Facet i niemowlę

11.09.07, 20:08
Pojechałam dziś odebrać starszą córkę z przedszkola,a
młodszą,czteromiesięczną zostawiłam uśpioną,pod opieką taty.Miałam
jeszcze pewne sprawy do załatwienia.Nie wiedziałam,ile mi się
zejdzie,więc na wszelki wypadek zostawiłam w lodówce butlę
ściągniętego pokarmu.

Ze wszystkim uporałam się w 40 minut.Wysiadam z samochodu.Słyszę,że
Mała się drze,w oknie widzę męża,który ją trzyma na rękach,a ta
wrzeszczy wniebogłosy.Wchodzę do domu.Mała spłakana,aż plam
czerwonych na buzi dostała.Mąż spocony,aż mu krople spływają z czoła.
"Obudziła się 10minut po twoim wyjściu i od tamtej pory się
drze.Przewinąłem ją.Nie chce się bawić ani spać".Pytam:"A jeść jej
dałeś?" "Nie,przecież niedawno jadła".Przystawienie do piersi tylko
ją rozzłościło,więc dałam jej mleczko ściągnięte;mało butelki nie
zjadła!Płacz znikł jak ręką odjął.Bawiła się potem,śmiała,rozmawiała
po swojemu,spokojnie usnęła.

Czy Waszym facetom też zdarza się takie gapiostwo,czy to tylko mój
tak ma?
    • coronella Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 20:16
      każdemu się zdarza. I mojemu mężowi, i mi, a jakże!
      Facet nie rodzi się z naturalną wiedzą "jak obsługiwac niemolaka" smile I może nie wiedziec pewnych rzeczy, tak jak ja bym pewnie nie wiedziała co zrobic, gdyby na środku drogi popsuł mi sie samochód.
      Pierwsze co bym zrobiła, to zadzwoniłabym po męża. smile
      • sir.vimes A facet rodzi się 11.09.07, 21:08
        z wiedzą co zrobić z zepsutym samochodem wink ?

        Nikt nie rodzi się z umiejętnością perfekcyjnej obsługi niemowlęcia - ani
        "instynkt matki" ani "instynkt ojca" nie uchroni rodziców od błędów.
    • aloha57 Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 20:17
      Po prostu facetowi trzeba powiedzieć co może dziecko chcieć i gdy będzie ryczeć
      co może zrobić żeby małego uspokoić. Mój na poczatku dostawał baardzo
      szczegółowe instrukcje, poza tym na wszelki wypadek miałam komórkę ze sobą,
      zawsze mógł zadzwonić. Na szczęście nigdy to nie było potrzebne, radził sobie
      świetnie smile
    • czarny.kot997 Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 20:29
      moj m radzi sobie tak samo dobrze z dziecmi jak ja-bo mamy te dzieci
      razem i dokladnie tyle samo czasu-tzn. od poczatku zajmujemy sie
      dziecmi razem, wiec wiemy na ich temat tez tylo samo. m swietnie
      sobie radzil ze starsza corka, teraz z mlodym to juz rutyna. co go
      do szalu doprowadza to pytania ludzi w stylu "a ty sobie poradzisz?"
      albo teksty "jak ty sie swietnie dziecmi zajmujesz". dla niego nie
      stanowilo problemu wykapanie mlodego zaraz po porodzie, przewijanie,
      karmienie, kapanie itp.
      • dlania Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 20:49
        U nas raczej odwrotnie: mój facet jest lepszym niańkiem niż ja.
        Jako świeżuteńko upieczona mam 2 tygodniowej dzidzi zostawiłam go po raz
        pierwszy z dzieckiem na 2,5 godziny. Zostawiłam mleko ściągniete, a jakże. 30
        ml. W szpitalu, tuż po urodzeniu sie małej, wystarczało...
    • pysiak122 Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 21:14
      moj maz tez nie radzi sobie z dzidzi jak wychodze to zawsze mowie co
      mala moze chciec,przygotuje zawsze butle,a jesli mnie niema wiecej
      niz pol godz. to juz ma pretesje ze dlugo mnie nie bylo,coz moze
      niema drygu do opieki nad dziecmi,widze ze sie stara jak jest w
      domu,mala bardziej przywazana jest do mnie,maz pracuje raz dniowka
      raz nocka malo jest w domu i pewnie dlatego tak jest.nie martw sie
      nie jestes jedyna zona takiego meza
    • jopowa Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 21:28
      niewiem co to za ojciec co sie nie umie zajac wlasnym dzieckiem.Az
      sie zdenerwowalam jak napisalas ze coreczka byla cala czerwona w
      plamy.,Przeciez matka moze wyjechac albo umrzec,to wtdey co ten
      ojciec zrobi,dziecko przy nim tez umrze?
    • agamama123 Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 21:31
      Mój nie poradził sobie razsmile)))))) Nasz syn miał wtedy jakieś 7-8 tygodni.
      Nadal był w szpitalu a maz przyjeżdżał do nas tylko wieczorami. I raz został z
      małym w dzień ale był tak zmęczony, że zasnał. I nie obudził go płacz małegosmile A
      dlaczego - on twierdzi, ze słyszał płacz dziecka ale kacper nie płakał przy nim
      nigdy do tej pory to nie wiedział, że to jegosmile))))
      Jak urodził nam sie trzeci syn to tatus został z cała trójką na 3 dni jak Kubut
      miał 2 tygodnie - ja wyladowałam w szpitalu - poradził sobie znakomiciesmile)
      łącznie z dowożeniem malucha co 4 godziny na karmieniesmile

      Nasze dzieci są NASZE. Od samego poczatku zajmowalismy sie nimi razem i razem
      sie ich uczylismysmile))))
    • mamamalgosi Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 22:18
      Facet nie może zajmować się dzieckiem sporadycznie. Mój też nie potrafił wielu
      rzeczy przy dziecku na początku. Jak się wtajemniczył, to mogłam znikać z domu
      bez strachu, chociaż zdarzało się że zapominał co nieco. Chłopy tak mają.
      Dlatego jak wychodziłam to pisałam na kartce ze szczegółami co i jak i kiedy.
      Płacz dziecka chłopa ogłupia i chłop nie myśli logicznie.
      Szczerze mówiąc jakby mi ktoś swoje maleńkie dziecko zostawił to też pewnie nie
      wiedziałabym o co płacze.
    • marysienka110 Brzmi jak... 11.09.07, 22:29
      tytul najnowszego dreszczowca.
    • aluc Re: Facet i niemowlę 11.09.07, 22:46
      facet zachował się racjonalnie i logicznie, czego nie można
      powiedzieć o tobie i dziecku
      • reteczu Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 07:54
        aluc napisała:

        > facet zachował się racjonalnie i logicznie, czego nie można
        > powiedzieć o tobie i dziecku

        Co masz na myśli?To,że racjonalnie myślącemu tacie nie napisałam na
        kartce,czego dziecko może potrzebować?
        • aluc Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 09:51
          nie dał jeść, bo jadła - logiczne i racjonalne

          skuteczność to zupełnie inna sprawa wink
    • weronikarb Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 08:15
      razem wychowujemy syna i jakos takich problemow nie mamy smile
    • agao_72 Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 08:34
      i w takich sytuacjach cieszę się niezmiernie, ze jestem egoistką i
      leniem. dzieki temu nie mam upośledzonej społecznie istoty za męża.
      bidulek, żeby przezyc w strasznym świecie musiał nauczyć się
      myśleć wink.
    • wieczna-gosia Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 08:34
      musisz go czesciej zostawiac, kiedy mial sie chlop nauczyc?
      Do udzielanych korkow za kazdym razem wracalam miesiac- dwa po porodzie nie bylo
      mnie 3 godziny mniej wiecej, maz sobie radzil chociaz zdarzalo mu sie nie myslec
      tworczo, tylko wlazic z oseskiem do wanny (wszystkie nasze dzieci kochaja
      kapiele) i z tejze wanny dzwonic kiedy bede.... smile)
    • lolinka2 Re: Facet i niemowlę 12.09.07, 10:50
      zdarza się co najwyżej ubranie nie do koloru, ew. tył na przód smile
      jeśli chodzi o żarełko to zdecydowanie nie, przewijanie - błędów
      brak, uspokajanie zabawianie - błędów brak.
      Ale to kwestia wprawy. Mój małżon od pierwszego dnia zajmował się
      każdą z obu córek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja