"To był mój synek"

20.08.03, 12:02

wiadomosci.wp.pl/prasaWiadomosc.html?wid=1357379&kat=
sad(((((((

płakać mi się chce nad bezmyślnością niektórych lekarzy
i nad tragedią tej kobiety
    • jaga38 Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 12:10
      Niektórzy lekarze nie mają serca... brak słów.
      Aga
    • martaj7 Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 12:14
      Abstrahujac od nieszczescia, to jakis absurd. Nie mozna wykonac aborcji, bo to
      czlowiek, ale mozna "wyjac" 22-tygodniowy plod i spalic jak...
      Nie rozumiem. Plakac sie chce.
      M.
    • justyna1212 Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 13:41
      Wstrząsające. Policzyli wiek płodu na podstawie ostatniej miesiączki matki.
      Moim zdaniem takie wyliczenia są potrzebne do ustalenia terminu porodu i tyle.
      A nie do ustalania, czy się już jest człowiekiem czy nie. Nie wolno dokonywać
      aborcji, bo jest to zbrodnia. Bo "zabiło" się CZŁOWIEKA. Bez względu na jego
      wiek. Skoro dla matki było to tak ważne, skoro było jej to potrzebne, to
      uważam, że powinno się jej pozwolić pochować dziecko. Bo dla matki, która
      pragnie tego dziecka, czeka na nie, od początku jest to dziecko, jej ukochane
      dziecko. Lekarze nie powinni tak sztywno trzymać się suchych wyliczeń.
      Przecież nie wiedzieli kiedy faktycznie nastąpiło zapłodnienie. Wstrząsający
      artykuł.
    • grrrrw Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 14:33
      A jednak tak jest, nie decyduje nawet waga ale własnie wiek płodowy, co do
      którego czesto bywają wątpliwości. Opisałam to co sama przezyłam na watku
      poronienie Gazety wyborczej, kto chce niech zajrzy. Pisalam to i ryczałam choc
      minęły lata. Data 11 lipca jest od lat dla mnie dniem szczególnym.
    • nowabiala Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 14:56
      Czytałam kiedys książkę o podobnej tresci, z zycia misjonarek. Chodziło o
      dzieci wydobywane metodą cesarskiego cięcia w trzecim trymestrze ciązy ( to
      było w Indiaach czy gdzies tam w latach osiemdziesiątych) i wyrzucane do
      szpitalnych kubłów (rodzaj późnej aborcji). I salowe z tego szpitala, związane
      z ta misją -misja protestancka - wykradały te dzieci (zawsze byly to
      dziewczynki) i usiłowały ratowac im życie. Wstrząsające historie, bo niektóre
      przezyły. Wreszcie sprawa sie wydała i zarządzono palenie tych dzieci-płodów.
    • gwiazdka19 Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 15:46
      Po prostu bark słów.Ja osobiscie sie spotkałam z czyms takim.moja mama
      poroniła dziecko w 6 mcu ciąży i lekarze tez nie chcieli jej wydac dziecka
      tylko spalic w piecu.Koszmar.Ale w koncu mamie udalo sie zobaczyc córke i
      pochowac na cmentarzu.Nie musze chyba mowic ze gdyby szanowni lekarze zajeli
      sie nia w miare szybko dziecko dałoby sie uratowac.Niestety lekarze nie byli w
      stanie.Wszyscy wiemy czemu sad.z opowiadan mamy wiem ze moja siostrzyczka miała
      czarne krecone włoski wszystko na swoim miejscu ze była sliczna.Zal serce
      sciska a jest on tym wiekszy jak pomysle o głupocie lekarzy.Szczerze łacze sie
      w bólu z ta kobieta.
      • pesteczka5 Re: 'To był mój synek' 25.08.03, 21:48
        gwiazdka19 napisała:

        > Po prostu bark słów.Ja osobiscie sie spotkałam z czyms takim.moja mama
        > poroniła dziecko w 6 mcu ciąży i lekarze tez nie chcieli jej wydac dziecka
        > tylko spalic w piecu.Koszmar.Ale w koncu mamie udalo sie zobaczyc córke i
        > pochowac na cmentarzu.Nie musze chyba mowic ze gdyby szanowni lekarze zajeli
        > sie nia w miare szybko dziecko dałoby sie uratowac.

        Skąd wiesz? To bardzo wczesny poród... Dlaczego jesteś tego pewna?

        Niestety lekarze nie byli w
        > stanie.Wszyscy wiemy czemu

        Czemu? Naprawdę nie wiem...sad.z opowiadan mamy wiem ze moja siostrzyczka miała
        > czarne krecone włoski wszystko na swoim miejscu ze była sliczna.Zal serce
        > sciska a jest on tym wiekszy jak pomysle o głupocie lekarzy.Szczerze łacze
        sie
        > w bólu z ta kobieta.

        To tragedie, ale naprawdę lekarze nie wychodzą rano do pracy aby mordować i
        krzywdzić. Tragedie ludzkie często nie mają winnych. Nie każde niepowodzenie
        terapeutycznie i nie każda śmierć powstaje w wyniku czyjegoś zaniedbania czy,
        jak sugerujesz, wręcz celowego działania...

        A propos cytowanego artykułu: współczuję tej kobiecie gorąco, sama przeżyłam
        poronienie pierwszej, lata wyczekiwanej ciąży.
        Ale myślę, że nikt nie działał świadomie na jej szkodę. Postąpili wg przepisów
        po prostu. Gdyby poprosiła o wydanie dziecka, a jej odmówiono, to byłoby
        naganne. Ale nie prosiła, o ile dobrze zrozumiałam. A teraz ta sprawa potęguje
        jej ból i czyni żałobę trudną do przeżycia.
        W rozumieniu definicji ginekologicznej do 21 tyg(czy do 22, nie pamiętam) to
        jest poronienie, a nie poród przedwczesny. Co oczywiście nijak nie przekłada
        się na matczyny ból, wiem... To jednak duży i realny dzidziuś i warto byłoby
        zmodyfikować procedurę biorąc pod uwagę życzenie rodziców...
    • dorotka1970 nie do konca rozumiem... 20.08.03, 16:50
      Jest mi bardzo przykro z powodu tragedii jaka zawsze jest utrata dziecka. Dla
      kobiety, ktora chciala urodzic, to zawsze jest dziecko, a nie plod. Od momentu
      stwierdzenia ciazy.

      Jednak nie zostalo moim zdaniem nigdzie dowiedzione, ze szpital popelnil
      przestepstwo. Dzialano zgodnie z prawem - i nie wiem, jak wyobrazacie sobie to
      inaczej?... Jedynie lekarz, ktory robil 10 godzin wczesniej USG mogl cos
      przeoczyc, ale to tez trzeba by najpierw udowodnic. Sama kobieta mowi, ze
      wczesniej czula sie dobrze. Przypadki obumarcia plodu nie sa czyms bardzo
      wyjatkowym i czasami trudno stwierdzic przyczyne. Przeciez nikt z tych lekarzy
      nie polecil spalenia plodu dla wlasnej przyjemnosci. A liczenie wieku ciazy od
      ostatniej miesiaczki jest jedynym pewnym, bo daty zaplodnienia niewiele osob
      jest w stanie okreslic jednoznacznie. Poza tym do zaplodnienia raczej dochodzi
      PO ostatniej miesiaczce wiec plod bylby jeszcze mlodszy...

      Ja rozumiem bol matki, ale nie rozumiem w czym ma jej pomoc oskarzanie
      szpitala o dzialalnosc zgodna z prawem? I dlaczego tak pomstujecie na tych
      lekarzy? Przeciez jakas granice trzeba ustalic. Jak wyobrazacie sobie
      przekazywanie plodu do pochowania np. 3-tygodniowego?

      Pozdrawiam,
      Dorotka
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • niuska1 Re: 'To był mój synek' 20.08.03, 21:12
      Zgadzam sie zwypowiedzą martaj7. Co to za różnica ile dziecko przebywało w
      brzuchu matki? Przecież to człowiek od poczęcia do naturalnej śmierci. Co
      komu przeszkadza, że jakaś zrozpaczona matka chce pochować swoje dziecko.
      Nieważne w jakim wieku. Może rzeczywiście szpital postępował zgodnie z prawem.
      Jeśli tak to kolejny argument, że prawo jest niespójne i nielogiczne. Ciązy
      nie możesz przerwać, bo będziesz zabójcą, bo to przecież człowiek. A jeśli
      urodzisz za wcześnie to w żadnym wypadku nie człowieka tylko płód.Paranoja.
      Przecież 22 tygodniowy dzidziuś w brzuszku mamy wygląda jak czlowiek, ma ręce,
      nóżki, nos, włoski, ma serce, mózg.
      współczuje tej rodzinie. Brak mi słów. Sama jestem matką.
      • dorotka1970 Re: 'To był mój synek' 21.08.03, 09:05
        niuska1 napisała:

        > Może rzeczywiście szpital postępował zgodnie z prawem.
        > Jeśli tak to kolejny argument, że prawo jest niespójne i nielogiczne. Ciązy
        > nie możesz przerwać, bo będziesz zabójcą, bo to przecież człowiek. A jeśli
        > urodzisz za wcześnie to w żadnym wypadku nie człowieka tylko płód.Paranoja.

        Zgadzam sie z powyzszym. Dodalabym jeszcze jedna niespojnosc - ksiadz NIE
        POCHOWALBY tego dziecka na cmentarzu i tak, bo nie mialby swiadectwa zgonu ze
        szpitala. Czyli wynika z tego, ze czlowiek bez papierka nie jest czlowiekiem...
        Nawet wg Kosciola...

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • kacha222 Re: 'To był mój synek' 21.08.03, 07:14
      Od poczęcia płód jest CZŁOWIEKIEM!!!!!!!!!!!!!!! tak móww kościół, my to wiemy,
      ale lekarze chyba nie .... okropność i tyle!

      ludzi się nie pali!
      • dorotka1970 Re: 'To był mój synek' 21.08.03, 09:03
        kacha222 napisała:

        > ludzi się nie pali!

        A po co sa krematoria?...

        --------
        Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
      • pesteczka5 Re: 'To był mój synek' 25.08.03, 21:51
        Oj dziewczyny, brak mi słów... Bądżcie obiektywne, sprawiedliwe... klawiaturę
        można zedrzeć...
    • justyna1212 Re: 'To był mój synek' 21.08.03, 09:38
      Owszem, ale przed śmiercią trzeba wyrazić na to zgodę. A dla matki pochowanie
      dziecka na cmentarzu było bardzo ważne. Uważam, że powinno się jej na to
      pozwolić, bez względu na to, czy płód miał 22 czy 23 tygodnie.
Pełna wersja