Dodaj do ulubionych

Efekty zmęczenia

03.01.07, 15:17
To, że opieka nad maluchem bywa wykańczająca wiedzą zapewne wszyscy rodzice -
forumowicze. Niewyspanie, te same czynności wykonywane milion razy itp. Ja
ostatnio przyłapałam się na tym, że kiedy zagwizdał w kuchni czajnik poszłam
tam lecz zamiast zakręcić gaz stałam nad nim i z półprzymkniętymi oczami
mówiłam: ciii...ciiii....cichutko. Jak się zorientowałam co się dzieje to nie
wiedziałam czy się śmiac czy płakać. A Wam jakie ekstrema zmęczeniowe się
zdarzały? Podzielcie się smile Pozdrawiam

ps. Całe szczeście że z biegiem czasu człowiek przywyka do tego kołowrotku i
stwierdza że to wszystko jest całkiem fajnesmile
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:25
      bujałam sobie gazeta przed oczamismile))
      • fergie1975 Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 21:58
        a mój mąż notorycznie lula wózek na zakupy w supermarketach smile
        • dyzurna Re: Efekty zmęczenia 19.01.07, 22:10
          dzis postawilam elektryczny czajnik na gazie by zagotowac wode big_grinD
        • niutaki fergie!!!!!!!!!!!:))))))))))))))) )))))))))))) 20.01.07, 12:10
          fergie1975 napisała:

          > a mój mąż notorycznie lula wózek na zakupy w supermarketach smile
          >
          >
          ha ha ha ha dawno sie tak nie smiałam przysiegam, dziekuje Ci bardzobig_grin
        • vanilla4 Re: Efekty zmęczenia 20.01.07, 14:51
          tak jak moja przyjaciółka smile)))
        • neptunka Re: Efekty zmęczenia 15.02.07, 08:29
          na początku macierzyństwa podczas zakupów w markecie na zakrętach podnosiłam
          ten wielki, ciężki wóz na tylnych kołach - tak, jak wózek z dzieckiem...
          co się namęczyłam... nie mogłam zrozumieć, czemu tak topornie się podnosi, jak
          ja do tej pory robiłam zakupy?
    • agusia19751 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:34
      Ja potrafiłam rozmawiać przez telefon i się bujać(usypiam małą w wózeczku) i również po uspaniu dziecka wychodzę do innego pomieszczenia i cały czas nucę kołysankę,
    • czarnika Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:38
      w nocy dotykalam męża na plecach - badając czy nie jest spoconysmile
    • gosika78 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:46
      J w środku nocy się zrywałam i szukałam dziecka w naszym łóżku bo wydawało mi się, że zapomniałam po karmieniu odłożyć do łóżeczka...
      • gosika78 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:47
        No i notorycznie sprawdzam uszy niemęża czy czyste smile
      • mooh Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 15:52
        gosika78 napisała:

        > J w środku nocy się zrywałam i szukałam dziecka w naszym łóżku bo wydawało mi
        się, że zapomniałam po karmieniu odłożyć do łóżeczka...

        Mi się też to zdarzało. Na dodatek nie pamiętałam w ogóle momentu odłożenia
        dziecka z powrotem do łóżeczka, a jak się okazywał - zawsze odkładałam.
        • twixy Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 16:15
          Ja za to ściskałam kołdrę mysląc o tym żeby nie upuścić dziecka śpiącego mi na
          klatce. Zawsze spało w łóżeczku smile
          • niesiah Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 18:04
            twixy napisała:

            > Ja za to ściskałam kołdrę mysląc o tym żeby nie upuścić dziecka śpiącego mi na
            > klatce. Zawsze spało w łóżeczku smile

            Podobnie - czule tuliłam poduszkę typu jaś. Mąż natomiast na dźwięk budzika,
            któregoś pięknego dnia pobiegł do łóżeczka-gdyby na tym poprzestał to ok.-i
            smoczka wpychał w buziaka jednego z synów. Dopiero po jakimś czasie zakumał, że
            to był budzik(brzmi jak koniki polne) a nie dzidziuś.
            • kamkuba1 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 12:20
              fotoforum.gazeta.pl/5,2,kamkuba1.html
              ale sie usmialam z nas zmeczonych rodzicow!
        • zobrien Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 17:50
          Mam dokladnie to samo. Budze sie spanikowana, ze sie gdzies zgubil w poscieli :-
          )
        • agatelek2 Re: Efekty zmęczenia 20.01.07, 10:26
          Ja też tak miałam!Panika w nocy:gdzie dziecko!
      • belisima1979 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 20:56

      • aleksandra19811 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 14:31
        To samo. Ja się też przestraszylam,że zasnełam z dzieckim na rękach w trakcie
        karmienia, budzę się a jego tu niema. Albo budzą się w nocy i nie moge sobie
        przypomnieć kiedy ostatni raz jadło.
      • zosia.w1 Re: Efekty zmęczenia 10.01.07, 23:58
        gosika78 napisała:

        > J w środku nocy się zrywałam i szukałam dziecka w naszym łóżku bo wydawało mi s
        > ię, że zapomniałam po karmieniu odłożyć do łóżeczka...

        też tak miałam, nagle zrywałam się z łóżka przerażona, że udusiłam własnego
        syna, bo, np. położyłam na niego jaśka, oczywiście jak zawsze spał w łóżeczku...
        na szczęście
      • neptunka Re: Efekty zmęczenia 15.02.07, 08:31
        miałam dokłądnie tak samo - zrywałam się, bo byłam pewna, że w trakcie
        karmienia osunęłam sie do spania, a syn leży gdzieś przygnieciony przeze mnie
        każda poduszka wydawało mi się dzieckiem
        trwało to chyba m-c smile
    • mama_ryba1 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 17:11
      A ja w supermarkecie bujam wózkiem z zakupami...
      • belisima1979 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:37
        Z tym bujaniem tez mi sie zdarza...Ubaw po pachy!
        • agata.oliwka Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 01:09
          B.fajny temat.Może ktoś jeszcze by coś dodał.Chętnie przeczytam,bo
          • aleksandra19811 Re: Efekty zmęczenia 07.01.07, 10:35
            Byłam z córą na szczepieniu i czekałyśmy przed gabinetem. W środku oczywiście
            darło się jakieś dziecko. Córe miałam na rękach i była spokojna a i tak
            zaczęłam bujać i mówić ciii. Jak sobie uświadomiłam co robie to zrobiło mi sie
            strasznie głupio, bo nie była sama przed gabinetem. smile
    • pmierzow Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 17:28
      Tez bujalam w supermarkecie wozkiem...

      Tez budze sie z przerazeniem szukajac pod zwalami koldry dziecka, ktore po
      karmieniu odlozylam do lozeczka.

      W okresie gdy zaczynaly byc obowiazkowe swiatla w samochodach, gdy (idac na
      spacer) zblizalam sie z wozkiem do skrzyzowania zaczelam sie zastanawiac, czy
      wlaczylam swiatla.

      Gdy patrze z bliska na Meza, odruchowo zagladam Mu do nosa, czy nie ma w nim
      glutkow.

      O dziwnych rzeczach wkladanych do lodowki (np. okulary) nawet nie wspomne.
      • monini777 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 17:31
        wiecie co mi szukanie dziecka u mnie w łóżku zdarza sie ostatnio notorycznie
        choć mały nigdy nie spał z nami
      • paniserwusowa Re: Efekty zmęczenia 10.01.07, 16:37
        Ja zamiast ze spaceru z wózkiem skrecić do klatki, skręciłam na parking, żeby
        ten wózek zaparkować. A nie prowadzę smile)
    • kalipka Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 17:55
      ja w sklepie wybierając sałatę bujałam się nucąc kołysankę, ludzie mieli ubaw
    • anna_sla Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 19:54
      Mnie się teraz takie wpadki ze zmęczenia rzadko zdarzają, tak rzadko, że nie
      pamiętam potem co.. co nie znaczy, że nie jestem zmęczona tylko zawsze przed
      każdą operację staram się być czujna. Zawsze nim podejdę do płaczącego dziecka w
      nocy staję, patrzę na zegarek i próbuję wyliczyć ile czasu minęło od ostatniego
      karmienia by skojarzyć czego dziecko może chcieć..

      Z najlepszych dawnych wpadek: Moje dzieci miały wówczas ok. 1,5-2 m-ce
      (bliźniaki), jeden był bardzo ulewający, nawet wręcz wymiotujący, więc dostawał
      mniej mleczka + pierś (drugi też z piersi podjadał). Zapłakał któryś w nocy, ale
      nie miałam siły wstać ani nawet oczu otworzyć, wysłałam męża po niego.
      Przystawiłam do piersi i usnęliśmy. Ocknęłam się i poprosiłam męża by odniósł do
      łóżeczka. Nie przyglądałam się z którego łóżeczka "pochodził" malec.. Chwilę
      potem zapłakał drugi, więc nie chcąc wykorzystywać znów męża wstałam i
      przystawiłam do piersi, a potem doprawiłam butlą i byłam święcie przekonana, że
      nakarmiłam obu dopóki malec nie zwymiotował z przejedzenia. Okazało się, że to
      był jeden i ten sam i to na dodatek ten ulewający..
      • beniusia79 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 20:14
        ciekawy temat wymyslilas....
        ja ostatnio powiedzialam do mojej corci, zamiast po imieniu "kici,kici"....druga wpadka jest mniej smieszna. w zeszlym tygodniu nocowalismy z corcia u mojej przyjaciolki. mala spala kolo nas w lozeczku turystycznym. jak jestesmy w gosci to zawsze wyciagam ja jak marudzi, daje cyca i wkladam do lozeczka. u nas w domu corka po pierwszym nocnym karmieniu zostaje z nami w lozku (mamy duze lozko, mozemy wiec sobie na to pozwolic). u moich znajomych cos mi sie pomyrdalo. w srodku nocy obudzilam sie bo mala poplakiwala. podchodze do lozeczka a tam jej nie ma. znalazlam ja w naszym lozku, zakryta calkowicie koldra. tak sie wystraszylam, ze szok. nigdy nic podobnego nigdy mi sie nie przytrafilo. mialam ogromny zal do siebie. nie wiem dlaczego mala spala w naszym lozku. nic nie pamietam. mialam tylko szczescie, ze sie dzieki bogu nie udusila...
    • wandalina Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:03
      Rzeczywisce zabawny watek. Usmialismy sie z mezem, czytajac, ze nie tylko my w
      nocy sie budzilismy, szukajac naszej corki w koldrze, chociaz spala spokojnie w
      swoim lozeczku... Moj maz nawet raz sie zerwal, bo mu sie snilo, ze Mala wyszla
      na obraz na scianie... Co do pomylek ze zmeczenia, to czesto mi sie zdarzalo,
      ze nie moglam sie doliczyc, ile miarek mleka juz wsypalam do butelki...
    • ulaa4 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:04
      ja nie mam dziecka (jak juz bedzie to ja nie wiem - z moim charakterem....)
      ale wszystko przezywam w nocy... np.
      1. zakupy robię = łaże po domu i oglądam towar!!!!!!!
      2. rozmawiam z szefem = siadam i nawijam na łóżku
      3. opowiadam mężowi, żalę się, wstaję do drzwi wyjściowych.... bo śni mi się że
      jest dzień a ja wykonuję jakieś czynności...
      koszmar...
      (rodzę w kwietniu)
      • naturella Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:10
        Jak idę gdzieś bez wózka, to zawsze wchodzę nie po schodach, ale podjazdami dla
        wózków, nawet gdyby to miało oznaczać przeczekanie paru wózków... oczywiście
        nieświadomiesmile I na chodniki wchodzę tam, gdzie jest "zgładzony" krawężnik,
        żeby łatwiej było podjechaćsmile))
      • pacia811 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:15
        świetny tematbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin widze, że nie tylko ja mam takie problemysmile ja
        notorycznie się kiwam ( choć niezbyt często lulam moją Zuzie), w nocy szukamy z
        mężem pod kołdrami naszej małej, zdarza mi się w nocy siadać i trzymać dziecko
        do odbicia po jedzeniu( oczywiście brak dziecka), lulam również kosze sklepowe
        nucąc im piosenkismile, ostatnio mój mąż włożył małej pampersa tyłem do przodu;
        kiedyś wychodząc na spacer zapomniałam ubrać butów zimowych i wyszłam w
        kapciach( na szczęście mamy długi korytarz do windy i zorientowałam się)smile
        pozdrawiam
    • magda_wojciechowska Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 21:19
      Maz wstawal do malego, gdy snilo mu sie, ze plakal. Ja pytalam meza, jak minela
      mu podroz autobusem do pracy podczas, gdy jezdzi samochodem. Nieraz zapominalam
      co mialam zrobic z malym, czy karmic czy przewijac i chodzilam z nim po
      mieszkaniu od pokoju do pokoju liczac, ze sobie przypomne.
    • gosiunia11 Re: Efekty zmęczenia 03.01.07, 22:00
      Większość z was pisze,że szuka dziecka w łóżku,które smacznie śpi w łóżeczku.Mi
      przydarzyło się cos odwrotnego-któregoś pieknego ranka budzę się a Mała śpi w
      środku.Długi czas próbowałam sobie przypomnieć jak to się stało (córka nigdy nie
      spi z nami)i nie mam pojęcia.Mąż się śmieje że chyba sama przyszła
    • muchacz Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 11:16
      Ja średnio co drugą noc i sprawdzam w łóżku czy nie zgniatam synka. Od czasu
      ciąży spię ze zrolowaną kołdrą między nogami i zrywam się myśląc, że zasnąłam
      karmiąc Jacka. problem w tym, że on nigdy nie spał z nami w łóżku, nigdy nie
      karmiłam go na leżąco i nie karmię go piersią od 3 miesięcy. Miałam też gorsze
      zwidy, że leży w łóżku i z buzi ulewa krwią. Rzuciłam się po pieluchę i jak się
      z nią odwróciłam, to Jacka już nie było (spał smacznie w łóżeczku). Rano
      myślałam, że to swn, ale spałam na pieluszce. Czasami idę do kuchni zrobić
      mleko, staję na środku i zastanawiam się co ja takiego miałam zrobićsmile
      • khw3 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 12:31
        Mnie się ostatnio dość często zdarza iść np z pokoju do kuchni w konkretnym
        celu, ale jak już do niej dojdę (a daleko nie mamwink) to za skarby świata nie
        mogę sobie przypomnieć po co tam szłam. Standardowo też stojąc w miejscu kiwam
        się na boki, jak to robię tuląc synkawink. Czasem się orientuję, będąc w
        towarzystwie, również rodziców, ale akurat bez dzieci (w pracy na przykład) i mi
        trochę głupio. Czasem w nocy, gdy się młody wybudzi, mąż go usypia, przytulając
        go do siebie, a ja budzę się później i gorączkowo szukam go najpierw w kołysce,
        potem w naszym łóżku, między nami i jak już zaczynam dostawać histerii orientuję
        się, że maluch wtulony w tatę, po jego drugiej stronie, śpi smaczniewink))
    • lacido Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 13:42
      A już myslałam że ze mną coś nie tak.Do standardów nalezy zapominanie co w
      danej chwili miałam zrobić z dzieckiem.Najgorsze dla mnie jest to że podskakuje
      na każdy płacz niemowlęcy czy to w telewizji czy w sklepie, mój synek ma
      zwyczaj kilkukrotenego budzenia się z płaczem w nocy, doszło do tego że jak
      karmię go na leżąco i słyszę jakiś płacz to się zastanwiam gdzie to moje
      dziecko płacze dopiero po chwili dociera do mnie że lezy obok smile i wcale nie
      płacze.
    • spa746 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 13:46
      Stałam w windzie i zastanawiałam się dlaczego nie jedzie. Dopiero po chwili
      zorietntowalam się że nie wcisnęłam przycisku
    • b.bujak Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 14:02
      ponieważ taki wątek pojawia się już nie pierwszy raz, to ja sobie pozwolę
      napisać zdarzenie jednej z forumowiczek - miala dwojke dzieci - niemowle i
      kilkulatka - którejś nocy usiłowala przystawić do piersi swoje starsze dziecko
      zamiast młodszego smile)
      • cota Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 14:19
        Postawiłam czajnk elektryczny z plastiku na gazie, żeby zagotować wodę...smród
        spalonego plastiku uświadomił mi, ze coś nie tak...no i koszmar, poszliśmy do
        rodziny na obiad, malutka miała wtedy ze 2 m-ce, zasnęła mi na kolanach, obiad
        w pełni i pamiętam zupę i potem sprzątanie po obiedzie. Ze zmęczenia zasnęłam
        na siedząc (kurczowo trzymając dziecko), opadła mi głowa do tyłu, otworzył się
        pyszczek i podobno chrapałam. Ale kwas. I jeszcze teść i bratowa dojechali,
        obiad na parę ładnych osób. I ze wspomnień rodzinnych klapa, bo chrapałam jak
        najęta...
    • lambert77 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 14:28
      kiedy stoję w miejscu bujam się na boki jakbym małego trzymał na rękach.
      Gdy zaprowadziłem psa żeby go wet przyciął troszkę bo zarósł to stałem nad nim
      i robiłem ciiiii ciiiiii smile
    • zobrien Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 14:47
      Jeszcze mi sie przypomnialo: Zostawilam raz baka jego tacie i poszlam sie
      spotkac ze znajomymi, celem obejrzenia ludzkich twarzy, a nie tylko
      niemowlecych. Znajomi mieli ze mna niezly ubaw, bo:
      -butelka wody mineralnej potrzasalam bezwiednie tak, jakbym przygotowywala
      mieszanke
      - nerwowo wzdrygalam sie na kazdy placz dziecka na ulicy
      - zapadalam co pol godziny w stupor z niewyspania i nie slyszalam, o co mnie
      pytaja
      - nucilam pod nosem piosenke Kolorowe Kredki
      -otworzylam koledze piwo zapalniczka i zapytalam sie, czy ma zapalniczke, to mu
      otworze piwo...
    • anna.kucharska1 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 15:02
      Kiedy moja starsza córka miala ok 6 miesiecy zostawilismy ja pod opieka babci i
      wyjechalismy z męzem na kilka dni pod namiot. Tam na kuchence turystycznej
      gotowalismy wode w takim malym garnku z jednym uchem. Pierwszej nocy po
      powrocie do domu Mała sie obudzila na karmienie i plakala. Obudzialam sie i
      zaczelam pod swoją poduszka szukac "biwakowego" garnka zeby zrobic mieszanke.
      Nieznalalam go oczywiscie wiec budze meza zeby zobaczyl pod swoja poduszka. On
      tez nie znalazl. Dziecko juz drze sie jak oszalale. Mówie do meża zeby
      sprawdzil czy go nie ma na parapecie a moj posluszny mąż sprawdza. Na to
      wszystko wchodzi moja mama i co widzi: Męza zaplątanego w firanke a mnie
      przewalajacą usilnie pościel. Na pytanie co robimy ja z pełna powaga
      odpowiadam, że szukamy garnka. Teraz nie zdarzaja mi sie takie rzeczy bo moja 3
      miesieczna corcia dobrze spi w nocy i nawet sie wysypiam.

      kingunia
      foto.onet.pl/st3f,o4p8jd88cppa,u.html?V=1
      • mamakrzysia10 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 15:49
        Nasz synek dosyć długo miał problemy z gazami. Bardzo często płakał. Wtedy mąż
        nosił go na rękach kołysząc w górę-w dół. Pewnego ranka po kolejnej nie
        przespanej nocy mąż siedział na fotelu i czytał gazetę, a ja karmiłam Małego. W
        pewnej chwili, spoglądam na męża, a on wczytany w jakiś ciekawy artykuł macha tą
        gazeta w górę-w dół i uspokajająco powtarza cii cii.... Widok był przedni smile
    • ania2425 Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 17:12
      jak Maja była mlodsza często usypailiśmy ją kladąc sobie na brzuchu i bując się
      w fotelu.
      wieczorami gdy dziecko spało oboje z mężem siedzieliśmy w fotelach i się
      bujaliśmy miarowo - no zboczenie dosłownie, albo zmęczenie materiału
    • magdagie Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 17:15
      ja kiedyś męża chciałamnakarmić- otwórz buźke, mamusia da obiadek
      też nie wiedziałam czy sie śmiać czy płakać
      • dyzurna Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 17:44
        usypialam coreczke w wozku, w gondoli, nastepnie odkladalam ja do lozeczka , po
        czym wracalam i nadal bujalam sam wozek ;DD
    • czarnika Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 18:35
      wczoraj w nocy wetknęłam sutek do buzi 9 letniej córce, która też chciala ze
      mną spaćsmile
    • mama.dawida Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 18:40
      Jak mi coś upadnie to mówię BACH! - zawsze i wszędzie. Mam psa Leona a syna
      Dawida i często do dziecka wołam Leon a do psa - Dawid. W różnych dziwnych
      sytuacjach krzyczę BRAWOOO!!! i oczywiście klaszczę w dłonie...
      • pieskuba Re: Efekty zmęczenia 11.06.13, 21:27
        Nie pozbędziesz się tego! Moje młodsze dziecko ma już 11 lat a ja dotąd, gdy ktoś upadnie lub ktoś coś upuści mówię "bach"! smile
    • hodos Re: Efekty zmęczenia 04.01.07, 19:26
      obudziłam małą tak sie z tego naśmiałamsmile

      u nas standardowo:
      -mąż buja wózkiem chociaż małej tam nie ma, np. jak stanie blisko wózka
      -ja się kołyszę nawet jak mała jest w ramionach taty i właśnie na nich patrzę
      -nazywam ją imieniem męża
      -do męża mówię agugu..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka