą. Nawet nie wiem dziewczyny co można Wam napisać abyście poczuły ulgę. Całuje Was mocno!!! Beata
    • Gość: Fera Re: Tesknota za Mama IP: *.* 19.09.02, 13:27
      Ja jestem w dokładnie takiej samej sytuacji.Moja mama zmarła również sześć lat temu, po krótkiej i nagłej chorobie.Teraz kiedy mam swoje dziecko chciałabym jaj zadać tysiące pytań,podziękować za trud który włożyła w moje wychowanie.Teraz wiem jak to jest kochać swoje dziecko.Wiem jak to jest być matką.I właśnie teraz najbardziej mi jej brakuje.Ale dziękuję jej i tak.Patrzę do góry i mówię "dziękuję mamo".Czasem po prostu z Nią rozmawim i wiem ,że mnie słyszy,że czuwa nade mną.Moja mama zawsze będzie ze mną.W moim sercu.fera :)
    • Gość: Magda72 Re: Tesknota za Mama IP: *.* 20.09.02, 00:13
      Moja mama wyjechała 16 lat temu i przez ten czas widziałam ją cztery razy przez kilka dni. Co tydzień piszę do niej list, bo tęsknię jak nie wiadomo co. Raczej może jak nagle zostawione dziecko, które niby rozumie co się stało, ale jednak .... Brak mi jej, po prostu. Jestem matką i brak mi mojej mamy. Niestety fakty i życie czsem takie są. Pozdrawiam ciepło.Kalpa
      • Gość: kasia.s Re: Tesknota za Mama IP: *.* 20.09.02, 15:24
        Ja zawdzięczam swojej mamie naprawdę bbaaardzo dużo!Sczerze mówiąc to nie wiem jak bym sobie poradziła bez niej...(fakt,że jest mi w ogule trudno ponieważ jestem samodzielną mamą prawie miesięcznej Zuzi)i wiem,że gdyby nie moja mama,jej doświadczenie,chęć niesienia mi pomocy to chyba bym sobie nie poradziła.W pewnym momencie zostałam ze wszystkim sama,w pracy nie przedłużyli mi umowy ponieważ miałam na xzas określony a zaszłam w ciązę i w dniu porodu mi rozwiązali-nie wiedziałam co będzie ze mną i dzieckiem i wtedy pojawiła się jej pomocna dłoń.Teraz mieszkam z rodzicami(jeden powie,że to dobrze a drugi,że źle...)i wiem,że gdyby nie oni a w szczególności moja mama to nie poradziłabym sobie-tak mi się w życiu pomieszało.Już zawsze będę jej za to wdzięczna i mówiąc szczerze zupełnie nie wiem jak jej za to odpłacić...Powiem Wam jeszcze jedno:gdybym musiała wyprowadzić się z olski a ona by tu została to napewno nie jedną łezkę bym uroniła z tęsknoty.Bardzo kocham moją mamę i bardzo bużo jej zawdzięczam.Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka