Dodaj do ulubionych

Refleksja...

26.06.07, 13:04
Tak sobie czytam emamę , czasami coś skrobnę
Łapię się na tym,że wchodząc w jakiś wątek, czytam tylko wypowiedzi osób,
które kojarzę,lubię, czy cenię za taki akurat pogląd na świat.
Dzisiaj swoim optymizmem rozbroiła mnie Gosia, na dodatek Wieczna
W super sposób przywołaś do pionu dziewczynę, która po kilku latach siedzenia
w domku ,postanowiła coś ze sobą zrobić.
Masz rację,matka w domu to najlepszy pod słońcem manager.A jeśli w domku jest
więcej dzieci- jaki mediator...
Bezpiczny i ostrożny kierowca,kucharz z duuuużym doświadczeniem,praczka,
szwaczka,pielęgniarka,nauczycielka....
Dziewczyny "nie pracujące" głowa do góry.
Jesteście naprawdę wielkie i niesamowite.Naprawdę sztuką jest wytrzymać w
czterech ścianach z upierdliwymi (delikatnie mówiąc) dzieciakami i to przez
kilka lat! Warto uwierzyć w siebie,to połowa sukcesu.
Wiem co mówię.Robię to od 9lat,i chcę wrócić do pracy, żeby odpocząć.
Niech teraz opiekunka użera się z moimi potfffffforkami DDDDDDD

Obserwuj wątek
    • hexella Re: Refleksja... 26.06.07, 15:12
      74l napisała:

      > Tak sobie czytam emamę , czasami coś skrobnę
      > Łapię się na tym,że wchodząc w jakiś wątek, czytam tylko wypowiedzi osób,
      > które kojarzę,lubię, czy cenię za taki akurat pogląd na świat.

      Zawężasz sobie w ten sposób grono osób, które mogłabyś poznać, polubić, bo też
      może mają coś ciekawego do powiedzenia choć ich niku nie kojarzyszwink
    • oxygen100 Re: Refleksja... 26.06.07, 15:35
      Robię to od 9lat,i chcę wrócić do pracy, żeby odpocząć.

      zacne ale obawiam sie ze w pracy sie pracuje a nie odpoczywa. Jestes pewna ze
      nie mialas na mysli SPA??tongue_out
      • mamarazydwa1 Re: Refleksja... 26.06.07, 21:17
        Moją pracę wykonuję przy użyciu kompa i telefonu. Od roku jestem w domu z
        dziećmi. I też nie raz powiedziałam, że chętnie bym sobie poszła do pracy
        odpocząć. Co nie znaczy, że w pracy przez 8-9 godzin się nudziłam - miałam
        roboty w 4 dupy, nawet nie miałam czasu zjeść czy siku iść, ale to był inny
        rodzaj zmęczenia...
    • crises Re: Refleksja... 26.06.07, 16:09
      Powodzenia. Będziesz go potrzebować, bo ja bym w życiu nie przyjęła do pracy
      osoby, która miała 9-letnią przerwę w życiorysie zawodowym.

      A jakby zaczęła jeszcze coś przybredzać o tym, jakich to niesamowitych
      umiejętności zawodowych sie nabywa jako gospodyni domowa, to już na pewno. No
      ale ja nie zatrudniam kucharek, praczek ani sprzątaczek.
      • joanna35 Re: Refleksja... 26.06.07, 16:31
        crises napisała:

        > Powodzenia. Będziesz go potrzebować, bo ja bym w życiu nie przyjęła do pracy
        > osoby, która miała 9-letnią przerwę w życiorysie zawodowym.
        >
        > A jakby zaczęła jeszcze coś przybredzać o tym, jakich to niesamowitych
        > umiejętności zawodowych sie nabywa jako gospodyni domowa, to już na pewno. No
        > ale ja nie zatrudniam kucharek, praczek ani sprzątaczek.

        Biorąc pod uwagę Twoją złośliwość i szacunek czy raczej jego brak dla innej
        kobiety to wolałabym głodować niż u Ciebie szukać zatrudnienia.

      • twarz2 Re: Refleksja... 26.06.07, 20:39
        crises napisała:

        > Powodzenia. Będziesz go potrzebować, bo ja bym w życiu nie przyjęła do pracy
        > osoby, która miała 9-letnią przerwę w życiorysie zawodowym.
        >
        > A jakby zaczęła jeszcze coś przybredzać o tym, jakich to niesamowitych
        > umiejętności zawodowych sie nabywa jako gospodyni domowa, to już na pewno. No
        > ale ja nie zatrudniam kucharek, praczek ani sprzątaczek.

        Alez Ty jesteś mądra...
        Błysnęłaś tak, ze mnie poraziło wink
    • 74l Re: Refleksja... 26.06.07, 17:41
      Oj dziewczyny,jaki przekrój charakterów...
      Ciebie Hexello akurat kojarzę,a nie czytam wypowiedzi każdej emamy bo na to
      nie mam po prostu czasu-mimo,że siedzę w domu i "nic nie robię"
      Oxy jak się dorobisz małych potfffforków to wtedy jestem pewna,że zmienisz
      zdanie,i z radością będziesz wybywała rano z domku do swoich
      naukowców,proponując im omówienie co niektórych spraw w alkowie DDDD(Twoich
      wypowiedzi nigdy nie omijam,o nie.Jesteś cudownie kąśliwa i intrygująca)
      Joannie 35 dziękuję ,A wypowiedzi Crises dobitniej nie skomentuję z szacunku do
      samej siebie.
      Mam tylko nadzieję,że dla nikogo Crises nie jestes pracodawcą(nie zatrudniasz
      sprzątaczek i kucharek-robisz to zapewne sama)
      Myślę,że wiele pań wykonujących taki zawód po przeczytaniu Twojej wypowiedzi
      poczułaby się urażona
      • sir.vimes Zabawne. 26.06.07, 17:52
        "nie zatrudniasz
        sprzątaczek i kucharek-robisz to zapewne sama)"

        Czyli nie szanujesz sprzątaczek i kucharek (i osób, które wykonuja taka pracę we
        własnym domu) ?
        Zabawne, że oburza cię post crises a sama prezentujesz nawet bardziej pogardliwy
        światopgląd.
        • 74l Re: Zabawne. 26.06.07, 18:04
          To nie tak Sir.Vimes.
          Żle zrozumiałaś.Albo ja niewłaściwie się wyraziłam.
          Chciałam jej jedynie uprzytomnić,że każda z nas jest tak na dobrą strawę
          kucharką i sprzątaczką.I absolutnie nie mam pogardliwego stosunku do osób
          wykonujących taki zawód.
          Wiesz Crieses ,poczytałam sobie twoje wypowiedzi,i wiem skąd u ciebie choroba o
          podłożu autoagresjii- Kobieto masz w sobie za duuuuuużo jadu.Uśmiechnij się,to
          więcej zdziała niż tony farmaceutyków.
          Pozdrawiam
          • triss_merigold6 Bez przesady 26.06.07, 19:02
            Rozumiem, że single i pary bezdzietne zarastają brudem i jedzą wyłącznie na
            mieście? Samo im się pierze, prasuje i robi zakupy.

            Cóż, pracodawcy patrzą w cv i wieloletnia przerwa zawodowa w większości branż
            oznacza wypadnięcie z rynku.
            • 74l Re: Bez przesady 26.06.07, 19:15
              Wiem Triss , doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
              Ale nie siedziałam w domu bo tak mi się chciało,taka była sytuacja,taki był
              nasz wybór.Mąż zarabiał i zarabia tyle, że tak na dobrą sprawę i teraz do pracy
              nie muszę wracać.
              Skończyłam marketing bankowy,i 9 lat przerwy w takim zawodzie to lata świetlne.
              wiem,że dla potencjalnego pracodawcy jestem nieatrakcyjna DD
              Teraz do pracy wracam, ale nie do kogoś ,tylko do siebie.
              Mamy własny biznes,a teraz ja spróbuję otworzyć coś sama.
              Ot takie dowartościowanie się po 9 latach leniuchowania...
      • fogito Re: Refleksja... 26.06.07, 17:59
        smile) ja tez bym chciala wrocic do pracy. "Siedze" w domu od trzech lat i nigdy
        wczesniej nie bylam tak zaharowana jak przez te ostatnie lata. Wiadomo, ze w
        pracy sie pracuje ale rowniez jest to relaks psychiczny, bo w wiekszosci
        przypadkow ma sie do czynienia z osobami na tym samym poziomie
        intelektualnym smile
        Odkad jestem z dzieckiem to pracuje jako pelnoetatowa niania, sprzataczka,
        kucharka, ochroniarz, taksowkarz - co w W-wie jest prawdziwym koszmarem,
        serwisant samochodu i wszystkich urzadzen domowych. Jednym slowem jestem home
        manager i padam na ryj, a kiedys bylam office manager w stuosobowej firmie i
        bylo easy smile Och zamierzchle dobre czasy. A ile sobie czlowiek poflirtowal w
        pracy... ale sie rozmarzylam.
        Pozdrawiam autorke postu i zycze powodzenia
    • demarta 74l 26.06.07, 18:44
      myślę, ze przeliczyłaś sie w zamiarach tworzac ten wątek. my emamy toczymy
      codzienne bitwy o życie, a przynajmniej jakość życia naszych bąbli, wydzieramy
      światu godzinkę dziennie dla samych siebie, staramy sie same nie umrzeć z głodu
      i jeszcze na tyle ogarnąć chałupę, coby nie spać z masą pluszaków i zużytych
      pampersów w jednym łóżku. jednym słowem zapalone z nas w boju wojowniczki o byt
      codzienny, więc i w słowach nie przebieramy. ani w realu, ani tym bardziej w
      necie.
      a ty tu z takim łagodnym wątkiem, pełnym sympatyczności i fajności
      wyjeżdżasz..... no trza cie trochę zaszczekać, bo my niezwyczajne takie słodkie
      fiu bdździu lekką rączką prowadzic smile))))))))))))))))))))))))))))))))
      • 74l Re: 74l 26.06.07, 19:28
        O tym boju w codziennym życiu to ja coś niecoś wiem.
        Niestety
        Poza tym wydrzeć godzinę Demarto,majac jedno roczne dziecko-żaden to wyczyn.
        Ale wydrzeć godzinkę,majac dwóch chłopców,jednego w wieku szkolnym,kiedy
        zajęcia w szkole są w różnych godzinach, potem angielski,judo i inne cudeńka,
        żadnej babci w okolicy, mąż pracujący w zagranicznej firmie - często na
        wyjeżdzie,codziennie zdrowiutki obiadek z eko produktów-takie moje zboczenie ,
        - to już jest wyczyn.
        Ale mimo to myślę,że trochę serdeczności na emamie nie zaszkodzi
        W realu to ja niezła rozdziawa jestem, a tutaj tyle łagodności ode mnie płynie D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka