Dodaj do ulubionych

Drugie dziecko

IP: *.* 01.10.02, 13:51
Mam 13-miesięcznego synka i jestem w 6 tygodniu ciąży.Cieszę się z drugiego dziecka,z tego,że między maluchami będzie mała różnica wieku.Jednak ciężko jest mi wyobrazić sobie wychowywanie dwójki małych dzieci.Zastanawiam się jak będą wyglądały moje noce,chodzenie na spacery(mieszkam na 3 piętrze bez windy).Może przesadzam a może nie?Proszę o rady mamy w podobnej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga102 Re: Drugie dziecko IP: *.* 01.10.02, 15:17
      Aniu!Ja byłam i jestem w podobnej sytuacji. Różnica wieku między moimi dziećmi wynosi 1,5 roku. Skoro druga ciąża to już fakt, nie pozostaje nic innego jak cieszyć się z tego. Nie ukrywam, że początki na pewno nie będą należały do łatwych, ale też Cię pocieszę-dasz radę!!! Naprawdę!!! Mój starszy synek bardzo się usamodzielnił, kiedy na świecie pojawił się braciszek. Samodzielne jedzenie czy ubieranie się to duże ułatwienie dla mamy zajętej maleństwem. Wiem, że na razie brzmi to jak abstrakcja (też tak to odbierałam) ale sama zobaczysz... Co do spacerów, wszystko zależy od tego czy przez cały dzień jesteś sama, czy będziesz mogła liczyć choć na minimalną pomoc męża czy kogoś innego. Jeżeli mieszkasz w bloku, gdzie nikt raczej nie połakomi się na wózek, możesz go zostawiać na dole i schodzić tylko z dziećmi. A może jakiś sąsiad, sąsiadka jest przez większość dnia w domu i bedzie mogła ci pomóc...Ja, zanim urodziłam drugiego synka, zastanawiałam się nad kupnem jakiejś dostawki do wózka dla starszego dziecka albo wózka bliźniaczego, na szczęście nie zrealizowałam tego planu. Mój Dominik, mimo, że miał tylko 18 miesięcy świetnie sobie radził bez wózka. Wyrobiliśmy tylko wspólnie taki dobry nawyk trzymania się wózka i podawania ręki przy przechodzeniu przez ulicę. Nawet nie wiesz, jaka byłam dumna z siebie, kiedy po raz pierwszy wyszlam sama z dziećmi na spacer...Niezłym rozwiązaniem jest wynajęcie pomocy do domu (do sprzątania, prasowania itp.),o ile tylko stać Was na to. Dwójka dzieci raczej skutecznie uniemożliwia robienie wszystkiego na bieząco.Grunt, to pozytywne myślenie ;)Dużo rzeczy się ułoży, kiedy Maluszek już będzie na świecie, a starsze dziecko przez te 8 miesięcy dużo się nauczy i będzie już zupełnie "dorosłym" dzidziusiem.Wtedy będzie można tak naprawdę planować sobie codzienne obowiązki.A co do nocy... tego nie wie nikt!!!!Mimo to pozdrawiam gorąco.Aga
      • Gość: anna.s. Re: Drugie dziecko IP: *.* 01.10.02, 18:41
        między moimi dziećmi różnica wynosi 27 miesięcy. Przez pierwsze miesiące było ciężko, dopiero ostatnio mogę trochę odsapnąć. Mały zaczął ładniej spać no i zaczęły się razem sensownie bawić. Aż miło popatrzeć jak starszy brat opowiada małemu książeczki jak go przytula i broni. Nawet nie mogę na małego krzyknąć, bo wtedy jego "obrońca" dostaje spazmów.Ważne jest aby starsze dziecko było jak najbardziej samodzielne i aby tej samodzielnośći nie uczyć dopiero wtedy kiedy na świecie pojawi się maluszek.Nie ma co ukrywać, początki nie są łatwe. Oj jak sobie przypomnę usypianie mojej dwójki rok temu to....
    • Gość: Agata Re: Drugie dziecko IP: *.* 01.10.02, 16:06
      Cześćmiędzy moimi dziećmi jest 22 miesiące różnicy. To prawie dokłaadnie taka różnica, jak u Ciebie. Od razu Ci powiem uczciwie, że ja przez cały okres urlopu macierzyńskiego miałam do pomocy moją nianię, która opiekowała się starszym synkiem, bo wiedziałam, ż mój pobyt w domu nie będzie trwał wiecznie. Nie chciałam potem szukać następnej tak świetnej.Na początku miałam Meksyk, tak mi się w każdym razie wydawało. Mała sporo płakała, tylko na dworze była spokojniutka, inaczej tolerowała tylko pierś i noszenie na rękach. Ale około 3 miesiąca zmieniła się. Umiała już poleżeć sobie w łóżeczku, a najchętniej w foteliku samoch.Synek na początku okazywał swoją zazdrość płacząc dość często, marudząc, sprzeciwiając się każdemu mojemu słowu. Nie chciał jeść, nie chciał chodzić w dzień spać. Ale to wszystko tylko przy mnie, przy niani był idealny. Popełniłam błąd, że opiekę nad nim scedowałam w dużej mierze na nią, sama zajmując się głównie małą. Ok. 3 miesiąca zmieniłam proporcje, dużo czasu poświęcałam Szymkowi i wszystko się poprawiło.Na początku na spacerach, które we trójkę nie zdarzały nam się często, synek za nic nie chciał iśc tam, gdzie ja, potrafił usiąść na ziemi i ani rusz. Oczywiście płakał przy tym. Jak kilka razy szostawiłam go, aby się namyślił, czy chce zostać sam, czy iść ze mną, to ... zsikał się w majtki. A używał już nocnika. Wszystko to udało nam się opanować i dziś są między nami bardzo dobre stosunki, które czasowo ulegają pogorszeniu, gdy mama musi iść do szkoły albo na jazdę (robię prawo). Niestety, taki los, że człowiek musi pracować, uczyć się itp.Nie ukrywam, że na początku będzie Ci trudno, ale starsze dziecko bardzo szybko polubi chodzenie na własnych nóżkach, trzymając się wózka lub z mamą za rączkę. Wtedy potrzebna jest pełna rączka w wózku, a nie taka jak przy parasolce, bo prowadzisz tylko jedną ręką.Dobrze jest "ustawić" dzieci tak, aby spały jednocześnie. to daje Ci chwilę wytchnienia. Na pewno nie jestv łatwo zapewnić maleństwu chwilę ciszy przy dwulatku i dla mnie był to problem, ale jakoś szymek zrozumiał, że jak śpi Jagódka, trzeba być ciszej.Aha, staraj się nie nadużywać zakazów motywując je dobrem młodszego dziecka. To bardzo pobudza zazdrość.Tyle na dzisiaj, tak w skrócie. Nie załamuj się, widok ściskających się i śmiejących do siebie dzieciaczków da Ci wiele satysfakcji, zobaczysz. Mój Szymek broni siostry w każdej sytuacji, raz nawet chciał narazić własne życie (myślał, że wjedzie na nas ciężarówka i zasłonił sobą wózek krzycząc: nie jedź, moja Jadoda!). To jest najcenniejsze.Pozdrawiamagata
    • Gość: roksanajw Re: Drugie dziecko IP: *.* 02.10.02, 08:38
      Rożnica wieku pomiedz moimi dziećmi wynosi 1,5 roku. U Ciebie będzie nieco większa, a każdy miesiąc to w takiej sytuacji duże ułatwienie - starszak jest bardziej samodzielny. Nie ukrywam, że było mi strasznie ciężko, na co kompletnie nie byłam przygotowana. Myślałam, że jako mama z doświadczeniem jakoś sobie poradzę. I jakoś sobie rzeczywiscie poradziłam, ale z tego wczesnego okresu - dopóki młodszy Wojtek nie skończył roku - mam bardzo mgliste wspomnienia. Dwoje dzieci w w dwóch łóżeczkach - na zmianę płaczących i w pampersach. I ja z nimi - płaczaca, bo nie wiedziałam, do którego najpierw biec. Ale teraz , ze sporej perspektywy, widzę same zalety tak małej róznicy wieku. Dzisiaj córka ma 8 lat, a syn 6,5. I są z soba tak zżyci jak bliźniaki. Rok temu urodziłam trzecie dziecko i jego wejście w rodzinę - chyba właśnie dlatego - przeszło zupełnie bezbolesnie i naturalnie. Z rad praktycznych: zrób wszystko, żeby od pierwszych chwil umacniać więź między dziećmi, nawet jesli nie będzie to łatwe. Z moich dosiwadczeń wynika, że lepiej pozwolić "pomacać" starszakowi" młodsze,nawet za cenę zadrapania, niż izolować. Potem będą z tego same zyski. Rada druga: nie wymagaj za wiele od starszego; pamiętaj, że jest ciągle MAŁE i bezbronne! Chociaz po przywiezieniu maluszka wyda sie nagle duże i samodzielne. Ja - mimowolnie - popełniłam ten błąd i traktowałam córkę zbyt "dorośle". Np. pozbawiłam ją wózka, bo przeciez pieknie chodziła. A teraz widzę, że ten przedwczesny awans na dorosłą zostawił w niej ślad. Została "wysiudana" z wielu oprzywilejów jej wieku, tylko dlatego, że miała młodsze rodzeństwo. Jak teraz patrzę na takie 1, 5 roczne szkraby, to w głowie mi się nie ieści jak mogłam jej kazać codzić obok wózka. Żałuję, że nie kupiłam Emaljungi z nadstawką, nawet jeśli korzystałaby z niej rzadko. Przecież dzieci w tym wieku jeżdżą w wózkach! Życzę Ci dużo ierpliwosci i miłości. I przede wszystkim - w każdej sytuacji STARAJ SIĘ ZACHOWAĆ SPOKÓJ. Wszystko minie.Pozdrawiam
    • Gość: mema Re: Drugie dziecko IP: *.* 02.10.02, 12:05
      Witam!Nie ma co ukrywać. Jest ciężko. Między moimi Aniołkami jest różnica 2 lat i 8m-cy. To sporo, zwarzywszy wcześniejsze wypowiedzi. Sama się nimi cały czas zajmuję i wiem, że jest trudno wszystko pogodzić. Sterty prania, prasowania, najgorszy jest brak uśmiechu. W nocy podwójne wstawanie do młodszego i do starszego dziecka (nawet dziś :)), ale do wszystkiego można się przyzwyczaić. Miałam to szczęście, że Adaś, będąc malutki, był naprawdę spokojnym dzieckiem, więc mogłam ten czas poświęcić starszej Agatce. Jeśli tylko kruszynka Ci na to pozwoli (będzie spała) to zajmij się starszym, odłóż zaległe prace domowe - to się opłaci, bo potem nie będzie między nimi zazdrości ( tak było u mnie), albo nawet gdy młodsze będzie przy piersi - starszemu można chociaż poczytać. Staram bawić się z obojgiem równocześnie, chociaż teraz zdarza się, że zostaję z tych zabaw wyproszona. Dzieci nie widzą świata poza sobą. No i obecne zupełnie inne lektury je interesują: Agatka - Lotta, Kubuś Puchatek, a Adaś - Lokomotywa i Bambo. Kiedyś na wyścigi biegali żeby poczytać, każde ze swoją książką, potem 2 dni leczyłam gardło. Ale było wesoło.U mnie najgorzej było, gdy Adaś skończył 6 m-cy. Chciał poznawać świat, a Agatka dopominała się o swoje, też chciała być noszona itp. Wówczas jedno na ręce, drugie na barana i pata taj... Wtedy też ja miałam kryzys zmęczenia. Był to zdecydowanie najgorszy dla mnie okres. Natomiast zakupy, spacerki odbywały się tak, że ja zgrzana ubierałam się po drodze, a Agatka dzielnie trzymała się za rączkę i jakoś to było. To była idylla. Teraz mam problem, bo Adaś nie chce już siedzieć w wózku i co zrobić? Nie brać wózka, a zakupy w zęby???smile))))) (albo kupię plecaksmile) to jest myśl). Pozdrawiam cieplutko i życzę uśmichu i dystansu do rzeczy małych i nieistotnychsmile))))))).MemaP.S. Jeszcz o czymś zapomniałam. Jak przyszłam z Adasiam do domku, ze szpitala, To Agatka, dostała od brata prezent: lalkę z ubrankami i akcesoriami dla niemowlaków, a nawet z nosidełkiem., też miała swoją dzidzię. Pomagała mi w każdej kąpieli (do niej należało podawanie pampersa i olwkowanie), teraz kochają sięmocno i cukierki, czy lizaki zawsze biorąpo 2 sztuki, bo dla brata, bo dla siostrysmile)).
    • Gość: Monitek Re: Drugie dziecko IP: *.* 02.10.02, 13:16
      Hej!Jestem w identycznej sytuacji! Mój synek ma 11 miesięcy i ciąża ok 5 tygodni.Ja mam ten plus, że mam mamę w tym samym mieście. Mama deklaruje pomoc całymi dniami, zresztą teraz opiekuje się synem, jak jestem w pracy. Mam nadzieję, że przez to, że synek jest przyzwyczajony do spędzania większej części dnia z babcią nie przeżyje braciszka/siostrzyczki bardzo. Będzie z babcią nadal spędzał czas, a nawet mnie będzie miał dłużej. Mój synek świetnie śpi, lubi się bawić, jest super kolesiem. Mam nadzieję, że mu się nie pogorszy.Trzymaj się.Wszystko będzie OK. A na pewno już po roku od urodzin drugiego dzidziusia.Monitek.
    • Gość: olaz Re: Drugie dziecko IP: *.* 02.10.02, 13:41
      Nie przejmuj się wszystko sie jakoś ułoży.Postanowiłam napisać bo moje odczucia są całkiem inne niż poprzedniczek. U mnie różnica wieku wynosi 18 m-cy. Nie miałam żadnych problemów by sobie poradzić. Nie miałam niani, babci a mąż z pracy wracał ok 19:00 akurat na kąpiel maluchów. Sprzatątanie nigdy nie było problemem zawsze udawało się robić to na bieżąco, od prania jest pralka, starszą córeczkę nauczyłam jeść obiadki ze słoiczków więc moglam gotować co dwa lub co trzy dni dla nas a mała zawsze miała coś do zjedzenia. Nie wiem może moje dzieci są wyjatkiem ale nie miałam żadnych problemów z zazdrością.Naprawdę śmieszyły mnie wtedy pytania zatroskanych znajomych jak sobie radzę sama z dwójką maluchów ...Acha mi jednak bardzo przydał się wózek dla bliźniaków taki jedno za drugim, z tylnym oparciem rozkładanym do leżenia. Starsza córeczka wprawdzie chętnie chodziła sama ale dojście do parku nie mówiąc już o zakupach było dla niej za trudne. A tak wsadzałam ją do wózka jechałyśmy do parku i dopiero tam uwalniałam tuptusia.Dwoje małych dzieci to głównie powód do radości, można obserwować jak są do siebie podobne a jednoczesnie całkiem różne i ta więź która miedzy nimi powstaje... Coś fantastycznego.A na problemy dnia codziennego na pewno znajdziesz swój sposób.Pozdrawiam Ola
    • Gość: Leska Re: Drugie dziecko IP: *.* 02.10.02, 17:21
      Czesc Aniu!To wspaniala nowina-drugie dziecko. Ja mam dwie coreczki, jest miedzy nimi 10 miesiecy i 3 tygodnie roznicy. Zaszlam w ciaze dwa miesiace po porodzie i bylismy z mezem w szoku. Teraz nasza mlodsza coreczka Natalka ma 1.5 roku i jest bardzo slodka i kochana. Adrianka po pojawieniu sie Natalki nie zwracala na nia uwagi, dopiero po jakims czasie bardzo ja polubila. Milo bylo patrzec jak roczne dziecko opiekuje sie mlodsza siostra. Dawala jej pic z butelki, spiewala AAA,AAA, calowala i glaskala po glowie. Natalka byla bardzo spokojnym dzidziusiem, wiec nie bylo zle.Duza pomoca byl podwojny wozek, spacerowka z rozkladanym siedzeniem. Od razu zabieralam dzieci na spacery. Momentami bylo ciezko, choc Natala byla sliczna i slodka, czulam, ze brakuje mi czasu dla Adrianki. Natalke karmilam piersia do 18 miesiaca i Adrianka byla pokrzywdzona. Musiala tak szybko dzielic sie z mama. Teraz juz inaczej postepuje, staram sie jak najwiecej czasu poswiecic Adriance, odatawilam Natale od piersi i jest dobrze. Tu pomogla mi obserwacja mojej mamy, ktora uswiadomila mi ze Adrianka tez jest mala i totrzebuje wiecej uwagi. Teraz Natala zaczyna mowic, dziewczynki zaczynaja razem sie bawic i bardzo sie lubia. Zdarzaja sie tez czesto klotnie ale dziewczynki sa bardzo zzyte i dbaja o siebie. Nie zaluje, ze sa tak blisko wiekiem. Maja swoje towarzystwo i sa jak blizniaczki. Im dzieci starsze tym latwiej i dla nich i dla rodzicow. Gdy patrze jak moje pociechy sie razem bawia to serce mi sie topi, bardzo sie wzruszam. Najwazniejsze to dobrze zorganizowac sobie czas, teraz karmie je obie, jak kapie to je obie, mam wiec tyle samo pracy co przy jedynm. Tylko trzeba kupowac zabawki po dwie bo sie kloca. Dzieci jak sa w podobnym wieku to lepiej sie rozumieja i razem sie bawia. Wiem cos na ten temat bo mam starsza o 13 miesiecy siostre, jest moja najlepsza przyjaciolka i nawet mieszkamy w tym samym bloku. Wszystko sie ulozy i najwazniejsze to sie nie zamartwiac na zapas. Poradzisz sobie, a dziecko to najwiekszy prezent od zycia.Teraz bedziesz musiala bardziej wlaczyc meza do pomocy przy dzieciach.Pozdrawiam i zycze powodzenia. Ola
    • Gość: Jomaj Re: Drugie dziecko IP: *.* 03.10.02, 08:41
      Dostałam tak dużo odpowiedzi!Dziękuję za wszystkie.Nie przypuszczałam,że tyle może być chętnych osób to podzielenia się swoimi doświadczeniami z obcą osobą.Po przeczytaniu wszystkich listów naprawdę mi ulżyło!Teraz patrzę na wszystko z większym optymizmem.Dziękuję.Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka