Nie daje sobie rady...

20.04.07, 13:49
Jestem mamą trzy tygodniowego Michasia i 10 letniej Oli.Nie daje sobie rady
ze wszystkim nie mam na nic czasu jak mały spi nie wiem co robic
sprzątac ,gotowac i to jeszcze sobie co innego bo mały ma alergie i nie moge
jesc wszystkiego i pozostałym domownikom.Czy odciągac cycki które cały czas
bolą zapalenie piersi mam już 3 raz.Nie wspomne jak mały nie spi to już tylko
przy cycku siedzi i je.Jestem zaniedbana,zapłakana,niewyspana,i nikt nie może
mi pomóc.Mąż cały dzien w pracy.Co mam zrobic bo chyba zwarjuje......
    • gania76 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 14:07
      Nie przejmuj się, początki są trudne. Już za tydzień-dwa zobaczysz, że wszystko się powoli organizuje. Najlepiej byłoby, żeby ktoś Ci pomagał w pracach domowych, spróbuj zaangażować męża, córeczkę. Może babcia? I ustal sobie hierarchię ważności, zastanów sie co musisz koniecznie zrobić, co może poczekać, a co można sobie w ogóle odpuścić. Sprzątanie na przykład nie jest takie ważne, najwyżej bedziesz miała brudno, no i co?
      I tak masz dobrze, że masz już taką dużą córkę, która pewnie umie się soba zająć. Ja miałam córeczkę i trzyletniego synka, więc oczywiście kiedy siadałam do karmienia, to było "mama, siusiu, kupkę, jeść". A teraz wszystko mam już pod kontrolą, sprzątam kiedy mam czas albo nie sprzątam wcale (choć nie ukrywam, że bałagan mnie denerwuje), gotuję na zapas i potem odgrzewam, a jak mała śpi, to odpoczywam. Trzymaj się.
      • net79 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 14:14
        jak cię stać to zafunduj sobie pomoc domową 2 razy w tygodniu. za 8-9 zł za
        godz. ktoś ci nagotuje na cały tydzień i jeszcze troszke posprzata. Nie wyjdzie
        Ci dużo, mniej niz psychoterapeuta. Wiesz ile zarcie mozna zrobic w ciagu 4
        godzin do zamrażarki.
    • twarz2 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 14:14
      To Cię podniosę na duchu - inni mają gorzej wink
      Ja mam trzylatka i córcie 3 miesięczną.
      Jestem sama (żadnej rodziny na miejscu) z dziećmi od poniedziałku do piątku -
      mąż jest w weekendy tylko.
      Musisz sie zorganizować troszkę i będzie coraz lepiej.

    • mamamichasia1 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 15:33
      Witam

      Zmobilizuj rodzinę.
      Czy nie może Ci pomóc mama albo teściowa? Chociaż tydzień czy dwa.
      Mąż ma prawo do płatnych 14 dni opieki nad Tobą.

      Masz koleżanki?siostrę? niech biorą dzieci na spacer,będziesz mieć godzinę
      tylko dla siebie.

      O piersi dbaj i koniecznie odciągaj, to podstawa.
      Olej sprzątanie i wymyślne gotowanie.
      Nie jesteś cyborgiem, nie dasz rady zadbać o wszystko.

      Jak mały śpi, Ty też śpij.
      Z każdym tygodniem będzie lepiej, zobaczysz.

      Dasz radę.Pozdrawiam.






      • buggi21 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 15:58
        Mysle,ze to zwyczajny baby blues,za kilka tygodni Ci przejdzie,podstawowa
        zasada:TY na pierwszym miejscu.Ja za kilka miesiecy bede miala noworodka i
        niespelna 2-latka i nikogo do pomocy bo mieszkamy za granica,jedynie moj
        kochany maz,ale on wraca wieczorem z pracy.Glowa do gory!
        • tolka11 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 17:25
          Baby blues jak nic. Wszystko jest kwestią dobrej organizacji. Powodzenia.
    • mariola_76 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 18:07
      Witaj! Ja mam prawie identycznie jak "twarz2" , każdemu dobrze radzić by wziąść
      babcie, ciotkę by pomogli, Ci wszyscy tylko obiecywali że pomogą co do czego
      niestety trzeba liczyć na siebie. Ja mam córcię 2 latka a synek 4 m-ce i - a
      mąż w pracy zjeżdża tylko na weekendy. Na początku był faktycznie koszmar ale
      tylko przez 2 dni po wyjeździe meża, non stop płakałam bo nie wiedziałam w co
      ręce włożyć. Tu małego karmie a mała chce piciu, siusiu itp. A na zatrudnienie
      kogoś nawet na 2 godź. też mnie nie było stać. Ale to kwestia naprawdę tylko
      organizacji. Teraz nie wiem jak to się dzieje ale mam mnóstwo czasu dla siebie,
      aha ja jeszcze studiuję zaocznie. Tylko że Michaś ma 3 tygod. a taki maluszek w
      sumie cały czas jest przy piersi. Mój Andrzejek w tym wieku jak nie spał to
      płakał, ale też nie było źle. Dasz sobie radę. Naprawde to kwestia tylko
      organizacji.Będzie dobrze. Mariola.
    • asiadd1 Re: Nie daje sobie rady... 20.04.07, 20:07
      moje dośwadczenia odnośnie obiadów (2 dzieci różnica 6 lat, mała alergik, ja
      karmię). Gotuesz rosół (dla ciebie odlewasz), dla domowników rozrabiasz inną na
      bazie tego rosołu. Czaserm wszyscy jemy rosół. moe robisz ziemniaków tylko ryż,
      kasza itp. mięsko z rosołu, córce zrób gotowy sos (albo niech sama zrobi) i tak
      dalej. Zasada taka gotuję dietetycznie a rodzie doprawiam, zastanów się nad
      zmywarką (ja wreszczie kupiłam i nigdy nie jej nie oddam). A poza tym jest stara
      zasada: dbaj o siebie aby mieć siłe zajęć się dziećmi. Trzymaj się. Pomyśl jak
      fajnie będzie za 5-10 lat
    • taylorhayes Re: Nie daje sobie rady... 21.04.07, 22:19
      I jak tam Mucha? Lepiej?
Pełna wersja