Dodaj do ulubionych

Aborcja. Nadzieje i realia.

21.05.25, 20:29
Dlaczego kobiety nie mogą liczyć na to, że w kwestii praw kobiet do aborcji się coś zmieni?

Niestety, nawet podpis Trzaskowskiego tutaj za wiele nie pomoże.

Musimy liczyć się z takim scenariuszem, jaki miał miejsce w latach 1996-1997. Wtedy głosami SLD przegłosowano prawo do aborcji z przyczyn społecznych a Prezydent podpisał ustawę. Niestety, w 1997 TK stwierdził niezgodność z Konstytucją społecznej przesłanki dokonywania aborcji i wróciliśmy do kompromisu aborcyjnego z 1993 roku.

Teraz też tak może być. Przegłosowanie ustawy a potem podpis Prezydenta nie gwarantują, że np grupa 50 posłów lub 20 senatorów o pro-life'owym światopoglądzie nie złoży podobnego wniosku do TK a TK stwierdzi niekonstytucyjność ustawy.

Niestety, jest to bardzo prawdopodobny scenariusz. Mało tego - jeśli ustawa nie będzie przewidywać przepisow obejmujacych tzw kompromis aborcyjny, to kobiety, po stwierdzeniu niezgodności ustawy z Konstytucją, mogą zostać bez prawa do jakiejkolwiek ochrony w sytuacji, gdy ciąża byłaby skutkiem przestępstwa (prawo do aborcji z powodu zagrożenia życia, ale nie wiem już, czy tez zdrowia, dałoby się jakoś inaczej uzasadnić).

Jedynym ratunkiem jest, w moim odczuciu, zmiana Konstytucji i wpisanie do niej prawa do aborcji. Niestety, chyba bardzo długo nie będzie szansy na większosć konstytucyjną dla Koalicji.

Od wielu lat kwestią aborcji rozgrywa się wyborców i aborcją wygrywa się wybory. Temat generuje ogromną społeczną polaryzację, nadzieje i napięcia społeczne oraz bardzo mocno motywuje wyborców do głosowania. I wyborcy nie mają świadomosci, jak bardzo są manipulowani przez polityków.

Ostatecznie nawet prof. Zoll stwierdził w wywiadzie dla TVN24 w 2021 roku, że aborcja eugeniczna jest jego zdaniem niezgodna z Konstytucją...

Ale, jak to powiedział wczoraj poseł PO w Polsacie, "cóż szkodzi obiecać"?

www.onet.pl/?utm_source=lm.facebook.com_viasg_wiadomosci&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&pid=b6697972-73ec-42d7-8cd8-47466f63124c&sid=b177a2c9-166f-4113-9b28-185bbe554807&utm_v=2&mp=promo&fbclid=IwQ0xDSwKa-rNleHRuA2FlbQIxMAABHvn3YhYdsEl0uy2yjIjFA6hdAkbY2Fu2_SGQ71esLERzAZky9pBennGG-Gx1_aem_88ioBPZPLsK8f_gyw0xx3Q
Obserwuj wątek
    • szafkanocna [...] 21.05.25, 21:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 21:26
        Czyli twarde fakty to trolling? No coz. Mozna i tak, tylko zeby potem placzu nie bylo.
    • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 21:40
      To nie jest tak, że sprawa wydawała się perspektywiczna ale niestety “nawet Zoll powiedział że nic z tego w 2021”. To jemu to zawdzięczamy to prawo niemal od początku bo on tak orzekał już w poprzednim milenium, więc jakie “nawet prof. Zoll”?

      A “cóż szkodzi obiecać” dotyczyło ósemki mentzena, który a) sam tak samo traktuje swoją własną piątkę, b) przedstawił postulaty które są nie do utrzymania za to pokazują jasno, że jest onucą.
    • taje Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 21:53
      No to może polskie społeczeństwo tego nie chce skoro od lat głosuje na przeciwników aborcji, hołubi KK i ceni obrońców życia na eksponowanych stanowiskach. Jeden Trzaskowski tego nie zmieni, więc nie wiem dlaczego na tym się akurat zafiksowałaś jako koronnym argumencie przeciwko RT. Skoro większość Polaków liberalizacji prawa aborcyjnego nie chce, co pokazują wy niki głosowania, to może trzeba skupić się na tym, co można zyskać głosując na danego kandydata. I prawdę mówiąc trudno mi sobie wyobrazić lewicowca, który wolałby, żeby wygrał Nawrocki a nie Trzaskowski, a do tego sprowadza się niepójście przez lewicowy elektorat na głosowanie w 2. turze. No więc potem nie płacz Yenna, że będzie jeszcze gorzej niż obecnie.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 22:19
        Ale wiesz, ze teraz tez jestem wkurzona i wcale nie jestem zachwycona tym, co się dzieje? Mam zaglosowac na RT i plakac, ze KO przegina w pidowskim stylu?

        Chociaz jest swiatelko w tunelu. PO dzis zapowiedzialo mocne ruszenie z pracami nad asystencją. Tylko czy to nie będą jedynie puste obietnice?
        • pursuedbyabear Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 23:04
          To zostań w domu po prostu. W czym problem?
        • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:45
          Możesz zagłosować na Nawrockiego i patrzeć, jak PiS demoluje kraj do reszty.
          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:44
            Mam wrażenie będzie się wrecz cieszyć, bo libów, czy tam silniczków będzie duda piekła, tak samo pewnie jak dużej części Razem oraz NL i 3D, którzy naprawdę starają się do tego nie dopuścić.I znowu będziecie, przykro ale będziecie w okrężnicy, Tym razem gorszej bo totalnie naziolskiej. Mnie tu zaznaczam nie będzie.Zapowiada to Zybertowicz, to co mówil i robil duda będzie miłym wspomnieniem. wyborcza.pl/7,75399,31953581,wegry-wkraczaja-w-mroczna-epoke-orban-wprowadza-prawo-rodem.html
    • hanusinamama Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 21:54
      Jestem przerażona ty co się dzieje w USA. Ta dziewczyną, któej martwe ciałojest traktowane jak inkubator. Śledzeniem poronień, prześladowaniem lekarzy, którzy chcą ratować ciężarną z krwotokiem. Niestety nasi politycy tez idą w tę strone
      • madame_edith Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:01
        Politycy idą tam, gdzie ich wyborcy, a jak widać wyborcom takie coś odpowiada. Prawicy poparcie rośnie, a nie spada.
        • headonshouldersbaby Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 17:08
          Tylko dlatego że skrajna lewica przegina ze swoimi zdegenerowanymi pomysłami
          • madame_edith Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:39
            Nie zgadzam się. Jest wiele opcji pośrodku a jednak ludzie wybierają prawicowych oszołomów. Ten światopogląd im odpowiada po prostu.
            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:41
              madame_edith napisa�a:

              > Nie zgadzam się. Jest wiele opcji pośrodku a jednak ludzie wybierają prawicowyc
              > h oszołomów. Ten światopogląd im odpowiada po prostu.

              Gdzie teraz wybierzesz posrodku przy tak spolaryzowanej ofercie?
              • madame_edith Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:03
                A który z tych kandydatów reprezentuje skrajną lewicę albo skrajną prawicę? Powtarzam, skrajną.
          • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:40
            headonshouldersbaby napisa�a:

            > Tylko dlatego że skrajna lewica przegina ze swoimi zdegenerowanymi pomysłami

            A jakież to są te zdegenerowane pomysły tej skrajnej Lewicy?
            • piwoniawpiwnicy Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:55
              Prawie KAŻDE.
              Na szczęście rozsądni ludzie otrząsnęli się z marazmu i ucinają wszelkie skrajne pomysły, finansowane przez soroskie lobby odpowiedzialnymi głosami.
              • headonshouldersbaby Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 20:07
                100% . Możecie się na tym progresywnym forum zapluć ze złości ale pewne rzeczy u nas Bogu dzięki po prostu nie przejdą.
              • pursuedbyabear Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 20:21
                Jak tam twój Maciak, miaumia? Po wyborach zniknął tak gwałtownie, jak się pojawił... Czyżby wrócić w objęcia swojego lobby, bynajmniej soroskiego?...
    • cegehana Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 22:01
      W kwestii aborcji już się sporo zmieniło, aborcja jest dostępna znacznie lepiej niż 10 czy 20 lat temu i ja oczywiście rozumiem, że nie takie są oczekiwania, ale jednak działania na rzecz np. depenalizacji, dostępu leków poronnych itd. są znacznie bardziej efektywne niż oczekiwanie na zmianę konstytucji, ktora jest w sferze marzeń.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 22:15
        Tak, to bardzo dobre rozwiązania.
      • headonshouldersbaby Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 17:08
        Nieźle trzeba być uszkodzonym żeby ‚marzyć’ o aborcji 🤡
        • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 17:27
          Nikt nie marzy o aborcji
        • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 17:57
          headonshouldersbaby napisa�a:

          > Nieźle trzeba być uszkodzonym żeby ‚marzyć’ o aborcji 🤡

          A to już zależy od okoliczności. Jakoś jakbym miała opcję rodzić bezczaszkowca to wolałabym abrorcję. Sęk w tym żeby DAĆ KOBIECIE prawo wyboru
          • headonshouldersbaby Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 20:08
            chyba nie o tym mówi cegehana, juz raczej bardziej o aborcji na życzenie do późnego terminu wynika z postu. U nas to Bogu dzięki nie przejdzie.
            • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 20:17
              headonshouldersbaby napisa�a:

              > chyba nie o tym mówi cegehana, juz raczej bardziej o aborcji na życzenie do póź
              > nego terminu wynika z postu. U nas to Bogu dzięki nie przejdzie.

              A KTO CI wmówił że chodzi o takie aborcje? Ja pierdole. Na prawdę tak widzisz kobiety? Jaki, bezmyślne idiotyczne, które z premedytacją czekają do końca ciąży, ZDROWEJ ciąży żeby ją przerwać? Propaganda entyaborcyjna weszła głęboko i skutecznie.
              Aborcja ma być dostępna wtedy, kiedy jest potrzebna. Tak wcześnie jak to możliwe, tak późno jak to konieczne. Te późne aborcje są winą wyłącznie lekarzy, którzy ukrywają przed pacjetnką stan zdrowia płodu. Li i wyłącznie.
    • bene_gesserit Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 22:44
      yenna_m napisa�a:
      ...
      > Teraz też tak może być. Przegłosowanie ustawy a potem podpis Prezydenta nie gwa
      > rantują, że np grupa 50 posłów lub 20 senatorów o pro-life'owym światopoglądzie

      Jakim światopoglądzie?
      Wiem że to obok tematu, ale nie tak bardzo. Używasz języka przeciwnikow Jeśli oni są pro-life, to my kim jesteśmy? Anti -life czy pro-death?


      Jeśli już musi być angielszczyzna, to anti-choice. Z góry dziekuję.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 17:45
        Mnie sie jakos utarlo, że pro-choice a nie pro-death.

        Pamietaj, ze ja nie dziecko nowych czasów, angielszczyzną nie władam a niestety rosyjskim.
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 22:55
      No to głosuj na Nawrockiego, bezpośrednio lub pośrednio. Przecież nie ma żadnej różnicy, tak?
      • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 23:00
        P.s. tylko nie pisz, że masz poglądy lewicowe.
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 23:20
      Tak na marginesie. Prawo do aborcji jest jedną z najistotniejszych spraw. Ale nie jest jedyną. Osmiele, się nawet stwierdzić, że są ważniejsze. Zwłaszcza, że pośrednio o tak dają więcej szans.

      Nie zawężają tych wyborów do prawa do aborcji!!!
      • wrota.do.lasu Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 23:34
        Polska gospodarka jest najważniejszą sprawą a temat aborcji to mydlenie oczu. Jak ktoś chce to bez problemu pojedzie do Czech. Serio tfusk ani rafalek tego nie przepchną...obiecać mogąsmile

        Zapaść gospodarcza, wojna a ci wałkują abircje i lgbt od lat... zenada
        • iwles Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 00:16
          wrota.do.lasu napisa�a:

          > Jak ktoś chce to bez problemu pojedzie do Czech.


          No sama widzisz, ile kasy wypływa z Polski?
          Czyż to nie jest właśnie brak dbałości o polską gospodarkę? Polskie pieniądze należałoby wydawać w Polsce! W sposób legalny!


        • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 00:17
          Nie, ruski trolli. Najważniejsze to zmarginalizować wpływy PiS, konfederacji we wszystkich jej odłamach, w tym Brauna itp. i wszystkich, którzy chcą wyprowadzi Polskę z UE pod putinowskie skrzydła
        • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:47
          Chyba, że nie stać go na podróże, albo akurat leży z sepsą w szpitalu, jak Izabela z Pszczyny.
          • 3-mamuska Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:34
            marta.graca napisa�a:

            > Chyba, że nie stać go na podróże, albo akurat leży z sepsą w szpitalu, jak Izab
            > ela z Pszczyny.
            >

            Alez z Izabela nie bylo problemem ze nie mozna aborcji ,bo ona tego dziecka chciała.
            Raporty mowią bardzo wyrazie ze to nicnierobienie lekarzy doprowdziło do jej śmierci.
            Przez wiele godziń nie zrobili nic zeby ja zabezpieczyć podać leki czy coś..
            Nie kazde odejscie wod konczy sie sepsa i nawet w uk gdzie aborcja jest na kazdym kroku nie szaleja z nia przy odejsciu wod. Potrafia tuz orzed porodem po odejsciu wod odesłać do domu.
            Nawet tu na forum jedna corumka pisala ze lezala w szpitalu i uzupełniali wyciekjace wody. I to bylo dawno temu.
            Kolezanka chodziła 3 tygodnie z martwym plodem miedzy jedna wizyta a druga wizyta z USG wyszło i tez dostała tylko tabletki na wywlonaie poronienia nikt jej aborcji na biegu nie robił.
            Ale dostała wytyczne , i pouczona ja ze w razie czy jesli wystapia xyz miala pędzić do szpitala.

            Zreszta lekarze nie tylko ciezarne tak traktuja ilu pacjetow umarlo na sorze facet z krwotkim z nogi o ile dobrze pamietam. Dopoki beda sie zdarzac lekarze ktorzy niepowaznie traktuja swoje obowiazki bez konsekwencji ,beda takie smierci ktorych mozna było uniknać beda sie zdarzac i nie dotyczy to tylko ciężarnych.
            • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:38
              No woec5tp był problem z aborcją bo nie zrobili jej wtedy, kiedy była potrzebna. Nie ma znaczenia czy ciąża chciana czy nie, nawet jak chciana tym bardziej ważne jest aby lekarze działali w interesie pacjentki a nie płodu.
        • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:19
          Tak, zwłaszcza osoby z sepsą albo innym zagrożeniem życia pojadą do Czech.
      • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 21.05.25, 23:58
        mocca25 napisa�a:

        > Tak na marginesie. Prawo do aborcji jest jedną z najistotniejszych spraw. Ale n
        > ie jest jedyną. Osmiele, się nawet stwierdzić, że są ważniejsze. Zwłaszcza, że
        > pośrednio o tak dają więcej szans.

        No litości! Jasne że jest masa trudnych i ważnych spraw, które wymagają analiz, pracy u podstaw, ekspertów, kasy i tak dalej. Ale prawo do aborcji taką sprawą nie jest. Nie trzeba kombinować nad tym skąd wziąć na to kadry, zaplecze logistyczne czy budżet. Nawet nie trzeba w konstytucji grzebać, wystarczy zmniejszyć wymiar kary, do zera. I od kopa jakie oszczędności dla państwa, bo mniej wydatków na organy ścigania. A jak się już upora z tymi innymi sprawami, które od 30 lat są ważniejsze, to można wrócić do tematu i również w miarę bezkosztowo oświadczyć, że państwo nie jest strażnikiem sumień i światopoglądów i nawet to wpisać do konstytucji.
    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 06:16
      Natomiast jeśli batyr wygra batyr to ministrem np. zdrowia ( czemu nie ) może zostać w najbliższej przyszłości braun przy którym memcen i jego 10 lat za aborcje to pikuś. A tu wypowiedzi młodzieżowki brauna tvn24.pl/polska/prezes-mlodziezowki-konfederacji-chce-kary-smierci-za-aborcje-konferencja-w-sejmie-st8210882 i jeśli ktoś powie, że to nie możliwe to poczekajcie trochę. I popatrzcie na to co się dzieje w USA. Nazitaliban to czeka Polskę, pełzający polexit i ruska d..a. Bij Yenno dalej w ten być może w wielu kwestiach nieudolny rząd i sprowadzaj na nas to. Jeśli napiszesz, że to strasznie vide:USA
      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 06:21
        niemożliwe i sorry za lit, śpię jeszcze. Od wielu lat pisałam i wiele różnych myślących dziewczyn na tym forum by przestać chodzić zupełnie do kk, nawet z koszyczkiem...
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 06:53
        Co za brednie. Od kiedy prezydent decyduke o obsadzie rządu?
        Dlaczego Duda na premiera nie wsadził.Kaczora,? Zgodnie z tym, co piszesz - może.
        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:10
          Czy Ty żyjesz w jakiejś Nibylandii ? Czy innym matrixie ? Wiesz, że ta kolalicja trzeszczy i nie dziwi mnie to. Sawicki już przebiera nogami do koalicji z pisem, wiesz co będzie jak wygra batyr ? Przedterminowe wybory, bo oni już wielu rzeczy nie dowożą,a jeśli batryr będzie hamulcowym... Nienawiść do libków przesłania Ci racjonalne spojrzenie. Robisz wszystko jak jakaś nawiedzona część razemków ( oczywiście nie wszyscy, bo wielu myśli racjonalnie ) żeby Trzaskowski nie wygrał. W USA za zdrowie odpowiada RFK wpychasz nas i siebie podobne guano.
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:18
            Nie, to CHŁODNA ocena sytuacji bo INTERESUJĘ się polityką od lat.
            Jakie przedterminowe wybory? Będzie klincz bo Tusk po kilku bardzo kontrowersyjnych ruchach nie zdecyduje się oddawać wladzy, bo brutalne rozliczenia płotek spowodują odwet PIS w postaci rozliczen, ale tym razem grubych ryb.
            Gdybyś wczoraj sluchała Trzaskowskiego w TVN24 to wiedzialabyś, ze Koalicja rozwaza trudną współpracę a nie przedwczesne wybory.

            Swoją drogą jakie to są rządy, skoro po 1,5 roku rządzenia ludzie mają tak dość, że prawy elektorat się bardzo zmobilizował a koalicyjny olał wybory.
            Powtarzam po raz setny. Bez razemków 42 procent. W Parlamentarnych - bez Razemków mieli tyle głosów, że wystarczyło na parlamentarną większość. Co sie stało z brakujacymi 7 procentami, które NIE poszly na wybory i DLACZEGO ci ludzie nie poszli?

            A tępa propaganda z Braunem obraża moją inteligencję.
            • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:25
              A nie obraża twojej inteligencji głosowanie na PIS i Konfederację?
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:46
                No dobra. Zaglosuję. Po fali hejtu, plucia itd zrobię dobrze wyborcom koalicji. Wszystkie razemki zrobią, chociaz koalicja olała ich postulaty.
                I uda sie wyjsc na te 46 procent i wygrać.
                A może to czas na refleksję, dlaczego brakuje tych konkretnych wyborcow, ktory w 2023 roku dali Koalicji wiekszość parlamentarną?

                Przeanalizujmy wyniki wyborow z 2023
                KO - 30,7 proc
                Trzecia droga - 14,4
                Nowa Lewica (z Razemkami, oni maja teraz 5 poslów w Sejmie) - 8.61

                Wyniki wyborów prezydenckich
                Trzaskowski (KO) - 31,36
                Nawrocki (PIS) - 29,54
                Sławomir Mentzen (Konfederacja) – 14,81%
                Grzegorz Braun (inna Konfederacja wink ) – 6,34%
                Szymon Hołownia – 4,99% (Trzecia Droga)
                Adrian Zandberg – 4,86% (Razem)
                Magdalena Biejat – 4,23% (Lewica)
                Krzysztof Stanowski – 1,24%
                Joanna Senyszyn – 1,09%
                Marek Jakubiak – 0,77%
                Artur Bartoszewicz – 0,49%
                Maciej Maciak – 0,19%
                Marek Woch – 0,09%

                Czy widzisz, komu odplynęli wyborcy? Odplynęli umiarkowani wyborcy Trzeciej Drogi i PSL. Lewica i Razem mają takie same wyniki, nieco wzrosl elektorat PO, spadło PISowi a wyborcy PIS i być moze cześc wyborców PSL oraz Trzeciej Drogi wybrała wariacje nt Konfy.

                Co poszło nie tak? Może to cena za cyniczne skladanie obietnic bez pokrycia i robienie z wyborców idiotów? No i cena za szopkę z rozliczeniami płotek? Moze ci ludzie sa zniesmaczeni tym, ze jedyne, co jest dowożone to marnej jakości komisje sejmowe i polityczna zemsta?

                Mnie sie nie podoba upolitycznianie sądow tym razem na modłę koalicji. Prawdę mowiac powinnam być konsekwentna. Skoro nie podobało mi się to za PIS to i za Koalicji nie powinnam do tego reki nie przykladać.
                • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:50
                  Jakie upolitycznianie sądów masz na myśli? Jaka zmiana polityczna została wprowadzona?
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:54
                    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,31931269,adam-bodnar-wywolal-burze-mianowaniem-prezesa-sadu-we.html

                    Przypomina ci to cos?
                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:51
                  yenna_m napisa�a:
                  > Czy widzisz, komu odplynęli wyborcy? Odplynęli umiarkowani wyborcy Trzeciej Dro
                  > gi i PSL. Lewica i Razem mają takie same wyniki,


                  W 2015 roku część osób o lewicowych poglądach zagłosowało taktycznie na TD. Tyle twojego "interesowania się polityką".
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:19
                    evening.vibes napisa�a:

                    > yenna_m napisa�a:
                    > > Czy widzisz, komu odplynęli wyborcy? Odplynęli umiarkowani wyborcy Trzeci
                    > ej Dro
                    > > gi i PSL. Lewica i Razem mają takie same wyniki,
                    >
                    >
                    > W 2015 roku część osób o lewicowych poglądach zagłosowało taktycznie na TD. Tyl
                    > e twojego "interesowania się polityką".
                    >
                    >
                    >
                    Myszko, ja jestem tym wyborca Lewicy, ktory glosowal w 2023 roku za PO. I zareczam ci, zaden lewicowiec nie zaglosuje za prokosciolkową partia ministranta czy rownie prokosciolkowym PSLem big_grin

                    No tos mi dowaliła. Pelen nokaut. Gratulacje.
                    • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:30
                      yenna_m napisa�a:
                      > Myszko, ja jestem tym wyborca Lewicy, ktory glosowal w 2023 roku za PO. I zarec
                      > zam ci, zaden lewicowiec nie zaglosuje za prokosciolkową partia ministranta czy
                      > rownie prokosciolkowym PSLem big_grin


                      Oczywiście - ty nie zagłosowałaś to inni też nie. Pycha, pycha, pycha.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:37
                        Nie. Lewicy przeszkadza kosciol katolicki. W duzej ilosci lewicowcy to apostaci i tęczowi. Jak apostata, czy tęczowy, ktoremu przeszkadza kosciol katolicki, moze zaglosowac na PSL, ktory jest bardzo za kosciolem i przeciw aborcji?
                        Klikło czy proces myslowy przebiega wyjatkowo ciezko? big_grin
                        • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:41
                          yenna_m napisa�a:
                          > Nie. Lewicy przeszkadza kosciol katolicki.

                          Jesteś drastycznie płytka i ograniczona. 'Lewica' to nietylko Razemki.
                          • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:43
                            Lewica zasadniczo jest za świeckim państwem, na tym polega bycie lewicą.
                            • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:46
                              angazetka napisa�a:
                              > Lewica zasadniczo jest za świeckim państwem, na tym polega bycie lewicą.


                              No pacz pani! Zasadniczo Hołownia jest za rozdziałem państwa od kościoła.
                              • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:48
                                evening.vibes napisa�a:
                                > angazetka napisa�a:
                                > > Lewica zasadniczo jest za świeckim państwem, na tym polega bycie lewicą.
                                >
                                >
                                > No pacz pani! Zasadniczo Hołownia jest za rozdziałem państwa od kościoła.


                                Proszę:
                                polska2050.pl/program/rozdzial-kosciola-od-panstwa-koniec-pedofilii-i-funduszu-koscilenego/
                                • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:53
                                  I eLGieBeTy ruszyly tlumnie zapisywac sie do partii Holowni 😂😂😂
                                  • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:01
                                    yenna_m napisa�a:
                                    > I eLGieBeTy ruszyly tlumnie zapisywac sie do partii Holowni 😂😂😂



                                    Tylko 'eLGieBeTy' mają lewicowe poglądy? Trzeba się zapisać do partii, żeby na nią głosować?
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:48
                            evening.vibes napisa�a:

                            > yenna_m napisa�a:
                            > > Nie. Lewicy przeszkadza kosciol katolicki.
                            >
                            > Jesteś drastycznie płytka i ograniczona. 'Lewica' to nietylko Razemki.
                            >
                            >
                            Jezu Chryste - westchnęlam z rozpaczą i w glebi mojego czarnego serduszka apostaty cos pęklo. Zrozumialam, ze dla niektorych juz brak ratunku i na zawsze pozostaną slodkimi misiami o malym rozumku 💔
                            • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:52
                              yenna_m napisa�a:
                              > Jezu Chryste - westchnęlam z rozpaczą i w glebi mojego czarnego serduszka apost
                              > aty cos pęklo. Zrozumialam, ze dla niektorych juz brak ratunku i na zawsze pozo
                              > staną slodkimi misiami o malym rozumku 💔


                              Nie - ty wcale nie jesteś emocjonalna i nie obrażasz. Wcaaale...
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:56
                                Ej, docen, ze jestem mila. Tu padlo tyle stwiedzen z Twojej strony, ze daloby sie z tego zrobic mily proces o znieslawienie i zniewagę. Docen, ze jestem leniwa i nie mam czasu na latanie po sadach z jakimis pierdami. I uspokoj sie wreszcie, bo moja ciepliwosc tez ma granice. Grzecznie ostrzegam.
                                Docen fakt, ze jestem miła smile
                                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:59
                                  yenna_m napisa�a:
                                  > Ej, docen, ze jestem mila.

                                  Nie jesteś.
                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:02
                                    Uwierz, to jest moja niezwykle mila wersja. Docen to.
                                    • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:05
                                      yenna_m napisa�a:
                                      > Uwierz, to jest moja niezwykle mila wersja. Docen to.


                                      Skoro tak to nic dziwnego, że masz ciężkie życie.
                                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:12
                                        Ciezkie zycie mozna zmienic. Rozumek nie odrosnie 😂😂😂
                                        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:14
                                          I znowu ta pogarda.
                                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:24
                                            ariathedevil napisa�a:

                                            > I znowu ta pogarda.
                                            Ciezko na nią niunia zapracowała.
                                        • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:14
                                          yenna_m napisa�a:
                                          > Ciezkie zycie mozna zmienic.

                                          Jak się siebie zmieni - ty nie planujesz. Brandzlujesz się swoją suczowatością.
                                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:17
                                            Albo suka, albo histeryczka. Przeczysz sama sobie. Moze sie zdecyduj smile
                                            • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:23
                                              yenna_m napisa�a:
                                              > Albo suka, albo histeryczka. Przeczysz sama sobie.


                                              Dlaczego? Wiele złośliwości czy pogardy bierze się z nieopanowanych emocji. Czego nie rozumiesz? Miotasz się od 'walcie się bo pobili mi syna' to 'prycham śmiechem na ludzi, nad którymi czuję wyższość'.
                                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:26
                                                A ty znow wyciagasz mi prywate zamiast gadac merytorycznie. Inaczej nie umiesz, prawda?

                                                Poziom wypisz wymaluj, magla.

                                                Naprawdę szkoda czasu na bezroduktywne bicie piany. Sciagnelam Ci bana liczac, ze ochloniesz i da sie pogadac. Nie da sie.
                                                Zegnaj.
                                                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:29
                                                  yenna_m napisa�a:
                                                  > A ty znow wyciagasz mi prywate

                                                  Przecież to ty o tej 'prywacie' piszesz uzasadniając swoje wybory i usprawiedliwiając swoją pogardę dla innych.

                                                  TY swojej 'prywaty' używasz jako argumentu. TY.
                                • bene_gesserit Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:44
                                  yenna_m napisa�a:

                                  > Ej, docen, ze jestem mila. Tu padlo tyle stwiedzen z Twojej strony, ze daloby s
                                  > ie z tego zrobic mily proces o znieslawienie i zniewagę. Docen, ze jestem leniw
                                  > a i nie mam czasu na latanie po sadach z jakimis pierdami.

                                  Jeśli pierdy, co sama tutaj napisałaś, to raczej byś nie wygrała.

                                  Tak całkiem poza tym - z jakiego paragrafu pozywa się w takiej sytuacji? Rzuć numerem, bo to ciekawe
                        • hanusinamama Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:47
                          Od lat głosuje na lewicę...i serio nei wiem które działania czy pomysły PSL miałyby mnie do nich zbliżyć?
                          Bratanie się z KK? A moze dbanie aby myśliwi mogli traktowac las jak swoją właność? Lobbowanie za przemysłem futrzarskim?
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:49
                            Oj tam, nie znasz się 😎
                            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:49
                              Ja zreszta też 😎
                          • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:55
                            hanusinamama napisa�a:
                            > Od lat głosuje na lewicę...i serio nei wiem które działania czy pomysły PSL mia
                            > łyby mnie do nich zbliżyć?

                            TD to nie tylko PSL 🤦‍♀️

                            Tutaj wątek z 2023 - widać niektórzy (Angazetka?) mają krótką pamięć:
                            forum.gazeta.pl/forum/w,567,176808952,176808952,Gdzie_sie_podzialo_600_tys_glosow_.html?p=176809064
                        • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:58
                          Lewicy co najwyżej przeszkadza kościół wpirdalający się w prawodawstwo i życie ludzi niewierzących.
                  • alicia033 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:32
                    evening.vibes napisa�a:

                    > W 2015 roku część osób o lewicowych poglądach zagłosowało taktycznie na TD. Tyl
                    > e twojego "interesowania się polityką".

                    A to Trzecia Droga istniała w 2015?? o_o
            • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:49
              yenna_m napisa�a:
              > Nie, to CHŁODNA ocena sytuacji bo INTERESUJĘ się polityką od lat.

              Twoje oceny są mocno emocjonalne. Bardzo mocno.

              > rozwaza trudną współpracę a nie przedwczesne wybory.

              'Trudne' to oczywiście coś, czego Polska baaaaardzo w obecnych czasach potrzebuje!

              Najtrudniejsze jak tylko może być 🤦🤦🤦

              Najważniejsze to robić Polsce pod górkę 🤦🤦🤦
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:20
                Nie. Moje oceny sa cyniczne. Po prostu. Ale ty tu prawie histerii dostalas.
                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:31
                  yenna_m napisa�a:
                  > Nie. Moje oceny sa cyniczne.


                  Nie - emocje. Piszesz emocjonalnie, atakujesz, obrażasz, krzyczysz. 'Na złość im spalę!'
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:33
                    Jprdl. Nie przypisuj mi swoich emocji. 🙈🙈🙈

                    • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:36
                      yenna_m napisa�a:
                      > Jprdl. Nie przypisuj mi swoich emocji. 🙈🙈🙈


                      Napisać "Jprdl" żeby pokazać, że jest się merytorycznym a nie emocjonalnym. Brawo! big_grin
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:39
                        Myszeczko. Jprdl to moja normalna reakcja, gdy parskam smiechem.
                        • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:40
                          yenna_m napisa�a:
                          > Myszeczko. Jprdl to moja normalna reakcja, gdy parskam smiechem.

                          I 'parskanie śmiechem' jest merytoryczne? 'Myszeczko' jest merytoryczne?

                          Jesteś emocjonalna i pełna wyższości i pychy.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:23
                            No, dalej, ulzyj sobie, skarbie smile
                            • elinborg Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:12
                              Co się z Tobą dzieje, yenna?
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:13
                                Dostosowuje sie do poziomu tej niuni. Czasem trzeba.
                                Nie bedzie sobie moją rodziną ryja wycierac.
            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:54
              Bo wszystko co mówią politycy sprawadza się co joty, interesujesz się polityką, a nie wiesz o tym, że politycy często się mylą ? Tępą propagandą jest to, że ruscy naziole od braunienko mają razem z naziolami z konfy ponad 20 % i że w razie upadku tego rządu będą go współtworzyć z pisem ? okej.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:55
                Tępą propagandą jest cyfrowy, suchy wynik wyborow?
                Wyjasnij.
            • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:10
              >Jakie przedterminowe wybory?
              Nawet jeśli ten scenariusz jest mało prawdopodobny to wybory będą w 27. Konfederacja i PiS mogą je wygrać. Trzaskowski może zablokować choćby zakaz aborcji w przypadku gwałtu. A trzeba pamiętać, że gwałt według Konfederaccji to nieprzyjemność.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:22
                zona_glusia napisa�(a):

                > >Jakie przedterminowe wybory?
                > Nawet jeśli ten scenariusz jest mało prawdopodobny to wybory będą w 27. Konfede
                > racja i PiS mogą je wygrać. Trzaskowski może zablokować choćby zakaz aborcji w
                > przypadku gwałtu. A trzeba pamiętać, że gwałt według Konfederaccji to nieprzyje
                > mność.

                Zablokuje na 2 lata. A co potem?

                A moze po prostu Koalicja powinna sie wziac do roboty zeby WYGRAC wybory parlamentarne? I zacząc teaktowac swoich wyborcow powaznie a nie jak durną biomasę do glosowania?
                Nadal nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo aroganckim trzeba byc, aby wystrzelić w tv stwierdzeniem "obiecać można wszystko". Nie. Trzeba nie obiecywac gruszek na wierzbie tylko za robotę sie wziąc.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:05
                zona_glusia napisa�(a):

                > >Jakie przedterminowe wybory?
                > Nawet jeśli ten scenariusz jest mało prawdopodobny to wybory będą w 27. Konfede
                > racja i PiS mogą je wygrać. Trzaskowski może zablokować choćby zakaz aborcji w
                > przypadku gwałtu. A trzeba pamiętać, że gwałt według Konfederaccji to nieprzyje
                > mność.

                Jesli Konfa i PIS wygraja to dlatego, ze Koalicja sama na wlasne zyczenie przewali sprawę. A nie przewali, jesłi wyborcy wezmą panstwa mocno za ryje i potrzasną. Moze swiadomosc, ze nie będą wygrywac 100 lat na fali straszenia PISem i ryzyko wyladowania w puerdlu, gdy tamci wygraja i zaczną swoje rozliczenia, podzialają jak sole trzezwiące. Bo co trzeba miec we lbie, zeby sobie pozwolic na wpadke z cynicznym "obiecac mozna wszystko"?

                I nie mam ochoty byc zakladnikiem tej sytuacji, glaskac po glowce tylko wlasnie wziac towarzystwo za ryj. Bo o ile po orzewalonych wyborach prezydenckich nadal bedzie milo i orzyjemnie (chociaz mniej milo niz przy dobtotliwym Andrzejku), o tyle po wygranych wyborach parlamentarnych moze byc naprawdę grubo. Myslisz, ze wyborcy sa w stanie uniesc tyle pychy i arogancji obecnej wladzy oraz ich lenistwa? I na ile im tej cierpliwosci wystarczy, zanim sie wqrwią?
                • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:08
                  Jeżeli przegrają to dlatego , że konta i PiS korzystają z ogromnej maszyny propagandowej.
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:12
                    mocca25 napisa�a:

                    > Jeżeli przegrają to dlatego , że konta i PiS korzystają z ogromnej maszyny prop
                    > agandowej.

                    Tylko? To moze warto z uwagą posluchac tych, ktorzy nie chca glosowac, zamiast zaprzeczac ich przemysleniom.

                    Wmawianie ludziom, ze nieprawdą jest, ze czują to, vo czują jest potwornym bledem i to moze sie zemscic. Ludzi trzeba sluchac a nie palowac myslacych inaczej.bo to rodzi bunt. Dlatego ludxie zaczeli sie buntowac przeciwko PIS, bo PIS dusil zdanie myslacych inaczej, ponizal ich i etykietowal. I to, vo sie tu odpierdzielilo w tym watku, te ataki, etykiety (nie rusza mnie to, moze troche irytuje, jestem dosc pancerna) to jest grube bo to jest najazd na ludzi myslacych inaczej w pidowskim stylu.

                    Jedne oszolomy zastapily drugich. Taką sobie eywalczylismy "demokrację".

                    Moze rzeczywiscie czas pozegnac sie z ematką po 24 latach pisania tu.
                    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:20
                      no to pa
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:24
                        mocca25 napisa�a:

                        > no to pa

                        Ale jeszcze nie zdecydowalam. W sumie po co robic dramy o takie bzdety, co nie?
                        • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:28
                          Mnie jest wszystko jedno co ty zrobisz. chcesz to zostan, chcesz to odejdź.

                          Ale raczej nie licz na to, że twoje posty nie będą komentowane, bo to forum dyskusyjne.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:30
                            Alez nie liczę. Przeciez jestem na ematce 24 lata big_grin
                    • pursuedbyabear Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 21:48
                      Ale ktoś cię tu pałuje?
                      O ludziach, którzy nie chcą głosować w takiej sytuacji, jaką mamy obecnie mam wyrobione zdanie i żadne twoje wziosłe wykłady tego nie zmienią. Poza tym nadal uparcie unikasz wyjaśnienia, co twoim zdaniem znaczy demokracja.

                      No i oczywiście na koniec dramatyczne "odchodzę, bo sie ze mno nie zgadzajo ".
                      No nie zgadzają się. Handluj z tym.

                      Swoją drogą, ten post jakby hmmm, nie świadczy o grubym pancerzu, wprost przeciwnie.
                    • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 22:21
                      yenna_m napisa�a:


                      > Tylko? To moze warto z uwagą posluchac tych, ktorzy nie chca glosowac, zamiast
                      > zaprzeczac ich przemysleniom.
                      >
                      > Wmawianie ludziom, ze nieprawdą jest, ze czują to, vo czują jest potwornym bled
                      > em i to moze sie zemscic. Ludzi trzeba sluchac a nie palowac myslacych inaczej.
                      > bo to rodzi bunt.

                      Czucie inaczej to jedno. Czucie że się woli ogórki od pomidorka w związku z tym zrobi się wszystko, żeby pomidorki wygrały, to drugie.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 22:42
                        tania.dorada napisa�(a):

                        > yenna_m napisa�a:
                        >
                        >
                        > > Tylko? To moze warto z uwagą posluchac tych, ktorzy nie chca glosowac, za
                        > miast
                        > > zaprzeczac ich przemysleniom.
                        > >
                        > > Wmawianie ludziom, ze nieprawdą jest, ze czują to, vo czują jest potworny
                        > m bled
                        > > em i to moze sie zemscic. Ludzi trzeba sluchac a nie palowac myslacych in
                        > aczej.
                        > > bo to rodzi bunt.
                        >
                        > Czucie inaczej to jedno. Czucie że się woli ogórki od pomidorka w związku z tym
                        > zrobi się wszystko, żeby pomidorki wygrały, to drugie.

                        Czyli publiczne wypowiadanie wlasnego zdania jest twpim zdaniem nie realizacją prawa obywatela do wolnosci slowa i myśli, wolnosci pogladow politycznych a jest zakazane, bo pomidorkom zrobi sie przykro, bo ktos zauwazyl, ze pomidorki są zepsute?

                        Demokracja i wolnosci obywatelskie zdaniem taniuszy. Wy jestescie dokladnie tacy jak PIS z tymi wolnosciami. I malo tego, jak pisie wyjdą protestowac w obronie zycia napiczetego, tez jestescie gotowi je pałować i lamac rece, tyle w was nienawisci.

                        Czym sie roznicie od pisich, skoro nie wolno mowic o pomidorkach? W normalnie dzialajacych demokracjach jest przestrzen do politycznych dyskusji.
                        • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 22:45
                          Czyli nie tylko nie rozumiesz co piszę, ale do tego mylisz mnie z taniuszą.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 22:51
                            Tak mi sie skojarzylo. Zupelnie nieprzypadkowo.
                            Mogę tylko pogratulowac postawy cenzorskiej.
                            Nie potrzebujecie tam plakatow propagandowych?
                            To lapcie! Pasują.
                            • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:41
                              A dlaczego używasz liczby mnogiej kiedy się do mnie zwracasz?
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:49
                                Bo u nas w Rosji to forma grzecznosciowa.
                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:11
                  yenna_m napisa�a:
                  > Jesli Konfa i PIS wygraja to dlatego, ze Koalicja sama na wlasne zyczenie
                  > przewali sprawę.

                  Jak Razemki co nie? Na własne życzenie nie jesteście nawet w stanie samodzielnie wejść do Sejmu big_grin
          • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:00
            oczywiście nie wszyscy, bo wielu myśli racjonalnie

            Naprawdę w RAZEM są tacy? Przecież PiS to RAZEM light, więc wiele łączy ich programowo
            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:08
              droch napisa�:

              > oczywiście nie wszyscy, bo wielu myśli racjonalnie
              >
              > Naprawdę w RAZEM są tacy? Przecież PiS to RAZEM light, więc wiele łączy ich pro
              > gramowo

              Myszorku, nie naleze do partii politycznej. Ale ty na pewno. Ile partia placi za wpis? Obiecac mozna wszystko 😂🙃🤡
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:07
        Trochę lekcji WOS. Braun może otencjalnie zostać ministrem zdrowia tylko wówczas, gdy opozycja wygra wybory PARLAMENTARNE a PIS nie będzie mieć większości pozwalajacej na SAMODZIELNE rządy, w związku z czym będzie potrzebować koalicjanta.
        Teraz są wybory PREZYDENCKIE a nie PARLAMENTARNE.
        Mam nadzieję, że Ciebie uspokoiłam.
        Nie ma opcji, aby teraz Braun został prezydentem bo Tusk absolutnie nie zdecyduje się na rozpisanie wyborów tylko przeczeka do wyborów parlamentarnych i spróbuje je wygrać.
        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:12
          Myślisz, że przedterminowe wybory nie są możliwe ? Popatrz na to co się działo ostatnio w wielu europejskich krajach. Nie chcesz głosować na Trzaskowskiego, to nie głosuj. Nie zniechęcaj i nie niszcz cieżkiej pracy wielu ludzi którym zalezy na tym by ten kraj pozostał w UE.
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:19
            Szczerze? Prędzej scenariusz rumuński. Założysz się?
            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:29
              Zobaczymy, wolałabym scenariusz rumuński w którym zwycieża normalny, prozachodni człowiek nad kibolem i ruską onucą. Ty nie ? Ale u nas jest inaczej ludzie przez republikę, kościółek i ruską propagandę z która nic nie robiono mają zabetonowane mózgi. Ale jeśli Ty chcesz takiej Polski, to zniechęcaj dalej i urządzaj nas i siebie w d..e. x.com/paulaerizanu/status/1922225721608466830
              • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:41
                Na szczęście większość środowiska razem myśli racjonalnie i pomaga, a nie szkodzi. I chociaż w wielu sprawach się nie zgadzają z tym rządem, podobnie jak ja, starają pomagać, bo wiedzą jaka jest alternatywa, ale są też ludzie tacy jak Ty którzy ich sabotują. A tu proszę co zrobiono dla kobiet:licja Cichoń 🇵🇱🇪🇺
                @CichonAlicja
                ·
                20 maj
                Co .
                @trzaskowski_
                zrobił dla kobiet jako prezydent Warszawy?
                - powołał Radę Kobiet i pełnomocniczkę ds. kobiet,
                - 2-krotnie zwiększyła się ilość bezpłatnych miejsc w żłobkach,
                - stworzył Centrum Zdrowia Kobiet,
                - działają gabinety ginekologiczne bez tzw. klauzuli sumienia,
                - od lat działa program in vitro i bezpłatnych szczepień p/HPV,
                - zbudował 26 przedszkoli i 15 szkół,
                - we władzach miasta zasiadają kobiety, a wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w urzędach nie różnią się,
                - wprowadził żeńskie nazwy stanowisk w urzędach,
                - zatrudnieni w urzędzie matki i ojcowie dzieci do 14. r.ż. mogą wnioskować o pracę zdalną, żeby połączyć obowiązki zawodowe z życiem rodzinnym.
                Co rząd Donald Tusk zrobił dla kobiet?
                - bezpłatny program in vitro,
                - program Aktywny Rodzic,
                - rozwój miejsc opieki nad dziećmi do lat 3,
                - urlop dla rodziców wcześniaków,
                - bezpłatne badania prenatalne dla wszystkich kobiet w ciąży,
                -wytyczne dla szpitali i prokuratury w sprawie aborcji,
                - zmiana definicji zgwałcenia,
                - bezpłatne szczepienia p/HPV,
                - zwiększenie o 100% wysokości świadczeń z funduszu alimentacyjnego.
                1 czerwca wybór jest jasny -
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:51
                Ale czekaj, co ma moje spojrzenie do zdania innych osob?
                Dlaczego uwazasz, ze zniechecam? Piszę o faktach. Taka jest rzeczywistosc.

                I teraz powiem ci cos, co cię zszokuje. Jesli wydarzy się scenariusz rumunski, to mamy pozamiatane, gdy idzie o demokrację. Koalicja zrobi to, na co PIS mimo wszystko się nie odwazył przy wyborach parlamentarnych. A co to za roznica, czy zrobi to PIS czy Koalicja?
                Jedyne wplywy na wybory z zagranicy, co przyznał NASK to bylo pompowanie wyborow Koalicji 15 pazdziernika.

                My juz nie mamy demokracji. Mamy regularną dyktaturę duopolu, jesli wariant rumunski sie urzeczywistni.
                • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:57
                  Fakty wyrwane z kontekstu przestają być prawda. To, że z tobą dyskutujemy to nie dlatego, że zmyślasz fakty tylko dlatego, ze wygrywasz je z kontekstu.

                  Na analizy " dlaczego tak słabo" przyjdzie czas po wyborach. Teraz mobilizacja, żeby chronić Polskę przed totalitaryzmem. Trzeba walczyć o każdy "centymetr"
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:10
                    Ale wiesz, ze tylko analiza W TRAKCIE KAMPANII pozwoli okreslic, co trzeba w kampanii poprawic aby dotrzec do tych wyborcow, ktorzy odplyneli i sklonic ich do glosowania czy ciezko z mysleniem?

                    Nie musisz mnie czytac, jest opcja "przewiń". Mnie nie ubędzie. Tobie bedzie bardziej komfortowo.
                    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:15
                      Sorry, będę cię czytała i komentowała. To są czasy nadzwyczajnego ryzyka i standardowe "normalne" zachowania nie sprawdzają się. Patrz ile trolli ostatnio pojawiło się na forum, one nie dyskutują dlaczego PiS tak mało. I dlatego piskonfederacja wygrywa.
                      • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:17
                        I przypomnij mi kiedy pisowcy, kukizowcy, konfederaci na tym forum analizowali wpadki i słabe strony swoich wybrańców a potem pomysł dlaczego ich elektorat się mobilizuje
                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:22
                          Nie obchodzi mnie to, kto sie mobilizowal i co pisal. Obchodzi mnie to, co sie dzieje z demokracją w Polsce, i jak by nie kręcic, z ta biedna demokracją juz jestesmy w czarnej dudzie.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:01
                  Nie udawaj idiotki. Wierzę, że nią nie jesteś,W Rumunii wygrał oczywiście według proruskiego simona za którym płakał trump na szczeście prozachodni polityk, anie proruski kibol. Będziesz płakać?Jeszcze zacznij siać ruską propagandę o tym, że ćpali w pociągu do Kijowa.Niszczysz pracę wielu ludzi z razem i tyle, ale to Ty będziesz w tym żyć, bo mnie w tym kraju nie będzie gdy ten rząd upadnie przez m.in zniechęcaczy takich jak Ty i wladze przejmie pis mafia z naziolami. Nienawiść do tych libów przesłania Ci wszystko. Niszczysz pracę i większej części wyborców razem i NL i 3D i nawet tego psl w jakieś części. Miłego dnia.
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:07
                    Jprdl, nie ma ratunku dla demokracji w Polsce. Ale to wina oswiaty, ze zle uczy dzieci, ze prezydent powoluje ministra zdrowia.

                    Ja juz zrozumialam, dziekuje za te lekcje.
                    Jak Kalemu ktos ukrasc krowy to zly uczynek ale jak Kalemu komus ukrasc krowy to dobry uczynek.

                    Biedna polska demokracja.
                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:20
                      No właśnie jedynym ratunkiem jest edukacja. Np warto się zainteresować geopolityką. Nie chcę mi się już gadać z ludźmi podobnymi do Ciebie, fanatykami którym nienaiwśc do libów przesłania fakt, że rządzić tym krajem może gnagus z naziolami. Jak napisłam to ty będziesz w tym mieszkać i wpychasz w to forumki, również lewicowe i ogólnie te którym bliżej do zachodu niż do wschodu. I to jest mój ostatni post, jeśli jesteś na tyle pewna, że tak nie będzie to spoko. Ja widzę co się dzieje w USA i wiem dlaczego tak się stało. Bo Harris była dla jednych zbyt lewacka, dla innych za mało, dla jeszcze innych głupio się śmiała , a jeszcze inni mówili, że jest za gruba, a inni za chuda. I nie poszli na wybory, między innymi przez ludzi takich jak Ty. Tyle z mojej strony. Szkoda dnia.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:24
                        Nie przypisuj mi swoich emocji. To są twoje emocje.

                        Czy forumki nie maja wlasnego rozumu? Sa chlopami panszczyznianymi, ktorym mozna kazać? Jestem na ematce od 2001 i nie dostrzeglam tego, zeby ematce dalo sie narzucic wlasne zdanie big_grin

                        Cos sie zmienilo ostatnio?
                    • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:24
                      Co. Ty. Bredzisz.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:24
                        Prawda. Boli.
                        • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:29
                          Powielasz rosyjską propagandę. Ogarnij się.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:05
                            Nie. Czytaj. Bedziesz. Szczesliwsza.
                            • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:02
                              Powielasz. Wiesz, gdy kilka kolejnych osób mówi ci to samo, może warto poświęcić chwilę na refleksję
        • wrota.do.lasu Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:04
          Żadnym ministrem nie zostanie wink ale poparcie dla brauna pokazuje w jakim kierunku idzie nie tylko pl ale i Europa bo nastrole nacjonalisryczne nue budzą się tylko u nas.
          Zaczynają się ciezkie czasy i poparcie dla takich ruchów będzie rosło.
          • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:28
            Głupi ludzie stają się łatwo ofiarą rosyjskiej propagandy.
            Trzeba przyjąć do wiadomości, że Polska jest krajem frontowym i ruskie służby są tu bardzo aktywne by podsycać skrajne postawy. Albo skrajne prawactwo i nazizm, które reprezentuje Braun, albo skrajne lewactwo jak yenna_m. Oni nawet nie zdają sobie sprawy, że ich rzekoma troska o Polskę to nic innego niż realizacja rosyjskich interesów.
            • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:34
              Ty chyba nie widziałaś skrajnego lewactwa.
              • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:03
                Demolowanie państwa pod płaszczykiem troski o środowisko lub walki z rzekomym neoliberalizmem, to skrajne lewactwo.

                Akurat ze skrajnym lewactwem miałam do czynienia i potrafię wyczuć nosem tego pokroju ludzi. Pod płaszczykiem walki o ideały kryje się głęboka nienawiść do myślących inaczej.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:13
                  Lauren nie wszyscy w Razem są tacy jest wielu którzy bardzo się starają żeby jednak wygrała opcja prozachodnia, ale jest część fanatyków jak w każdym środowisku która im przeszkadza niestety, znam to środowisko i ogólnie lubię, ale fanatycy tak jak i w NL i3D i w KO.
                  • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:13
                    Czy ja piszę o Razem?
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:21
      Ten na, po co kluczysz. Napisz wprost, " jestem za PiSem i Konfederacja" bo do tego twoje pisanie się sprowadza.


      P.s. niektórym #winatuska weszła za bardzo. To najwiekszy sukces prorosyjskiej, antyunijnej propagandy
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:55
        Jprdl, ale wiesz, ze w 2023 glosowalam na KO? Czy nie miesci sie to w twojej percepcji?
        • dekoderka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:16
          Yenna, ale wiesz, że dyskusja z silniczkiem do niczego nie prowadzi?
          • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:18
            A ty wiesz, że w obecnej sytuacji albo jesteś za KO, albo za PIS?
          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:35
            I znowu ta pogarda. Stravosie. Jeśli to są te mityczne silniczki to gratuluję powiem im: x.com/KorolukM/status/1925302970939232735 x.com/adaskropka/status/1924769608289911168
            x.com/kuba_w/status/1924733247969280422
            x.com/hayastanboi/status/1924398925873639799
            x.com/yrizona_/status/1924193428713152842 itd
        • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:35
          Czytam już któryś wątek, w którym wypowiadasz się bardzo podobnie. Mam wrażenie, że rozczarowana rządem szukasz usilnie argumentów nie za tym, żeby iść zagłosować na Trzaskowskiego, tylko, żeby znależć sobie usprawiedliwienie, żeby tego nie zrobić. I mieć w ten sposób czyste sumienie.
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:38
            A dlaczego mam glosowac na formacje, ktora w moim odczuciu tez lamie praworzadnosc?
            Wytlumaczysz mi?
            • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:51
              Może żeby nie było powrotu do tego, co oglądaliśmy przez 8 lat?
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:54
                Czyli szantaz duopolu.
                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:59
                  yenna_m napisa�a:
                  > Czyli szantaz duopolu.

                  Pretensje kieruj do Adrianka, że nie przekonał do siebie wyborców i nie wszedł do drugiej tury tongue_out
                • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:00
                  Duopol to kolejny chochoł. Przypominam, że w wielu państwach dominują dwie główne partie od lat.


                  A grozi nam duopol PIS Konfederacja.

                  I takiego duopolu bronisz yenna
            • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:55
              Jeśli sama nie widzisz różnicy w skali łamania praworządności to ja na to nic nie poradzę.
              Trzaskowski jest w drugiej turze wyborów jest szansą na zmiejszanie patologii w tym kraju, gdy Nawrocki to gwarancja jej pogłębiania.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:05
                Ja jestem ciekawa, czy w razie, gdy Nawrocki wygra, zrealizuje sie scenariusz rumunski.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:09
                  Powielasz ruską propagandę.
                • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:32
                  Gdyby to była gra komputerowa to też bym była ciekawa.

                  Ale to real i trzeba powstrzymywać zło.
                • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 14:01
                  Zgadzam się w przedmówczynią, że powielasz ruską propagandę.
        • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:03
          Jprdl, ale wiesz, ze w 2023 glosowalam na KO?

          Wierzymy Ci 😂
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:07
            Nie musisz. Przejrzyj moja tworczosc forumową.
            Ja tu nie jestem randomem z d...py urwanym tylko jestem totanie nieanonimowa. Pisanie na forum od 2001 roku tak robi z ludzi anonimowoscią.
            • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:08
              Ale po co w ogóle piszesz o czymś, czego nikt nie może zweryfikować?
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:16
                droch napisa�:

                > Ale po co w ogóle piszesz o czymś, czego nikt nie może zweryfikować?

                A to juz weryfikujemy ludzi w tej demokracji walczacej?

                Jak to bylo?
                "Chwalmy się Donaldem Tuskiem, naszym przyjaznym ojcem". Tak teraz trzeba spiewac? W te strone zmierzamy?

                Jestem zazenowana. Serio. TEN poziom demokracji.
                To przerazajace, dokad zaszlismy.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:21
                  No przerażające, że powielasz ruską propagandę. dugina zacznij cytować.
                • runny.babbit Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:24
                  Nie zbliżajmy się lepiej z otwartym ogniem, bo liczba chochołów jakie stawiasz w tym wątku osiąga masę krytyczną. Zbiór sloganów i klisz z SM, częściowo sama sobie przeczysz. Zagłosuj wreszcie na Nawrockiego, tylko nie obwiniaj potem nikogo za swoje wybory.
      • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:22
        Niektórym to peron odjechał. Podpowiem: plucie na osoby krytykujące błędy obecnego rządu, ale mu sprzyjające, nie jest metodą na wygranie. Tępa nienawiść odstrasza.
        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:25
          Angazetko zacznij umoralniać ludzi którzy piszą o innych z pogardą "liby" itd....ja nie czuję nienawiści do tego środowiska, przeciwnie jest mi bliskie i robi dużo żeby wygrać te wybory, ale niektórzy sypią piach w szprychy.
          • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:37
            Umoralniam osoby, które tradycyjnie obarczają lewicę za to, że PO nie wywiązało się z tego, co obiecało. Które wmawiają mi szerzenie rosyjskiej propagandy, bo głos na Trzaskowskiego oddam z niechęcią. Czytam od trzech dni w siebie fale rzygów w koją stronę i mam dość.
            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:38
              A myślisz, że " liby " jak ich z pogardą nazywacie nie mają dość ?
              • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:39
                Znajdź jedno miejsce, w którym użyłam tego słowa.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:41
                  A znajdź jedno gdzie jaużyłam lewak czy coś w tym stylu? Raczej zawsze wyrażałam się o tym środowisku z szacunkiem, ale widzę, że niektórzy niszczą to na co inni mocno pracują.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:40
                Kto nazywa? Mozesz mi przytoczyc, gdzie nazwalam wyborcow Koalicji libami?
                Dziekuję.

                Koalicja 15 pazdziernika to jednakowoz szerszy twor niz jedynie PO.
                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:44
                  Widzę takie opisy wśród fanatyków, na szczęscie jest to nieliczna grupa. Tak samo jak silniczki na które się powoływałaś. Niszcz dalej to na co większa część wyborców razem pracuje, po prostu już nie chce mi się rozmawiać z takimi ludźmi.
            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:39
              Bo spora część środowiska razem pracuję na to co niszczy inna. Myślisz, że oni nie mają dość takich wiecznych narzekaczy ?
            • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:24
              >Czytam od trzech dni w siebie fale rzygów w koją stronę i mam dość.
              Tu na forum?
        • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:26
          Chcesz powiedzieć, że jak Paulina Matysiak układa się z opozycją i mówi, że dopuszcza głosowanie na Nawrockiego, to należy się z tego cieszyć, bo pewnie sprzyja obecnemu rządowi?
          • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:34
            marta.graca napisa�a:

            > Chcesz powiedzieć, że jak Paulina Matysiak układa się z opozycją i mówi, że dop
            > uszcza głosowanie na Nawrockiego, to należy się z tego cieszyć, bo pewnie sprzy
            > ja obecnemu rządowi?
            >
            Na forum jest Paulina Matysiak? Wow, nie wiedziałam.
          • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:59
            Moim zdaniem, a głosowałam w pierwszej turze na Zandberga, Paulina Matysiak powinna wylecieć z partii za głupotę. Hodują sobie tam drugą Magdalenę Ogórek.
            • marta.graca Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:41
              Ja bym powiedziała, że drugą Pawłowską.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:10
                Czyli odmawiasz Pawlowskiej prawa do glosowania w wyborach zgodnie ze swoimi przekonaniami?
                Coraz ciekawsza ta demokracja 🙃
                • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:10
                  Zapomnialam. Demokracja walczaca nie musi byc demokratyczna 🙃
                  • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:14
                    Yenna, głosuj na kogo chcesz. Tylko nie mów, że głosowanie na Nawrockiego to poglądy lewicowe
                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:20
                      A na obu? 😎 Obaj tacy ladni. Jeden hamerynski a drugi europejski big_grin
                • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:13
                  yenna_m napisa�a:
                  > Czyli odmawiasz Pawlowskiej prawa do glosowania w wyborach zgodnie ze swoimi pr
                  > zekonaniami?
                  > Coraz ciekawsza ta demokracja 🙃


                  Nikomu nie odmawiamy prawa głosu. Tyko potem nie płacz, że ci dzieciaka tłuką bo 'ktoś ośmielił kiboli'. Ci ludzie mają głos i mogą go używać.
                • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:15
                  Nikt nie odmawia Pawłowskiej czy Matysiak prawa do głosowania.

                  Za to, jako wyborca mogę ocenić poglądy posłanki Matysiak. I oceniam je bardzo negatywnie. Jej twierdzenie, że ma poglądy lewicowe i chęć głosowania na narodowca, który zapowiada, że będzie starał, aby zakaz podatku katastralnego znalazł się w Konstytucji jest kuriozalne.
                  Już nie mówiąc o głupocie, że od "stwierdzenia przestępstwa jest sąd" i dlatego ona nie może głosować za zniesieniem imunitetu poselskiego Mateckiemu.
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:23
                    Czego by nie powiedziec o PIS, to przy calej mojej niecheci do PIS, to wlasnie PIS zrealizowal sporo socjalnych postulatow. Wiec pytanie, co dla niej istotne. Socjalne postulaty ideologiczne czy zapewnienie pelnej michy ubozszemu elektoratowi.

                    Liberalna KO pozwolila za to Lewicy zrealizowac jej najglupsze i w sumie szkodliwe postulaty zwiazane ze szkolnictwem. No i ten program z dodatkami dla rodzicow malych dzieci, ktory wywindowal ceny zlobkow do jakis niebotycznych rozmiarow. Jakos mi te zmiany oczu nie urwaly.

                    • evening.vibes Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:27
                      yenna_m napisa�a:
                      > Czego by nie powiedziec o PIS, to przy calej mojej niecheci do PIS, to wlasnie
                      > PIS zrealizowal sporo socjalnych postulatow.

                      Jakie 'wiele'???? 500+ dla Kulczykowej?
                    • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:06
                      Tak, PiS rozdaje kasę - super, wdraża programy socjalne.
                      KO rozdaje kasę - idioci, windują ceny żłobków.

                      Dość subtelna propaganda, ale raczej złapią się ci mniej lotni.
        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:31
          angazetka napisa�a:

          > Niektórym to peron odjechał. Podpowiem: plucie na osoby krytykujące błędy obecn
          > ego rządu, ale mu sprzyjające, nie jest metodą na wygranie. Tępa nienawiść odst
          > rasza.
          >
          Ja sobie dalam 2 tygodnie na rozmowy z moimi dziecmi (tak, wezmę ich zdanie pod uwagę bo glosowanie dotyczy ich przyszlosci) oraz na obserwacje ruchu rządu. Będa debaty, wzroce tez do debat, ktore sie odbyly, ponownie poslucham wywiadow z kandydatami i zdecyduję.
          Ale jak czytam te ataki wyznawcow koalicji, ktorym przydarzyl sie incydent kałowy (sorry, ale tak to wyglada) to naprawde sie odechciewa.
          Silą, ogniem i mieczem nikogo nikt do miłosci nie zmusił. A wręcz odwrotnie. Czytanie agresywnych atakow ematek spraeia, ze zaczynam sie radykalizowac i okopywac przy wlasnym zdaniu. Bo tak to niestety dziala big_grin
          • lauren6 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:16
            Stwierdzenie faktu to nie jest agresja. Mamy święte prawo się nie zgadzać na szerzenie rosyjskiej propagandy na forum.
            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:18
              Nie pozostaje nic innego tylko zbiorowo wygasic. Slbo wystapic z pismem do Gazety o bana.

              Ech, ta demokracja walczaca. Mozesz miec poglady, pod warunkiem, ze nasze.

              Uwazam, ze to urocze.
              • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:25
                Yenna zapisz się już do tej konfederacji, albo do pisu, jak ogórkowa a co. Powielasz ruską propagandę pisząc o scenariuszu rumuńskim.
                • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:27
                  ariathedevil napisa�a:

                  > Yenna zapisz się już do tej konfederacji, albo do pisu, jak ogórkowa a co. Pow
                  > ielasz ruską propagandę pisząc o scenariuszu rumuńskim.

                  A dlaczego mam sie zapisac do Konfederacji albo PIS jak nie lezy mi ich program? Wytlumaczysz? Bo nie powielam belkotu, ktorym pierze sie glowy wyznawcom KO?

                  No tak. Zapomnialam. Przeciez jak nie pojde na wybory to wtedy Braun zostanie ministrem zdrowia. Ojaglupia3,14pa.
                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:31
                    Bo sabotujesz ludzi którzy nie chcą kolalcji pis+ konfa + braun. Ale widać taka u was tradycja jak u pani ogórek.
                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:39
                      ariathedevil napisa�a:

                      > Bo sabotujesz ludzi którzy nie chcą kolalcji pis+ konfa + braun. Ale widać taka
                      > u was tradycja jak u pani ogórek.


                      Aha. Czyli posiadanie wlasnego zdania jest sabotowaniem jakiegos mojego wydumanego srodowiska?

                      Pamietam doskonale komunę i jak nic twoje wypowiedzi mi smierdzą twierdzeniami w stylu "wichrzycielom, warchołom i rewizjonistom mówimy stanowcze "nie".".

                      Urocze.

                      Aha. Ja sie do zadnego srodowiska nie zapisywalam. O jakim ty srodowisku mowisz? Na bogow!
                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:33
                    W tym sabotujesz również swoje środwisko, które nie chce takiej koalicji i jeśli mi napiszesz, że to niemożliwe czy coś tam,to powtrzasz dosłownie to co mówili rózni ludzie z lewej strony w USA.
                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:35
                      Czyli sugerujesz, ze w Polsce powinnismy miec Koree Polnocna, mowic jednym glosem i wielbic jednego wodza oraz glosowac na jedynie sluszną opcję polityczną?

                      Aha.

                      Kocham demokrację walczącą. Im dluzej czytam Twoje, wypowiedzi tym mocniej ją kocham.
                      • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:39
                        Yenna, jak chcesz to glosuj na pidkonfederacjebrauna, twoje prawo.

                        Ale nie nazywaj tego lewicowoscia albo walko o prawo do aborcji.
                      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:40
                        Nie sugeruje żebyś po pierwsze nie siała ruskiej propagandy, po drugie nie mówiła nie straszcie pisem, bo ja akurat oberwałam pałą w czasie róznych strajków na które od 8 lat chodziłam. Jakoś ludzie we Francji ptrafili się przeciwko ruskiej leppenicy zjednoczyć w rumunii potrafili przeciwko ruskiemu simionowi, ale ja wiem że jesteś zbyt wielką idywidualistką i krytyczką żeby wybrać kandytata prozachodniego. I będziesz mieć wariant z usa i szkoda,że nas w to wpychasz jak również większą część srodowiska lewicowego.
                        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 12:48
                          I ci sami ludzie którzy wpierali trumpa wspierają teraz nawrota to babsko przylatuje teraz do Polski udzielić poparcia gangusowi, a chyba nei powiesz mi że trumpowi zależy na tym by EU przetrwała.
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:29
      A jezeli tak bardzo zależy ci na prawie do aborcji to Strajk Kobiet popiera Trzaskowskiego.
      • angazetka Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:23
        Niesamowite, przybudówka PO popiera jej kandydata.
        • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:50
          >Niesamowite, przybudówka PO popiera jej kandydata.

          Czy słowo "przybudówka" miało być deprecjonujące?

          Nie ma nic złego we współpracy organizacji z partiami politycznymi. Świadczy to o szerszym poparciu społecznym.
          W idealnym świecie partia Razem miałaby silne poparcie związków zawodowych.
    • kamin Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:41
      "Od wielu lat kwestią aborcji rozgrywa się wyborców i aborcją wygrywa się wybory."

      Rzecz w tym, że nie. Czytając komentarze pod sm Mentzena - jego wyborców najbardziej obchodzi kwesta migrantów i zielonego ładu. Przewijał się temat obowiązkowości szczepień. O aborcji dyskusji było zero.
      • margit49 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:44
        kamin napisa�(a):

        Przewijał się temat obowiązko
        > wości szczepień. O aborcji dyskusji było zero.

        Bo jednak kwestia aborcji to drażliwy temat i nie miał być poruszany w czasie kampanii. Tak oznajmił Bosak po wypowiedzi Menztena
        Prawo aborcyjne w Polsce "nie jest tematem kampanii wyborczej". — Na tym poprzestanę. Postrzegam tę dyskusję jako tę, która może tylko zaszkodzić
        No i w Konfederacji "nie ma dyscypliny partyjnej w sprawach światopoglądowych".😀 — Jestem zwolennikiem ochrony każdego życia ludzkiego, jednocześnie nie postulowałem zmiany prawa w tym aspekcie
      • hrasier_2 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:27
        kamin napisa�(a):

        > "Od wielu lat kwestią aborcji rozgrywa się wyborców i aborcją wygrywa się wybor
        > y."
        >
        > Rzecz w tym, że nie. Czytając komentarze pod sm Mentzena - jego wyborców najbar
        > dziej obchodzi kwesta migrantów i zielonego ładu. Przewijał się temat obowiązko
        > wości szczepień. O aborcji dyskusji było zero.
        Żaden prezydent nie jest władny zmienić to. Tym bardziej Trzaskowski. Od półtora roku nic nie zrobiono w tym temacie. Tylko obiecanki cacanki. PSL nie pozwoli to zmienić. A tym bardziej zastępca Tuska.
      • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:56
        Nie sądzisz chyba że Mentzen swoim wyborcom wprost powie że jest za całkowitym zakazem aborcji? Bo jest. Tylko jakoś jego wyborcy tych kropek połączyć nie umieją
        • kamin Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 19:05
          Nie pisałam o tym co mówił Mentzen. Pisałam o tym co interesowało jego wyborców/obserwatorów jego Facebooka. Aborcją nikt się nie emocjonował, zielonym ładem owszem. Wątki o aborcji są zakładane tutaj.
          • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 19:52
            Bo Mentzen to sprytnie ukrył i tyle. Może jakby jego fanki usłyszały, co dla nich cche uszykować i połączyły kropli, to by nie zagłosowały.
      • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:08
        Bo ZL Tusk powinien w swoim stylu schować do głębokiej zamrażarki pierwszego dnia rządów.
        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:10
          droch napisa�:

          > Bo ZL Tusk powinien w swoim stylu schować do głębokiej zamrażarki pierwszego dn
          > ia rządów.

          Ale niech chowa. Bez ZL ile to bedzie procent jak sie ludzie wkurza? 38? Kto wam tam kampanie prowadzi? A tak, wiem. Witek. To wiele tlumaczy.
          • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:27
            Kto wam tam kampanie prowadzi?

            Ja jestem w jednej osobie, gdybyś miała problem z zauważeniem tego.
            • iwles Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 14:19
              droch napisa�:

              > Kto wam tam kampanie prowadzi?
              >
              > Ja jestem w jednej osobie, gdybyś miała problem z zauważeniem tego.


              Dopsz, wobec tego: kto ci kampanię prowadzi?




              • droch Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 14:24
                Mi Papa Smurf, ale co to ma do rzeczy? wink
    • ajr27 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:51
      Tylko referendum. Wtedy żaden TK nie będzie miał nic do gadania.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 07:52
        Tez jestem za. To jest jedyny sposob by to rozstrzygnac na dlugi czas.
        • ajr27 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:10
          Oczywiście. Tylko że w tym kraju tradycja plebiscytu nie istnieje. Politycy zaś nie pozwolą narodowi na podjęcie decyzji
        • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:19
          yenna_m napisa�a:

          > Tez jestem za. To jest jedyny sposob by to rozstrzygnac na dlugi czas.


          Najdroższe badanie opinii publocxnwj, bez mocy prawnej i nic nie dające. Chcesz żeby o TWOJEJ aborcji decydował sąsiad i kasetka z marketu serio?
          • taje Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:31
            Jestem wielką przeciwniczką referendów, ale powoli zaczynam myśleć, że chyba nic innego nie zostaje w Polsce, żeby pokazać tym "wahającym się" parlamentarzystom, co myśli społeczeństwo. Z tego co pokazują sondaże, Polacy popierają liberalizację prawa. Tyle, że po referendum i tak musi być ustawa i tu pewnie nastąpi machanie klauzulami sumienia.
            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:39
              Plus blokowanie orzeczeniami TK.
              • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:15
                Ale nawet referencum ze 100 procentową frekwencją i 100 procentowym "tak dla aborcji" nie jest w żaden sposób wiążące ani dla rządu ani dla prezydenta.
                • taje Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 20:47
                  Wiadomo, ale odpada kolejny argument osobom typu Hołownia.
                  • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 20:57
                    Sprry, kiedyś mi się też wydawało że referendum jest dobrym pomysłem. Dopóki nie zrozumiałam że to jest dokładnie to samo, jakbym się przeszła po sąsiadach i spytała bezpośrednio "hej, czy ja mogę zrobić aborcję, jak myślisz?"
                    • taje Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:15
                      Chcesz czy nie chcesz ten sąsiad i tak układa Ci życie choćby w wyborach parlamentarnych, np. głosując na Konfederację czy Brauna. To jest tylko pytanie o to czy bardziej sprawdzi się demokracja pośrednia czy bezpośrednia.
                      • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:33
                        No więc jedynym sposobem jest wyjasnienie i sąsiadowi i Braunowi i Hołowni i Zollowi ze to naprawdę nie ich sprawa a jeśli tak im zależy na konstytucyjnej ochronie plodzikow to niech się zajmą przyczynami dla których kobiety nie chcą lub nie mogą donosić ciąży. I tu już się mogą spierać między sobą do usranej czy państwo powinno inwestować w zlobki czy poprawić ściągalność alimentów czy subsydiować antyki czy sponsorować wyprawki czy co tam im się zamarzy.
                        • taje Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:55
                          Wyjaśniać możesz, tylko nie masz gwarancji, że cię posłuchają. W jednej czy drugiej wersji demokracji. Tu trzeba zmienić mentalność społeczeństwa a to kwestia lat. Polskie społeczeństwo musi się zsekularyzować...
                          • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:06
                            taje napisa�a:

                            > Wyjaśniać możesz, tylko nie masz gwarancji, że cię posłuchają. W jednej czy dru
                            > giej wersji demokracji. Tu trzeba zmienić mentalność społeczeństwa a to kwestia
                            > lat. Polskie społeczeństwo musi się zsekularyzować...

                            Ależ ja nie mówię ze to się za załatwić za jednym zamachem. I wiem ze tego się nie da na logikę, tu właśnie musi być praca u podstaw dotycząca zmiany poglądów. Nie zsekularyzuje, się, ludzie wrócą do kościoła jak świat się stanie zbyt niepewny z powodu galopującego rozwoju nowych technologii. Ale Biblia nie zakazywała aborcji więc raczej bym widziała szanse w przekonywaniu ze kobieta tez człowiek.
                      • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 05:38
                        Owszem, ale aborcja dotyczy WYŁĄCZNIE osoby w ciąży i na prawdę czas już kurwa najwyższy, żeby się wszyscy od tej osoby odpierdolili skutecznie. Co innego wybierać radnego, bi tego radnego sąsiad wybierze także SOBIE a co innego wpierdalać się MNIE w moje własne zdrowie i życie, bo to kurwa JA poniosę konsekwencje a nie pieprzony sąsiad. Kiedy to wreszcie dotrze do zakutych łbów m
                  • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:57
                    Taje, to nie tylko kwestia sekularyzacji. W tym roku obchodzimy dwudziestolecie dziadka z Wehrmachtu. Kampania hejty na niespotykaną skalę. Przez 20 lat nie udało się znaleźć żadnego haka. Ale #winatuska, metoda na Goebbelsa zadziałała. Smutne i tragiczne. Są ludzie, którzy dziecko złoża w ofierze, żeby tylko Tusk "nie dostał"
                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:59
                      Oni nawet jak to napisał matka kurka gdyby przyłapali gangusa na kopulacji z kozą i tak zagłosują.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:07
                        ariathedevil napisa�a:

                        > Oni nawet jak to napisał matka kurka gdyby przyłapali gangusa na kopulacji z ko
                        > zą i tak zagłosują.

                        To przykre, ze czytasz matke kurke i stalas sie Konfiarzem/pisiorem.
                        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:08
                          Głosuj już na tę konfę yenna.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:11
                            ariathedevil napisa�a:

                            > Głosuj już na tę konfę yenna.

                            Ario, ale ja glosowalam na Razem. A ty nadal dzielnie walczysz o to, by moj glos powedrowal do Nawrockiego.
                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:09
                        ariathedevil napisa�a:

                        > Oni nawet jak to napisał matka kurka gdyby przyłapali gangusa na kopulacji z ko
                        > zą i tak zagłosują.


                        Juz wiem! Glosujesz na pis i kopiac ludzi posrodku sprawiasz, ze sie radykalizują. Sprytne. Ech wy, pisowcy. Latwo was przejrzec.
                        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:13
                          Yenna przesatań już "symetryzować" i zagłosuj na gangusasmile Ale nie ty przecież wątpisz i łykasz ruską propagandę jak pelikan i ją przemycasz na forum.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:15
                            ariathedevil napisa�a:

                            > Yenna przesatań już "symetryzować" i zagłosuj na gangusasmile Ale nie ty przecież
                            > wątpisz i łykasz ruską propagandę jak pelikan i ją przemycasz na forum.


                            Czekaj. Jak moze symetryzowac konfiarz? Albo pisior?
                            Konfiarz to konfiarz, o arcykaplanko propagandy big_grin Gubisz sie. Szkoda tylko, ze pisowskiej bo agresja naganiasz pisowi glosy.

                            Nadal czekam na linka o Braunie. No dawaj go w koncu.
                            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:18
                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,31960693,ulaskawienie-za-poparcie-braun-twierdzi-ze-zaplecze-nawrockiego.html Nie umiesz sobie poszukać ?
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:20
                                ariathedevil napisa�a:

                                > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,143907,31960693,ulaskawienie-za-poparcie-braun-twierdzi-ze-zaplecze-nawrockiego.html Nie umiesz sobie poszukać ?

                                Myszko, ja prosilam o linka, gdzie wychwalam Brsuna pod niebiosa. Bo to mi zarzucasz. Czekam na linka.
                                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:25
                                  Skarbeńku propagujesz to . Odpowiedz wreszcie czy w 39 "uzasadniona" krytyka Polski nie sprzyjała naziastom ?
                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:31
                                    ariathedevil napisa�a:

                                    > Skarbeńku propagujesz to . Odpowiedz wreszcie czy w 39 "uzasadniona" krytyka Po
                                    > lski nie sprzyjała naziastom ?

                                    Proszę o cytat, gdzie konkretnie propaguję BRAUNA.

                                    Tak, juz wiem, ze jak Trzaskowski zostanie prezydentem bo zacznie zaraz rzadzic PIS a Braun zostanie ministrem zdrowia. Chyba ty o tym pisalas.

                                    Tacy jak ty sa szkodliwi. To tacy jak ty sa gotowi zabijac i niszczyc ludzi za polityke. To tacy, ulegajacy propagandzie nienawisci jak ty, tlukli mi w 10 dzieciaka palami po glowie i osmieleni nagonkami.politykow, wrzeszczeli do mojego slubnego "zajebiemy cie sedziowsko-prokurstorska qrwo, bedziemy ciebie i twoja rodzine jebac kamieniami". Nie rozumiesz ze odklejenia w kazda strone sa niebezpieczne. Moim zdaniem jestes grozna.
                          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:16
                            Zniechęcaj dalej. Tak samo "krytykuj" jak "niektórzy" w 39 Polskę. Przecież to była tylko uzasadniona krytyka.
                            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:19
                              ariathedevil napisa�a:

                              > Zniechęcaj dalej. Tak samo "krytykuj" jak "niektórzy" w 39 Polskę. Przecież to
                              > była tylko uzasadniona krytyka.

                              Twoi koledzy z osiedla? Nie koleguję się z takimi typami. Malo tego - takie typy prawie zatlukly mi dzieciaka.

                              Tyle, ze co najmniej 1 takiego typa kazdy zna. Zasada 7 usciskow. Poczytaj sobie.
                              • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:20
                                Dostałaś linka o braunie odszczekasz. Czy dalej będziesz tkwić w swojej ignorancji?
                                • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:24
                                  ariathedevil napisa�a:

                                  > Dostałaś linka o braunie odszczekasz. Czy dalej będziesz tkwić w swojej ignoran
                                  > cji?

                                  Gdzie JA NAPISALAM, ze kocham Brauna. Tak brzmialo moje pytanie. Jestes tak wsciekla, ze nie rozumiesz prostych pyta, pisówo walczaca hejtem o wyborcow dla Koszmarnego Karolka.
                                  Uspokoj sie i podaj linka do mojej wypowiedzi.
                                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:26
                                    Yenna powiedz wreszcie nie zagłosuje, albo zagłosuje na gangusa chociaż wątpiła że nim jest żeby libów piekła du.,.a
                                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:27
                                      Ciebie będzie piec.
                                      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:29
                                        piekła, sorry słownik. Napiszę to wprost, jestes pożyteczną wiesz czym.I kończe rozmowę.
                                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:32
                                          ariathedevil napisa�a:

                                          > piekła, sorry słownik. Napiszę to wprost, jestes pożyteczną wiesz czym.I kończe
                                          > rozmowę.

                                          Zegnaj, kaplanko pisowskiej propagandy. Nie bede tesknic.
                                          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:38
                                            Wzajemnie pożyteczna.
                                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:44
                                      ariathedevil napisa�a:

                                      > Yenna powiedz wreszcie nie zagłosuje, albo zagłosuje na gangusa chociaż wątpiła
                                      > że nim jest żeby libów piekła du.,.a

                                      Tak szczerze. Mam 2 tygodnie do namyslu. Na razie Nawrocki u Mentzena dal z siebie zrobic idiote. Czekam na Trzaskowskiego.

                                      Podpisanie listy Mentzena przez Nawrockiego wywolalo konkretną reakcję Zandberga. Jesli ktos umie czytac takie komunikaty, to Adrian wlasnie wczoraj na X nie udzielil poparcia Nawrockiemun pogrzebal socjalne postulaty PIS.

                                      Ale przede wszystkim wezmę pod uwagę glos moich dzieci, bo one mialy mocno przewalone z powodu polityki, wiec bede glosowac na taką Polskę, w ktorej moje dzieci chcą zyc. Dzieci glosowaly na Zandberga. Tak jak ja.

                                      I nie bede podejmowac decyzji w histerii. Rozwaze na spokojnie, kto jest w stanie zapewnic mi zwykle ludzkie bezpieczenstwo. Bo na razie obie strony uprawiają nagonke na sedziow, co prosto przeklada sie na bezpieczenstwo mojej rodziny (element przestepczy przestal sie bac bo politycy odarli sądy z autorytetu). Jako ciekawostke dodam, ze, o ile pamietam, juz za Koalicji prokurator umorzyl sprawe grozb karalnych o yebaniu kamieniami z powodu braku znamion przestepstwa.

                                      Co mnie za roznica, czy zayebia nas jedni, czy drudzy 🙃

                                      Cala prawda o Yennie.


                                      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:49
                                        Przestań już pieprzyć i głosuj na gangusa.
                                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:52
                                          ariathedevil napisa�a:

                                          > Przestań już pieprzyć i głosuj na gangusa.

                                          Dobrze.
                                          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:53
                                            Wspaniale smile Mam nadzieję, ze odczujesz satysfakcję na własnej du e.
                                            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:59
                                              W końcu do czegoś doszłyśmy i nie już o prawach kobiet, bo masz to w zadzie. Sekta jak te silniczki o których pisałaś. Dzisiaj Zandberg nie powie,że podoba mu sie Trzaskowski i yenna zagłosuje na gnagusa.
                                              • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:00
                                                nie pieprz*
                  • alicia033 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:01
                    taje napisa�a:

                    > Wiadomo, ale odpada kolejny argument osobom typu Hołownia.
                    >
                    Hołownia, jak go nie znoszę, to akurat w obu głosowaniach bez żadnego skrzywienia zagłosował za zmianą przepisów aborcyjnych. W przeciwieństwie do patomecenasa g.
      • zanetka.x Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:09
        a kto będzie uprawniony do głosowania w tym referendum? wszyscy Polacy czy wąska grupa kobiet np 18-45?
        • hanusinamama Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:46
          O żanetka zaczyna robić pod siebie ze strachu co jak zaciązy a w ciązy jednak nie bedzie chciała być...powoli dociera?
          • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:35
            Ale to jest całkiem dobre pytanie, czy jakiś szczaw który wczoraj odebrał dowód osobisty i jest pełen entuzjazmu do pomysłów Mentzena jest kimś kto może decydować czy czterdziestoletnia matka trójki dzieci może nie urodzić czwartego i nie mieć na głowie prokuratora z tego powodu?
            • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:54
              tania.dorada napisa�(a):

              > Ale to jest całkiem dobre pytanie, czy jakiś szczaw który wczoraj odebrał dowód
              > osobisty i jest pełen entuzjazmu do pomysłów Mentzena jest kimś kto może decyd
              > ować czy czterdziestoletnia matka trójki dzieci może nie urodzić czwartego i ni
              > e mieć na głowie prokuratora z tego powodu?

              Temat do dyskusji dobry jak każdy inny, problem w tym, że obrońcy demokracji i praworządności kończą i tak zawsze "argumentem", że jak ktoś się z nimi nie zgadza, to faszysta i ruska onuca big_grin
              Sami się w ten sposób marginalizujecie i kancelujecie, a życie toczy się dalej bez was, bo ludzi, którzy mają dość prymitywnej propagandy, szantaży emocjonalnych i ataków personalnych zamiast normalnej debaty - jest coraz więcej.
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:03
                dramatika napisa�(a):

                > tania.dorada napisa�(a):
                >
                > Temat do dyskusji dobry jak każdy inny, problem w tym, że obrońcy demokracji i
                > praworządności kończą i tak zawsze "argumentem", że jak ktoś się z nimi nie zga
                > dza, to faszysta i ruska onuca big_grin
                > Sami się w ten sposób marginalizujecie i kancelujecie, a życie toczy się dalej
                > bez was, bo ludzi, którzy mają dość prymitywnej propagandy, szantaży emocjonaln
                > ych i ataków personalnych zamiast normalnej debaty - jest coraz więcej.

                Niech tak robią. To przewala te wybory i następne. A potem ten straszy PIS bedzie rzadzic przez nastepne 100 lat. Nikt nie broni.

                Wczoraj zwracalam na X uwage tworcom plakatu reklamowego, ktorym dzis Nawrocki machal u Mentzena, zeby zapytali w sztabie Trzaskowskiego, czy sztab wyraza na to zgodę. Idioci sami pchaja swojego kandydata w klopoty. Do politykowania trzeba miec leb a nie pysk.
                • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:08
                  Ależ ty się cieszysz z tego ze kibol może wygrać.
              • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:07
                Nie, to dotyczy tylko sytuacji w której jest wybór między opcjami A i B i wybór A to jest ruska onuca, więc jeśli ktoś się sprzeciwia wybraniu B to z automatu wpada do worka onucowego, nawet jeśli niechętnie.
                • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:10
                  Duda podobno to tez ruska onuca, prawda?
                  Chlop, ktory nosi broń bo boi sie, ze go ruscy odstrzelą?

                  Ta paranoja jest żałosna.
                  • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:11
                    A Duda jest jednym z dwóch kandydatów w tych wyborach?
                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:16
                      Ej, ale reż pisior. Jak Kaczynski, ktory uparcie twierdzi i wierzy w to, ze ruscy mu brata zalatwili?

                      Wiesz co? Nie cierpię dziada ale niorac pod uwagę fakt, ze mu peron po calisci odlecial i od lat ostrzegal przed ruskimi, to raczej nieprawdopodobne hest, zeby taki czlowiek tak kochal ruskuch, by sie im zaprzedac. Szczegolnie, gdy ma swiadomosc, jak ryscy poteaktowali hego brata i ze foty brata lataly po necie.

                      Weszlabys w przyjazn z kims, kto zrobilby cos takiego komus, kogo kochasz?

                      Te idiotyzmy czasem porażają.
                      A ciemniaki to kupują.
                      • pursuedbyabear Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:29
                        yenna_m napisa�a:

                        > niorac pod uwagę fakt, ze mu peron po calisci
                        > odlecial i od lat ostrzegal przed ruskimi, to raczej nieprawdopodobne hest, zeby taki czlowiek tak kochal ruskuch, by sie im zaprzedac. Szczegolnie, gdy ma sw
                        > iadomosc, jak ryscy poteaktowali hego brata i ze foty brata lataly po necie.

                        Oj, chyba komuś Tadeusz Soplica włamał się na konto. I to bez lodu.
                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:42
                          Nie, Pisze z telefonu, jest ciemno, ASD i starczowzrocznosc robia swoje. I niestety lepiej nie bedzie wink A poprawianie literowek w oknie edycji na telefonie przy tym rozmiarze okna i literek to mordega. Wiec albo sie pogodzisz z tym, albo nie czytaj. Lepiej nie bedzie.

                          Ja rozumiem, ze ja ktos sam chleje, to mu tylko takie wytlumaczenie w glowie. W sumie nic, tylko wspolczuc.
                      • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:49
                        Nie no nie myl porządków. Pisiory to nie są po całości onuce, Duda, harcerz ZHR, na pewno nie jest, nawet jeśli nie ejst najostrzejszą kredką w piórniku.
                        Co nie zmienia faktu że Pisowcy są antyeuropejscy co przy obecnej sytuacji na świecie z automatu kieruje nas w stronę Rosji - nawet jeśli nie intencjonalnie, ale te różne Maciarewicze czy wpływy Ordo Iuris to cuchną.

                        A mowa jest o tych wyborach co teraz są, gdzie kandydatów jest dwóch i nie ma trzeciego ani trzeciej opcji bo jak nie zagłosujesz to nie znaczy ze żaden z nich nie będzie rządzić, tak to myślą niemowlaki ale roczne dziecko łapie ze jak zasłoni oczy to mama nie znika z powierzchni ziemi.

                        Więc do wyboru jest albo kandydat proeuropejski, który ma mnóstwo wad, niczym Geralt z Rivii, ale nie jest przestępcą, albo krętaczem gangster, kibol i chuligan (a zdaje się ze masz na pieńku z chuliganami), który właśnie zrobił laskę z połykiem konfie, która jest mizia się z Simionem, Kristi Noem i Trumpem, no jednym słowem liże buty alt-rightowym fundamentalistom i ordo iuris, tej samej sitwie która stoi za Projektem 2025.
                        • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:50
                          Nie dodałam i nie wiem czy to oczywiste czy nie, ale Projekt 2025 jest bardzo na rękę Putinowi.
                        • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 00:52
                          Wybacz literówki, mam nadzieje ze da się zrozumieć.
                          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 01:30
                            tania.dorada napisa�(a):

                            > Wybacz literówki, mam nadzieje ze da się zrozumieć.

                            Robie gorsze big_grin
                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 01:30
                          Maciarenko, Ordo Siurki - pełna zgoda.
                          Mnie zastanawia jedno. Rządzi Koalicja, ktora ma nadzor nad sluzbami. I nagle Tusk wyskakuje jak Filip z konopii, ze pan jest bandytą. Przepraszam, to gdzie jest MSW, sluzby, ze taki czlowiek jest dyrektorem IPN za koalicji? Ktis go dprawdzal. Ba! Ktos mu dal legalnie pizeolenie na broń (czyli sprawdzal ponownie). Gdzie prokurator? ja sie pytam.

                          Jesli to jest prawda to TYM BARDZIEJ Koalicja totalnie nie daje rekojmii do dobrego rządzenia bo zamiast zajmowac się pierdami typu zadania domowe w szkolach, nalezalo przede wszystkim pozbyc sie pana bandyty z IPN.

                          Pytanie, czy to jest prawda. Nawrocki twierdzi, ze pan Tusk tez zna jakis ludzi z polswiatka. No i fakt znania o niczym nie swiadczy. Mnie np grzecznie sie klania sąsiad z sasiedniego bloku, pan po wyrokach za rozboje. Skad znam? Bo ma psa. Taka przypadkowa znajomosc.
                          Czasem zagada, grzecznie odpowiem.
                          Czy jestem bandytą? A moze w ten wlasnie sposob wspieram proces powrotu do soleczenstwa tego czlowieka? Nie oceniam. Odsiedzial swoje, dba o dzieci i kobietę, grzecznie się wita, wyglada na giscia, ktory sie ogarnal i stara sie zyc uczciwie. Czy w takim razie jestem bandytą?
                          • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 02:08
                            Nie rozumiem "tym bardziej koalicja nie daje rękojmi" skoro alternatywą jest PiS a to za PiSu on został dyrektorem, wybacz, ale to zbyt pokrętne jak dla mnie.

                            Wiesz co, mnóstwo jest źródeł na temat dziwnych powiązań nawrockiego, to już sama sobie musisz ocenić czy przekraczają jakieś twoje granice dobrego smaku i zaufania czy nie.
                            Tu kawałek z Wyborczej. - gdyby klamali to już dawno mielioby pozew, nie wygląda mi to na spacery z psem:
                            Studiując na Uniwersytecie Gdańskim, obecny kandydat stał jednocześnie „na bramce" w sopockim Grand Hotelu.
                            - Szefem ochroniarzy był tam eks-milicjant, mówiono także, że esbek; poznałem go przez Karola, facet nosił sygnet pamiątkowy ZOMO. Karol dobrze przy nim zarabiał. Jeśli gość hotelowy potrzebował kobiety, starczyło dać znać Nawrockiemu. Takie sprawy załatwiał on sam, jego kolega albo szef ochrony - mówił nam jego dawny znajomy.

                            Nie oglądalam rozmowy z mentzenem bo mentzen działa na mnie wymiotnie i nie dam rady, ale po niej w sieci latają informacje że chodził na ustawki kibolskie - nbikt tego nie neguje, co najwyżej próbują w stronę "no i co z tego, taka zdrowa, męska zabawa".

                            Ja zamierzam głosować przeciwko niemu, zwlaszcza po atmosferze ktora dziś panuje "parzcie chłopaki z PiS i konfy jak my się we wszystkim zgadzamy" więc mnie nie interesują szczegóły jego życiorysu, bo nawet jak wyjdzie że on w tych klubach robił masaże kurtyzanom to i tak przecież nie zmienię głosu. You do you.
                            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 06:20
                              Były tu dziewczyny z Trójmiasta które pisały co to za człowiek i z jakiego środowiska.Yennę jak prezesa nikt nie przekona, ze białe jest białe, a czarne czarne. Gangus się dosłownie przyznał, że brał udzial w ustawkach. Yenna woli kolportować ruskie fejki i zapewniać władzę pisowi.
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 06:37
                                ariathedevil napisa�a:

                                > Były tu dziewczyny z Trójmiasta które pisały co to za człowiek i z jakiego środ
                                > owiska.Yennę jak prezesa nikt nie przekona, ze białe jest białe, a czarne czar
                                > ne. Gangus się dosłownie przyznał, że brał udzial w ustawkach. Yenna woli kolpo
                                > rtować ruskie fejki i zapewniać władzę pisowi.

                                Nie manipuluj. Yenna uwaza, ze caly duopol powinien byc zezlomowany bo szkodzi Polsce.
                                • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:07
                                  No, to kurwa mać głosuj na lewicę w następnych wyborach np. Ale PÓKI CO mamy pieprzony duopol między innymi dzięki takiemu pierdoleniu jak twoje. Albo pis albo po i kurwa nic więcej nie ma. Nie chcesz Trzaskowskiego? To głosuj na Nawrockiego ale przystań tu pieprzyć że ojej ojej, jak cię koalicja rozczarowała. MNIE TEŻ rozczaeowali. Cholernie. Ale nadal mam jaki drugą możliwość gangstera, alfonsa, oszusta i złodzieja. W Konfederacją za plecami. Bardzo kurwa mać doskonały wybór.
                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:24
                                    paskudek1 napisa�a:

                                    > No, to kurwa mać głosuj na lewicę w następnych wyborach np. Ale PÓKI CO mamy pi
                                    > eprzony duopol między innymi dzięki takiemu pierdoleniu jak twoje. Albo pis alb
                                    > o po i kurwa nic więcej nie ma. Nie chcesz Trzaskowskiego? To głosuj na Nawrock
                                    > iego ale przystań tu pieprzyć że ojej ojej, jak cię koalicja rozczarowała. MNIE
                                    > TEŻ rozczaeowali. Cholernie. Ale nadal mam jaki drugą możliwość gangstera, alf
                                    > onsa, oszusta i złodzieja. W Konfederacją za plecami. Bardzo kurwa mać doskonał
                                    > y wybór.
                                    >
                                    Ulałaś sobie. Suoer. Ale po wuj wobec tego ciagniesz te dyskusje bo to, co napisalas, pado juz na forum w stosunku do mnie przynajmniej 20 razy.
                                    I dlaczego probujesz mnie na sile agitowac.
                                    Paradne jest to, ze ja dyskutuje o oatologiach, natomiast w odpowiedzi mam oceny mojego juz ZAISTNIALEGO glosowania w 2 turze tych wyborow.
                                    Nie ocenism nikogo jak kto gloduje. Nie robie personalnych wycieczek, ze jak kto zaglosuje tak, czy siak, to glupi, prorosyjski, szkodnik itd. A ze steony twojego obozu forumek mam wlasnie takie etykiety plus wyciaganievelementow mojego zycia prywstnego, aby usadzic rozmowce, ktorego argumenty powodujabu was, jsko grupy wyborcow, ogromnu dyskomfort.
                                    Zareczam ci, dramatyzowanie i personalne atski w moimi przypadku dzialają o tyle, ze pukam sie w glowe dla takich odpałow, bo zdaniem ciebie i tobie podobnych grupy odob czlowiek zasluguje na szacunek pod warunkirm, ze ma takie samo zdanie jak ty i twoje kolezanki. Zwroc uwage, ze ten watek jest zbiorczym atakiem na mnie bo smialam napisac cos, co uwiera.

                                    I powiem ci jedno. Im dluzej dyskutuje z wami tym bardziej dochodze do wniosku, ze pojscie na eybory byloby nieglupie. I nieglupie buloby jednak podviecie skrzydel koalicyjnej frakcji duopolu, kyora sie tak rozhulala, ze traktuje osoby mydlace inaczej jak poprzednio pisioty. A mial byc koniec wojny polsko-polskiej. Czy ten prezydent bedzie prezydentem wszystkich Polakow, jak deklaruje? Nie. Bedzie prezydentem seoich wyborcow, oszalalych z nienawisci i probuhacych rozgniesc tych, co maja nieco inna wizje swiata. To po co to karmic? To taki sam totalitaryzm jak poprzedni.

                                    A jedli wkurzaja cie moje poglady - to mozna przewinac ekran i poczytac o sandalkach czy innych rzeczach o tam rxucic sie do oczu osobie, ktora lubi inny rodzaj podeszwy.
                                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:29
                                      Zapisz się już do tej konfy yenno .
                                      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:32
                                        Weź ze sobą pauline matysiak,mam nadzieję że wiesz jaki jest odbiór jej osoby w środowisku wyborców razem.
                                      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:39
                                        ariathedevil napisa�a:

                                        > Zapisz się już do tej konfy yenno .

                                        A Ty do NSDAP.
                                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:34
                                      I jeszcze jedno yenno w 39 były głosy atypolskie, przecież one wcale nie były pronazistowskie.
                                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:13
                                  Manipulujesz jedynie Ty,. Nie Yenno, Ty aktywnie pomagasz pisowi , kolportując przy tym ruską propagandę. Robisz to wbrew większości swojego środowiska które w 70% popiera noramlanego człowieka. Uzywasz nawet słow kluczy. Tobie bardziej odpowiada "duopol" konfy z pisem. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę że braun powiedział, że przekaże swoje głosy gangusowi w zamian za ułaskawienie. A tu masz przykad,że nawet sprzedajny jadczak nie wątpi, że gangus jest gangusem, ale yenna wątpi....Rozumiesz yenno co to znaczy zoragnizowan grupa przestępcza, rozumiesz, że kolegą tego typa jest są gangusy które torturowały kobiety, przywiązywały je do kaloryfera? Broń dalej.wiadomosci.wp.pl/karol-nawrocki-bral-udzial-w-jednej-z-najslynniejszych-kibolskich-ustawek-w-polsce-7159569441295296a
                                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:16
                                    kolegami tego typa itd * ale Ty przecież "wątpisz" wpychasz nas yenno w warianty: najpierw usa, poźniej węgry, później białoruś, a na koniec rosja.
                                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:37
                                      ariathedevil napisa�a:

                                      > kolegami tego typa itd * ale Ty przecież "wątpisz" wpychasz nas yenno w wariant
                                      > y: najpierw usa, poźniej węgry, później białoruś, a na koniec rosja.

                                      Jprdl, jaka ja jestem potęzna! Wygralam wybory dla Nawrockiego! Jednym jeszcze niezaglosowanym glosem i kilkudziesiecioma postami na emamie! Stanowski nazwal arcykaplanką propagandy niewlasciwą osobę 😎🙃

                                      Po twoich najazdach, pomimo tego, ze powaznie rozwazalam Trzaskowskiego a chcialam, aby wybrzmialy tez postulaty lewicowe, by je wreszcie Koalicja powaznie wziela pod uwage (na tym polega proces walki o swoje i negocjacji), na powaznie zaczelam zastanawiac sie, czy chce zyc w Polsce, gdzie az tak probuje sie walcowac ludzi o innym zdaniu. Nie, no jednak strasznie mi sie nie podoba antydemokrstyczny, histeryczny elektorat Trzaska. Trzaska, ktory wprawdzie deklaruje ze bedzie prezydentem wszystkich Polakow, jednak chyba jednak nie, bo jego wyzwawcy organicznie nie znosza, wrecz nienawidza, ludzi, ktorzy nie mowia glosem propagandy PO.

                                      Dzieki, ty i ta dziewczyna na e z kropkavw nicku najbardziej mnie przekonalyscie inotworxylyscie oczy, w jakiej Polsce nie chcę zyc.

                                      Trzeba zahamowac ten szkodliwy duopol nienawisci i nikomu nie dac pelni wladzy. Bo przy pelni wladzy kazdej zecstron czeka nas krwawa wojna domowa.
                                      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:38
                                        Niczego takiego nie rozwżałaś, nie kłam.
                                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:40
                                          ariathedevil napisa�a:

                                          > Niczego takiego nie rozwżałaś, nie kłam.

                                          Jprdl. Siedzisz mi w glowie i wiesz, co rozwazalam najbardziej. Sugeruję sledzic moje posty z wieksza uwaga. Ty na razie uorawiasz zwykly faszyzm i zachowujesz sie w xuj antydemokrstycznie.
                                          • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:43
                                            Odpowiedz czy w 39 "uzasadniona" krytyka Polski nie była sprzyjaniem nazistom?
                                          • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:46
                                            yenna_m napisa�a:

                                            > ariathedevil napisa�a:
                                            >
                                            >
                                            > Jprdl. Siedzisz mi w glowie i wiesz, co rozwazalam najbardziej. Sugeruję sledzi
                                            > c moje posty z wieksza uwaga. Ty na razie uorawiasz zwykly faszyzm i zachowujes
                                            > z sie w xuj antydemokrstycznie.

                                            Yenna, zakładając, że piszesz to co masz w głowie, to wnioski są oczywiste.
                                            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:50
                                              To nie ma sensu, ona "wątpi. I ciągle "symetryzuje" na jedną stronę. I na złość i lewakom i libkom i wszystkim innym normalnym zagłosuje na gangusa, albo zostanie w domu. Nie wie,że tylko sobie szkodzi.
                                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:52
                                                ariathedevil napisa�a:

                                                > To nie ma sensu, ona "wątpi. I ciągle "symetryzuje" na jedną stronę. I na złość
                                                > i lewakom i libkom i wszystkim innym normalnym zagłosuje na gangusa, albo zost
                                                > anie w domu. Nie wie,że tylko sobie szkodzi.


                                                O to, to. Nie ma sensu. Wiec dlaczego dzwonisz? Bo to ty dzwonisz...
                                                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:55
                                                  Bo lubię sobie pogadać. Jeszcze. Poźniej skończę, bo takie osoby jak ty wpieprzają inne w wielką kupę. I jeszcze trochę mi zależy, ale coraz mniej.
                                                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:55
                                                    A poza tym nie lubię ruskiej propagandy.
                                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:05
                                                    ariathedevil napisa�a:

                                                    > A poza tym nie lubię ruskiej propagandy.

                                                    Ja tez nie lubie ruskiej propagandy. A na razie Tuskowi ROWNIEZ zarzuca sie prorosyjskosc.
                                                  • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:07
                                                    Przestań się błaźnić,
                                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:08
                                                    Link do moich stwierdzen o Braunie. Myk-myk.
                                                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:06
                                                    ariathedevil napisa�a:

                                                    > Bo lubię sobie pogadać. Jeszcze. Poźniej skończę, bo takie osoby jak ty wpieprz
                                                    > ają inne w wielką kupę. I jeszcze trochę mi zależy, ale coraz mniej.

                                                    Rob tak dalej. Szkodzisz Trzaskowskiemu.
                                            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:54
                                              mocca25 napisa�a:

                                              > yenna_m napisa�a:
                                              >
                                              > > ariathedevil napisa�a:
                                              > >
                                              > >
                                              > > Jprdl. Siedzisz mi w glowie i wiesz, co rozwazalam najbardziej. Sugeruję
                                              > sledzi
                                              > > c moje posty z wieksza uwaga. Ty na razie uorawiasz zwykly faszyzm i zach
                                              > owujes
                                              > > z sie w xuj antydemokrstycznie.
                                              >
                                              > Yenna, zakładając, że piszesz to co masz w głowie, to wnioski są oczywiste.

                                              No i super. Skonczylas czy nadal bedziesz snuc bajki mchu i paproci? I agitowac na prezydenta wszystkich, czyli jedynie takich jak ty, Polaków?
                                          • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:48
                                            Faszyzmem nie jest to, że ktoś cię krytykuje. Faszyzmem jest to, że członek partii pisze oficjalnie, że ma prawo zatłuc ludzi o innych poglądach.(Asystent Brauna).
                                            • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:53
                                              Faszyzmem według yenny nie jest to, że młodzieżówka brauna( tego którego gangus może ułaskawiać ) ciekawe swoją drogą jak to rozegra, chce kary śmierci za aborcje ale zły lib jest najgorszym co może ją spotkać i to że dosatła pare słow krytyki to istny faszyzm. W sumie ona nie wpieprza to tylko siebie, ale wszystkie forumki.
                                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:55
                                                ariathedevil napisa�a:

                                                > Faszyzmem według yenny nie jest to, że młodzieżówka brauna( tego którego gangus
                                                > może ułaskawiać ) ciekawe swoją drogą jak to rozegra, chce kary śmierci za abo
                                                > rcje ale zły lib jest najgorszym co może ją spotkać i to że dosatła pare słow
                                                > krytyki to istny faszyzm. W sumie ona nie wpieprza to tylko siebie, ale wszystk
                                                > ie forumki.


                                                Zacytuj. Link poproszę.
                                                • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:56
                                                  Czy w 39 "uzasadniona " krytyka Polski nie sprzyjała nazistom ?
                            • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 06:35
                              Onejrxyj rozmowę z Mentzenem bo Mentzen totalnie podpuśił Mawrockoego i ugrillował. Komcowka najlepsza, gdzie wwrwiony Naerocki zalapuje,jak bardzo zostsł zrobiony w bambuko. Naprawdę warto.

                              Dla mnie obie formacje niestety do zezlomowania. PIS i obecnie rządzący z PO na czele.
                        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:50
                          tania.dorada napisa�(a):

                          > Nie no nie myl porządków. Pisiory to nie są po całości onuce,

                          Myslisz, ze dziad, ktory ma z ruskimi swoje porachunki swiadomie trzymalby i karmil w partii ruskie onuce? (nie mowie o ukrytych szpiegach tylko o swiadomie karmionej opcji ruskiej). Ten dziad, ktory swiecie wierzy, ze ruscy zabili mu brata, ktory ma ogromną traume z tego powodu i nienawidzi ruskich za zdjecia ciala jego brata latajace po necie? Dziad, ktory tak przezyl smierc brata i tak nienawidzi wszystkich, ktorych obwinia slusznie lub nie o zamach/katastrofę/cokolwiek, ze ponoc w swojej willi ma kapliczkę poswieconà zmarlemu bratu? Dziad, ktory jako pierwszy ruszyl pociagiem do Ukrainy, gdy tylko wojna wybuchla, ryzykujac zyciem i jasno okreslajac sie w konflikcie Rosja-Ukraina? On by tolerowal i swiadomie karmil u siebie ruskie onuce, gdy chlopcow i dziewczynki z partii trzyma za mordy zelazną reką?

                          No jednak są granice braku logiki.

                          Mysle, ze dziad z calego swego podlego serduszka jest tak antyrosyjski, jak sie da. Albo jeszcze bardziej.
                          • alicia033 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:46
                            yenna_m napisa�a:

                            > Myslisz, ze dziad, ktory ma z ruskimi swoje porachunki swiadomie trzymalby i karmil w partii ruskie onuce?

                            Oczywiście. Jego "nienawiść" do rosjan jest wylącznie deklaratywna i na pokaz. Nie słyszałaś nigdy o spotkaniach kaczyńskiego z ruskim agentem, wasinem? Sam się zresztą do nich przyznał.
                            A piss to jest od początku, włącznie z namaszczeniem kaczyńskiego na piss-prezesa projekt rosjan.
                            Przeczytaj sobie:
                            hognot.pl/books/polska-kolumna-putina/
                            • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 17:34
                              alicia033 napisa�a:

                              > yenna_m napisa�a:
                              >
                              > > Myslisz, ze dziad, ktory ma z ruskimi swoje porachunki swiadomie trzymalb
                              > y i karmil w partii ruskie onuce?
                              >

                              Aha, czyli mając do wyboru dwie partie - jedna bez ruskich onuc a druga z onucami (niezależnie od tego, czy świadomie, nieświadomie czy z arytmetyki wyborczej, bo z potencjalnym koalicjantem onucowym) yenna wybiera tę z onucami, bo być może one tam się zaplątały nieświadomie. 😀
                              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 17:43
                                Taniusza, zadalam pytanie o demokrację. Demokracja jest tylko wtedy, jak wygraja nasi a jak przegraja to reasumpcja do skutku? (Pani Witek wiecznie zywa big_grin ).
                              • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:33
                                A daj spokój ten tusk wszystko wina Tuska pisze jedno zło. Cały czas ruskie boty to suflują. Wiadomo zresztą skąd się wzięło to hasło, a yenna pis peo jedno zło tusk to, tamto. To chyba jest aż nazbyt czytelne. Po prostu pożyteczna.
                              • alicia033 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 19:49
                                tania.dorada napisa�(a):

                                > Aha, czyli mając do wyboru dwie partie - jedna bez ruskich onuc a druga z onucami

                                błąd w założeniach. Ruska agentura jest rozlokowana po każdej stronie politycznej, ta ulokowana w KO ma po prostu inne pole działania.
                                Szczerze polecam przeczytać ww książkę majora Chedy i Grzegorza Rzeczkowskiego "Szpiedzy Putina. Jak ludzie Kremla opanowują Polskę".
                                To niestety naprawdę nie jest tak, że ruskie onuce to tylko piss i konfa. Po stronie KO i lewicy jest ich, niestety, podobna ilośćsad.
                                • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 20:30
                                  alicia033 napisa�a:

                                  > błąd w założeniach. Ruska agentura jest rozlokowana po każdej stronie polityczn
                                  > ej, ta ulokowana w KO ma po prostu inne pole działania.

                                  Pewnie tak, z tym, że Rosja chce żeby się rozwaliły międzynarodowe sojusze których nie jest członkiem (Unia, NATO). Więc na razie po prostu należy się kierować jak daleko się da od tych partii i polityków które w podobny sposób myślą. Póki w KO jest Tusk, raczej nikt nie będzie próbował robić na tym polu rozwałki. Niewykluczone że z kilka lat on odejdzie a nowe kadry zaczną grać na putinowska modłę, ale jest 2025 i jest jak jest.
    • palacinka2020 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 08:57
      Mozna tez zdekryminalizowac aborcje (tak, dalej bedzie nielegalna, ale nikt by tego nie scigal) oraz respektowac szeroko przeslanki "zdrowia psychicznego".
      • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:55
        Cóż, wystarczy wykreślić aborcję z kodeksu karnego a wykonywanie aborcji zgodnie z ustawą zostawić LEKARZOM. No i od lekarzy wymagać pracy zgodnie z wytycznymi FIGO i WHO a nie własnymi przekonaniami religijnymi. Na początek dobre i to.
      • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:07
        palacinka2020 napisa�a:

        > Mozna tez zdekryminalizowac aborcje (tak, dalej bedzie nielegalna, ale nikt by
        > tego nie scigal) oraz respektowac szeroko przeslanki "zdrowia psychicznego".

        Przecież to już się stało, za sprawą PiS, mieliśmy tego "spektakularny" dowód no i obecnie to wygląda tak, że władza wykonawcza boczkiem zdekryminalizowała aborcję, czyli ją zalegalizowała - poza jakimkolwiek procesem legislacyjnym. W związku z czym obrońcy demokracji i praworządności tłumnie wyszli na ulice protestować... a nie, czekaj. Wręcz przeciwnie, siedzą w necie i żądają jeszcze więcej prawa z power pointa big_grin
    • geez_louise Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:19
      Te pytania „co musi się zmienić”, są trochę naiwne po 35 latach obserwowania tej szopki, nie sądzisz?

      Zmienić się może co najwyżej to, że temat przestanie dobrze żreć politykom i go porzucą dla czegoś lepszego. Na chwilę obecną, tak jak przez ponad 30 ostatnich lat, aborcja idealnie nadaje się do polaryzowania i zarządzania elektoratem oraz przykrywania trudnych tematów.

      Zobacz co jest z in vitro. Temat przestał żreć, program hula w najlepsze, dzieci się rodzą. Nawet bozia i jej urzędnicy zapomnieli o sprawie. Po co się rozdrabniać jak jest aborcja, wina Tuska, imigranci, a dla podku.wienia pozostałych - Nawrocki.
    • martishia7 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:21
      > Od wielu lat kwestią aborcji rozgrywa się wyborców i aborcją wygrywa się wybory. Temat generuje ogromną społeczną polaryzację, nadzieje i napięcia społeczne oraz bardzo mocno motywuje wyborców do głosowania. I wyborcy nie mają świadomosci, jak bardzo są manipulowani przez polityków.

      Nie zgadzam się, a przynajmniej w dużej części. IMHO ewentualnie jest w stanie zmotywować anty-choiców, jeżeli im nawinąć jakieś wizje zabijania dzieciątek przez liberałów, ale obietnica liberalizacji nie jest w stanie zmotywować liberałów, bo już tego elektoratu to praktycznie nie obchodzi. Temat aborcji stracił IMHO na nośności, ponieważ mało kogo dotyczy, co jest wypadkową dwóch czynników. Z jednej strony, aborcja "na żądanie", chociaż formalnie nielegalna, to finansowo i organizacyjnie jest powszechnie dostępna - z całą pewnością dużo bardziej dostępna niż te 20 lat temu o których mówimy. Nota bene - aborcja farmakologiczna zrobiła niezłego psikusa lobby ginekologicznemu, absolutnie mi ich nie żal. Z drugiej strony historie typu "Izabela z Pszczyny" stanowią realne zagrożenie, ale tylko dla osób, które w ogóle planują ciążę. A tych ubywa w tempie dość ekspresowym.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 09:42
        Jest jeszcze inne zagrozenie. Obecny stan to de facto przyklejony plasterek na ropiejacego wrzoda. Jest plasterek? Nie ma buby! Bo nie widać.
        Wrzoda trzeba przeciąć, aby rozwiazać problem. Plasterki to rozwiazanie na chwile. Przyjdą inni i skonczy sie rumakowanie.
      • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 10:13
        Co to w ogóle wg ciebie znaczy "aborcja na żądanie" czytam wielokrotnie "jestem przeciwny /przeciwna aborcji na żądanie" a co to wg mówiących oznacza? Bo mam takie podejrzenie że oznacza to aborcje BEZ TŁUMACZENIA się osobom podstronnym.
        • martishia7 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:04
          Oznacza dla mnie "przeprowadzam aborcję, bo w ogóle nie chcę być w ciąży". Oprócz cechy która wymieniłaś - nikomu się nie tłumaczę z powodów - charakteryzuje się też tym, że ma miejsce na wczesnym etapie ciąży. Skoro kobieta nie chce być w ciąży, nie planuje ciąży i nie zmienia magicznie zdania na widok dwóch kresek/USG, to decyzja i realizacja aborcji następuje relatywnie szybko. A to skutkuje, między innymi, większą dostępnością opcji co do metody aborcji, mniejszym kosztem aborcji, mniejszym ryzykiem powikłań. Taka aborcja pod każdym względem jest dużo łatwiej dostępna (finansowo i organizacyjnie) niż np. aborcja z uwagi na wady płodu, która z natury rzeczy następuje na późniejszym etapie ciąży, a co za tym idzie, gdyby miała być organizowania samodzielnie, stanowi większy problem organizacyjny i finansowy.
          • paskudek1 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:37
            No i tak właśnie wygląda przede wszystkim aborcja do 12 tygodnia ciąży. I tak POWINNA wyglądać aborcja.
    • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 11:21
      yenna_m napisa�a:

      > Dlaczego kobiety nie mogą liczyć na to, że w kwestii praw kobiet do aborcji się
      > coś zmieni?


      Nie mogą na to liczyć, bo Polska nie składa się z kobiet, które uważają aborcję za jakieś "prawo kobiet". Poza tym w polityce nie chodzi o to, aby złapać króliczka, ale by go gonić - aborcja jest idealnym tematem do tego, aby zaganiać ludzi do urn, nawet jeśli politycy nie realizują praktycznie żadnych wyborczych postulatów. W związku z czym świadomy, dojrzały, inteligentny wyborca powinien automatycznie kancelować każdego polityka, który próbuje grać na emocjach i na aborcji, mimo że nie dowiózł niczego z obietnic wyborczych.
    • aguar Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:10
      Tak sobie myślę, że gdybyśmy wszystkie Polki gremialnie przestały dawać naszym facetom, aż nie rozwiążą tego problemu, miałybyśmy tę ustawę w trzy dni. Jakoś by się dało.
      • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:19
        Watpię, wyborcy brauna i reszty pokemonów z piskonfy jechaliby na ręcznym. Skoro mają cel jeden wprowdzić nazitaliban to poczekaliby aż założymy burki i staniemy się częścią trzody. Ta myśl ich bardzo na różnych forach rozpala, a to przyszło od redpilli z USA,
      • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 12:00
        Tak zrobiły Islandki w 1975 roku. Ugrupowanie, które to zorganizowało nazywało się "Czerwone pończochy" i pokazały mężczyznom jaką wartość ma praca kobiet. U nas 1/3 kobiet będzie strajkowała, a reszta udowadniała chłopom, że strajkują szm......ty, a "prawdziwa kobieta" ma czas na wszystko dla misia i w nocy na anal. Polska kobieta w większości lubi, żeby ktoś za nią myślał, decydował czy ma narażać życie i kiedy wypinać się mężowi na żądanie, bo jeszcze ktoś ją posądzi, że jest oziębła.
      • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 12:20
        Ile z nas poleciałoby do Papieża z zakrytą głową i całowało w rąsię? Kwaśniewska poleciała, wykształcona, samodzielna i myśląca kobieta. Papież jeździł do państw 3 świata i mówił, że stosowanie prezerwatywy to zło. Panowała tam bieda, przemoc, analfabetyzm, kobiety i dzieci umierały przy porodach. Jeśli rozsądny człowiek pomyśli logicznie, czy to jest normalne i pomaga ludziom, czy powoduje większe cierpienie? Czy ktoś normalny będzie patrzył na cierpienie fizyczne i psychiczne kobiety i jej rodziny, bo trzeba uświęcić płód w jej brzuchu, często chory? A sam wraca do ciepłego domku, zajście w ciążę mu nie grozi, a nawet jak jest kobietą, to ma dzieci zdrowe, albo poradzi sobie bo ma pieniądze i kontakty. Polski katolicyzm to obłuda, znieczulica i pycha, pogarda dla inaczej myślących, słabszych. Dlatego też idee komunistyczne trafiły w Polsce na żyzną glebę, bo część społeczeństwa miała dosyć katolickiej obłudy i cierpienia biedoty.
        • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 12:31
          Kiedyś o tym nie myślałam, ale teraz uważam, że wszystko bierze się z pogardy, braku możliwości godnego życia i odczłowieczania, bo jeśli nie szanujemy tego, który stoi najniżej w łańcuchu pokarmowym, nie uznamy jego prawa do godnego życia i narzucimy mu swoje poglądy, odczłowieczając tym samym i powodując cierpienie, ten ktoś za jakiś czas zrobi nam to samo. Państwo to zbiór jednostek, to nie tylko ci, którym jest wygodnie, bo mieli szczęście, albo układy. Ponosimy porażkę jako społeczeństwo.
          • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 12:48
            Kiedyś był wątek o dziewczynie żyjącej z własnym ojcem na jakimś zadupiu w Polsce B, chyba zakopała dziecko, już nie pamiętam dokładnie. I ktoś napisał, nawet gdyby aborcja była dostępna ona i tak nie skorzysta, bo to patologia. Po co w takim razie mnożyć patologię, zabierać im furtkę i pogardzać? Po to, żeby samemu poczuć się lepiej i ludzkie dramaty dzieją się gdzieś daleko, my jesteśmy lepsi, nas to nie dotyczy.
            • pade Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:00
              figa_z_makiem99 napisa�a:

              > Kiedyś był wątek o dziewczynie żyjącej z własnym ojcem na jakimś zadupiu w Pols
              > ce B, chyba zakopała dziecko, już nie pamiętam dokładnie. I ktoś napisał, nawet
              > gdyby aborcja była dostępna ona i tak nie skorzysta, bo to patologia. Po co w
              > takim razie mnożyć patologię, zabierać im furtkę i pogardzać? Po to, żeby samem
              > u poczuć się lepiej i ludzkie dramaty dzieją się gdzieś daleko, my jesteśmy lep
              > si, nas to nie dotyczy.

              Figa, załóż sobie bloga albo zacznij pisać do jakiejś gazety.
              Nie wiem co się z Tobą stało, ale w każdym wątku puszczasz swój strumień świadomości, wysyłając po kilka postów, jeden po drugim, które są kompletnie od czapy. Brzmią dziwacznie, jakbyś chciała wypluć z siebie wszystko, co Ci przychodzi do głowy.
              • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:05
                pade napisa�a:


                > . Brzmią dziwacznie, jakbyś chciała wypluć z siebie wszystko, co Ci przychodzi
                > do głowy.

                Ale co ci to przeszkadza, niech sobie wypuszcza strumień świadomości. Póki nikogo personalnie nie wyzywa, to może nawet dzielić się swoimi wrażeniami z pobytu na planecie Nibiru big_grin
                • pade Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:14
                  Już się dzieli tymi wrażeniami.
                  To jest jednak forum dyskusyjne, a dyskusja to wymiana poglądów na temat i z adwersarzem. A nie z samym sobą.
                  • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:17
                    Dopiszę, żeby zaspokoić twoją ciekawość, mam ADHD i wypuszczam tu świadomie strumień świadomości w wolnych chwilach, bo od tego jest forum i jest mi to do czegoś potrzebne prywatnie. Jeszcze raz polecam funkcję "dodaj nieprzyjaciela" wink
                    • pade Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:20
                      Nie, forum nie jest od wywalania swoich kompulsji. To ty je tak traktujesz. Jak śmietnik.
                      I faktycznie skorzystam z twojej rady, odchudzi mi to każdy wątek o połowębig_grin
                      • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:25
                        Teraz zejdę do swoich niskich narcystycznych emocji i napiszę tak, żebyś zrozumiała: wal się i nie ty ustalasz od czego jest forum, jeżeli nie łamię regulaminu, będę wypuszczała chaotyczny strumień świadomości. Zrozumiałaś teraz pade? Trzeba mieć narąbane, żeby napisać do kogoś "nie pisz bo cię nie lubię" smile Nie ty jedna, a ja mam to gdzieś, jeżeli kogoś nie lubię i drażni mnie, blokuję, albo nie czytam. Miłego dnia.
                    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:20
                      figa_z_makiem99 napisa�a:

                      > Dopiszę, żeby zaspokoić twoją ciekawość, mam ADHD i wypuszczam tu świadomie str
                      > umień świadomości w wolnych chwilach, bo od tego jest forum i jest mi to do cze
                      > goś potrzebne prywatnie. Jeszcze raz polecam funkcję "dodaj nieprzyjaciela" wink

                      Pisz. Piszesz ciekawie.
              • figa_z_makiem99 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:09
                To ty sobie załóż i nie mów mi co mam robić w przestrzeni publicznej, osoby które piszą wg mnie od czapy blokuję. Polecam również tobie. A jeśli łamię regulamin, zgłoś.
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 13:19
            figa_z_makiem99 napisa�a:

            > Kiedyś o tym nie myślałam, ale teraz uważam, że wszystko bierze się z pogardy,
            > braku możliwości godnego życia i odczłowieczania, bo jeśli nie szanujemy tego,
            > który stoi najniżej w łańcuchu pokarmowym, nie uznamy jego prawa do godnego życ
            > ia i narzucimy mu swoje poglądy, odczłowieczając tym samym i powodując cierpien
            > ie, ten ktoś za jakiś czas zrobi nam to samo. Państwo to zbiór jednostek, to ni
            > e tylko ci, którym jest wygodnie, bo mieli szczęście, albo układy. Ponosimy por
            > ażkę jako społeczeństwo.

            Figo, to nie bierze się z pogardy. To jest socjotechnika, polegajaca na tym, żeby manipulować gniewem ludzi i wzajemnie szczuć na siebie. A ludzie ulegają tej manipulacji po to, by kilkuset prosiaczków mogło zasiąść do korytek. Mało tego, są w stanie się bić o te korytka dla prosiaczków, samospalić się, sa zdolni do najgorszej podłości. Strona sporu nie gra roli.

            Jestesmy w czarnej dudzie i zareczam ci, niezaleznie od tego, kto wygra, zatesknisz za swiatem, w ktorym Duda byl hamulcowym Tuska.
            • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 15:40
              yenna_m napisa�a:

              > Jestesmy w czarnej dudzie i zareczam ci, niezaleznie od tego, kto wygra, zatesk
              > nisz za swiatem, w ktorym Duda byl hamulcowym Tuska.

              O, wszyscy zatęsknimy za dwa lata za czasami w których choć kawałek władzy w Polsce nie był w obozie “robiący laskę z połykiem Trumpowi i jego administracji wybranej przez Heritage Foundation, funfli Ordo Iuris, którzy są funflami Konfy i PiS i do kupy z węgierskim MCC próbują rozmontować europejskie sojusze, na co bardzo liczy Putin”. Panialas czy trzeba rozrysować?
              • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:04
                tania.dorada napisa�(a):

                > yenna_m napisa�a:
                >

                > O, wszyscy zatęsknimy za dwa lata za czasami w których choć kawałek władzy w Po
                > lsce nie był w obozie “robiący laskę z połykiem Trumpowi i jego administracji w
                > ybranej przez Heritage Foundation, funfli Ordo Iuris, którzy są funflami Konfy
                > i PiS i do kupy z węgierskim MCC próbują rozmontować europejskie sojusze, na co
                > bardzo liczy Putin”. Panialas czy trzeba rozrysować?

                Rozumiem, ze zakladasz przegranà Koalicji i to, ze reszta rządów bedzie wygladać podobnie.

                Kupilabym to, gdyby rozporzadzenia o ocenach z reli liczonych do sredniej ocen nie uwalila wlasnie grupa poslow PIS skladajac wniosek do TK.

                Czy zeby regulacje Koalicji sie utrzymaly trzeba bedxie miec nie tylko swojego prezydenta, ale tez zlikwidowac TK, zamknąc do pierdla całą opozycje aby nie zaskarzala w/w przepisow i pewnie rozmontowac sądy bo sądy beda wtedy stwierdzac niezgodnosc z konstytucją wprost?

                To moze kazdemu po bejzbolu i tak bedziemy dochodzic swoich prawd i racji?

                Jakas niewydolna jest ta koalicja. Prosciej byloby zrobic reset i zaczac sie probowac dogadywac z pisiorami bo na razie zlej baletnicy przeszkadza i rąbek u spodnicy.
                • tania.dorada Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:21
                  Dochodzę do wniosku ze są tylko dwie możliwości: albo jesteś głupia albo… a nie, ta druga jest w sumie taka sama. Bo twoja krytyka koalicji nijak nie wytrzymuje gdy te same standardy przyłożyć do niedawnych rządów PiS (którzy mieli niepodzielna władze, więc nikt im nie przeszkadzał). I będzie powtórka z rozrywki jeśli koalicja przegra następne wybory, a doskonale wiesz, ze przegra, jeśli będzie mieć prezydenta wysadzającej jej kij w szprychy.
                  Podobno miałaś mnie wygasić, nie kłopocze sie, ja to już zrobię.
                  • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:35
                    Poczekaj. Napisalas mi, ze bede mogla grzebac demokracje, gdy zaglosuję. Rozumiem, ze moge glosowac jedynie na Trzaska.

                    Jesli nie zaglosuję na Trzaska to nie mogę plakac za demokracją w razie uruchomienia scenariusza rumunskiego, bo reasumpcja 😂😂😂 to samo dobro (tu chcialam serdecznie pozdrowić panią Witek) bo to bedzie samo piekno i do bro.

                    Nalezy wrecz ruszyc scenariusz rumunski i kazdy, kto nawet pisnie, ze wraz z rozpoczeciem scenariusza rumunskiego umarla demokracja jest glupi, jest szkodnikiem, zaplutym karlem reakcji, ruską onucą i zdrajcą narodu oraz ematek.

                    To ja zadam teraz kolejne pytanie. Po co te wybory i wydanie pierdyliarda zlotych na koszty wyborcze? Nie prosciej pogonic Dude, usadzic na tronie Rafalka i przestac sie szczypac? Przeciez scenariusz rumunski do tego bedzie sie de facto sprowadzac. Czyli uszanujemy wyniki wyborow, ale tylko wtedy, gdy to my je wygramy? A jak nie wygramy to zrobimy reasumpcję? (ponownie serdecznie pozdrawiam panią Witek)

                    To wychodzi mi, ze PIS byl bardziej demokratyczny bo oddal wladze. Przy calej mojej niecheci do PIS, zaden normalny czlowiek, ktory szanuje prawo i demokrację, nie poprze takiego scenariusza i takiego rozwoju wypadkow.

                    I ty mi piszesz, ze my mamy demokrację?
                    Nie. To nie jest demokracja. Przy scenariuszu rumunskim rzadzacy odlecą bardziej niz PIS odlecial.
                    Ty czytasz siebie?
                    I kto tutaj jest glupi jak but?
                    I komu sie odpaliło skrajne oszolomstwo?
                    • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:37
                      Przestań powielać ruską propagandę.
    • natalia.nat Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:20
      Patrząc na matematykę sejmową może być trudno w chwili wprowadzić w Polsce aborcję na życzenie, jeżeli Hołownia i PSL będą nadal przeciwko, ale z pisowskim prezydentem to na pewno nie będzie możliwe. Więc wybór jest jeden.
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 13:21
      I jeszcze jedno, yenna. Mnie KO nie musi straszyć konfederacja i braunem o PiSem
      Oni sami osobiście mnie straszą , słowem i czynem
      Nie potrzebuje do tego opinii koalicji
    • myszu13 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 18:19
      Najblizsze wybory juz są związane z wyborami parlamentarnymi. Wygrana Nawrockiego wzmocni PiS. Najpozniej za 2 lata będzie rządził PiS+Konfa. Nie ma szans, ze KO utrzyma władzę. Ławka specjalistów okazała się mega krótka. A sztab Trzaskowskiego to juz tatalna porażka. Wygrana Trzaska osłabiłaby PiS i byłaby szansa na upadek duopolu. Znam osoby, ktore głosowały na Zandberga a teraz zamierzają na Nawrockiego. Niektorym wyborcom Razem blizej do Pisu niz KO (światopoglądowo nie, ale są inne punkty zbieżne) Podobnie jest z Konfą częśc moze zagłosować na Trzaska (byłoby więcej, ale po tym jak TVP i TVN urządziła 2 tygodnie temu nagonkę zrezygnowali)
      • zona_glusia Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 20:56
        Znam osoby, ktore głosowały na Zandberga a teraz zamierzają na Nawrockiego. Niektorym wyborcom Razem blizej do Pisu niz KO (światopoglądowo nie, ale są inne punkty zbieżne)

        Jestem ciekawa tych punktów zbieżnych, bo Nawrocki to nie jest socjalne skrzydło PiSu, co udowadnia na każdym kroku. Już nie mówiąc, że jako prezydent będzie zajmował się polityką zagraniczną i wojskiem.

        Nie znam też, oprócz osób tu na forum, nikogo kto głosował na lewicowych kandydatów i zamierza w drugiej turze głosować na Nawrockiego. Pewnie to moja bańka, chociaż takich osób nie może być dużo, bo sondaże CBOSu, zdaje się, podają, że około 80% wyborców Zandberga zamierza w drugiej turze zagłosować na Trzaskowskiego.
        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 21:10
          zona_glusia napisa�(a):

          > Znam osoby, ktore głosowały na Zandberga a teraz zamierzają na Nawrockiego. Nie
          > ktorym wyborcom Razem blizej do Pisu niz KO (światopoglądowo nie, ale są inne p
          > unkty zbieżne)
          >
          > Jestem ciekawa tych punktów zbieżnych, bo Nawrocki to nie jest socjalne skrzydł
          > o PiSu, co udowadnia na każdym kroku. Już nie mówiąc, że jako prezydent będzie
          > zajmował się polityką zagraniczną i wojskiem.
          >
          > Nie znam też, oprócz osób tu na forum, nikogo kto głosował na lewicowych kandyd
          > atów i zamierza w drugiej turze głosować na Nawrockiego. Pewnie to moja bańka,
          > chociaż takich osób nie może być dużo, bo sondaże CBOSu, zdaje się, podają, że
          > około 80% wyborców Zandberga zamierza w drugiej turze zagłosować na Trzaskowski
          > ego.


          Biorac pod uwagę fakt, że Nawrocki podpisał Mentzenowi lojalkę, to juz Razemkom się rozjechały prospoleczne postulaty pisowskie z ich postulatami.


          x.com/ZandbergRAZEM/status/1925534230383058974?s=19
    • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 21:39
      I jeszcze cos takiego.
      Warto poczytac.

      www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/9484617,andrzej-zoll-nie-mozna-wprowadzic-aborcji-na-zadanie-i-uznac-jej-za-l.html

      Autorytet Koalicji, to chyba wie, co mowi. Ostatecznie ten pan w 1997 roku też zadbalno to, by polskie kobiety były pozbawione prawa do aborcji.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 21:39
        Zadbal o to*
      • abria Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 22.05.25, 23:01
        meczy mnie to jak: nie Mintzen, Braun i Berkovitz, to jakiś Zoll

        kiedy w końcu ta imigrancka hołota zostanie deportowana do krajow pochodzenia
      • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:33
        yenna_m napisa�a:


        > Autorytet Koalicji, to chyba wie, co mowi. Ostatecznie ten pan w 1997 roku też
        > zadbalno to, by polskie kobiety były pozbawione prawa do aborcji.

        Co to znaczy "zadbał"? Chłop posługiwał się w 100% argumentami prawnymi i niczym poza tym. Wyglądasz na taką, dla której prawo jest rzeczywiście wartością, a nie prostytutką, której można zapłacić, żeby było przyjemnie, więc powinnaś docenić merytorykę Zolla, a nie pisać, że o coś - w domyśle osobiście - "zadbał".
        Matematyka prawna w Polsce jest, jaka jest i równanie prowadzi do wyniku, że zgodnie z konstytucją i TSUE, aborcja jest w Polsce nielegalna.
        No i mając powyższe na uwadze, stanowisko lewej strony odnośnie aborcji powinno sprowadzać się się do konstatacji, że "póki te stare k... nie wymrą" i lewica nie weźmie konstytucyjnej większości, to nie będzie można zmienić konstytucji, a to jedyna legalna droga do zmiana prawa w tym zakresie. Koniec, finito, nie ma tu pola do wjeżdżania komukolwiek na emocje, graniu aborcją, przykrywania afer aborcją, dzielenia ludzi na plemiona. Wszystkie te manipulacje powinny być rugowane i kancelowane z życia publicznego i mediów jako będące poniżej jakiegokolwiek poziomu, w tym opinie, że Zoll o coś "zadbał".
        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:44
          dramatika napisa�(a):


          > Co to znaczy "zadbał"? Chłop posługiwał się w 100% argumentami prawnymi i niczy
          > m poza tym. Wyglądasz na taką, dla której prawo jest rzeczywiście wartością, a
          > nie prostytutką, której można zapłacić, żeby było przyjemnie, więc powinnaś doc
          > enić merytorykę Zolla, a nie pisać, że o coś - w domyśle osobiście - "zadbał".
          > Matematyka prawna w Polsce jest, jaka jest i równanie prowadzi do wyniku, że zg
          > odnie z konstytucją i TSUE, aborcja jest w Polsce nielegalna.
          > No i mając powyższe na uwadze, stanowisko lewej strony odnośnie aborcji powinno
          > sprowadzać się się do konstatacji, że "póki te stare k... nie wymrą" i lewica
          > nie weźmie konstytucyjnej większości, to nie będzie można zmienić konstytucji,
          > a to jedyna legalna droga do zmiana prawa w tym zakresie. Koniec, finito, nie m
          > a tu pola do wjeżdżania komukolwiek na emocje, graniu aborcją, przykrywania afe
          > r aborcją, dzielenia ludzi na plemiona. Wszystkie te manipulacje powinny być ru
          > gowane i kancelowane z życia publicznego i mediów jako będące poniżej jakiegoko
          > lwiek poziomu, w tym opinie, że Zoll o coś "zadbał".

          To byl sarkazm bo koalucja sie totalnie odnieca Zollem. Tymczasem NIE MA na ten moment ZADNYCH prawnych mozliwosci i furtek, aby uczynic aborcję legalną. Zawsze ktos moze sie poważac wzruszyć kontratyp depenalizacji aborcji jako niezgodny z zasada konstytucyjnej ochrony zycia. Generalnie ta antyaborcyjna strona tez ma duzo mozliwosci w zanadrzu


          Prawo to nie dziwka. Przestrzegasz albo zmieniasz, i przestrzegasz zmienionego. Ale zmienias, fobrze i nie robisz z ludzi durni wciskajac im kity.
          • dramatika Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 10:18
            yenna_m napisa�a:


            > To byl sarkazm
            > Prawo to nie dziwka.

            Ok, dobrze, że to wybrzmiało.
    • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:33
      Jedyne pocieszenie, że yenna zawsze była propisowska, prokonfederacks. To nie jest świeża zdobyta duszyczka.
      • mocca25 Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:35
        Tyle, że teraz zaliczyła wtopę udając troskę o prawo do aborcji, próbując dotrzeć do elektoratu tzw lewicowego. Cóż, nie wyszło.
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:38
        mocca25 napisa�a:

        > Jedyne pocieszenie, że yenna zawsze była propisowska, prokonfederacks. To nie j
        > est świeża zdobyta duszyczka.

        A smoki w tej bajce byly? big_grin
        • ariathedevil Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 07:39
          W 39 też uważałabyś,że uzasadniona krytyka Polski to wcale nie jest sprzyjanie nazistom ?
        • bene_gesserit Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:42
          Opowiadasz swoją bajkę właśnie tu i teraz moim zdanie źle, głupio i jesteś w niej jakimś poślednim i ale jednak upiorem.
          • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 16:44
            Trudno. Wyjdz ze strefy komfortu i przymij fakty. Prawo jest prawo.
    • kropkacom Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:55
      Myślę, że zmian w prawie aborcyjnym nie będzie w Polsce jeszcze długo. Chyba, że zaostrzenie. Tak, czy siak. Taki klimat. I nie piszcie, że sondaże. One nie pokazały prawdy w temacie.
      • kropkacom Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 08:58
        Reasumując. Polskie społeczeństwo wcale nie chce liberalizacji prawa aborcyjnego.
        • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:06
          kropkacom napisa�a:

          > Reasumując. Polskie społeczeństwo wcale nie chce liberalizacji prawa aborcyjneg
          > o.

          Polskie spoleczenstwo jest niejednorodne.
          Ale cos sie rusza. Niestety, wpisanie do konstytucji prawa do zycia zabetonowalo ststus quo. I mysle, ze zrobiono to celowo, aby nie dalo sie latwo tego odbetonowac. Wzbudzanie nadziei.w spoleczenstwie, ze sie da, jest, w moim odczuciu, sqrwysynstwem.
          Depenalizacja jest na chwile, do momentu, gdy sie wajcha odegnie w druga stronę. Gdyby miec wiekszosc konstytucyjną i moc wpisac prawo do aborcji do konstytucji. Ech,.marzenia...
      • yenna_m Re: Aborcja. Nadzieje i realia. 23.05.25, 09:07
        kropkacom napisa�a:

        > Myślę, że zmian w prawie aborcyjnym nie będzie w Polsce jeszcze długo. Chyba, ż
        > e zaostrzenie. Tak, czy siak. Taki klimat. I nie piszcie, że sondaże. One nie p
        > okazały prawdy w temacie.

        Też tak uwazam. I nie jest to dobra wiadomosc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka