chipsi
09.05.07, 09:26
Koleżanka zawsze miała skłonności do fantazji. Często opowiadała historyjki
mijajace się z prawdą. zawsze jednak były to sprawy mało istotne lub
stwierdzałam ze moze mnie z kimś pomyliła. Ostatnio jednak przy grilowaniu
szczeliła takim tekstem ze mnie zamurowało. Opowiedziała wszystkim jak to
jeszcze w technikum niby wyszczelałam ją i drugą koleżankę po twarzy za to że
niby rozmawiały z moich chłopakiem! No obłęd. Kurde ze niby za co? Wogóle bym
nikogo nie uderzyła a co dopiero przyjacółki. W szkole? No i jak, dwie naraz
a potem jakby nigdy nic kumplowałysmy się dalej? Jesoo. Ja wiem że to bzdury,
mąż podobno też mi wierzy ale reszta patrzyła na mnie jak na świra. Na nic
moje tłumaczenie. Zresztą duzo sie nie tłumaczyłam bo i z czego. Wiem ze
musze z nią pogadać co to miało znaczyć tylko nie wiem jakiego lekarza jej
polecić. A może jednak ją szczelić na opamiętanie, skoro już i tak mi się
dostało za bicie? Nie potrafię sie tym nie przejmować.