marchewa3
05.07.03, 01:26
Mam naprawde dosc. Dzis wyskoczyl mi kolejny kwiatek. W mojej firmie podczas
pracy byla przeprowadzana dezynsekcja. Koles chodzil i psikal srodkiem
Empire20. Jak juz wiecie jestem w piatym miesiacu ciazy. Zapytalam sie
faceta o to czy to jest trujace i czy mam wyjsc. Uslyszalam, ze srodek jest
w specjalnych mikrokapsulkach nieszkodliwych dla luzi i zwierzat. Szkodzi
jedynie karaluchom w ten sposob ze te kapsulki rozpuszczaja sie przez kilka
dni i te owady zabijaja. Gosciu opyskal tez moje biurko (!!!) Jestem zla na
sama siebie, ze w to wszystko uwierzylam i zostalam ( o ja IDIOTKA!!). W
domu sprawdzilam ten srodek na wyszukiwarce. okazalo sie, ze jest on
toksyczny i nie powinien byc uzywany przy dzieciach i ludziach chorych. Nie
wiem co mam robic. czy isc do lekarza? Nie mam obiawow zatrucia jednak sie
boje o to czy te opary nie zaszkodza dzidziusiowi. jestem w piatym miesiacu
wiec niby dziecko jest rozwiniete .... jesli cos mu sie stanie to chyba
skocze z mostu na morde. jestem zalamana z powodu wlasnej glupoty i
latwowiernosci. Naprawde juz nie wiem co robic.