Dodaj do ulubionych

nienawidzę tego miasta

19.02.08, 22:04
"nienawidzę tego miasta--tutaj szybko się umiera
powiedziałaś żeby uciec, powiedziałaś żeby teraz
powiedziałaś, że nie warto, że nie można czekać dłużej
tutaj można tylko zasnąć, tutaj można tylko umrzeć
ale ja się stąd nie ruszę, zrobię z tego grobu dom
zostać muszę tu na zawsze bo od zawsze jestem stąd
wiem, że trudno tu wytrzymać wiem, że każdy ma już dość
na największym placu miasta wybuduję wielki stos

niech wszystko spłonie!
niech będzie koniec!
dokumenty, bilety, wszystkie gesty i słowa
spalę wszystko doszczętnie, potem zacznę od nowa

na najwyższy wejdę dach, żeby spojrzeć z samej góry
będę prosił o pioruny, będę prosił o wichury
łuny zaraz noc oświetlą i nie będziesz się już bać
wielki pożar w wielkim mieście--taki prezent chcę ci dać
kiedy będziesz spać spokojnie, ja podpalę twój świat
w wielkim mieście--wielkie światło, w wielkim mieście będzie tak
będę tu podkładał bomby, będę wrzeszczał z całych sił
nie dostaną mnie tak łatwo, potem się zamienię w pył

niech wszystko spłonie!
niech będzie koniec!
dokumenty, bilety, wszystkie gesty i słowa
spalę wszystko doszczętnie, potem zacznę od nowa
...
niech wszystko spłonie!
niech będzie koniec!
dokumenty, bilety, wszystkie gesty i słowa
spalę wszystko doszczętnie, potem zacznę podpalać od nowa..."

tytuł ŁÓDŹ
a powinien być WARSZAWA

szczerze nienawidze warszawy
Obserwuj wątek
    • czajkax2 Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:06
      To sie wyprowadźsmile
      • deela Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:10
        marze o tym
        dobrze ze "nie od zawsze jestem stad" smile
        • czajkax2 Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:11
          No ja osobiście nigdy nie chcialam mieszkac w Warszawie i dlatego
          się tam nie pchamsmile
          • deela Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:16
            nie wiem co za zaraza mnie tu przywiala
            aaa faktycznie
            małż :F
            • czajkax2 Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:17
              hehe no to jestes chociaz troche usprawiedliwionatongue_out

              Masz dwa wyjścia: Pokochac albo zmienic to co nienawidzisz.
              • deela Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:19
                "na najwyższy wejdę dach, żeby spojrzeć z samej góry
                będę prosił o pioruny, będę prosił o wichury
                łuny zaraz noc oświetlą i nie będziesz się już bać
                wielki pożar w wielkim mieście--taki prezent chcę ci dać"
                myślisz?????
                • czajkax2 Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:24
                  No no nowink

                  Prosze mnie tu nie insygniowac jakobym ja coś komus...............
                  • deela Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:26
                    ja bym ci w zyciu nic nie zaimplantowala
                    wierz mi wiekszosc warszawiakow to strasznie nadete twory
                    bozeee moje dziecko jest rodowitym warszawiakiem
                    buuuuuuuuuuuuuu
                    • czajkax2 Re: nienawidzę tego miasta 19.02.08, 22:29
                      deela napisała:
                      bozeee moje dziecko jest rodowitym warszawiakiem

                      ojjjjjjj. Słuchaj, naprawde mi przykro. No nie napisze ze
                      wspólczuje twoim dziecią (to byłaby zbyt duza doza empatii - a na to
                      mnie nie stac) ale przykro mi jak cholerka.
                      • nilgau [...] 19.02.08, 23:08
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 07:54
                          > wydaję
                          wydajE chyba
                          acoz ja takiego napisalam? ze tu mozna szybko zasnac tu mozna tylko umrzec
                          poza tym nie wiedzialam ze jest obowiazek powszechnego wyznawania milosci do stolycy
                          • nilgau Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 20:12
                            jeśli wydajE (omsknęło się no cóż) to równięż nadĘte
                    • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:06
                      deela napisała:

                      > wierz mi wiekszosc warszawiakow to strasznie nadete twory

                      Bzdura. Chyba, że piszesz o części 'warszawiaków', którzy na weekend
                      do domu jadą. Ci to dopiero się puszą - w końcu są 'warszawiakami'
                      od roku...
                      Rodowici mieszkańcy warszawy to w większości świetni ludzie.
                      A że najbardziej widoczne sa skrajności, to jak się na 10
                      warszawiaków trafi jeden 'nadęty twór', to i taka opinia się za cała
                      dziesiątką ciągnie.

                      No i rada prosta: nikt Cię w tej paskudnej Warszawie nie trzyma na
                      siłę.
                      • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:20
                        > Bzdura. Chyba, że piszesz o części 'warszawiaków', którzy na weekend
                        > do domu jadą.
                        a prawda ci bywaja jeszcze gorsi smile
                        > Rodowici mieszkańcy warszawy to w większości świetni ludzie.
                        niektorzy, znam paru baaaaardzo fajnych ale tez takich co maja wrecz kompleks
                        rodowitego warszawiaka indifferent
                        > No i rada prosta: nikt Cię w tej paskudnej Warszawie nie trzyma na
                        > siłę.
                        ano nie i nie zamierzam tu mieszkac do konca zycia
                        • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:42
                          deela napisała:

                          > ano nie i nie zamierzam tu mieszkac do konca zycia

                          Ale skoro go tak nienawidzisz, to po co sie meczysz? Wyprowadz się
                          juz teraz.
                          • gryzelda71 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:48
                            Myślisz,ze wyprowadzka to takie proste?Dziś pomysł,jutro inne miasto?
                            • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:51
                              Nikt nie kaze z dnia na dzien. No ale po co sie meczyc? Chyba, ze
                              jednak ta Warszawa nie taka zla, bo na przyklad dobrze zarobic daje?
                              • gryzelda71 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:53
                                No właśnie dla kasy ludziska się męcząsmile
                                • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:56
                                  no sprzedalam sie smile
                                  • gryzelda71 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:57
                                    Jak większoścsmile
                                  • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:58
                                    Czyli jednak wygoda i umilowanie miasta mniej istotne, niz szanse,
                                    ktore ono stwarza? Co było do udowodnienia smile.
                                    • gryzelda71 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:01
                                      Zawsze szanse najważniejsze.
                      • majmajka Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:30
                        No, ale masz racje - w Warszawie to juz chyba brak prawdziwych Warszawiakow(takich co to od zawsze sa stad).
                        A Ty, Della, nie przejmuj sie tak - Katowice jeszcze gorsze.
                        • deela majmajka 20.02.08, 08:32
                          > A Ty, Della, nie przejmuj sie tak - Katowice jeszcze gorsze.
                          powaznie? tam mnie jeszcze nie bylo, noooooo to nie pojade jak mowisz ze nie
                          warto smile
                        • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:34
                          majmajka napisała:

                          > No, ale masz racje - w Warszawie to juz chyba brak prawdziwych
                          > Warszawiakow(tak ich co to od zawsze sa stad).

                          Brak to na pewno nie - ale sporo jest ludności napływowej.
                          I niczego dziwnego w tym nie ma - w koncu ludzie ciagna do duzych
                          miast, zostaja po studiach. Naturalna kolej rzeczy.
                      • madame_edith Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:07
                        > Bzdura. Chyba, że piszesz o części 'warszawiaków', którzy na
                        weekend
                        > do domu jadą. Ci to dopiero się puszą - w końcu są 'warszawiakami'
                        > od roku...

                        Nienawidzę stereotypowego myślenia, a już ten stereotyp w..wia mnie
                        jak mało który. A przewidziana jest możliwość, że ktoś wprawdzie nie
                        zaznał honoru urodzenia się w tym mieście, ale mieszka w nim już
                        wiele lat, tutaj ma dom i nigdzie na weekendy nie wybywa, miasto to
                        szczerze lubi i szanuje i nie pluje we własne już teraz gniazdo?
                        Bo jak nie przewidziana to ja się zgłaszam. Jest co najmniej jedna
                        taka osoba, która choć nie Warszawianka z dziada pradziada, a tylko
                        mieszkanka, ale jednak dobro stolicy leży jej na sercu (podatki od
                        lat płaci tutaj) i narzekanie na miasto żywiciela ją też osobiście
                        wnerwia.
                        • spacey1 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 10:15
                          ja się pod tym podpisuję. Mieszkam w Warszawie od 15 roku życia (szkoła
                          średnia), tu wyszłam za mąż, urodziłam dzieci. Zdobyłam zawód, skończyłam
                          studia, mam świetną pracę od wielu lat tę samą, wciąż z perspektywami. Stąd mam
                          najmilsze wspomnienia z młodości, tu przeżyłam najfajniejsze chwile. To moje miasto.
                          • aste Re: nienawidzę tego miasta 25.02.08, 12:13
                            o to ja też się podepnę ja od 10 lat mieszkam w Warszawie i po trudnych
                            początkach, pokochałam całym sercem, jak skądś wracamy to wypatruję przystanków
                            autobusowych warszawskich i pałacu kultury, jak widzę to już wiem, że wracam do
                            domu, a moja córa też urodzona warszawianka, i mam nadzieje że to też będzie jej
                            miejsce na ziemi, ukochane jak moje.
                        • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 10:22
                          madame_edith napisała:

                          > Nienawidzę stereotypowego myślenia, a już ten stereotyp w..wia
                          > mnie jak mało który. A przewidziana jest możliwość, że ktoś
                          > wprawdzie nie zaznał honoru urodzenia się w tym mieście, ale
                          > mieszka w nim już wiele lat, tutaj ma dom i nigdzie na weekendy
                          > nie wybywa, miasto to szczerze lubi i szanuje i nie pluje we
                          > własne już teraz gniazdo?
                          > Bo jak nie przewidziana to ja się zgłaszam. Jest co najmniej jedna
                          > taka osoba, która choć nie Warszawianka z dziada pradziada, a
                          > tylko mieszkanka, ale jednak dobro stolicy leży jej na sercu
                          > (podatki od lat płaci tutaj) i narzekanie na miasto żywiciela ją
                          > też osobiście wnerwia.

                          Moja droga, mieszkam w Warszawie od lat, co prawda urodzilam sie
                          tutaj (w czasie studiow rodzicow), ale wychowalam wlasciwie z daleka
                          od stolicy, place tutaj podatki, Warszawe bardzo lubie i uwazam sie
                          za naplywowca.
                          I jednoczesnie nie zgadzam sie, ze warszawiacy to buraki. A zly PR
                          warszawiakom robia wlasnie tacy 'co_to_nie_ja_bo_w_stolicy_mieszkam.
                          A jest takich troche.
                          Ty sie do nich nie zaliczasz, ja tez nie. Wiec spokojnie, nie nerwuj
                          sie smile.
                          • madame_edith Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 10:51
                            Jak tak, to nie pozostaje mi nic innego jak podać rekę na zgodę smile
                    • adsa_21 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:54
                      te nadete twory to ludzie, ktorzy przyjezdzaja z okolicy wawy do
                      pracysmile
    • tosina Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 06:49
      A ........ja mam inne zdanie.BArdzo lubie ŁÓdz. Mieszkalam tam 4
      lata i wspominam to bardzo mile. Mialam fajnych sasiadow , zawsze
      sie kłaniali ech lubbie ŁÓDZ.
      • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:21
        w lodzi bylam razi i calkiem mi sie podobala smile
        szczefgolnie jeden bar z kiblem z lustrami weneckkimi, osoba nieostrzezona moze
        dostac zawalu, ale miasto ma jednak swoj klimat, warszawa go nie ma za nic,
        a co do tytulu tekstu reklamacje do Cool Kids Of Death kierowac smile
    • soemi Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:28
      Ja też nienawidzę, tego miasta, ale z drugiej strony tu nie jest nudno. Wszystko
      czego potrzebujesz w zasięgu ręki. Wieś i spokój bardzo lubię, ale na dłuższą
      metę nie wyobrażam sobie życia bez W-wy.
    • triss_merigold6 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 08:41
      To się wyprowadź. Nie ma nakazu mieszkania akurat w Warszawie. Gdyby
      wszyscy, którzy tego miasta nie lubią wynieśli się dowolnie daleko
      to byłoby ciszej, czyściej i mniej tłoczno.
    • kali_pso Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:04
      A ja lubię Warszawę, chciaż jestem element napływowy.
      Nie wyobrażam sobie mieszkania na stałe w jakimś grajdole( bez
      obrażania mieszkańcówe takich grajdołkówwink..lubię rytm dużego
      miasta, szybki puls.
      Ostatnio na wakacjach zauwazyłam, że odpoczywam też w przyspieszonym
      tempie - budziłam się 5.30, siedziałam na balkonie i obserwowałam
      wschód słońca w kotlinie lub wychodziłam i biegałamwinkP Wpływ zycia w
      dużym mieście?wink
    • lucerka Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:44
      Ja mam przyjemnosc raz na rok odwiedzac Wa-we i z perspektywy turystki lubie to
      miasto....bardzo....
      Wychowalam sie w malym miescie ale teraz ze zdziwieniem stwierdzam, ze
      uzaleznilam sie od duzych miast, od tego zgielku i roznorodnsci. Mieszkalam 2
      lata w Poznaniu. Czulam sie tam bardzo dobrze.
    • adsa_21 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:53
      o matko a ja warszawe kocham. to moje miastosmile
    • mustardseed Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 09:55
      Ja też! Więc tam nie mieszkam!
      Aczkolwiek rozumiem Twój ból
      Pozdrawiam!
    • karanissa A ja kocham 20.02.08, 10:39
      Az mi sie przykro zrobilo, jak to wszystko przeczytalam. Bo ja
      Warszawe kocham - przeciez to moje miasto, od zawsze, miasto moich
      rodzicow i dziadkow.

      Taka glupia i sentymentalna jestem, a co! Az musialam to napisac.
    • swinka-morska Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 11:51
      No cóż... dziwnym trafem przeciwko Warszawie pyskują głównie ludzie
      napływowi z różnych wsi, którzy w Warszawie nie są nawet zameldowani
      (czyli nadal płacą podatki i głosują w swojej wsi).

      Krótka piłka: jak się nie podoba to albo zaangażuj się w sprawy
      miasta albo wynocha.
      • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 11:57
        swinka-morska napisała:

        > w Warszawie nie są nawet zameldowani (czyli nadal płacą podatki i
        > głosują w swojej wsi).

        A od kiedy zameldowanie determinuje miejsce placenia podatkow i
        glosowania?
    • gaja78 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 12:05
      Ja kocham swoje. IMHO sympatia do miejsca zamieszkania jest ważna.

      Może spróbuj polubić tą Warszawę, której jeszcze nie znasz ? Może pomocne będzie
      zainteresowanie jej historią - znaną i mniej znaną ?
      Bo przecież historię ma bogatą ... Legendy, opowieści, informacje które można
      znaleźć tylko w nielicznych pożółkłych źródłach - samo ich poszukiwanie może
      sprawić wiele frajdy smile
      IMHO sympatia do miasta nie buduje się sama. Trzeba ją pielęgnować.

      Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam po wprowadzeniu się do własnego mieszkania było
      zaopatrzenie się w lekturę na temat historii Gdańska. I im więcej wiem na temat
      tego miasta, tym bardziej staje się ono moim domem smile
    • indianerka Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 12:34
      Ja miałam takie samo odczucie jeszcze 2 lata temu i się
      przeprowadziłam...
      • gringo68 "napływowość" 20.02.08, 12:45
        "rodowitych" warszawiaków, w zasadzie nie ma, nawet ci co się chcą
        strasznie odroznić od powojennego napływu, zapominają, ze przed
        wojną "rodowici warszawiacy" też byli rzadkim elementem - bardzo
        duży napływ ludności wiejskiej miał miejsce pod koniec XIX i na
        początku XX wieku, miasto zwiększyło wtedy liczbe ludności ponad
        dwukrotnie, do tego dochodził spory odsetek ludności rosyjskiej i
        jej potomków, co przzekładalo się na specyficzną kulturę i sposob
        bycia mieszkańcow...

        tak więc nie ma się co licytować kto jest "bardziej" z Warszawy, bo
        przekłada się to na to, ze u jednych dziadkowi wiechcie z butów
        wystawały a u innych pradziadkowi...
        • madzia.b2 Re: "napływowość" 20.02.08, 12:54
          cudne podsumowaniesmile. A ja Warszawę kocham i lubię.
      • pelagia_pela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 12:54
        a mozna wiedziec czego tak konkretnie nienawidzisz???? Teatrow,
        muzeow, najwiekszej ilosci kulturalnych wydarzen? A moze mozliwosci
        duzych zarobkow?
        Draznia mnie tacy ludzie - siedzi gdzies, ale pluje na miasto.
        Wyprowadz sie. Rzucasz jakimis ogolnikami. To np w Radomiu nie ma
        glupich ludzi? To Warszawa ma monopol? Masz w ogole jakis znajomych?
        Wychodzisz gdzies do restauracji, pubow, klubow - )nigdzie nia ma
        takiej ilosci miejsc) czy po prostu nienawidzisz wszystkich i
        wszystkiego?
        • gringo68 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:06
          cóż, muzea, kina i galerie to w rzecz drugorzędna, bo odsetek
          milosników "wysokoiej kultury" nie jest wysoki, nie tylko w
          Warszwie, także w Londynie czy Nowym Jorku, dobre kieno, dobree
          szkoły tak, ale na litośc boską filharmoniaa raczej nie jest
          wyznacznikiem tego gdzie się ma mieszkać..

          no chyba ze ktoś się snobizuje na ą i ę...
          • pelagia_pela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:19
            Ja sie nie snobuje, ale dla mnie ma znaczenie czy sa teatry na
            przyklad i nie nazwalabym tego 'wysoka kultura' - normalna rzecz dla
            ludzi. Autorka watku jesli siedzi w domu to wszedzie jej bedzie zle.
            Nie mieszkam w Warszawie, nie mieszkam w Polsce ale jak juz
            napisalam drazni mnie takie gadanie- wszystko ble ale sie nie
            przeprowadze tylko porzucam ogolnikami na forum.
            • gringo68 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:50
              studiowalem i mieszkałem potem dwa lata w warszawie i chwała temu
              miastu za to, bo moglem tam zacząć pracować w dobrej firme, jednak
              tę firmę wybrałem także m.in z tego powodu że zainwestowala także w
              moim rodzinnym mieście, a ja moglem tam wrócić "z nadania"
              pracodawcy, teraz zresztą przenosi calą administrację i księgowość,
              w wawie zostaje tylko marketing - za duże koszty...

              jak wspominam sobie ponad godzinny przejazd z mokotowa na żoliborz
              (10 lat temu), do tej pory jeżą mi się wlosy na głowie...
        • deela pelagia_pela 20.02.08, 18:24
          pomijajac w wiekszosci zennujacy ton twojej wypowiedzi moge ci powiedziec czego
          konkretnie w tym miescie nienawidze
          nienawidze korkow, ludzi pedzacych z miejsca na miejsce stadami, w ogole to
          miasto jest obrzydliwie szybkie, nienawidze niewrzucania kierunkowskazow i
          wpi...lania sie na drodze, nienawidze jego rozleglosci-wszedzie jest daleko,
          nienawidze tlumow - gdzie sie nie obrocisz wszedzie pelno ludzi, nienawidze
          skrzywionych min, nienawidze szarosci, a najbardziej na swiecie nienawidze rzeki
          psiego gowna splywajacej wiosna chodnikami tongue_out
          co do pubow itd: jako posiadaczka malego dziecka, w dodatku czynna zawodowo i
          wykorzeniona, wiec bez mozliwosci "podrzucenia" dziecka dziadkom nie bywam, ale
          nie zaluje bo nigdy nie przepadalam,
          znajomych tu mam (o dzieki potego internetu) nie ma problemu zeby spakowac sie z
          dzieciorem i przeniesc do nich na weekend po czym po uspieniu narybku bawic sie
          po nocy
          ale warszawa przytlacza mnie szybkoscia zycia i gestoscia zaludnienia.......
          • na_pustyni Re: pelagia_pela 20.02.08, 18:56
            Wprawdzie słowo "nienawidzę" rezerwuję na ważniejsze sprawy, jednak to o czym
            napisałaś też mnie wkurza. W każdym mieście.
    • croyance Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:44
      Szczerze sie usmialam z Twojego komentarza smile Tez nie lubie
      Warszawy. Znacie wiersz Johna Betjemana o Slough (niedaleko
      Londynu)? Bylam i popieram poete; jakby zamienic na Warszawe, tez
      bym sie podpisala!

      Come friendly bombs and fall on Slough!
      It isn't fit for humans now,
      There isn't grass to graze a cow.
      Swarm over, Death!
      • croyance Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:47
        Zanim wszyscy na mnie naskocza; mam rodzine w Wawie, tam skonczylam
        studia, ale MNIE OSOBISCIE panuja tam atmosfera nie odpowiada.
        • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 18:27
          poety nie znam ni wiersza, ale fragmenty przytoczony przez ciebie pasuje jak ulal smile
          yyy jedna co sie smieje, reszta sie nadmiernie uniosla smile ech ci warszawiacy
    • mara_jade73 Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 13:49
      Jak tak bardzo nie lubisz tego miasta to się wyprowadź. Wkurza mnie
      jak ludzie sioczą na Warszawę a jednocześnie czerpią z niej
      korzyści, pracując tu i zarabiąjąc więcej niż na swoich pipidówach.
      • gaja78 Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 14:44
        To mi do głowy przychodzi, że ludzie nie lubią Warszawy przez negatywne emocje
        między ludźmi. Przez negatywne nastawienie w międzyludzkiej komunikacji ... hi hi

        Mój małżonek wychował się w Bydgoszczy. Poziom negatywnej postawy względem
        innych ludzi jest tam wyjątkowo wysoki. Koszmar.

        A w Gdańsku jakoś tak fajniej jest ... panie w sklepikach uśmiechnięte, ludzie
        na ulicy uprzejmi, mało problemów z ustępowaniem miejsca w autobusie ludziom
        starszym i kobietom w ciąży ... no jakoś tak pozytywnie smile)
        • gaja78 Ps. 20.02.08, 14:45
          I nikt się w moim mieście nie licytuje, czy jest rodowitym gdańszczaninem czy nie ;P
          • croyance Re: Ps. 20.02.08, 15:16
            Ja tez jestem Gdanszczanka!
            Osobiscie Warszawy nie lubie z roznych powodow, ale przede wszystkim
            nie odpowiada mi (oczywiscie, IMHO) nerwowa atmosfera i jakies takie
            zapyzienie. Niby wielkie miasto, ale ...
        • e_r_i_n Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 15:18
          Ee, mi w Gdansku nie ustepowali miejsca, jak z brzuchem chodzilam, a
          w Warszawie z malym dzieckiem - zawsze smile. Zreszta teraz tez, a maly
          juz maly nie jest smile.
          • croyance Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 15:25
            Kazdy ma inne doswiadczenia i gust smile Najwazniejsze, zeby czlowiek
            dobrze sie czul tam, gdzie mieszka. Ja w Warszawie nie moglabym
            nigdy mieszkac. Ale kazdy lubi co innego.
          • triss_merigold6 Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 15:29
            Qrczę, nie wiem gdzie się panny forumowe obijają w Warszawie ale
            moje doświadczenia ciążowo-wózkowe są bardzo pozytywne. Rzadko
            komunikacją miejską jeździłam ale zawsze ktoś mi pomógł ten wózek
            wnieść i wnieść, czasem prosiłam a czasem nie. Z nieżyczliwością
            również się nie spotkałam, wręcz przeciwnie. Żaden ochroniarz w
            sklepie mnie za wózek nie ofukał, w knajpach też miło na dziecko
            patrzyli. Kul.
            • gaja78 Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 15:57
              triss_merigold6 napisała:

              > Qrczę, nie wiem gdzie się panny forumowe obijają w Warszawie ale
              > moje doświadczenia ciążowo-wózkowe są bardzo pozytywne. Rzadko
              > komunikacją miejską jeździłam ale zawsze ktoś mi pomógł ten wózek
              > wnieść i wnieść, czasem prosiłam a czasem nie. Z nieżyczliwością
              > również się nie spotkałam, wręcz przeciwnie. Żaden ochroniarz w
              > sklepie mnie za wózek nie ofukał, w knajpach też miło na dziecko
              > patrzyli. Kul.

              Czyli jednak jest pozytywnie.

              Tylko na forum bywa różnie, zwłaszcza w takim wątku, gdzie dziewczyna stwierdza
              że nie lubi miejsca zamieszkania - Warszawy i dostaje baty od zniesmaczonych
              Warszawianek ;PPP
              • triss_merigold6 Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 16:59
                Lubić nie musi. Naprawdę nikt nikogo siłą w tym akurat miescie nie
                trzyma.
            • deela Re: Jak tak czytam ten wątek ... 20.02.08, 18:29
              triss_merigold6 napisała:

              > Qrczę, nie wiem gdzie się panny forumowe obijają w Warszawie ale
              > moje doświadczenia ciążowo-wózkowe są bardzo pozytywne. Rzadko
              > komunikacją miejską jeździłam ale zawsze ktoś mi pomógł ten wózek
              > wnieść i wnieść, czasem prosiłam a czasem nie. Z nieżyczliwością
              > również się nie spotkałam, wręcz przeciwnie. Żaden ochroniarz w
              > sklepie mnie za wózek nie ofukał, w knajpach też miło na dziecko
              > patrzyli. Kul.

              prawda prawda, tez sie nigdy nie skarzylam, slowa marnego nie powiem smile
    • dirgone Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 16:02
      Jak ktoś się wrogo nastawia do miejsca, to nawet najsympatyczniejsze gesty
      wydadzą mu się podszyte chamstwem - "bo ona mi ustąpiła miejsca, ale nie
      powiedziała proszę bardzo jaśnie pani".
      Mieszkam w Warszawie. Miasto zwyczajne, jak wiele innych. Różnic w ludziach
      między tymi tutaj a tymi gdzie indziej nie zauważam - wszędzie znajdą się i
      buraki, i przyjaciele od pierwszego wejrzenia.

      I w dużej mierze to od nas zależy, kim się będziemy otaczać. Ja po raz kolejny
      zmieniam pracę i po raz kolejny trafiam na ludzi, którzy są pomocni i bardzo
      sympatyczni. I na piwo wyjdziemy, i przy remoncie pomogą, i w rękaw w
      nieszczęściu mogę się im wypłakać. Miejsca w tramwaju ustępuję, a jak mnie coś
      boli, to o tym mówię i mi też ustępują. Niesamowite, co?

      No ale jak ktoś nosi w sobie zarodek nieszczęścia, to wszędzie mu będzie źle.
      I sorry Deela, ale jak masz takie nastawienie, to inna osoba o nastawieniu
      podobnym uzna cię właśnie za warszawskiego buraka i bufona, ty się odwdzięczysz
      tym samym i potem powstaną kolejne wątki o chamskiej Warszawie.
    • babsee Re: nienawidzę tego miasta 20.02.08, 23:13
      Łódz jest paskudna.W żadnym innym miescie nie widzialam takie ilosci
      betonu-serio.Bylam w szoku.Tam w scislym centrum nie ma ani jednego
      drzewa!za to kupy....
      Przypada sto kup na jednego mieszkańca.
      Katowice-trudno mi powiedziec, bo 2 razy bylam i 2 razy byl taki
      smog ze nawet gdyby tam bylo pieknie to i tak tego nie bylo widac.
      Stolicy nie lubie ze względu na wlasnie naplywową ludnosc co to
      swoim buractwem poraża, sposob poruszania sie autem jest dla mnie
      awykonalny-takiego chamstwa nie ma nigdzie indziej.Faktycznie, tlumy
      wszedzie.
      Ale znam paru warszawiaków z dziada pradziada i są sympatyczni.
      Ale nie wiem co jest w tym miescie co zabiera ludziom osobowośc,
      narzuca stajla rodem z jazzy(foxy)magazynów, zmusza do udawania.nie
      wiem./Ale tak stalo z moją rodziną ktora tam wyjechala i z moimi
      znajomymi.Szok.Nie da sie z ludzmi pogadac.
    • hancik5 Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 08:50
      A moja rodzina z Warszawy jest świetna !!! A jest ich sporo i trzymamy sztamę,
      mimo,że rodziną najbliższą nie jesteśmy. Mamy też sporo znajomych w Warszawie i
      wszyscy są wspaniali, nie zadzierają nosa, są tacy sami jak na studiach...
      Lubię Warszawę, tak samo samo, jak inne miasta, bo wszędzie może być dobrze,
      albo źle.
    • spacey1 Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 09:49
      Przeczytałam tak około 3/4 wątku i taka mnie refleksja naszła. A jak ma być
      miło, nienerwowo, serdecznie w mieście, w którym mieszka tylu ludzi
      nienawidzących swojego życia w tym mieście?
      • paszczakowna1 Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 12:17
        Co do sposobu poruszania się samochodów, to chciałabym nieśmiało zauwazyć, że i
        tak jest o niebo lepiej niż jakieś 10 lat temu - teraz np. wpuszczają na pas.
        Fakt, że specjalistów od wpychania się się masa (najgorsi są taksiarze), ale to
        po części wina słabych rozwiązań komunikacyjnych (przewężenia z ni z tego, ni z
        owego).

        A jak na takie duże miasto, to Warszawa, no, dziwna jest, i może dlatego sporo
        ludzi sie tu źle czuje (nie ja). Brak dobrze zdefiniowanego centrum i w ogóle
        jakiegoś tematu centralnego w zabudowie, koszmarna w dużej mierze architektura,
        udawanie, że w mieście nie ma rzeki (w normalnych miastach najlepsze dzielnice
        są nad nadbrzeżu), rzeczona rzeka dzieląca miasto na dwie części z nikłą
        komunikacją (ostatni raz byłam na Pradze prawie dwa lata temu, i tylko dlatego,
        że dziecko w Iatrosie rodziłam), nieprzejezdne mosty, tiry walące przez środek
        miasta (ciekawe, czy bodaj nasze dzieci doczekają obwodnicy?). Nie ma co się
        oszukiwać, takie rzeczy mają znaczenie.
        • madame_edith Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 12:29
          Hmmm. A który konkretnie most jest nieprzejezdny???
          Mnie tam się każdym udaje przejechać, samochodem i nie tylko. Może
          Ty też spróbuj i możesz się przyjemniej zdziwić smile
          • dlania Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 13:07
            Matko. Ja sie wyprowadziłam z Krakowa po 10 latach, bo dla mnie tam było za
            szybko, za gwarno, za dużo wszystkiego... W Warszawie pewnie bym zwariowała.
          • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 14:55
            Kochana, a jechalas kiedys na prawa strone Wisly kolo 17 - 18?
            Ja juz dawno stwierdzilam, ze podroz na Mazury w piatek lepiej
            zaczynac tak kolo 21 - i tak dojedzie sie na te sama godzine, bo
            przy poczatku o 18 smile.
            • madame_edith Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 15:06
              Jechałam, jechałam, rzadko wprawdzie, zazwyczaj odwrotnie jeżdżę,
              bom z Pragi, więc już na dzień dobry mam lepiej. Nie jest łatwo na
              mostach w szczycie, ale daleka bym była od stwierdzenia, że są
              nieprzejezdne. A że ciasno, cóż, taki lajf.
              A na Mazury jadę E7, jak się minie Łomianki to już nawet i trójkę
              można włączyć wink
              • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 15:10
                Na moje Mazury sie siodemka nie oplaca. I nasza trasa przyjemniejsza
                jednak smile.
                • madame_edith Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 15:18
                  To cierp smile
                  • e_r_i_n Re: nienawidzę tego miasta 22.02.08, 08:14
                    Eee, nie cierpie - o 22 nie ma korkow, jedzie sie jak w srodku
                    nocy smile.
    • luxure Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 14:32
      Jak Ci się tak strasznie nie podoba to się wyprowadź, nikt Cie w
      Warsiawce na siłę nie trzyma. Życie w dużych miastach niesie to za
      sobą że są tłumy, jest pośpiech, wszędzie daleko a kierowcy
      bezczelni.
      I nie wiem po co aż tyle używasz słowa "nienawidzę". Proponuję
      zostawić je na inne okazje.
      A tak na marginesie...klimat miasta tworzą jego mieszkańcy. Jeśli w
      większości z nich jest tyle nienawiści do otoczenia co w Tobie cóż
      się dziwić że tak jest jak jest? Poza tym wszędzie dobrze gdzie nas
      nie ma..
      • dlania Re: nienawidzę tego miasta 21.02.08, 15:12
        luxure napisała:

        > I nie wiem po co aż tyle używasz słowa "nienawidzę". Proponuję
        > zostawić je na inne okazje.
        > A tak na marginesie...klimat miasta tworzą jego mieszkańcy. Jeśli w
        > większości z nich jest tyle nienawiści do otoczenia co w Tobie cóż
        > się dziwić że tak jest jak jest? Poza tym wszędzie dobrze gdzie nas
        > nie ma..

        Deela juz tłumaczyła, że to cytat i z pretensjami mozna uderzać do autora
        tekstu, czyli tu
        www.ckod.com.pl/
        wink
        • luxure Re: nienawidzę tego miasta 22.02.08, 19:09
          Pozazdrościć deeli adwokatówsmile Rozumiem że ta wypowiedź to też cytat z CKOD:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=75939780&a=75979600
          PS1 Z natury nie jestem czepliwa
          PS2 Nie przepadam za Warszawą
    • reteczu A co z Izabelinem? 21.02.08, 18:32
      Jeszcze daleka perspektywa?

      Zauważ, że w tym wątku miłośniczki Warszawy to młode siksy w
      większości (tuż po 20)
      Ty już stara jesteś, czas na prowincję he, he wink

      Jakieś 3 lata temu też znienawidziwłam Warszawę za: korki, brud,
      pieprznik architektoniczny, pędzące tłumy, chamstwo, tłok. No i żem
      się wyniosła na prowincję i był to good pomysł.

      Nadal w Warszawie pracuję, dostrzegam też sporo plusów w niej:
      dobrze opłacana praca, miejsca kultury, ośrodki nauki, są tu też
      fajni ludzie, niektóre miejsca są czyste, gustowne, cacy.


      Warszawą się jarałam, gdy byłam wolna i swawolna, gdy studiowałam.

      Ha! Anonimowość.
      Ha!Miejsca rozpusty prawie na każdej ulicy!
      Ha! Tańce, hulanki, swawole!
      Ha! Wir pracy!
      Ha! Szaleństwo!
      Hops!

      Jednak na starość człowiek szuka ciszy i spokoju, ukojenia
      nerwów ... ale zabrzmiało, jakbym co najmnmiej z 70 wiosen miała.



      • deela Re: A co z Izabelinem? 21.02.08, 18:34
        o Izabelinie nic nie slychac
        teraz rozgladamy sie na Regulach :F racja moze sie starzeje
        ale swojego rodzinnego miasta tez nie lubie zeby nie bylo
        za to uwielbiam zielona gore tongue_out
        • krwawakornelia We friedrichshafen nie wyladowalyscie... :( 21.02.08, 23:45
      • wieczna-gosia Re: A co z Izabelinem? 22.02.08, 00:34
        nie jestem siksa smile)))
        podobno nigdy nie mow nigdy, ale fakt ze wyprowadzka poza Warszawe mnie mierzi i
        odrzuca. Dom- prosze bardzo stare Bilany czy Zoliborz bardzo by mi odpowiadaly smile
        uwielbiam Warszawe, podoba mi sie jako miasto, podoba mi sie ruch stolicy, a
        jednoczesnie niezbyt czesto biore udzial w zespolowym pedzie ze wzgledu na
        specyfike zawodu smile

        No ale po prostu lubie Warszawe, tu sie urodzilam, jest pare innych miast ktore
        lubie ale prowincje to ja lubie na wakacje smile))
      • e_r_i_n Re: A co z Izabelinem? 22.02.08, 08:17
        reteczu napisała:

        > Zauważ, że w tym wątku miłośniczki Warszawy to młode siksy w
        > większości (tuż po 20)
        > Ty już stara jesteś, czas na prowincję he, he wink

        Swietna diagnoza, tylko sie troche wykluczajaca (zwazywszy na to, ze
        ja z Deelą to chyba rowiesniczki) wink.
        • deela Re: A co z Izabelinem? 22.02.08, 19:43
          jak w morde strzelil 28 wiosenek mi stukło (ojej obnazam swoje zycie osobiste w
          necie :F)
        • reteczu Re: A co z Izabelinem? 23.02.08, 17:08
          e_r_i_n napisała:
          Swietna diagnoza, tylko sie troche wykluczajaca (zwazywszy na to,
          ze
          > ja z Deelą to chyba rowiesniczki) wink.

          Erin, a ile Ty masz wiosen? Mnie się wydaje, że Deela ma 27 lub 28
          yearsów.To stara jest! Nie należy do grona "tuż po 20".
          • e_r_i_n Re: A co z Izabelinem? 25.02.08, 08:39
            reteczu napisała:

            > Erin, a ile Ty masz wiosen? Mnie się wydaje, że Deela ma 27 lub 28
            > yearsów.To stara jest! Nie należy do grona "tuż po 20".

            No zobacz, ja mam 27, więc tez sie raczej na 'tuz po 20' nie
            łapię wink.
      • adsa_21 Re: A co z Izabelinem? 22.02.08, 10:43
        myslisz ze jak ktos po 20-stce jest to jest wolny i swawolny?smile
        nic bardziej mylnego.
        kocham wawe bo tu sie urodzilam, dorastalam, tu mam dom, prace,
        rodzine, przyjaciol, dziecko, chlopaka.mieszkam tu od urodzenia i
        mam wielki sentyment do tego miejsca, szczegolnie do mojej
        dzielnicy, ktora razem ze mna sie ksztaltowala i rosla w silesmile
        jestem lokalna patriotka
        na imprezy nie chodze - nie mam pojecia w modnych klubach i miejsach
        w ktorych bawi sie tzw "elita"
      • purpurowa_komnata Re: A co z Izabelinem? 23.02.08, 12:49
        Izabelin i Laski to moje ukochane miejsca-jeśli ktoś nie lubi
        zgiełku Warszawy z pewnością znajdzie tu spokój. Ja polecam taką
        lokalizację- zwłaszcza,że zaraz za granicą miasta.
    • protozoa Re: To po co sie w nim męczysz?????? 22.02.08, 08:16
      Jeśli nienawidzisz Warszawy to się z niej wyprowadź! Dlaczego się
      męczysz?
      Ja jestem Warszawianka od urodzenia ( i w pewnym sensie od kilku
      pokoleń, cho moja matka urodziła się w innym mieście - wojna), mój
      ojciec przez kilkanaście lat tez mieszkał gdzie indziej ( powód j.w).
      Jestem z tym miastem związana, bo mam tu wspomnienia od zawze, mam
      magiczne i tylko moje miejsca, tu chodziłam do szkoły, przedszkola,
      tu studiowałam, tu chodziłam na pierwsze randki, tu mam znajomych,
      przyjaciół. Tu są ( w większości) groby tych , których kochałam itd.
      Czasem męczy mnie Warszawa, ale nie nienawidzę jej. Gdyby tak było-
      zmieniłabym adres.
      Tak przed laty zrobili moi rodzice - sprzedali warszawskie
      mieszkaanie i wybudwali dom na rodzinnej działce w miejscowości
      oddalonej od granic Warszawy o kilkanaście kilometrów.
    • deela PS :) 22.02.08, 19:45
      nie zamierzalam nikogo obrazac ani naruszac jego umilowania do stolicy, pisze
      jedynie o wlasnych odczuciach a sa jakie sa, to miasto dziala mi na nerwy :F
      • nilgau Re: PS :) 22.02.08, 23:36
        nie no, te "nadęte twory" to było całkiem miłe określenie....he he

        • deela Re: PS :) 23.02.08, 10:52
          boto akurat prawda i jak juz wspomnialam NIEKTORZY
          ktos jest nie do zycia bo jest bogatr]szy, ladniejszy, albo pochodzi z dziada
          pradziada z wawy krakowa czy poznania, dla niektorych kazdy powod jest dobry
          zeby byc nadety tworem :F
      • kali_pso Re: PS :) 23.02.08, 13:07
        deela napisała:

        > nie zamierzalam nikogo obrazac ani naruszac jego umilowania do
        stolicy, pisze
        > jedynie o wlasnych odczuciach a sa jakie sa, to miasto dziala mi
        na nerwy :F


        No i Okwink
        Tylko przepraszać nie zaczynajwinkP
        • hanna26 Re: PS :) 23.02.08, 16:10
          Ojej, bardzo współczuję. To musi być okropnie frustrujące, mieszkać w mieście, którego się nie lubi. Ja bym się po prostu wyprowadziła. Tylko nie mów, że to nie takie proste. Chcieć to móc. Tylko trzeba trochę ruszyć tyłkiem, a nie narzekać.
          • deela Re: PS :) 23.02.08, 16:56
            to niemozliwe
            na razie smile
          • mamamamba Re: PS :) 20.05.08, 11:10
            wlasnie fajnie jest czasem ponarzekac. tez nie lubie wawy! podpisuje sie
            wszystkimi czlonkami!!!!!!!!!! smile hahaaa
            • miminko A dla mnie Warszawa jest bardzo dobra! 20.05.08, 19:51
              tez jestem naplyw, chociaz smieszy mnie jak sie rodowici mieszkancy czepiaja
              naplywow, bo to w duzej mierze oni dodaja kolorytu i wyjatkowosci metropoliom
              (wyobrazcie sobie Londyn, Nowy Jork bez imigrantow?!?!)
              zreszta w NYC mowi sie, ze aby stac sie nowojorczykiem trzeba tam pomieszkac 10
              lat - mi zostaly wiec jeszce 2 do warszawianki wink

              na poczatku bylo trudno, ale teraz jest swietnie. mam tu swoj dom, swietnych
              przyjaciol, kariere o jakiej kiedys nawet nie marzylam. jasne, ze unikam
              zatloczonych miejsc, nie mam samochodu wiec nie stoje w korkach, smigam metrem
              na ogol. mam swoje ulubione miejsca: parki, knajpki. i mowie, ze Warszawa jest
              tak brzydka ze az piekna. I kocham to miasto, bo dalo mi bardzo duzo.

              teraz czekam az zburza te blaszaki obok PKiNu i wybuduja Muzeum Sztuki
              Nowoczesnej z prawdziwego zdarzenia, i bedziemy sie mogli pochwalic wlasna MoMa,
              z Sasnalami, Uklanskimi, Althamerami, Sosnowskimi i reszta swietnych,
              docenianych na calym swiecie polskich artystow.
              • deela Re: A dla mnie Warszawa jest bardzo dobra! 20.05.08, 20:12
                jeszcze mogliby te obrzydliwe brzegi wisly zagospodarowac :o
                • miminko Re: A dla mnie Warszawa jest bardzo dobra! 20.05.08, 20:24
                  o tak! tu jest oczywiscie cale mnostwo do zrobienia jeszcze ale dla mnie to
                  ekscytujace widziec jak miasto sie zmienia na moich oczach.

                  czasem odwiedzaja mnie znajomi z zagranicy i jestem naprawde dumna, kiedy moge
                  im pokazac kilka wyjatkowych miejsc: stara prage, muzeum powstania warszawskiego
                  (wojenna historia Warszawy to juz w ogole, doprowadza mnie do lez), park
                  skaryszewski z najlepsza cukiernia - Misianka - tort bananowo-bezowy - ojeeeeej,
                  galerie raster, restauracje u kucharzy w hotelu europejskim. malo tego, ciagle
                  jeszcze malo ale gdzie w Polsce jest wiecej? gdzie mozna miec bujne zycie
                  towarzyskie jednoczesnie zachowujac anonimowosc, gdzie w jest tyle placow zabaw
                  dla dzieci, gdzie sie wiecej zarabia?

                  ps. ale nie lubie i to bardzo starowki warszawskiej - brrrrrr
    • olejojc Re: nienawidzę tego miasta 20.05.08, 10:50
      Już kiedyś nienawiśc do Warszawy zrównała ją z ziemią, a kilkaset tysięcy jej mieszkańców zabiła. Warszawy nie da się wymazać z powierzchni ziemi - to miasto nieujarzmione.
      Życzę znalezienia szczęścia na ziemi!
    • madzik744 Re: nienawidzę tego miasta 20.05.08, 11:26
      Denerwują mnie takie przyjezdne osoby, które na Warszawę tylko narzekają.
      Przecież jest tyle innych miejsc...A Warszawa ma swój klimat, jednak aby go czuć
      trzeba się tu urodzić.
      • deela Re: nienawidzę tego miasta 20.05.08, 20:12
        o warszafianka sie odezwala
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka