Dodaj do ulubionych

:(((((((((((((((((((((((((((((((( (((((

21.02.07, 19:18
Wlasnie strasznie poklocilam sie z mezem, od jakiegos czasu sie nie uklada.
Bardzo mi smutno, on poszedl do pracy, ja siedze i placzesad(((Tesknie za
synkiem, nie mieszkam w Polsce juz tu dluzej nie wytrzymam. Wyjechalismy tu
zarobic na mieszkanie, chyba juz tego zaluje. Od miesiaca moj synek jest w
Polsce ,mial tam zostac do konca marca. Ja juz nie daje rady, codziennie doly:
( Przepraszam, ze w ogole pisze ale nie mam z kim porozmawiac, a jest mi
naprawde bardzo ciezko, nie wiem juz co robic planuje kupic bilet i wyjechac
stad tylko co dalej? Mam juz pooprostu dosc wszystkiego tak bardzo chcialabym
synka przytulic teraz.
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 21.02.07, 19:25
      Współczuję Ci, ale decydując się na rozłąkę liczyłaś sie chyba z podobnymi
      emocjami?
      Jesli możesz skrócic pobyt to to zrób, jeśli nie, to trudno... i pancerz na
      grzbiet. Do marca niedaleko...
      Mieszkacie za granica na stałe?
      Czy to synka zawieźliście do Polski?
      • dlania Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 21.02.07, 19:36
        Troche Ci współczuje, troche Ci zazdroszczę.
        Ja wybrałam odwrotnie: mam męża i dzieciarnie przy sobie, prawie nigdy nie
        rozstaję sie z nimi na dłużej niż 8 godzin. Za to już 9 lat tułamy sie po
        wynajetych mieszkaniach i prawdopodobnie bedzie tak do końca życia (bo przeciez
        nie będe sie pocieszać myśla, że za jakieś 20-30 lat odejda nasi rodzice
        i "zwolnią" nam mieszkanie...). Samochód mamy 20-letni. Ogólnie bida.
        Cos za coś - nikt nie powiedział, że wybór będzie prosty.
      • lost30 Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 21.02.07, 19:39
        Chwilowo tu mieszkamy, chcemy wrocic do kraju tylko ze nie mamy mieszkania wiec
        chcielismy choc troche odlozyc, masz racje wiedzialam na co sie decydowalam
        tylko wiesz to sie wszystko nawarstwilo tak, synka nie ma, z mezem sie kloce
        ciagle i w pracy i w domu ( tak sie sklada ze pracujemy razem i ja jestem mozna
        powiedziec <<nad nim>>, w domu znowu konflikty o bzdury bo oboje bardzo
        tesknimy za synkiem bardzo i to chyba w nas siedzi, ciezko sie dogadac. Nie
        wiem juz co robic wracac sama? Razem bedzie ciezko szukac pracy no i nie mamy
        gdzie mieszkac. Teraz miala do nas przyjechac tesciowa z synkem w kwietniu i
        mielismy tu zostac razem do konca roku ale ja nuz nie wiem co robic, czuje sie
        tu strasznie samotna, jak widze jego pusty pokoj to poprostu nie moge i jeszcze
        te klotnie z mezem i w pracy nieszczegolna atmosfera, wszystko prawie na
        >>nie>>ale co robic wracac znowu do mamy? wiem ze rozowo nie bedzie bo nie bylo:
        ( pozdrawiam
        • monia145 Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 21.02.07, 19:47
          Ja bym została..i przede wszystkim postarajcie sie jakoś uzdrowić Wasze
          relacje..bo chyba masz rację, że to te kłótnie pogłebiaja frustrację. Z jednej
          strony rozłąka z dzieckiem, z drugiej strony kłótnie z partnerem...musicie sie
          wspierać, bo macie tam tylko siebie. Pogadaj z mężem, może coś go dręczy, może
          rzeczywiście ta Twoja "nadrzędna " pozycja zawodowa....w końcu pracujecie dla
          Waszego wspólnego dobra i tylko razem możecie przejść przez ten trudny dla Was
          okres.
          • lost30 Do monia145 21.02.07, 20:00
            Ja tez sobie tak tlumacze, ale wiesz sa takie chwile ze ja mam juz tak dosc ze
            odechciewa mi wszystkiego, tyko wlasnie wtedy sobie mysle, ze moze to byc
            poczatek konca naszego malzenstwa, a tego nie chce bo juz troche jestesmy razem
            ( wczoraj minelo 11 lat )i kocham meza, ale to chyba przeze mnie te klotnie
            jestem bardzo zazdrosna o niego chociaz on nigdy nic nie zrobil,,,ja chyba
            troche przesadzam ale moze to dlatego ze mam tu tylko jego ? Nie wiem co zrobic
            zeby zdystansowac sie do tego wszystkiego, bardzo dziekuje za podtrzymanie na
            duchu.
            • pesteczka5 Re: Do monia145 21.02.07, 21:47
              Rozłąka z dzieckiem wydaje mi się niewarta niczego, ale jestem sobie w stanie
              wyobrazić, że w życiu bywają różne sytuacje. Tym niemniej, starałbym się tak
              urządzić to wszystko, żeby koszty operacji nie przytłoczyły Was i nie
              spowodowały rzeczy, które będą niedowracalne.
              A teściowa nie może przyjechac już? Skąd taki pomysł, żebyście oboje rozstali
              się z synkiem? Emigracja jest trudna, a rozłaka z dzieckiem w ogóle nie mieści
              mi się w głowie. Chcę powiedzieć, jednym słowem, że stan w jakim się
              znajdujesz, jest konsekwencją Waszego bardzo trudnego wyboru i nie dziwi...
              Pogadajcie o tym oboje, zróbcie ponowny rachunek zysków i kosztów, być może
              trzeba będzie zweryfikowac plany.
              Powodzenia, trzymam kciuki.

    • m.fiorella Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 22.02.07, 09:25
      ja na twoim miejscu zrobilabym wszystko zeby jak najszybciej byc z dzieckiem,
      sciagnij tesciowa z dzieckiem jak najszybciej do was,albo samo dziecko,albo
      wracaj, ja bez dziecka nie moglabym zyc, bez meza tez, ale moaz dorosly poradzi
      sobie, a dziecko?
    • agnieszkamodras Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 22.02.07, 09:47
      Mam nadzieje, że dziś masz się lepiej?
    • wobbler Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 22.02.07, 09:56
      Jest takie powiedzenie:"Chcacemu nie dzieje sie krzywda".
      Kwestia wyboru-kasa,albo rodzina...
    • denea Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 22.02.07, 10:33
      Może da się dziecko ściągnąć wcześniej ?
      A z zazdrością spróbuj trochę odpuścić bo z tego co piszesz to jest chyba
      trochę problemem w Waszym związku. Jeśli robisz mu sceny i to bez powodu to
      faktycznie może go to wkurzać. Jeśli nie możesz się powstrzymać to spróbuj
      trochę żartem, trochę komplementem...
      Mam nadzieję że ten trudny czas szybko się dla Was skończy.
      Pozdrawiam
    • net79 Re: :(((((((((((((((((((((((((((((((( ((((( 22.02.07, 10:41
      polonian.co.uk/pomoc_socjalna_i_podatki/zasilki_w_uk.html
      Nie wiem gdzie siedzisz, ale jeżeli Angli to tam masz wszelkie dodatki na
      dziecko, nianię i mieszkanie. Może zciagnijcie młodego wczesniej. nawet twoja
      mame mozesz zarejestrowac jako nianię tylko nie pamietam gdzie. I dostaniesz
      wtedy częściowy zwrot kosztów niańki. Oboje na jakis czas rozstaliscie się z
      czymś najcenniejszy w zyciu, i obojgu wam ciężko. Powinniście się wspierać, bo
      na obczyźnie łatwo rozwalic związek. Siądźcie razem i znajdźcie najleprze
      rozwiązanie, jak małego sprowadzicie, tez dostaniecie na niego dodatek. Teraz
      to kryzys, nie warto dorzucac jeszcze chorobliwej zazdrości, bo... po co jak
      nie ma o co.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka