Dodaj do ulubionych

To taka tragedia mieć dzieci?

29.08.07, 13:22
Czytam sobie tutaj ( i słyszę od koleżanek w realu) że wiele kobiet
nie chce mieć drugiego dziecka, niektóre nie chcą nawet pierwszego (
a o trzecim nie wspomnę bo to już tragedia wielka), bo dzieci to
kilka lat wyciętych z życiorysu, nieprzespane noce, brak możliwości
wyjścia wieczorem i......mnóstwo różnych argumentów.
Naprawdę tak myślicie???
Obserwuj wątek
    • jopowa Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:24
      ja tak niemysle.Uwazam,ze dzieci to wielki skarb,radosc,gwarancja
      utrzymania w starosci,jakiejs pomocy,pociechy z wnukow,albo z bycia
      ksiedzem
      • agao_72 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:56
        o kurcze! jopowa żyje!!!!
        • jopowa Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:37
          slucham?
    • makurokurosek Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:31
      tak ja tak myślę, i uważam że lepiej jest gdy matki zdają sobie z tego sprawę,
      bo wówczas świadomie decydując się na dziecko godzą sie z tym co przynosi
      macierzyństwo czyli zarówno z radości jak i trudów. Sądzę , że lepiej jasno
      mówić o swoich odczuciach i o tym że macierzyństwo to nie tylko wspaniałe chwile
      ale również problemy z którymi sobie nie wszyscy radzą, niż żyć w zakłamaniu i w
      zaciszu swojego mieszkania wyładowywać złość na rodzinie za niepowodzenia i
      niespełnione ambicje.
      • sebaga a taka tragedia nie mieć?? 29.08.07, 13:42
        Póki co w społeczenstwie niestety funkcjonuje stereotyp, że jak ktoś nie ma
        dzieci to biedny, o nie może. A jak ktoś powie, że nie ma,, bo n ie chce
        to..dziwak.
        nie dla wszystkich dziecko to skarb. Dziecko dużo zmienia, bardzo dużo, nie
        każdemu te zmiany pasują.
        • syla113 Re: a taka tragedia nie mieć?? 29.08.07, 18:32
          dziecko to skarb ale jeden mi wystarczy ,wiem na pewno ze nie bede
          miala tzn nie chce miec drugiego dziecka , synka kocham nad zycie
          ale przy dzisiejszym tempie zycia gdzie ludzie i tak maja malo czasu
          dla siebie nie zdecyduje sie na drugie bo bym chyba zniknela .....
          bardzo szanuje i podziwiam kobiety ktore w tych czasach maja wiecej
          niz jedno, dziecko to rezygnacja z siebie na dlugi okres czasu
      • chinotto Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:45
        W Polsce brak tolerancji zatacza coraz szerszy krąg. Wyobraź sobie,
        że nie wszystkie kobiety czują potrzebę bycia matką, być może nie
        dojrzały jeszcze do macierzyństwa w danej chwili być może nie
        poczują tej potrzeby nigdy. Co nie znaczy, że są dziwolągami lub co
        gorsza należy je potępiać.
        Często również takie gadki są mechanizmem obronnym kobiety, która
        nie może mieć dziecka ale woli uniknąć wścibskich i nietaktownych
        pytań lub co gorsza użalania się nad nią.
        • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:57
          chinotto napisała:

          > że nie wszystkie kobiety czują potrzebę bycia matką, być może nie
          > dojrzały jeszcze do macierzyństwa w danej chwili być może nie
          > poczują tej potrzeby nigdy. Co nie znaczy, że są dziwolągami lub
          co
          > gorsza należy je potępiać.


          Ależ ja nikogo nie potępiam. Niech każdy żyje jak chce. Tak tylko
          pytam.
    • wieczna-gosia Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:49
      to wszystko sprowadza sie do rachunku strat i zyskow. A ten rachunek prowadzi
      kazdy sam. Nie ma sluszej odpowiedzi na tak postawiony problem. Dla mnie
      wychowanie 5 dzieci nie jest w polowie tak meczace jak dla mojej mamy bylo
      wychowanie jednego smile)
    • e_r_i_n Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:50
      A nie jest tak? Nie sa nieprzespane noce? Nie sa to ograniczenia
      wyjsc?
      Nie kazdy ma ochote na przerabianie pewnych spraw kilkakrotnie.
      • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:56
        Nie każda kobieta powinna i chce mieć dzieci. Nie ma może wiele
        takich kobiet, ale są na pewno takie dla których dzieci to tragedia.
        Rozumiem to.

        Nie mówię o takich, które dzieci mieć nie mogą. Wiem, że być może
        mówią że nie chcą, ale tak naprawdę nie mogą zajśc w ciążę.

        Jeśli chodzi o dojrzałośc do posiadania dziecka, to coś na ten temat
        wiem. Zaszłam w ciążę prawie 5 lat po ślubie. Wczesniej nie czułam
        się gotowa. Chciałam miec dziecko ale za jakiś czas.



        e_r_i_n napisała:

        > A nie jest tak? Nie sa nieprzespane noce? Nie sa to ograniczenia
        > wyjsc?
        > Nie kazdy ma ochote na przerabianie pewnych spraw kilkakrotnie.


        Może moje dzieci były jakieś spokojne......
        • e_r_i_n Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:03
          zuzanna56 napisała:

          > Może moje dzieci były jakieś spokojne......

          Ale uzywaly pieluch? Były karmione piersia? Uczyly sie chodzi? Jesc
          samodzielnie, korzystac z nocnika? Nie były gotowe do rozstac z mama
          dluzszych, niz kilka godzin?
          • moofka Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:06
            e_r_i_n napisała:

            > zuzanna56 napisała:
            >
            > > Może moje dzieci były jakieś spokojne......
            >
            > Ale uzywaly pieluch? Były karmione piersia? Uczyly sie chodzi?
            Jesc
            > samodzielnie, korzystac z nocnika? Nie były gotowe do rozstac z
            mama
            > dluzszych, niz kilka godzin?
            ______________________
            o ile znam forumowe wcielenie zuzanny
            u niej wszytsko jest idealne
            dom, fryzura, czystosc, figura i kuchnia
            dzieci tez musza, bo by odbiegaly smile

            moje nie bylo, stad ciagle jest jedno tongue_out
            • zuzanna56 moofka 29.08.07, 14:12
              Nie ma ludzi idealnych. Moje dzieci też się kłócą, ryczą, chorują
              itd. Ale chyba to normalne.
              • moofka Re: moofka 29.08.07, 14:14
                zuzanna56 napisała:

                > Nie ma ludzi idealnych. Moje dzieci też się kłócą, ryczą, chorują
                > itd. Ale chyba to normalne.


                haloooo, żartowałam smile
                nawet nie podejrzewam, ze są takie dzieci wink
            • zuzanna56 moofka 29.08.07, 14:21
              moofka napisała:


              > o ile znam forumowe wcielenie zuzanny
              > u niej wszytsko jest idealne
              > dom, fryzura, czystosc, figura i kuchnia
              > dzieci tez musza, bo by odbiegaly smile



              Forumowe wcielenie zuzanny. Ha, ha....
              Kochana, może i w domu mam czysto, figurę mam w normie, fryzurę
              powiedzmy że ujdzie. Ale nie za bardzo gotuję i często nawet nie
              chce mi się gotować.Ostatnio wstaję o 10.00 i biedne dzieci same
              robią sobie śniadanie.
              No, no, nie wiedziałam że ktoś tak mnie odbiera.
          • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:11

            e_r_i_n napisała:

            > Ale uzywaly pieluch? Były karmione piersia? Uczyly sie chodzi?
            Jesc
            > samodzielnie, korzystac z nocnika? Nie były gotowe do rozstac z
            mama
            > dluzszych, niz kilka godzin?


            No pewnie że było dokładnie tak jak piszesz. Każde karmiłam piersią
            przez rok.
      • ledzeppelin3 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:58
        Jedni żyją po to, by mieć dzieci, inni widzą w dziecku więcej
        kłopotu, niż radości, jeszcze inni nie mają żadnych dylematów, bo
        nie myślą tylko płodzą, a niektórzy nie widzą w niczym problemu, bo
        permanentnie przedawkowuja psychotropy. ile ludzi, tyle drógtongue_out
    • moofka Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:51
      bo dzieci to
      > kilka lat wyciętych z życiorysu, nieprzespane noce, brak
      możliwości
      > wyjścia wieczorem i......mnóstwo różnych argumentów.
      > Naprawdę tak myślicie???

      tak, ja tak mysle
      i jeszcze ogromne koszty finansowe
      i jeszcze najwieksza przeszkoda w zyciu zawodowym
      i paralizujacy strach o nie

      dwie najstraszniejsze chwile mojego zycia to ta, kiedy mi dziecko
      wypadlo z wozka na beton i uderzylo glowa
      druga, kiedy w osrodku wypoczynkowym zniknelo mi na trzy minuty z
      oczu
      ja w swoim trzydziestoletnim zyciu nigdy wczesniej i niczego sie tak
      nie balam
      a rozne mialam przygody
      a moje dziecko ma zaledwie cztery i mam je jedno
      • e_r_i_n Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:02
        moofka napisała:

        > i jeszcze ogromne koszty finansowe

        A to kolejna sprawa. Wolę miec jedno i je wypuscic w swiat
        wyksztalcone, wypodróżowane itd, niz ktoremus odmowic mozliwosci
        realizacji pasji z braku srodkow.
    • lola211 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:52
      Ja mam 1 dziecko i wiecej nie potrzebuje i nie chce.
      Super jest byc matka, ale wizja mnie obarczonej kilkorgiem
      przychówku jest wrecz przerazajaca.
      Chce miec czas dla siebie, nie cierpie tloku i gwaru, nie dla mnie
      dom pelen ludzi.
      Cora ma 9 lat, pol wakacji spedzila poza domem, co pozwolilo mi
      dojrzec jak takie zycie rozni sie od tego "dzieciowego".
      Mam luz, wszystkie wieczory moje, chadzam na randki z niemezem,
      czuje sie fantastycznie.Nie mam dziecka na glowie, co daje mi
      niesamowity luz psychiczny.Cos czego nie doswiadczylam przez
      pierwsze kilka lat zycia dziecka, gdy ciagle bylo przy mnie.
      Gdybym miala tych dzieci wiecej raczej tak by sie nie dalo- babcia
      jednym sie zajmie, ale trojka na raz to juz bym jej nie obarczala.
      Dzieci to przede wszystkim obowiazek i nie ma sie co oszukiwac.
    • majmajka Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:54
      Nigdy tak nie pomyslalam,tzn.nigdy od kiedy dzieci posiadam.Wczesniej nie lubilam jakos specjalnie dzieci.Teraz nie wyobrazam sobie mojego swiata bez nich.Mam dwoje,marze o trzecim(ale to chyba pozostanie tylko marzeniem).Dzieki temu,ze je mam w koncu mam dla kogo zyc.Zycie ma sens i smak.Nie zawsze jest latwo,czasem czlowiek ma dosyc,ale jestem szczesliwasmileA nieprzespane noce?No coz...Jakies minusy musza bycsmile
      • cora73 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:03
        Witam. U mnie bylo podobnie, niespecjalnie lubilam przebywac z
        dziecmi itd. Na dziecko zdecydowalam sie pozno (33 lata) corka ma
        obecnie 6msc i stwierdzam ze wyobrazalam sobie to wszystko o wiele
        gorzej!!! te horrory o nieprzespanych nocach, zabkowaniu... nie jest
        tak zle. Z tego co czytam na tym forum wydaje mi sie ze w polsce
        troche trudniej niz moze gdzie indziej byc matka.
      • aska0303 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:12
        tragedia? To szczescie, ale przyznaję, ze do tego trzeba
        dojrzec.Całe życie NIEZNOSIŁAM dzieci, jak zaszłam beczalam przez
        miesiąc (mąż się cieszył). Teraz mam dwoje dzieci i marzy mi sie
        trzecie. Nie wyobrazam sobie życia bez Nich. Jednak jak czasem jest
        ciężko i padam i na nie popatrze... Gdyby nie one to juz dawno
        przestałabym się usmiechac.
    • joanna_poz Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:57
      absolutnie zadna tragedia

      co nie zmienia faktu, że drugiego miec nie chcę, bo jestem
      wystarczająco szczęsliwa mając jedno.
    • triss_merigold6 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 13:59
      Sorry ale co Ci do tego? Bardzo długo w ogóle nie wyobrażałam sobie
      dzieci w swoim życiu, teraz mam jedno. Owszem bycie matką daje
      mnóstwo radości i satysfakci ale jako bezdzietna też czułam się
      szczęśliwa i usatysfakcjonowana ówczesnym modelem życia. Tak, dzieci
      to TAKŻE ograniczenia: czasowe, finansowe, towarzyskie etc.
      • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:01
        Nic mi do tego. Tak po prostu zadałam pytanie na forum. Nie oceniam,
        nie potępiam, nie wychwalam matek, które mają dużo dzieci. Zwyczajne
        pytanie.
      • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:03

        triss_merigold6 napisała:
        Owszem bycie matką daje
        > mnóstwo radości i satysfakci ale jako bezdzietna też czułam się
        > szczęśliwa i usatysfakcjonowana ówczesnym modelem życia.

        Ja też. I to bardzo.
        • triss_merigold6 Lubię rozrywki dla dorosłych;) 29.08.07, 14:11
          Osobiście uwielbiam rozrywki przeznaczone raczej dla dorosłych więc
          siłą rzeczy syn czasem mnie ogranicza. Nie zabiorę go na konie, bo
          trzylatek nie pojedzie w teren; na basenie mogę się z nim taplać w
          brodziku zamiast popływać normalnie; długie wieczorne włóczenie się
          po knajpach odpada; na kolację też małolata nie zabiorę;
          spontaniczne wyjazdy na weekend również odpadają, bo trzeba brać pod
          transport i nocleg dla dziecka + pakowanie. Że nie wspomnę o
          możliwościach spędzania czasu w parze.wink
    • bri Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:02
      Dzieci to nieprzespane noce, brak możliwości wyjścia wieczorem, mają
      też wpływ na karierę zawodową, ale nie powiedziałabym, że ma się
      kilka lat wyjęte z życiorysu. No i ja chciałam mieć dziecko. Nie
      wiem jak będzie z następnym, ale z tego co mam strasznie się cieszę.
    • joasia1234 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:07
      Nie tragedia. Ale nie da się zaprzeczyć, że pewne wyrzeczenia ze soba niesie. Dlatego nie spieszę się z drugim.
      • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:16
        Zadałam zwyczajne pytanie i prosiłam was abyście napisały co o tym
        myślicie. Niektóre osoby odpowiedziały na pytanie i wyraziły swoje
        zdanie. Fajnie mieć dzieci albo niefajnie. No i dzięki za odpowiedzi.

        A niektóre osoby dorabiają do zwykłego pytania jakąś ideologię.
    • madziaaaa dla mnie tragedią jest nie mieć dzieci 29.08.07, 14:08
      ale to dla mnie.
      Wiem, ze niektóre kobiety nie mają potrzeby, by mieć dziecko. Ale ja
      bym tak nie mogła...
    • burza4 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:20
      Tragedia nie, ale jakaś super frajda to też nie jest...

      dla mnie osobiście na posiadanie dzieci nie patrzę przez pryzmat
      pieluch czy nieprzespanych nocy (bo uważam, że to akurat NAJMNIEJSZY
      problem) - ale przez pryzmat wieloletniej zależności, dodatkowych
      obowiązków, i odpowiedzialności. Kocham moją córkę, ale po
      kilkunastu latach nadal nie widzę w macierzyństwie powodu do
      szczególnej radochy.
    • ivvvo trzeba dorosnac... 29.08.07, 14:33
      ...dojrzec do macierzynstwa i absolutnie nie mam tu na mysli wieku,

      z pierwsza coreczka czulam sie (po jakims roku zajmowania sie nia w domu)
      uwiazana, zamknieta itd itd, kochalam (i kocham oczywiscie smile ) ja z calego
      serca, nie zmienialo to faktu, ze nie czulam sie dobrze, musialam na kazdym
      kroku ustepowac, odkladac na bok swoje potrzeby, bylo mi naprawde bardzo,
      bardzo ciezko do czasu kiedy poszlam do pracy, wtedy wszystko sie zmienilo smile
      teraz mam drugiego babla, a raczej bablice (6 m-cy, starsza ma 5 lat) i moje
      podejscie jest zupelnie inne, nie czuje sie zamknieta, wyrzucona z zycia, nie
      rezygnuje z niczego, umiem pogodzic swoje potrzeby z wymaganiami maluchow,
      jestem szczesliwa i nie powiem za nic na swiecie ze jest mi zle smile
      co wiecej mysle o trzecim dziecku;

      wydaje mi sie, ze w wielu przypadkach, szczegolnie, gdy nie do konca swiadomie
      zostajemy mamami (nie mowie o wpadkach, ale o nieswiadomosci tego jak to jest
      byc mama, o braku doswiadczenia w zajmowaniu sie malymi dziecmi itp), po
      porodzie nastepuje totalny szok, pomijajac bol, niewyspanie itd, dociera do nas,
      ze teraz juz tak zawsze bedzie, ze nie ma przebacz, nie sa wazne nasze potrzeby,
      ze siebie (chwilowo) trzeba odlozyc na bok;
      wydaje mi sie ze to wlasnie sprawia ze nie potrafimy cieszyc sie macierzynstwem
      i widzimy tylko trudnosci i przeszkody na drodze, a przeciez wystarczy popatrzec
      na to jak nasz maluch sie usmiecha, tym bezzebnym usmiechem i wszystko staje sie
      latwiejsze,
      to nie trwa wiecznie i trzeba doceniac kazda chwile, ale tego uczymy sie po
      fakcie smile

      oczywiscie sa to tylko moje przemyslenia i moge sie mylic

      pozdrawiam wszystkie szczesliwe i nieszczesliwe mamy
      • moofka Re: trzeba dorosnac... 29.08.07, 14:39
        wydaje mi sie ze to wlasnie sprawia ze nie potrafimy cieszyc sie
        macierzynstwem
        i widzimy tylko trudnosci i przeszkody na drodze, a przeciez
        wystarczy popatrzec
        na to jak nasz maluch sie usmiecha, tym bezzebnym usmiechem i
        wszystko staje sie
        latwiejsze,
        to nie trwa wiecznie i trzeba doceniac kazda chwile, ale tego uczymy
        sie po
        fakcie smile
        ___________________________________
        bezzebne i zebne usmiechy
        widok spiacego dziecka i bosej stopki z tym najmniejszym paluszkiem
        rozzulają mnie niezmiernie
        moje dziecko kocham jak nic na swiecie
        niezmienia to faktu, ze widze ogromny trud rodzicielstwa i wszystkie
        te koszty i upierdliwosci, ktore z rodzicielstwem sie wiaza
        nie widze powodu, zeby udawac ze wszystko co sie wiaze z dzieckiem
        jest rozowe jak kocyk w swinki
        i z radochą lykac folik dla nastepnej dzidzi
        • ivvvo Re: trzeba dorosnac... 29.08.07, 14:48

          ale ja nigdzie nie napisalam ze jest latwo smile jest trudno jak cholera, tyle ze
          moim zdaniem warto;

          nie wiem, moze mi odbilo przy 2 wink i teraz nie mysle normalnie, ale te cale
          niewyspanie itp nie jest jakies potwornie nie do zniesienia, albo ja mam
          wyjatkowo spokojne dziecko (co akurat moze byc prawda, bo kazdy mi to powtarza);
          nie chodzi nawet o rozczulanie sie nad kazdym dzieckiem i sikanie w majty z
          radochy, na widok niemowlaka wink bo ja jestem na tyle okropna, ze uwielbiam tylko
          swoje dzieci, wszystkie inne potwornie mnie draznia wink
          ale wracajac do tematu, jestem absolutnie swiadoma "frajdy" porodu, a raczej cc
          i wszystkiego co za tym idzie, ale jednak, kurde no! warto smile kocham moje
          dzieci i nie czuje sie nieszczesliwa;
          i nie mam kocyka w swinki wink
          • moofka Re: trzeba dorosnac... 29.08.07, 14:56
            ivvvo napisała:

            >
            > ale ja nigdzie nie napisalam ze jest latwo smile jest trudno jak
            cholera, tyle ze
            > moim zdaniem warto;

            na pewno
            inaczej nikt by sie na to nie zdecydowal
            nawet przez chwile nie zalowalam ze mam dziecko
            co nie przeszkadza mi widziec obiektywnie mamowych upierdliwosci

            >
            > nie wiem, moze mi odbilo przy 2 wink i teraz nie mysle normalnie,
            ale te cale
            > niewyspanie itp nie jest jakies potwornie nie do zniesienia, albo
            ja mam
            > wyjatkowo spokojne dziecko (co akurat moze byc prawda, bo kazdy mi
            to powtarza)
            > ;
            > nie chodzi nawet o rozczulanie sie nad kazdym dzieckiem i sikanie
            w majty z
            > radochy, na widok niemowlaka wink bo ja jestem na tyle okropna, ze
            uwielbiam tylk
            > o
            > swoje dzieci, wszystkie inne potwornie mnie draznia wink

            mnie z kolei macierzynstwo nauczylo wrazliwosci i otworzylo oczy
            rowniez na wszystkie inne dzieci, ktore lubie bardzo na ogół
            a juz na pewno mam dla nich wiecej serca, zrozumienia i cierpliwosci
            niz przed swoim dzieckiem
            upiorne sa dla mnie mamuski, ktore nad swoim pieja z zachwytu, a juz
            rowiesniczke z piaskownicy nazywają "małą dziwką" bo uderzyla
            niuniusia łopatka - autentyk z tego forum



            > ale wracajac do tematu, jestem absolutnie swiadoma "frajdy"
            porodu, a raczej cc
            > i wszystkiego co za tym idzie, ale jednak, kurde no! warto smile
            kocham moje
            > dzieci i nie czuje sie nieszczesliwa;
            > i nie mam kocyka w swinki wink

            • ivvvo Re: trzeba dorosnac... 29.08.07, 16:09

              o nie nie nie, nic takiego jak piszesz nie odnosi sie do mnie, mam bardziej na
              mysli zachwycanie sie zaslinionymi, zaplutymi niemowlakami wink a draznia mnie
              maksymalnie rozwydrzone niuniusie ktorym wszystko wolno a mamusia patrzy slepo
              wpatrzona rozanielonym wzrokiem w swojego aniolka wink
              a jesli chodzi o uwrazliwienie to dosc oczywiste, przynajmniej dla mnie, nauka
              odpowiedzialnosci i wrazliwosci to 2 glowne (chyba) cechy ktorych nauczylo mnie
              macierzynstwo i za co jestem swoim dzieciom wdzieczna smile
    • enigmatic2 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:35
      Ja dopiero po urodzeniu dzieci zaczęłam się spełniać w 100%. Przedtem moje życie
      było jałowe. To rola mojego życia.
    • przeciwcialo Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:36
      Taa... ostatnio jakas babcia jedynaka żaliła się nad moją trójką.
      Tylko dobre wychowanie kazało mi trzymać jezyk za zębami.
      Każdy ma wybór ale często słyszę "o jak bym chciała jeszcze jedno
      ale..." - i tu dowolnie- kredyt, praca, ciezki poród albo drogi
      poród itp. Tak jakby tylko oni mieli kredyty na głowie. Moim zdaniem
      to takie usprawiedliwianie sie na głos przed samym soba i szukanie
      popercia dla powodu.
      Jeśli ktos ma jedno bo tak sobie wybrał to ma jedno i nikomu nic do
      tego. A jak ktos ma piątke to tym bardziej nikomu nic do tego.
      • zuzanna56 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:39


        przeciwcialo napisała:

        > Każdy ma wybór ale często słyszę "o jak bym chciała jeszcze jedno
        > ale..." - i tu dowolnie- kredyt, praca, ciezki poród albo drogi
        > poród itp. Tak jakby tylko oni mieli kredyty na głowie. Moim
        zdaniem
        > to takie usprawiedliwianie sie na głos przed samym soba i szukanie
        > popercia dla powodu.


        No cóż, też myślałam o trzecim, ale kredyt i tysiące innych wymówek.
        Masz rację.


        > Jeśli ktos ma jedno bo tak sobie wybrał to ma jedno i nikomu nic
        do
        > tego. A jak ktos ma piątke to tym bardziej nikomu nic do tego.


        I tu się zgadzam. Nie oceniam, nie potępiam. Ale rozmawiać spokojnie
        o swoich poglądach warto.
      • marzeka1 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:45
        Mam 2 synów, teraz gdy mają 9 i 13 lat widzę jak szybko odrośli, wyrośli z bycia małymi dziećmi, cieszę się, że ich mam, chociaż długo dzieci mieć nie chciałam (syn urodził się 5 lat po ślubie).
    • corkaswejmamy Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:45
      Moje macierzyństwo jest wspaniałe bo byłam na nie gotowa. Bo zdawałam sobie
      sprawę z tego,że oprócz wspaniałych chwil, których jest niezaprzeczalnie co
      najmniej 100 razy więcej, są również chwile trudne. Dzięki tej świadomości nie
      rozczarowałam się. To znaczy w sumie to się rozczarowałam faktycznie. Ale miło,
      bo sądziłam, że będzie nam trudniej.
      Co do ilości dzieci to marzymy o dwójce, ale warunki mieszkaniowe na razie
      pozwalają nam na dwójkę jedynie(a teraz mamy tylko jedno dziecko). Nie jest dla
      mnie posiadanie dwójki, nawet trójki dzieci. Nigdy jednak nie zdecydowałabym się
      na następne dzieci gdyby nie było mnie na to stać.
      • twojasasiadka Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:57
        jedno mi wystarczysmile
    • bea116 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:52
      myślę, że nie tragediasmile ale może też do pewnych rzeczy rzeczy trzeba dojrzeć...
      dziecko to nie pies czy kot, które robią za domowe pieszczoszki, umilają samotne godziny czy zaspokajają potrzebę troszczenia się i "miecia" kogoś...
      to nie różowe wiecznie roześmiane bobaski z reklam pampersów z matką modelką w nowoczesnym błyszczącym czystością mieszkaniu, gdzie nawet pranie z pralki jest w 100% odplamione i w ogóle niepogniecionetongue_out
      ale też nie krzyż matki-męczennicy, wiecznie niewyspanej, w porozciąganej bluzie i worem pod oczami, której nikt nie chce zatrudnić a mąż wykręca się od domowych obowiązków i chodzi bez niej na drinki z koleżankami z pracy w ramach integracjitongue_out
      dzieci to wspaniały dar, ale dla rodziców dojrzałych, odpowiedzialnych, nie skupionych max. na swoich potrzebach, umiejących znaleźć w życiu złoty środek...
      z góry odpieram zarzuty, że wcale się za taką nie mam i nikogo nie chcę urazić, po prostu jestem szczęśliwa mając swoje dzieci i nie czuję się ich niewolnikiemsmilejakoś to szczególnie nie wpłynęło ani na moje życie zawodowe ani na obniżenie IQwink
      może lepiej, żeby kobiety które nie chcą mieć dzieci, bo to tragedia, po prostu ich nie miały? bo to dopiero będzie tragedia, ale później - dla dzieci...
    • denea Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 14:53
      A nie.
      Dla mnie osobiście macierzyństwo to fajna sprawa, pewnie też dzięki
      temu że moje szybko zaczęło noce przesypiać a za wyjściami nigdy nie
      przepadałam, bom domatorka.
      A co inni myślą to ich sprawa, nie wnikam czy chcą, czy nie i
      dlaczego.
      Boli mnie natomiast że chciałabym na pewno drugie, a może i trzecie
      a nie będzie to łatwe ze względu na brak rozwiązań, które mogłyby mi
      to ułatwić. I nie mówię o zasiłkach tylko o braku żłobków i
      przedszkoli, umożliwienia płynnego powrotu do pracy (elastyczne
      godziny, możliwość wykonywania choćby części pracy w domu itd.).
      Gdyby nasz kraj wyglądał inaczej a politycy przestali pieprzyć o
      polityce prorodzinnej i faktycznie zrobili coś w tym kierunku to
      pewnie bym się rozpędziła wink) A tak to może drugie kiedyś powołamy...
      • bea116 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 15:01
        no łatwiej by było zdecydowaniesmileale chyba to tylko pobożne życzenia matek każdego pokolenia...
    • maga202 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 15:21
      NIeplanowane to dla mnie tragedia. Oczywiście jakby sie trafiło to na pewno wszystko by się ułożyło ale ile mnie by to nerwów i zdrowia kosztowało. Mam jedno dziecko i więcej nie planuję. Zaczęłam teraz pracę i to by była dla mnie tragedia.
      • andaba Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 15:26
        Co do nieprzespanych nocy - ostatnią taką miałam jak pracowałam. Na nocnym dyżurze.
        Ograniczenie wyjść? Może, tyle że ja nigdzie nie łaziłam nawet jak byłam panną.
        A co do wesel czy innych imprez to dzieci są cudowną wymówką.
        Pewnie, że jest to czasami kłopotliwe, czasami męczące, czasami wkurzające, ale w końcu co nie jest?
        • ledzeppelin3 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 15:45
          Dla mnie wychowanie dzieci to wyzwanie i cel życia
          Co nie zmienia faktu, że gdy wstawałam po raz 10-ty w nocy, to
          ku..wy latały po pokoju jak komary nad bagnami, a ja na serio
          rozważałam wystawienie dzieciaka za okno
          To największa miłość i największy lęk- jedno drugiego nie wyklucza
          • syriana Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 16:14
            tragedią jest dla mnie myślenie "mam już 27 lat, więc MUSZĘ już się starać o
            dziecko"

            społeczne oczekiwanie, że dziecko trzeba mieć wcześnie (przed 30 np.)
            straszenie niepłodnością, zespołami Downa, wymyślanie od egoistek-hedonistek,
            wyliczanie kto na emeryturę będzie płacił i co tam jeszcze

            mam wrażenie, że ludziom (na forum zwłaszcza) ciężko przychodzi zrozumienie
            sytuacji takiej jak moja np. - bardzo lubię dzieci, fajny kontakt potrafię z
            nimi nawiązać, chce mieć własne, ale jeszcze nie teraz
    • yazmine Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 16:17
      Hej
      Ja tak nie uważam smile
      Mam jedno Słoneczko, w niedługiej przyszłości chcę drugie.
      Pracuję i się realizuję. Moje życie towarzyskie nie zanikło.
      Wychodzimy z meżem w weekendy, czasem wychodzę sama z kumpelami. Nie
      uważam, żebym cos straciła.... Zyskałam nowe doświadczenia, miłość
      dziecka (bezcenne) i nowe znajomosci z innymi mamami.
      Pozdrawiam
      • joasiiik25 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 16:24
        Czy tragedia jest posiadanie dziecka/dzieci?
        Dla mnie tragedia bylo by brak dziecka...
        to,ze jestem mama nie przekresla mojej pozycji spolecznej,
        samorealizacji i dazenia do marzen. Syn daje mi sile i chec do
        realizacji (zawodowej itp) bo przez moja prace zapewniam mu godne
        warunki zycia i rozwoju. To,ze kolejnego dziecka miec nie bede to
        wina nie moja a mojego organizmu. Niestety tak bywa. Drugie dziecko
        jeszcze bardziej otworzylo by mi oczy na swiat i zycie. Nie
        rozpaczam z tego powodu,zaakceptowalam to i zyje dalej.
        • guderianka Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 16:44
          pewnie dla niektórych to tragedia-nie każdy/a musi sie idealnie
          sprawdzac w roli rodzica. jesli ktos za młodu sie nie wyszumiał i a
          szumiec nadal mu sie chce to dziecko bedzie dla niego mocno ciążącym
          balastem- bo nie można wyjść i wrócić kiedy sie chce i gdzie sie
          chce, nie mozna kasy tylko na siebie wydac, nie można sie uchlac w
          trupa i stracic kontakt z rzeczywistościa. niektórych boli
          odpowiedzialność za drugiego człowieka-bo nie dorośli do tego by
          zachowywac sie dojrzale
          ale jesli ktos lubi małych ludzi ot tak-za to że są, jesli ma duże
          pokłady emocji, chęć do przygód i lubi ciągle byc w ruchu i
          obserwowac jak mały ludź przemienia się w dorosłego osobnika-to
          posiadanie dzieci jest fajną przygodą
          było mi dobrze bez dzieci-ale z nimi też nie jest najgorzej. gdy ich
          nie miałam moją bolączką było że nie mam dziecka, męża, własnej
          rodziny a gdy jej mam cierpię na chroniczny brak czasu i tęsknię za
          czasami panieńskimiwink ale cóż-nie można mieć wszystkiego
          • housewife1 Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 17:51
            cytuję bo mysle identycznie i nie będe drugi raz pisac tego samego...

            myślę, że nie tragediasmile ale może też do pewnych rzeczy rzeczy trzeba dojrzeć...
            dziecko to nie pies czy kot, które robią za domowe pieszczoszki, umilają samotne
            godziny czy zaspokajają potrzebę troszczenia się i "miecia" kogoś...
            to nie różowe wiecznie roześmiane bobaski z reklam pampersów z matką modelką w
            nowoczesnym błyszczącym czystością mieszkaniu, gdzie nawet pranie z pralki jest
            w 100% odplamione i w ogóle niepogniecionetongue_out
            ale też nie krzyż matki-męczennicy, wiecznie niewyspanej, w porozciąganej bluzie
            i worem pod oczami, której nikt nie chce zatrudnić a mąż wykręca się od domowych
            obowiązków i chodzi bez niej na drinki z koleżankami z pracy w ramach integracjitongue_out
            dzieci to wspaniały dar, ale dla rodziców dojrzałych, odpowiedzialnych, nie
            skupionych max. na swoich potrzebach, umiejących znaleźć w życiu złoty środek...
            z góry odpieram zarzuty, że wcale się za taką nie mam i nikogo nie chcę urazić,
            po prostu jestem szczęśliwa mając swoje dzieci i nie czuję się ich
            niewolnikiemsmilejakoś to szczególnie nie wpłynęło ani na moje życie zawodowe ani
            na obniżenie IQwink
            może lepiej, żeby kobiety które nie chcą mieć dzieci, bo to tragedia, po prostu
            ich nie miały? bo to dopiero będzie tragedia, ale później - dla dzieci...

            dla mnie czas tak szybko leci, że te wszystkie nieprzespane noce itd to pikuś, a
            to co mi dało macierzyństwo to BAAARDZO wiele... dlatego zamierzam miec jeszcze
            2 dzieci, jeśli sie uda...
            jest to po prostu kwestia wyboru, nie każdy sie nadaje na rodziców, tak samo jak
            nie kazdy nadaje sie np. na szefa, czy tez na artystę, lub kucharza, do
            wszystkiego trzeba miec chęć, pasję i zdrowe podejście. mam nadzieję, że to mam,
            czy tak jest, czas pokaże, ale dla mnie dzieci nigdy nie były i nie będą
            tragedią, bo istnieja środki antykoncepcyjne przed i po i ja je umiem stosować.

            i w sumie nie rozumiem tych, co piszą, że maja dziecko i to było takie bleee, i
            nigdy więcej, to po co w takim razie było to dziecko wam? może trzeba było
            pozostać na "bezdziecka", czy chodziło o to , że wszystko juz mam to czas na
            dzidziusia, a tutakj dzidzius nie okazał się meblem, tylko ryczącą paszczą?
            Takie są dzieci, decydując się na nie, decydujesz się na pewne wyrzeczenia i
            robisz to z własnej woli, radzisz sobie z trudnościami i masz z tego satysfakcję.
            Rozumiem doskonale tych co nie chcą miec dzieci...
            Ale tych co maja i tak pisza o nich brzydko to nie rozumiem...
            • syriana Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 17:59
              > Rozumiem doskonale tych co nie chcą miec dzieci...
              > Ale tych co maja i tak pisza o nich brzydko to nie rozumiem...

              a ja rozumiem świetnie, chociaż dzieci nie mam
              bo mam świadomość tego, że dziecko może rozczarować (choć to brzydkie słowo w
              tym kontekście)

              może trafić się jakiś upierdliwiec po nocach wyjący, płaczliwy, nerwowy (nie
              mówię o chorobach, dziecko chore to inna para kaloszy)

              przecież nie wszystkie dzieci to blondwłose aniołki, zawsze uśmiechnięte, a jak
              coś spsocą to zawsze z szelmowskim uśmiechem wink

              i to przecież od charakteru dziecka w dużej mierze zależy jakość życia rodziców,
              a w związku z tym np. modyfikacja ich przyzwyczajeń towarzyskich, planów
              życiowych czy choćby zmęczenie na co dzień
    • kali_pso Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 17:43
      Mój syn to nie jest żadna tragediawink... z uwagi na moje usposobienie
      dziecko ogranicza mnie tylko trochę- jestem raczej domatorką, jesli
      mam ochotę na szaleństwo, znajdzie sie ktoś, kto chętnie zajmie się
      synem. Poza tym starałam sie tak kształtowac dziecko, aby cieszyły
      nas podobne sprawy- basen, buszowanie w bibliotece, podróże, kino,
      czy chocby zainteresowanie przyrodą. Pewnie, że teraz nie uda sie
      zrealizować wszystkiego, ale mówię sobie, że mamy jeszcze tyle
      czasu....
      Jak syn był mały, też specjalnie nie dał nam popalić. Spokojne,
      radosne dziecko.
      A mimo to, nie chcę drugiego. A wizja trzeciego to zupełny matrix.
      Teraz realizuję się zawodowo, dopieszczam tych facetów, których juz
      mam w domu i tak jest mi dobrze. Wygodnie i dobrze.
    • anettabartczak Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 19:23
      Ja mam 35 lat, a moje dziecko ma 17mc. Nie miałam wczesniej potrzeby posiadania dzieci. Straszono mnie , ze nie zdążę, że im później to może być Down, że przed 30 to koniecznie trzeba urodzić itp... NIE SŁUCHAŁAM !!!!! a niech sobie gadają, nie rozumieją - nie musza rozumieć smile
      Do tego trzeba świadomie dorosnąć i przede wszystkim bardzo chcieć, bo inaczej to może być rzeczywiście trgedia . Nie mozna ulegać presji otoczenia - bo to zły doradca.
      Osobiście nie mam potrzeby posiadania drugiego dziecka ku zdziwieniu zdecydowanewj wiekszości mojego otoczenia.
      Nie słucham ich argumentów za - bo mnie wystarczy jedno dziecko.
      Na szczeście mój mąż zaakceptował ten fakt smile
      pozdrawiam smile
      • jopowa Re: To taka tragedia mieć dzieci? 29.08.07, 19:26
        jedno dziecko to niejest za duzo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka