We wrzesniu jade do Polski, do rodzinnej parafii we Wroclawiu, by ochrzcic
malego. Rozmawialam pare dni z mama i ona powiedziala mi, ze stawka za
chrzciny w naszym kosciele wynosi 300-400 PL. Troche mnie to zbulwersowalo
bo uwazam, ze to juz przesada. Mama jak to mama, twierdzi, ze na dobre cele
(

)i trzeba dac, ale ja uparlam sie, ze tyle nie dam i juz. Tym
bardziej, ze nasz proboszcz nie przymiera glodem, ani boso nie chodzi.
Wprost przeciwnie. Na to mama, ze to ona zaplaci jak ja nie chce. A mi w
sumie o ta forse tak nie chodzi,ale o sama zasade.
Ale mama ponoc slyszala w telewizji program czy jakis wywiad w wiadomosciach
ile sie teraz daje. I twierdzila, ze to 300-400 to norma. Mi sie cos nie
chce wierzyc powiem szczerze. Nie mieszkam w Polsce i nie wiem co sie w
telewizji na ten temat mowi.
Ale moze Wy drogie mamy podpowiecie mi ile dawalyscie za chrzciny w
ostatnich latach?
Z gory dziekuje i pozdrawiam
Sugar