Wiecie, że świat wcale nie jest jeszcze taki zły?
Byliśmy dziś na lodach, pomimo mojej wciąż nie doleczonej od 2 tygodni
krtani, ale nie o to mi chodzi.
Siedzieliśmy przy stoliku, wcinając lody a tu do lady podchodzi dziewczynka
( 7-8 lat) prosząc o loda na patyku.
Sprzedawczyni podała loda, przeliczyła pieniądze i powiedziała do niej:
- nie mogę ci sprzedać tego loda, bo brakuje ci 50 groszy.
Dziewczynka zaniemówiła i zaczęła nerwowo zbierać pieniądze z lady.
Zauważył to równiez młody chłopak siedzący niedaleko lady, który szybko
wstał i zaproponował dziewczynce , że to on kupi jej loda.
Dziewczynka rozpromieniała, wzięła tego swojego loda na patyku i wybiegła
zapominając nawet podziękować

I wiecie, miłe to było ze strony tego chłopaka...
Widać, że w całym tym gąszczu nieczułych czasem ludzi są i tacy, którzy mają
wrażliwe serce.
Myślę sobie też, ze może i miała całą tą kwotę na loda, lecz gdzieś po
drodze zgubiła ten swój 50 groszowy pieniążek.