gosica3
17.04.07, 21:03
Zapewne też czasami tak się czujecie, ale ja już nie daje rady. Musze Wam
powiedzieć o ty - mąż juz nie chce tego s łuchać dziś mi powiedział ,że się
wyprowadzi jesli jeszcze raz usłyszy coś o mojej pracy. Dziewczyny nie byłam
od ponad roku na żadnym zwolnieniu, jestem cały cZas w biegu. Dziś zjadła
tylko na śniadanie pomarańcze i tak w biegu do 17 w pracy jak przyszlam
przkąsiłam i znów usiadłam do npapierów. Mam wrażenie ( czasami) że zaraz
zwariuję .Dwa razy w tygodniu na 2 godzimy chodzę na angielski kończę zajęcia
o 21 .oo. Sotatnio na zajęciach poczułąM ŻE jest mi duszno i że mam straszny
mętlik w głowie. Przyrzekłam sobie że pójdę na zwolnienie, by troszke
odpocząć ale co ja powiem lekarzowi - jestem piekielnie zmęczona. A poza tym
zastanawim się jak to będzie w pracy beze mnie. Po prostu martwię się. Mój
mąż mówi,że juz na mnie patrzeć nie może a i ja na siebie nie mogę.Dziś w
pracy po raz pierwszy zabolało mnie serce .......chyba do tego coś mam z
głową skoro nie potrafię zastopować i po prostu olać wszystkiego. Dzięki
za "wysłuchanie" Czy też tak macie Drogie Koleżanki?