Dodaj do ulubionych

Stare baby w tramwaju

    • monia145 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 17:07
      Zniżyłas sie do poziomu tej pani, nic więcej.
      Ona zastosowała przemoc fizyczna w stosunku do Twojego dziecka, Ty posłużyłas
      sie agresją słowną...NIGDY nie odpowiedziałabym nikomu w takich słowach. Mozna
      na głos wyrazic swoje oburzenie, zapytać, "jak pani śmie, przeciez to
      dziecko?", powiedziec cokolwiek innego, ale nie w formie rynsztokowej.
      Wszystklo powinno miec swoje granice.
      I przypominam, że nie broni sie tutaj tamtej pani.
      Jej zachowanie zasługuje na naganę.
      Ale Twoje również.
      • lucerka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:47
        monia145 napisała:

        > Zniżyłas sie do poziomu tej pani, nic więcej.
        > Ona zastosowała przemoc fizyczna w stosunku do Twojego dziecka, Ty posłużyłas
        > sie agresją słowną...NIGDY nie odpowiedziałabym nikomu w takich słowach.

        Uwazam, ze jestes bardzo odwazna uzywajac slowa NIGDY. Czlowiek nie zna siebie
        na tyle aby z az taka pewnoscia siebie przewidziec ze zachowa sie
        poprawnie/kulturalnie. Nie bronie autorki watku al z drugiej strony sprowadzanie
        jej spontanicznej obronnej reakcji do braku kultury udaja sie najlepiej sprzed
        komputera.
        Nie urzadzam wulgarnych pyskowek czy bijatyk ale....teraz tak sobie wyobrazilam,
        ze ktos tak popychal mojego syna, czy moja matke...czy mnie sama to nie wiem co
        bym zrobila.
        • monia145 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:34
          To NIGDY dotyczyło tylko i wyłacznie wulgarnych, chamskich słów.
          Nazwać kogoś starą p..dą, to nie zwykłe " co za babsztyl"
          Nie powiedziałabym i już.
          Możesz wierzyc lub nie, wszystko mi jedno.
          Co nie oznacza, że owa dama nie spotkałaby się z mojej strony z ostra reakcją.
          • lucerka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:36
            Ja chyba tez nie posunelabym sie do wyzwisk ale nie wiem czy moja reakcja nie
            byla by gorsza w skutkach dla tej pani niz tylko nazwanie jej stara pi...
            • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 23:03
              Gdyby ktoś bił moje dziecko to oczywiście w obronie wywiązałaby się bijatyka.
              Tylko,że tutaj jest sytacja nieco inna.Nie było nas tam i nie wiemy jak to
              naprawdę wyglądało.
    • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 20:35
      Rada dla wszystkich- przesiądzcie sie do wlasnego srodka lokomocji,
      zaoszczedzicie sobie nerwowsmile.
      • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:34
        lola211 napisała:

        > Rada dla wszystkich- przesiądzcie sie do wlasnego srodka lokomocji,
        > zaoszczedzicie sobie nerwowsmile.

        wiesz, pozostaje jeszcze kwestia pieniędzy.
        • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:42
          Pieniędzy?Czasem jazda własnym środkiem lokomocji wychodzi taniej niż autobusem.
          Ja mam 20km do miasta.Bilety tanie nie są.Zakupiłam więc sobie malucha
          za "zawrotną sumę" 1300zł i jeżdżę.Bilet miesięczny jest drogi niestety.A poza
          tym atobusy za często nie kursują.Tak,więc mi się lepiej opłaca jeździć autem.
          • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 21:53
            anik801 napisała:

            > Pieniędzy?Czasem jazda własnym środkiem lokomocji wychodzi taniej niż autobusem
            > .
            > Ja mam 20km do miasta.Bilety tanie nie są.Zakupiłam więc sobie malucha
            > za "zawrotną sumę" 1300zł i jeżdżę.Bilet miesięczny jest drogi niestety.A poza
            > tym atobusy za często nie kursują.Tak,więc mi się lepiej opłaca jeździć autem.


            tylko widzisz - wątpię, czy jeśli ktoś decyduje się na samochód, to na malucha.
            u nas maluch by się nie sprawdził, gdybyśmy kupowali auto, to jakieś większe,
            bezpieczne, rodzinne itd.
            póki co nie stać nas ani na samochód, ani na jego utrzymanie.
            biletu miesięcznego też nie mamy. autobusem czy tramwajem podróżujemy bardzo
            rzadko, i wtedy wolę zapłacić 2zł za swój bilet, niż ileśtam tysięcy za auto.
            • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:04
              My do użytku wspólnego mamy większe auto.Maluch jest do mojej
              dyspozycji,ponieważ muszę mieć własny transport i nie wyobrażam sobie bycia
              skazaną na autobus mieszkając na wsi.Poza tym może maluch nie jest zbyt
              komfortowy,ale jedzie(całkiem sprawnie)i gdzie chcę tam sobie dojadę.Piszesz,że
              jeśli ktoś się decyduje na samochód,to raczej nie na malucha.No cóż ja mam
              mnóstwo znajomych poruszających się właśnie fiatem 126p.A to właśnie dlatego,że
              jest tani.Za 98r dałam 1300zł.Jasne,że nie jest bezpieczny,podobnie jak tico
              (warte wiele więcej),matiz,oraz reszta niezbyt dużych fiatów i kupa innych aut.
              No,ale ludzie nimi jeżdża i nie wszyscy ginąwinkGdybyś miała dojeżdżać gdzieś
              często to myślę że jednak jazda autobusem byłaby męcząca.Ja np.w niedzielę w
              ogóle nie mam autobusu do miasta(a dostać się muszę).Tak,więc nie wybrzydzam i
              cieszę się,że mam malucha.
              • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:32
                anik801 napisała:

                > My do użytku wspólnego mamy większe auto.Maluch jest do mojej
                > dyspozycji,ponieważ muszę mieć własny transport i nie wyobrażam sobie bycia
                > skazaną na autobus mieszkając na wsi.Poza tym może maluch nie jest zbyt
                > komfortowy,ale jedzie(całkiem sprawnie)i gdzie chcę tam sobie dojadę.Piszesz,że
                >
                > jeśli ktoś się decyduje na samochód,to raczej nie na malucha.No cóż ja mam
                > mnóstwo znajomych poruszających się właśnie fiatem 126p.A to właśnie dlatego,że
                >
                > jest tani.Za 98r dałam 1300zł.Jasne,że nie jest bezpieczny,podobnie jak tico
                > (warte wiele więcej),matiz,oraz reszta niezbyt dużych fiatów i kupa innych aut.
                > No,ale ludzie nimi jeżdża i nie wszyscy ginąwinkGdybyś miała dojeżdżać gdzieś
                > często to myślę że jednak jazda autobusem byłaby męcząca.Ja np.w niedzielę w
                > ogóle nie mam autobusu do miasta(a dostać się muszę).Tak,więc nie wybrzydzam i
                > cieszę się,że mam malucha.

                wiesz, po rozmowie z Mężem doszliśmy do wniosku, że ten maluch to wcale nie taki
                głupi pomysł, jak mi się początkowo wydawało... smile)
                na szczęście nie muszę nigdzie często dojeżdżać, no a jak jedziemy na wakacje to
                zawsze mamy możliwość pożyczenia auta od Teściów...

                w każdym razie mamy w planach kupno własnego samochodu, tylko jeszcze niestety
                nie wiem kiedy... sad
                • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:59
                  Ja z początku też nie chciałam malucha.Myślałam o tico.Tylko,że mój teść miał
                  tico i po wypadku nic się z tego auta nie zostało.Tak więc stwierdziłam,że nie
                  ma sensu wywalać tyle kasy.My też chcemy niedługo kupić inne auto(większe),choć
                  teraz mamy hondę.Mój mąż chce teraz kupić naprawdę duży "wóz".Ja tam swojego
                  maluszka lubię i nie mam problemów z parkowaniemwink
        • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 14:01
          Samochody chyba nigdy nie byly tak tanie jak teraz.
          W tramwajach czy autobusach trzeba sie zmagac ze wspopasazerami, brudem ,
          smrodem ,tłokiem, chamstwem.A tak czlowiek ma swiety spokoj.
          • sir.vimes W samochodzie 07.05.07, 14:10
            "A tak czlowiek ma swiety spokoj."

            Ale nie może wziąć dziecka na kolana wink
      • sir.vimes Własny środek lokomocji 07.05.07, 08:30
        w ciąży średnio mi się jeździło na rowerze. Z gipsem na nodze też nie szło. No,
        i czasem mam ochotę ( a czasem muszę) założyć coś bardziej oficjalnego niż
        spodnie i trampki...
    • lavinnia Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:16
      powiem jedno
      moja bardzo mądra pani profesor na wykładach z pedagogiki powiedziała nam tak:
      miejsca w autobusie powinno sie ustąpić SŁABSZEMU a nie koniecznie starszemu
      słabszym może być dziecka które po ciążkim dniu wraca ze szkoły i źle się czuje
      kobieta w ciąży która ledwo stoi na nogach
      mężczyzna wracający z nocnej zmiany itp.
      to że starsi potrzebują miejsca to jedna ale zawsze może być ktoś kto
      potrzebuje go bardziej
      jak czuje sie fatalnie jadąc autobusem to za chiny ludowe nie ustąpie staruszce

      po za tym to tylko i wyłącznie dobra wola - żaden obowiązek
      • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:27
        Oczywiście,że to nie jest obowiązek.Mnie denerwuje sytuacja:siedzę 3godz.w
        poczekalni(do lekarza)z dzieckiem i nagle wchodzi sobie jakaś starsza babka
        (niekoniecznie 80letnia)i domaga się wejścia poza kolejką.W takim przypadku nie
        ustąpię.Tylko,że mogę jej to powiedzieć normalnie,nie muszę zaraz kogoś wyzywać
        od starych pi.d!Nie musimy zwsze i wszędzi ustępować starszym.Wiele starszych
        osób jest w lepszej formie niż ludzie młodzi.Jak ktoś się do mnie doczepiał,to
        wyciągałam orzeczenie o stopniu niepełnosprawności i pokazywałam,że ja też
        jestem chora i muszę siedzieć.Fakt-nie wyglądam na osobę chorą,ale pozory mylą.
        • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 22:37
          anik801 napisała:

          > Oczywiście,że to nie jest obowiązek.Mnie denerwuje sytuacja:siedzę 3godz.w
          > poczekalni(do lekarza)z dzieckiem i nagle wchodzi sobie jakaś starsza babka
          > (niekoniecznie 80letnia)i domaga się wejścia poza kolejką.W takim przypadku
          > nie ustąpię.Tylko,że mogę jej to powiedzieć normalnie,nie muszę zaraz kogoś
          > wyzywać od starych pi.d!

          ale wiesz, w kolejce do lekarza raczej nikt nie popchnie ciebie ani twojego
          dziecka tak, że istnieje ryzyko upadku i rozwalenia sobie głowy, nie...? wink
          • anik801 ibulka 06.05.07, 22:54
            Nawet nie wiesz ile jest miejsc,w których można człowieka stratować!A co do
            tego popchnięcia w tramwaju.Nie wiem co bym zrobiła,gdyby na mnie upadł jakiś
            nastolatek.W pierwszym odruchu chyba też bym go chciała z siebie odepchnąć.
            Przecież ta babka też mogła przez niego upaść(pod wpływem jego upadku na nią)i
            rozwalić sobie głowę.O tym nikt już nie pomyśli.Tylko,że to byłby przypadek,ale
            skąd wiemy że ona go celowo chciała przewrócić?Nie wiemy jak oni w tym tramwaju
            stali.Może było tak,że najpierw jego zarzuciło na nią,a potem ją na niego i
            wyszło na to,że go popchnęła.Niestety jeździłam kiedyś zapchanymi autobusiskami
            i takie "popychania" to normalka.Przy każdym hamowaniu ktoś na kogoś wpadał.
    • joanna35 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 23:03
      Zastanawiałam się czy o tym pisać, ale myślę, że tak, a propos tych postów,
      których panie mają dosyć ingerencji obcych ludzi w sprawy ich dzieci. W
      ubiegłym tygodniu moja przyjaciółka czekała z dziećmi na przystanku autobusowym
      (dzieci 7 i 5 lat). Podczas płacenia w kiosku za bilet wypadł jej pieniądz i
      poprosiła syna, żeby go podniósł. Syn ochoczo podskoczył do pieniążka,
      niestety, w drogę weszła mu siostrzyczka, co go na tyle zdenerwowało, że kiedy
      się podnieśli zamachnął się na nią rączką. I pewnie by ją uderzył gdyby nie to,
      że moja przyjaciółka go za tę rękę złapała. I w tym momencie rozpetało się
      piekło. Jakaś kobieta w wieku 55-65 lat naskoczyła na dziecko, a później na
      nią, podobno darła się w niebogłosy, na temat tego jaka z niej matka, że
      dziecka nie umie wychować, że rośnie mały bandyta czy morderca, który zagraża
      jej dzieciom itp. Koleżanka była w szoku, ale stwierdziła, że przecież nie
      będzie stać i patrzeć jak oba baba wyzywa jej dziecko i powiedziała pani, że
      sobie nie życzy itp. Powiedziała KULTURALNIE, trzymając nerwy na wodzy, chociaż
      wyobrażam sobie ile ją to musiało kosztować, bo kiedy dzwoniła do mnie trzy
      godziny później była cała roztrzęsiona. Niestety, pani odeszła kawałek dalej ,
      stanęła obok jakiejś znajomej i dawaj dalej komentować na cały przystanek. Na
      to wszystko patrzyło sparaliżowane ze strachu dziecko, a właściwie dwoje
      dzieci. No, ale sparaliżowany był 7 letni "bandyta".
      Znam moją przyjaciółkę lata całe, wiem w oparciu o jakie wartości wychowuje
      dzieci i wiem co nieco o rywalizacji między rodzeństwem i wiecie co, bo było
      już o tym kilka razy na tym forum - NIE ŻYCZĘ SOBIE , żeby KTOKOLWIEK wtrącał
      się i komentował zachowanie moich dzieci i próbował je wychowywać. Tak długo
      jak moje dziecko nie wyrządza krzywdy komukolwiek spoza mojej rodziny nie życzę
      sobie ingerowania w nie swoje sprawy.I forma wtrącenia nie ma tu nic do rzeczy,
      chociaż oczywiście inaczej by brzmiało gdyby ww. pani powiedziała "chłopcze nie
      wolno bić siostry". Koniec kropka. Najczęściej jesteśmy świadkami jakiejś
      wyrywkowej sytuacji i na jej podstawie oceniamy i wartościujemy nie licząc się
      w ogóle z tym , że możemy być w błędzie i krzywdzić( a przynajmniej popsuć
      popołudnie) rzekomych "bandytów", my - tacy dobrze wychowani i praworządni.

      W liceum uczyła mnie polonistka, która była DAMĄ i ona mówiła,że "z chamami
      należy postepować po chamsku , bo inaczej nie zrozumie". I kiedy myślę o ww.
      przykładzie to chyba miała rację.
      • anik801 joanna35 06.05.07, 23:16
        To coś zupełnie innego.Ta babka w tramwaju nie komentowała przecież niczego.
        Wkurzyła się dopiero,gdy chłopak na nią wpadł.Myślę,że wiele z nas też by się
        wkurzyło.Przecież 13letni chłopak nie waży 5kg.Może akurat,gdy na nią wpadał
        nadepnął ją boleśnie,albo dostała z łokcia i w odruchu obronnym go
        odepchnęła.Co innego,gdyby podeszła do niego,gdy siedział i zaczęła go wyzywać.
        Fakt nie powinna,go popchnąć,ale może to wcale nie było specjalnie.A przecież
        ona też mogła upaść,po tym jak 13latek na nią wpadł,też mogła rozwalić sobie
        głowę.Nie staję po niczyjej stronie.Tylko nie lubię tzw."nagonki".Bo wychodzi
        na to,że 13latek i jego mama są święci,a ta babka to stara piz...a!
        • joanna35 Re: joanna35 06.05.07, 23:25
          anik kochana, ja wiem, że to co innego, zresztą zaznaczyłam do jakich postów
          odnosi się mój. Niestety, podobnie jak autorki ze wspomnianych postów ja
          również zauważyłam pojawiającą się nową modę na "wściubianie" nosa w nie swoje
          sprawy. Myślę, że moda ta wypłynęła na fali częstych ostatnio "niusów", w
          których ofiarami przemocy były dzieci, a katami osoby bliskie. I o ile
          ingerowanie w przypadku dziejącej się ewidentnej krzywdy dziecka jest chwalebne
          i pożądane to każdy człowiek ma mózg i powinien z niego korzystać zanim otworzy
          usta.
          A co do tematu zasadniczego to nie pochwalam, o czym pisałam, zachowania
          autorki, ale rozumiem jej wzburzenie, bo we mnie też odzywa się lwica gdy
          chodzi o moje dzieci. Pozdrawiam serdeczniesmile
          • anik801 Re: joanna35 06.05.07, 23:49
            Wiesz starsi ludzie pojmują nieco inaczej.Żyją jeszcze wspomnieniami z
            czasów,gdzie naprawdę młodzież ustępowała miejsc w autobusach.A dziś-starsi
            ludzie stoją,a główniarstwo rozwalone na siedzeniach.Ja już prawie rok nie
            korzystam z autobusów,ale wcześniej ustępowałam starszym ludziom.Może dzięki
            temu nie miałam takich niemiłych sytuacji jak autorka wątkuwinkMi jakoś jeszcze
            nikt nie zwracał uwagi,że jestem źle wychowana,albo mam źle wychowane dziecko.
            Poza tym agresja rodzi agresję.Dla mnie rękoczyny,czy awantura to już
            ostateczność.A wulgaryzmy typu piz..a,kur..a itd. poniżyłyby nie tą kobietę,ale
            mnie samą.Co innego powiedzieć "głupia baba",a co innego" stara piz..a"Tego
            typu zwroty kojarzą mi się z meliną.Miałam sąsiadów(totalna patologia)i u nich
            ciągle takie teksty leciały.
            • joanna35 Re: joanna35 06.05.07, 23:51
              Masz całkowitą racjęsmile
            • bubaloo Re: joanna35 07.05.07, 08:18
              anik801 napisała:

              >Ja już prawie rok nie
              > korzystam z autobusów,ale wcześniej ustępowałam starszym ludziom.Może dzięki
              > temu nie miałam takich niemiłych sytuacji jak autorka wątkuwinkMi jakoś jeszcze
              > nikt nie zwracał uwagi,że jestem źle wychowana,albo mam źle wychowane dziecko.

              A co w sytuacji kiedy sama jestem na granicy omdlenia? Ustąpić miejsca czy nie?
              Inna sprawa, że najczęściej taki babsztyl (bo o dziwo dotyczy to w zaskakującej
              przewadze kobiet) nie powie grzecznie, że chce usiąść tylko sapie nad uchem,
              włazi swoim brzuszyskiem lub patrzy z niezbyt miłym wyrazem twarzy na taką
              młodą osobę i "się domaga". A ta młoda osoaba ma być wróżką i spełniać jej
              życzenia.

              Co innego powiedzieć "głupia baba",a co innego" stara piz..a"Tego
              > typu zwroty kojarzą mi się z meliną.Miałam sąsiadów(totalna patologia)i u
              nich
              > ciągle takie teksty leciały.

              Ze skojarzeniami się nie dyskutuje. Masz do nich prawo. Ale fakt używania
              przekleństw nie oznacza niekulturalnego czy niewychowanego człowieka.
              • anik801 bubaloo 07.05.07, 09:12
                No i tu się mylisz!Fakt używania przekleństw w takich sytuacjach oznacza
                człowieka niekulturalnego niestety.Co do schodzenia-nie zawsze musisz ustąpić.
                Jeśli się żle czujesz siedzisz.Tylko że autorka wątku i jej syn nie byli bliscy
                omdlenia.Nic by im się nie stało,gdyby ustąpili a wtedy całe zajście nie
                miałoby miejsca.
                • sir.vimes Ale z jakiej racji mieliby ustąpić???? 07.05.07, 09:15
                  Z wątku wynika, że pani nie była ani staruszką ani ciężarną ani inwalidką ani
                  ciężko chorą osobą - po prostu panią paręnaście lat starszą od autorki wątku. To
                  nie jest powód by ustępować miejsca.
                  • monia145 Re: Ale z jakiej racji mieliby ustąpić???? 07.05.07, 09:19
                    No ale była "wypacykowaną prukwą" przecież, więc wiek metrykalny też trudno na
                    takiej podstawie określić...makijaż tuninguje niedoskonałości , czasami
                    odmładzawinkP
                    • sir.vimes Re: Ale z jakiej racji mieliby ustąpić???? 07.05.07, 09:27
                      Oczywiście, mogła mieć i liftingi, botoksy - i 80 na karku. Ale w takim razie
                      lepiej było metrykę wyciągnąć i młódce z dzieckiem okazać wink)))
                      • anik801 sir.vimes 07.05.07, 09:37
                        Jasne!Najlepiej przykleić sobie etykietkę na czoło"Mam lat 110,choruję na
                        cukrzycę,mam chore serce,otwierające się żylaki i nie mogę stać,tylko pod
                        makijażem tego nie widać"Mój dziadek ma 96lat-w życiu nikt by mu tyle nie
                        dał.Jest bardzo sprawny i do autobusu nie wsiada,a wskakuje.Pozory mylą!
                        • sir.vimes Tak, pozory mylą 07.05.07, 09:56
                          Znam dwie bardzo młode osoby - inwalidów. Jakoś dziwnie się składa, że nie
                          szermują swoimi dokumentami. Często energiczni dziadkowie robią im awantury o
                          prawo do miejsca. I jakoś nawet okazanie książeczki uprawniającej do miejsca
                          siedzącego energicznych dziadków nie rusza- bo przecież MŁODY inwalida może stać
                          . A STARSZY zdrowy człowiek MUSI siedzieć.
                          Dyskusja jednak nie dotyczy stuletnich osób tylko ludzi w średnim wieku
                          wymuszających ustąpienie miejsca.
                          Poza tym, każdy względnie przytomny człowiek odróżni staruszka od człowieka w
                          średnim wieku - i nie po tatuażu czy metryczce tylko normalnych oznakach starości.
                      • monia145 Re: Ale z jakiej racji mieliby ustąpić???? 07.05.07, 09:49
                        A właśnie, sama kilkakrotnie w komunikacji miejskiej byłam świadkiem, jak
                        starsi panowie wyciagali legitymacje kombatanckie, weryfikując przed oczami
                        jakiegoś młodego człowieka swoje prawo do skorzystania z danego miejsca......winkP
                        Dowodów osobistych jeszcze nie zauwazyłamwink)))))
        • lola211 Re: joanna35 07.05.07, 15:11
          Anik- mialam niedawno taka sytuacje w sklepie miesnym- kupowalam cos i po
          zabraniu towaru odwrócilam sie przez lewe ramie dosc szybko, bo czas mnie
          gonil.Pech chcial, ze za mna bardzo blisko stala starsza pani, ktorej nie
          widzialam, bo oczu z tylu nie posiadam.Krzyknelam "przepraszam" zaskoczona taka
          sytuacja.A kobieta syknela z wyrzutem, ze moglam ja zabic, polamac, itd.
          Tylko dlatego, ze byla osoba starsza nie pysknelam jej ostro, za to lodowatym
          tonem oznajmilam, ze gdyby nie wlazla mi niemal na plecy to by nie bylo takiego
          ryzyka.To przez nia sama to sie stalo, specjalnie przeciez jej nie wsadzilam
          łokcia pod zebro.Pewnie ja to zabolalo, ale co cholery powinna zrozumiec, ze to
          było niechcacy.
          • ibulka Re: lola 07.05.07, 15:16
            lola211 napisała:

            > Anik- mialam niedawno taka sytuacje w sklepie miesnym- kupowalam cos i po
            > zabraniu towaru odwrócilam sie przez lewe ramie dosc szybko, bo czas mnie
            > gonil.Pech chcial, ze za mna bardzo blisko stala starsza pani, ktorej nie
            > widzialam, bo oczu z tylu nie posiadam.Krzyknelam "przepraszam" zaskoczona taka
            >
            > sytuacja.A kobieta syknela z wyrzutem, ze moglam ja zabic, polamac, itd.
            > Tylko dlatego, ze byla osoba starsza nie pysknelam jej ostro, za to lodowatym
            > tonem oznajmilam, ze gdyby nie wlazla mi niemal na plecy to by nie bylo
            > takiego ryzyka.To przez nia sama to sie stalo, specjalnie przeciez jej nie
            > wsadzilam łokcia pod zebro.Pewnie ja to zabolalo, ale co cholery powinna
            > zrozumiec, ze to było niechcacy.


            powinna.
            zapewne ty powinnaś mieć oczy dookoła głowy, nie biegać po sklepie, wyjść
            wcześniej z domu, bla bla bla...
            bicie piany i gadanie o tym samym, tylko innymi słowami ;]

            niestety nie każdy rozumie, że jak wlezie komuś na plecy, to stwarza zagrożenie
            nie tylko dla siebie, ale też dla kilku innych osób stojących w pobliżu.
          • anik801 lola211 07.05.07, 15:21
            Tylko,że Ty potrafiłaś wykazać się kulturą i nie wyzwałaś tej kobiety
            od "starej piz..y".I to jest właśnie ta różnica.Jeśli zaczęłabyś ją wyzywać,to
            Ty wyszłabyś na prostaczkę,a tak byłaś górą.Mnie czasem też szlak trafia,ale
            nie używam tego typu zwrotów.
            • ibulka Re: lola211 07.05.07, 15:22
              anik801 napisała:

              > Mnie czasem też szlak trafia,ale
              > nie używam tego typu zwrotów.

              jeśli już się czepiamy, to szlaG wink)
              • anik801 ibulka 07.05.07, 15:25
                właśniewinkto jest słowo z którym mam wiecznie problem.Dzięki!
                • ibulka Re: ibulka 07.05.07, 15:26
                  anik801 napisała:

                  > właśniewinkto jest słowo z którym mam wiecznie problem.Dzięki!

                  zwłaszcza, jeśli dyskusja jest taka burzliwa wink)
                  • anik801 Re: ibulka 07.05.07, 15:32
                    Brałam udział w bardziej burzliwych i interesującychwink
            • lola211 Re: lola211 07.05.07, 15:29
              No dobra, ale ja tu widze ze wszyscy wkolo próbuja usprawiedliwic te babke,
              ktora miala focha, bo jej miejsca nie ustapiono.
    • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 06.05.07, 23:35
      Poza tym odepchnięcie,a pobicie to dwie różne sprawy.Autorka wątku pisze,że nie
      pozwoli bić dzieciaka.Jasne,ja swojego też nie!Tylko,to tak zabrzmiało,jakby ta
      babka tego chłopca potraktowała z pięści i jeszcze kopniaka dołożyła.Ja mam
      wrażenie,że sytuacja była jakich wiele.On na nią wpadł,ona go odepchnęła i tyle.
      Nic mu się nie stało i śladów żadnych nie ma.A pisanie co by było gdyby jest
      bez sensu.To ja mogę zapytać autorkę wątku"Co by było,gdyby przez siłę i ciężar
      z jaką Twój syn wpadł na tą kobietę,ona upadła i straciła
      przytomność?"Oczywiście autorka zrzuciłaby winę na
      przypadek,tramwaj,motorniczego,kobietę że akurat tam stała i tysiąc innych
      rzeczy.Spójrzmy na sytuację z drugiej strony.Do tramwaju wchodzi starsza babka.
      Nie ma miejsc.Może jest chora(nie trzeba jeździć na wózku inwalidzkim by być
      chorym).Patrzy na siedzeniu siedzi młody chłopak z młodą mamą.Nie przygaduje
      im,żeby zeszli z miejsca tylko stoi nadal.Chłopak wstaje i wpada na nią,może
      było to dla niej bolesne.Więc babka nie wytrzymuje i odpycha go z siebie,a
      słowa które wypowiada"jak siedziałeś to siedź"nie są przecież obraźliwe.Nie
      widzę w tym chęci pobicia,jak to przedstawia auorka wątku.Poza tym
      zrozumiałabym,gdyby nie chciała ustąpić miejsca matka z małym dzieckiem.
      13latkowi nogi by nie odpadły od stania.Tylko,że autorka wątku z góry
      założyła,że "stara prukwa ma dość siły żeby postać,bo się laską nie podpiera"
      Bo u nas tak to jest,że trzeba być o kulach i najlepiej bez nogi żeby ktoś
      miejsce zwolnił.
      • bubaloo Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 08:10
        anik801 napisała:

        > > Nic mu się nie stało i śladów żadnych nie ma.

        Starej prukwie też nic się nie stało

        > Nie ma miejsc.Może jest chora(nie trzeba jeździć na wózku inwalidzkim by być
        > chorym).Patrzy na siedzeniu siedzi młody chłopak z młodą mamą.Nie przygaduje
        > im,żeby zeszli z miejsca tylko stoi nadal.

        No i skoro tak jej ciężko to nie grzecznie poprosi o zwolnienie miejsca a nie
        świdruje oczkami.

        Chłopak wstaje i wpada na nią,może
        > było to dla niej bolesne.Więc babka nie wytrzymuje i odpycha go z siebie,a
        > słowa które wypowiada"jak siedziałeś to siedź"nie są przecież obraźliwe.

        Obraźliwe nie ale zdecydowanie złośliwe.

        Nie
        > widzę w tym chęci pobicia,jak to przedstawia auorka wątku.Poza tym
        > zrozumiałabym,gdyby nie chciała ustąpić miejsca matka z małym dzieckiem.
        > 13latkowi nogi by nie odpadły od stania.

        A może matka czuła się źle? A może w tym tramwaju były jeszcze inne miejsca
        zajete przez młode osoby? Tego nie wiemy

        Tylko,że autorka wątku z góry
        > założyła,że "stara prukwa ma dość siły żeby postać,bo się laską nie podpiera"
        > Bo u nas tak to jest,że trzeba być o kulach i najlepiej bez nogi żeby ktoś
        > miejsce zwolnił.

        Z zasady mam zwalniać miejsce każdemu starszemu? Ja zawsze myślałam, że każdy
        subiektywnie dokonuje oceny kto wygląda na schorowanego a kto nie.

        • anik801 bubaloo 07.05.07, 09:22
          Już pisałam,że nie trzeba siedzieć na wózku inwalidzkim,żeby być chorym.Ja mam
          orzeczony stopień niepełnosprawności(na stałe)choć wyglądam na osobę zdrową.Tak
          się składa,że nie jesteśmy przezroczyści i ktoś nie może zobaczyć moich organów
          w środku,czy choroby związanej z krążeniem,nadciśnienia i innych.
          Właśnie-nie wiemy jak było,więc dlaczego z góry zakładać że autorka i jej syn
          są bez winy?Przeczytaliśmy tylko jedną wersję.A co gdyby napisała tu o poradę
          ta babka.Opisałaby wydarzenie nieco inaczej(że źle się czuła,że chłopak
          wpadając na nią sprawił jej ból i odepchnęła go bo bała się,że się przewróci,że
          została wyzwana na czym świat stoi itd).Gdyby wpadło na mnie 4letnie dziecko,to
          bym je przytrzymała żeby nie upadło.Natomiast gdyby wpadł na mnie z impetem
          nastolatek też bym go odepchnęła.Tu nie chodzi o to,żeby wydać wyrok-kto źle
          postąpił a kto nie.Chodzi o trochę obiektywizmu.Bo niestety autorka wątku
          zrobiła z siebie i swego syna ofiarę.Liczy się tylko to,co mogłoby się stać jej
          synowi.A co mogłoby się stać tej kobiecie przez to,że jej syn na nią wpadł to
          już ważne nie jest.Zapewne w tej sytuaji prawda leży po środku.
      • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 14:42
        Więc babka nie wytrzymuje i odpycha go z siebie,a
        > słowa które wypowiada"jak siedziałeś to siedź"nie są przecież obraźliwe

        Anik- czytam, czytam i stwierdzam, ze jakies androny wypisujesz w obronie tej
        kobiety.Ja nie znajduje zadnego usprawiedliwienia dla odepchniecia kogos, kto
        na mnie wpadł , a tym bardziej rzucania jeszcze głupich tekstow.
        Kobieta to chamka i tyle, pełno wkolo takich.Wszedzie wietrza złe intencje i
        mam do wszystkich pretensje.
        Nie pochwalalam zachowania autorki watku, nadto sie uniosła, ale po kiego
        bronic jak lew tej prostaczki?
        • jponikowska Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 14:50
          Lola, a jak Ty byś się zachowała, jakby wpadł na Ciebie w tramwaju czy
          autobusie nastolatek?? W dodatku siedzący?? Od "starej baby" oczekuje się siły
          do utrzymania na sobie upadającego 13-latka bez drgnięcia ale utrzymania się
          siedzącego 13-latka w miejscu nie mozemy oczekiwać?? Usprawiedliwiacie upadek
          chłopaka (mimo, ze siedział) bo tramwaj szarpnął, więc usparwiedliwcie też
          mozliwość poruszenia się "Starej baby"...
          • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 15:05
            Wpadl i to nieraz jak pamietam z czasow tramwajowych.Samej tez mi sie zdarzyło
            na kogos poleciectongue_out.Nigdy nie spotkalam sie z sytuacja fukania czy
            odepchniecia, a tym bardziej głupich komentarzy, jest chwila konsternacji, i
            tyle.
        • anik801 lola211 07.05.07, 15:07
          Ja nie bronię tej kobiety,bo nie mam w tym celu.Tylko,że ja też bym takiego
          młokosa odepchnęła jakby na mnie wpadł.Przecież mogłabym się przez niego
          wywalić.Dla mnie to naturalny odruch.Nie wiemy o co tej kobiecie chodziło,gdy
          mówiła"jak siedziałeś to siedź"może miała na myśli,że powinien pozostać na
          miejscu aż do zatrzymania się tramwaju.Nie znam żadnej z bohaterek wątku i nie
          chodzi o to po czyjej jestem stronie.Nie znoszę chamstwa i tyle.A autorka wątku
          zrobiła aferę jakby jej syn został przez tą kobietę skatowany!
          • lola211 Re: lola211 07.05.07, 15:17
            Tylko,że ja też bym takiego
            > młokosa odepchnęła jakby na mnie wpadł.Przecież mogłabym się przez niego
            > wywalić.Dla mnie to naturalny odruch

            No to dziwne odruchy masz, bo ja mam raczej obronne.I nie jest to odepchniecie.

            "jak siedziałeś to siedź"może miała na myśli,że powinien pozostać na
            > miejscu aż do zatrzymania się tramwaju

            Ale jakim prawem ona go w ogole poucza? Czy ma wstac czy siedziec?
            • anik801 Re: lola211 07.05.07, 15:24
              Odruch obronny-czyli jaki?Bo dla mnie obronnym jest właśnie odepchnięcie.Czy to
              jest pouczanie?Możemy równie dobrze nazwać to zwróceniem uwagi.Zresztą nie ma
              co gdybać.Prawda pewnie leży po środku.
              • lola211 Re: lola211 07.05.07, 15:31
                Obronny- czyli raczej sie cofam niz atakuje.
                >Możemy równie dobrze nazwać to zwróceniem uwagi- ale jakim prawem pytam sie?
                bo to dziecko, to mozna pouczac? A jakby na pania wpadl 50 letni facet, to tez
                udzielila by mu reprymendy?
                • ibulka Re: lola211 07.05.07, 15:32
                  lola211 napisała:

                  > Obronny- czyli raczej sie cofam niz atakuje.
                  > >Możemy równie dobrze nazwać to zwróceniem uwagi- ale jakim prawem pytam si
                  > e?
                  > bo to dziecko, to mozna pouczac? A jakby na pania wpadl 50 letni facet, to tez
                  > udzielila by mu reprymendy?


                  albo ponad stukilogramowy skin ;]
                  też by zapewne nie była taka mocna w słowach.
                  • anik801 ibulka 07.05.07, 15:37
                    Jakby to był ponad stukilogramowy(wszystko jedno skin,czy nie skin)człowiek,to
                    mogłaby zostać "zmasakrowana"wink
                    • ibulka Re: ibulka 07.05.07, 15:41
                      anik801 napisała:

                      > Jakby to był ponad stukilogramowy(wszystko jedno skin,czy nie skin)człowiek,to
                      > mogłaby zostać "zmasakrowana"wink

                      przynajmniej nie byłoby problemu... wink)

                      a tak swoją drogą - skiny nie są takie złe i groźne.
                      ostatnio dwóch mi zakupy do domu zaniosło, a taki 'gó..arz' z fajką w zębach i
                      butelką piwa w łapie pozbierał mi Dziecko z ziemi, jak zaryło na rowerku...
                • anik801 Re: lola211 07.05.07, 15:35
                  No pewnie,tylko wtedy powiedziałaby:"jak pan siedział to niech pan siedzi dalej"
                  A odepchnięcie nie jest atakiem.Atak byłby wtedy,gdyby chłopak stał spokojnie,a
                  ona go popchnęła.
                  • lola211 Re: lola211 07.05.07, 16:15
                    > A odepchnięcie nie jest atakiem

                    Alez owszem- jest.Chlopak nie wpadl na nia specjalnie, tylko mimowolnie, nie
                    miala prawa go odpychac.
                • anik801 Re: lola211 07.05.07, 15:47
                  Unik,czy wycofanie się w zatłoczonym tramwaju jest raczej niewykonalne.
                  • lola211 Re: lola211 07.05.07, 16:33
                    Tak samo jak zapobiezenie wpadniecia na kogos.I naprawde trzeba byc
                    pozbawionych odrobiny dobrej woli, by miec pretensje do kogos, kto w
                    zatloczonym srodku lokomocji na nas wpadł.To jest wrecz normalne zjawisko-
                    pojazd moze ostro zahamowac i nawet kurczowe trzymanie sie rurki nic nie da.
    • sir.vimes Ustępować starszym 07.05.07, 08:39
      Wiele osób w swoich postach sugeruje, że 13 latek z mamusią mogli miejsca
      ustąpić - bo nogi by im nie odpadły a kobiecina była od nich starsza.

      Czy naprawdę ustępujecie każdej starszej osobie - np . 28 latka ustępuje 33
      latce? Czy mam wyrzucać z miejsca licealistów tudzież dwudziestolatków, bo są
      młodsi? A sama wstawać na widok 35 letniego faceta?

      Ustępuje się IMHO ludziom sędziwym (50 -60 latka nie jest dla mnie osoba
      sędziwą) lub potrzebującym - a nie każdemu kto jest "starszy".
      • jktasp Re: Ustępować starszym 07.05.07, 08:48
        smile))))))) a ileż ty masz lat dziecino, że 35-latek to dla ciebie starsza
        osoba????
        Dla mnie, mama, która uczy 13 latka, nieustępowania starszym, czy
        potrzebującym, mało tego, bluzgająca takim słownictwem jak autorka wątku,
        powinna się przesiąść na wóz drabiniasty.
        A człowiekowi cokolwiek kulturalnemu i z odrobiną wyczucia, nie trzeba chyba
        tłumaczyć rzeczy oczywistych i jasnych komu i kiedy nalezy ustąpić.
        • sir.vimes Re: Ustępować starszym 07.05.07, 09:07
          Mniej niż 35.

          Ustępowanie 50 latkom to dla mnie paranoja. Np. moja mam musiałaby według
          takiego sposobu myslenia ustępować osobom 60 letnim. Czemu? Bo są od niej starsze.

          Matka 13 latka to dorosła osoba, pewnie po 30 - nie gimnazjalistka której 50
          letnia pani może wydawać się "leciwa" - kompletnie nie rozumiem czemu miałaby
          ustępować???? Starowince, inwalidzie, ciężarnej czy komuś z mniejszym dzieckiem
          - jak najbardziej. Ale osobie w średnim wieku? Żarty...
          • anik801 sir.vimes 07.05.07, 09:31
            Ale nie wiemy ile ta pani miała lat.Moja babcia ma 86 lat i nadal się maluje
            (muszę jej powiedzieć żeby przestała,bo w makijażu nie będzie wzbudzała litości
            w autobusie) Ja mam 27,a wyglądam na 18.Dla mnie ktoś kto ma lat 60 jest
            osobą,której miejsca należy ustąpić.Tu już nawet nie chodzi o ustąpienie,tylko
            o "wiązankę"jaką puściła autorka wątku w stronę tej kobiety.A przecież ta
            kobieta im nie ubliżała.To syn autorki wątku na nią wpadł.A jak się na kogoś
            wpadnie to się mówi przepraszam.Ja jakby on na mnie wpadł w autobusie też bym
            go odepchnęła,bo nie chciałabym pod jego ciężarem znaleźć się na podłodze.
            • sir.vimes Makijaż lat nie odejmuje 07.05.07, 09:37
              wbrew kolorowym pisemkom. I niech się twoja babcia maluje na zdrowie.

              A wiązanki nie komentowałam tylko p[omysł by jedna osoba w średnim wieku
              ustępowała drugiej osobie w średnim wieku. Z wątku wynika , że pani nie była
              staruszką. Opieramy się na tym co napisała autorką wątku. Oczywiście, można snuć
              domysły, że pani ta miała 70 lat i świetnie się trzymała - tylko po co? Żeby
              udowodnić, że kobita powinna wstać i ustąpić? Jeżeli syn ustąpił kobiecie z
              małym dzieckiem - to pozwala wnioskować , że staruszce by też ustąpili.

              Wiązanki nie komentowałam - i nie chce mi się. Dziwię się po prostu pomysłowi,
              ze jedna kobieta miałaby ustąpić drugiej, o której możemy wnioskować , że była
              paręnaście lat starsza.
              • anik801 oj odejmuje:) 07.05.07, 09:45
                Sam wątek ma tytuł "stare baby w tramwaju".Stara to raczej nie tak,która ma
                50lat.Przypuszczam,że ta kobieta miała lat ok60.Dla mnie,jest to dość spora
                różnica wieku.A dbanie o siebie lat ujmuje nawet nie wiesz jak.Gdybym pokazała
                Ci pewną kobietę z naszej rodziny-dałabyś jej maksymalnie 60lat.Jest bardzo
                zadbana i bardzo dobrze wygląda,choć tak naprawdę ma 75lat.I właśnie zamiast
                snuć domysły,czy ktoś kto przy mnie stoi ma 60,czy 70 lat lepiej po prostu
                zejść.Te dwa przystanki to nie jest jakieś super poświęcenie z mojej strony.
                • sir.vimes Moim zdaniem makijaż lat dodaje 07.05.07, 10:02

                  I nie jest tożsamy z dbaniem o siebie.

                  Zresztą, jest jeszcze kwestia ZDROWIA - czasem wolę ustąpić osobie młodszej a po
                  której widać , że ledwo stoi ( po człowieku często widać gorączkę czy inne takie
                  - o ile się CHCE to zauważyć) niż zażywnemu 60 latkowi.

                  Jeszcze jedno - miejsca siedzącego powinno się ustępować osobie, która go
                  POTRZEBUJE a niekoniecznie tej co rości sobie do niego prawo. Nie raz zdarzyło
                  mi się ustąpić miejsca gimnazjalistce z kotem w koszu czy zaopiekować się np.
                  czyjąś teczką malarską - kot prawa do miejsca nie ma ale IMHO sporo krzywdy
                  może mu uczynić bujanie się w tłumie, czy ciosy torbą.
                  • anik801 Re: Moim zdaniem makijaż lat dodaje 07.05.07, 10:09
                    ok.Tylko my nie wiemy czy ta pani nie potrzebowała usiąść.Znamy tylko jedną
                    wersję"że jest wypacynkowaną prukwą i starą piz.ą"To nie chodzi o to,żeby
                    ustąpić każdemu,bo ja też mam prawo się źle czuć.Chodzi o jakieś podstawowe
                    zasady.Nie rozumiem tej całej pretensji.Przecież ta kobieta nie pobiła tego
                    chłopaka.Autorka wątku zamiast ją zwymyślać powinna zadać pytanie "jakim prawem
                    popchnęła pani mojego syna?" Wtedy może pani wyjaśniłaby,że nie popchnęła,a
                    odepchnęła bo na nią wpadł.Tylko,że po coś wyjaśniać?Najlepiej zrobić z siebie
                    ofiarę,a kogoś wyzwać od najgorszych.
                    • malila Re: Moim zdaniem makijaż lat dodaje 07.05.07, 10:33
                      anik801 napisała:

                      > ok.Tylko my nie wiemy czy ta pani nie potrzebowała usiąść.Znamy tylko jedną
                      > wersję"że jest wypacynkowaną prukwą i starą piz.ą"To nie chodzi o to,żeby
                      > ustąpić każdemu,bo ja też mam prawo się źle czuć.Chodzi o jakieś podstawowe
                      > zasady.

                      Ale o jakie podstawowe zasady Ci chodzi? O takie, żeby każdą wchodzącą do
                      autobusu czy tramwaju osobę pytać, czy przypadkiem nie czuje się źle i nie
                      potrzebuje usiąść? Czy może pytać o to jedynie starsze osoby?

                      > Przecież ta kobieta nie pobiła tego
                      > chłopaka.Autorka wątku zamiast ją zwymyślać powinna zadać pytanie "jakim
                      > prawem popchnęła pani mojego syna?" Wtedy może pani wyjaśniłaby,że nie
                      > popchnęła,a odepchnęła bo na nią wpadł.

                      Może czasy się zmieniły i nie jestem w temacie, ale swego czasu, gdy z
                      komunikacją miejską byłam za pan brat, takie sytuacje, że ktoś na kogoś wpadał,
                      bo kierowcy myliła się ulica z torem wyścigowym, zdarzały się stosunkowo
                      często. Nie przypominam sobie reakcji takiej, jaką zaprezentowała ta starsza
                      (od autorki) kobieta. Gdybym coś takiego zobaczyła, obawiałabym się, że kobieta
                      jest furiatką -> może być niebezpieczna. I chociaż sama wulgaryzmów publicznie
                      nie używam (nie żebym miała jakieś pretensje do wyższej klasy, ale inne metody
                      werbalizowania swoich oczekiwań uważam za skuteczniejsze), to sprowadzenie ich
                      użycia w tej sytuacji do braku kultury postrzegam mniej więcej tak jak
                      pretensje pod adresem kobiety poklepanej po pupie, że dała w twarz niewinnemu
                      flirciarzowi.
                      • anik801 malila! 07.05.07, 11:27
                        Chodzi mi o zasady takie jak pewna kultura osobista.Wyzwanie kogoś od starej
                        piz..y do kulturalnych zachowań nie należy.Ja też bym odepchnęła
                        nastolatka,który wpadłby na mnie,a furiatką nie jestem.Co innego,gdy wpada na
                        mnie małe dziecko,a co innego gdy nastoletni chłopak.
                        • malila Re: malila! 07.05.07, 11:48
                          anik801 napisała:

                          > Chodzi mi o zasady takie jak pewna kultura osobista.Wyzwanie kogoś od starej
                          > piz..y do kulturalnych zachowań nie należy.Ja też bym odepchnęła
                          > nastolatka,który wpadłby na mnie,a furiatką nie jestem.Co innego,gdy wpada na
                          > mnie małe dziecko,a co innego gdy nastoletni chłopak.

                          No fakt; nastolatek jest zdecydowanie cięższy.
                          Co nie zmienia faktu, że intencje te same. Nie widzę powodu, żeby się rzucać na
                          nastolatka. Szczególnie, że ludzie wpdają na siebie wtedy, gdy tramwajem rzuca -
                          to się zwykle daje wyczuć i dlatego zwykle ludzie się z takiego powodu nie
                          odpychają.
                          • anik801 Re: malila! 07.05.07, 13:30
                            Ale przecież ta kobieta się na niego nie rzuciła.On na nią wpadł,ona go
                            odepchnęła i wielka afera!A pewnie akurat stał koło siedzenia,więc akurat po
                            odepchnięciu na nie klapnął(może akurat w tym momencie tramwaj ruszył).
                            • sir.vimes Już sobie zinterpretowałaś 07.05.07, 13:36
                              po swojemu. I jesteś PEWNA, że było zupełnie inaczej niż pisze autorka wątku.

                              Ja tam nie byłam - to nie wiem.
                              Ale WIEM, że gdybym kogoś odepchnęła odruchowo, to przeprosiłabym, a nie
                              poczęstowała złośliwą uwagą. Gdyby to było dziecko - pewnie poczekałabym aż
                              rodzic się upewni czy nic się nie stało. Inaczej chyba bym nie mogła spać. A 13
                              latek to IMHO jednak dziecko.
                              Ta pani zachowała się obrzydliwie.
                              • anik801 Re: Już sobie zinterpretowałaś 07.05.07, 13:56
                                Nie zinterpretowałam,tylko jak sama zauważyłaś nas tam nie było.Mogło być tak,a
                                mogło być inaczej.A widziałaś takie 13letnie dzieci?Bo ja takich chłopców
                                widziałam(zresztą sama mam brata)i większość z nich nie wygląda na wylęknione i
                                zagubione biedaczki!W domu synusie mamusi,a w piwnicy palą fajki i piją piwo
                                (tylko żeby nie było,że posądzam o to syna autorki wątku).Nie wiemy jak on
                                wygląda,jak wygląda ta babka na którą wpadł.Nie wiemy kto odczuł to bardziej
                                dotkliwie.Fakt pozostaje faktem-to nie ta kobieta obraźiła słownie autorkę
                                wątku i jej syna.A do złośliwej uwagi każdy ma prawo.Zresztą może była to uwaga
                                adekwatna do sytuacji.Mnie by to też wkurzyło,gdyby miała więcej lat niż mam.
                                Młokos siedzi sobie z dupskiem na siedzeniu i ma wszystko gdzieś,a potem wstaje
                                i zwala się prosto na mnie.Wiadomo,że nie odepchnęłabym go z całej siły(zresztą
                                nie wiemy z jaką siłą został odepchnięty),ale z pewnością bym go z siebie
                                zepchnęła.Więc nie mówmy jak to biedny,mały chłopiec został napadnięty przez
                                okrutną staruchę!Przecież gdyby na nią nie wpadł nie usłyszałby ani słowa.Może
                                chodziło jej o to,że jak już siedział to mógł siedzieć do końca i poczekać aż
                                tramwaj się zatrzyma.Po prostu nie lubię chamskich odzywek i tyle!
                                • sir.vimes Niegrzeczne dziecko to też dziecko 07.05.07, 14:09
                                  "A widziałaś takie 13letnie dzieci?Bo ja takich chłopców
                                  > widziałam(zresztą sama mam brata)i większość z nich nie wygląda na wylęknione i
                                  >
                                  > zagubione biedaczki!W domu synusie mamusi,a w piwnicy palą fajki i piją piwo
                                  > (tylko żeby nie było,że posądzam o to syna autorki wątku).Nie wiemy jak on "

                                  Nie ma to nic do rzeczy - może sobie pić i palić, ale gdybym popchnęła dziecko
                                  (nawet pijące i palące) raczej zmartwiłabym się czy nic mu się nie stało niż
                                  częstowała złośliwościami. I tyle na temat 13 letnich dzieci.

                                  Jeżeli czytałaś post autorki to wiesz, że chłopak siedział na kolanach matki -
                                  matka zadecydowała. Gdyby z kolan matki wstał to i tak awanturująca się pani
                                  raczej by na tym nie skorzystała. Bo chyba obcej kobiecie by na kolanach nie
                                  usiadłasmile)) ?

                                  "A do złośliwej uwagi każdy ma prawo.Zresztą może była to uwaga
                                  >
                                  > adekwatna do sytuacji."

                                  Przede wszystkim - jeżeli się kogoś popycha , odpycha - powinno się użyć
                                  magicznego słowa "przepraszam".
                                  • anik801 Re: Niegrzeczne dziecko to też dziecko 07.05.07, 14:22
                                    Jak się na kogoś wpada to też się używa magicznego słowa przepraszam!Gdzie ta
                                    pani się awanturowała?Awanturowała to się autorka wątku!Tak jak kobieta nie ma
                                    napisane na czole ile ma lat,tak samo nie miał tego napisane ten 13latek.
                                    Szkoda,że widzisz wszystko tylko w jedną stronę.Matka nie musiała wiedzieć ile
                                    ta pani ma lat,natomiast pani miała wiedzieć,że chłopiec ma lat 13,a nie np.17
                                    tak?Ona miała się zainteresować czy biednemu chłopcu nic się nie stało tak?A
                                    czy mamusia tego chłopca zainteresowała się czy nic się nie stało tej kobiecie
                                    pod wpływem upadku na nią jej syna?Czy 13leni chłopak to święta krowa,bo to
                                    przecież dziecię jeszcze?
                                    • sir.vimes Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 15:45
                                      Syn upadając przeprosił czy nie? Bo to ważna kwestia a niejasna.
                                      Urocza jest twoja interpretacja wydarzenia - naprawdę sądzisz , że matka z synem
                                      powinni ustąpić miejsca? Że "urażona w prawie do miejsca" pani miała prawo
                                      dzieciaka popchnąć i poprawić "miłym słowem"?

                                      • anik801 Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 15:52
                                        Kurczę,czy ty nie umiesz czytać?Popchnięcie,a odepchnięcie to dwie różne sprawy.
                                        A gdyby przeprosił,to autorka z pewnością nie zapomniałaby o tym napisać(skoro
                                        wcześniej starała się przedstawić syna w dobrym świetle).Autorka wątku nawet
                                        nie próbuje się bronić.Może sama doszła do wniosku,że sytuacja nie była aż tak
                                        dramatyczna.Poza tym po przeczytaniu tych postów,raczej nie przyzna się do
                                        tego,że syn nie przeprosił(jeśli tego nie zrobił).
                                        • sir.vimes Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 15:54
                                          Umiem czytać - z postu autorki wynika, że dziecko zostało z całej pary MOCNO
                                          popchnięte i poczęstowane złośliwym tekstem.

                                          Zachowania autorki wątku nie komentuję.
                                          • anik801 Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 16:02
                                            Jasne.Pewnie to nie była stara baba,tylko strongmen.A może to dziecko też
                                            wpadło z całej pary na kobietę.Autorka wątku przedstawiła swoją wersję wydarzeń
                                            robiąc:z chłopaka ofiarę,z siebie bohaterkę,z kobiety kata!Jakoś nie chce mi
                                            się w to wszystko tak do końca wierzyć.Nie twierdzę,że ta babka jest bez
                                            winy,ale mamuśka z synem też są nieźli(a zwłaszcza mamuśka).
                                            • sir.vimes Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 16:08
                                              Zaznaczam jeszcze raz nie było nas tam - ale odnosić się musimy do tego co
                                              napisała autorka wątku.

                                              Popchnięcie z całej siły wydaje mi się prawdopodobne - a 13 latek to nie zawsze
                                              wyrośnięty "byczek".

                                              Przede wszystkim dziwi mnie, że nie zauważasz ważnej kwestii - jak chłopiec
                                              siedział sam to z własnej woli ustąpił innej osobie. Jak usiadł na kolanach
                                              matki - to nie decydował o jej miejscu.
                                              Chłopiec w całej aferze jest postacią jednoznacznie pozytywną - dyskutować można
                                              o zachowaniu obu pań.
                                            • ibulka Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 16:08
                                              anik801 napisała:

                                              > Jasne.Pewnie to nie była stara baba,tylko strongmen.A może to dziecko też
                                              > wpadło z całej pary na kobietę.Autorka wątku przedstawiła swoją wersję wydarzeń
                                              >
                                              > robiąc:z chłopaka ofiarę,z siebie bohaterkę,z kobiety kata!Jakoś nie chce mi
                                              > się w to wszystko tak do końca wierzyć.Nie twierdzę,że ta babka jest bez
                                              > winy,ale mamuśka z synem też są nieźli(a zwłaszcza mamuśka).

                                              a co zrobił ten chłopak takiego nagannego?
                                              bo oprócz tego, że ustąpił miejsca kobiecie z dzieckiem, siedział na jednym
                                              krzesełku z mamą i poleciał na 'starszą panią', kiedy tramwaj szarpnął, to nie
                                              widzę nic innego 'nagannego' w jego zachowaniu...
                                              • sylwia06_73 Re: Warto by autorka się dopisała. 07.05.07, 16:15
                                                Jak ja sie wdaje w pyskówki to moj syn sie nie odzywa.Wysiadl z tramwaju jak
                                                najpredzej zaraz za kobita
                                  • ibulka Re: Niegrzeczne dziecko to też dziecko 07.05.07, 15:19
                                    sir.vimes napisała:


                                    > Jeżeli czytałaś post autorki to wiesz, że chłopak siedział na kolanach matki -
                                    > matka zadecydowała. Gdyby z kolan matki wstał to i tak awanturująca się pani
                                    > raczej by na tym nie skorzystała. Bo chyba obcej kobiecie by na kolanach nie
                                    > usiadłasmile)) ?

                                    może zaproponowałaby, że ona usiądzie, a Autorka jej na kolanach? ;D
                                • ibulka Re: Już sobie zinterpretowałaś 07.05.07, 15:11
                                  anik801 napisała:

                                  > Młokos siedzi sobie z dupskiem na siedzeniu i ma wszystko gdzieś,
                                  >

                                  młokos siedział na jednym siedzeniu ze swoją matką.
                                  wcześniej ustąpił pani z dwulatkiem.
                                  ależ niewychowany.
                                  • anik801 Re: Już sobie zinterpretowałaś 07.05.07, 15:16
                                    Jasne.Chodzące ideały,tylko kulturalne wypowiadanie się jakoś nie wychodzi...
                                  • sir.vimes Ależ ta dzisiejsza młodzież 07.05.07, 15:42
                                    jakiejś siksie z bachorem to ustąpił a dla szacownej pani nie chciało mu się
                                    ściągnąć matki z miejsca.
                                    • ibulka Re: Ależ ta dzisiejsza młodzież 07.05.07, 15:45
                                      sir.vimes napisała:

                                      > jakiejś siksie z bachorem to ustąpił a dla szacownej pani nie chciało mu się
                                      > ściągnąć matki z miejsca.

                                      i jeszcze śmiał stracić równowagę podczas szarpnięcia tramwaju i wpaść na
                                      szacowną panią.
                                      • sir.vimes Bydlątko po prostu 07.05.07, 15:58
                                        skaranie z tymi bachorami.
      • malila Re: Ustępować starszym 07.05.07, 10:09
        sir.vimes napisała:
        > Czy naprawdę ustępujecie każdej starszej osobie -

        No coś Ty. Niedawno spotkałam kobietę, którą oceniałam na jakieś 45 - 50 lat, a
        potem dowiedziałam się, że jest o dychę młodsza. Dopiero bym jej krzywdę
        zrobiła, gdyby wpadła na pomysł, żeby ustąpić jej miejsca.
        • sir.vimes I znajoma straciłabyś :))) 07.05.07, 10:15
          Puszystej znajomej ustąpił kiedyś miejsca facet w naszym wieku - pomyślał , że
          jest w ciąży chyba. Schudła po tej akcji w parę tygodni ale wtedy była po prostu
          wściekła.
          • anik801 Re: I znajoma straciłabyś :))) 07.05.07, 10:28
            No czyli wyszło jej na dobresmileA jakby ten miły pan nie ustąpił jej miejsca
            nadal chodziłaby gruba!Tak,więc ustępujmy,bo jest z tego więcej pożytku jak
            szkodywink
            • malila Re: I znajoma straciłabyś :))) 07.05.07, 10:33
              anik801 napisała:

              > No czyli wyszło jej na dobresmileA jakby ten miły pan nie ustąpił jej miejsca
              > nadal chodziłaby gruba!

              Ale może szczęśliwa.
            • sir.vimes Sądzisz , że gdyby Malila 07.05.07, 10:56
              ustąpiła starzej wyglądającej znajomej tej wyszłoby na dobre i odmłodniałaby
              dzięki temuconfused
              Wątpię wink
              • anik801 Re: Sądzisz , że gdyby Malila 07.05.07, 11:29
                Może zaczęłaby o siebie dbaćwinkA tak poważnie-uważam,że autorka wątku
                nieco "udramatyzowała"całą sytuację.
      • jponikowska Re: Ustępować starszym 07.05.07, 14:11
        Wypowiadasz się, jakbyś pierwszy raz w zyciu usłyszała, że starszym się
        ustępuje i analizujesz to od każdej strony próbując obalić tę teorię. "OSOBY
        STARSZE" w podawanym to często sposobie zachowania to nie wszystkie, które są
        od Ciebie jako siedzącej starsze wiekiem (nawet minimalnie) ale po prostu
        wiekowe. I to nie otoczenie jest tutaj niedorzeczne a takie gdybanie. Doskonale
        wiesz o co chodzi a szukasz na siłę dziury w całym. nie tolerujesz kulturalnych
        zachowań to trudno ale nie próbuj na siłę wszystkim udowadniać (uzywając
        żenujących argumentów), że to brak kultury jest OK a oczekiwanie grzeczności ze
        strony 13-latków i ich matek nie. No naprawdę...
        • sir.vimes Absurd 07.05.07, 14:15
          Absurdem jest oczekiwanie , że kobieta w średnim wieku (matka 13leniego dziecka)
          ustąpi drugiej kobiecie w średnim wieku, paręnaście lat starszej.

          Jest to tak samo logiczne jak pomysł by zmuszać 25 latków do ustępowania 30 latkom.
          • jponikowska Re: Absurd 07.05.07, 14:22
            No właśnie... żenujące, naciąganie argumenty. Nikt Cię chyba już nie nauczy
            dobrych manier i grzeczności obowiązującej od lat w środkach komunikacji i w
            życiu. Ale może już sobie odpuść namawianie innych do bycia niegrzecznym i
            niekulturalnym.
            Ustępowanie miejsca starszym nie jest obowiązkiem, ale świadczy dobrze o
            człowieku. I nie ma się tutaj doszukiwać "ale"...
            Absurdem zaś jest jak na moje oko fakt, iż osoba brzydzaca się grzecznoscią i
            zasadami savoi vivre'u dobiera sobie nick: "SIR" smile
            Odpuść już sobie przekonywanie otoczenia do chmastwa i szukanie ku
            niemu "dobrych i logicznych" wytłumaczeń i powodów. GROW UP!
            • komyszka Re: Absurd 07.05.07, 14:38
              abstrahując od treści pierwszego postu.
              "Ustępowanie miejsca starszym nie jest obowiązkiem, ale świadczy dobrze o
              człowieku. I nie ma się tutaj doszukiwać "ale"..."
              z nicka wynika ze jestes kobietą. rozumiem ze nie miesiaczkujesz boleśnie albo
              nigdy (badz sporadycznie) nie korzystałas w takiej sytuacji ze środków
              komunikacji miejskiej. mnie (niestety) zdarzyło się to kilka razy i nie
              ustapiłabym wtedy miejsca NIKOMU- moze z wyjatkiem osoby która na pierwszy rzut
              oka wygladałaby umierajaco. zupełnie świadomie i totalnie egoistycznie nie
              zamierzałam wówczas ryzykować omdlenia i ewentualnych przykrych konsekwencji
              upadku. to co napisałam to tylko przykład. który mym zdaniem jak najbardziej
              upowaznia do doszukiwania się owego "ale".
              POZDRAWIAM.
              • jponikowska Re: Absurd 07.05.07, 14:45
                Nawiązywałam do niedorzecznych na siłę wyciąganych argumentów osoby, na której
                post odpowiadałam. Nie twierdzę, że nie ma powodów, dla których samemu
                potrzebuje się miejsca i samam też takowe miewam (chociażby migrena czy bóle
                menstruacyjne). nie neguję. Ale skoro autorka postu miała siłę na wyzywanie
                starszej pani (i sama przeciez powiedziała, że to "Stara baba" a nie młoda o
                rok od niej starsza czy w średnim wieku) oraz na trzymanie 13-latka na
                kolanach, to też wywnioskowałam, ze miałaby równiez siłę na stanie. Ale nic na
                siłę. Już tutaj pisałam: Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci.
                Nikt nikogo na siłę nie zmieni, a już na pewno nie panią, która nie dość, ze
                źle zrobiła to jeszcze szuka poklasku... i go dostaje...
                • ibulka Re: Absurd 07.05.07, 15:30
                  jponikowska napisała:

                  > Nawiązywałam do niedorzecznych na siłę wyciąganych argumentów osoby, na której
                  > post odpowiadałam. Nie twierdzę, że nie ma powodów, dla których samemu
                  > potrzebuje się miejsca i samam też takowe miewam (chociażby migrena czy bóle
                  > menstruacyjne). nie neguję. Ale skoro autorka postu miała siłę na wyzywanie
                  > starszej pani (i sama przeciez powiedziała, że to "Stara baba" a nie młoda o
                  > rok od niej starsza czy w średnim wieku) oraz na trzymanie 13-latka na
                  > kolanach, to też wywnioskowałam, ze miałaby równiez siłę na stanie. Ale nic na
                  > siłę. Już tutaj pisałam: Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci.


                  ALE DLACZEGO AUTORKA MIALA WSTAC NA WIDOK TEJ 'STARSZEJ PANI'?!
                  SIEDZIALA NA JEDNYM SIEDZENIU Z TRZYNASTOLATKIEM!!!
                  NIE MUSIALA WSTAC!
                  • lola211 Re: Absurd 07.05.07, 15:33
                    Ja tez nie widze powodu, dla ktorego 2 osoby, w tym 1 kobieta, mialy by
                    ustepowac miejsca.Gdyby ta pani byla inwalidka czy tez naprawde była
                    zaawansowana wiekiem.Ale tu?
                  • jponikowska Re: Absurd 07.05.07, 15:39
                    ALE JANIE MÓWIĘ, ŻE MUSIAŁA. MÓWIĘ, ŻE NIKT NIKTOGO NIE ZMUSI. UWAŻAM, ZE WARTO
                    SIĘ TAK ZACHOWYWAĆ BO MY TEŻ KIEDYŚ DLA KOGOS BĘDZIEMY STARYMI BABAMI.

                    Ja jak byłam w ciąży tez uważałam, ze mi się miejsce od 13- 14- czy więcej-
                    latków miejsce należy i byłma wściekła jak oni rozwaleni siedzieli pod moim
                    brzuchem czytając METRO bo ich mamusie nie nauczyły komu WYPADA ustapić
                    miejsce.
                    Po co te dyskusje z tematem ustępowania? Po prostu tego wymaga kultura i
                    koniec - nie zmienisz. Nie chcesz - nie ustępuj. Chcesz - ucz dziecko, ze
                    kultura nie istnieje i że starsze Panie należy od p...d wyzywać. Tylko po raz
                    kolejny proszę... nie dorabiajcie do tego ideologii i wydumanych, bzdurnych
                    powodów. DZIECI NALEŻY WYCHOWYWAĆ A NIE TRENOWAĆ NA WŁASNYCH FRUSTRACJACH...
                    • sir.vimes Ciężarnej ustąpić powinien 07.05.07, 16:04
                      nie tylko gimnazjalista.

                      Przede wszystkim zaś "byczkowie" w wieku produkcyjnym - dziecko może być
                      nierozgarnięte w temacie brzuchów i nie domyślić się , że ciąża to ciąża a nie
                      np. tusza.

                      Ale ciężarna też nie jest świętą krową - bywa,, że siedzą same staruszki, matki
                      z dziećmi i inwalidzi.

                      Poza tym o miejsce trzeba POPROSIć a nie naindyczać się nad czytającym, który
                      oczu z tyłu głowy nie ma i osoby uprzywilejowanej może NIE ZAUWAŻYĆ.
                      Instruktaż : z miłym uśmiechem mówimy "to jest miejsce dla ciężarnej. Czy
                      mógłbyś (mógłby pan) wstać?
                      I pan (tudzież chłopiec) wstaje. Proste i skuteczne.
            • sir.vimes Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:48
              Mam nadzieję , że dobrze się bawisz najeżdżając innym na stopy wózkiem do czego
              wesolutko przyznałaś się powyżej.
              TAKIEJ kultury jak twoja nie mam zamiaru się uczyć. tongue_outPPPPPPPPP
              • jponikowska Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:50
                no na szczęście nie potrzebuje oceny takiej osoby jak Ty. Skoro już wracasz do
                MOICH wczesniejszych wypowiedzi to spobie przestudiuj wszystkie swoje... Masz
                jakieś konkretne poglądy czy tylko szukasz zaczepki i zawsze na NIE??? Mądrej
                głowie dość dwie słowie..
                • ibulka Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:55
                  jponikowska napisała:

                  > no na szczęście nie potrzebuje oceny takiej osoby jak Ty. Skoro już wracasz do
                  > MOICH wczesniejszych wypowiedzi to spobie przestudiuj wszystkie swoje... Masz
                  > jakieś konkretne poglądy czy tylko szukasz zaczepki i zawsze na NIE??? Mądrej
                  > głowie dość dwie słowie...

                  bo ty w ogóle jesteś taka och i ach i ideał smile)
                  tylko pozazdrościć.
                  • sir.vimes Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:58
                    Ja też rozpływam się w zachwycie - siedzącego miejsca ustąpi ale wózeczkiem po
                    nóżkach przejedzie smile Dla mnie bomba!!!
                  • jponikowska Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:59
                    Po prostu nauczono mnie czego kultura od człowieka wymaga i tyle. A jak
                    zazdrościcie to się same dokształćcie... Chociaż cyba Wam jest to
                    niepotrzebne.... Wszystko wiecie najlepiej i po swojemu w zycie dzieci
                    wprowadzacie.. A gdyby jeszcze kilka innych matek na stronę chamówy dało się
                    przekabacić to byłby raj na ziemi...
                    Nie widzę powodu, dla którego i po mnie miałybyście sobie jechać, bo namawianie
                    do uczenia dzieci grzeczności chyba takowym nie jest... Więc sobie nie życzę...
                    • ibulka Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 16:04
                      jponikowska napisała:

                      > Więc sobie nie życzę...

                      nie życz sobie smile)
                      nikt ci nie karze sobie życzyć. nikt ci nie karze siedzieć tu na tym forum,
                      gdzie chamówy mają swój raj wśród licznych pyskówek itd.

                      relax, take it easy moja droga smile)
                      • anik801 milutko się robi;) 07.05.07, 16:10
                        Zaczyna się pyskówka,więc chyba się ulotnię.
                    • sir.vimes Kultura wcale nie wymaga jeżdżenia po stopach 07.05.07, 16:09
                      ciężkimi kołami wózka. Coś ci się pomyliło.
                • sir.vimes Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 15:57
                  Lubię czytać swoje wypowiedzi ;PPPPPPPP


                  wczesniejszych wypowiedzi to spobie przestudiuj wszystkie swoje.
                  • jponikowska Re: Jak Kali ukraść krowę to dobrze ;PPPPPP 07.05.07, 16:01
                    I stąd się biorą proste - jak to jedna z Was vetujących nazwała - bachory...
                    Szkoda... A później sie z polaków na swiecie śmieją... Tylko podziękować
                    kolebce Chamówy...
          • anik801 Re: Absurd 07.05.07, 14:33
            Tak zaraz się okaże że ta starsza babka to tak naprawdę była tylko starsza o
            5lat koleżanką.Kurdę a może się okaże,że to matka 13latka była starsza.No a
            skoro siedzieli razem to może trzeba dodać ich wiek?Nie przesadzaj!W tytule
            postu nie jest napisane"baby w średnim wieku".
            Gdybym siedziała z 13letnim synem,to byłoby dla mnie oczywiste żeby ustąpić.Co
            innego siedzieć z roczniakiem(wtedy bym nie zeszła dla bezpieczeństwa dziecka),
            a co innego z nastolatkiem.Pomijając już ustępowanie miejsca,szczytem
            wszystkiego jest wyzwanie kogoś od "starej piz..y"!

            "Naga prawda edukuje prostytutkę!"
            • sir.vimes Re: Absurd 07.05.07, 16:24
              Ok, jeżeli ta żwawa staruszka była po 70 (chociaż moim zdaniem nie była to osoba
              tak wiekowa tylko zwyczajnie roszczeniowa osoba po 50 , jakich wiele codzinnie
              można spotkać w autobusach) - autorka MOGŁA ustąpić.

              Ale nie ustąpiła - i starsza kobieta MOGŁA zwrócić się do kogoś innego. Nie
              zrobiła tego - zamiast tego wyżyła się na dzieciaku.

              Pamiętaj, z e dywagujemy o sytuacji, której nie widziałyśmy - ty wyobrażasz
              sobie skrzywdzona staruszkę , ja wyobrażam sobie skrzywiona 50 , na tyle
              energiczną by mocno pchnąć dzieciaka.
    • mamamonika Trafił swój na swego 07.05.07, 14:36
      Obie dałyście popis, a syn przyswoił kilka pożytecznych w życiu zwrotów.
      Moje gratulacje
    • galia29 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 15:28
      I co dumna jesteś z siebie jak widzę??A WY naprawdę uważacie ,że 13 latka
      jeszce nie trzeba uczyć ,ze należy ustapić miejsca kobiecie?niezależnie od
      wieku?I dumna jesteś ,że wyzywasz ludzi w ...no coż chamski sposób?Brawo!
      Swietny przykład dla dziecka!Medal Ci dać...
      • ibulka Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 15:36
        galia29 napisała:

        > I co dumna jesteś z siebie jak widzę??A WY naprawdę uważacie ,że 13 latka
        > jeszce nie trzeba uczyć ,ze należy ustapić miejsca kobiecie?niezależnie od
        > wieku?I dumna jesteś ,że wyzywasz ludzi w ...no coż chamski sposób?Brawo!
        > Swietny przykład dla dziecka!Medal Ci dać...


        kolejny chodzący anioł.
        mama idealna. i dzieci zapewne też - o ile są.
        pozazdrościć.
    • czarna.porzeczka Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 16:32
      Zrobilabym zapewne to samo.
    • joasia1234 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 16:36
      Ładnie sie zachowałaś. Tak jak powinna zachować sie matkasmile A tak serio, to
      dorównałaś poziomem owej pani (jeśli twoja wersja jest obiektywna, w co wątpię.
      Tytuł twojego postu sugeruje, że kobieta była stara. Na jakiej podstawie
      uznałaś, że "wypacykowana prukwa" "ma dość siły, aby sobie postać?" Rentgena w
      oczach masz? Szósty zmysł? Nie chodzi o to, że ZAWSZE trzeba ustępować osobom
      starszym. Zachowanie tej kobiety pewnie też wywołałoby moje oburzenie. Ale twój
      styl i sposób wypowiedzi sugerują, że trafił swój na swegosmile
      • lola211 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 16:44
        Zachowanie tej kobiety pewnie też wywołałoby moje oburzenie. Ale twój
        >
        > styl i sposób wypowiedzi sugerują, że trafił swój na swegosmile

        A tam, pod wplywem wzburzenia mozna rzucac epitetami, ktorych potem sie zaluje.
        Ja w myslach zwyzywalam starego czlowieka, chyba nie w pelni wladz umyslowych,
        ktory zaatakowal slownie moja corke.Rzecz dziala sie w sklepie(cholera, zawsze
        tam dopadaja mnie takie historie), moja córa miala 1,5 ROKU i temu facetowi
        ponoc nadepnela na but.Ale sie wydarł! A ja na niego, choc w pierwszej chwili
        mnie zatkalo.Jeszcze długo potem istnial w moich myslach jako stary pierdziel ,
        h.., k.. i w ogole.A jak ochlonelam to po prostu stwierdzilam, ze to starszy
        czlowiek chory psychicznie.
        • joasia1234 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 16:52
          Jasne, że w takich sytuacjach różne rzeczy przychodzą do głowy. Ale jest
          różnica między tym, co się myśli, a tym co się mówi. Nie wszystkie myśli trzeba
          werbalizować. Tym bardziej, że autorka wątku nadal najwyraźniej nie ochłonęła,
          albo takie wyrażenia są jej po prostu bliskie.
    • anik801 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 17:16
      Jak widać autorka wątku w pyskówki się wdaje(co sama napisała).Syn nic nie
      powiedział,więc nie przeprosił owej pani,że na nią wpadł.
      • pampeliszka A dla mnie co innego jest dziwne 07.05.07, 17:32
        Ten 13-latek chyba jest mały i watły, skoro siedział u matki na kolanach.
        Szczerze mowiac, to dla mnie dziwne nieco, w tym wieku to juz nie wypada.
        Wyobrazacie sobie, jak by wygladala reakcja jego kolegow, gdyby cos takiego
        zobaczyli??? Nie znam 13-latka, ktory by cos takiego zaryzykował. Wiec
        podejrzewam, ze raczej siedzial sam na siedzeniu i o to tyle krzyku.
        Z drugiej strony, owa "stara baba" nie poprosiła, zeby jej ustapic miejsca, to o
        co się czepia. Mnie sie nigdy nie zdarzylo, zeby mlody chlopak, poproszony
        grzecznie przez mnie w tramwaju, kiedy bylam w ciazy, nie wstał.
        Proszenie o grzecznosc nie boli.
        • sir.vimes Przesadzasz 07.05.07, 17:58
          ja siadywałam mamie na kolanach w tym wieku.
          • sylwia06_73 Re: Przesadzasz 07.05.07, 18:29
            Nie siedzial na kolanach tylko obok.Chudzi jestesmy to sie zmiescilismy
            • sir.vimes Hłe hłe - gratulacje 07.05.07, 18:38
              Jaaaasne, a obok was matka z dwulatkiem ...

              No, nieładnie , Sylwia , tak wkręcać ludzi i zwijać się ze śmiechu przed
              monitorkiem wink

              Daaawno się na żadną podpuchę nie nabrałam. A tu proszę!
              Gratuluję pomysłu.
              • sylwia06_73 Re: Hłe hłe - gratulacje 07.05.07, 18:45
                To nie podpucha.kobitka z dwulatkiem siedziala za nami na poprzednim miejscu
                mlodego.On sie potem dosiadl.Nie mam zbyt bujnej fantazji na wymyslanie
                historyjek.gdybym miala to bym w celach zarobkowych ja wykorzystala bo groszem
                nie smierdzesmile
              • sir.vimes A jeszcze dodam 07.05.07, 18:50
                że IMHO chyba masz talent wink Tyle osób się zaciekawiło - postacie żywe , fabuła
                wartka... wink

                Zrób z tego opowiadanie i spróbuj gdzieś wysłać.
          • pampeliszka Re: Przesadzasz 07.05.07, 18:35
            A jestes facetem?
            • sir.vimes A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 18:39
              ?
              • pampeliszka Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 18:42
                No bo mowisz, ze siadywalas mamie na kolanach w tym wiekusmile)
                • sir.vimes Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 18:47
                  Siadywałam.
                  • sylwia06_73 Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 18:59
                    Ja tez siadywalam jeszcze ale nie za czesto bo juz w wieku 13 lat bylam wieksza
                    od mamy i od mojego siadania na kolankach wychodzily jej oczy na
                    wierzch,poniewaz byla niska i drobna.Dzieki za komplement tej historyjki nie
                    wysle,ale sprobuje moze kiedys cos innego...Najpierw jednak bede musiala w
                    drukarke zainwestowacsmile
                  • pampeliszka Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 18:59
                    Ale dziewczynkom "wypada" a chlopcom nie.
                    Tylko masz racje, to nie ma nic do rzeczy w tej akurat wesołej dyskusjismile)
                    • sir.vimes Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 19:05
                      IMHO chłopcom też wypada.
                      • anik801 Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 19:08
                        sir.vimes napisała:

                        > IMHO chłopcom też wypada.

                        Ale głupio to wygląda przyznaj.
                      • sylwia06_73 Re: A co to ma do rzeczy? 07.05.07, 19:10
                        No moj tez czasem siada.W domu jak koledzy nie widzasmile.Tez mi oczy wylaza bo te
                        kosci swoje waza DDDD Do rymu mi sie napisalo
    • joanna35 Re: Stare baby w tramwaju 07.05.07, 19:15
      Matko Boska wiemy o pojednczym zdarzeniu, kiedy autorce puściły nerwy i na
      podstawie tego jednego postu nie dosyć, że zrobiłyście z kobiety margines, dno
      społeczne itp. to jeszcze zaczęłyście się czepiać Bogu ducha winnego dziecka, a
      wszystko oparte na gdybaniu. Proponuję zgłosić ten wątek na forum książki, roi
      się tam od początkujących pisarzy może "wątkonowela", którą z takim
      samozaparciem rozwijacie kogoś zainspirujesmile
      • anik801 joanna35 07.05.07, 19:37
        Bez przesady.Marginesu i dna społecznego nikt z niej nie robi.
        • joanna35 Re: joanna35 07.05.07, 19:49
          Nie????To chyba czytamy inne posty. To, że nikt nie użył tych okresleń nie
          znaczy, że tak nie myśli, bo przecież Wy NIGDY, Wy ZAWSZE jesteście takie
          super i NIGDY żadna by się TAK nie zachowała. Może autorka też NIGDY dotąd się
          tak nie zachowała, a życie to nigdy zweryfikowało. Ona dała zły przykład
          synowi, no, ale co powiedzieć o tych paniach, które atakują trzynastolatka,
          który na dodatek wydaje się stroną pokrzywdzoną i wysmiewają się,ze siedzi u
          mamusi na kolanach? Chce i siedzi i co to kogo obchodzi. Komentarz do tego
          wątku jest prosty jak drut, a Wy dorobiłyście do niego taką ideologie tylko po
          to, żeby się powymądrzać na forum i dowartościować cudzym kosztem - nie tylko
          autorki.
          • anik801 Re: joanna35 07.05.07, 19:54
            O przepraszam bardzo-z nikogo się nie wyśmiewam i nikogo nie obraziłam.A siebie
            na pewno nie uważam za chodzący ideał.Co nie zmienia faktu,iż uważam że odzywka
            autorki wątku była za chamską i pozbawioną jakiejkolwiek kultury.
            • syriana Re: joanna35 07.05.07, 20:20
              o ja pierniczę!

              czy Wy kobiety dzieci nie macie przypadkiem wszystkie na głowie?
              obiadu do gotowania, kolacji do zrobienia, lekcji do sprawdzenia, do zabawek
              posprzątania zapędzenia?

              siedzą cały dzień w jednym wątku i jakiś incydent opowiedziany z dużym
              subiektywizmem przez uczestniczkę tegoż, rozbierają na czynniki pierwsze!

              no ludzie!
          • pampeliszka Re: joanna35 08.05.07, 12:12
            Mnie obchodzi 13-latek na kolanach u mamusi.
            Cale studia pracowalam na koloniach i zimowiskach jako wychowawczyni i nie umiem
            sobie wyobrazic zadnego z moich podopiecznych u mamusi na kolanach w publicznym
            miejscu, dlatego mnie to zainteresowało.
            Znacznie bardziej, niz stara rozłoszczona baba, bo to akurat czesty w Polsce widok.
    • fergie1975 Re: Stare baby w tramwaju 13.05.07, 17:53
      jeszcze raz napisze ze autorka wątku postąpiła bardzo dobrze, trochę chamstwa
      jeszcze nikomu nie zaszkodziło smile , a głupiej babie mam nadzieje poszło w pięty
      i się choć trochę przejęła i na drugi raz może się zastanowi za nim coś zrobi
      bo może trafić znowu na "chamską", narwana matkę np na mnie. Tylko nie wiem czy
      w takiej sytuacji skończy się na paru bluzgach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka