Dodaj do ulubionych

Raz na wesoło

IP: *.* 01.04.03, 01:16
Kocham mojego męża, kiedy robi psu jeść, choć na widok kiełbasy robi mu się niedobrze... Kocham mojego męża, kiedy tak przekonująco nie ma pojęcia, ile ważę...Kocham mjego męża, kiedy robi zakupy, choć nie dostał mojego sms-a, żeby zrobił zakupy... Kocham mojego męża, kiedy odkrywam, że przechowuje śmieszne wierszyki, które pisałam na studiach... ( A jeśli mnie kochasz, to przynieś mi kawy bez kawy bowiem ani dzisiaj rusz! Dzień taki pochmurny, ciemnawy, niemrawy, Kawy więc, kawy! - nie wyznań ni róż!)Ciepło mi się zrobiło koło serca, kiedy go zwlokłam z łóżka na pomoc, a on mi tu coś pogmeral, że znowu działa, i śpiąc na stojąco dał buzi. Napiszcie coś cieplutkiego o swoich .
Obserwuj wątek
    • Gość: AniaAsi Re: Raz na wesoło IP: *.* 01.04.03, 07:14
      A mój mówi "trochę Cię kocham" i wtedy chyba kocha mnie najbardziej. Wstaje do Asi w nocy i świata poza nią nie widzi. :love: Jest najlepszym tatą.Jest zachwycony moją figurą i upiera się, że po ciąży nie zmieniła się ani troszeczkę. ;-)Złości się czasem na moje gderanie, ale potrafi z rzadka przyznać, że mam rację. Wtedy to już mam rację jak słoń!!!!!!!!! :-)Raz na rok (w naszą rocznicę) gotuje coś pysznego.W pozostałe 364 dni gotuję ja. :crazy:Kupuje mi fajne rzeczy i nigdy przenigdy nie żałuje mi niczego!Kwiaty! Przynosi mi kwiaty. Czasem bez okazji.Zapomina wiele rzeczy ale nigdy o moich urodzinach lub imieninach. O ostrzeniu noży zawsze... :grin:Mówi "podaj mi piwo, kobieto" albo "wystawiaj mięsiwa na stół". Nawet już przywykłam.Mogłabym tak pisać i pisać.Jest różnie, bywa dramatycznie, ale ... chyba nie jest źle...:DAnia
    • Gość: ebe Re: Raz na wesoło IP: *.* 01.04.03, 13:40
      A ja kocham mojego męża, kiedy nie rozumie moich maili...I kiedy po 14 godzinach w pracy przychodzi do domu i pyta, czy zrobić mi kolację...I kiedy cieszy się, że umówiłam się do kina. I kiedy udaje, że wcale nie śpi przed telewizorem...I kiedy czasami płacze...I kiedy w weekend budzi mnie filiżanką kawy...I kiedy udaje, że adres panieniek w internecie sam się wpisał...No i długo by jeszcze...
    • Gość: KrysiaW Re: Raz na wesoło IP: *.* 01.04.03, 15:07
      A ja swojego meza KOCHAM najbardziej na swiecie i wiem ze On mnie KOCHA :love: :love: Zakochana w Jacku Tyma :bic:
    • Gość: bebejot Re: Raz na wesoło IP: *.* 01.04.03, 15:48
      A ja kocham mojego męża za to, że kiedy jest naprawdę paskudnie cyniczny, tak strasznie, że aż pytam się go dlaczego taki jest, on mi odpowiada: "Bo ja jestem już taki wredny gnom" i się s t r a s z n i e śmieje.A tak poważnie, to ostatnio kocham go najbardziej dlatego, że nasz Syncio właśnie przy nim najgłośniej się śmieje.I jeszcze dlatego, że wczoraj kiedy dzwoniłam do różnych potencjalnych opiekunek dla naszego Skarba i załamamłam się zarówno brakiem odpowiednich kandydatek jak i perspektywą całego przedsięwzięcia, a w szczególności "porzuceniem" dziecka dla "głupiej pracy", mąż usiadł na stołku, już ubrany do wyjścia do pracy z teczką w ręku i spokojnie powiedział, żebym się nie martwiła, bo przecież nic się nie stanie jak pójdę na wychowawczy, najwyżej pomieszkamy trochę dłużej w naszym małym mieszkanku. Przecież nam tu dobrze.Jest jeszcze tysiąc rzeczy za jakie go kocham, ale trzymam je na te okazje, kiedy wydaje mi się, że właśnie przestaję go kochać.Beciek żona Mańka
    • pesteczka5 Re: Raz na wesoło 08.04.03, 03:38
      Mójmąż też nigdy nie ostrzy noży, choć zawsze twierdzi, że naostrzył. I
      najlepiej usypia młodszego synka... i on też do niego śmieje się najgłośniej.
      I ma ciepły głos przez telefon.
      A teraz jestem właśnie na niego zła, i nic już nie napiszę.
    • kalpa Re: Raz na wesoło 08.04.03, 07:15
      A ja kocham mojego męża za to, że jest dla mnie po prostu dobry i wyrozumialy
      dla wszelkich uchybień domowych, sknoconych spraw. Kocham go za to, że
      codziennie mnie przytula i mówi do ucha, że jestem bardzo fajną żoną i dobrze
      gotuję, ze mamy fajny dom. Za to, że docenia moją codzienną dreptaninę i setki
      drobnych czynności małowidocznych, ale koniecznych. I przede wszystkim za to,
      że jest mi z nim dobrze. Coć czasem też bywa ciężko jak to z chłopem. No i
      chyba kocham go za to - ale tylko Wam się przyznam do tego - że ciągle on mnie
      kocha i chce nadal być moim mężem, bo ja nie wiem, czy chciałabym dalej być
      swoją żoną! Bywam okropna, niestety. A on jakoś to znosi, więc chwała mu za
      to.I bardzo doceniam, że nie muszę się za niego wstydzić, bo umie się zachować
      w miarę kulturalnie wśród ludzi. Acha- i lubi moje koleżanki. I ich dzieci.No
      to tyle.
      Pozdrawiam!
      Kalpa
    • ika72 Re: Raz na wesoło 10.04.03, 00:00
      Boże jak Wy pięknie piszecie o swoich mężach. Ja swojemu chyba raz
      powiedziałam, że go kocham ( nie chodzi o to że tak nie jest ale o to że nie
      potrafię tego zrobić). Wiem, że on mnie kocha choć czasami mówi że mnie ma
      dosyć( ja też nie jestem mu dłużna). Bywają dni kiedy traktujemy się jakby nas
      nic nie łączyło. Jednak nie zmienia to faktu, że tak naprawdę to się kochamy.
      Mój mąż jest wspaniałym ojcem, przyjacielem, mężczyzną. Uwielbiam jego
      spojrzenia pełne miłości (nie musi nic wtedy mówić), niezdarne zaloty,
      wspaniałe poczucie humoru (tylko on mnie potrafi doprowadzić do łez ze
      śmiechu). Wiem, że mogę na niego zawsze liczyć. Jestem mu wdzięczna, że był ze
      mną przy porodach (sprawił się doskonale bez niego chyba bym
      nie "przeżyła").Dziękuję mu za łzy w oczach kiedy rodziły się nasze dzieci. Te
      łzy więcej mi powiedziały niż najpiękniejsze słowa. Mąż jest po prostu moją
      połówką. Znamy się już 15 lat a małżeństwem jesteśmy prawie 9.
      Tomku chcę być z Tobą zawsze - nikt mnie nie zna tak dobrze jak Ty.

      Ps. Nigdy chyba nie będę umiała mu tego powiedzieć wprost. Moze prześlę mu
      mailem?

      Monika

      • pesteczka5 Re: Raz na wesoło 10.04.03, 16:18
        monika, wyslij mu to koniecznie!!! ja mialam lzy w oczach...
        pamietam, jak kiedys moj maz wyslal mi sms-em cos, czego nigdy by mi nie
        powiedzial... trzy razy sprawdzalam, czy to nie jakas pomylka, a potem nie
        moglam doczekac sie konca mojej pracy i gnalam do domu jak moglam najszybciej.
        sorry za brak polskich ogonkow, mam dwoje dzieci na kolanach. o! przyszedl moj
        maz, przyniosl mi pol kiosku, bo prosilam o cos do czytania... Za to tez go
        kocham, choc bywa to kosztowne.
      • pesteczka5 Re: Raz na wesoło 10.04.03, 16:19
        monika, wyslij mu to koniecznie!!! ja mialam lzy w oczach...
        pamietam, jak kiedys moj maz wyslal mi sms-em cos, czego nigdy by mi nie
        powiedzial... trzy razy sprawdzalam, czy to nie jakas pomylka, a potem nie
        moglam doczekac sie konca mojej pracy i gnalam do domu jak moglam najszybciej.
        sorry za brak polskich ogonkow, mam dwoje dzieci na kolanach. o! przyszedl moj
        maz, przyniosl mi pol kiosku, bo prosilam o cos do czytania... Za to tez go
        kocham, choc bywa to kosztowne.
    • magia22 Re: Raz na wesoło 10.04.03, 13:27
      kocham Go za to,
      że codziennie jest przy mnie
      że się nie złosci, gdy czasem braknie mu skarpet w szufladzie
      że gdy bylismy 550 km oddaleni od siebie, potrafił jechać sampochodem 8
      godzin, żeby powiedzieć mi dzieńdobry, zjeść ze mną śniedanie i wrócić do domu
      że dzięki jego uporowi mimo wszystko jesteśmy razem i mamy cudną córcię
      że uwielbia moją kuchnię
      że nie wychodzi do pracy, zanim nie da mi buziaka

      a tak w ogóle to kocham GO za to, że jest moją drugą połową i za to, że się
      odnaleźliśmy w tak wielkim świecie, aby iść przez życie powolutku, ale zawsze
      razem

      Zakochana na wieki w swoim Brzydalu
      Magia

      PS. zapomniałabym !!! za to jeszcze, że powiedział mi kiedyś, że wniosłam w
      jego życie mnóstwo magii
    • ika72 Re: Raz na wesoło 11.04.03, 09:30
      Pesteczko, zrobiłam to tzn. wysłałam mu maila żeby wszedł na tą strone i
      przeczytał. Gdy wrócił z pracy przyniósł mi bukiet kwiatów. Jestem taka
      szczęśliwa. Jednak czasami warto się przełamać. Pozdrawiam Monika

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka