Dodaj do ulubionych

Mama moja mi dokucza

24.05.07, 10:50
Moja matka celowo uprzykrzyła mi dzisiaj dzień. Odkąd na rynku polskim
pojawiły się wózki trzykołowe, ja powtarzam wszem i wobec że są ohydne,
wstrętne , nie chcę takiego , a wygląda jak wózek inwalidzki. Cóż mnie zbiera
na wymioty jak taki widzę jest wstrętny ,paskudny, każdemu się podoba co
innego.moja mama wiedziała o tym zanim jeszcze zaszłam w ciąże i raczej
podzielała moje zdanie. dzisiaj rano kupiła dla swojej trzeciej wnusi
paskudnego x-landera i jeszcze w dodatku czerwony. No dziecko od małego w
dziwkowozie by woziła. nie cierpię czerwieni dodam jeszcze.Wczoraj dzwoniła i
pyta jaki wózek by mi odpowiadał to mówię babie ,ze byla nie trójkołowy i
broń boże czerwony- a ona ku.. mać taki kupiła -jak twierdzi abym nauczyła
się poskromić swoje emocje. KURDE nikt jej nie kazał ja nie chciałam nic od
niej , mam juz wózek a ona się uparła. niech odda ku..wóz do sklepu. Sorki
ale musiałam sie wypisac bo aż mnie żołądek boli z nerwów. Mama mi tak często
dokucza, mogłam się tego spodziewać
Obserwuj wątek
    • olimpia_b81 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 11:05
      wiesz co,chcialabym miec takie problemy,
      chcialabym aby mi ktos kupil ot tak x-landera czerwonego,
      a zreszta wozek to nie jest na popis,na pokazanie sie,ma byc funkcyjny a darowanemu koniowi sie w zeby nie zaglada,
      chyba,ze Ci wozek nie odpowiada bo sie zle prowadzi,jest nieporeczny itd(no sa rozne gusta,ja osobiscie lubie trojkolowe bo sa zwrotne) to oddaj go mamie i powiedz szczerze,ze ty bedziesz nim jezdzic i ty musisz sie czuc z nim wygodnie.
      proste.
      • uczula Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 17:14
        oj ty nie wiesz, jaki to problem upierdliwa WLASNA matka...
        Moja ma inny "styl" , typu : jakie ty masz grube nogi!!!!
        albo " jaki ty masz wielki brzuch!"
        Poza tym to oczywiscie nie pamieta ze jestem w ciazy.
        Wiec nie pisz, ze to nie problem.
        To problem. i najlepiej sie od takiej matki odseparowac...co wlasnie
        uskuteczniam.
        Wczoraj uslyszalam : "tak nie mozna!"...
        bez komentarzy normalnie.

        a co do wozka, to przeciez nie musisz go odbierac od matki... jak go se kupila
        to niech go se ma...smile
        • leni_leni Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 17:46
          hehe moja to ten sam model co Twoja big_grin
        • olimpia_b81 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 18:05
          nie pisze,ze to nie problem,
          ale majac dzieci mamy wieksze problemy niz rywalizacja mamusiek i calkowiecie nie rozumiem po co sie nimi przejmowac!
    • elieka wiesz co?? ja bym nie przyjęła tego wózka 24.05.07, 11:07
      niech się mamusia za przeproszeniem wypcha i niech ona nauczy się poskramiać
      swoej emocje i złośliwosć - wprost bym jej to pwoeidziała!!!
      • olimpia_b81 Re: wiesz co?? ja bym nie przyjęła tego wózka 24.05.07, 11:10
        albo wystaw na ebay'u a za pieniadze ze niego idz do kosmetyczki,fryzjerasmile
        • sebaga Re: wiesz co?? ja bym nie przyjęła tego wózka 24.05.07, 11:23
          o, pomysł Olimpii jest świetny!!!!
          • elfik31 Re: wiesz co?? ja bym nie przyjęła tego wózka 24.05.07, 11:31
            ja Ciebie nie rozumiem. Nie masz poważniejszych zmartwień niż kolor wózka i
            liczba kółek? Najwyżej nie będziesz uzywać i tyle. Darmo dostałas to sie ciesz.
            Ja dostaję co najwyżej ciuchy ze szmateksu a i tak sie cieszę bo nie muszą mi
            kupować. Nie podoba ci się to oddaj potrzebujacym
          • justasa Re: wiesz co?? ja bym nie przyjęła tego wózka 24.05.07, 11:31
            zrob tak jakpisze olimpia,super pomysl!!
    • gku25 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 11:31
      Ja osobiście uwielbiam naszego trójkołowca, choć nie byłam przedtem przekonana
      do takich wózków. Teraz nie wyobrażam sobie, że mogłabym wozić moją pannę w
      jakimś topornym czterokołowcu, bo tak mi się one widzą. I zazdroszczę, że masz
      kogoś, kto ci robi takie prezenty - ja musiałam wziąć wózek z komisu, bo moja
      mama i teściowie są za biedni, żeby sprawiać wnuczce takie kosztowne prezenty. A
      co do koloru - przynajmniej nikt ci dziecka nie zauroczy ;-p .Doceń gest mamy...
      • sebaga Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 11:38
        czy Wy naprawdę nnie widziecie, gdzie jest problem w tej sytuacji. Tu nie chodzi
        o kolor czy koło. Chociaz o to tez.. Problem w tym, że matka dziewczyny wogóle
        nie szanuje i ma w d..pie jej zdanie!!!
        • olimpia_b81 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 11:42
          No to chyba nie temat na f.niemowle.
          zreszta toprzeciez normalne,ze mamy,tesciowe dostaja swira jak sie pojawia wnuk,wnuczka.
          temat rzeka,stary jak swiat i nie ma rady na to-albo sie upierac przy swoim albo kiwac glowa tak mamo i robic swoje.
          • arioso1 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 12:36
            oczywiście że wózka nie przyjęłam. dzwoniła i powiedziała że na szczęście
            przyjeli jej go z powrotem.Ona tak ma że robi mi na przekór , od zawsze. A tak
            naprawdę to poszła w zawody z teściową która co droższego kupi. Nie liczy sie
            czy ładne czy funkcjonalne -byle z najwyższej półki. mamy trójkę dzieci i one
            zasypują nas własnymi zachciankami. I nie powie kupiłam małej spodenki wygodne
            tylko kupiłam spodenki adidasa za stówkę. W chrzciny to już przesadziły
            nakupowały w smyku ciuszków i metek nie odcieły aby między soba licytowac która
            droższe-teściowa wygrała bo między innymi kupiła sztruksiki za ponad 150zł. A
            ja wolę żeby wygodne było a nie naj naj droższe. Moje obie mamy mają tylko taki
            wspólny temat która więcej zapłaciła za prezenty.niech kupi tańsze i więcej a
            jak bedzie za dużo to się biednym odda.W dodatku zwłaszcza moja rodzicielka
            kupuje akurat to co mi nie odpowiada.nienawidze czerwonych ubrań a kupiła już z
            10 czerwonych falbaniastych wiesniackich sukienek. Nie dociera do nich że sami
            sobie kupujemy. Dla nich fakt że mamy troje dzieci kojarzy się głównie z
            ubóstwem , że jak mamy tyle dzieci to nie mamy pieniędzy-a to nie prawda bo
            mamy wiecej niz one w sumie-nic do nich nie dociera , ani tłumaczenia ,prośby,
            nawet foch z naszej strony. A jak zaczną wypominać , a pewnie zacznie moja bo
            ja znam na tyle . Ech-szkoda słów
            • siostra_grimm Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 12:50
              arioso1 napisała:
              > Nie liczy sie czy ładne czy funkcjonalne -byle z najwyższej półki.
              Wstrząsające uncertain
            • monikaa13 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 12:53
              sory nie doczytalam

              w sumie to masz fajnie i nie, u mnie jest tak, moja mama kupuje naprawde duzo
              dla moje coreczki, a mowie wam kasy nie ma i nalezy raczej do tych
              biedniejszych , za to moja tesciowa jest dosc bogata i kupila malej tylko misia
              na boze narodzenie, zadnych innych rzezcy a mala ma juz pol roku, denerwuje
              mnie to ale co mam zrobic, nie powiem jej tego
              nic nie kupila na wielkanoc i jak przyjedza tez nic nie przywozi, jak tam
              jedziemy tez mala nic nie dostaje, jest mi troche smutno i przykro, tym
              bardziej ze moja mama wydaje naprawde grube pieniadze dla swojej wnusi

              a co do twojej mamy to widze ze tu trzeba byc stanowczym, mowilas mamie ze nie
              podobaja ci si e takie rzeczy i mala nie bedzie ich nosic, nie zakladaj jej
              tego i juz, jezeli tak bardzo chcesz postawic na swoim

              ale powiem ci ze wolalabym byc na twoim miejscu
              • travka1 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 17:53
                a co powiesz na to... moi rodzice prowadza restauracje,robimy u nich chrzciny
                i normalnie placimy od talerzyka...fajnie nie? normalnie wstyd mi przed męzemsad
                • monikaa13 o kurcze 24.05.07, 18:08
                  to faktycznie jeszcze gorzej, trzeba bylo na przekor zrobic gdzie indziej,
                  ciekawe co by wtedy powiedzieli
                • leni_leni Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 18:10
                  ło matko to się w głowie nie mieści, współczuję takich starych. Jest takie przysłowie: chytry dwa razy traci... sad
                • peresia Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 19:29
                  Podobnie mam moja znajoma, jak była w ciąży, to rodzice wozili ją do gina co
                  miesiąc swoim autem ( odległosc ok. 5 km w jedna stronę)i po powrocie kasowali
                  należność za benzynę:/, a są majętnymi ludźmi.
                • clio_1 Re: Mama moja mi dokucza 29.05.07, 08:03
                  no dramat normalnie
            • leni_leni Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 17:58
              Arioso co się przejmujesz wariatkami??? To ich problem, olej to, naucz się nie reagować, bo do nich i tak nic nie trafia a sama się spalasz. Ciuszki, które Ci nie pasują wystaw na allegro a za pieniądze ze sprzedaży kup to co Tobie się podoba. Matka z córką (bywają wyjątki) zawsze będzie rywalizować, a czy Twoja mama nie jest przypadkiem po rozwodzie z ojcem??? Bo wypisz wymaluj przypomina mi to moją sytuację rodzinną. Z drugiej strony jak się pojawiają wnuczęta to nasze matki przezywają "drugą młodość" zostają babciami i wówczas do nich dociera, że są stare, lata lecą i coraz częściej myslą o tym co nieuchronne - o śmierci. Teraz "drzesz z nią koty" ale kiedyś gdy jej zabraknie będzie Ci przykro a może nawet pojawią się wyrzuty sumienia. Spróbuj z nia pogadać na spokojnie, powiedz, że nie lubisz jak Ci narzuca swoje zdanie bo jesteś dorosłą kobietą i niech to uszanuje.
    • monikaa13 oddaj wozek do sklepu i sie nie przejmuj 24.05.07, 12:47
      na twoim miejscu oddalaby wozek do sklepu, nie uzywany napewno przyjma, albo
      najlepiej poprostu wymienial na inny, sklep napewno na to pojdzie, a mamie
      takim zachowaniem pokazalabys ze na drugi raz nie ma tak robic bo nic z tego i
      tak nie wyjdzie

      tez mi si enie podobaja takie wozki, ale u mnie w rodzinie kazdy wie ze ja na
      takie rzeczy to wole dostac kase, bo jestem bardzo wybredna i jak by ktos kupil
      mi cos czego nie chce to bym to powiedziala i jezeli daloby rade to oddala
      • azjab Re: oddaj wozek do sklepu i sie nie przejmuj 24.05.07, 16:27
        no sorry, ale X-lander nie jest z najwyższej półki, więc jak się prześcigają...
        Rzeczywiście ten wózek jest paskudny, nie dlatego że 3-kołowy, ale dlatego że
        toporny. A co do problemu... to przecież twoja matka, nie umiesz z nią
        rozmawiać ?
        • felixa1 Re: oddaj wozek do sklepu i sie nie przejmuj 25.05.07, 12:01
          To ja to jeszczę przebiję :
          1. Teściowa w tydzień po urodzeniu małej przyszła do nas z teściem, teść
          cudowny człowiek, kupił małej termometr douszny omrona. Mówiłąm mężowi,zeby
          kupił ciasta itd ale zapomniał poczęstowaliśmy ich herbatą, na co teściowa z
          awanturą, że jak to to całkowity brak wychowania itd wykład, że mówiła ojcu
          żeby nic nie kupować, bo nie są oficjalnie zaproszeni itd, byłam w szoku,
          przecież oni nie kupili tego dla mnie tylko dla małej, teść o małop nie spalił
          się ze wstydu. Mój mąż mało nie dostał wylewu.
          2. Moja mamusia po porodzie postanowiła wziąć 2 tyg. zwolnienia żeby się
          opiekować mną i małą, skończyło się na tym,że wpadała do mnie na 20 min i
          musiała gdzieś lecieć, a kiedy ją poprosiliśmy żeby została z małą bo chcemy
          iść do USC to owszem została ale były fochy, że powinniśy ja uprzedzać 2 dni
          wcześniej. Wszystkim w pracy opowiada jaką jest fantastyczną babcia, dodam że
          do biednych nie należy, i co ona małej kupuje, a do tej pory kupiła dwie
          sukienki ze szmateksu łóżeczko i ostatnio kupę szmat którymi bym podłogi nie
          wytarła, ale na to żeby tygodniowo dla siebie na ciuch i perfumy wydać 500 pln
          to ma, ja wiem że nie ma takiego obowiązku ale tyo jednak boli
          3. Na szczęście mój tata i teść są normalni :
          teść kupił nam wózek mutsy i naptrawdę pomaga i finansowa i wogóle jest super
          ale robi to w tajemnicy przed teściową
          tata gotowałmi obiady przez całą ciążę woził do szpitala, chodził ze mną do
          gina jak była śnieżyca a mąż nie mógł, znosi wózek z 4 piętra przynosi zakupy
          bo ja mopgę zejść a ale przed powrotem męża to raczej z zakupami nie wejdę itd.
          Niech żyją faceci!!!
    • na_pustyni Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 17:51
      a ja bym chciała mieć takie rywalizujące mamuśki - moja mama ani teściowa nie
      dają mojej córce nic <lol>
      • shemsi1 oj...bidna ty,współczuje ... 24.05.07, 18:07
        nie wiem co bym zrobiła, ale na pewno wkurfff by mnie wział
        ale nikt z rodziny by mi tego nie zrobił...ciekawie masz, ale nie zazdroszcze sad
    • salezja Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 18:15
      A ja ciebie rozumiem. Moja mama jest identyczna jak nie gorsza.Nie powinnam tak
      pisać bo to moja mama, kocham ją, no i będzie Dzień Matki, ale czasami tak mnie
      denerwuje, że też sobie pod nosem klnę. Robi po swojemu wszystko, na moje
      prośby, groźby nie reaguje, a czasami jeszcze się obrazi. Koszmarrrrr.
      Moja mama jest z tych, którzy wszystko wiedzą najlepiej. Fakt jest taki, że
      rzeczywiście dużo wie i dobrze sobie radzi w życiu mimo przeciwności, ale to jej
      wieczne niezadowolenie z innych.
      Choćbym nie wiem co robiła, to nigdy jej nie dorównam w jej i swoich oczach.
      Przeraża mnie to. Daj mamie jasno do zrozumienia, że musi się liczyć z twoim
      zdaniem, a jeżeli nie poskutkuje to olej wszystko i nie reaguj.
      Jak to się mówi- tylko spokój może cię uratowaćsmile
      • pitu_finka Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 20:02
        A ja nie rozumiem autorki wątku. I nie dlatego że jest w konflikcie z matką
        tylko dlatego ze jest wulgarna.
        • gku25 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 21:21
          No,nazwać wózek dziecięcy dziwkowozem... Nie bardzo mi się to podobało.
          • arioso1 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 21:43
            nie nawidze czerwonego i dla mnie każdy możliwy czerwony pojazd to dziwkowóz (
            ROWER, AUTO , BRYCZKA, TACZKI,WÓZEK) i nie mam na myśli docelowo wózka
            dziecięcego tylko CZERWONEGO wózka.
        • arioso1 droga pitufinko 24.05.07, 21:35
          nie piję i nie palę , jak mnie pożądnie nerw weżmie to sobie pozwolę zaklnąć.
          Mam troje dzieci , w tym 6 latka z pociągiem do sprawiania sobie bólu(dziś dla
          zabawy wsadzal palce miedzy drzwi i przycinał),córkę w okresie buntu i wszystko
          jest na nie, szesciomiesięcznego ząbkującego brzdąca co od soboty nie je, męża
          co go nigdy w domu nie ma, zdychającego psa, dużą firme na głowie , otwieram
          przedszkole w krakowie, matkę która juz nie wiem jak podsumować,więc jeżeli mój
          sposób wyrażania Cię obraził i sama jesteś święto.. taka, to pardon-nie
          czytaj.


          -wracając do tematu-tak moja mama jest 25lat po rozwodzie, ma dziecko z facetem
          który ją olewa mój brat ma teraz 8 lat, i wbrew pozorom mojej mamie nie
          wytłumaczysz, mozna jak do głuchego gadać.na litośc boską mam już tego dosyć,
          jak kupiłam przed porodem wózek za 800zł to powiedziała że tandetny bo tani i
          ma nadzieję że nikt znajomy nie zobaczy ,bo ona sie ze wstydu spali że jej
          wnusia nie ma lepszego.na szczęście nie wtrąca mi się do domu, jedynie razem z
          teściowa założyły kółko która droższe. Nie mogę sprzedać bo moja mama chce
          żebym oddała jej te ciuszki jak juz nie będą mi potrzebne.Wiecie ja nie mam tak
          fajnie z moją mamą -jakby się zdawało.Owszem niektórzy powiedzą że im nikt nic
          nie kupuje -ja WAM TEGO ZAZDROSZCZĘ BO WASZE DZIECKO CHODZI W TYM CO wY KUPICIE
          A NIE W TYM CO MUSI-i satysfakcja za to jest większa że mimo małej pensji
          dzieci z gołym tyłkiem nie chodzą. Ja dużo kupuję moim dzieciom ubranek ale
          matki dokupują więcej i więcej-tak jakby nas nie było na to stać -bo mamy troje
          dzieci przecież
          • joan2705 Re: jaka matka taka corka:) 24.05.07, 22:37
            arioso1 napisała:

            Nie mogę sprzedać bo moja mama chce
            > żebym oddała jej te ciuszki jak juz nie będą mi potrzebne.

            Dlaczego???????????? A zreszta skoro tak stawia sprawe to oddaj jej od razu.

            Ja dużo kupuję moim dzieciom ubranek ale
            > matki dokupują więcej i więcej-tak jakby nas nie było na to stać -bo mamy
            troje dzieci przecież

            ...no i co ludzie powiedza - niby wlasna firma, a matka i tesciowa musza
            dzieciom ubranka kupowac.
            Jest w Twoich wypowiedzach cos co sklania mnie do postawienia hipotezy, ze
            podobnie bedziesz postepowac wobec swoich dzieci. Sorry, ale tak to widze.

            Ps: trojkolowych wozkow tez nie lubie, ale kolor czerwony owszem.
    • fiabei Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 22:37
      Wiesz co? Jak Ci wszystkiego za dużo i się nie podoba, to prześlij nam...
      chetnie przyjmę bez oglądania.
      • joan2705 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 22:42
        fiabei napisała:

        > Wiesz co? Jak Ci wszystkiego za dużo i się nie podoba, to prześlij nam...
        > chetnie przyjmę bez oglądania.

        Nie moze. Mamie musi oddac jak juz nie beda potrzebne.
        • fiabei Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 23:03
          faktycznie - teraz doczytałam... ciekawe po co Jej to wszystko spowrotem...
          • arioso1 Re: Mama moja mi dokucza 25.05.07, 08:13
            kiedyś moja teściowa była świadkiem jak oddawałam koleżance malutkie ciuszki,a
            przy okazji poruszyła ten temat przy mojej mamie. Wtedy moja mama powiedziała
            że jak mam dawać obcym , to ona weżmie te betki i przechowa bo może się komuś w
            rodzinie przydadzą a nie obcym-takie jej zdanie.Zawsze jak przychodzi to pyta
            czy mam już za małe ubranka. A taka jest dziwna ze kupuje nie na sezon -czyli
            jak mała się urodziła nakupowała letnie komplety co dziś jest za małe, albo
            cieplejsze co wtedy były za wielkie a na następną zimę bedą za małe. Z ciuchami
            to jakoś daję sobie radę , bo odrazu jak przynosi to jej oddaje ,moja teściowa
            znowu przysyła lub przywozi śliczne ciuszki ,w sam raz.więc te co sami kupimy
            albo od teściowej mi zostają to zamieniam z innymi na pieluchy.A moja mama to
            taki już typ , da ale weżmie potem bo jej szkodaże takie cudne a do obcych
            poszło.zabawek nie kupuje,żadnemu z dzieci-jedynie obsypuje nas
            bibliami ,pismami świętymi, różańcami przynosi informacje co któryś imiennik
            mojego dziecka dokonał i że jest święty, to tyle jeżeli chodzi o upominki -albo
            ciuszki albo dewocjonalia-przez nią ja nie chodzę do kościoła , bo mi on uszami
            wychodzi.no i kupuje takie co dłużej się można chwalić-ja kupiłam chuśtawkę
            stojącą to ona kupiła na baterie co sama się buja,kupiłam łóżeczko -ona z
            kołyską przylazła.kołyskę już zabrała-trzyma u siebie w piwnicy -ciekawe komu
    • brzoska80 Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 23:09
      U mnie jak u monikaa13.to samo.Rodzice nam pomagaja choć jeszcze dzieci mają na
      utrzymaniu.a tescie choć o wiele bogatsi, nic wnukowi nie kupili.No nie licząc
      półśpiochów (takich za 4 zl) na imieniny i koszmarnej figurki porcelanowej (nie
      nadającej sie absolutnie do zabawy dla żadnego dziecka a co dopiero niemowlaka)
      na Wigiliesad

      Arioso1 ja bym sie nie przejmowała.W sumie to nie Tobie matka chce zrobić na
      złość tylko zaszpanowac przed teściową.A ty tylko na tym możesz skorzystać.Ja
      bym posprzedawała co niepotrzebne i pieniądze wplacila na konto dla dziecka.
      • phantomka Re: Mama moja mi dokucza 24.05.07, 23:17
        Powiedz, ze jestes trollem, blagam!
        • brzoska80 ????? 24.05.07, 23:21
          • pikolakszpak Re: ????? 25.05.07, 08:33
            "moja mama mi dokucza bo kupiła mi wstrętny wózek DZIWKOWÓZ, i często mi tak
            dokucza czyli kupuje mi inne rzeczy a jeszcze gorzej jest z teściową bo się
            licytują która kupi mi więcej, rany jak ja cierpię!! A w dodatku powiem wam w
            tajemnicy że wlasnie otwieram super nową firmę w krakowie, mam juz jedna duża
            na głowie, przez to tez jestem strasznie nieszczęsliwa, no pomóżcie mi proszę
            bo już nie mogę, co za straszne mam zycie!!!!!!"

            hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahah!!!!
            Szkoda to w ogóle komentować
            • benigna1 Re:do pikolakszpak 25.05.07, 12:14
              jak się nauczysz czytać i stosownie rozumieć tekst ,to wtedy sie wypowiadaj
              nie umiesz czytać że nie chodzi o samo kupowanie drogich rzeczy , tylko o
              narzucanie własnego gustu innym? jezeli ktoś Ciebie poprosi nie kupuj-to Ty
              kupisz na złość/? Bo MAMA aRIOSO KUPUJE jej na złość a ona nie chce tego.
              Jakbś się czuła jak by twoja mama kupiła ci śpiochy i powiedziała -pamiętaj że
              drogie były?A może tobą kieruje zwykła zazdrość , bo nikt Ci nic nie daje , a
              samej Cie nie stać? Wobec tego polecam się zastanowić jak poprawić sobie byt, a
              nie zbędnie krytykowac czyjeś wątki nie rozumiejąc ich treści.
              ja kupiłam czarną spacerówkę ,to moja teśąciowa stwierdziła że wożę dziecko w
              trumnie. Jej się wózek dziecięcy skojarzył z trumną a komuś z dziwkowozem-co
              Was to obchodzi co się komu z czym kojarzy. Niektóre tutaj matki to się powinno
              selekcjonować jak bydło ,bo tyle sobą reprezentują
              • joan2705 Re:do benigna1 25.05.07, 12:43
                Moze matka arioso robi jej na zlosc kupujac wbrew jej woli, ale ona sama w
                swych wypowiedziach wyraznie kladzie nacisk na to, ze ma firme, ze otwiera
                nowa, ze ma wiecej kasy niz jej mama i tesciowa razem, ze ja stac na kupowanie
                drogich rzeczy dla dzieci itd. Ma, stac ja - swietnie, ale kogo to obchodzi. A
                poza tym skoro jej matka nie potrafi zrozumiec, ze ona nie chce tych prezentow
                to niech ariosa raz, drugi tez zrobi matce na zlosc i odda te ubrania
                potrzebujacym. Wtedy moze mamie odechce sie tego kupowania skoro rzeczy i tak
                trafiaja w rece obcych ludzi czego jej matka sobie nie zyczy.
                A gdyby mnie matka kupila spiochy i powiedziala - pamietaj ze byly drogie, to
                bym jej te spiochy od razu oddala bo nikt mi pistoletu do glowy nie przystwia
                zmuszjac do ich przyjecia.
                A uwagi typu: "Niektóre tutaj matki to się powinno selekcjonować jak bydło ,bo
                tyle sobą reprezentują" to zachowaj dla siebie zamiast obrazac innych.
              • natalusk Mam dokladnie ten sam problem!!!! 27.05.07, 19:40
                Od dawna podobala mi sie spacerowka Peg Perego AT4 mowilam o tym mojej mamie na
                okraglo,pkazywalam jej mnostwo zdjec pytalam sie jaki kolor.Czekalam tylko na
                pieniazki zanim mi przysla z ZUSu a ona na zlosc pewnego dia wjechala mi do
                domu wstretnym okropnym czerwonym wozkkiem TAKO nie odzywalam sie do niej przez
                dwa tygonie zrobila mi taka przykrosc!
              • clio_1 Re:do pikolakszpak 29.05.07, 08:18
                benigna1 napisała:

                Niektóre tutaj matki to się powinno
                >
                > selekcjonować jak bydło ,bo tyle sobą reprezentują

                Za to Ty sobą reprezentujesz znacznie więcej.
            • clio_1 Re: ????? 29.05.07, 08:16
              Doskonałe.
              ROTFL.
    • agata00123 arioso1 25.05.07, 08:44
      a moze pogadaj z mama i na zakupy chodzcie razem? ona bedzie miala dalej satysfakcje ze kupuje drogie rzeczy itp. ale to ty bedziesz wybierac. moze sie uda? a pozatym to cie rozumiem, ja tez bym nie chciala zeby ktos kupowal ciagle takie rzeczy ktore mi sie nie podobaja chocby byly najdrozsze.
      • azza4 Re: arioso1 25.05.07, 09:13
        Dziwkowoz wygladajacy jak wozek inwalidzki.Noooo...faktycznie mozna sie
        zrzyg...przepraszam-zwymiotowac.
    • ninaa5 ja tam wożę w "dziwkowozie" 25.05.07, 09:18
      szkoda że mi ktoś nie zasponsorował- mam akurat opisuwany przez Ciebie
      dziwkowóz- sama niestety musiałam wywalić 1500zł. Gratuluję problemów- obyś
      miała tylko takie- jak i każda z nas.
      • pikolakszpak Re: ja tam wożę w "dziwkowozie" 25.05.07, 10:17
        ja też wożę w Dziwkowozie i bardzo go lubię smile)
        • alfika Re: zaś Arioso nie chciała... 29.05.07, 22:11
          ...może ma inny gust niż Wy?
          i ma do tego prawo - jak sądzę...
    • lolka33 Re: Mama moja mi dokucza 25.05.07, 10:48
      arioso 1 - jak Cię czytam to się nie dziwię Twojemu dziecku, że ma skłonność do
      zadawania sobie bólu, bo sama miałam na to ochotę czytając Twoje wynurzenia -
      może na tym powinnaś się bardziej skupić.
      P.S. Ja do tego stopnia nie znoszę czerwonego koloru, że moja córka jeździ w
      czarnym Britaxie Verve ( bo był tylko czerwony i czarny ) ale DZIWKOWÓZ ? Coś
      takiego nie przeszłoby mi przez myśl w odniesieniu do wózka dziecięcego. Ty się
      musisz strasznie męczyć idąc ulicą jak każdy czerwony pojazd przynosi takie
      skojarzenia. Wóz strażacki też ?
    • siostra_grimm Re: Mama moja mi dokucza 25.05.07, 12:23
      Teksty w stylu
      "moi teściowie kupili mi tylko półśpiochy",
      "moi teściowie mają tyle kasy, a nic nie kupili mojemu synkowi",
      "moi teściowie kupili tylko to i jeszcze nie nadaje się do użycia"
      są ŻENUJĄCE!
      Komu do cholery rodziłyście te dzieci? uncertain
      • brzoska80 siostra_grimm 26.05.07, 22:49
        rozumiem że do mnie był ten tekstuncertain

        odpowiadam.Sobie urodziłam dziecko!nie wymagam aby cokolwiek kupowali mojemu
        synkowi!!!!!
        Sa skneruchami to niech beda.Moja rodzina jest inna.I ja jestem inna.Jak moge
        to lubie sprawiac innym przyjemnosc prezentami.
        Natomiast wkurza mnie ze kupuja rzeczy na odpierdziel.Byle by bylo a nie wazne
        czy ładne lub chociaz bezpieczne.Wymienionym przeze mnie prezentem gwiazdkowym(
        porcelanowym pajacem z malutkimi dzwoneczkami przy szyi o mało nie udławiło się
        dziecko jak tesciowa sie z nim tym bawila).wiec uwazam że to nie wporzadku
        majac pieniadze kupowac badziewie ktore jest na dodatek niebezpieczne dla
        dziecka.I jak tak jest oszczedna tesciowa to niech wogóle nie kupuje bo jej 2
        marne prezenty leżą u mnie w komórce.

        Zreszta nie znasz moich tesciow.Oni nawet nie zapalaja światla jak wchodza do
        kuchni na chwile bo szkoda im kasy.Dla mnie sa żałośni.I twoje komentarze też
        bo nie znasz mnie, mojej sytuacji ani mojej rodziny więc nie atakuj!!!!
        • siostra_grimm brzoska80 27.05.07, 19:37
          brzoska80 napisała:

          > rozumiem że do mnie był ten tekstuncertain

          źle rozumiesz, gdyby był do ciebie miałby w tytule brzoska80 uncertain

          > nie wymagam aby cokolwiek kupowali mojemu
          > synkowi!!!!!

          z tonu twojej wypowiedzi wynika/ło co innego

          >Dla mnie sa żałośni.I twoje komentarze też
          > bo nie znasz mnie, mojej sytuacji ani mojej rodziny więc nie atakuj!!!!

          Ty masz swoje zdanie, a ja mam swoje zdanie o twoim zdaniu tak ciężko to
          zrozumieć? A jeżeli moje komentarze ci się nie podobają to trudno, ja jednak
          wolę pozostać żałosna.
          Masz rację nie znam ciebie, wiem jednak, że z takiej sytuacji są dwa wyjścia,
          albo nie przyjmujesz prezentów i jesteś w tym kosekwentna albo przyjmujesz,
          dziękujesz i siedzisz cicho. Wszystkie inne działania w tym
          wylewanie "problemów" na forum nie wnosi nic w zakresie twoich relacji z
          teściami, a już tym bardziej teściów z wnukiem. A tak szczerze mówiąc gdybym ja
          tak objechała teściów jak WY objechałyście swoich to nie miałabym sumienia
          nawet czekolady z Biedronki od nich przyjąć. I tyle.

          • brzoska80 Re: siostra_grimm 28.05.07, 22:57
            łatwo powiedziec :"nie przyjąć prezentu".nie chce sie z nimi kłócić.Niech beda
            w miare poprawne stosunki miedzy nami.
            A co do wylewania problemów na forum to przeciez po to forum jest.
    • amelusia1 Re: Mama moja mi dokucza 25.05.07, 17:43
      jak go nie chcesz to ja go chetnie przyjme
    • clio_1 Re: Mama moja mi dokucza 29.05.07, 08:15
      Jeździmy dwoma dziwkowozami: X-landerem, który wygląda jak inwalidzki i
      czerwonym samochodem. Ani jednego ani drugiego bym nie zamieniła. Dobrze, że nie
      napisałaś ku..wóz, bo bym się urażona poczuła. Żenada.
      Czytając wypowiedzi powyżej - źle jak teściowie i rodzice kupują, jak nie kupują
      jeszcze gorzej, zawsze można się do czegoś przyczepić, prawda? Nawet jeśli
      rodzice mają restaurację to nie maja obowiązku fundować obiadu z okazji chrzcin
      w tejże restauracji. Ale przecież się należy....
      Żałosne to wszystko.
    • zebra12 :) Też niecierpię trójkołowców! 30.05.07, 07:40
      Są bardzie niestabilne, ciężkie i zwyczajnie brzydkie! Ale lubię czerwień smile
      Choć teraz już bardziej bordo. Sprzedaj na Allegro. U mnie na osiedlu jest tez
      komis, gdzie przyjmują wózki i od razu płacą lub w rozliczeniu można sobie
      wziąć inny, nowy. Ja tak zrobiłam. Tam bowiem jest komis ze sklepem połączony.
      Skąd jesteś?
    • ninaa5 Arioso1 30.05.07, 15:44
      A przy okazji- czy ktoś widział 3-kołowy wózek inwalidzki, bo ja nie?
      Dziwię się że nie potrafisz poradzić sobie z tym tematem skoro masz prężną
      firmę i zamierzasz coś jeszcze przedsięwziąć- coś tu nie pasuje. Działając na
      własny rachunek i osiągając jakieś sukcesy trzeba być zdecydowanym i otwartym a
      u ciebie tego brakuje- nie potrafisz pogadać z teściową i mamą- pewnie
      pracownicy wchodzą ci na głowę- ja bym przynajmniej tak zrobiła gdybyś była
      moją szefową.
    • ma.pi Re: Mama moja mi dokucza 30.05.07, 20:06
      arioso1 napisała:

      > Moja matka celowo uprzykrzyła mi dzisiaj dzień. Odkąd na rynku polskim
      > pojawiły się wózki trzykołowe, ja powtarzam wszem i wobec że są ohydne,
      > wstrętne , nie chcę takiego , a wygląda jak wózek inwalidzki. Cóż mnie zbiera
      > na wymioty jak taki widzę jest wstrętny ,paskudny, każdemu się podoba co
      > innego.moja mama wiedziała o tym zanim jeszcze zaszłam w ciąże i raczej
      > podzielała moje zdanie. dzisiaj rano kupiła dla swojej trzeciej wnusi
      > paskudnego x-landera i jeszcze w dodatku czerwony. No dziecko od małego w
      > dziwkowozie by woziła. nie cierpię czerwieni dodam jeszcze.Wczoraj dzwoniła i
      > pyta jaki wózek by mi odpowiadał to mówię babie ,ze byla nie trójkołowy i
      > broń boże czerwony- a ona ku.. mać taki kupiła -jak twierdzi abym nauczyła
      > się poskromić swoje emocje. KURDE nikt jej nie kazał ja nie chciałam nic od
      > niej , mam juz wózek a ona się uparła. niech odda ku..wóz do sklepu. Sorki
      > ale musiałam sie wypisac bo aż mnie żołądek boli z nerwów. Mama mi tak często
      > dokucza, mogłam się tego spodziewać


      Sprzedaj na eBay lub Allegro, oddaj do komisu, albo wsadz do piwnicy w
      najciemniejszy kat i po problemie.
      Ewentualnie zostaw na klatce schodowej, nich ktos go zwinie :o)

      Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka