Wlasnie strasznie poklocilam sie z mezem, od jakiegos czasu sie nie uklada.
Bardzo mi smutno, on poszedl do pracy, ja siedze i placze

(((Tesknie za
synkiem, nie mieszkam w Polsce juz tu dluzej nie wytrzymam. Wyjechalismy tu
zarobic na mieszkanie, chyba juz tego zaluje. Od miesiaca moj synek jest w
Polsce ,mial tam zostac do konca marca. Ja juz nie daje rady, codziennie doly:
( Przepraszam, ze w ogole pisze ale nie mam z kim porozmawiac, a jest mi
naprawde bardzo ciezko, nie wiem juz co robic planuje kupic bilet i wyjechac
stad tylko co dalej? Mam juz pooprostu dosc wszystkiego tak bardzo chcialabym
synka przytulic teraz.