Dodaj do ulubionych

potrzebuję pomocy

09.01.07, 14:26
Nie wiem co już robić. Mam 8-miesięczną córeczką, jest dla mnie najważniejsza
na świecie, ale nie mogę zapewnić jej spokoju.
Mój mąż jest alkoholikiem, ale gdy pije nie zawsze się upija. To wszystko mnie
jednak rozstraja nerwowo. Bez przerwy się kłócimy,ja jestem już tak nerwowa,
że czasem wystarczy iskierka by zaraz wybuchł pożar awantur. A najbardziej na
tym cierpi moja śliczna córeczka.
Mamy poważne kłopoty finansowe, bo mąż jakiś czas temu wpędził mnie w straszne
długi, rzucił pracę i zostawił mnie z tym wszystkim samą. A dłużnicy nie dają
mi spokoju, wydzwaniają, piszą, przychodzą do pracy. Na nic mnie nie stać,
wszystko jest na mojej głowie. Jestem już bardzo zmęczona...Dodatkowo mała
ostatnimi czasy nie chce za bardzo spać w nocy, nie wysypiam się, a potem
jestem jeszcze bardziej poddenerwowana. W mężu nie mam żadnego oparcia, mówi
że się czepiam...Nie potrafię go zostawić, dziś rozmawiałam z
psychologiem-powiedział,że muszę mu postawić ultimatum: albo leczenie albo
rozstanie. Ale ja juz próbowałam, jestem za słaba i sama...Nie wiem co robić.
Gdyby nie moje dziecko...nic by mnie nie powstrzymało...Tylko dla niej żyję,
żyję ale wiem że ona cierpi za nas.
Jak wybrnąć z tego błędnego koła...?
Obserwuj wątek
    • malila Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:30
      Dlaczego myślisz, że jesteś za słaba? Przecież utrzymujesz całą rodzinę:
      maleńką córeczkę, męża alkoholika, który narobił długów - na swych barkach -
      gdzie tu słabość? Co takiego daje Ci mąż? W jaki sposób małżeństwo dodaje Ci
      sił?
    • anek45 [...] 09.01.07, 14:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • chupachups1 Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:32
      Będę brutalna, ale sorry musisz go wykopać, bo zmarnuje życie Tobie i córce.
      Porozmawiaj z psychologiem jak uniezależnić sie psychicznie od niego, bo musisz
      przede wszystkim dbac o siebie i dziecko.
      • kasiap118 Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:37
        Próbowałam go zostawić,ale nie potrafię,może cały czas mam nadzieję, że się
        ułoży-głupia jestem, wiem. Nie mam dokąd pójść gdybym chciała go
        zostawić,próbowałam,ale jestem mało konsekwentna,za każdym razem gdy wszystko
        stoi na krawędzi ja się wycofuję,kolejny raz ulegam,on stawia na swoim.Tylko że
        niem mam siły na nastepny raz.Od kilku dni nie pije i nawet się stara,ale ja
        cały czas myślę, że zaraz zacznie się od nowa-nie ufam mu i nie wierzę.
        • anek45 [...] 09.01.07, 14:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kasiap118 Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:45
            Ja wiem, że wszystko przemawia za tym, żebym go zostawiła, ale kurde problem
            polega na tym, że nie umiem, boję się być sama. A on ma tylko nas,a ja za
            miękkie serce, bo czasem mi go tak żal, tyle lat ze sobą jesteśmy i ciągle mam
            nadzieję, że będzie jak kiedyś.
            • anek45 [...] 09.01.07, 14:46
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • kasiap118 Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:48

                wiem i zbieram siły.Moje dziecko jest dla mnie najważniejsze, nie mąż!
                • anek45 [...] 09.01.07, 14:49
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • malila Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:48
              No tak: poczucie nadodpowiedzialności. A zdajesz sobie sprawę, że jeśli mu
              ustępujesz, to sprzyjasz tym samym jego piciu? Od tej strony próbowałaś?
            • burza4 Re: potrzebuję pomocy 11.01.07, 19:04
              kasiap118 napisała:

              > Ja wiem, że wszystko przemawia za tym, żebym go zostawiła, ale kurde problem
              > polega na tym, że nie umiem, boję się być sama. A on ma tylko nas,a ja za
              > miękkie serce, bo czasem mi go tak żal, tyle lat ze sobą jesteśmy i ciągle mam
              > nadzieję, że będzie jak kiedyś.


              TY JUŻ JESTEŚ SAMA, nie widzisz tego? twój mąż jest zbędnym balastem. Dasz radę
              ciągnąć to wszystko sama z dzieckiem - nie będziesz w stanie z nim w roli kuli
              u nogi.

              nie bardzo rozumiem jakim cudem spłacasz jego długi??? nie odpowiadasz za jego
              czyny! wystąpiłaś o rozdzielność majątkową? jeśli nie - to na co czekasz?

              zróbże coś ze swoim życiem, jesteś odpowiedzialna za dziecko, chcesz mu spaprać
              życie?
        • chupachups1 Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:42
          To nie Ty powinnaś się wyprowadzić, ale on. Dlaczego niby zawsze kobieta z
          dzieckiem ucieka z domu zostawiając alkoholika na włościach.
          Jestem sceptyczna co do jego poprawy, bo znam ten problem z mojej bardzo
          bliskiej rodziny, ale może się uda.
          Poszukaj wsparcia w grupach AlAnon, to są grupy dla rodzin alkoholików,
          pomagają się leczyć ze współuzależninia. Nie rezygnuj z kontaktów z
          psychologiem.
          Pomyśl, jeśli nic sie nie zmieni, jaki los szykujesz dla swojej córki... Myśl o
          niej, bo to jest całkiem bezbronne dziecko.
          Trzymam za Ciebie kciuki, zebyś potrafiła znaleźć w sobie tyle siły, zeby
          podjąć dobrą decyzję.
          • opposite Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:49
            Szukaj wsparcia gdzie się da. Samej jest ciężko. Tak jak już napisano na
            przykład w grupach Al Anon. W wielu miastach są ośrodki leczenia uzależnień i
            współuzależnień gdzie właśnie rodziny alkoholików mogą znaleźć kompetentną
            pomoc. Przy tych ośrodkach często są też grupy samopomocowe, różne warsztaty,
            pomoc psychologiczna.
            Trzymam kciuki.
    • mamamonika Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 14:59
      Wyjedź. Sama z córeczką.
    • iwles Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 15:00
      Kasiu, psycholog dobrze ci radzi.
      Jeśli nie postawisz s[prawy na ostrzu noża - to nie tylko zmarnujesz życie
      sobie, dziecku, ale i mężowi.

      Kasiu to jedyna droga, aby pomóc też mężowi. On sam nie da rady wziąć się za
      siebie.
      Rozstanie teraz nie musi oznaczać rozstania na zawsze.
      Jeśli go kochasz i chcesz mu pomóc - to musisz męzowi postawić ultimatum - a
      potem konsekwentnie ciągnąć dalej postanowienia.
    • babsee Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 15:08
      Podobno alkoholizm to choroba(chociaz nie dla mnie)ale jest sporo osób ktore z
      tego wychodza.Twardo.Albo albo.Jak on nie da rady-niech sie buja.
      Jesli tego nie zrobisz,Twoja "sliczna coreczka" bedzie kiedys chodzic na
      terapie DDA_Dorosle Dziecko Alkoholika.Chcesz jej zycie zmarnowac?Ona nie ma
      wyboru.Ty masz .Twoj mąz tez.
    • mamapiotra Re: potrzebuję pomocy 09.01.07, 19:32
      moja teściowa zrobiła tak: odcięła męża swojego od wszystkich pieniędzy, nie płaciła żadnych jego długów. facet nie miał za co pić i przestał. Nienawidzą się już od 20 lat, ale mieszkają razem. atmosfera w ich domu panuje taka, ze powietrze mozna nozem ciąć.
      dziewczyny mają rację. pomożesz twojemu mężowi zmuszając go do samodzielności. Musisz przestać go utrzymywać i uzalać się nad nim. w ten sposób go tylko krzywdzisz, a przy okazji siebie.
    • lipoponi Re: potrzebuję pomocy 11.01.07, 18:57
      Przykresad ale nie mozesz liczyc na to ze twoj maz przestanie pic sam.Nie mozesz
      tez liczyc na na to ze wogole przestanie pic.Zastanow sie dobrze co jest dla
      Ciebie w zyciu wazne Twoj spokoj i Twojego dziecka czy strach przed
      samotnoscia.Wez rowniez pod uwage to ze twoj maz z biegiem czasu zacznie sie
      staczac coraz bardziej i pozniej moze nie skonczyc sie juz tylko na
      awanturach.Zastanow sie czy warto dalej ten chory zwiazek ciagnac i
      ratowac.Przemysl se czy jestes szczesliwa i czy takie zycie Ci
      odpowiada.Zastanow sie czego oczekujesz od zycia dla siebie i corki i pamietaj
      ze niezaleznie od decyzji musisz byc gotowa ponies wszystkie konsekwencje dla
      tego dobrze to przemysl i zdecyduj czy dalej chcesz tak zyc czy chcesz cos
      zmienic.Pamietaj tez ze dzieci ojcow alkocholikow zawsze cierpia.A jesli Twoj
      maz wpedzil was w dlugi i rzucil prace to znaczy ze nie zalezy mu na was wcale.
      Zycze Ci duzo sily i rozwagi
    • mathiola Re: potrzebuję pomocy 11.01.07, 19:28
      jeśli jemu zależy na rodzinie, a ty będziesz na tyle silna że zrobisz tak jak
      psycholog radził, to jest szansa, że on sie wtedy zmieni i przestanie pić.
      Jeśli nie zrobisz tak, jak powiedział psycholog, twój mąż nie tylko nie zmieni
      się, ale żyjąc błogo pod twoimi opiekuńczymi i czułymi skrzydłami będzie wpadał
      coraz bardziej w alkohol. Jeśli w to nie wierzysz i wolisz wmawiać sobie że on
      na pewno się zmieni, to żyj tak dalej. Ty sobie możesz życie zmarnować, ale
      twojej córce nie powinnaś, a zmarnujesz na pewno tkwiąc w rodzinie z chorobą
      alkoholową. A podobo ją kochasz.
    • maga202 Re: potrzebuję pomocy 11.01.07, 19:52
      Jezeli Twoja córeczka jest dla Ciebie najwazniejsza to go zostaw. Najważniejszy jest spokój dziecka.
      • majan2 Re: potrzebuję pomocy 12.01.07, 11:03
        Zostaw go, jak zosatnie sam moze zacznie sie leczyc, pomysl o dziecku i sobie
        samej.
        • sebaga Re: potrzebuję pomocy 12.01.07, 11:43
          Nie pisz, że dziecko jest dla Ciebie najważniejsze. Wg mnie najważniejsze dla
          Ciebie jest nie zostac samą. Gdyby mała była dla Ciebie całym światem,
          zaosczędziłabyś jej zmarnowanego dzieciństwa i problemów w dorosłym życiu..
    • iza1734 Re: potrzebuję pomocy 14.01.07, 23:39
      miałam taki problem w rodzinie. mój tata jest alkoholikiem, nie pije od ponad
      10 lat. przestał, bo moja mama postawiła mu ultimatum, walizki miał już
      spakowane. rodzina albo picie. wybrał nas. nie powiem było ciężko, ale opłacało
      się. musisz to zrobić. dla waszego dziecka, dla waszej córci. dla siebie i dla
      was samych, siebie i męża. to ty teraz masz być silna. nie powiem ci, że to
      łatwe. bo tak nie jest. wasza córcia nawet nie będzie pamiętać o tym wszystkim,
      nawet dobrze że jest taka mała. ja miałam 10 lat i co nie co pamietam, ale
      resztę mój mózg wykasował sam.
      nawet wymień zamki w drzwiach, jeśli nie zmieni decyzji aby walczyć z nałogiem.
      po prostu pewnego dnia wystawisz walizki za drzwi i zamkniesz się. wiem, że to
      drastyczne posunięcie, ale inaczej nie można.
      życzę ci powodzenia, odwagi, wytrwałości oraz dużo siły.
      pozdrawiam
      • agmar3 Re: potrzebuję pomocy 15.01.07, 10:02
        uważam, że tylko radykalna postawa coś zmieni. Mój ojciec jest alkoholikiem i
        coś o tym wiem. I też nie zawsze schlewa się na umór, często dawał nadzieję, że
        przestanie. A ja Ci mówię: nie przestanie i nie ma co się łudzić. On musi sam
        chcieć - tylko wtedy odniesie sktuek. Widać, żeś silna babka i dasz sobie radę.
        Na pewno będzie trudno, ale wystaw mu walizki. Moja bliska kuzynka wpakowała
        się w małżeństwo z alkoholikiem. Rozwodzi się teraz, jest jej ciężko, mąż
        wyprawia okropne rzeczy by ją za to odejście ukarać, ale przyszedł dzień, że
        jej 8 letnia córka poprosiła by się wyprowadziły z domu. I tak się stało.

        Poza tym, jeżeli byłaś u psychologa, to pewnie wiesz, że jest coś takiego jak
        współuzależnienie rodziny alkoholika. Miej świadomość, że alkohol zniewala
        coraz bardziej Ciebie, choć nie fizycznie i z upływem czasu będzie Ci coraz
        ciężej rozwiązać ten problem.
        Zastanów się, czy wolisz wychować zdrowe dziecko, czy DDA? A to blizna na całe
        życie!
        Życzę dobrych rozwiązań - byś potrafiła tak nim wstrząsnąć by poszedł się
        leczyć! Oczywiście będzie Cię przekonywał, że to nie on powinien się leczyć.
        Dużo siły. Poradzisz sobie! Nie daj się zmanipulować.
        Pozdrawiam serdecznie.
        Daj znać jak się czujesz
    • mamciakam Re: potrzebuję pomocy 15.01.07, 10:32
      hej powiem krótko -jak chcesz sie dowiedziec jak sie czuje DDA i jakiejes jego
      zycie napisz do mnie na priv wtedy zobaczysz jaka krzywda sie dzieje Twemu dziecku
      pozdrawiam
    • bri Re: potrzebuję pomocy 15.01.07, 10:46
      Posłuchaj swojego psychologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka