74l
26.06.07, 13:04
Tak sobie czytam emamę , czasami coś skrobnę
Łapię się na tym,że wchodząc w jakiś wątek, czytam tylko wypowiedzi osób,
które kojarzę,lubię, czy cenię za taki akurat pogląd na świat.
Dzisiaj swoim optymizmem rozbroiła mnie Gosia, na dodatek Wieczna
W super sposób przywołaś do pionu dziewczynę, która po kilku latach siedzenia
w domku ,postanowiła coś ze sobą zrobić.
Masz rację,matka w domu to najlepszy pod słońcem manager.A jeśli w domku jest
więcej dzieci- jaki mediator...
Bezpiczny i ostrożny kierowca,kucharz z duuuużym doświadczeniem,praczka,
szwaczka,pielęgniarka,nauczycielka....
Dziewczyny "nie pracujące" głowa do góry.
Jesteście naprawdę wielkie i niesamowite.Naprawdę sztuką jest wytrzymać w
czterech ścianach z upierdliwymi (delikatnie mówiąc) dzieciakami i to przez
kilka lat! Warto uwierzyć w siebie,to połowa sukcesu.
Wiem co mówię.Robię to od 9lat,i chcę wrócić do pracy, żeby odpocząć.
Niech teraz opiekunka użera się z moimi potfffffforkami DDDDDDD