kotbehemot6
20.09.07, 12:34
mno i stałam sie znowu ta najgorsza matka na swiecie. Młoda marzy o chomiku.
Tłumacznie,ze mamy dwa koty , rybkę i mało miejsca na chomika nie dociraja bo
koleżanka ma i żyje. generalnie nie pozwalam.No i dziecko wpadło na pomysł ,ze
zadzwoni do dziadkówżebykupili. no i owszem dziadek powiedział że jak mamusia
sie zgodzi to kupią. No i sie zaczęło,że ja to wredna matka jestem bo
dziadzius jej kupi a ja sie nie zgadzam/ Nie wytrzymałam i zdwonię do
dziadków,ze sa świadomi sytuacji że obecnośc kotów wyklucza obecnośc chomika i
że stwierdzenie ze jak mama się zgodzi nie polepsza sytacji. dziadek na to że
to ja mam, problem wychowawczy skoro nie potrafie wytłumaczyc dziecki że nie
bedzie miało chomika. No i awantura gotowa bo ja na to ze jak mam tłumaczyc
skoro dzadki mółią ze kupia tylko mama ma się zgodzić i ze oczekiwałam że
powiedza jej że nie ma to warunków...no i wkółko macieju. jednym słowem się
pokłóciłam. napiszcie obiektywnie czy to mnie juz powaliło czy dzadków...bo
faktycznie dzadek stwierdził ze jak mama sie zgodzi ale jaby nietego
oczekiwałam...zwłaszca ,ze dziadek bywa i wie że warunków nie ma.