Właśnie dowiedziałam się że za dwa miesiące pobierają się nasi dobrzy
znajomi. Powiedział mi to mój mąż, który pracuje z tym kolegą i oznajmił że
idzie na wesele. Kolega chce go zaprosić jako kumpla i jako delegacje
jednocześnie. O mnie nie wspomniał. Nie pierwszy raz mąż ma iść jako delegat
ale to mnie jakoś walneło. W końcu się z obojgiem przyjaźnimy. Jak się znam
to wbrew dobrej woli dam im odczuć że mi przykro. Może po prostu zarzne głupa
i zanim zaproszą męża samego żucę "o idziemy na wesele"

?