Dodaj do ulubionych

Wątek na wtorek

27.10.26, 12:46
Dzielę się radością, która stała się moim udziałem.
Gretkowska u Dziedzica.
Odklejona i arogancka, ale jednak balsam na duszę.
Zachęcam do oglądania i podzielenia się spostrzeżeniami.
A może też się chcecie czymś podobnym podzielić? suspicious

Co słychać?
Na obiad indyk w mascarpone z suszonymi pomidorami, brokuł i kuskus perłowy.


Spoiler alert: Manuela jest za Lalką netflikosową! 😂


Obserwuj wątek
    • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 12:49
      Na obiad były odfrajerzone pierogi ze szpinakiem a na deser galaretka z drobiowych serduszek.
      Dzisiaj letnia dziura w jesiennym tygodniu, tak że będzie piwo w słąku na balkonie.
      • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 12:54
        .
    • siedemkropek82 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 12:59
      U mnie tyle pracy,że przenieśli mnie do innego pokoju ,na inny komputer ale zaraz tam wrócę za 2 h.Tu w pokoju były słodycze więc wpierdzielam ptasie mleczko.Na obiad :zupa pieczarkowa (jem już od wczoraj i na jutro zostanie) oraz pierogi z kapustą kiszoną i grzybami +słodka,przypalona cebula(uwielbiam),dużo soli i pieprzu.Teraz za oknem,na polu jest słoneczko i 21 stopni.Wracam do pracy.Miłego !
    • ontheroadagain Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:03
      Szczerze mówiąc to ostatnie co mnie interesuje to kto i co cpal z czyjej trumny 🙄 Posłuchałam początku i chyba nie mam siły na więcej, może kiedyś do gotowania sobie puszczę. Ale nie wykluczam że sięgnę po książkę, jestem ciekawa czy Gretkowska się jakkolwiek rozwinęła pisarsko, bo na pierwsze wyczucie z rozmowy jedzie sprawdzonym schematem „kontrowersje obyczajowe podlane intelektualnym sosikiem”.

      Niczym podobnym się nie podzielę, bo rzeczy które czytam i których słucham raczej nikogo normalnego nie interesują wink
      Obiadu nie będzie bo dzisiaj jestem całkowicie pozbawiona energii, weny i apetytu, a dzieci zostaną nakarmione w szkole i przedszkolu.
      • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:28
        Wywiad nie jest o ćpaniu z trumny, ani o skandalach obyczajowych tylko...o Gretkowskiej. big_grin
        Dobrze mi się zrobiło tak po połowie. Ale ja cierpię na deficyt inteligentnych interlokutorów w otoczeniu, więc mogę mieć trochę zaburzony odbiór.

    • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:07
      Na obiad zupa kalafiorowa i łosoś z piekarnika.
      U męża w pracy chyba wybuchnie wielki skandal :p zdaje się, że było a może nadal jest podawane normalne mięso jako mięso halal. Informacja jest od byłego pracownika, który twierdzi, że dowody są w fakturach:p ciekawa jestem jak to się rozwinie i czy muzułmanie nie spalą im tej budy za to:p
      • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:14
        To może być większa afera, niż Gammelfleisch-Skandal przed laty w Niemczech. Wtedy kebabownie serwowały smakowitości przygotowane z zepsutego mięsa. A to na pewno mniejsza tragedia, niż jedzenie niekonsekrowane.
        P.S.
        Z tamtych czasów zapewne pochodzi określenie tzw. seniorów mianem Gammelfleisch.
      • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:20
        Grubo
      • cudko1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:53
        szarmszejk123 napisał(a):

        > Na obiad zupa kalafiorowa i łosoś z piekarnika.
        > U męża w pracy chyba wybuchnie wielki skandal :p zdaje się, że było a może nada
        > l jest podawane normalne mięso jako mięso halal. Informacja jest od byłego prac
        > ownika, który twierdzi, że dowody są w fakturach:p ciekawa jestem jak to się ro
        > zwinie i czy muzułmanie nie spalą im tej budy za to:p

        ciekawe czy co ci sami muzulmanie, ktorzy (pracowalam z nimi na poczatku mojego pobytu w UK w fabryce na tasmie) w trakcie Ramadanu chowali sie po katach przed innymi i wpierdzielali w ciagu dnia tongue_out albo ci (znam osobisicie) dla ktorych najlepszym jedzonkiem jest schabowy i boczus wink albo dla tych moich znajomych muzulmanek ktore bardzo bardzo lubily drinkowac w aucie po pracy big_grin ale wszyscy ci wymienieni to na zewnatrzn bogobojni muzulmanie ... hipokryzja wieksza niz u chrzescijan

        ale tak serio to grubo
        • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:57
          Bardzo możliwe, że to ci sami 😅 najlepsze jest to, że szefem kuchni jest...muzułmanin 😅😅 jestem bardzo ciekawa co tam znajdą w tych fakturach i co zrobią, jeśli znajdą wink
        • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:09
          cudko1 napisała:


          > w trakcie Ramadanu chowali sie po katach przes
          > innymi i wpierdzielali w ciagu dnia tongue_out albo ci (znam osobisicie) dla ktorych
          > najlepszym jedzonkiem jest schabowy i boczus wink albo dla tych moich znajomych m
          > uzulmanek ktore bardzo bardzo lubily drinkowac w aucie po pracy big_grin ale wszyscy
          > ci wymienieni to na zewnatrzn bogobojni muzulmanie ... hipokryzja wieksza niz u
          > chrzescijan


          Ale co to ma do rzeczy? Człowiek pragnie sam móc zdecydować kiedy chce halal a kiedy chce nie halal.

          • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:15
            No w tej sprawie mało ma do rzeczy, to fakt. Bo to jest zwyczajne oszustwo i tak będzie traktowane.
            • mayaalex Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:50
              No wlasnie, oszustwo. Troche jak te rozne babunie dajace wnusiom zupke na pewno wegetarianska bo przeciez ugotowana na miesku ale miesko juz wyjete wink
              • piataziuta Re: Wątek na wtorek 28.10.26, 11:08
                Z babci Miecia ktoś sobie zrobił bekę i jej nawciskał, że nie jem mąki, glutenu i cukru.
                Poczęstowała mnie więc ciastkiem, mówiąc, że przysięga, że nic tam nie ma - ani mąki, ani cukru. Tylko to były kupne ciastka, a opakowanie leżało na stole. 😂
                Nie wiem co mnie w tej historyjce najbardziej zdziwiło.
      • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:01
        W sumie jeśli zjedzą mięso nie-halal nie będąc tego świadomymi to żadnego grzechu nie ma, może nie będzie potrzeby palenia budy tongue_out
        • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:04
          Potrzeby to nie ma, ale chęć szczera może być:p no I nikt nie lubi być robiony w bambuko, nie?:p
      • snakelilith Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:26
        U mnie przaśne mielone. Stuprocentowo nie halal.
        • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:33
          Ładne, jadlabym.
      • leyla76 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 19:16
        Dla mnie halal produkowane na masową skalę to kompletny scam. No przecież nie da się takiej ilości zwierząt zabijać rytualnie, odmawiając modlitwę , no chyba, że halal to tylko upuszczenie krwi. Niestety, ktoś na tym zarabia duże pieniądze, nastąpiła komercjalizacja halal gdzie się placi za etykietę halal, która nie zmienia jakości mięsa , a jedynie podnosi jego cenę na półce. No ale skoro jest na to popyt.

        Co do halal i muzułmanów, kiedyś była głośna sprawa w Szwajcarii, gdzie przez przez trzy lata rzeźnik prowadzący sklep mięsny w Zurychu (często opisywany jako sklep o profilu halal) systematycznie oszukiwał swoich klientów. Zamiast drogiej cielęciny sprzedawał im tańszą wieprzowinę, fałszując etykiety i zapewniając, że oferowane mięso jest zgodne z wymogami islamu. Sprzedał 3,1 tony podrobionego mięsa. Wpadł przy rutynowej kontroli przeprowadzonej przez szwajcarskich inspektorów ds. bezpieczeństwa żywności. Inspektor od razu zwrócił uwagę na podejrzany wygląd mięsa i zlecił badania laboratoryjne, które potwierdziły fałszerstwo.

        Także , niech ci muzułmanie się cieszą, że świnki pod nazwą halal nie dostali.
    • lucky80 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:16
      Pogoda piękna za oknem! Na obiad pomidorowa i gotowe pierogi. Gretkowskiej raczej nie obejrzę, chyba mnie nie interesuje jej postawa. No i dzieciom wreszcie zrobili dowody osobiste, czekaliśmy 3 tyg.
    • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:31
      Dziękuję za polecajke, lubię książki Gretkowskiej, jej pierwsze książki czytałam jeszcze na studiach ponad 25 lat temu, nawet większość mam w wydaniu papierowym.
      Zaczęłam oglądać i wywiad będzie dobry do popołudniowej kawy. Nie znam tego dziennikarza, czy mi się wydaje że przesadził z botoksem, kwasem w usta i białością zębów, bo dziwnie się na niego patrzy, chyba wolę tylko przesłuchać ten wywiad.

      Na obiad kupię coś na wynos, przyjechałam do Wawy, lodówka pusta i nie chce mi się robić zakupów. indyk w mascarpone z suszonymi pomidorami i kuskus perłowy brzmi dobrze, brokułów nie lubię, resztę bym chętnie zjadła z innymi warzywami.
      • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:37
        >Nie znam tego dziennikarza, czy mi się wydaje że >przesadził z botoksem, kwasem w usta i białością >zębów, bo dziwnie się na niego patrzy,

        Tak, zrobił z siebie prawdziwą karykaturę. Kiedyś pracował dla Pudelka i znany był z awanturowania się z niektórymi celebrytami - wtedy jeszcze wyglądał normalnie.
        • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:43
          Czyli dobrze mi się wydawało że coś ma nie tak z twarzą. Najpierw myślałam że ma za grubo nałożony makijaż.

          Pan jest świetnym przykładem że nie każdy lekarz umie dobrze wstrzyknąć botoks i że powiększanie ust to też sztuka 😱 bo zamiast słuchać co mówi, zastanawiam się dlaczego nie ma prawie żadnej mimiki twarzy 🤣
          • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:56
            Ja myślę że pan skorzystał z oferty all-in-one w jakiejś tureckiej klinice i zrobił za jednym zamachem zęby, usta i botoks. A botoksu wziął tyle żeby na dłużej starczyło wink
            • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:02
              Pewnie tak, może botoks był gratis więc zrobił od razu wszędzie i dużo 🤣
              • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:15
                Botoks zejdzie, ale te zęby z sedesu...🤦
                Za tak spieprzoną robotę powinny być kary.
                • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:22
                  Mogę się założyć że dokładnie o taki efekt klientowi chodziło.
                  • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:26
                    Chyba tak, bo ostatnio co mi algorytm podrzuci polskich celebrytów, to muszę przyciemniać ekran, bo zęby mają tak białe i tak duże, że zapewne świecą w ciemności 🫪
                  • bene_gesserit Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:34
                    Otóż to, zapewne o to chodziło. Z tym, że nie kazdy lekarz się na takie rzeczy godzi.

                    To powinno sie regulować - np ustanowić jakiś Kodeks Estetyczny, w którym mogłyby być grube kary i dla lekarzy, i dla pacjentow.
                    • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:44
                      Podejrzewam że to wszystko było robione w Turcji w ramach barteru. Albo mają wspólnego lekarza który daje zniżki.

                      Tam gdzie chodzę na zabiegi na twarz, w tym na botoks, lekarze bardzo dbają żeby pacjent zachował naturalną mimikę, nie zgadzają się na robienie glonojada i skupiają się na jak najbardziej naturalnym efekcie.
      • mayaalex Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:51
        O tak, ten pan zdecydowanie za bardzo wygladzil sobie lico, z zabkami tez troche przesadzil.
    • wrota.do.lasu Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 13:52
      Siedzę w poz do 15 potem pazury a obiad to chyba kolo 19 sad....ale apetyt robicie tymi daniami
    • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:04
      Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym ematkowym przegrywam, aż nagle się zorientowałam że przecież wystarczy pisać tylko jak się zrobi coś spektakularnego.
      No to ja wczoraj i dziś mam wege ramen na bazie miso, podawany (nietypowo) z ryżowym makaronem herbacianym, i (typowo) z blanszowanym brokułem, jajkiem i edamame.
      • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:12
        pampelune napisała:

        > Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym e
        > matkowym przegrywam,

        Mam tak samo!
        I w dodatku ja mojego obiadu nawet opisać tak spektakularnie nie potrafię big_grin
        • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:29
          Nie dość że nie potrafię opisać żarcia smakowicie, to jeszcze jestem fanką robienia dań jednogarnkowych i takie moje żółte curry z kurczakiem, warzywami i ziemniakami wygląda na fotkach jak psie żarcie 🤣 jak i większość moich dań obiadowych 🙄
          • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:31
            Wszystkie tego typu dania trochę tak wyglądają:p a na moje risotto Wapaha kiedyś stwierdziła, że wygląda jakby raz je już ktoś zjadł 😅😂
          • mocca26 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:48
            O moim crumble na fotkach Princessa napisała, że wygląda jak kalafior z bułką tartą. Cóż, miała rację big_grin
            • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:54
              😂
      • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:27
        > Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym e
        > matkowym przegrywam, aż nagle się zorientowałam że przecież wystarczy pisać tyl
        > ko jak się zrobi coś spektakularnego.

        To o moim obiedzie? suspicious
        Jest (według mnie) zwyczajny. Na tyle, że dało się go zrobić dzisiaj rano, przed pracą.
        Niemniej, ja nie mam dzieci, a pracę sobie mogę zacząć o 10.

        > No to ja wczoraj i dziś mam wege ramen na bazie miso, podawany (nietypowo) z ry
        > żowym makaronem herbacianym, i (typowo) z blanszowanym brokułem, jajkiem i edam
        > ame.

        W lockdownie robiłam rameny. Ale nie będę opowiadać, żeby Cię nie intimidejtować. ;p
        • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:17
          piataziuta napisała:

          > To o moim obiedzie? suspicious

          Niezupełnie, to była moja ogólna refleksja, która mnie doprowadziła do opowiedzenia o moim.

          Aczkolwiek ten perłowy kuskus dobrze brzmi.


          >W lockdownie robiłam rameny. Ale nie będę >opowiadać, żeby Cię nie intimidejtować. ;p

          Już kiedyś pisałam, że czytałam o Twoich kulinariach z wielką ochotą w czasie Twojego wege epizodu, a teraz tylko omiatam wzrokiem czy przepis zawiera mięso. A że ramen w zasadzie z definicji powinien być na bazie mięsa, to z chęcią dam się onieśmielać ciekawymi, a niemięsnym dodatkami które układałaś w miseczce tongue_out
          • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:37
            Proszę, to moje rameny wege (tantanmen ma niemięso, nie pamiętam już jakiej firmy).

            Ale niestety, najlepsze moje rameny to shoyu - dwa dni gotowane, z boczkiem chashu kilka godzin pieczonym w niskiej temperaturze.
            • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:38
              A gdzie kluski?
            • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:42
              Ten z grzybkami wygląda super
            • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:43
              piataziuta napisała:

              > Proszę, to moje rameny wege

              Zaiste przepiękne!
              • snakelilith Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:57
                pampelune napisała:



                > Zaiste przepiękne!

                No piękne. Wszystko można pięknie pokazać. Moje przaśne mielone w pierwszej fazie fabrykacji. big_grin
                • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:03
                  snakelilith napisała:

                  > Wszystko można pięknie pokazać. Moje przaśne mielone w pierwszej
                  > fazie fabrykacji. big_grin

                  Aż żal że te piękne kolory przepadły w trakcie kolejnych faz, fioletowa cebulka i to żółtko, nie dziwię Co się że zrobiłaś zdjęcie.
            • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:52
              Ten z grzybkami bardzo ładnie wygląda, najchętniej bym zjadła ten ostatni tylko wywaliła kolendrę.
              • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:57
                Ten ostatni - tantanmen, najszybciej się robi

                Na oleju sezamowym podsmażasz mięso, starty czosnek, imbir, sambal oelek (albo jakieś chili), dymkę, doprawiasz sosem sojowym i mirinem. W misce mieszasz tahini z sosem sojowym i octem ryżowym. W garnku mieszasz bulion z mlekiem sojowym.
                Łączysz zawartość miski z zawartością garnka i w zasadzie to tyle. Plus jakieś dodatki.
      • majenkirr Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:44
        pampelune napisała:
        > Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym e
        > matkowym przegrywam, aż nagle się zorientowałam że przecież wystarczy pisać tylko jak się zrobi coś spektakularnego.



        Dlatego ja nigdy nie piszę😂
        • al_sahra Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:32
          majenkirr napisała:

          > Dlatego ja nigdy nie piszę😂

          Ja nie piszę, bo zorientowałam się, że kiedykolwiek chciałabym napisać, to byłoby to samo: pieczony łosoś, szparagi, sałata. Ewentualnie sałata z łososiem na zimno z poprzedniego dnia smile.

          Oboje jesteśmy za leniwi na przygotowywanie obiadów przez dłużej niż pół godziny.
          • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:35
            Ale czekanie w restauracji Cię zapewne nie denerwuje?
            • al_sahra Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:29
              krwawy.lolo napisał:

              > Ale czekanie w restauracji Cię zapewne nie denerwuje?

              Czekanie w restauracji nie wymaga pracy. Siedzi się wygodnie, popija drinka (w moim przypadku wodę z cytryną, bo po jednym drinku i potem kieliszku wina leżałabym pod stołem) i prowadzi lekką intelektualną rozmowę smile. To co innego niż robota przy zlewie, blacie albo płycie kuchennej.

              Czasem mnie nachodzi i potrafię spędzić w kuchni całe godziny, mając z tego frajdę (np. w ostatni weekend udusiłam i zamroziłam górę warzyw do frittaty - chyba godzina mi zeszła na samym siekaniu). Lubię czasami spróbować nowych przepisów. Ale, broń Boże, nie z obowiązku i nie na co dzień.
              • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 28.10.26, 06:49
                Powiedz, że po "lekkiej intelektualnej rozmowie" wkleiłaś z roztargnienia niewłaściwego emłotykona, proszę. Proszę.
      • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:50
        Obiady z tego wątku cię zdumiewają? Normalne obiady przecież, żadnych ekstrawagancji nie widzę.
        Może poza twoim ramenem :p
        • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:09
          Ramen miso też nie jest specjalnie trudny. :p
          Pochwal się, co ostatnio Ty zrobiłaś spektakularnego? :p
          • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:36
            No jakoś zupełnie nic, same zwykłe obiady:p
            • piataziuta Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:49
              Ciekawe, co jadają te, co zwykle obiady nazywają spektakularnymi...
              Jatka żywieniowa nie byłaby zła.
              • krwawy.lolo Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:50
                Jakto co, przepyszny jagielnik.
              • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:05
                Dawno nie było!
              • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:32
                piataziuta napisała:

                > Ciekawe, co jadają te, co zwykle obiady nazywają spektakularnymi...
                > Jatka żywieniowa nie byłaby zła.

                W moim przypadku najczęściej to jest brak obiadu albo makaron z pesto ze słoika. Na swoją zgubę uwielbiam makaron z pesto ze słoika.
                Jeśli to Ci pomoże rozkręcić jatkę, to do usług 😎
                • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:35
                  Ja też lubię makaron z pesto ze słoika! Niestety tylko ja, więc jadam tylko, jak mi się zachce, ale nie jest to opcja dla reszty domowników a już zwłaszcza dla córki, która pesto nietknięte za nic na świecie:p
                • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:40
                  pampelune napisała:

                  > . Na swoją zgubę uwielbiam makaron z pesto ze słoika.
                  > Jeśli to Ci pomoże rozkręcić jatkę, to do usług 😎

                  Pomogę ci w rozkręcaniu tej jatki: ja bardzo lubię odgrzewany makaron z pesto ze słoika.
                  • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:49
                    To moje comfort food, moja babcia zawsze sama robiła makaron i jednego dnia był on do zupy, a drugiego odsmażany na masełku z białym serem i cukrem 🥹

                    Muszę zapytać mamy czy wie jak babcia robiła makaron (tzn pamiętam wałkowanie i potem suszenie płacht ciasta i krojenie na cieniutkie paseczki), ale nie znam przepisu, a chętnie bym zjadła taki odgrzewany makaron 😋😋
                    • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:56
                      Podstawowy przepis na makaron to jedno jajko lub 2/3 żółtka na100g mąki.
                      • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:00
                        Pytanie tylko jakiej mąki, bo w latach 80-tych czy 90-tych pewnie nie było 10 typów mąk do wyboru.
                        • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:11
                          450, 500 lub 550 🙂
                    • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:57
                      andace napisała:

                      > To moje comfort food, moja babcia zawsze sama robiła makaron i jednego dnia był
                      > on do zupy, a drugiego odsmażany na masełku z białym serem i cukrem 🥹

                      Mamy ten sam comfort food!
              • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:41
                Zanim przeprowadziłam się do NL to albo miałam catering „dietetyczny” albo jadłam na mieście, w domu miałam tylko jajka i pomidory.

                Dla mnie samej nie chce mi się gotować plus w Wawie mam małą kuchnię i zepsuty piekarnik, więc mam jajka, pomidory, kilogram maki, masło, 4 jabłka i skyr. Nawet cukru i soli nie mam 😏

                Przeszłam się po mieście i zajrzałam do piekarni, więc dziś na obiad będzie kromka aromatycznego świeżego chleba z masłem ze Strzałkowa (chleb razowy z cheddarem i jalapeño), kremowa jajecznica na maśle z eko jajek, pomidor bawole serce z kroplą oliwy i bazylią i woda z kranu do popicia 😂

                Czyli jajka z chlebem i pomidorem. Na śniadanie był skyr pitny mango i 2 placki ze skyru z jabłkami. Jestem leniwą bułą 🙄
                • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:55

                  andance o 16:29 napisała:

                  >nie potrafię opisać żarcia smakowicie

                  andance o 16:41 napisała:

                  >dziś na obiad będzie kromka aromatycznego >świeżego chleba z masłem ze Strzałkowa
                  >cryingchleb razowy z cheddarem i jalapeño),
                  >kremowa jajecznica na maśle z eko jajek, >pomidor bawole serce z kroplą oliwy i bazylią

                  😁😁😁
                  • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:58
                    Próbowałam wyczuć się w klimat, jak ubarwić moje kulinarne lenistwo 🤣

                    Fotki nie wrzucę bo nie umiem zrobić apetycznie wyglądającej jajecznicy 🤭
                    • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:13
                      Kropla oliwy najlepsza.
                      • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:55
                        się śmiejesz, a w tych drogich restauracjach gdzie się najczęściej nie najesz ale napatrzysz takie krople mają strategiczne znaczenie.
                        • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 19:37
                          To jak ważna jest oliwa przekonałam się kiedyś w Rotterdamskiej restauracji z gwiazdkami Michelin. Mimo że podaliśmy że nie jadamy ryb i owoców morza, to jak przyszliśmy to w naszym 7 daniowym menu był homar. I to danie z homara zastąpiono nam ziemniakiem (chyba nawet nie całym) ale za to z oliwą nasączoną porem (nie wiem jak dobrze przetłumaczyć infused).
                          I to był najdroższy ziemniak w moim życiu, podejrzewam że różnice robiło te kilka kropli oliwy, która faktycznie miała aromat pora 😂
                          Fotka ziemniaka 🙄
                          • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 19:43
                            Dość siermiężny big_grin
                            • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:00
                              To jest zbliżenie środka talerza, to danie spokojnie zmieściłoby się w dłoni. Homar wtedy w menu a la carte kosztował 35 euro 🤬 obsługa super profesjonalna, ale na pytanie jak ma się homar do ziemniaka było typowo po holendersku „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi”.

                              Reszta jedzenia była pyszna, bardzo ładna wizualnie, i gdyby nie zjęcia nie pamiętałabym co jadłam, ale restaurację i ziemniaka nadal pamiętamy i teraz się z mężem z tego śmiejemy (bo byliśmy tam w nasza rocznicę ślubu). 2 gwiazdkowy ziemniak 🤣
                • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:48
                  andace napisała:

                  > Zanim przeprowadziłam się do NL to albo miałam catering „dietetyczny” albo jadł
                  > am na mieście, w domu miałam tylko jajka i pomidory.
                  >
                  > Dla mnie samej nie chce mi się gotować

                  ja mam dokładnie odwrotnie, dla mnie samej chce mi się bardziej gotować albo zrobić fajne śniadanko. Zawsze mniej roboty niż dla dwóch, trzech czy czterech osób wink
                  • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:56
                    Śniadanie to jeszcze tak, czy jajka na 110 sposobów, czy jakieś placki/racuchy/naleśniki.

                    Ale już obiad jest mi trudniej zrobić dla 1 osoby, zawsze ugotuję za dużo albo nie mam co zrobić z częścią niezużytych produktów. I sama jestem zazwyczaj w Warszawie, a kuchnia jest do remontu i ma za niskie blaty bo meble mają ponad 25 lat i blat na wysokości 83 cm, w domu mam na 95 cm, więc nie mam tez żadnej przyjemności z gotowania.

                    W okolicy mam też sporo dobrych miejscówek z jedzeniem, więc przez te 4-5 dni mogę się żywić na mieście.
                    • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 19:04
                      nie no jasne, ja też jak mogę to korzystam, gotowanie to nie jest coś co lubię najbardziej.
      • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:22
        pampelune napisała:

        > Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym e
        > matkowym przegrywam, aż nagle się zorientowałam że przecież wystarczy pisać tyl
        > ko jak się zrobi coś spektakularnego.

        No to jest jakiś myk psychologiczny stosowany na forum, żeby zasugerować konfabulację i pozbyć się uczucia zawiści. Niestety niektóre są do tego wredne, w tym ja, i wklejają zdjęcia obiadów big_grin
        • azalee Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 15:30
          W świecie w którym żyjemy, zdjęcia, a nawet filmy, nie są już dowodem na cokolwiek wink
          • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:20
            Sztuczna inteligencja jeszcze trochę, moim zdaniem, potrzebuje czasu. Potem pozostanie już tylko zapraszanie do stołów wink
        • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:26
          nenia1 napisała:

          > No to jest jakiś myk psychologiczny stosowany na forum, żeby zasugerować konfab
          > ulację i pozbyć się uczucia zawiści. Niestety niektóre są do tego wredne, w t
          > ym ja, i wklejają zdjęcia obiadów big_grin

          No weź, jaka sugestia konfabulacji? I jeszcze mi z zawiścią wyjeżdżasz
          Zorientowałam się, że ja mogę opowiadać jak zrobię coś wg mnie wartego pochwalenia się. Jeśli całe jutro przeżyję na kanapkach i płatkach owsianych z jogurtem, to się nie będę dopisywać do wątku obiadowego.
      • hanusinamama Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:01
        To jest moj obiad raz w tygodniu. Satrsze dziecko opanowało do perfekcji rameny. Jajeczko mi też gotuje takie akurat ( sama akurat jajka nie je), marynuej je przez noc
        Wiec dla mnie to nie jest spektakularny obiad _ coś jak ogórkowa.
        • pampelune Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:12
          hanusinamama napisała:

          > Satrsze dziecko opanowało do perfekcji rameny
          > . Jajeczko mi też gotuje takie akurat ( sama akurat jajka nie je), marynuej je
          > przez noc

          Podejrzewam że mój ramen byłby obiektem drwin prawdziwych ramenowców. Nawet nie wiedziałam że jest coś takiego jak marynowane jajka, dopiero teraz wygooglałam.
          Ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona i czuję się spełniona kulinarnie na kolejne tygodnie.
      • pepsi.only Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:36
        pampelune napisała:

        > Zawsze ze zdumieniem czytam opisy obiadów ematek, myśląc że jestem całkowitym e
        > matkowym przegrywam, aż nagle się zorientowałam że przecież wystarczy pisać tyl
        > ko jak się zrobi coś spektakularnego.
        > No to ja wczoraj i dziś mam wege ramen na bazie miso, podawany (nietypowo) z ry
        > żowym makaronem herbacianym, i (typowo) z blanszowanym brokułem, jajkiem i edam
        > ame.

        E tam, bez przesady. Nie ma co się krępować.
        My dziś mieliśmy KRUPNIK Na KOŚCIACH SCHABOWYCH, tj trochę tam mięsa było, ale tylko trochę. tongue_out
        I też zrobiłam przed pracą. tongue_out
        Ale zaraz zrobię jakiś omlet-konkret, muszę, inaczej rzucę się na jakieś orzechy, czy coś wink


        Może wysłucham tego wywiadu jakoś w weekend. Bo ja Gretkowską nawet lubię, byle w małych ilościach.
        Polkę mam gdzieś na półce, to akurat fajnie mi się swego czasu czytało.
        • abasia0 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:51
          Też lubię Gretkowską, znam jej książki. Dzień zaczęłam bardzo wcześnie i co tam było do zrobienia jest wykonane. Od jutra wznawiam treningi bo tu temat nieco zaniedbałam.
          Przywiozłam z weekendu dynie więc na obiad była zupa dyniowa i racuchy z jabłkami.
      • kocynder Re: Wątek na wtorek 28.10.26, 07:16
        Ja nie umiem w spektakularne. Ale czasem nie mam pomysłu nawet na takie całkiem zwyczajne. I bywa że że spektakularnego pomysłu ematki nasuwa mi się pomysł na coś fajnego, co mogę.
        • piataziuta Re: Wątek na wtorek 28.10.26, 11:01
          Mnie trudno określić co mogłoby być "spektakularne" w mojej własnej kuchni. Zamiast tego niech będzie szybkie, zbilansowane i niech starczy na długo. Indyk niestety wyszedł przedwcześnie, więc zmuszona jestem dzisiaj klepać chilli con carne - fajnie byłoby, gdyby starczyło do soboty. 🙄
    • heca007 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 14:34
      Na obiad flaki. Dla chętnych onigiri. Poza tym nic ciekawego. Jestem niewyspana bo któryś z synów wpuścił nocy kota do domu. Ten się najadł i zaczął drzeć japę żeby go znowu wypuścić. Łazi tak od pokoju do pokoju aż kogoś obudzi. Najczęściej mnie, bo mi ten zwyczaj budzenia się pozostał po dzieciach. Jak dzieci wyrosły to zaczęło mnie budzić miauknięcie kota tongue_out
      • hanusinamama Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:04
        I to jest spektakularny obiad!!! Uwielbiam flaki. Niestety w domu tylko ja lubię, reszta domowników nie tknie...
        • heca007 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:56
          wink Ja bardzo lubię flaki, mąż też (dzieci niestety średnio sad ). Takie dobrze ugotowane z przyprawami, gorące... mniam!
    • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:35
      Odsłuchałam częściowo, potem dokończę, mam takie mieszane uczucia co do Gretkowskiej, dla mnie jest faktycznie nieco za narcystyczna.
      Ale część moich przemyśleń i wniosków jest zbieżna z tym co ona mówi, celna diagnoza celebryckiego świata, podsumowanie Radzia i Perfekcyjnej Pani Domu w punkt, bo to jest kompletna karykatura i odjazd dla gawiedzi. Cenię ją też ją od lat za podejście do wyglądu, jest taka zbalansowana. Żadna z niej wyfiokowana, zrobiona dama z obsesją na punkcie wyglądu i wpadania w depresję/przerażenie bo starzeje się. I jak widać przyjemna dla oka, kojąco naturalna, autentyczna.

      Na obiad dwa dania bo na zimę zbieram zapasy wink zupa ryba z łososia szkockiego z warzywkami oraz placki z dyni.
      A dzisiaj bardzo ładny słoneczny dzień, chyba w większości rejonów Polski. Na spacerze spotkałam fajną koleżankę z psami, umówiłyśmy się na kawę po 1 listopada.

      • szarmszejk123 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:36
        Lubię twoje zdjęcia jedzenia 🙂
        • nenia1 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:47
          dzięki szarm smile
    • alicia033 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 16:41
      piataziuta napisała:

      > Zachęcam do oglądania i podzielenia się spostrzeżeniami.
      > A może też się chcecie czymś podobnym podzielić? suspicious

      Buk musiałby mnie opuścić, żebym jeszcze kiedykolwiek zechciała jej posłuchać.

      Na obiad zapiekanka dyniowo-serowa i krem kasztanowo-czekoladowy na deser.
    • mocca26 Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 17:50
      W drodze po mieście a jak wrócę w nocy to muszę oczyścić z pestek papryki i pomrozic. Mam nadzieję, że do polnocy się położę spać. Obiad w jakims przypadkowym barze, mocno taki sobie.
    • mayaalex Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 18:08
      Rano bylo przerazliwie szaro i smutno, padal deszcz i myslalam, ze juz calyxzien taki bedzie, a tu tymczasem wyszlo piekne slonce i zrobilo sie bardzo przyjemnie. Przeszlysmy sie spacerkiem z Mlodsza po Holland Park, odebralysmy Starszego od kolegi z nocowanki a potem zabralismy kolege na bardzo dobre chinskie pierozki. Potem spokojny spacerek z powrotem i mielismy jechac na Oxford Street (od wczoraj czesciowo wylaczona z ruchu samochodowego) na jakies zakupy ciuchowe ale wtedy synus sie przyznal, ze chyba wlasnie zaczyna byc chory i poprosil zeby wrocic do domu. Zobaczymy, co bedzie jutro…
    • kurt.wallander Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:00
      U mnie dzisiaj danie dość plebejskie, czyli tteokbokki smile

      Na Gretkowską jakoś nie mam nastroju, chociaż kiedyś czytałam i lubiłam (tak, jak andace, jeszcze na studiach, tylko w moim przypadku to było jakies 30 lat temu).
      • andace Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:08
        kurt.wallander napisała:

        > U mnie dzisiaj danie dość plebejskie, czyli tteokbokki smile

        Może i plebejskie ale musiałam sprawdzić w Google bo na kuchni koreańskiej kompletnie się nie znam. Po fotkach i opisie brzmi bardzo smacznie, wydaje mi się że mam gdzieś w okolicy koreańska knajpkę, to wypróbuję.
        >
        > Na Gretkowską jakoś nie mam nastroju, chociaż kiedyś czytałam i lubiłam (tak, j
        > ak andace, jeszcze na studiach, tylko w moim przypadku to było jakies 30 lat te
        > mu).
        Ponad 25 lat temu brzmi lepiej niż 30 😉 pewnie jesteśmy w podobnym wieku.
        • kurt.wallander Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:41
          Ostrzegam tylko, że jeszcze nie jadłam naprawdę dobrego tteokbokki w Polsce, oprócz tego robionego przeze mnie, oczywiście wink
    • kocynder Re: Wątek na wtorek 27.10.26, 20:58
      Na obiad był rosół z makaronem (kupowanym, nie domowym, na łeb nie upadłam!), pieczeń szpikowana czosnkiem i śliwkami, do pieczeni kluseczki i pomidor z cebulką, bo na surówkę mi zabrakło natchnienia.Na deser sernik z cukierni, całkiem dobry.
      Okazało się, że pracodawca zgubił moje zaświadczenie o szkoleniu BHP, więc pracuje nielegalnie. Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno, ale kwit być musi, więc będą mnie musieli doszkolić. Już się cieszę...
      Wyjęłam ciepłą kurtkę, szalik i rękawiczki. I wcale tego nie żałowałam! Wręcz odwrotnie! Mam głęboko w nosie, że wyglądam jak bałwanek, grunt, że nie marznę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka