Dodaj do ulubionych

Macie przyjaciół?

02.06.07, 01:13
My nie.
Zastanawiam się czy tylko my, czy inni też? Zawsze trafiamy na ludzi, którzy
(jak się po czasie okazuje) nie są prawdziwymi przyjaciółmi. A jak u Was?
Macie kogoś takiego z kim od lat utrzymujecie kontakt? Kto jest Waszym
przyjacielem dla Was samych, a nie dla korzyści jakie może czerpać z tej
znajomości?
Obserwuj wątek
    • ardea77 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 01:40
      My też nie, tzn. od dawna nie nawiązaliśmy nowych przyjaźni, tylko dość luźne, aczkolwiek uprzejme znajomości. Kiedyś mieliśmy przyjaciół, w czasach szkolnych, licealnych, a na studiach już mniej. Teraz to już w ogóle wszyscy są zajęci swoimi sprawami. Zmnieniły się priorytety, dla większości moich znajomych najważniejsza jest rodzina (dla mnie też), więc o przyjaźń nikt nie zabiega. Mnie jednak tego brakuje. Mam dwie przyjaciółki od lat i dbam o te przyjaźnie jak o wielki skarb, bo kolejnych już chyba nie zawrę.
    • paulixs1 Ja mam 02.06.07, 01:42
      Ja mam swoich i moj maz ma swoich. Tylko problem polega na tym, ze on jest 15
      lat starszy i nie jestem z UK. I dla jego pzryjaciol to ja jestem cwana
      wschodnia Europa co to, se vsciezke zyciowa znalazla.
      Wspolnych niet
      • olcia029 Re: Ja mam 02.06.07, 07:39
        Dawniej bywało tak, że to ja byłam dla wielu przyjacielem, a jak ja już czegoś
        potrzebowałam, to bywało różnie. Teraz udało się to zmienić i mam jeną taaaaka
        naprawdę od serca - raczej do zwierzania, bo też ma małe dziecko i nie
        dysponuje czasem. Reszta to raczej zaprzyjaźnione mamy, pomagamy sobie w
        drobnych sprawach, ale w takiej poważnej nie miałam okazji, i tak trzymać smile
        • dlania Re: Ja mam 02.06.07, 08:19
          U nas podobnie: ja mam swoje dwie przyjaciółki, mąz swoich przyjaciół. Wspólnych
          mamy ale znajomych, tudzież dobrych znajomych.
          W czasach studenckich miałam przyjaciela męskiego (miał swoja dziewczynę od 7
          lat). Ale mój mąż, jak wielu ludzi zresztą, nie wierzy w czystą przyjaźń
          damsko-męską i dla dobra ludzkości spasowalismy. Z przyjacielem, nie z mężem.
          • pampeliszka Re: Ja mam 02.06.07, 08:33
            Mam przyjaciolke, ale mieszkamy daleko od siebie i utrzymujemy kontakt
            internetowy i czuje, ze to sie powoli zaczyna rozjeżdzac.
            Dobrych znajomych mam sporo (ktorych moge np poprosic, zeby mi odebrali dziecko
            z przedszkola, gdy mi cos wypadnie), ale to juz nie jest to samo.
            • mamaemmy Re: Ja mam 02.06.07, 11:24
              tak,ja mam przyjaciół(przyjaciółki )od wielu lat-przewaznie od dzieciństwa.
              Sprawdzone,niezawodnesmile
              Sztuk kilkasmile)
              Jedna z nich wyszła za przyjaciela mojego meżasmile
              On,czyli mój maż ma, dwóch sprawdzonych przyjaciól.

              "Wspólnych"to tez mamy-ta jedną parę i taką drugą.

              Nie wyobrazam sobie zycia bez przyjaciół ,zawsze nieufnie podchodziłam do
              ludzi,którzy nie mieli żadnego przyjaciela..

              Nie naduzywam tez slowa :przyjaciel".Ci "moi" są moimi przyjaciółmi od 15-22lat.
              • hanka_79 Macie przyjaciół? 02.06.07, 13:16
                Chodziło mi o taką przyjaźń gdzie ludzie spotykają się często, razem organizują
                wyjazdy itp. Przez kilka ostatnich lat przez nasze życie towarzyskie przewinęło
                się kilka takich osób. Podchodzimy już z dystansem, bo wiemy jak to się
                zazwyczaj kończy. Miło jest mieć wspólnych przyjaciół - nie chodzi mi o osobne
                wyjścia mąż ze swoimi ja ze swoimi, chociaż to też potrzebne. Ciekawa jestem
                czy są takie przyjaźnie na całe lata? Bo znowu przyjaźń na odległość, tak jak
                któraś z Was pisała, to nie to samo co ktoś z kim można się w każdej chwili
                spotkać.
                No, namotałam trochę, heh.
                • mamaemmy Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 22:47
                  hanka_79 napisała:

                  > Chodziło mi o taką przyjaźń gdzie ludzie spotykają się często, razem organizują
                  >
                  > wyjazdy itp.

                  Tak,ja o takich przyjazniach piszę.
                  Ale zauwazyłam jedno-najlepsi przyjaciele to Ci z dziecinstwa,tak do studiów.Ci
                  poznani potem..przychodza,odchodzą,rozlatuje się to troszkę,a tamci sa i sa i sąsmile)
    • elag3 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 13:44
      Najwięcej przyjaźni nawiązałam na studiach - niektóre są bardzo żywe do dziś
      choć minęło już 7lat jak rozjechaliśmy się w różne strony. Często dzwonimy do
      siebie i w iarę możliwości odwiedzamy się. Tu gdzie mieszkam brakuje mi ich -
      nowe przyjaźnie trudno jest nawiązać bo w pracy nie ma na to warunków - mam za
      to kilka dobrych koleżanek.
    • e_r_i_n Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 14:35
      Mamy. Przyjaźn nawiazana podczas mieszkania w akademiku, trwa juz dobrych kilka
      lat. Kontakt regularny, chociaz niezbyt czesto mamy okazje sie spotykac.
    • cosmolinka Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 15:01
      Nie mamy. Dlaczego? Bo jak oni czegoś potrzebowali to wiedzieli kogo prosić, z
      kim rozmawiać. Ale jak się role odwróciły to pokazali swoją prawdziwą twarz. A
      za takich przyjaciół to my dziękujemy. Znajomi owszem, ale nie przyjaciele. Na
      słowo "PRZYJACIEL" na prawdę troszkę trzeba zasłużyć.
    • ewcia1980 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 18:56
      Takie prawdziwe przyjaciółki (a nie dobre kolezanki), które nigdy mnie nie
      zawiodły i na które zawsze moge liczyc mam 2: mame i kolezanke ze studiów.
      A jesli chodzi o zaprzyjaznione pary małzenskie to mamy kilka.
      Ale to wszystko znajomi od strony mojego męza.

      pozdrawiam
      Ewelina
    • fajka7 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 19:02
      Chcialabym prosic, zeby ktos podal przyklady sytuacji, o ktorych mowicie, ze
      przyjaciel Was nigdy nie zawiodl oraz, ze zawsze moglyscie na nim polegac. Co
      oznacza "zawsze polegac", tzn. czego oczekujecie, co trzeba byc w stanie
      zrobic, zeby byc przyjacielem? Kiedy zaczyna sie przyjaciel, a konczy kolega?
    • yenna_m tak :) (n/t) 02.06.07, 22:34

      • dyzurna Re: tak :) (n/t) 02.06.07, 22:42
        mam 2 przyjaciolki. jedna to moja kuzynka, chrzestna matka mojej corki. druga
        to przyjaciolka ze studiow. co chwile sie przekonuje ze moge na nia bardzo
        liczyc. reszta przyjazni niestety nie przetrwala sad
    • renia1807 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 22:44
      przyjaciół- to za duże słowo
      mamy raczej znajomych
      • demarta Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 23:09
        hmmmm, mysle sobie, że na przyjaciół tak naprawdę trzeba sobie zasłużyć. nie
        można mieć ich niewyczerpanie wielu, nie można też za przyjaciół uznać trochę
        bliższych znajomych.

        mam to szczęście posiadać przyjaciół. i wiem co to znaczy odebrać sobie od ust,
        żeby uratować ich w kiepskiej sytuacji, tak samo jak wiem co to znaczy ich
        niewyobrażalnie uczynny gest w moją stronę. często zdarza się, że przyjaciele
        dzięki niewielkiej różnicy wieku w sytuacjach podbrankowych rozumieją bardziej
        i zdają wszystkie życiowe egzaminy o jedną ocenę wyżej od najbliższej rodziny.

        nie mieszkamy ze soba "za ścianą", nie widujemy sie codziennie, nie jesteśmy
        sobie potrzebni tylko do pożyczania pieniędzy........ to jest coś
        nienamacalnego i nienazwanego. awanturujemy się, obrażamy na siebie na jakiś
        czas, ale zaraz potem znów spedzamy wspólnie, całymi naszymi rodzinami
        weekendy, albo tylko dni, albo wieczory..... i nieważne w jakich warunkach.
        czasami sypiamy w 10 osób na jednej podłodze pod dwoma śpiworami (nieważne, że
        i tak marzniemy, ważne, że wszyscy znaleźliśmy chwilę, żeby pobyć razem), a
        czasem wynajmujemy przytulny dworek w naszych wspólnie ulubionych górach i nie
        z wystawiamy z niego nosa przez cały weekend, bo...... cieszymy się sobą
        bardzo, tęsknimy za sobą okrutnie, nigdy nie mamy siebie dość.

        może to dlatego, że znamy się od 7-go roku życia? a moze poprostu naprawdę
        spotkaliśmy sie w odpowiednim czasie i odpowiednim miejscu? dzisiaj przebywamy
        wspólnie w niewyobrażalnych miejscach na całym świecie. ale zawsze mamy czas i
        ochotę na to, żeby znów spakować całe swoje rodziny i wybrać sie w jedno
        miejsce na ziemi, w którym będziemy razem smile))))

        najdłuższe przerwy miedzy widzeniami w całym gronie to pół roku. a dzielą nas
        nie tylko morza, ale i oceany. nigdy nie żal nam na to czasu, pieniedzy, nie
        zamienilibyśmy tego na nic innego. i nasze rodziny doskonale zdają sobie z tego
        sprawę, dlatego zawsze są razem z nami. aczkolwiek my w tym gronie jesteśmy
        najbardziej zainteresowani...... reszta jest bardzo ważna, ale.... nic nie jest
        w stanie powtórzyć TYCH naszych wspomnień, przeżyć, miejsc..... naprawdę nie
        każdemu człowiekowi jest to dane, ale nie ma niczego piękniejszego na
        świecie smile))))

        P. S.

        maż równiez jest moim wielkim przyjacielem. syn zresztą też.
        • fajka7 Re: Macie przyjaciół? 02.06.07, 23:14
          Fajnie to napisalas demarta, dla mnie to cenne, bo od jakiegos czasu usiluje
          sformulowac definicje przyjazni. I do niczego nie doszlam. Nikt nigdy nie
          musial sie dla mnie az tak poswiecac, ja tez nie mialam okazji sprawdzic sie w
          naprawde dramatycznej sytuacji i po prostu nie wiem na ile mnie stac. Ciagle
          mnie to nurtuje...
    • lucia77 Re: Macie przyjaciół? 03.06.07, 00:21
      Mamy ... juz wiele lat w roznych sytaucjach ... ciagle Ci sami i niezmienni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka