iskierka40
17.07.07, 15:10
Dziś wybrałam się z Remikiem na spacer do lasu,byliśmy bez wózka bo mieliśmy
tylki iści do warzywniaka po ziemniaki ale stwierdziłam,że przejdziemy się
chwilę.Do rzeczy, idziemy sobie scieżką a przed nami mama na z dzieckiem,
które miało na oko 13miesięcy,przeszliśmy obok siebbie i nagle słyszę jak
maluch zaczyna płakać mocno, no więc wiadomo,że się obróciłam,patrze a matka
leje go tak mocno po tyłku ,aż podnosiła go za rękę do góry i w powietrzu go
lała!!a wiecie za co, maluch był bez pieluchy,uczy się wołac na nocnik i się
zlał w majty,zwróciłam jej uwagę i w sumie nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo
to nie moje dziecko i nie mam prawa się wpieprzać w wychowanie czyjegoś
malucha,więc zapytałam"nieprzesadza Pani trochę z tym biciem" natomiast
kobieta odpowiedziała mi "nie twój bachor,nie twoja sprawa kur...jedna"