Dodaj do ulubionych

aborcyjne przegiecie

27.10.07, 19:06
wiadomosci.onet.pl/1631333,28350,wiadomosceu.html

Legalnie można aborcję wykonać praktycznie do końca ciąży. W każdym
przypadku – do 24 tygodnia.
Gdy lekarz wykryje wady płodu lub zagrożone jest życie matki – do
dziewiątego miesiąca.
Zaznaczam, ze aborcja do 9 miesiaca, a nie wywolanie porodu.
Nie jestem przeciwnikiem aborcji...ale to juz przegiecie.
Obserwuj wątek
    • bsl Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:14
      no i gdzie jest granica , kiedy mozna a kiedy już nie ??? nie ma
      wychodzi na to ze do konca 9 msc to nie człowiek tylko "coś "
      • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:22
        nie ma
        > wychodzi na to ze do konca 9 msc to nie człowiek tylko "coś "

        tez jestem ciekawa jakie kryterium wzieto pod uwage ...
        czy to bedzie ciezkie uposledzenie, ktore i tak wiazaloby sie ze
        smiercia dziecka zaraz po porodzie, czy moze jakies inne wzgledy...
        • bsl Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:29
          może ja mało nowoczesna jestem ale 24 tyd.ciązy to juz bardzo
          dużo , no w mojej głowie jakos nie mieści sie to i już
    • dirgone Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:30
      Z tego co wiem, to tam jest jeden z najwyższych wskaźników ciąży wśród
      nieletnich (13-14 letnie panny w ciąży to norma niemalże), młodzi totalnie nie
      mają wiadomości na temat środków antykoncepcyjnych (albo mają takie, że ręce
      opadają), więc zachodzą na potęgę. Często oczywiście po pijaku, potem chleją i
      palą w ciąży (bosz, dzisiejszy program w tele mnie rozwalił, właśnie był o piciu
      w ciąży), po powrocie szybko zaś wracają do starego stylu życia (jeśli w ogóle z
      niego chwilowo rezygnują).
      Za niechciane ciąże zabierają się więc, za przeproszeniem, od dupy strony. Ja
      jestem za prawem do aborcji, ale na pewno nie takim, żeby traktowac ją jako
      środek antykoncepcyjny.
      • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:34

        > jestem za prawem do aborcji, ale na pewno nie takim, żeby
        traktowac ją jako
        > środek antykoncepcyjny.

        ale czy do 9 miesiaca? I czy az tak bardzo rozni sie taka aborcja od
        usmiercenia dziecka np. poduszką zaraz po porodzie?
        • dirgone Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:45
          9 miesiąc nie różni się według mnie od uduszenia poduszką.
          Dla mnie płód jest człowiekiem wtedy, kiedy jest w stanie samodzielnie przeżyc
          poza brzuchem matki (co nie zmienia faktu, że dla przyszłej matki, pragnącej
          dziecka, zygota już jest człowiekiem. Dla mnie by na pewno była. Gdybym dziecka
          bardzo nie chciała, pewnie byłaby zygotą długi czas).
          To mój ostatni post w tym wątku, bo pewnie znowu zacznie się spór tych, co są
          za, i tych, co sa przeciwko, a dla mnie to to samo, co dyskusja wierzących z
          ateistami.
    • purpurowa_komnata Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:37
      A czym się różni człowiek 1 dniowy od 9 miesięcznego w życiu płodowym? Rozwojem wg mnie.Więc nie rozumiem,że uważasz za przegęcie zabicie 9 miesięcznego płodu a np. miesięcznego już nie.
      • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:41
        > a np. miesięcznego już nie.

        miesieczny to zygota
        • fergie1975 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:45
          > miesieczny to zygota

          polecam zahaczyć o lekturę...
          • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:54
            > polecam zahaczyć o lekturę...
            >
            no sorry zarodek, ale na pewno nie plod
        • purpurowa_komnata Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:46
          Człowiek na właściwym sobie etapie rozwoju- ale nie zamierzam Cię przekonywać do swoich racji.
        • sheer.chance Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:52
          raczej gastrula
        • qonewa Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 22:21
          Jasne, tyle tylko, że ta zygota ma charakterystyczny tylko dla
          człowieka kod genetyczny, a z fizjologicznego punktu widzenia to
          właśnie decyduje, że jest człowiekiem. Nie wyobrażam sobie, jak
          można zdecydować się na aborcję i jak potem można z tym żyć.
          • kameroon Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 23:59
            Uwierz, że można.
    • przeciwcialo Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:46
      Bandyctwo i to nieodpowiedzialne.
      Mam nadzieje że w Polsce do tego nie dojdzie nigdy.
      Potem co jeszcze - obowiązkowa eutanazja po 70- tym roku zycia?
      • purpurowa_komnata Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:49
        Odpowiedź była do Rity- a idąc tym tokiem myślenia skoro 1 miesięczny to zygota to 80 letni to niedołężny zawadzający okaz, któremu z urzędu przysługuje eutanazja.Tak łatwo się mówi kiedy i kto ma żyć a nie o odpowiedzialności rodziców
        • gryzelda71 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:53
          Różnica między zygotą a 80latkiem,jest taka,ze 80latek potrafi zyc samodzielnie,a zygota nie.
          • purpurowa_komnata Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 19:56
            No i tu się mylisz...mówiąc o samodzielności niektórych 80 latków ale na tym kończę swoją wypowiedź w tym temacie.
            • gryzelda71 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 20:09
              Znam wielu sprawnych fizycznie i umysłowo 80 latków,ale ani jednej zygoty.
              • mamaslodkiejcorki Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 20:24
                W niemczech tez jest pozwolenie na aborcjie ogolnie do 12tygodnia
                ciazy. I do 9miesica wlasnie jesli dziecko jest bardzo ciezko chore,
                albo zycie matki jest zagrozone. Nie sa dzieci usowne jesli wiadomo
                ze i tak umze po porodzie( tak jak urory bylo pisane, u nas nie).
                Piszecie ze do 9miesiaca, to przesada, wyobrazcie sobie, ze wasze
                dziecko w brzuszku jest bardzo ciezko chore (ale nie umze po
                porodzie), bedzie rzylo, maja n.p. porazenie muzgowe, i tylko sa
                obok nas cale zycie, nie moga nic noralnego w zyciu robic a my jako
                rodzic jestsmy zawsze i w kazdej sekundzie odpowiedzialni za te
                dziecko, nie jest to wtedy "lepiej" usunac??????

                Tylko nie krzyczcie, zastanuwcie sie nadtym, czy byscie chcialy
                takie zycie prowadzic.

                Ja mialam w rodzinie taki przypadek i odpowiem wam po waszych
                myslach!

                pozdrawiam
                • bsl Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 20:28
                  dla mnei nie ma wyborów , ale powtarzam dla mnie
                • dirgone Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 20:31
                  Mi chodziło o przegięcie, jeśli chodzi o aborcję dziecka zdrowego.
                • guderianka a ja bede krzyczec 27.10.07, 20:40
                  jesli twoja słodka córka się zachłyśnie i będzie miała niedotleniony
                  mózg to też pomyślisz że lepiej ją usunąć?!

                  mam niepełnosprawne dziecko i odpowiadam na twoje pytanie :"nie, nie
                  lepiej usunąć"
                  tak w ogóle dla mnie ciąża jest świętością, cudem, darem bez względu
                  na to czy to jest 1 dzień, 1 miesiąc, czy 9 miesiąc.
                  p.s. nie jestem katoliczką
                  • magdusinska Guderianka 27.10.07, 23:52
                    Tu nawet nie chodzi o kwestie wiary, a o kwestie moralności, etyki i
                    wychowania. Jeżeli którakolwiek kobieta dopuszcza myśl o tym, że
                    mogłaby zabić(tak zabić a nie usunąć)własne dziecko to ja im
                    współczuję. I nie ma tu znaczenia zdrowie dziecka. Bo niby co jak
                    zdrowe to się kocha, a jak chore to na śmietnik i dawaj brać się za
                    drugie. Moim zdaniem zdrowe dzieci takich matek, co to chorych
                    dzieci mogłyby się pozbyć powinny być usprawiedliwione jak w
                    przyszłości otrują szanowną mamusię, bo ta zacznie niedoagać, a co
                    gorsza stanie się niepełnosprawna fizycznie, a nawet umysłowo. No,
                    bo niby czym różni się niepełnosprawny dorosły od niepełnosprawnego
                    dziecka (płodu dla niektórych wyzutych z ludzkich uczuć). Tyle w tej
                    kwestii.
                    • guderianka Re: Guderianka 28.10.07, 08:13
                      masz rację. dzięki za te słowa

                      a napisałam o wierze tylko po to, żeby nie być posądzoną o
                      fanatyczny katolicyzm. bo zauważyłam że taki jest podział :
                      antyaborcjoniści to katole a proaborcjoniści to ludzie wolni.
                      • magdusinska Re: Guderianka 28.10.07, 10:57
                        Niby tak, ale czy rzeczywiście wiara jest kajdanami, więzieniem? Nie
                        sądzę. Wiara jest wyborem każdego człowieka, tak jak decyzja o
                        aborcji. Ale nie uważam, aby wolność dominowała nad wiarą. Wolność
                        to nie jest róbta co chceta, a jedynie dokonywanie wyborów zgodnych
                        z własnymi poglądami. A niestety ostatnimi czasy ludziom brak
                        jakichkolwiek zasad moralnych, a bycie "niewierzący" jest cool i
                        trendy, nie jest się wtedy zaściankowym. Tylko, że wolność powinna
                        iść w parze z ludzkimi odruchami, możliwością powiedzenia nie w
                        przypadku aborcji.
                        • guderianka Re: Guderianka 28.10.07, 11:04
                          znowu się zgadzam wink

                          istotę wolności odkrywałam w wieku lat nastu gdy przystawałam blisko
                          z grupą punków. odkryłam wtedy iż hasło "anarchi" i "olewania
                          systemu" wprawdzie wyzwala z okowów pewnych zasad ale zarazem
                          przestrzeganie anarchii wtłacza w inne schematy i zasady
                          postępowania..

                          co do wiary. nie spotkałam się jak dotąd ze zjawiskiem bycia cool, z
                          powodu bycia niewierzącym
                    • louisse Re: Guderianka 28.10.07, 17:12
                      Dlaczego w przyszlosci? To sie dzieje juz teraz. Wedlug statystyk w Holandii 70
                      procent eutanazji dokonuje sie bez zgody samych zainteresowanych. To sa wlasnie
                      te niechciane i zawadzajace mamusie i tatusiowie, lekko niedolezne i niecalkiem
                      pelnowartosciowe spolecznie. W Holandii mowi sie, ze ludzie starsi boja sie isc
                      do szpitala w przypadku choroby, bo po prostu moga bys poddani eutanazji i to
                      nie jest zart niestety. Sumienie mozna latwo znieczulic, mozna zyc nie tylko ze
                      swaidomoscia dokonanych aborcji ale i ze swiadomoscia zabicia wlasnej matki
                      przez eutanazje, wierz mi, ludzie ktorzy to robia sa calkiem zadowoleni z siebie
                      • big__mama Re: Guderianka 28.10.07, 23:03
                        louisse napisała:

                        > Wedlug statystyk w Holandii 70
                        > procent eutanazji dokonuje sie bez zgody samych zainteresowanych.


                        A jak to się bada?
                  • wieczna-gosia Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 10:32
                    no i super guderianko- TY nie usunisz- podejmiesz taki wybor i nie usuniesz.
                    Slowo WYBOR jest jednak kluczowe i ludzie majac wybor potrafia dokonywac rzeczy
                    bardziej swiatlych niz pod przymusem.
                    • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 10:46
                      gosiu- w tym momencie nie chodzi o epatowanie się WYBOREM. ale o
                      określenie gorszego lub lepszego prawa do życia, zaszufladkowanie
                      ludzi . Hitler też dzielił ludzi na rasę panów, ubermenschen i na
                      rasę podludzi. Dzielił ludzi na zdrowych i na ułomnych,
                      niepełnosprawnych którcy należało usunąć. Z punktu widzenia matki
                      natury pozostawienie na pastwę losu istot słabych- wzmocniłoby
                      gatunek. Ale z punktu widzenia serca, duszy - nie jest to już tak
                      oczywiste

                      Tak łatwo machać słowem WOLNY WYBÓR. dlaczego więc nie dać go
                      istotom nienarodzonym, które mają być pozbawione zycia z
                      powodu "porażenia muzgowego" ?
                      • wieczna-gosia Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 12:26
                        > Tak łatwo machać słowem WOLNY WYBÓR. dlaczego więc nie dać go
                        > istotom nienarodzonym, które mają być pozbawione zycia z
                        > powodu "porażenia muzgowego" ?

                        ale dlaczego nie dac?Dac. Sa ludzie, ktorzy urodza w dokladnie kazdej sytuacji,
                        niezaleznie od kondycji dziecka. Odgorne decydowanie o tym kto ma sie nie
                        urodzic jest tylko pozornie gorsze od odgornego nakazu ze wszyscy maja urodzic.
                        • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 12:29
                          Odgorne decydowanie o tym kto ma sie nie
                          > urodzic jest tylko pozornie gorsze od odgornego nakazu ze wszyscy
                          maja urodzic.


                          nie popadajmy z jednej skrajności w drugą-nie używajmy słów takich
                          jak "nikt", "wszyscy". Bo wiadomo że na tym nikt daleko nie
                          zajedzie. Należy wypośrodkować i znaleźć uzasadnienie bardziej
                          logiczne i rozsądne niż "porażenie muzgowe" (nota bene nie do
                          stwierdzenia w życiu płodowym)czy też gdybanie czy takie dziecko
                          chciałoby żyć czy też nie
                          • wieczna-gosia Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 12:38
                            guderanko, ty dyskutujesz z jakas ogolna idea, ktora mi umknela, czy tez z
                            argumentacja mamyslodkiejcorki (zapewne sprawnej i nie porazonej)?
                            bo ogolne wytyczne sa takie jak ciezkie wady dziecka lub zagrozenie zycia matki.
                            sa ludzie, ktorzy urodza dziecko z kazda ciezka wada, sa taki, ktorzy pewne wady
                            potrafia zaakceptowac a innych nie, sa taki, ktorzy z zadna wada prenatalna nie
                            umieja sie pogodzic. Jakakolwiek decyzje podejmiemy- nie chroni nas ona od
                            posiadania chorego dziecka po urodzeniu- niestety.
                            • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 12:40
                              sama juz nie wiem z czym dyskutuję tongue_out dzięki goska że sie odezwałaś
                              i sprowadzasz na ziemię

                              a najbardziej z głupotą i niewiedzą jaką prezentuje mamaslodkiejcórki

                              dzięki goska że sie odezwałaś i sprowadzasz na ziemięwink
                      • ally Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 16:35
                        > gosiu- w tym momencie nie chodzi o epatowanie się WYBOREM. ale o
                        > określenie gorszego lub lepszego prawa do życia, zaszufladkowanie
                        > ludzi . Hitler też dzielił ludzi na rasę panów, ubermenschen i na
                        > rasę podludzi.

                        jedna prośba - pomyśl trochę, zanim zaczniesz paplać.
                        • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 18:59
                          nie podoba się to nie czytaj
                          zwłaszcza że nie było to do ciebie
                          • ally Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:02
                            aleś elokwentna wink trzeba było wysłać na priva, do tej, do której to było wink
                            ludzie porównujący aborcję do występków hitlera są dla mnie wyjątkowo
                            bezmyślnymi istotami.
                            • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:10
                              więc po co zniżasz się do poziomu pisania z bezmyślną istotą ?

                              jakbyś czytała uważnie to dostrzegłabyś że do występku hitlera
                              porównuję aborcję dzieci z "porażeniem mózgowym" a nie aborcję jako
                              taką. Do aborcji jako takiej w uzasadnionych przypadkach mam
                              stosunek nijaki, dopóki nie dotyczy ona mojej osoby tudzież osób mi
                              bliskich.
                              A osoba do której pisała odpowiedziała mi na forum
                              • ally Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:19
                                mam alergię na jakiekolwiek wciąganie hitlera do dyskusji o aborcji i ta
                                przypadłość nie pozwala mi milczeć wink
                                • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:26
                                  na szczęście na alergię są leki winkmam nadzieję że nie cierpisz
                                  zbytnio
                                  • ally Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:33
                                    no cóż, niespecjalnie cierpię, ale ja nie padłam ofiarą pomysłów Hiltera
                                    • guderka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 21:57
                                      więc się ciesz
                      • aluc Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 18:02
                        guderianko, za Hitlera w Niemczech aborcja była nielegalna
                        zresztą za Stalina w Rosji też

                        to tak tylko na marginesie dyskusji, oczywiście
                        • guderianka Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 18:58
                          co nie zmienia faktu że na ciężarnych przeprowadzano eksperymenty i
                          wstrzykiwano im w węzły chłonne bakterie tudzież pozbywano się
                          niepełnosprawnych dzieci lub niedołężnych dorosłych.
                          Nie chodzi o aborcję ale o uzurpowanie sobie prawa do decydowania o
                          wyższości i sensie życia zdrowego człowieka, o traktowaniu chorych
                          jako gorszych
                          • big__mama Re: a ja bede krzyczec 28.10.07, 22:59
                            guderianka napisała:

                            > Nie chodzi o aborcję ale o uzurpowanie sobie prawa do decydowania
                            o
                            > wyższości i sensie życia zdrowego człowieka, o traktowaniu chorych
                            > jako gorszych

                            Aha, czyli jak kobieta, która wie, że urodzi dziecko niezdolne do
                            samodzielnej egzystencji, chce usunąć ciążę ale prawo jej tego
                            zabrania, to czy to przypadkiem nie jest uzurpowanie sobie prawa do
                            decydowania o tym który żywot jest ważniejszy, lepszy?
                            • guderianka Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 08:06
                              nie big_mamo

                              czym innym jest uzasadniony przypadek-pisałam o tym już w tym wątku
                              zresztą a czym innym aborcja z powodu defektu dziecka, defektu który
                              może utrudniać życie ale nie uniemożliwia samodzielnej egzystencji.
                              moje rozważania na ten temat odnoszą się do wątku mamyslodkiejcórki
                              i usuwania płodów z "porażeniem muzgowym"
                              • big__mama Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 09:50
                                Zawsze mi się wydawało, że dzieci z porażeniem mózgowym wymagają
                                jednak dożywotniej opieki.
                                • bsl Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 09:57
                                  big__mama napisała:

                                  > Zawsze mi się wydawało, że dzieci z porażeniem mózgowym wymagają
                                  > jednak dożywotniej opieki.

                                  no niewszystkie , moja córka ma teraz 12 lat chodzi do szkoły,
                                  piękinie rysuje , ma wielu przyjaciół, piewszą miłośc smile
                                  dzięki szybkiej i trafnej diagnozie oraz intensywnej rehabilitacji
                                  jest w świetnej formie, i ręczę ze jest wiele dzieci z porażeniem po
                                  których nei widać choroby, wszystko zależy od stopnia niedotlenienia
                                • guderianka Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 11:19
                                  są różne rodzaje porażenia-od przypadków naprawdę ciężkich gdy
                                  dziecko żyje skazane na opiekę innych aż po lekkie gdzie dzięki
                                  dużemu wkładowi pracy z dziecka wyrasta dorosły który jest w pełni
                                  samodzielny, pracuje na swoje utrzymanie i zakłada rodzinę.

                                  porażenie mózgowe to tylko jeden z wielu przypadków. Moja córka ma
                                  wrodzoną wadę rdzenia kręgowego, stan po operacji bioder, pęcherz
                                  neurogenny, spastyczność kończyn. Jest fenomenalna , madra,
                                  samodzielna w pełni-nawet bardziej niz jej rówieśnicy. Jeździ na
                                  rowerze, potrafi czytać mimo iż dopiero zaczeła 1klasę. Nie
                                  wyobrażam sobie żeby jej nie było, żeby ją usunąć bo tak powaznie
                                  brzmi to co jej dolega..

                                  psikusem losu jest gdy mama o poglądach mamyslodkiejcorki rodzi
                                  cudne zdrowe dziecko, które np. w wyniku wypadku staje sie
                                  niepełnosprawne i...co wtedy? (nie życzę tego oczywiscie!)
                  • mamaslodkiejcorki Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 10:27
                    guderianka napisała:

                    > jesli twoja słodka córka się zachłyśnie i będzie miała
                    niedotleniony
                    > mózg to też pomyślisz że lepiej ją usunąć?!

                    Wybach ale takiego bezsensownego poruwnania jeszcze nie czytalam!
                    • guderianka Re: a ja bede krzyczec 29.10.07, 11:21
                      a co w tym bezsensownego?
                      Dziecko niepełnosprawne któremu da sie szansę życia moze byc
                      bardziej sprawne i świadome życia niż dziecko urodzone zdrowo ale
                      któremu zdarzy sie przykry wypadek losoy. Przykład -córka ewy
                      błaszczyk
                • polla10 Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 21:11
                  mamaslodkiejcorki chcialam ci przyznac racje bo tez uwazam ze
                  aborcja w przypadku ciezko chorego dziecka powinna byc, po to sa
                  badania jesli w rodzinie urodzilo sie juz chore dziecko. jednak
                  Twoja ortografia mnie zabiła i nie bede sie z Toba identyfikowac.
                  • mamaslodkiejcorki Re:do polla10 29.10.07, 10:37
                    polla10 napisała:

                    > Twoja ortografia mnie zabiła i nie bede sie z Toba identyfikowac.
                    Bardzo przepraszam ze bledy,ale mieszkam od 15lat w niemczach,
                    przyjechalam tu jak mialam 13lat, i rodzice zrobili ten blad, ze nie
                    prowadzili nas w polskim, to znaczy pisaniu, czytaniu dalej,i
                    dlatego robie takie bledy.

                    pozdrawiam
      • kali_pso Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 20:23
        A czy teraz mówi się o obowiązkowej aborcji?winkP
        Skrobaniu płodów wbrew woli ciężarnych kobiet?
        Nie przesadzaj.....

        A na dobrowolną eutanazję, w zaciszu domowym, po zgodzie chorego
        wyrażonej w obliczu rodziny- chętnie bym się zgodziła.
    • kiniozaur Re: aborcyjne przegiecie 27.10.07, 22:05
      Cywilizacja śmierci.
      Degeneraci i mordercy.
    • joanna666 Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 00:40
      Miejmy jeszcze cień nadziei, że to nieprawda.
      Jeżeli tak, to tylko jedno słowo jest tu właściwe, ale moderator mnie wytnie.
      Nie wypowiadam się na temat terminacji ciąży w przypadku ciężkich wad
      genetycznych (a pamiętajmy, że nawet najlepsze USG może zostać błędnie
      odczytane, błędne wyniki amniopunkcji też się podobno zdarzają). Zbyt mało na
      ten temat wiem, poza tym poglądy mogłyby mi się radykalnie zmienić, gdybym sama
      musiała podejmować decyzję.
      Jestem za dopuszczalnością aborcji w dramatycznych sytuacjach. Ale z wiekiem
      zastanawiam się coraz bardziej, czy "sytuacją dramatyczną" nie powinno być tylko
      zagrożenie życia lub zdrowia (ale realne, a nie naciągane) matki.
    • lola211 Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 08:33
      Zastanawia mnie jedno- mozna nawet do 9 mies. dokonac aborcji, gdy
      zagrozone jest zycie matki..A nie mozna po prostu zakonczyc tej
      ciazy i jednoczesnie nie usmiercac dziecka? Przeciez ono ma juz na
      tym etapie wielkie szanse na zycie poza macica.Po kiego w takim
      razie aborcja?
      • fogito Re: Koszmar 28.10.07, 09:13
        ale niestety od wielu lat praktykowany w Stanach. Nie mam sily
        komentowac sad
      • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 10:25
        mozna nawet do 9 mies. dokonac aborcji, gdy
        > zagrozone jest zycie matki..A nie mozna po prostu zakonczyc tej
        > ciazy i jednoczesnie nie usmiercac dziecka?

        wlasnie to nurtuje mnie najbardziej...
        • gosika78 Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 10:48
          A mnie nurtuje co mają w głowach ludzie, którzy decydują się na "aborcję" w 8 czy 9 miesiącu ciąży. Pustkę kompletną chyba tylko...
        • ally Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 13:37
          a mnie nurtuje, na ile wiarygodny jest ten artykuł. rzeczpospolita zeszła
          ostatnio na fanatycznie antyaborcyjne psy, myślę, że to tekst z tezą
          • sir.vimes Ostatnio? 28.10.07, 16:44
            Od lat... Zresztą, ten srtykuł po prostu nie brzmi wiarygodnie. Autir czy
            tłumacz mogli nie skumać róznicy między indukowanym porodem a aborcją.
    • sir.vimes Sądzę 28.10.07, 15:24
      że chodzi o wady letalne.
      • rita75 Re: Sądzę 28.10.07, 15:47
        po cichu liczę, ze artykul to czesciowo kaczka dziennikarska- o ile
        aboracja z powodu, jak napisalas, wad letalnych jakos miesci mi sie
        w glowie- nawet do 9 miesiaca, o tyle aborcja, gdy jest zagrozone
        zycie matki rozwniez do 9 miesiaca to dla mnie nie do przyjecia,
        przeciez mozna wywolac porod, dziecko sie normalnie urodzi- po co je
        zabijac?
        • cathyp Re: Sądzę 28.10.07, 15:54
          albo cesarkę jeżeli poród jest niebezpieczny . z drugiej strony
          trudno mi sobie wyobrzic sytuację, że to zagrożnie dla zycia matki
          pojawia się nagle w 9 miesiącu, ale w sumie się nie znam na
          medycynie więc moge sie mylić.
          • rita75 Re: Sądzę 28.10.07, 15:59
            > trudno mi sobie wyobrzic sytuację, że to zagrożnie dla zycia matki
            > pojawia się nagle w 9 miesiącu, ale w sumie się nie znam na
            > medycynie więc moge sie mylić.

            Mialam takie zagrozenie w 9 miesiacu- zapalenie zyl, zakrzepica,
            skrzep w zyle, grozil mi zator, po prostu wywolano porod.
            • cathyp Re: Sądzę 28.10.07, 16:01
              no widzisz , nie wiedziałamsmile

              • fogito Re: 28.10.07, 17:22
                Jak juz pisalam wyzej w Stanach jest dozwolona od okolo 30 lat tzw.
                pozna aborcja, ktora nosi nazwe partial-birth abortion i polega na
                wywolaniu porodu i zabiciu plodu poprzez usuniecie mozgu zanim
                zostanie wyjeta glowa z lona matki! Nozki dziecka musza byc wyjete
                na poczatku (pokzuje to link nr 3) Aborcje takie zdarzaja sie nawet
                w 9 miesiacu ciazy. I niestety jak mozna sobie poczytac powodem do
                takich aborcji wcale nie musza byc powazne uszkodzenia plodu lub
                choroby genetyczne. Jak dla mnie to zabijanie dzieci w imieniu
                prawa. Podobno Kongres debatuje nad zakazem takich aborcji, ale
                chyba to jeszcze nie nastapilo.
                Jesli ktos zna angielski i ma mocne nerwy to podrzucam ponizej.
                www.spiked-online.com/index.php?/site/article/1193/
                news.bbc.co.uk/1/hi/world/south_asia/3246407.stm
                www.abortionfacts.com/literature/literature_9313pb.asp
                www.prolife.com/ABORMETH.html
                • ally Re: 28.10.07, 17:33
                  na strony prolife nie zaglądam, bo to ideologiczny stek bzdur.

                  ale polecam uwadze ten fragment z 1. linka:

                  "Court’s decision prevented all legislative interference in abortion during the
                  first trimester, and allowed restrictions during the second trimester only to
                  protect the health of the woman. In the third trimester, after viability, a
                  state could create legal barriers to abortion, provided it made exceptions to
                  preserve the life and health of the woman seeking abortion."

                  sorry, ale nie uwierzę, że dokonuje się aborcji "na życzenie" w 9. miesiącu,
                  skoro jest ona całkowicie legalna w 1. trymestrze.

        • sir.vimes Re: Sądzę 28.10.07, 16:43
          dlatego myslę, ze to jakaś bzdura. W 7, 8, 9 miesiącu w razie zagrożenia życia i
          zdrowia matki można po prostu wywołać poród.
          Na 100% chodzi o wady letalne płodu.
          • fogito Re: Sądzę 28.10.07, 17:26
            To nie bzdura, po prostu Brytyjczycy chca robic to co od lat
            praktykuja Amerykanie - patrz wyzej. Wlos sie na glowie jezy, ale to
            niestety prawda i wcale nie chodzi o wady letalne.
            • ally Re: Sądzę 28.10.07, 17:34
              > To nie bzdura, po prostu Brytyjczycy chca robic to co od lat
              > praktykuja Amerykanie - patrz wyzej. Wlos sie na glowie jezy, ale to
              > niestety prawda i wcale nie chodzi o wady letalne.

              a o co?
              • fogito Re: Sądzę 28.10.07, 17:52
                Jak to o co - o aborcje. To jedna z form aborcji, kiedy np. wady
                zostaly pozno wykryte (nie musza byc to ciezkie wady jak
                wyczytalam), matka ma depresje, albo nascie lat, albo po prostu ma
                pieniadze i zdecydowala, ze jednak dziecka nie chce, albo nie chce
                maz lub kochanek, albo cos tam jeszcze. W Stanach sa
                specjalne "kliniki", ktore specjalizuja sie w poznej aborcji tzw
                24+ - aborcja terapeutyczna.
                www.gynpages.com/ACOL/international.html
                Ja jestem z zalozenia przeciwna aborcji, ale sa przeciez ludzie,
                ktorzy ja akceptuja i sa tez tacy, ktorzy akceptuja ja wlasnie w
                takiej drastycznej formie.
                • ally Re: Sądzę 28.10.07, 18:08
                  szczerze wątpię w to, że komuś się przypomino w 9 miesiącu, że nie chce dziecka.
                  zresztą, gdyby takie rzeczy się działy, ruch prolife by o tym trąbił non stop i
                  zapewne zdobył wielu zwolenników - tak aby przeforsować w poszczególnych stanach
                  odpowiednie obostrzenia.
                  • fogito Re: Sądzę 28.10.07, 18:28
                    ??? Ale przeciez te pozne aborcje sa dokonywanew Stanach od 30 lat,
                    bo wlasnie wtedy pozwolilo na to prawo federalne. Dopiero Bush od
                    niedawna probuje je zmienic przy pomocy Kongresu.
                    Moj maz jest Amerykaninem i dla niego to zadna nowosc. Od niego tez
                    dowiedzialam, ze wlasnie Bush probuje zmienic to prawo, chyba zeby
                    sie wykazac przed koncem kadencji.
                    Zreszta wystarczy poczytac pare stron, zeby zaczerpnac wiedzy z
                    pierwszej reki.
                    Ja wiem, ze to jest chore, ale niektore kobiety zrobia wszystko,
                    zeby pozbyc sie niechcianego dziecka.
                    W kazdym razie ja nie zamierzam cie przekonywac, ze czarne jest
                    czarne. Zalaczam po raz drugi link wlasnie organizacji prolife,
                    ktora opisuje metody aborcyjne dostepne w Stanach. Nie trzeba super
                    znac angielskiego, zeby zrozumiec.
                    www.prolife.com/ABORMETH.html
                    • ally Re: Sądzę 28.10.07, 18:35
                      strony prolife nie są wiarygodnym źródłem wiedzy
                      • fogito Re: Sądzę 28.10.07, 18:43
                        To czy strony prolife sa wiarygodne czy nie, nie ma najmniejszego
                        znaczenia. Zacytowalam, bo sugerowalas, ze ten ruch bylby w stanie
                        powstrzymac proceder. Co jest oczywiscie niemozliwe do czasu zmiany
                        prawa federalnego. W kazdym razie jesli wrzucisz w wyszukiwarke
                        partial-birth abortion albo late abortion w USA to uzyskasz tysiace
                        stron z roznych zrodel. Ja ograniczylam sie do kilku, bo po prostu
                        robi mi sie niedobrze jak o tym czytam.
                        Zreszta ja o tego typu aborcjach slyszalam od wielu lat, kiedy tylko
                        zaczelam regularnie latac do Stanow. Tam naprawde nie jest to temat
                        tabu i to jest chyba najgorsze z tego wszystkiego.
                        • ally Re: Sądzę 28.10.07, 18:51
                          Zacytowalam, bo sugerowalas, ze ten ruch bylby w stanie
                          > powstrzymac proceder. Co jest oczywiscie niemozliwe do czasu zmiany
                          > prawa federalnego.

                          "Court’s decision prevented all legislative interference in abortion during the
                          first trimester, and allowed restrictions during the second trimester only to
                          protect the health of the woman. In the third trimester, after viability, a
                          state could create legal barriers to abortion, provided it made exceptions to
                          preserve the life and health of the woman seeking abortion."
                    • ally Re: Sądzę 28.10.07, 18:37
                      ale ok, jeśli im wierzysz, to Twój problem.
                      kiedyś na polskiej stronie prolife czytałam, że w azji usunięte płody to
                      przysmak. lepiej tam nie jedź, jak będziesz w ciąży, bo Ci dziecko zjedzą wink
                      • fogito Re: ?! 28.10.07, 18:47
                        Jak wyzej jest mase innych zrodel na ten temat niezaleznych od
                        prolife. A prawo to jest ogolnie znane.
                  • fogito Re: 28.10.07, 18:36
                    Jeszcze a propos prawa do poznej aborcji w Stanach - pozwala na to
                    prawo federalne, ktore obowiazuje we wszystkich stanach. Jesli
                    zostanie zmienione to zmiana ta bedzie rowniez obowiazywala we
                    wszystkich stanach. Ja nie wiem na jakim etapie jest wprowadzanie
                    tych zmian, ale mam nadzieje, ze niedlugo to sie stanie.

                    • ally Re: 28.10.07, 18:42
                      sąd najwyższy musiałby stwierdzić, że aborcja jest niezgodna z konstytucją. w
                      tym celu potrzebne jest po pierwsze wniesienie sprawy do tegoż sądu, co nie
                      zawsze jest prostą sprawą.

                      bush miał farta, bo trafiła mu się okazja, by mianować bodajże aż 2 z 7 sędziów
                      SN (niektórzy prezydenci musieli obejść się smakiem). no i oczywiście wytypował
                      typowe konserwy, ale co z tego wyniknie, zobaczymy.
                    • fogito Re: 28.10.07, 19:44
                      Znalazlam w wikipedii historie wprowadzania zmian w prawie do poznej
                      aborcji z ktorej wynika, ze zmiany zostaly zatwierdzone. I mam
                      nadzieje, ze tak zostanie.
                      en.wikipedia.org/wiki/Partial-Birth_Abortion_Ban_Act
                      • hancik5 Re: 28.10.07, 20:09
                        A dlaczego strony pro-life są niewiarygodne ???

                        A strony pro-choice to jakie są?

                        • fogito Re: 28.10.07, 20:26
                          Ja nie wiem, ale ally pewnie tak.
                        • ally Re: 28.10.07, 20:59
                          > A dlaczego strony pro-life są niewiarygodne ???

                          np. dlatego, że ich twórcy mają swój cel i nie przebierają w środkach, by go
                          osiągnąć - np. podrasowując w photoshopie zdjęcia martwych, kilkumiesięcznych
                          płodów i twierdząc, że to ofiary legalnej aborcji.
                          ci sami ludzie są odpowiedzialni np. za film "niemy krzyk", który już lata temu
                          lekarze uznali za manipulację.
                          na takich uroczych stronkach możemy też przeczytać, że aborcja jest jak
                          holocaust, co jest wielkim etycznym nadużyciem.
                          służę innymi przykładami, tyle że nie wiem, czy jest sens was przekonywać, skoro
                          do tej pory nie skumałyście rzeczy oczywistych.

                          > A strony pro-choice to jakie są?

                          a ktoś tu się podpierał danymi ze stron pro choice?
                          • hancik5 Re: 29.10.07, 10:05
                            Ally, ty się trochę podlecz dziecino, bo to co napisałaś to stek ideologicznych
                            bzdur.

                            A ty myślisz, że jak wygląda aborcja ? A kilkumiesięczne płody pewnie ogląda się
                            przez mikroskop i wyglądają jak galaretka.
                            W życiu nie czytałam tyle głupot, sorry dziewczyno, ale szczęka mi opadła ..
                            • ally Re: 29.10.07, 11:08
                              to ty sie lepiej dowiedz, jak wyglądają płody w poszczególnych etapach rozwoju,
                              jak wygląda sytuacja prawna w różnych cywilizowanych państwach, i sama
                              wyciągnij wnioski, bo nie mam czasu tłumaczyć zacietrzewionym fanatykom spraw
                              oczywistych.

                              z propozycją leczenia nie dyskutuję, bo już sama sobie wystawiłaś świadectwo smile
                              nie pozdrawiam i żegnam
                              • hancik5 Re: 29.10.07, 12:54
                                Fanatyczko Ally !

                                Sytuacja prawna w różnych krajach jest mi znana aż za dobrze...
                                Wygląd płodu np. 19-tygodniowego , również.

                                Polecam tę wiedzę Tobie, bo naprawdę chyba z dzieckiem rozmawiam.
                                Ile masz lat ???
                                • ally Re: 29.10.07, 13:26
                                  > Polecam tę wiedzę Tobie, bo naprawdę chyba z dzieckiem rozmawiam.
                                  > Ile masz lat ???

                                  na tyle niewiele, by pamiętać ze szkoły, że stosowanie argumentów ad personam
                                  kiepsko świadczy o dyskutancie smile))

    • kamila.stefanowicz Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 20:38
      Od razu zaznaczam, że to nie wypowiedź mojej żony, tylko moja. Do wątku dotarłem
      przypadkiem bo żona odeszła od komputera. Temat aborcji jest dla mnie bardzo
      ważny dlatego chciałbym zabrać głos w dyskusji. Aborcja w każdym etapie jest
      morderstwem - tak jak napisała pewna przedmówczyni, nauka już dawno stwierdziła,
      że w momencie poczęcia mamy do czynienia z człowiekiem, powstaje niepowtarzalny
      kod DNA, itd. Zatem osoby decydujące się na aborcje zabijają drugiego człowieka.
      Ktoś pisze , że dopiero samodzielność nadaje człowieczeństwo - zabijmy
      wszystkich upośledzonych, kalekich, niedołężnych przecież to nie ludzie. Kwestia
      decydowania o samym sobie kobiety - nie wolno ci zabić dziecka nienarodzonego,
      tak samo jka nie możesz zabić swojego dziecka narodzonego - bo jest to
      morderstwo. Ktoś pisze zygota - to tylko nazwa kolejnego etapu rozwoju
      człowieka, nie jest to osobny twór, jakaś żaba która cudownie zamieni się w
      płaczące dziecko. Na koniec dodam tylko, że za wszelką cenę trzeba bronić
      właśnie tych, którzy sami obronić się nie mogą.
      • kawka74 Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 22:21
        Na koniec dodam tylko, że za wszelką cenę trzeba bronić
        > właśnie tych, którzy sami obronić się nie mogą.

        I - jak zawsze - powstaje pytanie, w którym momencie kończy się obrona życia za
        wszelką cenę i następuje umywanie rąk od dalszych losów ww życia.
        Szlachetnym obrońcą, drogi panie, trzeba być konsekwentnie, a nie wtedy, kiedy
        jest to wygodne i nic nie kosztuje poza paroma kilobajtami i - ewentualnie -
        paroma metrami kwadratowymi płótna, żeby wymalować na nich odpowiednie hasła na
        demonstrację.
        No, ale miło z podtartym sumieniem położyć się wieczorem do łóżka.
        • big__mama Amen n/t 28.10.07, 23:01
        • louisse Re: aborcyjne przegiecie 28.10.07, 23:23
          I - jak zawsze - powstaje pytanie, w którym momencie kończy się obrona życia za
          > wszelką cenę i następuje umywanie rąk od dalszych losów ww życia.
          > Szlachetnym obrońcą, drogi panie, trzeba być konsekwentnie, a nie wtedy, kiedy
          > jest to wygodne i nic nie kosztuje poza paroma kilobajtami i - ewentualnie -
          > paroma metrami kwadratowymi płótna, żeby wymalować na nich odpowiednie hasła na
          > demonstrację.
          > No, ale miło z podtartym sumieniem położyć się wieczorem do łóżka.


          A to mnie zaintrygowalo. Pozwol, ze zadam Ci pytanie. Zalozmy, ze w domu starcow
          na sasiedniej ulicy zaczeto w mocy prawa dokonywac eutanazji na dziadkach,
          ktorzy sa ekonomicznie niewydolni i nie oplaca sie juz na nich lozyc. Podazajac
          Twoja logika mialabym prawo do glosnego sprzeciwu w tej sytuacji, gdybym wziela
          na siebie zapewnienie dziadkom srodkow na godne przezycie do konca ich dni? A
          jezeli nie stac mnie na to, mam zamknac dziob i tyle? Jezeli to ekonomia
          determinuje to, czy kogos zabijamy a kogos nie i na tym wlasnie polega
          moralnosc, to czemu dziwimy sie kobietom zabijajacym swoje 24 tygodniowe dzieci?
          • mamaslodkiejcorki Re: do guderianka! 29.10.07, 10:55
            Dziekuje ci bardzo, ze mnie tak ladnie przezwalas, ale jak bys
            dokladnie przeczytala moj post, to bys zauwazyla ze ja tylko zadalam
            pytanie, a nie powiedzialam ze jestam za aborcja jak dziecko jest
            ciezko chore.
            Ja zadalam pytanie i chcialam widziec jak o tym myslicie. I uwiez mi
            ze mam duzo pojecia o parazeniu mozgowym, poniewaz moj brat jest na
            to chory, ma bardzo mocne porazenie mozgu, ze "niby" nic nie wie co
            sie dzieje obok niego.Potrzebuje bardzo duzo opieki,a powiem ci ze
            bez niego by bylo zycie dla naszej rodziny nie te same.

            I powiem ci ze ja bym nie usonela dziecka z powodu, bo jest chore,
            bo do tego nie mamy prawa, tak jak napisalas " co jest dobre, to
            zatrzymac, a co zle to wyrzucic"

            Mam nadzieje ze zauwarzysz ze tylko zadalam pytanie a nie
            powiedzialam swojeg zdania w tamtym poscie.

            pozdrawiam
            • guderianka Re: do guderianka! 29.10.07, 11:23
              mam nadzieję że to było pytanie a nie stwierdzenie
              pozdr dla brata!
              • mamaslodkiejcorki Re: do guderianka! 29.10.07, 11:29
                mozesz uwiezyc to bylo pytanie, niestety nie pisze plynie po polsku
                (napewno to juz zauwarzylas), imoze dlatego mialas takie wrazenie.

                pozdrawiam
                • guderianka Re: do guderianka! 29.10.07, 11:33
                  zauważyłam
                  i wynika z tego że błędnie zinterpretowałam twoją wypowiedz!
                  ważne że juz sobie wyjaśniłyśmy
          • kawka74 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 12:30
            Zdaje się, że nie o niedołężnych starcach rozmawiamy? I zdaje się,
            że terminacja ciąży to jednak coś innego? I że nie tylko o ekonomię
            chodzi?
            Uprawianie demagogii też, jak widzę, nie jest kosztownym luksusem.
      • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 17:21
        powstaje niepowtarzalny
        > kod DNA, itd

        niepowtarzalny kod DNA ...jak i u obcietego paznokcia.
        • fogito Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 17:41

          > niepowtarzalny kod DNA ...jak i u obcietego paznokcia.

          ale z obcietego paznokcia nie rozwinie sie czlowiek a z zarodka tak.
          • rita75 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 17:44
            > ale z obcietego paznokcia nie rozwinie sie czlowiek a z zarodka
            tak.

            ale nie czynmy unikalnego DNA argumentem przeciwko aborcji
            • fogito Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 18:58
              a dlaczego nie?
              niezaleznie od czasu przeprowadzonej aborcji jest to zawsze zabicie
              czlowieka w jakims konkretnym stadium rozwoju.
    • karola1008 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 12:05
      Horror po prostu. No to jest już horror po prostu.
      Mam dwoje dzieci, wiem, że to może dla kogoś zabrzmieć
      niewiarygodnie, ale kocham je od momentu, w którym zobaczyłam dwie
      kreski na teście ciążowym. O żadnym z nich nie myślałam "zygota",
      myślałam: "moje dziecko".
      A z drugiej strony, uważam, że są takie sytuacje, gdy nie można
      zmuszać kobiety do urodzenia dziecka. Gwałt, zagrożenie życia matki,
      ciężka wada płodu. Nie byłam w dwoch pierwszych wymienionych
      sytuacjach. Nie wiem więc, czy ja bym napewno urodziła dziecko nawet
      z gwałtu, albo urodziłabym gdyby ciąża zagrażala mojemu życiu. W tej
      chwili mogę mówić, że nie usunęłabym ciąży nawet w takim przypadku,
      ale to będą tylko słowa. Tak naprawdę nie wiem, jak bym się
      zachowała.
      A jeśli chodzi o uszkodzenie płodu, to gdy byłam w drugiej ciąży,
      wyniki badań wskazywały na możliwość rozszczepu kręgosłupa u dziecka
      (źle zrobiono badania). Przez trzy dni, zanim się wszystko odkręciło
      przeżywaliśmy z mężem koszmar, przygotowując się na wszstko.
      Zdecydowaliśmy, że niezależnie od wady, nawet w przypadku, gdyby
      dziecko miało mrzeć już po urodzeniu, to nie usuwałabym ciąży. Nie
      bylabym w stanie tego zrobić.
      A z drugiej strony-nie mogłabym rzucić kamieniem w kobietę, która
      usnęła ciążę bez wskazań mdycznych, z tzw. przyczyn społecznych.
      Odradzałabym to, zaoferowałabym pomoc, ale nie potrafilabym jeszcze
      po fakcie, tj. po aborcji, dokopać. No nie i już.
      Mówię o usuwaniu wczesnej ciąży. Aborcja w 24 tygodniu-bez względu
      na przyczyny-przerasta mnie to. A o 9 miesiącu to już w ogóle strach
      myśleć. Jak ktoś słusznie zauważył-od duszenia poduszką po porodzie
      niczym sie to nie różni.
      Chciałabym żyć w kraju, w którym edukcja seksualna stoi na wysokim
      poziomie. Ja to pewnie tego nie dożyję (chyba, że się wyprowadzę),
      ale moja prapraprapraprawuczka-może?
    • melka_x Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 12:38
      A propos podrasowania. Ile z Was wie jak wygląda aborcja (w Polsce,
      nie wiem jak to się robi gdzie indziej) po mniej więcej 16tc i jak
      wygląda około 20tygodniowy płód?
      Aborcję w Polsce w II trymestrze przeprowadza się przez podanie
      dopochowowo prostaglandyn lub kroplówkę z oxytocyny. Czyli wygląda
      to tak samo jak wywołanie porodu, reszta też wygląda jak poród,
      skurcze, rozwarcie, przecinanie pępowiny, często płacz (około 20tc
      płód cicho, ale płacze). Jedyna różnica to ta, że 20tygodniowy płód
      nie ma szans na przeżycie poza organizmem matki.
      Czy to jest granica człowieczeństwa? Nie wiem. Idąc tym tropem
      należałoby nie ratować wcześniaków, bo po opuszczeniu macicy bez
      inkubatorów, respiratorów itd. też nie mają szans. BTW noworodek bez
      opieki też nie ma szans na przeżycie, dlaczego zależność od matki
      ograniczać do pępowiny, a już nie od piersi?

      Jak wygląda 20tc płód? Jak 40tygniowy, tyle że jest dużo mniejszy i
      pozbawiony tkanki tłuszczowej.

      24 tygodnie granicą? Znam dziecko urodzone w 23 tc. Przeżyło, ma w
      tej chwili 5 lat i jak na razie prawidłowo się rozwija.
      Co nie znaczy, że jestem przeciwna każdemu przerwaniu ciąży. Ale
      warto wiedzieć o czym się mówi. Przerwanie ciąży na życzenie do 24tc
      dla mnie to niewyobrażalne barbarzyństwo.
    • melka_x Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 12:42
      > Gdy lekarz wykryje wady płodu lub zagrożone jest życie matki – do
      > dziewiątego miesiąca.

      Stawiam na to, że jest tak jak w Polsce, czyli w takim wypadkach
      rozwiązuje się ciążę, niemniej nikt urodzonego żywo płodu nie
      zabija. Gdyby było inaczej kobiety z np. gestozą nie miałaby szans
      na przeżycie. W przypadkach wspomnianej już gestozy, wstępujących
      zakażeń wewnątrzmacicznych i innych wywołuje się wcześniej poród,
      żeby ratować życie matki (a czasem nawet i życie dziecka), to jednak
      nie ma nic wspólnego z aborcją.
      • hancik5 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 13:00
        Właśnie, melko właśnie...
        Płód 20-tyg. wygląda jak 40 tyg. tylko bez tkanki tłuszczowej...

        Jak można mówić, że zdjęcia z aborcji w II trymestrze są podrasowane ??

        To chyba jakaś blokada myśli, coś co można nazwać fanatyczną obroną własnych
        poglądów...
      • karola1008 Re: aborcyjne przegiecie 29.10.07, 13:04
        Oczywiście Melka ma rację, sa sytuacje, że ze względu na zagrożone
        życie matki trzeba wcześniej wywołać poród, ale ratuje się i matke i
        dziecko też. To z aborcją nie ma chyba nic wspolnego. Jak rozumiem,
        o aborcji do 24 tyg. będzie mogła byc mowa w sytuacji, gdy sie porod
        wywoluje i celowo nie ratuje dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka