05.08.03, 16:37
Dopiero co sie urodziles, a juz Cie nie ma. Jeszcze mam mleko w piersi a juz
musze Cie zlozyc w rodzinnym grobowcu. Nie potrafie sie powstrzymac i zadaje
sobie pytanie, jak to mozliwe zeby Bog zabieral takie niewinne dzieci? Jak to
mozliwe by 15 dniowe dziecko mialo wylew krwi do mozgu? To takie
niesprawiedliwe! I tak bardzo bez sensu!! I tak bardzo nieprzewidywalne.
Oboje z Twoim tatusiem szalejemy z rozapczy, a Ty jestes juz aniolkiem. Wiem,
ze tak jak dla wszystkich ktorzy Cie widzieli, tak i dla mnie przyjdzie czas
na bunt, na razie synku jest czas na rozpacz i zal.
Kiedy Cie widzialam w szpitalu podlaczonego do tej calej aparatury, caly czas
wierzylam, ze zdarzy sie jakis cud. Wierzylam, mimo, ze lekarze mowili, ze
twoj mozg wykazuje coraz mniej aktywnosci, a serce jest coraz slabsze.
Dlaczego musiales odejsc? Dlaczego tak krotko z nami byles?
Mimo wszystko dales mnie i twojemu tacie dwa najcudowniejsze tygodnie! Byles
tak piekny i tak zywy moj aniolku. Moja perelko jestes calym moim zyciem, jak
mam teraz zyc bez Ciebie? Tak dlugo na Ciebie czekalam, a tam malo czasu
zostalo nam dane razem.
Modle sie za Ciebie, ale wiem, ze teraz to Ty na mnie spogladasz z nieba...
Pomoz mi jutro i daj mi sily zlozyc twoje malenkie cialko w rodzinnym
grobowcu.
Caluje Cie mocno moja mala krewetko.
Twoja mamusia.
Obserwuj wątek
    • sugar_mama_danielcia Re: Moj synku 05.08.03, 16:47
      Evee,
      Nie wiem co napisac. Peklo mi serce. To takie niesprawiedliwe, takie tragedie
      sa wedlug mnie tak niepojete. Dalczego! Tak bardzo Wam wspolczuje.
      Bede o Was myslala, pomodle sie. Moze to choc doda Wam troszeczke sily.
      Wierze, ze odnajdziecie w przyszlosci szczescie.

      Wasz Aniolek bedzie Waszym cokolwiek sie stanie. On byl z Wami, pokochal Was,
      Wyscie pokochali jego. Choc go juz nie mozesz przytulic, nie widzisz go - on
      zawsze bedzie zyl w Was. Zawsze.

      Badzcie silni choc to pewnie okrutnie trudne w takim momencie,

      Sugar
      • marchewa3 Re: Moj synku 05.08.03, 16:56
        sad((((((((((((((((((((((((((((
        • beata965 Re: Moj synku 05.08.03, 17:06
          Witaj!Nie mogę Ci odjąć bólu, nie ma słów, które mogłyby go uśmieżyć, ale będę
          się modlić za Ciebie.Niech Bóg doda ci sił i pozwoli pogodzić się ze śmiercią!
          Tusia
      • kacha222 Re: Moj synku 06.08.03, 07:14
        Bądź silna! Jeszcze będzie dla Ciebie i Twojego męża świecić słońce! A Twój
        Aniołek będzie szczęśliwy tam, gdzie jest dużo lepiej niż na tym okrutnym
        świecie ........ nie jesteś sama!
        PISZ!!! nie zamykaj się
    • sasha3 Re: Moj synku 05.08.03, 17:05

      Rozpadłam się na tysiąc kawałeczków.....

      Boże, dlaczego na to pozwalasz!!?

      Będę się modlić za Was i Waszego Aniołeczka...
    • ewbal Re: Moj synku 05.08.03, 17:25
      Łączę się z Wami w bólu.

      Niech Bóg ma Ciebie i Twojego męża w swojej opiece
      Ewa
      • irma00 Re: Moj synku 05.08.03, 17:51
        Współczuje Ci z całego serca.
        Agnieszka
    • dylan2002 Re: Moj synku 05.08.03, 18:03
      Moge tylko napisac jak bardzo ci wspolczuje.To niewyobrazalna tragedia.
    • ccleo Re: Moj synku 05.08.03, 18:07
      Tak abrzdo Wam współczuję!! wiem ze nie znam słó, które mogłyby Cię pocieszyć.
      WIedz tylko, żę popłakałam się i będę się modlić za Waszą rodzinę.
      Cleo
      • edziecko.magusia Re: Moj synku 21.08.03, 23:54
        evee!
        Nie znam słow którymi mogłabym Cię pocieszyć. Rozumiem Twój ból i rozpacz,
        chciałabym pomóc ale nie potrafię...Jestem z Tobą myślami...
    • evee1 Re: Moj synku 05.08.03, 18:19
      Usciski i trzymajcie sie razem w tych trudnych chwilach.
      • mariajolanta1 Re: Moj synku 05.08.03, 18:22
        Będę modliła się za Was i za Waszego kochanego Aniołka. Tak mi przykro....

        Mariola
    • gwiazdka19 Re: Moj synku 05.08.03, 18:30
      Boze jeszcze teraz mam gesia skórke na ciele i łzy w oczach.Tak bardzo mi
      przykro z waszego powodu.Nie potrafie ci pomoc w tej trudnej chwili ale badz
      dobrej mysli.Widocznie tak Bog chciał,... widocznie tak miało byc,...
      widocznie to było wam pisane.Ale wiem ,ze gdy Bog wystawia ludzi na tak wielka
      próbe,pozniej, w przyszłosci wynagradza im wszystek bol i cierpienie.Bede sie
      za was modlic.
      • maak3 Re: Moj synku 06.08.03, 17:53
        jestem z Tobą myślami
      • kmiszka Re: Moj synku 07.08.03, 18:08
        Wasze Malenstwo jest juz w dobrych rekach...
        Zycze Wam sily i madrosci aby z tego wybrnac.
      • aga173 Re: Moj synku 07.08.03, 19:05
        Łzy przysłaniają mi teraz ekran SZCZERZE WAM WSPÓŁCZUJĘ. Nie wyobrażam sobie
        takiej tragedii.Mój 6-cio miesięczny synek jest teraz chory i ja
        płaczę.Trzymajcie sie tak mu było napisane,nam pozostało pomodlić się za Was
        abyście wytrwali w tym bólu a za aniołka aby zawsze was strzegł
    • gregorius01 Re: Moj synku ZAPALMY ŚWIECZKĘ [*][*][*][*][*][*] 05.08.03, 18:30
      Szkoda trzeba jednak wierzyc że na tamtym świecie jast najlepiej.
      Pokój aniołkom.
      • mrufkaa Re: Moj synku ZAPALMY ŚWIECZKĘ [*][*][*][*][*][*] 05.08.03, 19:07
        Brak mi slow. Chce tylko, zebyscie wiedzieli, ze tez za Was sie modle. Po
        tamtej stronie jest tylko milosc....
        • florydka Re: Moj synku ZAPALMY ŚWIECZKĘ [*][*][*][*][*][*] 05.08.03, 19:13
          Boze mam nadzieje ze to wytrzymacie
          tyle bolu
          nie wiem co napisac...wasze dzieciatko jest teraz aniolkiem i napewno mu tam
          dobrze teraz czuwa nad wami a moja rodzina modli sie o sile i wytrwanie dla was
          ewa
          • mamaadama4 Re: Moj synku ZAPALMY ŚWIECZKĘ [*][*][*][*][*][*] 05.08.03, 19:19
            Jutro będę na grobie mojej córki Hani, zapalę też świeczkę dla Twojego Synka.
            danka
      • flo_mama Re: Moj synku ZAPALMY ŚWIECZKĘ [*][*][*][*][*][*] 05.08.03, 22:00
        Evee,

        jestem z Tobą, modlę się za Was, za Twojego aniołka.

        mama flo
    • gizmag Re: Moj synku 05.08.03, 19:31
      Wiem co czujecie.My z mezem straciliśmy córeczke w lutym.urodziła sie martwa w
      41 tygodniu.Jest to nie wyobrazalny ból i nikt was tak naprawde nie zrozumie
      kto czegoś takiego nie przezył.Łącze sie z wami w tym ogromnym bólu i wiem ze
      naszym aniołkom jest tam dobrze i patrzą na nas i czuwaja nad nami.Przeciez
      bedą w naszych sercach na zawsze.TRZYMAJCIE SIE I BĄDZCIE DOBREJ WIARY <BÓG NAM
      TO KIEDYŚ NAPEWNO WYNAGRODZI>
      • gosia_wieden Re: Moj synku 05.08.03, 19:38
        serce mi peklo......jestem myslami przy Tobie....
        na tej stronie: www.sakurateam.com/rodzice/forum/ jest
        forum "ANIOLKI" dla rodzicow, ktorzy stracili swoje dzieci, prosze zajzyj tam,
        wiem, ze duzo tam rodziciow znalazlo ukojenie duszy i cierpienia.
        pozdrawiam i sciskam serdecznie
        gosia
    • adasari Re: [`] 05.08.03, 19:51
      Modlę się za Was.
    • inkaa1 Re: Moj synku 05.08.03, 20:17
      Ten bol musi byc niewyobrazalny, badzcie silni, bedziemy sie modlic za Was i
      waszego synka.
    • micha11 Re: Moj synku 05.08.03, 20:38
      Modlę się za Was i waszego Aniołka.Chcę wierzyć w to,że Jego śmierć miała
      jakiś sens,chociaż my nie potrafimy tego zrozumieć.Wierzę,że Bóg tak bardzo Go
      pokochał,że chciał Go mieć przy sobie.Wiem,że Wasz Aniołek jest teraz
      szczęśliwy,kołysany w Jego ramionach i będzie szczęśliwy na wieki,a Wasze
      cierpienie zostanie Wam wynagrodzone.
      • joa_boa Re: Moj synku 05.08.03, 20:41
        Nie wiem, jak mozna przeżyć śmierć dziecka, ale można. Modlę się jak potrafię o
        pokój dla Was, dla Waszych serc i myśli. Obyście doznali pocieszenia i
        ukojenia.
    • domali Re: Moj synku ["] 05.08.03, 21:52
      NIe napiszę, że wiem, co czujecie, bo nie wiem... Ale myślami jestem blisko Was
      i Waszych bliskich! Sciskam Was mocno i życzę ukojenia w bólu... Nic więcej nie
      jestem w stanie napisać... Ale wierzę, że to cierpienie będzie Wam
      wynagrodzone! Dominika
    • beatka.g Re: Moj synku 05.08.03, 22:07
      <*> <*> Niech Bóg ma Was w swej
      opiece.
    • beata32 Re: Moj synku 05.08.03, 23:31
      Płaczę razem z Tobą nad Twoim aniołeczkiem.
      Trzymaj się
      Beata
      • majah76 Re: Moj synku 06.08.03, 02:05
        Nigdy nie pojmę, dlaczego tak jest...

        Nie znam takiej tragedii i tego bólu, choć oczy mam pełne łez...

        Wyobrazam sobie jedynie.

        To byl pierwszy post, ktory dzisiaj przeczytałam.

        Trzymajcie się. W takich sytuacjach, niezależnie od wiary, człowiek MUSI
        wierzyć, ze ten Mały Aniołeczek jest teraz szcześliwy.

        Majka
    • mdu Re: ['] 06.08.03, 07:21
      Twoje Maleństwo tam kocha Was tak jak Wy Jego tutaj - modlę się za całą Waszą
      Rodzinę
    • kamaj33 Re: Moj synku 06.08.03, 08:02
      Twój Synek na pewno jest teraz szczęsliwy - oby Bóg dał Wam siły na przetwanie
      tego bólu, Będę się za to modlić.
      Kama
    • ann_mart Re: Moj synku 06.08.03, 08:12
    • mama_wiktora Re: Moj synku 06.08.03, 08:41
      Współczuję i życzę dużo sił. Nie umiem sobie nawet wyobrazić waszego bólu, łzy
      stają mi w oczach na samą myśl, że takie tragedie się zdarzają...
      gosia
      • mamamamamama Re: Moj synku 06.08.03, 08:50
        Dlaczego?????????????????????????
    • edziecko_gosiah Re: Moj synku 06.08.03, 08:50
      Modlę się za Waszego Synka i za was - niech Bóg, którego intencji czasem nie
      potrafimy zrozumieć i się z nimi pogodzić, doda Wam sił, by to przetrwać...
      Gosia
      • mamulka-kubulka Re: Moj synku 18.08.03, 21:18
        tak strasznie mi przykro nie wiem co napisac jestem w szoku to taki trudne tak
        bardzo boli trzymajce sie cieplutkokiedys przyjdzie czas ze i wy bedziecie
        płakac ze szczescia zycze wam tego z całego serca.
    • natunia1 Re: Moj synku 06.08.03, 08:54
      Zrobiliście wszystko co w waszej mocy...
      W takich przypadkach buntuję się i nie rozumiem dlaczego tak miało być przecież
      to strasznie niesprawiedliwe...
      Bądźcie dla siebie teraz oparciem, każda z nas myśli teraz o Was cieplutko.
      Natalia
    • sowa_hu_hu Re: Moj synku 06.08.03, 08:55
      jestem z Tobą.......
    • gosia.mama.wojtusia Re: Moj synku 06.08.03, 09:02
      twój post rozdarł mi serec,to takie niesprawiedliwe ze czekamy na dziecinke
      tyle miesiecy,nosimy ja pod sercem,czujemy kazde kopniecie,potem bóle porodowe
      ale zasiskamy zeby bo to przeciez nasza dziecinka pcha sie na swiat a
      potem...potem zostaje już pustka-bardzo Ci wspólczuje-ściskam Cię mocno i modlę
      za WAs
    • polinetka Re: Moj synku 06.08.03, 09:28
      Popłakałam się, szczere wyrazy współczucia, podobno czas leczy rany... choć w
      tej chwili sama nie wierzę w to co piszę...
      • ximim Re: Moj synku 06.08.03, 09:41
        Nie doświadczyłam Waszego bólu, ale chcę dzielić go z Wami.
        Modle się za Was do Boga, żeby zaleczył tą ranę którą w sobie nosicie, ale nie
        dał zapomnieć miłości, która był Wasz synek.
        Ximim
      • ximim Re: Moj synku 06.08.03, 09:44
        Łzy lecą mi na klawiaturę sad((((((((((((((((
        Nie doświadczyłam Waszego bólu, ale chcę dzielić go z Wami.
        Modle się za Was do Boga, żeby zaleczył tą ranę którą w sobie nosicie, ale nie
        dał zapomnieć miłości, która był Wasz synek.
        Ximim

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka