Dodaj do ulubionych

za stara na dzieci

21.12.07, 09:29
Jaki wiek uważacie za "stary" na dzieci? Ja mam chyba jakąs obsesje
na tym punkcie mam 24lata i 4letniego syna jestem w ciązy 9tydzień i
żałuje że tak późno zaszłam drugi raz. Bardzo chciałam mieć do
trzydziestki odchowane dzieci ale przecież to drugie bedzie miało
5lat jak stuknie mi tzrydziecha więc wcale jeszcze nie tak bardzo
odchowane. Nie wyobrażam sobie mieć dzieci w wieku 30i wyżej jakoś
dla mnie za późno. To jest tylko i wyłącznie moje zdanie!
Obserwuj wątek
    • intuicja77 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:31
      masz racje. jestes stara , zgrzybiała i na pewno dzieci sie będą
      wstydzic ,że takie próchno po nie do szkoły przychodzi.
      • sionasble Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:35
        próchno ???? to nie prócho to geriatria !!!! do domu starców ją ...
        • lady.godivia Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:01
          ech, to co ja mam powiedziec mam 37 lat i jestem w 8 miesiącusmilesmilesmile
      • lidia341 Re: za stara na dzieci 25.12.07, 07:42
        Ja pierwsze urodziłam jak miałam jeszcze 25 lat drugie zaś jak
        miałam skończone 31 i w clae nie uważam że za późnosmile)
    • triss_merigold6 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:34
      To cudownie, że masz swoje zdanie i się nim dzielisz!
      • sionasble Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:36
        miało być bez jadu
        • triss_merigold6 No co Ty?! 21.12.07, 09:43
          Toż to zachwyt wyrażam i poparcie dla bezkompromisowości w głoszeniu
          poglądów... Bardzo, bardzo śmiała teza, odkrywcza i oryginalna, tego
          właśnie na forum brakowało.
        • raxa.avra Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:04
          Nie zauważyłam stosownej adnotacji dotyczącej jadu smile
          Jak się specjalnie nie zaznaczy, to se ne da bez jadu.
          A i to nie gwarantuje ochrony przed krwiożerczymi mamuśkami smile
    • mrowkojad2 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:39
      Świetnie, że masz wyrobiony pogląd na sprawę rozmnażania. A tak z
      ciekawości, jaki wiek uważasz za zbyt wczesny na dziecko?
    • anusia29 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:39
      No to kłopoty z wyobraźnią...
      Ja mam 33 lata i dwuletniego syna, moja przyjaciólka urodziła
      pierwsze dziecko w wieku 36 lat. I OK.
      Natomiast IMHO 20 lat na dziecko to zdecydowanie za wcześnie.
      Wybacz, ale w tym wieku nie jest się jeszcze dorosłym tak do końca.
      mimo posiadania dowodu osobistego.
    • lola211 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:40
      Dla mnie z kolei rodzenie dziecka w wieku 20 lat to jakas paranoja,
      no ale co kto lubi.Starsze matki sa NAJCZESCIEJ dla dzieci lepsze,
      poniewaz z wiekiem nabiera sie doswiadczenia, dystansu i zyciowej
      madrosci.Mam 35 lat i mysle, ze spokojnie nadaje sie do urodzenia
      dziecka i jego wychowywania, gdyby mi sie zachcialo.
      • pucia14 spokojnie kobietki!!! 27.12.07, 13:07
        czemu aż tak ze złościa???
        ja pierwsze urodziłam w wieku 19 lat a ostatnie w wieku 35 każde
        macierzyństwo było inne ale nie wydaje mi sie zebym była gorszą
        matką jak miałam 19 lat a widzę dużo minusów bycia mamą po 30 ale są
        oczywiście plusy... myślę ze to sprawa mocno indywidualna..ja
    • zapracowana6 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:40
      A poza tą obsesją masz jeszcze jakieś inne zainteresowania?
      Prawdziwy problem zacznie się za jakieś 20 lat: biologicznie młoda
      babcia,ograniczona mentalnie do wspomnień o pieluchach.
    • malinowa81 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:41
      wydaje mi się, że za starym można być tak po 40stce, chociaż nie
      jest to reguła. znam jedną panią, która w wieku 40 lat zaszła w
      ciążę i bardzo jej ten stan służył,wyglądała rewelacyjnie. tylko
      będzie dużo starszą mamą, bo jak dziecko będzie miało 20 lat, to jej
      już stuknie 60tka. jak dla mnie to trochę za duża różnica.

      a Ty chyba faktycznie masz obsesję smile jesteś bardzo młoda. trochę Ci
      zazdroszcze tak wczesnego macierzyństwa smile a dziecko w wieku 5 lat
      to już będzie duzy człowiek, tym bardziej, że będzie dorastał przy
      starszym rodzeństwie, szybciej wszystkiego się nauczy, szybciej
      usamodzielni.

      ja pierwsze dziecko urodzę w wieku 27 lat... zawsze chciałam byc
      młodą mamą, ale do tego potrzeba właściwego faceta, i tak dobrze że
      ja znalazłam tego właściwego przed trzydziestką smile jeszcze mam
      szanse się wyrobić do 30stki z drugim ;P nie chciałabym rodzić po
      trzydziestce. wtedy chcę juz miec rodzinę w komplecie smile
      • triss_merigold6 Tak z ciekawości 21.12.07, 09:45
        Ta trzydziestka to jakaś magiczna granica czasowa po której nagle
        jajeczka zaczynają obumierać a kobieta sypie się w przyspieszonym
        tempie? Tak równo z datą ukończenia 30-tego roku życia?
        • malinowa81 Re: Tak z ciekawości 21.12.07, 09:57
          nie, po prostu każdy ma jakąś swoją małą obsesję ;P

          a tak serio, to widziałam rodziny z dużą różnicą wieku między
          rodzicami a dzieciem i się nie widzę w takiej roli, chcociaż wiem,
          że mnóstwo ludzi sobie z tym świetnie radzi.
          poza tym mam o kilka lat starszego faceta i chciałabym żeby jeszcze
          miał siłe pobiegać z młodymi, zagrać w piłkę bez poważniejszej
          kontuzji wink
          a ta 30stka, to tak sama wyszła. chcę żeby między moimi dziećmi była
          mała różnica wieku, skoro urodzę pierworodne w wieku 27 lat, to
          drugie chciałabym po dwóch latach, no i tak samo wyszło przed
          trzydziestką... jeśli będzie inaczej, to trudno...

          ps. rety, mam nadzieje, że się nie rozsypię, jak skończę 30stkę ;P
          mam jeszcze troche planów na ten czas...
      • polla10 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:48
        dzieki malinowa81 za słowa zrozumienia, po prostu też od zawsze
        marzyłam o rodzinie w komplecie do trzydziestki (ale niektórzy tego
        nie roumieja). Ja osobiście uważam że 40lat to juz ta górna granica
        choc leżałam w szpitalu z kobieta 41lat odchowane juz dwoje dzieci i
        teraz wpadka. Była złotą kobietą. Bardzo mi pomogła. Apropos tez
        uważam ze 20lat to za wczesnie ale stało się i raczej nie można było
        tego cofnąć ale wiecie co nie żałuje.
        • gryzelda71 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:55
          Nie wiem,czy jesteś sobie w stanie wyobrazić,ale w twoim wieku to nie myślałam ani o dzieciach ani o męzu.I też nie załujesmile


          • suzannka23 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 15:05
            Ja sobie wyobrażam, bo miałam tak samo! Wyszłam za mąż jak miałam 25
            lat (chociaż to oczywiście nie jest wymagane do posiadania dziecka),
            a dziecko urodziłam w wieku 30 lat - świadomie to zaplanowałam.
            Drugie będzie za jakieś 3,4 lata. Mam nadzieję, że dożyję....
        • malinowa81 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:05
          Polla, nie każdy musi rozumieć, dlatego życie z innymi ludźmi jest
          takie ciekawe smile gdyby wszyscy mieli takie samo zdanie byłoby
          nuuudno...
          Ja osobiście podobnie jak inne dziewczyny nie chciałabym być w ciąży
          w wieku 20 lat. Ale moim zdaniem najważniejsze jest to, że skoro już
          tak wyszło, to Twoje dziecko ma kochająca mamę i tatę, którzy sobie
          poradzili i tworzą zgraną rodzinę.
          Niektórzy dojrzewają do decyzji o dziecku po trzydziestce, niektórzy
          wcześniej, a niektórzy są zmuszeni do ekspresowego dojrzewania. Znam
          świetną mamę, która urodziła w wieku 22 lat, ale znam też
          dziewczyny, które w wieku 30 lat nie są gotowe na macierzyństwo, bo
          się jeszcze nie wyszalały. I tak jest dobrze. Najważniejsze, żeby
          każdy znalazł swoją chwilę i właściwą połówkę.
    • syriana Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:46
      masz obsesję

      urodzenie dziecka po 30 jest w moim przekonaniu 100 razy fajniejsze i dające
      więcej perspektyw/ satysfakcji/ radości z macierzyństwa

      jak słyszę o dwudziestoletnich matkach, które rodzą dzieci żeby je jak
      najszybciej odchować i uporać się z tym całym dzieckowym majdanem, to myślę
      sobie, że one średnio są przekonane do rozrodu - raczej traktują go w
      kategoriach rzeczy, którą w życiu trzeba zrobić (tak jak skończyć jakąś szkołę,
      mieć pracę, pomyśleć o własnym mieszkaniu, etc.)
      • triss_merigold6 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:51
        Męża, męża koniecznie trzeba mieć! Swego czasu (biorąc pod uwage mój
        wiek to pradzieje) wśród panienek w zawodówkach była moda na
        łowienie męża tuż po szkole czyli w okolicach osiemnastki. Brzuch,
        ślub i dorosłość pełną gębą, gdzie nam było - gó..arom z liceum -
        do takich dojrzałych kobiet.
        • syriana Re: za stara na dzieci 21.12.07, 09:58
          no właśnie, o najważniejszym zadaniu życiowym zapomniałam wink

          ja jakaś chyba opóźniona w emocjonalnym rozwoju jestem, bo ilekroć słyszę o
          znajomych rówieśnicach czy młodszych dziewczynach (mam 27 lat), które już w
          dzieciaki porządnie obrosły, jakieś takie bezbrzeżne zdumienie mnie ogarnia - o
          rany, ale czemu tak wcześnie?
          • elza78 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:07
            syriana napisała:

            > jakieś takie bezbrzeżne zdumienie mnie ogarnia - o
            > rany, ale czemu tak wcześnie?

            hehe to samo sobie mysle jak mozna "chciec" w wieku 20 lat!!!
            20 to wiek na zabawe imprezy a nie kurde kupy w pieluchach big_grinDD
            mozna sobei gadac co sie chce IMO lepiej po 30 niz majac 20 lat, pod wzgledem
            wychowania dziecka jesli rodzic odpowiedzialny to daje sobei rade tak czy
            inaczej, ale kurcze szkoda utraconej mlodosci wodki ktorej sie nie i wypilo i
            tak dalej big_grinDD
            (zaraz za wodke mnie tu jadem zabija hehe, ale tak, majac dwadziescia lat
            myslalam raczej o tym jakiego drina na jakiej imprezie bede pic wieczorem niz o
            tym jakiego rodzaju pampersy kupic dzieciakom - w koncu alkohol dla ludzi jest
            no nie ;P)

            teraz mam dwojke jedno ma 2,5 drugie 5 mi-cy, w 2008 koncze 30 lat i uwazam ze
            jest super i ku zdziwieniu zapewne autorki - nie czuje sie wcale tak jakbym
            zaraz miala sie klasc do grobu tongue_outP
            • malinowa81 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:13
              elza78 napisała:

              > ale kurcze szkoda utraconej mlodosci wodki ktorej sie nie i wypilo
              i tak dalej big_grinDD
              > (zaraz za wodke mnie tu jadem zabija hehe, ...)

              ja tam wolę dobre winko... albo whisky (na którą w wieku dwudziestu
              lat nie było mnie stać) z colą i z cytrynką... a teraz abstynencja,
              eh... rozmarzyłam się...
              cóż odbije sobie jak skończę karmić drugie dziecko ;P
              • elza78 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:20
                > ja tam wolę dobre winko... albo whisky (na którą w wieku dwudziestu
                > lat nie było mnie stać) z colą i z cytrynką... a teraz abstynencja,

                widac z "innego sortu" jestesmy (ja oczywiscie ten gorsiejszy, drinow z cytryna
                nie pijalam tongue_out)
                ale jak to spiewal kazio kochany w piosence kultu:

                "Tutaj w lesie po południu jest dobrze
                Wolny czas przez palce, mrówka na zapałce
                Ktoś kamień rzuci duży
                A czas tak miło się dłuży"

                i kochana nie zamienilabym tego w zyciu na zadna whisky nawet taka super szkocka
                wypasiona, na zadnego drina za 40 tysiecy dolarow, bo to jest to na co TERAZ
                mnie nie stac i czego NIGDY juz sobie nie kupie za ZADNE pieniadze wink
                jak mysle zrozumie to co napisalam jedynie pewien rodzaj ludzi, reszta niech
                mysli ze "liskacz" z cytrynka jest synonimem luksusu i wolnosci ;P
                • malinowa81 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:24
                  elza, ja tak tylko o gustach chiałam... jak byłam młodsza też
                  wódeczkę piłam, ae chyba się przepiłam. teraz upijam się w tempie
                  expresowym, więc wolę kieliszek wina. a dobre winko nie znaczy za
                  40tysięcy dolarów, wystarczy butelka za 25 pln smile

                  ale widać o gustach się nie dyskutuje...
                  • elza78 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:33
                    malinowa teraz jakota "babcia" tez wole slabsze (bo za szkocka nie przepadam) i
                    bardziej wyrafinowane trunki, ale nie na ten temat dyskusja sie toczy
                • chupachups1 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 15:05
                  Amen Elza.
            • polla10 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:29
              elza78 ja nie chciałam ale stało się w wieku 20lat. Poza tym tez
              bardzo lubie alkohol przy swietach i piwko w knajpce wypić i pije a
              dlaczegóż by nie. Nikt mi nie zabrania niczego nie musze sobie
              odmawiać, nie rozumiem niektórych. śame macie dzieci i co wszystko
              się skończyło po urodzeniu? Jeśli tak szkoda mi was.
              • elza78 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:40
                polla10 napisała:

                > elza78 ja nie chciałam ale stało się w wieku 20lat. Poza tym tez
                > bardzo lubie alkohol przy swietach i piwko w knajpce wypić i pije a
                > dlaczegóż by nie. Nikt mi nie zabrania niczego nie musze sobie
                > odmawiać, nie rozumiem niektórych. śame macie dzieci i co wszystko
                > się skończyło po urodzeniu? Jeśli tak szkoda mi was.

                a mi siebie nie szkoda, przynajmniej wiem co sie zmienilo odkad przyszly na
                swiat moje dzieci hehe i moge ocenic ze jest to inna reczywistosc gdy sie
                zostaje mama, i nie zalezy to od ilosci wypitego alkoholu tongue_out
              • protozoa Re: za stara na dzieci 21.12.07, 15:44
                Wiesz, może Ci się to wydawać dziwne, ale po urodzeniu dziecka( w
                moim przypadku dzieci, bo urodziłam hurtem dwoje) jedno się
                rzeczywiście skoczyło a zaczęło cos zupełnie innego. Bo w życiu tak
                jest, że coś sie kończy coś się zaczyna.
                Ja w tym samym roku przestałam być studentką ( ze wszystkimi tego
                konsekwencjami)i zaczęłam prace w dość odpowiedzialnym zawodzie a
                także przestałam być osobą wolną a stałam się matka ze wszystkim
                wynikającymi z tego obowiązkami.
                Czy lubię alkohol? Tak sobie. W sobotę czy niedziele wino do obiadu,
                czasem, ale rzadko wieczorem whisky.
            • e_r_i_n Re: za stara na dzieci 21.12.07, 12:42
              elza78 napisała:

              > hehe to samo sobie mysle jak mozna "chciec" w wieku 20 lat!!!
              > 20 to wiek na zabawe imprezy a nie kurde kupy w pieluchach big_grinDD

              Hola, hola, dziewczyny, troche niekonsekwentne jestescie wink
              Skoro wiek 30 lat to nie starosc (no zdecydowanie, juz mi do niej
              blizej, niz do 20), to i urodzenie dziecka w wieku 20 lat nie
              uniemozliwia dobrej zabawy w zyciu. A do tego w wieku lat 20-kilku
              sie czesto ma wieksze mozliwosci innej, ale rownie dobrej zabawy.
              Nie to, zebym postulowała rodzenie dzieci w wieku lat 20. Ale nie
              przekresla to mozliwosci zasmakowania dobrej zabawy.
              • moofka Re: za stara na dzieci 21.12.07, 14:55
                e_r_i_n napisała:


                >
                > Hola, hola, dziewczyny, troche niekonsekwentne jestescie wink
                > Skoro wiek 30 lat to nie starosc (no zdecydowanie, juz mi do niej
                > blizej, niz do 20), to i urodzenie dziecka w wieku 20 lat nie
                > uniemozliwia dobrej zabawy w zyciu. A do tego w wieku lat 20-kilku
                > sie czesto ma wieksze mozliwosci innej, ale rownie dobrej zabawy.
                > Nie to, zebym postulowała rodzenie dzieci w wieku lat 20. Ale nie
                > przekresla to mozliwosci zasmakowania dobrej zabawy.

                zalezy jak kto rozumie smile
                gdzies tak do 23-24 roku zycia zylam w szybkim tempie i wariacko dosc
                we wspolnych chatach, czy akademikach
                wakacje o nieokreslonej dlugosci pod namiotem na dzikich polach, kiedy nigdy nie
                wiesz gdzie jutro oczy poniosą
                kilka dlugich zagranicznych wyjazdow - w tym prawie polroczne stypendium - nigdy
                nie zdecydowalabym sie na takie cos mając dziecko
                imprezy ciagnace sie po kilka dni tylko chaty sie zmienialo
                bezsenne pijackie i nie tylko noce w szemranym towarzystwie
                zwiazki nie zawsze pojedyncze, owocne, bezpieczne i stabilne tongue_out
                wydawanie ostatnich pieniedzy na tusz do rzes bo fajny
                i w ogole masa uroczej nieodpowiedzialnosci, ktora tylko wtedy przystoi smile
                nic z tych rzeczy nie powtorzalam i nie powtorzylabym mając dziecko
                jest fajnie, bo inaczej
                ale nie ma co udawac ze tryb bezdzietny niczym sie nie rozni
                jesli tak, to pozalowac mozna, ale tego ze ten bezdzietny taki mdly byl smile
                w ciaze zaszlam w wieku lat 25 i nie powiem, troche mnie to zaskoczylo tongue_out
                teraz mam 30 znow jestem w 2 ciazy i nie czuje ze przypozno jakos smile
                • e_r_i_n Re: za stara na dzieci 21.12.07, 15:08
                  moofka napisała:

                  > ale nie ma co udawac ze tryb bezdzietny niczym sie nie rozni

                  Alez oczywiscie, ze sie rozni. Jest inaczej, nie gorzej/lepiej smile.
                • ciociacesia Re: za stara na dzieci 28.12.07, 22:18
                  jak tak o tym piszesz to nawet zachecajaco brzmi. malowniczo. tylko ze
                  rzeczywistosc mi skrzeczy. czasem zacisne zeby i poimprezuje 2 a nawet 3 dni pod
                  rzad, czasem sie zawezme i wyjade gdzie badz (teraz sie skonczyło bo prace
                  dostałam) ale zeby zwiazki niepojedyncze upraawiac? wstydz sie moofko!
        • ally Re: za stara na dzieci 22.12.07, 13:44
          > Męża, męża koniecznie trzeba mieć! Swego czasu (biorąc pod uwage mój
          > wiek to pradzieje) wśród panienek w zawodówkach była moda na
          > łowienie męża tuż po szkole czyli w okolicach osiemnastki. Brzuch,
          > ślub i dorosłość pełną gębą, gdzie nam było - gó..arom z liceum -
          > do takich dojrzałych kobiet.

          hehehe. przypomina mi to przypadek z mojej rodziny. niezbyt rozgarnięta
          21-letnia kuzynka poznała faceta, który - uwaga - pracuje w LONDYNIE, czyli
          światowy. po miesiącu kontrolowana (przez nią) wpadka, ślub, a teraz panienka
          siedzi w domu, bo przecież z dzieciątkiem w brzuszku absolutnie nie można
          chodzić na uczelnię. siedząc w domu, umieszcza na gadu gadu opisy typu "kobietą
          się nie rodzi, kobietą się staje", wyrywając zresztą te słowa z kontekstu i
          wykazując się totalną ignorancją smile ale przesłanie jest jasne smile

          znam jeszcze parę podobnych przypadków - ktoś nie lubi się uczyć albo mu nie
          idzie, więc strzela sobie dziecko i nikt takiej nie powie, że durna i tyle,
          wręcz przeciwnie, jeszcze po główce pogłaszczą.

          oczywiście nie mam tu na myśli prawdziwych wpadek, bo wiem, że i mnie to może
          spotkać i aborcja raczej nie wchodziłaby w grę.
    • ewcia1976 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:04
      A ja się z autorką postu zgodzę, choć może nie we wszystkim. Mnie
      urodziła mama mająć 24 lata, moją siostrę 34. No i widzę różnicę na
      moją korzyść. Rodzicom bardziej chciało się zabierać mnie na łyżwy,
      do kina ponieważ mniej męczyła ich praca zawodowa. Lepszy mam
      kontakt z mamą bo nie ma takiej przepaści pokoleniowej smile. Teraz moi
      rodzice są dobrze po 50- tce i mają dużo sił by z chcęciom zajmować
      się wnuczkom, przy dziecku mojej siostry może być gorzej.
      Moja znajoma urodziła dziecko mając 20 lat, teraz ma 38 . Razem z
      mężem szaleją jak nastolatki, mają wiele wolnego czasu, stabilizacje
      i chęci.
      • elza78 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:10
        pojdzmy dalej za tokiem twojego rozumowania, najmlodsza babcia w polsce ma 28
        lat - to jest dopiero kurde wypas no nie?? taka mloda to sie dzidzia zajmie a
        coreczka na imprezki sobei pobiega wink
        takze moze nie zastanawiajmy sie nad tym czy 20 to dobry czas na bycie mama -
        moze zastanowmy sie czy to nie zapozno juz aby majac te 30 na bycie babcia tongue_outP
      • syriana Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:11
        moi rodzice też taki myk zrobili

        owszem, również zauważam, że w przypadku młodszego ode mnie o 11 lat brata
        inaczej już patrzą na pewne sprawy i chyba rzeczywiście mniej im się chciało
        angażować tak bardzo jak przy mnie

        ale akurat to tylko z korzyścią dla chłopaka wychodzi, bo i rodzice kiepscy
        wychowawczo teraz może parę rzeczy przemyśleli i warunki chowania dziecka
        drastycznej zmianie uległy przez dekadę
    • justi54 Re: polla 21.12.07, 10:06
      Urodziłam dziecko z premedytacją w wieku 37 lat, a za mąż wyszłam 3
      lata wcześniej. I uważam, że dobrze to wszystko zaplanowałam.
      Za "stare" na dzieci to są 40 latki, ale głównie ze wskazań
      medycznych. Piszesz, że nie wyobrażasz sobie mieć dziecka w
      okolicach 30 i wyżej. Akurat u mnie 30 to był zbyt młody wiek na
      zamążpójście i dzieci. Zwyczajnie z moim przyszłym mężem
      rozkoszowałam się wtedy urokami życia we dwoje. Były podróże,
      imprezy, urządzanie mieszkania słowem pełny luz. Teraz jak mamy
      małego to jest najcudowniej na świecie, a że młodość mineła, trudno
      przynajmniej niczego nie straciłam.
      • polla10 Re: polla 21.12.07, 10:10
        wiesz moze cie zaskocze ale ja tez niczego nie starciłam wyszalam
        sie za młodu równiez a i teraz chodze na kina knajpy dlaczego
        mialabym nie chodzic. Tez wyjezdzamy a z dzieckiem jest o wiele
        ciekawiej.
        • polla10 Re: polla 21.12.07, 10:11
          aha i tez urzadzalismy mieszkanie z dzieckiem smile
        • elza78 Re: polla 21.12.07, 10:12
          skad wiesz czego nie stracilas?? wink
          jak to mowia najpierw trzeba cos przezyc, zeby potem sie zastanawiac nad tym czy
          sie cos stracilo czy nie tongue_outP
          • polla10 Re: polla 21.12.07, 10:16
            tego nie wiem ale sadze że Ty również tego nie wiesz bo trudno jest
            przewidziec co stanie sie chocby jutro. być może szalalabym do tej
            pory ale wtedy nie wiedziałabym że mogłam miec juz cudownego synka i
            wtedy chyba wiecej bym straciła.
            piszecie jakby dla mnie zycie się skończxyło wraz z urodzeniem
            dziecka, a dopiero sie zaczęlo.
            • elza78 Re: polla 21.12.07, 10:24
              wiesz ty piszesz tak jakby zycie konczylo sie po 30 smile
              co do dziecka - to po narodzinach juz nie ma takiej beztroski, dziecko nie
              interesuje sie ze ty nie spalas do 4 nad ranem i wstaje o siodmej jestes
              odpowiedzialna ze jego byt nie wiem nie potrafie tego dobrze opisac, ale jestes
              z dzieckiem zwiazana i w pozytywnym i negatywnym tego slowa znaczeniu zwiazana i
              uwiazana powiedzmy
            • kali_pso Re: polla 21.12.07, 16:17

              > piszecie jakby dla mnie zycie się skończxyło wraz z urodzeniem
              > dziecka, a dopiero sie zaczęlo.


              Czyli twoje zycie przed dzieckiem było nudne i pozbawione sensu?
              No to w sumie, nie dziwie się, że marzysz o jak najszybszym
              powtórnym rozrodzie- określasz swoje zycie przez pryzmat
              dziecka/dzieci. Czujesz, że tylko one nadają wartość Twojemu zyciu.
              Smutne....
          • malinowa81 Re: polla 21.12.07, 10:20
            podejrzewam, że polla przeżyła dosyć dużo, a skoro jej bilans zysków
            i strat wychodzi na całkiem duzy plus, to moim zdaniem ma się
            dziewczyna z czego cieszyć...

            żeby się porządnie wyszaleć za młodu też trzeba z czegoś
            zrezygnować, więc tak naprawdę dziewczyny które nie przezyły
            posiadania dziecka w wieku 20stu lat też nie powinny się wypowiadać,
            bo nie wiedzą co je ominęło...
            • elza78 Re: polla 21.12.07, 10:41
              jak mawial nasz byly prezydent "sa plusy ujemne i plusy dodatnie" big_grin
              i teoretycznie nikt sie nei powinien wypowiadac w zadnym z watkow jesli tak
              podejdziemy do sprawy wink
              • malinowa81 Re: polla 21.12.07, 10:51
                elza78 napisała:

                > jak mawial nasz byly prezydent "sa plusy ujemne i plusy
                dodatnie" big_grin
                > i teoretycznie nikt sie nei powinien wypowiadac w zadnym z watkow
                jesli tak
                > podejdziemy do sprawy wink

                na szczęście dla tego forum to tylko teoria... smile
                • elza78 Re: polla 21.12.07, 10:54
                  najlepiej dlatego wyposrodkowac i zaczac sie rozmnazac jak ma sie 25 smile
        • syriana Re: polla 21.12.07, 10:14
          ciekawiej może i bywa, ale nic mnie nie przekona do tego, że swoboda wyjść taka
          sama i że zawsze i wszędzie można dzieciaka tachać pod pachą
          zwiedzając muzea np.
          • justi54 Re: polla 21.12.07, 10:25
            Co do pewnej swobody to Syriana ma całkowita rację. Bo ja akurat do
            tych zwiedzających muzea należę. Pamiętam jak biegiem z pełnymi
            piersiami z dzieckiem przelatywałam w 2001 roku wielką wystawę
            impresjonistów w Krakowie w Muzum Narodowym. Nie wyobrażam też sobie
            spędzenia całego dnia w Luwrze z dzieckiem. Teraz jak mały ma 6,5
            roku to już powoli staje się moim partnerem w zwiedzaniu. Nikt mi
            nie powie, że dziecko "nie ogranicza". Żyje się przez kilka lat
            zupełnie inaczej niż przed porodem, potem stopniowo wszystko wraca
            do pozornej normy.
      • hancik5 Re: polla 21.12.07, 10:21
        No, ja jestem za stara, bo miałam 40 lat i pół. kurczę blade....

        Jakoś tak dziwnie złożyło, że w mojej rodzinie moje obie babcie rodziły w
        okolicach czterdziestki swoje trzecie dzieci i te dzieci to prawdziwi
        szczęściarze...Przebojowi, piękni, wykształceni na fest...

        Nie wiek ważny, ale to, co przekazujemy dzieciom, mądrość życiowa jest ważna.

    • anika772 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:16
      Chyba rzeczywiście masz lekką obsesję, ale nie wydaje się szkodliwa,
      więc spokosmile
    • joanna_poz Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:18
      no cóż, kwestia priorytetów życiowych...

      dla jednych szczytem "zaradności życiowej" jest urodzenie dzieci w
      wieku 20 lat i odchowanie ich do trzydziestki, dla innych - zdobycie
      w tym czasie wykształcenia, udane rozpoczęcie pracy zawodowej,
      zapewnienie przyszłej rodzinie stabilnych podstaw materialnych,
      podróżowanie, "wyszalenie" się.

      urodziłam dziecko w wieku 33 lat (ani w okolicach 30-tki, ani teraz
      jeszcze się nie "rozsypałam") - i może naprawdę trudno to sobie
      wyobrazić - miewamy się bardzo dobrzesmile
      • polla10 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:23
        ja w swoim watku nie napisałam że osoby w wieku trzydziestki się
        rozsypują a już w którejs z kolei wypowiedzi to sie powtarza ja też
        będe miec trzydziesci (jak dozyje) i mam zamiar również świetnie się
        bawić jak i teraz
        • joanna_poz Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:27
          w pierwszym swoim zdaniu pytasz, jaki wiek uważamy za "STARY" na
          rodzenie dzieci. a w kolejnym wyjasniasz, że jak dla Ciebie
          trzydziestka to już za późno...
          można więc wysnuć wnioski, że przekroczenie trzydziestki to już wg
          Ciebie prawie starość.
    • anetina Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:26
      ty sobie nie wyobrażam miec dzieci w wieku 30 lat - a co będziesz
      miała? już dwójkę big_grin

      a tak poważnie, dla mnie jest niewyobrażalne urodzić tak jak ty w
      wieku 20 lat
      dziecko nie jest przemyślanym krokiem, świadomą decyzją
      dorobiłas się czegoś przed urodzeniem dziecka?
      wątpię
    • karolina10000 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:28
      Nie popadajmy w skrajnoścismile(mam na myśli patologiczny przykłąd 28-
      letniej babci)

      Ja autorkę bardzo dobrze rozumiem, bo mam podobną wizję.
      Mam 25 lat, 3 letnią córkę i jestem w 11 tc ciąży.
      Młody organizm o wiele lepiej radzis obie z trudami ciąży i
      szybciej "wraca" do formy po porodzie. To są fakty.Człowiek jednak
      kostnieje z każdym rokiem.
      Mnie mama urodziła w wieku 34 lat i też mam odczucie, ze czuć było
      wyrażnie różnicę pokoleniową, choć matką niewątpliwie jest dobrą.

      Ludzie są rózni i nie każdy w wieku 20 lat myśli tylko o imprezach i
      rodzajach drinków, niekótrzy dojrzewają emocjonalnie i psychicznie
      szybciej.Nie dla każdego imprezy sa najlepszą rozrywką.Dla mnie
      dzieci (poza okresem ciąży)nie są przeszkodą w rozrywkach/wyjazdach
      itp.Chciec to móc.Ja zawsze chciałam być młoda i energiczną mamą, a
      że wyglądam młodo to pewnie kiedyś usłyszę czy aby nie jestem
      siostrą mojej córywink)))

      Młodzi rodzice mają więcej energii i zapału.
      • karolina10000 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:30
        Aaaaa, nasza córa przyszła na świat 2 lata po ślubie. Mamy duże
        mieszkanie i samochód, skonczyliśmy studia.
        Wystarczy chcieć...
    • przeciwcialo Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:28
      Ja nie chciałabym rodzic dzieci przed 40 i ciesze się ze rodzenie
      mam za soba. Do 35 lat to rodzenie o tzw. czasie. Potem to juz późne
      macierzyństwo.
      Ale to moje zdanie i broń Boze nie krytykuje czyichś wyborów- jak
      ktos chce niech rodzi i po 40 jesli mu to pasuje. Wiem tez ze zycie
      pisze rózne scenariusze i czasem męzczyzne zycia spotyka się własnie
      koło 40.
    • woman_in_love uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 10:29
      • triss_merigold6 Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 10:36
        A niech i troll się przed świetami pożywi. Uwielbiam takie dresiary
        co zaliczyły młodo wpadę i są z tego dumne jak z Nagrody Nobla co
        najmniej.
        • duzamysz Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 10:42
          triss_merigold6 napisała:

          > A niech i troll się przed świetami pożywi. Uwielbiam takie dresiary
          > co zaliczyły młodo wpadę i są z tego dumne jak z Nagrody Nobla co
          > najmniej.

          A ja uwielbiam takie stare prukwy, które uważają, że decyzję o dziecku trzeba
          odłożyć jak najpóźniej. Przecież najpierw trzeba pożyć, wyszaleć się, a po
          dziecku to według was chyba życie się kończy? Każdy kij ma dwa końce...
          • elza78 Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 10:57
            duzamysz napisała:

            > triss_merigold6 napisała:
            >
            > > A niech i troll się przed świetami pożywi. Uwielbiam takie dresiary
            > > co zaliczyły młodo wpadę i są z tego dumne jak z Nagrody Nobla co
            > > najmniej.


            oj chyba zabolalo troche cos kogos...
            co do "starych prukw" to ja tu trzymam ich strone, bardziej logiczne mi sie
            wydaje swiadome zajscie w ciaze w momencie kiedy sie tego dziecka chce kiedy ma
            sie juz swiadomosc ze dokonalo sie wiekszosci rzeczy poza tym, niz wpada i potem
            dorabianie sobie teorii do tego co bez naszej woli stalo sie naszym udzialem i
            twierdzenie jakie to wszystko super zajebiste jest bo majac male dziecko tez
            mozna sie upic i chodzic po knajpach tongue_out
            >
            > A ja uwielbiam takie stare prukwy, które uważają, że decyzję o dziecku trzeba
            > odłożyć jak najpóźniej. Przecież najpierw trzeba pożyć, wyszaleć się, a po
            > dziecku to według was chyba życie się kończy? Każdy kij ma dwa końce...
            • jagniatko Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 10:59
              A czemu nie można dokonać tych wszystkich wspaniałych rzeczy mając dziecko? smile
              • drinkit Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 11:03
                jagniatko napisała:

                > A czemu nie można dokonać tych wszystkich wspaniałych rzeczy mając
                dziecko? smile

                Mozna, ale bez dziecka łatwiej.
                • jagniatko Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 11:06
                  > Mozna, ale bez dziecka łatwiej.

                  Łatwiej, nie oznacza lepiej smile
              • elza78 Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 11:05
                ja nie pisze ze nie mozna dokonac tych wspanialych rzeczy majac dziecko bo
                mozna, ale zycie juz nie jest takie jak przed pojawieniem sie potomka i nie sek
                w tym ze cos sie drastycznie zmienia, tylko zmienia sie myslenie matki, to ty
                masz wtedy w glowie czerwona lampke w pewnych sytuacjach, bo jestes za kogos
                odpowiedzialma w 100% i juz nigdy nie bedzie tak ze bedziesz sobie beztrosko
                myslec tylko o tym co zrobic dla samej siebie, od tego momentu ZAWSZE w
                podtekscie w myslach pojawia sie dziecko i to przez pryzmat JEGO potrzeb widzisz
                WLASNE zycie i wszystko co sie z nim wiaze ... kapiszi??
                • jagniatko Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 11:10
                  To jest oczywista oczywistość co piszesz i nie mam zamiaru z tym polemizować,
                  ale czy takie inne myślenie to jest coś gorszego od tego beztroskiego? smile Ma po
                  prostu inną jakość...
                  • elza78 Re: uwaga! nie karmcie tego trola! 21.12.07, 11:25
                    powiedzmy w ten sposob - wszystko powinno byc w swoim czasie nie ma w kontekscie
                    dzieci gorszosci i lepszosci, jest tylko poczucie ze przezylo sie wszystko co
                    dalo sie przezyc z danego przedzialu czasowego "przed dzieckiem" kiedy dziecko
                    sie pojawia to tyle... nie ma "gdybania "
            • justi54 Re: ja stara prukwa oświadczam 21.12.07, 11:02
              że do 37 roku żyłam tylko dla siebie, teraz żyję głównie dla dziecka
              i dla siebie, a jak będę bardzo starą prukwą to będę żyła głównie
              dla wnuków, dziecka i dla siebie.
    • kicia031 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:35
      A ja urodzilam pierwsze dziecko w wieku 21 lat, a drugiew wieku 35
      lat. Zarowno wczesne jak i pozne macierzynstwo ma mnostwo uroku i
      polecam obie opcje.
    • dlania Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:35
      Nie wyobrażam sobie mieć dzieci w wieku 30i wyżej jakoś
      > dla mnie za późno.


      A kto Ci każe wyobrażac sobie? Rozumiem, że w wieku 30 lat planujesz
      emeryturę? Bo ja dopiero zaczynam żyć.
    • nisar Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:40
      Kochana, prezentujesz postawę nastolatki, dla której wiek po
      trzydziestce to już zgrzybiała starość. Dla Ciebie najwyraźniej na
      razie też smile
      Ale nie martw się, w wieku 35 lat będziesz się czuła młodsza niż
      dzisiaj (oby).
      • dlania Re: za stara na dzieci 21.12.07, 10:45
        Masz Nisar rację. W sumie w wieku 24 lat pojęcie "dziecko' prawie w
        mojej głowie nie istniało, podobnie jak wyobrażenie sobie, że mozna
        mieć 30 latwink W kwestii dziecka juz rok później to się zmieniłowink
    • melka_x Re: za stara na dzieci 21.12.07, 11:21
      'Wiek za stary na dzieci' wyznacza biologia, to proste, każdy rok
      powyżej 35 to większe ryzyko wad, poronienia, komplikacji w ciąży.
      Plus uwarunkowania społeczne. IMO dzieci powinno się rodzić do
      takiego wieku, by zdążyły co najmniej zrobić maturę przed emeryturą
      obojga rodziców. Reszta to już indywidualne kwestie. Jedna mając
      dziecko jako 20latka będzie płakać, że nie może już się klubować,
      inna będzie szczęśliwa. Argumentu ze studiami nie kupuję, o ile jest
      kasa na utrzymanie dziecka. Skoro macierzyństwo nie przeszkadza
      pracować, czemu miałoby przeszkadzać w nauce? Oddanie dziecka pod
      opiekę babci czy żłobka jak się idzie do pracy jest ok, a jak się
      studiuje już nie?

      No oczywiście jest jeszcze odrębna kwestia kasy, która nie zawsze,
      ale często przychodzi z wiekiem. Akurat ja gdybym zdecydowała się na
      dziecko koło 20tki to chowałabym je w wynajetej kawalerce. Dla tego
      dla mnie 30tka była odpowiedniejsza, cieszę się, że synowi już
      niedługo będziemy mogli zapewnić duży ogród, że mamy na wakacje dla
      niego i nie są to 2 tygodnie przy ruchliwej nadmorskiej szosie, że
      jeśli publiczne przedszkole okaże się do d..., lub nas odrzucą, to
      zostają nam jeszcze prywatne etc.
      • polla10 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 11:52
        No tak kwestia kasy jest ważna ja zawdzieczam wszystko mężowi który
        utzrymuje nasza rodzine, skończyłam studia oczywiście zaocznie bo
        zaocznie ale udało się. Pracowałam i wiecie co szybko z tego
        zrezygnowałam bo wszystko co zarobiłam szło mi na opiekunke do
        dziecka więc zrezygnowałam. Wolałam byc z dzieckiem w takiej
        sytuacji. Sądze że bez dziecka nie zarabiałabym więcej więc dobrze
        jest jak jest. A na robienie kariery totalnie sie na nadaje smile
        • anetina Re: za stara na dzieci 21.12.07, 11:56
          polla10 napisała:

          > No tak kwestia kasy jest ważna ja zawdzieczam wszystko mężowi
          który
          > utzrymuje nasza rodzine,

          zawdzięczasz mężowi, a nie sobie
          to nie jest powód do dumy


          skończyłam studia oczywiście zaocznie bo
          > zaocznie ale udało się. Pracowałam i wiecie co szybko z tego
          > zrezygnowałam bo wszystko co zarobiłam szło mi na opiekunke do
          > dziecka więc zrezygnowałam.


          czyli stażu zawodowego praktycznie nie masz
          nie zdążyłaś popracować
          wiadomo - spokojnie można nie pracować, gdy jest dziecko
          ale wcześniej warto pracować, bo chociażby dostanie sie zasiłęk
          macierzyński i wychowawczy



          Wolałam byc z dzieckiem w takiej
          > sytuacji. Sądze że bez dziecka nie zarabiałabym więcej więc dobrze
          > jest jak jest. A na robienie kariery totalnie sie na nadaje smile

          czyli co?
          "pani domu" do końca życia?


          a odpukać - nie życzę ci tego, męża nei ma, to co wtedy?
          • melka_x Re: za stara na dzieci 21.12.07, 12:32
            > czyli stażu zawodowego praktycznie nie masz
            > nie zdążyłaś popracować

            Dziewczyna ma 24 lata, nie przesadzajcie, zdąży jeszcze popracować
            (o ile będzie chciała, ale to akurat nie jest prostą wypadkową
            posiadania dzieci)

            > zawdzięczasz mężowi, a nie sobie
            > to nie jest powód do dumy

            Fakt, że ktoś nie musi iść zaraz po macierzyńskim do pracy ma być
            powodem do wstydu?
            Jak zwykle jedna słuszna linia. Zawsze się znajdą tacy co to za
            matkę wiedzą lepiej, wraca szybko do pracy źle, zaniedbuje dziecko,
            nie wraca, też źle, bo wisi na mężu i mózg zmienia jej się w kaszkę.
            A dajcie decydować ludziom o sobie i przestanćie pitolić, że jedynie
            wasz wybór jest jedynym słusznym i jeszcze powodem do dumybig_grin.

            Tak samo z wiekiem matki, chce dziewczyna rodzić w wieku 20 lat, jak
            nie wisi na opiece społecznej to jej sprawa. Inna chce po 30tce i
            też jej sprawa.

            > a odpukać - nie życzę ci tego, męża nei ma, to co wtedy?

            Są jeszcze ubezpieczenia i inne formy inwestowania kasy. Ja tam nie
            wyobrażam sobie, by do pracy nie wrócić, ale to akurat jest argument
            do bani.
            • vibe-b Re: za stara na dzieci 21.12.07, 13:02

              melka_x napisała:


              >
              >
              > Jak zwykle jedna słuszna linia.

              > A dajcie decydować ludziom o sobie i przestanćie pitolić, że
              jedynie
              > wasz wybór jest jedynym słusznym i jeszcze powodem do dumybig_grin.






              tongue_outPPP
              w tym miejscu az sie prosi by wkleic:


              Osoba egocentryczna postrzega cały świat wyłącznie z własnego punktu
              widzenia, poprzez absolutyzowanie własnych doświadczeń, obserwacji i
              przemyśleń, a marginalizowanie opinii pochodzących od innych osób.
              Jest głęboko przekonana, że świat wygląda dokładnie tak, jak jej się
              wydaje i na tej podstawie określa własne relacje z resztą otoczenia,
              a szczególnie wobec innych ludzi. Osoba taka uważa, że świat
              funkcjonuje zgodnie z jej mniemaniem, lub że najlepiej by było,
              gdyby tak funkcjonował, jak ona to postrzega. Efektem tego jest
              pogląd, iż wszyscy pozostali ludzie powinni postępować tak, jak
              uważa dana osoba,


              W życiu człowieka egocentryzm jest naturalną postawą rozwojową,
              zarówno umysłową jak i moralną, na określonym etapie rozwoju dziecka
              (okres przedszkolny). Później, a szczególnie w życiu dorosłym, jest
              objawem niedojrzałości, a co za tym idzie niedostosowania do życia w
              społeczeństwie. Występuje również w niektórych stanach
              psychotycznych.


              zrodlo:
              pl.wikipedia.org/wiki/Egocentryzm




              pozdro
            • anetina Re: za stara na dzieci 21.12.07, 13:17
              melka_x napisała:

              > Dziewczyna ma 24 lata, nie przesadzajcie, zdąży jeszcze popracować
              > (o ile będzie chciała, ale to akurat nie jest prostą wypadkową
              > posiadania dzieci)


              ja nie wiem, czy zdąży
              jednak nie ejst to moja sprawa
              ale teraz jest w ciąży, to pracy mniej więcej dopiero będzie szukać
              gdzieś za 3-4 lata
              więc nie tak długo tak naprawdę będzie pracować



              > Fakt, że ktoś nie musi iść zaraz po macierzyńskim do pracy ma być
              > powodem do wstydu?


              dziewczyna nie ma macierzyńskiego, bo nie pracowała - chyba smile
              ja nie mówię, ze to jest powód do wstydu isć zaraz do pracy
              ja poszłam, gdy dziecko miało 6 miesiecy, ale akurat musiałam
              pracować, by dać cokolwiek do jedzenia dziecku

              tylko że sama autorka wątku napisała, że wszystko zawdzięcza mężowi
              stąd moje pytanie
        • cielecinka Re: za stara na dzieci 21.12.07, 15:07
          Kazdy moze miec swoje zdanie, wiec ja sie wypowiem z punktu widzenia kobiety
          30letniej w 8 miesiacu ciazy.

          > No tak kwestia kasy jest ważna ja zawdzieczam wszystko mężowi który
          > utzrymuje nasza rodzine,

          Ja zawdzieczam wszystko sobie i wyksztalceniu , ktore pomogla mi zdobyc moja
          rodzina.

          > Pracowałam i wiecie co szybko z tego
          > zrezygnowałam bo wszystko co zarobiłam szło mi na opiekunke do
          > dziecka więc zrezygnowałam.

          Pracowlam prez 5 lat po studiach, efektem jest wlasne mieszkanie plus inne dobra
          materialne, zwiedzilam kawal swata, poznalam fantastycznych ludzi. Jakis czas
          temu spotkalam na swojej drodze faceta, z ktorym swiadomie postanowilam zalozyc
          rodzine ( moje dziecko jest planowane , nie bedzie efektem wpadki , tudziez
          ''milosci'' z porywow namietnosci. ) Stac mnie na to ,zeby przez 2 lata siedziec
          w domu, nie byc na zasilku i zyc na dotychczasowym poziomie. Stac mnie rowniez
          bedzie na to, zeby zyc na takim samym pozomie, jezeli przypadkiem mi sie drogi
          rozejda z moim lubym ( w co watpie , ale nigdy nie mow nigdy) i tu jest plus
          wyksztalcenia i doswiadczenia zawodowego.
          Nie czuje sie staro, wrecz przeciwnie, czuje sie fantastycznie, bo nie mam
          zmartwien czy mi starczy do pierwszego, nie musze drżec co bedzie jak mnie facet
          rzuci , albo on straci robote itd.

          Co do starych rodzicow i poznych dzieci. Moja mama ma 60 lat , najmlodszy brat
          20. I z mojego punktu widzenia ''gowniarz'' mial najlepiej z naszej 5
          rodzenstwa. Wszystkie hop siupy zostaly przez moich rodzicow przetrenowane na
          starszym rodzenstwie i pewne rzeczy latwiej bylo im zakaceptowac. Nie bylo
          zadnej wojny pokolen dla niego. Bo my przetarlismy mu szlaki. Fakt tez ,ze
          Rodzice sie nam wyjatkowo udali.

          Kazdy etap w zyciu jest dobry , by robic to co sie chce. Ja swoje lata 20te
          wykorzystalam na zabawe, zwiedzanie swiata i zapewnianie sobie i przyszlym
          dzieciom dobrego startu. Czasami spotykam swoje kolezanki, ktore w momencie
          ukonczenia szkoly pozachodzily w ciaze i teraz maja dzieci gdzies w koncowce
          podstawowek. Niczego im nie zazdroszcze. Wiekszosc okazji i szans danych mi
          przez los udalo mi sie wykorzystac i naprawde ciesze , ze teraz bede miala
          dziecko, bo wczesniej na nie bylam niegotowa.
    • rita75 Czyli rozplod to sens twojego zycia? 21.12.07, 12:06
      Nie wyobrażam sobie mieć dzieci w wieku 30i wyżej jakoś
      > dla mnie za późno.

      rozne sa zboczenia
    • agao_72 Re: za stara na dzieci 21.12.07, 12:16
      urodziłam córę w wieku 33 lat. to dla mnie wiek optymalny. jak
      miałam tyle lat co Ty przy pierwszym dziecku studiowałam, włóczyłam
      sie po Europie, zwiedzałam muzea, galerie itp.. i to IMHO są
      czynności właściwe w tej grupie wiekowej, w wieku poszłam do
      pierwszej pracy i zabrała sie za studia podyplomowe (magisterkę
      obroniłam w wieku 23 lat).
      nie uważam się za starą osobę. chyba jestem młodsza i duchem, i
      wyglądem od stada dwudziestolatek, a co zobaczyłam, przezyłam to
      moje.
      mąż i ja mamy rodzeństwo w Twoim wieku. i moim zdaniem , ja patrzę
      na dość logicznie myślące dziewczyny, ze jednak dzieci we wczesnej
      20 to raczej nie. za wcześnie. brak jednak pewnej dojrzałości
      psychicznej.
      i też sobie myślę, że chyba nie masz wyjścia, skoro dziecko pierwsze
      było wpadką, tylko dla własnego zdrowia psychicznego cieszyć się i
      akceptować taki stan. btw. życie to nie tylko knajpy etc. czyli to
      co ujęłaś w kolejnym pości, to takze satysakcja z tego co się robi,
      czyli np. z wykonywanej pracy.
      • big__mama Moim skromnym zdaniem... 21.12.07, 12:26
        ...najpierw jest czas imprez i szaleństw a potem rodzina i dzieci
        Jak jest na odwrót to potem mówią, że "włos siwieje - dupa szaleje".
        Coś w tym jest.
        • agmar3 big_mama 21.12.07, 13:19
          też mi się tak wydaje. Ja to jestem staruszką z dzieckiem, bo po 30
          he he. Za to mam co wspominać a ile przede mną. Przynajmniej nie
          muszę tupać nogami ze zniecierpliwienia, kiedy mi dzieciak urośnie.
          Swoją drogą wiek nie ma tu nic do rzeczy, ale głowa.
      • e_r_i_n Re: za stara na dzieci 21.12.07, 19:10
        agao_72 napisała:

        > i też sobie myślę, że chyba nie masz wyjścia, skoro dziecko
        > pierwsze było wpadką, tylko dla własnego zdrowia psychicznego
        > cieszyć się i akceptować taki stan.

        No nie, powinna sie samobiczowac codziennie przez 10 minut, zeby
        pamietac, ze jej ma byc zle, bo w wieku 20 lat to SIĘ bezstrosko
        zyje.
        Prawda jest taka, ze malo kto planuje dziecko w wieku lat 20.
        Ale jak juz sie dziecko zdarzy, to nie oznacza konca swiata.
        Nie oznacza 10 lat uwiazania w domu, rezygnacji z planow,
        przyjemnosci i wiszenia na mezu. Wszystko kwestia ambicji i checi.
        Urodzilam dziecko w wieku lat 20 i nie przeszkodzilo mi to skonczyc
        studiow dziennie i w wieku lat 24 pojsc do dobrej pracy, w wieku 25
        zmienic na lepsza. Dziecko nie przeszkadza mi w korzystaniu z zycia
        (w roznych formach). Oczywiscie moje studenckie czasy wygladaly
        inaczej, niz przecietnego studenta, ale podsumowujac oceniam swoje
        dotychczasowe zycie pozytywnie. Moze po prostu czego oczy nie widza,
        tego sercu nie zal? Wiem jedno - w tej chwili, na typ etapie zycia
        nie zdecydowalabym sie na dziecko. Dlatego ciesze sie, ze juz je
        mam - nie ma dzieki temu dylematow pt. najlepszy czas na dziecko.
    • reteczu Re: za stara na dzieci 21.12.07, 12:27
      Moja koleżanka urodziłą pierwsze dziecko w wieku 39 lat i o żadnym
      byciu za starą na dziecko ani ona nie mówiła, ani otoczenie nie
      mówiło.
    • koza_w_rajtuzach Re: za stara na dzieci 21.12.07, 13:13
      Chyba specjalnie założyłaś ten wątek, aby kogoś urazić..
      Uważam, że każdy wiek na zostanie mamą jest odpowiedni. To kwestia
      indywidualna. Sama urodziłam w wieku 21 lat (bez dwóch miesięcy) i
      uważam, że to był odpowiedni moment. Jak urodzę drugie dziecko będę
      miała 24 lata, o ile uda mi się zajść w ciążę wtedy kiedy planuję i
      nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę być wtedy za stara na
      cokolwiek. Jakbym miała urodzić następne dziecko za 14 lat to też za
      stara nie będę smile.
      • anetina to ciekawe, jak ja będę dla Poli stara, gdyż 21.12.07, 13:18
        planuje następne dzieci mając 32 i 33 lata smile
        • koza_w_rajtuzach Re: to ciekawe, jak ja będę dla Poli stara, gdyż 21.12.07, 13:28
          Chyba nie jesteś Hiacyntą Bukietową, aby martwić się tym co powie
          Pola smile.

          smile))
          • anetina Re: to ciekawe, jak ja będę dla Poli stara, gdyż 21.12.07, 13:38
            martwić się nie zamierzam big_grin

            a kto to jest ta Hiacynta?
            big_grin
            • koza_w_rajtuzach Re: to ciekawe, jak ja będę dla Poli stara, gdyż 21.12.07, 13:52
              To główna bohaterka serialu "Co ludzie powiedzą". W wielkim skrócie
              jest ona starszą kobietą, która za wszelką cenę stara się unikać
              wszelkich skandali (nieudolnie), bo najważniejsze dla niej jest co
              ludzie powiedzą big_grinDD.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka