Dodaj do ulubionych

dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy

16.09.07, 17:50
chyba nie jestescie jedna osoba z dziekiem?
dla mnie to brzmi infantylnie i jakos tak
odosobowo
to moje dziecko je (chyba ze wcinamy ta sama zupe na pol, ta sama lychą), ono
spi, ONO KONCZY rok np.....
nie potraficie normalnie mowic?
osobna sprawa maglowana juz milion razy jest: buleczka szyneczka chlebek
maselko, najbardziej bosko brzmi

JEMY BULECZKE Z MASELKIEM I SZYNECZKA NA DRUGIE SNIADANKO

czy wy sie czasami slame "slyszycie"/czytacie??
jakbyscie zareagowaly jakby dorosla kobieta powiedziala do was ze "jedza
byleczke z szyneczkazna drugie sniadanko"?
ja bym, chyba dla takiej delikwentki odczula gleboka litosc
Obserwuj wątek
    • zona_mi Czepiasz się. 16.09.07, 17:53
      Ja na przykład ząbkowałam razem z córką - jej rosły jedynki, a mnie
      szóstki - można wspólnie? Można.
      wink
      • monikaa13 Re: Czepiasz się. 16.09.07, 17:55
        no, ale to deela, wiec nie ma sie co dziwic
        i prosze nie odbierac tego uszczypliwie
        • deela monikaa13 16.09.07, 18:27
          po prostu mam odwage wytknac to co wiele osob tylko mysli
          ja mowie o tym glosno
          jakbys poczytala moje posty tego typu to bys zauwazyla ze wiele osob sie ze mna
          zgadza
          nie daje ci to do tego eee... MYSLENIA?
          • monikaa13 Re: monikaa13 16.09.07, 18:41
            tak czytam twoje posty, dlatego tak napisalam
            wiele osob moze i sie zgadza, ale niewiele tylko robi inaczej
          • yoggi87 Re: deela 16.09.07, 21:41
            A Ty czytalas swojego posta? Ile w nim bledow!!! Brr... czepiam sie,
            tak samo jak Ty.
          • uczula Re: monikaa13 18.09.07, 12:22
            no to moze dodam cos od siebie.
            moj muz mowi ze ja z dzidziolem to zyjemy w symbioziesmile
            pomimo przeciecia pepowiny tej fizycznej to ta psychiczna i
            emocjonalna jest bardzo silna.
            smile
            wiec my zyjemy razem, razem jemy, w tym samym czasie pijemy chociaz
            rozne rzeczy. nawet spimy w tym samym czasiesmile
            wiec liczba mnoga tu jest pozadana.
      • madziaaaa Wcale się nie czepiasz!!! 19.09.07, 08:42
        Mnie też to rozwala!!! I walczę czasem z własnym mężem, bo on
        bardzo często tak własnie mówi o mnie i o córce.
        • zona_mi A właśnie, że się czepia. 19.09.07, 10:43
          ;P
    • ewa-krystyna Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 16.09.07, 18:18
      zgadzam sie z toba Deela... takie mowienie tez mnie dziwi i smieszy...
      i jak te dzieci maja sie uczyc prawidlowo mowic...
      • jumami Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 16.09.07, 18:27
        Witam! Mam 6mieś synka i także złapałam się na tym,że
        mówię..."zjemy,włączymy"....itd.Zastanawiałam się dlaczego tak
        jest.Chyba dlatego,że malec nie jest samodzielny,przemieszcza się za
        pomocą mamy na rękach i jest ode mnie nadal zależny.Podejrzewam ,że
        gdy zacznie chodzic-będzie bardziej samodzielny,automatyczie
        przestawię się na "zrobisz", "zjesz" a jeżeli nie to,bedę się bardzo
        pilnowac.W końcu są z nas 2 organizmy.Pozdrawiam.J
    • kanna Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 16.09.07, 18:36
      Go rodzic też potzrebuje czasu, żeby sie odpępowic od dziecka smile
      Poza tym, prawda jest taka, że z małym dzieckjiem wszystko sie robi
      wspólnie, bo ono wypełnia twoje mysli i świadomość .

      Ja zauważyłam, że ostatnio mówię "Natalka debiutowała w
      przedszkolu" , ale z drugiej strony mówię "Byłysmy u lekarza" Bo
      razem byłyśmy smile

      pozd smile Ania
    • delfina77 Tolerancja jest wielka cnota 16.09.07, 18:37
      Nie mow tak do swojego dziecka skoro cie to razi a co cie obchodzi co robia
      inni? Zeby to byl jedyny problem, ja osobiscie uwazam to za duzo mniejsze zlo
      niz przeklinanie przy dziecku, co bardzo czesto obserwuje w innych rodzinach. To
      jest problem a nie zdrobnienia czy spieszczenia. Ja uwielbiam spieszczac, hitem
      jest "ubieramy gacioszki"smileAle oczywiscie folguje sobie nieco, przejdzie mi jak
      Mala podrosnie
      • deela a jak nie przejdzie? 16.09.07, 18:42
        zauwaz wielu rodzicow sie tak zapedza ze nie zauwazaja ze ich dzieci maja po 5-6
        lat?
        • zona_mi Re: a jak nie przejdzie? 16.09.07, 19:30
          Naprawdę? Wielu?
          Znam tylko jednych rodziców, którzy do sześciolatka mówili: a tu śchodek i hopsia!
          Wszyscy inni rozmawiają normalnie, kiedy tylko dziecko przestaje być oseskiem.
      • karkolomna Re: Tolerancja jest wielka cnota 17.09.07, 23:29
        tu popieram z tym przeklinaniem...
      • roneczka Ubieramy gacioszki :-))) 18.09.07, 23:36
        Normalnie bomba smile))
        A ja lubie takie zdrobnienia, używam też: buziulek, rączulki... ale
        gacioszki to rewelka... Może to i infantylne, ale jakież słodkie
        Ja myślę, że tak mówi sie do dziecka na wczesnym etapie jego życia,
        najważniejsze żeby przeszło w odpowiednim momencie życia dziecka, bo
        jeżeli nie to katastrofa. Taka mama to obciach w piaskownicy,
        przedszkolu czy szkole... smile
        Pozdrawiam
      • wjw2 Re: Tolerancja jest wielka cnota 19.09.07, 22:15
        > "ubieramy gacioszki"smile


        supersmilesmilesmilesmile
    • azille Deela 16.09.07, 19:49
      A my dzisiaj zrobilismy 3 kupki big_grin

      A tak poważnie to mozesz im mowic
      500 razy a i tak będą gadać jak
      niedorozwoje wink
      • deela 3? 16.09.07, 20:17
        a my tylko jedna, czy cos nie tak z maja dzidza?
        • azille Re: 3? 16.09.07, 21:58
          tak deela, musisz teraz zalozyc posta
          "moja dzidzia robi tylko jedna kupke dziennie, pomocy" big_grin
          • figamarta Re: 3? 16.09.07, 22:02
            Zjedlismy, zrobilismy - to jeszcze jakos przelykam.
            Ale jak widze dzieci karmione cycusiem, pijace mlesio i jedzace
            jablusio oraz marcheweczke i selereczka to mna rzuca...
            • aneteez1 Re: 3? 16.09.07, 22:43
              oj, chyba maz wyjechal, albo kasa na kacie sie skonczyla? Kobieto
              czepiasz sie bzdur, jak ktos lubi to niech sobie zdrabnia! A co moze
              do takiego malca z grubej rury trzeba mowic: wpiepszaj ta zupe? Nie
              martw sie moze kiedys tez bedziesz tak szczesliwa jak te mamy ktore
              mowia: zjemy sobie buleczke na sniadanko! i wtedy bedziesz mila.
              • julia78 Re: 3? 16.09.07, 22:50
                zgadzam się z deelą i jakoś nie rozumiem jaki ma związek szczęście matki z formą
                jakiej używa mówiąc do dziecka i o nim. Ja jestem baaaaaaaardzo szczęśliwą matką
                i żoną a wcale nie zdrabniam i nie mówię w liczbie mnogiej...

                Ps. pisze się wpieprzaj a nie wpiepszaj
                • morgen_stern Re: 3? 19.09.07, 09:00
                  > Ps. pisze się wpieprzaj a nie wpiepszaj

                  "Kasa na kącie" tez była niezła.
                  • dorcia1234 Re: 3? 19.09.07, 09:03
                    i całkiem niezły jest wacik....
              • azille tej pani juz dziekujemmy :P 16.09.07, 22:50

              • aneteez1 Re: 3? 16.09.07, 22:59
                a co myslisz o tym,mowi mama do dziecka: o jak ladnie Natalka
                narysowala!! chodz mama poprawi Ci rajtuzki!o i mama da Ci jabluszko
                bo mama kocha Natalke! ?????? A dlaczego nie jak normalny
                czlowiek:o jak ladnie narysowalas, Natalko..itd ???
            • hanalui Re: 3? 16.09.07, 22:59
              Masz zupelna racje. Tez jak to slysze to mnie rzuca. A jak slysze
              slowo "dzidzia" to mam odruch wymiotny. Dodam ze jestem bardzo
              szczesliwa mama, zona i wcale nie potrzebuje tego typu upiekszaczy
              jezyka.
              Niech sie wspaniale mamy potem nie dziwia ze ich dzieci seplenia i
              mowia jezykiem znanym tylko mamie, tacie i dziecku, a juz nikomu z
              zewnatrz
              • aneteez1 Re: 3? 16.09.07, 23:12
                Zdrabnianie slow, a wymawianie po dziecinnemu i seplenienie to
                calkiem inne przypadki, a deela pisala o zdrabnianiu, tak mi sie
                wydaje, dlatego pozwolilam sobie skomentowac, ze sie czepia
                szczegolow. A mowienie po dziecinnemu i seplenienie to juz
                swiadczy o calkowitej glupocie doroslych, ktorzy nawet nie maja
                pojecia, ze krzywdza swoje dzieci mowiac w ten sposob. A ja nie
                rozuniem po co sie denerwowac i jak ktos tu napisal "miec odruchy
                wymiotne" przez to jak obcy ludzie mowia do swoich dzieci!? Ja bym
                sie zaczela denerwowac i zalozylabym watek gdy bym miala taki
                problem,ze by mi ktos z rodzinny zaczal tak do dziecka mowic. A tak
                to poprostu nudzi sie deeli. A tolerancja???????? A murzyn na ulicy
                Cie nie denerwuje?
                • deela aneteez1 dziekuje uprzejmie 16.09.07, 23:20
                  za tak nietrafna analize mojej skromnej (malo) osoby
                  otoz informuje cie ze moje stosunki z mezem ani kwota jaka znajduje sie na moim
                  koncie nie maja nic wpolnego z tym ze zdrabnianie i odczlowieczanie dziecka
                  (poprzez slowne spojenie go z wlasna osoba)

                  jak ty bys sie czula jakby ktos do ciebie mowil "znoenczko zjemy buleczke?" -
                  ktos typu maz

                  ktos tu wczesniej bardzo madrze napisal
                  ze nasze osobiste ciamkanie do dzieci (oj ja tez mam) to nasza sprawa miedzy mna
                  dzieckiem i mezem ktora nie uraczam calego swiata
                  owszem to ze powiem do niego po swojemu (choc nie jemy buleczek z maselkiem
                  tylko synek wcina byłę z maslem) nie znaczy ze szastam tym w miejscach
                  publicznych a miejscem publicznym czy tego chcecie czy nie jest tez forum
                  • aneteez1 Re: aneteez1 dziekuje uprzejmie 16.09.07, 23:28
                    Boze irytuje mnie takie nieprzyjaznie i buntowniczo nastawione
                    osoby. Poprostu moze chodzmy po ulicach i boczmy sie jeden na
                    drugiego, bo takie masz CHYBA nastawienie. W ogole to ciezko Cie
                    zrozumiec bo piszesz bez interpunkcji i takie poplatanie watkow, ze
                    szok! I tak sobie pomyslalam, ze taka drazliwa jestes bo moze sie
                    cos Ci nie wiedzie?! Ale nie przejmuje sie tak i nie irytuj innymi i
                    tym co robia! Bo po co? Trzymaj sie cieplutko kochaniutka,
                    pozdrowionka i caluski pa! hihihihi
                    • sir.vimes Infantylny znaczy przyjazny ? 19.09.07, 10:11
                      Nie dla wszystkich.
                  • woi.mi Re: aneteez1 dziekuje uprzejmie 16.09.07, 23:36
                    Wypada też na takim forum pisać poprawnie i używać polskich liter i nie czepiać się.
                    • deela dużo rzeczy wypada 16.09.07, 23:38
                      ale ja nie jestem tego typu osobą (boże gadacie jak w pi...nym big brother) żeby
                      być składnym, miłym i konformistycznym
                      konformizmem gardzę
                      a wy ciamkacie publicznie
                      a fe!
                      • ik_ecc Re: dużo rzeczy wypada 17.09.07, 00:22
                        deela napisała:

                        > być składnym, miłym i konformistycznym
                        > konformizmem gardzę

                        Jakim konformistycznm? Czy ktos od Ciebie wymaga zebys tak mowila?
                        Po prostu doszukujesz sie we wszystkim czegos czym bys mogla
                        publicznie pogardzic... Co kto lubi. Z konformizmem ma to zero
                        wspolnego.
              • delfina77 Chyba trudno byc szczesliwym z takimi nerwami 16.09.07, 23:38
                Skoro was o wszystko "rzuca" i wami telepie gdy widzicie, ze ktoras mama
                postepuje inaczej niz wy. Musicie miec za duzo czasu zeby sie zastanawiac nad
                takimi rzeczami. Mi z kolei trudno sobie wyobrazic mowienie do malego dzidziusia
                (tak, to jest dzidzius, dzidzia!) jezykiem doroslych. Na wszystko jest pora i
                bedac z dziecmi warto samemu wyluzowac i dostosoweac swoje zachowanie do potrzeb
                dziecka. Jak mozna byc takim sztywniakiem?smile Pozdrawiam wszystkie mamy, te mniej
                i bardziej cierpliwe
            • karkolomna Re: 3? 17.09.07, 23:31
              taki straszny widok widziec takie dzieci?
    • ik_ecc Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 00:17
      Mowienie zdrobnieniami do malych dzieci, wyzsze modulowanie glosu,
      wydawanie jakichstam piskliwych tiutiutiu, itp. jest uniwersalne -
      jest to cos, co dorosli robia we *wszystkich* kulturach i jezykach
      na calym swiecie - wiec jakostam jest odruchowe. Wiekszosci
      przechodzi z wiekiem.

      Z mojego punktu widzenia bardziej szkodliwe jest goraczkowanie sie
      nieswoimi problemami...
    • magdaigra Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 00:23
      Troszkę wyrozumiałości i serdeczności przydało by się niektórym
      osobom. Każdy mówi o dziecku i do dziecka inaczej, więc nie widzę
      osobiście problemu, to jest forum o malutkich dzieciach i z tym
      wiążą się szczerze wyrażane uczucia. Natomiast razi mnie że ktoś
      wytykając błędy innym jednocześnie pisze: jamy, wazymy, odosobowo.
      Najpierw spójrzmy w lustro zanim obgadamy innych.
    • deela ja mówie o pisaniu na forum 17.09.07, 08:31
      panny obrażalskie
      nie czujecie sie idiotycznie zakładając wątek "skończyliśmy 8 m-cy?"
      • travka1 Re: ja mówie o pisaniu na forum 17.09.07, 09:49
        przepraszam,nie masz wiekszych problemów??smile
        • zona757 Re: ja mówie o pisaniu na forum 17.09.07, 10:42
          Oooo Deela wrocila wcalej swojej okazalosci wink
      • zuzia_ny Re: ja mówie o pisaniu na forum 18.09.07, 18:58
        deela napisała:

        > panny obrażalskie
        > nie czujecie sie idiotycznie zakładając wątek "skończyliśmy 8 m-
        cy?"
        a dlaczego maja sie czuc idiotycznie??
    • mniemanologia Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 11:34
      A niech mówią, a nich piszą.
      Widać nie czują się z tym jak idiotki - no i git.
      Niestety - jak się łazi po necie, trzeba sobie włączyć tolerancję na
      błędy ortograficzne, większą bezpośredniość, brak polskich znaków,
      rozmaite tendencje i okresowe śmiesznostki typu "dzidzia".
      A dzieciom to raczej nie szkodzi - jakoś nie spotkałam się z tym, by
      jakikolwiek człowiek w wieku 5-90 lat ustawicznie specjalnie
      seplenił czy cudacznie zdrabniał wszystkie rzeczowniki. Tak więc nie
      martw się "a jak nie przejdzie?". Zresztą - jak nawet nie przejdzie,
      to co? Żyły sobie poderżniesz? tongue_out
      • deela mniemanologia to pooglądaj supernianię 17.09.07, 12:09
        nie sądze żeby aż taka patologia tam była pokazywana
        - 4 latka ze smoczkiem
        - 3,5 latki w pampersach
        - spanie z trojgiem dzieci w łóżku rodziców
        - i to "jemy zupkę" do 5 latków
        • mniemanologia Re: mniemanologia to pooglądaj supernianię 17.09.07, 12:37
          No dobra, do "dorosłości" tak robić wszak nie będą smile
          Zresztą, jakoś nie wierzę, znając Ciebie ;P, że piszesz to z
          dbałości o higienę psychiczną dzieci tych "sepleniących"
          i "pieszczących się" matek smile
          • deela mniemanologia 17.09.07, 16:46
            nie znasz mnie tongue_out
            • mniemanologia Re: mniemanologia 17.09.07, 17:03
              No i dobrze tongue_out
    • ambus Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 11:37
      Nie czytałam całej dyskusji ale powiem jak to jest u mnie. Przyłapuję się czasem
      na mówieniu w liczbie mnogiej, ale to dlatego że dziecko ma dopiero 10 m-cy,
      jest jeszcze niesamodzielne i praktycznie wszystkie czynności wykonujemy
      razem.Robi kupkę, ja to widzę i zmieniam pieluchę- czyli jest jakaś współpraca,
      je karmiona przeze mnie, jak wychodzą zęby to smaruję dziąsła żelem, noszę na
      rękach żeby choć trochę ulżyć czyli przeżywam wszystko z dzieckiem.Może stąd
      właśnie ta liczba mnoga. Ale dla odmiany nie zwracam się do dziecka zdrobniale,
      nie mówię fe czy no no no, si itp.Dodam jeszcze że w ciąży byliśmy razem z
      mężemsmileNa całkowite odcięcie pępowiny mam jeszcze chwilę.Przecież wkrótce mała
      się usamodzielni.
    • meg0814 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 12:15
      Jezu, masz problemy dziewczyno. Zajmij się czymś pożytecznym.
    • saskiaplus1 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 12:18
      A co Cię to obchodzi, kobito? Do swoich dzieci mów sobie po swojemu i odczep się
      od innych.
      A jak Cię ten problem bardzo męczy, to poczytaj trochę o rozwoju mowy u dzieci,
      a dowiesz się, czemu większość rodziców tak mówi. Może wtedy przestaniesz się
      obnosić ze swoją ignorancją (i arogancją).
      • deela siskiaplus1 i po co takie ostre slowa? 17.09.07, 12:28
        które nawiasem mówiąc nic a nic mnie nie ruszają?
        Owszem do swojego dziecka można mówić sobie jak się chce, ale żeby zaraz na
        forum wśród dorosłych kobiet tak peplać?

        a swoją drogą Twoje słowa nie licuja z chrześcijańską pokorą i skromnością (vide
        twoja sygnatura)
        • dzika41 Amen Deela! :D n/t 18.09.07, 11:04

    • eledhwen Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 12:29
      Jestem mamą trójki dzieci, ale tylko jedno jest z nami ...
      poprzednią dwójkę straciliśmy ... o całe życie za wcześnie ...
      Czasem w tym szczęściu i radości gugam razem z moim 3-miesięcznym
      synem, moim szczęściem ukochanym ... napawam się każdą chwilą, bo
      wiem jak bardzo jest ulotna ...
      Mamy/rodzice w swym szczęściu są nieokiełznani wink ... nie sądzę by
      mogli tym skrzywdzić dziecko. To są słodkie niemowlęta, ta słodycz
      przesłania często wszystko i sprawia, że zachowujemy się nie
      jak "idiotki" (jak ktoś tu podsumował), ale jak zakochani ludzie -
      do swoich mężów też często mówimy miśku i wszystko mamy często
      werbalnie wspólne.
      Naprawdę są w życiu większe problemy. Po co się czepiać innych.
      Róbmy swoje i dajmy innym ich przestrzeń - niech ją po swojemu
      kształtują ...
      Mnie nic w tym nie przeszkadza.
    • adka213 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 14:16
      a my tez bardzo ladny mamy apetycik,i wcinamy buleczke z maselkiem,pijemy
      mleczko,jemy kaszke i nietylko.kupke tez razem robimy, a tobie g.... do tego!
      • aneteez1 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 15:22
        Deele, jak widac i na cale szczescie, nie spotkalo w zyciu zadne
        nieszczescie, i nie ma w sobie za grosz pokory. Ciesz sie moja droga
        ze masz zdrowe dziecko, i ze sama jestes zdrowa a innym daj zyc jak
        chca i nie interesuj sie tym! Mam chyba ze 3 kolezanki z problemami
        typu poronienia, ciagly negatywny wynik testu i daly by sie pokroic
        za malenstwo i wyobraz sobie, ze wypisujac takie bzdury prezentujesz
        sie jako calkowita prostaczka!
        • deela aneteez1 17.09.07, 17:10
          otoz nie wiesz czy w zyciu zdarzylo mi sie jakies nieszczescie czy nie
          oraz czy poronilam czy nie
          wiec laskawie nie przypuszczaj bo w tym temacie ozesz sie strasznie pomylic
          a powiedz mi zreszta co mają poronienia do mowienia "zrobilismy kupkę"
          bo za nic nie rozumiem
          a propos prostaczki
          no coz swoj swego rozpozna na kilometr
      • deela adka213 17.09.07, 16:51
        podyskutowalabym z tobą
        ale choć wytężam wzrok do granicy obstrukcji jak boga kocham nie ma tu z czym
        dyskutować :o
        • adka213 Re: adka213 17.09.07, 18:07
          bez komentarza.ja tez nie mam z czym i o czym dyskutowac.
      • azille Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 17:38
        do swojego faceta tez tak mowisz?
        musi dostawac pie..a big_grin
    • anusia_79 Twoje dzieci jedza zupe ze sloika, jak mniemam:) 17.09.07, 15:15
      Chyba brakuje Ci troche eeee...dystansu i tolerancji.
      Sądzisz, ze jak dziecko dorosnie to zacznie mowic "jestesmy glodni,
      chcemy zjesc zupeczke"? hahahaha smile smile
      Zdrabnianie jest akurat przywilejem dziecinstwa, Ty nigdy nie
      zwrócilas sie pieszczotliwie do swoich dzieci?? współczuje....

      Po tym, jak dostalam kiedys od Ciebie "dobra" rade na czkawke dla
      noworodka (przyp." przestraszyc albo dac kostke cukru") nie traktuje
      Cie powaznie. "Zaczynam sie tam, gdzie inni sie koncza" najlepiej
      odzwierciedla Twoja osobowosc: zaczynasz czuc sie lepiej gdy komus
      dowalisz. Smutne i żałosne...

      Dziewczyny, ignorujcie takie posty smilekomus tu sie naprawde nudzi!!

      Mój kochany synek
      • mniemanologia ze słoja :) 17.09.07, 15:21
        Ej, a może tak bez psychoanaliz smile

        Ja dziś jestem w czupurnym nastroju, więc fajnie mi się dyskutuje;
        ignorować takich postów nie będę smile

        Ps. Na czkawkę najepiej napić się wody "do góry nogami". Niestety
        nie testowałam tego na noworodku, ale sądzę, że pewnie byłoby to
        nawet łatwiejsze do wykonania, bo noworodek jest lekki i łatwo go
        odwrócić, poza tym łatwiej wtedy zapewne pić z butelki ze smoczkiem
        niż ze szklanki wink
        • aneteez1 Re: ze słoja :) 17.09.07, 15:27
          ale czad!!!! szok poprostu, mamy jakims cudem czas!! ja mam dzisiaj
          czas bo moj maly jest super grzeczny i sie bawi sam!!!! ale chyba
          wykorzystam ten czas lepiej zamiast czytac o tych pseudo problemach
          ze zdrabnianiem. Ide do mojego syneczka , dam mu zupeczki a potem
          pojdziemy sobie razem na spacereczek, poszukamy jakiegos koteczka i
          pobiegamy za nim!!!pap
          • azille o kurna to naprawde 17.09.07, 17:40
            bedziecie ciekawie spedzac czas ;-D
            daj mu zupeczki i ja papusiajcie razem big_grin

            bosz gdzie takich ludzi robią? big_grin
          • sir.vimes A potem dzieci raczone infantylnym językiem 19.09.07, 10:17
            piszą takie blogi:

            a-g-a-t-aa.bloog.pl/?ticaid=647da
            lady-jewel.mylog.pl/
            manisia-koffana.blog.onet.pl/
            sweet-lola.blog.onet.pl/
      • deela anusia_79 moze na kurs czytania? 17.09.07, 16:58
        głowną rzeczą która mnie dziwi jest nie zdrabnianie, bo to już byłoby nudne,
        temat przewałkowany do obrzydliwości, ale łączenie się z dzieckiem w
        czynnościach typu oddawanie stolca.... spoko fajnie ale wytłumacz mi co to
        znaczy "skonczyliśMY 8 m-cy"? bo ja prosta kobieta jestem i nie rozumiem
        jak już wyżej wspomniałam czego zapewne nie raczyłaś przeczytać jako że wzrok
        przesłonił ci rasowy JAD ja równierz zwracam się pieszotliwie do dziecka i też
        zdrabniam (chociaż mimo chęci nie mogę popaść w tak skrajną przesadę jak
        niektóre tu mamuSIE), ale nie ośmieszam sie tymi określeniami wśród grupy
        dorosłych kobiet!

        z radą na czkawkę to był ŻART (wiem że to trudne słowo) bo co można poradzić na
        czkawkę u kogokolwiek? przeczekać trzeba... czego sie spoziewałaś - magiczego
        zaklęcia?

        Moją "osobowość" (jakże radośnie nadużywane słowo przez ludzi nie mających
        pojęcia o jego znaczeniu) ostaw z łaski swojej mądrzejszym do analizy, wierz mi
        że nie dałabys rady więc nie przepalaj sobie styków bo będzie na mnie
        zresztą
        a) nudzi mnie już to, jak nie ma rzeczowych argumentów to wkraczacie na śliski
        teren analizy osobowości, szkoda że to nie jest dyskusja o mojej "osobowości"
        b) powtarzacie się w swoich "analizach" czy gdzieś istnieje ściąga o mnie z
        której zrzynacie?
        • anusia_79 Re: anusia_79 moze na kurs czytania? 18.09.07, 12:22
          1. Bystrością to ty nie grzeszysz...ja nie komentowalam
          wątku "łączymy sie z dzieckiem w czynnosciach..." tylko tematu dot.
          zdrobnien, o ktorym przeciez to TY zaczelas pisac i zajelo ci to
          polowe postusmileodnioslam sie TYLKO do tego z czym sie nie zgadzalam.
          Do czego wiec ten sarkazm??

          2. Co do rady na czkawke- inne dziewczyny jakos potrafily doradzicsmile
          nie trzeba bylo przeczekiwac ani uzywac magicznych zaklęćsmile jak nie
          wiesz co napisac to sobie daj spokój. Po jaka cholere wlazisz wtedy
          na to forum i odpowiadasz. Jak traktowac kogos takiego powaznie?
          Gada zeby gadac a ze bez sensu..

          3. Ze swojej łaski odpowiem, ze twojej "osobowosci" (dobrze ze dalas
          cudzysłów)nie trzeba analizowac. Jestes przewidywalna jak mało ktosmile
          nieskomplikowana. Ale o stykach mi sie podobalosmile
          nie rozumiem dlaczego cie nudzi brak rzeczowych argumentów skoro
          sama ich nie uzywasz. Chętnie bym podyskutowala, na argumenty, ale z
          toba sie nie da bo obrazasz ludzi uzywajac epitetów jak dziecko z
          podstawówki. Dziwna bron, jakas taka dziecinna. A propos' ile ty
          masz lat?
          • deela Re: anusia_79 moze na kurs czytania? 18.09.07, 15:10
            bla bla bla
            stworzylas dlugasnego posta o niczym

            1. to przeczytaj tytuł postu
            2. bo taką mam ułańską fantazję
            3. moja osobowoscia nie zajmuj sobie glowki reszta podpunktu nie ma nic
            wspólnego z dyskusją, jak dwa powyższe zresztą, argumentów użyłam chyba z 5, nie
            umiesz ich wyłapać, to masz dramat

            A propos tyle co ty , jesli liczba w nicku oznacza rocznik
      • deela a propos sloiczkow 17.09.07, 17:07
        moze was to zaszokuje ale od dluzszego czasu gotuje dziecku sama
        szokujace nie?
        • mniemanologia Re: a propos sloiczkow 17.09.07, 17:10
          Yyyy. Nie, nieszczególnie.
          Dobra, idę na imprezę. Taka żem wyrodna macierz big_grin
          • deela niektorych moze to zszokowac 17.09.07, 17:16
            a potem beda mi rachunki za psychoanalityka przysylac
            to ja dziekuje za taka przyjemnosc
    • nataliam2 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 15:25
      Zgadzam się z Tobą w 100%. Też mnie to wkurza. Mój synek to oddzielny organizm i
      ma już inne upodobania. Traktuję go kogoś indywidualnego. Jak idę np. do lekarza
      i słyszę matkę mówiącą do dziecka zamiast co to CIO, lub np. Zamiast chodź do
      mamy to chodź mamy i inne zdrobnienia i spieszczenia to mnie krew zalewa. Wiem
      że psycholodzy traktują to jako okazywanie czułości ale potem mogą wystąpić
      różne konsekwencje. Nie mówię oczywiście że u wszystkich dzieci ale często jak
      dziecko idzie do szkoły nie potrafi poprawnie mówić bo w domu wszyscy zwracali
      się do niego zdrobniale. Wiem że ciężko wyzbyć się takiego nawyku i jeszcze
      rozumiem to jak dziecko jest małe ale nie jak np ma 2 lub więcej latek, bo wtedy
      naśladuje już rodziców.
      • shemsi1 a ja mam czworo dzieci i mówie: Koziarnia 17.09.07, 15:43
        IDZIE teraz spac, BEDZIE sie teraz kąpac smile)))
        jest krócej, łatwiej, prosciej tongue_out
        • nemezis_wl Z psychologicznego punktu widzenia... 17.09.07, 16:27
          ...to jest tak:
          * seplenienie jest niedobre bo uczy dziecko źle mówić tzn w złej
          fomie
          * mówienie " mama zaraz da natalce herbatke" jest dobre bo dziecko
          na poczatku nie rozumie zaimków (ja tobie dam) a słowa: natalka i
          mama rozumie i wie o co chodzi
          * forma podwojna: "nie ma czegoś takiego jak po prostu niemowlę,
          istnieje para matka-dziecko" jak pisze Winnicort Wynika to z
          niesamodzielności nimowlęcia i silnej zależności od matki. Mysle że
          mamy ktore szybko wrocily do pracy i ktorych dzicmi zajmuje się ktos
          inny niż one nie mają takiej tendencji do mówienia podwojnie.
    • matrix-79 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 17.09.07, 16:47
      dziwie Ci sie kobieto deelo. nic Twojego wczesniej nie czytalam i
      nie zamierzam, i dziwie sie tez ze Twoj watek ma taka popularnosc -
      po 1 co Cie obchodzi kto jak mowi do swego dziecka i w swoim domu ,
      po 2 nasze Mamy i Babcie - pewnie kiedys tylko tak mowily i do
      Ciebie tez , boe nie mialy ksiazek netu itd i jakos nie seplenimy i
      mowimy R itd, a pozatym to forum Niemowle - i tu wlasnie ma byc o
      kupkach zupkach i odparzonych dupkach...wejdz sobie na forum
      intelektualne emamy zaloz kolo poprawnej polszyzny i juz! ja mam
      corcie 10m-cy nie seplenie i nie zdrabniam i mowie ja i corcia a nie
      my, ale do glowy by mi nie przyszlo by sie bulwersowac gdy inne mamy
      tak mowia. A do moderatorek - czemu tego watku nie przenioslyscie?
      • deela matrix-79 do czytania moich innych postow 17.09.07, 17:05
        ani cię zmuszam ani cię zachęcam
        ale pozwolę sobie na krótką uwagę
        "po 1 co Cie obchodzi kto jak mowi do swego dziecka i w swoim domu"
        w swoim domu
        a tu???????
        tu to miejsce publiczne
        FORUM pochodzenie tego słowa przytoczę za Wikipedią "rynek lub publiczny plac w
        świecie rzymskim - najważniejsze miejsce rzymskich miast. Zazwyczaj miał
        prostokątny kształt i zdobiły go kolumnady, świątynie oraz budowle publiczne.
        Odbywały się na nim sądy, a kupcy mieli tam swoje stoiska. Zdarzało się, że
        miasta miały kilka forów"
        miejsce publiczne
        czy jadąc tramwajem powiesz do dziecka a "tiu tiu tiu zrobilismy kupkę?" ja bym
        sie poczuła jak mega debilka mówiąc coś takeigo PUBLICZNIE
        • deela aha 17.09.07, 17:07
          moja mama do mnie nie seplenila
          tez nia rzucala jak slyszala to seplenienie do dziecka
          dzieki czemu bardzo szybko nauczylam sie normalnie mowic
          a niestety kolezanki i koledzy w przedszkolu czesto seplenili, no coz skoro tak
          sie mowi do dziecka to jak ono ma sie nauczyc normalnie mowic?
    • zebra12 Nie masz innych problemów? 17.09.07, 17:46
      Kurcze, ja mam dzieci chore, pracy natłok a Ty o takim problemie!
      • aneteez1 Re: Nie masz innych problemów? 17.09.07, 18:30
        Deelo! Musisz zrozumiec, ze nie rozumiesz o czym my tu do Ciebie
        piszemy! To po pierwsze, a po drugie to w koncu zrozum, prosze Cie:
        sa powazniejsze sprawy i problemy niz zdrobnienia!!!! A mam jeszcze
        pytanie: Czy jezeli Twoje dziecko ma na imie np. Piotrus, to mowisz
        do niego dzien w dzien: Piotrze zjedz kotleta schabowego lub zrob
        sobie toalete wieczorna?Czy czasem moze pozwalasz sobie na uzycie
        zdrobnienia : Piotrusiu, lub chociaz Piotrek????? Pozdrawiam
        • deela aneteez1 17.09.07, 19:14
          Musisz zrozumiec, ze nie rozumiesz o czym tu do Ciebie pisze!
          Zdrobnieia które są sprawą drugorzędna w moim wątku są w porządku o
          ile nie są używane do porzygu i nie wśrod dorosłych
          kobiet!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          po drugie
          owszem mam wiesze problemy ale jako nie mam chęci się wam z nich
          zwierzać

          po trzecie tak jak widze po forum jest masa większych problemów np:
          od kiedy Danonki po raz 17254362541763

          czy wy w ogole czytacie to co pisze bo sie chyba juz trzeci raz
          powtarzam czy tylko sie zloscicie? <byloby o co>
          • sitanka Re: aneteez1 17.09.07, 20:14
            Problem(!big_grin)jaki poruszasz wkracza bezpośrednio na obszar tematu
            językowego obrazu świata,a to chyba nie jest forum językoznawcze?Czy
            coś przeoczyłam?Bo zaczynam jakoś tak niezręcznie się czuć z tą
            nieprzeciętą pępowiną emocjonalnąbig_grinDDDD
            • deela to masz problem :P 17.09.07, 20:38

    • agniesia1973 podoba mi się ta dyskusja... :) 17.09.07, 20:47
      To tylko kobiety potrafią naprodukowac tyle postów o niczym. Nie obraźcie się wink
      Niech każdy mówi do swojego dziecka tak jak lubi i tyle...
      • deela a mi sie podoba pod innym wzgledem 17.09.07, 20:53
        mamusie ciapciająco peplające potrafią wyzwać od debilek prostaków i
        ćwierćinteligentek
        a wydawałoby się ze nie potrafia mowic inaczej niz tiu tiu tiu
        • magdaigra Re: a mi sie podoba pod innym wzgledem 17.09.07, 23:09
          Chyba brak uje Ci uwagi, więc gratuluję z powodu zabłyśnięcia. Jeśli
          możemy czytać twoje posty z błędami to jakoś przełkniemy zdrobnienia
          charakterystyczne dla 90% mam i ich dzieci.

          Niech żyje dzieciństwo bo potem to już tylko dorosłość i powaga nas
          czeka!
          • azille 90% o cholera? 18.09.07, 07:48
            nie wiedzialam ze az tak duzo
            infantylnych mam jest na tym forum
          • deela magdaigra 18.09.07, 10:56
            nie nie brakuje mi uwagi
            ale zbaczasz z tematu
            i wybacz ale 90% to guba przesada
            wiekszosc matek w moim otoczeniu brzydzi sie takim peplaniem.....
            a na tym forum to istna PLAGA
    • monjan brawo deela!!! 18.09.07, 08:24
      ja tez tego nienawuidze!!ja tak nie mowie, ale moja tesciowa tak...brrr
      i zanych zdrobnien i pieszczenia sie do dziecka
      • bodzinka A ja bede gugac 18.09.07, 10:45
        i mam do tego prawo.Mysmy skonczyli 10 miesecy, tak, tak ,mysmy bo
        ja jestem od 10 miesecy mama.O mnie i mezu tez mowie , ze my
        kupilismy, my zrobilismy i oznacza to milosc jaka nas laczy.Lubie
        jak maz mowi do mnie "zoneczko zjemy buleczke", bo tym okazuje mi
        milosc.Nie wydaje mi sie, zeby tym wyrzadzic dziecku krzywde,
        zajmijcie sie moze dziecmi bitymi, glodnymi, wykorzysywanymi a nie
        tym czy mamy mowia podwojnie czy nie.Zreszta, nie ma co dyskutowac,
        zaraz mnie zrugacie.Acha, jak wam sie nie podoba, ze ktos mowi
        zrobilismy to nie czytajcie,nikt was nie zmusza.
        Mowiac tak do mojego synka wyrazam ogrom milosci jaka do niego
        czuje.Tule go , nosze na rekach, caluje, roztkliwiam sie nad nim,
        ciagle mu powtarzam, ze go kocham i jestem przy nim.Bo niedlugo
        bedzie wolal kolegow ode mnie.I pieszcze go ile wlezie.
        • deela peplanie oznacz milość? 18.09.07, 10:54
          interesujaca teoria
          ale chyba troche nie powazna
    • mha1 tak, jest to jakiś problem 18.09.07, 11:35
      nawet ciekawy. sama się łapię na tym "my", ale staram się tego nie
      robić, bo dziecko, mimo że ode mnie zależne, jest odrębnym
      człowiekiem.
      jednakże nie dziwię się gromom nad głową deeli przez sposób w jaki
      napisała pierwszego posta smile
      niby twierdzisz, że to forum publiczne i dorosłym nie wypada gugać i
      paplać, a sama piszesz jak chamka. tak też nie wypada w
      towarzystwie wink

      ze swojej strony, żeby jeszcze trochę namieszać, chciałam napisać,
      że nie rozumiem dziewczyn, które budują swoje nicki na bazie imion
      swoich dzieci, np "stas_i_magdalenka" albo "mama_adama". tak, wiem,
      macierzyństwo jest najważniejsze, bycie matką to sens życia itp itd,
      ale czy to jedyna cecha, które je określa? zatracanie własnego "ja"
      w macierzyństwie?
      • agata288 deela dzięki... 18.09.07, 12:30

        czesto oglądam programy prowadzone przez najlepszych pedagogow vel.
        psychologów i w jednym z nich mama nie mogła dac sobie rady z 3
        letnim dzieckiem bo WOGOLE nie bylo samodzielne.wszedzie chodzilo z
        mama nawet do ubikacji.okazalo sie ze problemem byla mama, ktora
        wlasnie tak mowila: zrobimy, pojdziemy , zjemy itp.w ciagu 3 dni
        problem zniknąl za pomocą pani psycholog.mama zaczela mowic do
        corki: "teraz zjesz obiadek, pojdziesz do ubikacji itp. itd."
        wiecdeela ma racjechoc przyznaje sie bez bicia ze ja tez tak mowie
        (kurcze prawie ciągle):zjemy obiadek z ziemniaczkiem i
        marcheweczką,wlączymy bajkę , pojdziemy spac (chociaz chodze spac 3
        godziny pozniej niz synek ...hihi)musze przestac...
        dzieki deela za otwarcie moich oczu...
      • deela mha1 mnie tez zastanawia ten fenomen 18.09.07, 13:24
        bo to dziala w obie strony matki mowia do dzieciaków
        "zrobimy, zjemy, skończyliśmy" wtapiając je tym samym w swoją osobę a
        jednocześnie siebie degradują jedynie do istnieja jako matka dziecka poprzez
        "mama_adasia" itp

        ale nie zgadzam się z tobą
        > macierzyństwo jest najważniejsze, bycie matką to sens życia itp itd,

        nie jest najwazniejsze i nie jest sensem życia, stanowi jego integralną część
        podobnie jak bycie kobietą, córką, pracownicą kochanką, owszem macierzyństwo
        jest nardzo ważne ale na pewnym etapie życia, wtedy kiedy dziecko nas niezbędnie
        potrzebuje, potem schodzi na dalszy plan, dzieci odchowane, już je tylko
        wpieramy i doradzamy, pomagamy ale nie w formie podawania łyżki z jedzeniem,
        więc nie wypełnia nam już życia
        przed macierzyństwem też spełniamy się w różnych rolach......
        jeśli dla kogoś macierzyństwo jest sensem życia to już oczami wyobraźni wiedze
        depresję w syndromie pustego gniazda
        ja nie jestem TYLKO matką i kategorycznie odmawiam bycia TYLKO nią

        mam swoje imię i nazwisko, pracę, rodziców, męża ktory nie jest tylko ojcem!
        przyjaciół zainteresowania itd nie jestem czyms co moze sobie beztrosko obrastac
        dziecko!
        • mha1 w zupełności się z Tobą zgadzam 18.09.07, 13:33
          zacytowałaś tylko ten mały kawałek mojego posta, ale w połączeniu z
          resztą posta sens mojej wypowiedzi jest dokładnie taki sam jak
          Twojej. macierzyństwo jest dla mnie najważniejsze, ale nie jestem
          tylko matką i nie tylko macierzyństwo mnie określa.
          w każdym razie chodziło mi dokładnie o to, co wyłuszczyłaś bardziej
          szczegółowo.
          • deela po prostu wyłuszczyłam z siebie wszystko 18.09.07, 13:49
            co mi do łba przyszło


            zastanawiam sie jak bardzo można zatracic sie w dzieku
            i jesli dobrze intrpretuje to co widze na forach internetowych to mnie to przeraza
            to wrecz uzaleznienie
            hmmmmmm
      • mniemanologia Re: tak, jest to jakiś problem 18.09.07, 13:59
        O, a ja nawet zastanawiałam się, czy nie zrobić sobie nicka
        typu "mama_adama", ale nie wiedziałam jeszcze wtedy, czy to będzie
        chłopak czy dziewczynka smile
        "Normalnie" funkcjonuję pod innym nickiem, "mniemanologia" to nick
        na potrzeby for ciążowych i macierzyńskich. Taka osobowość
        wieloraka wink
    • ewulinda331 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 18.09.07, 14:13
      Myślę, że mamy mówią my a nie np. moje dziecko ponieważ same nie czują się
      odrębne. Tak jak dziecko długo czuje się jeszcze z matką jednoscią tak i matka
      się tak czuje. Ja raczej sobie nie pozwalam na język my. Ja jestem i moje
      dziecko też osobowościa indywidualną. a co do zdrabniania i pieszczenia się
      słownego to też tego nie lubie. Mam małą alergię na infantylizm. A niestety
      nasze cale społeczeństwo obecnie to przeżywa, nie tylko mamy małych dzieci.
      Wszyscy zdrabnieją wszelkie nazwy np;bileciki, bułeczki o pieniążkach już nie
      wspomnę co razi mnie najbardziej!
      • deela slowo "pieniążki" powinno byc karalne 18.09.07, 14:42
        piecioma batami
        o jesus jak ja go nienawidzę
        • kaeira Re: slowo "pieniążki" powinno byc karalne 18.09.07, 14:58
          Ja nie mówię "pieniążki", mówię natomiast "wódeczka". smile
          • deela a ja używam "wódeczność' 18.09.07, 15:12
            fajny offtop wychodzi
            za to ze zdrobnien finansowych używam :kasiorka: bo to zdrobnieniue zgrubienia,
            więc podoba mi się ze swej przewrotnej idei
            • gryzelda71 Re: a ja używam "wódeczność' 19.09.07, 08:31
              deela napisała:
              ze zdrobnien finansowych używam :kasiorka: bo to zdrobnieniue zgrubienia,
              > więc podoba mi się ze swej przewrotnej idei

              No nie od dziś wiadomo,ze dla siebie usprawiedliwienie znajdzie się zawszesmile
              • deela gryzelda71 nigdy sie nie upieralam ze 19.09.07, 08:39
                WCALE nie uzywam zdobnien
                chociaz slowo "piniążki" akurat nie tylko u mnie wywołuje odruch wymiotny
                a poza tym ja mówię o utożsamianiu się z dzieckiem w sensie słownictwa
                oraz o PRZESADNYM (podkreślenie, pogrubienie duża czcionka, kolor czerwony)
                używaniu zdrobnień
                • gryzelda71 Re: gryzelda71 nigdy sie nie upieralam ze 19.09.07, 08:44
                  A dla mnie takim przesadnym tworem jest właśnie kaskasmile)))
                • mor_lena Re: gryzelda71 nigdy sie nie upieralam ze 19.09.07, 08:50
                  Pomyślałam sobie podobnie jak Gryzelda - Ty lubisz używać słowa
                  kasiorka, ktoś inny lubi utożsamiać się z dzieckiem w sensie
                  słownictwa, ktoś lubi przesadnie uzywać zdrobnień, inny znowuż
                  zgrubień, jeszcze inny lubi kapuśniak, a inny narciarstwo alpejskie.
                  No i dobra, i dla wszystkich szczęśliwie jest miejsce na tym padole.
                  Ale tak już jest, że to co JA lubię jest jakieś takie fajniejsze, a
                  moja racja jest mojsza niż twojsza, prawda? ;PP
      • mha1 Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 18.09.07, 14:51
        ewulinda331 napisała:

        > Myślę, że mamy mówią my a nie np. moje dziecko ponieważ same nie
        czują się
        > odrębne. Tak jak dziecko długo czuje się jeszcze z matką jednoscią
        tak i matka
        > się tak czuje.

        a ja mam wrażenie, że czasami mamy czują to dłużej niż dzieci.

        > Wszyscy zdrabnieją wszelkie nazwy np;bileciki, bułeczki o
        pieniążkach już nie
        > wspomnę co razi mnie najbardziej!

        słyszałam, że to domena Krakusów: "ile kosztuje drożdżóweczka?
        złotóweczkę" smile
        • deela Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 18.09.07, 15:16
          > a ja mam wrażenie, że czasami mamy czują to dłużej niż dzieci.
          gorzej nawet.... matki nie zauwazaja ze dziecko juz ich AŻ TAK nie potrzebuje,
          zachowują sie jak zachowywały a dziecko dostaje rykoszetem tej nadmatcznyności i
          znowu się uzależnia od niej..... wtórnie tak jakby
          > słyszałam, że to domena Krakusów: "ile kosztuje drożdżóweczka?
          > złotóweczkę" smile
          o matko dobrze ze nie mieszkam w Krakowie, zresztą ja do tego ich wychodzenia
          "na pole" w życiu bym nie przywykła
    • zuzia_ny Re: dlaczego mowicie jamy, wazymy, skonczylismy 18.09.07, 18:55
      w sumie jesli tak sie wyslawiam to chyba dlatego ,ze faktycznie
      dziecko robi to ze mna. samo nie je - ja jej pomagam, samo nie -
      zasypia, ja jej pomagam, samo sie nie myje - ja jej pomagam,
      wiec" "idziemy spac" czesto doslownie obie idziemy spac. bedziemy
      jadly ( ja jej daje jesc ona je) i w trakcie tego karmienia mama do
      dziecka czesto mowi mama daje jesc, tak? poza tym to jest mowa
      potoczna. dziecko potrzebuje ulatwien.z czasem jezyk , ktorym sie
      poslugujemy komunikujac cos dziecku zmienia sie. zycie takie
      malego dziecka jest zalezne od nas w takim stopniu ,ze faktycznie
      wszystko razem z dzieckiem robimy. wiec razem konczymy ten pierwszy
      roczek. dwa latka dziecko konczy juz samowink
      • deela zuzia_ny a co z nieszczesnym 18.09.07, 21:38
        konczyMY osiem m-cy?
        • delfina77 Re: zuzia_ny a co z nieszczesnym 18.09.07, 22:48
          No bo konczymy - 8 miesiecy bycia razem i wspolnej znajomoscismile
          • deela kiepska linia obrony 18.09.07, 22:50
            8 m-cy powinniescie konczyc w osmym m-cu ciazy w takim razie
    • fergie1975 co to jest "jamy" ? nt 19.09.07, 00:25

      • deela fergie1975 19.09.07, 08:29
        ponieważ jako jedyna z okolo 40 osob które się wypowiedziały w tym waciku się
        nie zorientowałaś uprzejmie wyjaśniam iż zrobiłam w tytule literówkę w słowie JEMY
        jeśli bedziesz miała jeszcze jakis problem ze slowem to sluże pomocą
        • anulka.p Re: fergie1975 19.09.07, 08:38
          Deela, kobieto, ale Ty naprawdę ten problem przeżywaszsmile. Stworzyłaś
          najwięcej postow w tym wątków, nie dajesz umrzeć dyskusji,
          analizujesz każdą najbardziej błahą odpowiedź dziewczyn.
          Ja Ci serdecznie gratuluję, też bym chciała mieć takie problemy i
          tyle czasutongue_out
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka