Dodaj do ulubionych

termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :)

22.04.07, 09:41
czy gdybyscie mogły wybrac termin porodu to chciałybyscie urodzic w tym samym
terminie kiedy na swiat przyszły wasze pociechy?
rozmawiamy oczywiscie czysto teoretycznie bo wiadomo jak to jest z
planowaniem.

ja termin miałam na poczatek listopada, urodziłam w połowie pazdziernika i
stanowczo nie chciałabym kolejnego dziecka urodzic koncem jesieni.

wprawdzie zima nie była sroga ale jak pomysle ile nameczyłam Izabele z tymi
zimowymi ubraniami to szkoda mi jej. ona nienawidzi sie ubierac a przy
zakładaniu czapki jest przerazliwy krzyk. z domu wychodziłam zawsze cała
spocona.

przyjaciółka mojej siostry urodzila w maju i wydaje mi sie ze jest to super
pora. wiosna, maluszek nie musi byc taki "ufutrowany" a do zimy troche
podrosnie i ubieranie nie jest juz takim problemem.

no i chodzenie w ciazy latem .... pamietacie jak to byłow tym roku.
upały, upały i jeszcze raz w upału.
nawet prysznic niewiele pomagał.
a rodzac w maju z ogromniastym brzuchem chodzi sie wiosna, wiec tez problem z
zakladaniem kozaków odpada.

a wy jakie macie zdanie w tym temacie?
pozdrawiam
Ewelina
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 09:48
      Wielki brzuch chciałam nosic latem smile

      Pierwsza córa urodziła się 13. września, druga 6. sierpnia.

      Nie cierpię zimowego opatulania, a już w ciąży sobie tego po prostu nie
      wyobrażałam.

      Trzecie dziecko, jeśli będę planowała to równiez na lato.
      • denea Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 09:58
        Zgadzam się że chyba najfajniej rodzić na wiosnę. Kwiecień, maj... Zimą jeszcze
        nie jesteś bardzo gruba i masz szansę zmieścić się w kurtkę, buty jakoś
        założysz. Dziecko się rodzi akurat jak się robi ciepło, nie trzeba go ubierać w
        dziesiątki warstw.
        Ja urodziłam pod koniec lipca zeszłego roku - NIGDY WIĘCEJ !!! Ostatnie dwa
        miesiące ciąży przypadły mi na tamte koszmarne upały, mało tego życiem nie
        przypłaciłam bo po porodzie dostałam dużego krwotoku i lekarze stwierdzili że
        organizm zmęczony upałami właśnie. Mieli wtedy więcej takich przypadków, a do
        tego brak krwi, pamiętacie te dramatyczne apele w mediach ?
        O rany Julek, jak sobie przypomnę jak się czułam, dzień w dzień prawie 40
        stopni bez wytchnienia a ja wielka jak wieloryb, spuchnięta, uchhhh !!!
        Wydaje mi się że już jesienią byłoby łatwiej. Możnaby najgosze gorąco
        przechodzić w mniej zaawansowanej ciąży i jednak przed porodem trochę odetchnąć.
        • denea Post wspomnieniowy 22.04.07, 10:54
          o martyrologii rodzenia w lecie. Przepraszam, naszły mnie wspomnienia i nie
          mogę się oprzeć tongue_outPP
          Miałam termin na 12 lipca. W czerwcu zaczęły się upały i dosłownie w ciągu 1
          dnia spuchłam jak kiepska parówka w gotowaniu. Lekarka kazała mi się dużo
          ruszać, więc cudowałam jak się dało, duże sprzątanie, długie spacery a jak
          minął termin to wizyty w pobliskich 10-piętrowcach w celach wspinaczkowych. Ale
          póki byłam w domu to jakoś dało się wytrzymać. Tydzień po terminie musiałam iść
          do szpitala i dopiero była jazda. Duże okna bez zasłon, pół dnia słońce grzało
          salę, ławki przy szpitalu wyprażone, bez cienia, zresztą i tak zajęte. Co drugi
          dzień testy oksytocynowe, po 6-8 godzin leżenia bez ruchu na boku na porodówce
          gdzie w każdym pomieszczeniu było wielkie okno od południa... I kurde, obiady
          mi wtedy przepadały, mogłabym się sprzedać za talerz zupy, tak mi się chciało
          ciepłego (bez sensu , ale tak było).
          W wolnym czasie łażenie po schodach i wielogodzinne spacery po szpitalnych
          suterenach, bo nigdzie indziej się nie dało chodzić.
          Echhh, wspominam to jak żołnierz front. Gdyby nie ta koszmarna pogoda pewnie
          byłoby mi ze dwa razy łatwiej.
          I tak sobie myślę, że jeśli będziemy się starać o drugie dziecko to w sezonie
          grzewczym sprawię sobie pas cnoty. Starać się ewentualnie mogę od kwietnia do
          września i ani dnia później !
    • chupachups1 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 09:54
      Ja urodziłam w maju. I jeśli kiedykolwiek mialabym sie decydować na drugie
      dziecko, to tez chciałabym mieć termin porodu w podobnym czasie.
    • lola211 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 09:59
      Ja nie ma zadnych preferencji- no moze poza znakiem zodiaku dla dziecka-
      bardzo sie staralam, zeby urodzila sie jako Lew, a nie Panna- i urodzila sie na
      przelomie.
      Kazda pora roku ma swoje wady i zalety- a jako ze z natury jestem malo
      praktyczna to i nie zwracam uwagi na takie szczegoly jak zakladanie kozakow czy
      ubieranie czapki dziecku.Wiem, ze sobie poradze, wiec nie zawracam sobie tym
      glowy planujac dzieckosmile.
      W ogole malo planuje, kieruje sie chwila, nastrojem- zachcialo mi sie dziecka i
      po miesiacu bylam w ciazysmile.
    • demarta Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 10:29
      nic bym nie zmieniła. do mojego diabła idealnie pasuje data narodzin:
      06.06.2006 smile)))

      jeśli w ogóle następny el diablo się pojawi, to nie wyobrazam sobie innej daty
      niż 09.09.2009 smile))
      • liwilla1 Re: szczesciaro :) 23.04.07, 10:53
        moj diabel mi nie wyszedl sad termina mialam na 5 czerwca, 6 bylam w szpitalu
        juz, ale urodzilam 7 sad moj malz byl zdruzgotany :]
        ale z tym wrzesniem 2009 to fenomenalny pomysl! big_grin
        • liwilla1 Re: szczesciaro :) 23.04.07, 10:55
          a, i jeszcze jedno, moja druga sygnaturka "Ala" linkuje do zdjec corki
          kolezanki, ktora urodzila sie tego samego dnia co Twoj brzdac smile
    • michatka Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 10:41
      zawsze mi się wydawało, ze najlepiej rodzić dzieci wiosenne
      pierwsze mam z lutego (ale termin był na marzec tylko się syn pospieszył)
      drugie z marca
      a trzecie - wystarane i wyczekane - urodzę w listopadzie i tez widzę tego plusy,
      głównie pracowe: nie pójdę na zwolnienie w środku roku szkolnego zostawiając
      uczniów na lodzie i pobędę w domu aż do września czyli prawie dwa razy dłużej
      niż ze starszakami
      a jak mi się nie będzie chciało na spacer iść to wózek na balkon wystawię wink
    • 76kitka Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 10:44
      Ja chciałam urodzić na wiosnę. I urodziłam 16 maja. Zimą ciąża jakos mniej się daje we znaki niż w upalnym lipcu. Próbowalismy z męzem tak by dzieciaczek urodził się w kwietniu ale pierwsza próba nam nie wyszła. Udało się dopiero za miesiąc. Ale generalnie maj to super miesiąc, jest cieplutko, zielono, od razu mozna zacząc dzieicaczka werandowac i wychodzic na spacerki.
    • mathiola Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 11:17
      wszystkie moje dzieci urodziły się na koniec maja i gdybym miała następne, to
      też bym chciała w tym terminie smile Z tym że dwójka miała się urodzić na koniec
      lipca, los zdecydował inaczej i dobrze, bo mało by tego lata było przed nami smile
      • ppaula2 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 11:23
        ja jedno mam ze stycznia, drugie z listopada, a trzecie gdybym już planowała to
        właśnie gdzieś tak kwiecień - czerwiec smile
    • fergie1975 poród na maj/czerwiec - jestem za 22.04.07, 11:22
      uważam że porod w maj/czerwcu jest super. Chodzic w ciazy w zime jest ok, jak
      rowniez wiosna, a urodzic na lato tez ok.
      No chyba ze jest to zima stulecia a upaly tez stulecia jak to bylo w zeszłym
      roku, ale jakoś dałam radę. Drugi raz też bym tak chciała "zaplanować".
      Dziecku w takie upały nie było przyjemnie bo po prostu nie rozumiało dlaczego
      sie tak meczy, ale wilogtne pieluchy i nawilzacz pomogły.
      • mika77ka Re: poród na maj/czerwiec - jestem za 22.04.07, 11:27
        Pierwsze koniec maja, drugie początek maja. Super.
    • katrina131 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 11:30
      Ja urodziłam w połowie lipca i faktycznie z brzucholem się namęczyłam. Ale jak
      malutka przyszła na świat, było super, szybkie ubieranie: body i czapeczka i
      fru na spacer. Wydaje mi się, że najlepiej urodzić na początku lata. Jeszcze
      się nie umęczysz zbrzuchem, a później z ubieraniem maluszka.
      • czarna_maruda Koniec maja 22.04.07, 11:58
        super termin
        W zimie mieściłam się jeszcze w zwykłą (nie ciążową) kurtkę, więc odpadł spory
        wydatek, nie męczyłam się z brzuchem w upały. Było na tyle ciepło, że dziecko
        od razu można było lekko ubrać, bez cudowania z czapami i kombinezonami
    • karolcia86 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 22.04.07, 12:03
      Dużą ciążę fajnie bylo nosić latem, ale rodzić było lepiej na wiosnęsmile Cóż nie
      da się tego pogodzić...
      Ja po porodach mam dość mocnego baby bluesa więc reasumując wolę rodzić na
      wiosnę, łatwiej się żyje, cyca można wywalić na byle jakiej ławeczce (ze
      starszym nie zdążałam wracać ze spaceru do domu, jadł co 1-1,5 h i wył przez
      pół drogi), przewinąc w wózku, być poza domem cały dzień - zwłaszcza jak ma się
      do opieki jeszcze starsze, piaskownica jest wybawieniem... Jakbym mogła
      wybierać to koniec kwietnia.
    • mor_lena Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 09:51
      No to ja się wyłamięsmile
      Moja córa urodziła się w pierwszej połowie stycznia i bardzo mi to pasiło. Nie
      chodziłam w dużej ciąży latem (ja w ogóle upały źle znoszę, a w zaawansowanej
      ciąży chyba bym nie zniosła), miałam mały brzuch, więc z ciuchami nie było
      specjalnego problemu, buty też zakładałam bez problemu, nawet nie zmieniałam
      kurtki, bo miałam jakiś taki szeroki fason, że się dopinałam (tylko z płaszcza
      musiałam zrezygnować). Z ubieraniem małej też nie było trudności - w normalnych
      ubrankach + czapka pakowałam ją w kombinezon-worek, na to kocyk i do wózka. A
      potem była dłuuuga wiosna i dłuuugie latosmile
      • endi100 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 09:57
        Pierwszego synka urodziłam pod koniec marca, a drugiego na początku grudnia.
        Teraz gdybym się zdecydowała na trzecie to chciałabym urodzić w miesiącach
        marzec, kwiecień lub maj
      • katklos Mor_lena - podpisuję się :) 23.04.07, 14:50
        mor_lena napisała:

        >
        > Moja córa urodziła się w pierwszej połowie stycznia i bardzo mi to pasiło.

        U mnie to samo- porod w połowie stycznia - wszystkie plusy już opisałaśsmile
        Pozdrawiamsmile
        • mor_lena Re: Mor_lena - podpisuję się :) 23.04.07, 17:39
          smile
    • melka_x Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 09:56
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja swoje dziecko urodziłam w grudniu
      i jestem bardzo zadowolona. Po pierwsze dzięki temu święta Bożego Narodzienia
      będą nam się zawsze kojarzyć z pojawieniem się synka, po drugie jak syn zaczął
      cokolwiek czaićwink to akurat zrobiła się wiosna, po trzecie miałam czas do lata
      na zgubienie zbędnych kilogramówwink. Nie wątpię jednak, że matki z innych pór
      roku też mają swoje argumentywink
      • melka_x p.s. 23.04.07, 09:59
        Aaa zapomniałam. Podobno jeśli o sam poród to najlepiej rodzić w listopadzie,
        najmniej rodzących. Najwięcej w marcu i kwietniu.
        • suzannka23 Re: p.s. 23.04.07, 11:18
          Ja rodziłam w listopadzie zeszłego roku. NIGDY WIĘCEJ! Miałam ciężki baby
          blues, zimno, ciemno i do lata daleko. Następne tylko na wiosnę!
          • ewcia1980 do suzannka23 23.04.07, 16:15
            suzannka to czemu nie zawitałas na forum dla listopadówek2006 (bo nie kojarze
            zebys tam pisała)
            tam sa naprawde kochane dziewczyny i potrafia wesprzec jak nikt inny smile
            pozdrawiam
            Ewelina
      • majan2 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 10:04
        Ja urodzilam pod koneci pazdziernika przed bardzo sroga zima, ale i tak uwazam
        ze to bylo OK, szczegolnie ze wzgledu an to, ze teraz zima corka zaczlea chodzic
        i akurat jak sie ocieplilo to mozemy sobie biegac po dworze,a w czesniej nie
        bylo takiej potrzeby, po drugie jak zaczela cos jesc innego niz mleko i sloiki
        to bylo akurat srdoek lata i full siwezych owocow i warzyw.
    • liwilla1 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 10:50
      zgadzam sie z Toba, chociaz doswiadczenia w kwestii ciazy latem nie mam. moj
      synek urodzil sie w pierwszym tygodniu czerwca zeszlego roku, lato bylo bajeczne
      i maly po kilka godzin dziennie przebywal na swiezym powietrzu w parkach smile
      nastepne dziecko chcialabym jednak urodzic w kwietniu badz maju smile urodzic sie
      wiosna to jest to :]
    • hexella Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 10:58
      Obu synów rodziłam wiosną kwiecien/maj.
      Jak dla mnie to najlepszy moment na pojawienie się dzieciaczka, już ciepło ale
      jeszcze nie gorąco i nie latam z wielgachnym brzucholem w największe upały, co
      jak wiadomo bywa męczące.
      • mama_frania Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 11:11
        Ja urodziłam na początku lutego. Były straszne mrozy a kilka dni wcześniej padał
        straszny śnieg. Ja jestem zadowolona z zimowego porodu i zimowej końcówki ciąży
        (poza komentarzami teściowej- tylko nie wychodź z domu bo sie przewrócisz).
        Akurat jak zaczęłam wychodzić z maluchem to był początek marca i właściwie po
        zimie, więc w sam raz. Chyba najgorzej urodzić wczesną zimą lub późną jesienią
        bo pogoda wtedy najgorsza. Poza tym końcówka ciąży w upały też nie jest miłą
        perspektywą -a dziecko może mieć potem żal, że ma urodziny w wakacje, gdy
        wszyscy koledzy wyjeżdżają- pamiętam, ze właśnie tak pokrzywdzona czuła się
        koleżanka ze szkoły smile
        • 2razy_mama Re: listopad, grudzień 23.04.07, 11:52
          Pierwszy syn (nieplanowany wink) - termin 26(!)grudnia - cc na szczęście zrobili
          17 i na Święta byliśmy w domku...
          Drugi syn (nieplanowany wink) - termin 26(!)...listopada - pchał sie już 16 więc
          zrobili mi cc tego właśnie dnia!

          Jak bym wybierała to obaj urodzili by się tylko troszkę wcześniej - w
          październiku. Dlaczego? Bo to jednak nie sam koniec roku jak grudzień. A do tego
          - strasznie nie lubię jesienią i zimą wychodzić z domu. A tak cała jesień i zima
          w domku...(na spacerki wysyłałam dziadka).
          Po pierwszym macierzyńskim do pracy wróciłam do pracy w lipcu, a po drugim w
          połowie kwietnia i to mi pasowało. Poza tym dzieci na wiosnę już takie większe,
          a na lato to już chłopcy siedzieli i patrzyli na świat!
          Co do brzucha to latem nie był jeszcze wielki, a upały z natury znoszę lepiej
          niż zimno...
    • buggi21 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 15:08
      ja urodzilam synka w listopadzie 2005 i postanowilam,ze drugi bobas tez urodzi
      sie w listopadzie,tak tez sie stalo,mam termin na 5 listopadasmile)).Ciuszki po
      starszym braciszku i moje ubrania ciazowe beda jak znalazl,bo ta sama pora
      roku.Masz racje z tym chodzeniem latem z brzucholem i z ubieraniem dzidzi,ale w
      upaly trzeba bardziej uwazac z takim malenstwem.Pozdrawiam
    • dorga1 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 23.04.07, 18:37
      Ja synka urodziłam 22 maja. Teraz mam termin na 20 maja. Tyle, że ma być
      dziewczynka, więc z dziedziczenia ubranek nici. Poprzednio (2 lata temu)
      załapałam się w końcówce na upały. I powiem szczerze, czułam się fatalnie.
      Najgorsze upały jednak były kiedy leżałam w szpitalu po porodzie. Leżałam 10
      dni na sali od strony południowej, na której okno było zabite gwoździami. Było
      strasznie. Zobaczymy jak będzie tym razem. A może dotrzymam do 22 maja. Jeśli
      chodzi o dziecko i spacerki - jest to idealny czas.
    • bazylea1 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 24.04.07, 10:44
      ja pierwsze dziecko urodziłam wiosną a drugie - tak jak planowane jesienią -
      uważam że jesień jest znacznie lepsza na rodzenie dzieci smile ma tylko jeden
      minus - potem dziecku trudno się dostac do przedszkola sad
    • aniulek87 Re: termin porodu - pytanie czysto teoretyczne :) 24.04.07, 11:08
      ja rowniez gdybym mogła wybrać to wolalabym rodzic na wiosne kwiecień/maj.
      synka rodzilam 17 wrzesnia a wiec najwiekszy brzuszek mialam w lato a lipiec
      byum nie do wytrzymania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka