20.12.06, 09:16
Witam mamy.
Rzadko tu piszę, ale teraz mam problem, z którym nie umiem sobie poradzić.
Wkrótce święta, wiadomo rodzinne. Święta wraz z mężem idziećmi spędzimy u
nas. Mam rodziców, którzy mieszkają 80 km. ode mnie. Moi rodzice cierpią na
psychozę poalkoholową, mieszkają sami (długoby pisać dlaczego). Choroba ta
charakteryzuje się urojeniami i atakami agresji. Obydwoje obecnie piją i
palą, jedzą tyle co nic. I właśnie tu mam problem. Usiąść do Wigilii bez nich
ze świadomością, że są gdzieś tam sami, czy wziąść ich do siebie. Ryzyko jest
takie,że mogą zrobić zadymę, że nie ma piwa, a nie chciałabym. Mąż ma
uczulenie na dym papierosowy, a im się nie wytłumaczy, bo to co usłyszeli za
chwilę zapominają. Myślałam żeby mąż przywiózł ich na Wigilię a póżniej
odwiózł ale to jest razem przeszło 300 km. Jest mi naprawdę bardzo ciężko.
Pozdrawiam Monika
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: rodzice 20.12.06, 09:23
      Wiesz co, ja bym wolala spedzic swieta sama, bez rodzicow w takim stanie.
      Nie powinno byc Ci przykro, ale wierze, ze jest.
      Jesli ich zaprosisz, to Wigilia bedzie jednym wielkim strsem, czy aby cos im
      nie odbije.
      • malila Re: rodzice 20.12.06, 09:26
        Dodam tylko, że nie powodu, żebyś czuła się winna, jeśli rodziców nie zaprosisz.
    • weronikarb Re: rodzice 20.12.06, 10:19
      a nie lepiej zawieść im jedzenie i zlozyc zyczenia wczesniej?

      Na Wigilię niema sensu, bo to raczej rodzinnie nie bedzie wygladać przy ich
      chorobie.

      Wyrzutów mieć nei bedziesz - jedzenie dałaś wiec nei są głodni, a od drzwi nei
      odpedzałaś - to takei chłopskie tłumaczenie.
      Jednak jakby stół miał sie zamienić w pole bitwy to ja wolałabym całkowicie
      zrezygnować ze wszytskeigo` - bo co to za rodzinne swieta wtedy??
      • malgra Re: moje zdanie jest takie jak Twoje 20.12.06, 10:51
    • bri Re: rodzice 20.12.06, 10:55
      Jeśli nie potrafią się podporządkować to sami sobie winni. Alkoholik musi
      czasem sięgnąć dna, żeby poczuć chęć leczenia.
    • maga202 Re: rodzice 20.12.06, 11:28
      Ja bym ich nie przywoziła, pomyśl o mężu (to nie jego rodzice) i stresie jaki będziesz przezywała jak ich zaprosisz. pojedźcie wczesniej i podzielcie się z nim opłatkiem, zawieź jakieś jedzenie.
      • majan2 Re: rodzice 20.12.06, 11:46
        Dziewczny maja racje, zawiez im jedznie w sobote, zlo zyczenia, ale nie
        zapraszaj do siebie.
    • m.fiorella Re: rodzice 20.12.06, 14:05
      ja bym tez wolała pojechać do nich zawiezc jedzenie ewentualnie jakies podarki
      i spowrotem do domu do meza i dzieci
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka