wicio2004
07.09.05, 23:45
TPSA niesłusznie (moim zdaniem) żąda ode mnie zapłaty za usługi. Powiedzcie mi co o tym sądzicie, proszę.
Otóż założyłem blokadę rachunku do 100 zł, a po iluś tam miesiącach obniżyłem sumę do zera, czyli totalnie zablokowałem połączenia wychodzące. I tu zaczęły się kłopoty:
1. Cały czas aktywne były dwie usługi, czyli blokada do 100 zł i blokada do 0 zł, co jest bez sensu, ale kazali sobie płacić za każdą blokadę 3,66 z VATem.
2. Po mojej interwencji w jednym miesiącu wystawili mi fakturę na TRZY blokady (jedna do 100 zł a dwie do 0 zł). Oczywiście na jeden numer i oczywiście każda po 3,66 z VATem.
3. Po założeniu blokady do 0 zł, okazało się że z telefonu nadal można było wydzwonić ok 100 zł, czyli mimo tego że kasę za założenie blokady wzięli, to blokada nie działała.
Nie zapłaciłem za podwójne (potrójne) blokady - zawsze płaciłem za jedną. Nie zapłaciłem tych 100 zł, które powinny być zablokowane. W dodatku rachunki przychodzą na jakiegoś WIKTORA, a ja mam na imię WITOLD. A teraz TPSA napuściła na mnie firmę windykacyjną. Faktem jest tylko, że rzeczywiście nie zapłaciłem jakiejś jednej faktury, do czego się przyznaję i co zapłacę jutro. Natomiast ok 170 zł moim zdaniem po prostu się TPSA nie należy. Czy będą mnie ciągać po sądach? Nie bardzo mam na to czas, zwłaszcza za 170 zł (cholera wie czy rozprawa odbędzie się w Warszawie czy może w Krakowie, skąd TPSA wysyła do mnie rachunki?) Czy mają szansę wygrać, skoro rachunek przychodził na obcą osobę? No ale tyle ile uważałem, że im się należy płaciłem, więc może przyznałem się do bycia adresatem rachunków. Co o tym sądzicie?