dziwna moda nastała

14.06.07, 13:55
Wśród moich znajomych (i nie tylko) coraz częściej zdarza się taka sytuacja.
Para kocha się, każde z nich meszka u rodziców. Planują slub, biorą go, a
potem ... mieszkają osobno - każde u swoich rodziców, bo nie stać ich na
mieszkanie.
Znam dwie takie znajome pary i jedną ze słyszenia. Jedna para z tych
znajomych już jest po rozwodzie (po 5 miesiącach małżeństwa), druga na razie
jakoś jedzie, choć po ślubie są dopiero 3 tygodnie. Nie rozumiem po co w
takiej sytuacji brać ślub, skoro ani dziecko w drodze, ani mieszkać razem
nie mogą. Ja czegoś takiego nie rozumiem i jak najbardziej popieram
zamieszkanie ze sobą jakiś czas przed ślubem.
Aha, i gratuluje ludziom, którzy w takim małżeństwie wytrwali.
    • mamaemmy Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:01
      nie mam takich znajomych,choć znam duuużo osób smile
    • zuzia412 ???? 14.06.07, 14:05
      Nigdy nie słyszałam o takim przypadku ani o modzie takowej.
    • luxure Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:12
      Nie spotkałam sie z takim przypadkiem. To ile ci znajomi mają lat ? 17?, że nie
      próbują mieszkac razem tylko takie dziwne układy.
      • chipsi Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:21
        Słyszxałam cos niecoś. Słyszałam też różne powody takich decyzji, głupie
        zresztą. Np. apodyktyczni rodzice nietoleruja wybranka dorosłej juz dawno
        córki, więc ta mimo ze niesamodzielna wychodzi za mąż za faceta, który ma taki
        sam problem. Nawet dorosłym ludziom odbija i postanawiaja ze tak bardzo sie
        kochają ze sie pobiorą a potem sie zobaczy. Niektórzy biora ślub i mieszkaja
        osobno by dostać przydział na mieszkanie.
    • iwonag25 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:18
      To może w moim mieście żyją tacy trochę mało normalni ludzie. Bo ja znam 3
      takie pary. Ludzie ci mają po 26-30 lat.
      • zuzia412 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:28
        iwonag25 napisała:

        > To może w moim mieście żyją tacy trochę mało normalni ludzie. Bo ja znam 3
        takie pary.

        No na to wygląda, bo to raczej nie jest normalne.
    • kai_30 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:28
      Znam jeden taki przypadek, jeszcze bardziej kuriozalny jak dla mnie.

      Ona jest katechetką w wiejskiej podstawówce na północy kraju, on pracuje na
      niezłym stanowisku, w niezłej firmie, w dużym mieście w centrum Polski. Są dwa
      lata po ślubie, mają dziewięciomiesięczne dziecko. I on mieszka w SWOIM
      mieszkaniu w tymże dużym mieście, a ona na wsi u rodziców. Razem pomieszkują w
      święta (u jej rodziców) i w wakacje i ferie szkolne - u niego.

      Nie potrafię, jak babcię laczkiem, zrozumieć przyczyn takiej decyzji - z jej
      strony, bo że on nie chce rzucić pracy i mieszkania i przeprowadzić się na
      zadupie z wysokim bezrobociem, to i owszem.
      • organica Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 14:52
        no to ja ci powiem,że moi rodzice traktowali mnie jak dziecko, dopóki nie
        wyszłam za mąż, od tej pory całkowita zmiana, wolność! mimo,że mieszkaliśmy
        razem u moich rodziców, nareszcie przestali się wtrącać w to co robię.
        może chodzi tu właśnie o taką wolność ?
        • kai_30 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 15:25
          organica - ale tu jest mowa o mieszkaniu *osobno* po ślubie smile
    • elag3 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 15:37
      znam taką jedną parę ale oni mieli już dom tyle że roboty się opóźniły i
      mieszkali tak ze 3m-ce. Co do Twoich znajomych to chyba nie jest kwestia mody
      tylko braku środków i bezmyślność - bo po jaką cholerę żenić się skoro nie mają
      gdzie się podziać razem.
    • edytkus Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 16:30
      Moj sasiad z naprzeciwka ma dom, prace w tej okolicy i nastoletnie juz dzieci ktore mieszkaja z matka w
      jej domu godzine czy dwie stad. Cala rodzina spedza razem weekendy i nie, nie sa rozwiedzeni smile
      • guderianka Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 16:32
        gdyby to byłaby moda to większość z nas znałaby taką parę

        ja nie znam
    • jopowa Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 16:36
      Co to jest mleko?
      Potocznie to produkt, który można pić w postaci samego płynu lub spożywać w
      postaci produktów mlecznych: jogurtu, kefiru, sera, twarożku, masła... Naukowo
      to „płynna wydzielina gruczołów mlecznych kobiet i samic ssaków, której
      wytwarzanie rozpoczyna się natychmiast po porodzie, stanowiąca naturalny,
      pełnowartościowy pokarm niemowląt i młodych zwierząt”. Żywieniowcy na całym
      świecie uznają mleko za niezbędny i wartościowy składnik pożywienia. Twierdzą
      też, że mleko niezbędne jest do utrzymania pełnego zdrowia, urody, dobrej
      kondycji. Nic więc dziwnego, że mleko i jego przetwory są od wieków podstawą
      diety człowieka.

      Jako pełnowartościowy produkt, mleko zawiera wszystkie, niezbędne dla organizmu
      składniki. Bogate jest ono w wapń, składniki mineralne, witaminy D i A oraz z
      grupy B. Zaopatruje nasz organizm w białko – podstawowy budulec naszych komórek
      i tkanek, a także w węglowodany, dostarczające nam każdego dnia energii. Mleko
      znane jest również ze swoich licznych właściwości terapeutycznych: zapobiega
      osteoporozie, zalecane jest w profilaktyce i leczeniu chorób metabolicznych, ma
      korzystne działanie w obniżaniu „złego” cholesterolu i nadciśnienia tętniczego.

      Mleko prosto od krowy, słodkie, kwaśne, pasteryzowane, UHT, jogurt, kefir,
      koktajle mleczne – nawet ten, kto mleka nie lubi, może korzystać z jego
      dobrodziejstwa, wybierając taką jego postać, jaka najbardziej mu odpowiada.
      W „Piramidzie zdrowego żywienia” mleko zajmuje poczesną pozycję. Wystarczy
      codziennie wypijać 2 szklanki mleka (lub tyle samo kefiru lub jogurtu) i zjadać
      1-2 plasterki sera, aby sprostać jej zaleceniom.
      • mamaemmy mleko ,jakie mleko:P? 14.06.07, 16:51
        cos Ci się zle wpisałosmile)
      • bj32 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 18:05
        Tak. Myślę, że TO uzasadnienie jest doskonałe i w pełni wyjaśnia wszystko. To
        musi być właśnie przyczyna.

        A tak serio: moim zdaniem smarkacze [bez względu na wiek] chcą rodzicom
        udowodnić, że są dorośli, a ślub mogą wziąć tylko osoby dorosłe. No to: na
        złość babci odmrożę sobie uszy. Rozumowanie szczeniackie, a efekt zazwyczaj
        smutny. Aczkolwiek jakichś masowych tendencji tego typu zachowań nie zauważam.
        Prędzej odwrotnie: wspólne mieszkanie bez ślubu [popieram].
    • asymilacja Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 17:47
      Może oni z tych, co nie dość, że się miało weselichoo zwrócić to jeszcze willa
      z basenem i miesiąc miodowy w *****winka tu panie 3 żelazka, 5 kompletów pościeli
      i urocze kartki z dedykacjąbig_grin
    • lucerka Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 17:55
      Ja mieszkam osobno po slubie. Jestem zadowolona.
      • organica lucerka 14.06.07, 17:57
        wytłumacz proszę zebranym, dlaczego?
        • bj32 Re: lucerka 14.06.07, 18:06
          Tylko nie pisz, że z tym głąbem Twoim mężem nie da sie mieszkać, bo pijak i
          brudaswink))
        • lucerka Re: lucerka 14.06.07, 18:17
          Jak mieszkalismy razem nieukladalo sie nam. Mielismy dwupokojowe mieszkanie i
          malego synka. Zarowno maz jak i ja potrzebujemy wlasnej sfery prywatnej a ciezko
          ja zachowac bedac w razem w jednym pokoju czy nawet mieszkaniu. Pozatym
          wyprowadzilam sie do miasta w ktorym obecnie studiuje a on zostal w miescie w
          ktorym pracuje.
          • shady27 Re: lucerka 14.06.07, 18:18
            dlatego wlasnie uwazam, ze powinno sie przed slubem razem pomieszkac.
            • lucerka Re: lucerka 14.06.07, 18:22
              Mieszkalismy...
      • zuzanna56 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 18:05
        Nie znam nikogo takiego. Razem z rodzicami to owszem, znam.
    • shady27 ja znam takich luidzi 14.06.07, 18:16
      ciagna tak juz 11 lat, a mieszkaja osobno, bo matka meza jest pijaczka i dziewczyna nie chce z nia mieszkac, a z rodzice dziewczyny nie zycza sobie jej meza pod dachem, bo wynosi rzeczy. Nie musze mowic, ze maja dziecko 10-letnie, ktore za cholere nie wie dlaczego rodzice mimo, ze sa malzenstwem nie mieszkaja razem.
      • syriana Re: ja znam takich luidzi 14.06.07, 18:43
        osobiście nie znam podobnych przypadków, gdzieś tam z trzeciej ręki słyszałam o
        dwóch takich parach

        na mnie sprawia to wrażenie traktowania samego ślubu jako najprostszego sposobu
        na podniesienie swojego statusu społecznego - ludziom nie chce się zakręcić
        wokół własnego mieszkania i jakiegoś już dorosłego wizerunku na który składa się
        min. stała praca, to biorą ślub by tanim kosztem w oczach postronnych stać się
        już w pełni dojrzałymi ludźmi
        • shady27 syriana zgadzam sie :) 14.06.07, 18:50

        • lucerka Re: ja znam takich luidzi 14.06.07, 19:29
          Ani ja ani maz nie mieszkamy u rodzicow.
      • aguskin Re: ja znam takich luidzi 14.06.07, 18:54
        mam tez taka koleżankę, ona tu z 2 dzieci, a on w innym mieście, weekendowe
        małżeństwo, onn nie chce się tu przenieś niby ze względu na pracę, a ona tam
        nie, bo tu ma rodziców i chce, zeby on do niej, on obiecał i tak juz 5 lat...,
        nie wyobrażam sobie tego
    • mathiola Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:08
      Znam taką parę jedną osobiście a jedną ze słyszenia.
      Ta pierwsza mieszkałam oddzielnie przez jakiś 3 czy 4 lata - ona u rodziców z
      dzieckiem, a on u siebie w wielkim domu, do którewgo ona nie chcioała się
      przeprowadzić - teraz mieszkają już razem smile
      Druga para jeszcze lepiej - ona u mamusi, on w swoim mieszkaniu do którego ona
      się nie przeprowadziła, ale dojeżdża kilka razy w tygodniu - dzieli ich bardzoe
      niewielka odleglość i mają kilkuletnie dziecko.
      • mijaczek Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:46
        znalam taka pare...po slubie mieszkali kilka miesiecy oddzielnie, bo mieszkanie
        nie bylo gotowe...jak sie mieszkanie i dziecko "ugotowalo" [czyt: wyremontowalo,
        urodzilo] to juz byli na swoim... pietro wyzej od mamy...
    • elejna Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:19
      Ja kiedys pracowałam przy meldunkach i o zgrozo nawet nie macie pojecia jak
      duzo jest takich par ,cała masa.
      • elejna Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:22
        tzn zajmowałam sie meldunkami i ewidencją ludności w duzym miescie.
        • kai_30 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:35
          Nie no, miejsce zamieszkania a miejsce zameldowania to niekoniecznie jest to
          samo, i wszyscy to wiedzą smile
          • shady27 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:42
            dokladnie wiem to z autopsji
          • elejna Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:49
            Zameldowanie z rodzicami swiadczy z pewnością o tym że mało par ma samodzielne
            mieszkania tyle ze ludzie nie przebywając pod adresem zameldowania chyba ponad
            2 miesiace jesli dobrze pamietam winni zgłosic pobyt czasowy a tego nie robią
            to tez o czyms świadczy choc pewnie etz niekoniecznie, w kazdym razie uwierz ze
            ludzie mają w zwyczaju opowiadać urzednikom historie swojego zycia smile
            • syriana Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 19:54
              > ludzie nie przebywając pod adresem zameldowania chyba ponad
              > 2 miesiace jesli dobrze pamietam winni zgłosic pobyt czasowy a tego nie robią
              > to tez o czyms świadczy choc pewnie etz niekoniecznie,

              ?
              zafrapowało mnie to zdanie
            • jowita771 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 20:54
              według meldunku to my tez mieszkamy oddzielnie. nikomu tego nie zgłaszam i nie
              mam zamiaru, to nasza sprawa. mieszkamy razem i toi najważniejsze.
            • kai_30 Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 21:11
              Elejna - może to świadczyć o czymś zupełnie innym. Na przykład o wynajmowaniu
              mieszkania (a w tym przypadku o stałym meldunku nie ma mowy, więc zostaje u
              rodziców) albo o posiadaniu dwóch różnych mieszkań, a zamieszkiwaniu wspólnym w
              jednym z nich.

              W mojej karierze pobyt czasowy zgłaszałam raptem dwa razy - a z rodzicami nie
              mieszkam już od kilkunastu lat smile
      • shady27 elejna 14.06.07, 19:41
        meldunkow nie traktowalabym jako wyrocznie wink
        ja sama mam meldunek gdzie indziej, maz gdzie indziej i dziecko tez.
        • shady27 Re: elejna 14.06.07, 19:42
          aaaaa a mieszkamy w jednym mieszkaniu razem smile
      • mathiola phi, meldunki :-) 14.06.07, 22:06
        Meldunki to przecież pic na wodę. Cała masa moich znajomych mieszkających razem
        przed śłubem i po ślubie mają oddzielne meldunki - ona u swoich rodziców, on u
        swoich, bo wynajmują, albo ona w ich domu/mieszkaniu, on u swoich rodziców bo z
        różnych względów smile Ja i mój mąż tez mamy różne meldunki a mieszkamy razem od
        bardzo dawna smile
    • aneskw Re: dziwna moda nastała 14.06.07, 21:59
      ja też znam jedną parę małżeńską, która nie mieszka razem. Powód? On mieszka na
      wsi - rodzice przepisali na niego gospodarstwo i przez 5 lat musi je prowadzić,
      jeśli nie chce płacić jakiegoś dodatkowego podatku. Ona ma dom w mieście i nie
      chce wracać na wieś. Takie weekendowe małżeństwo - jeżdżą do siebie na randki.
Pełna wersja