Dodaj do ulubionych

Co wybrać dom czy mieszkanie?

19.02.08, 23:41
Witajcie od tygodnia mamy z mężem problem.Chcemy się wyprowadzić z
obecnego mieszkania dodam niedużego a kupić dom. W zasadzie byliśmy
już go obejrzeć i jesteśmy zdecydowani go kupić. Obecne mieszkanie
sprzedamy ale musimy wziąć i tak kredyt hipoteczny aby móc kupić ten
dom.Mamy dwójkę dzieci mąż sam pracuje jak na razie a ja oczywiście
muszę iść do pracy w najbliższym czasie bo nie damy rady z kredytem.
Wiele osob radzi nam kupić jednak mieszkanie większe a z domu
zrezygnować.Bo wiadomo na zakup domu musimy mieć większe środki
finansowe. Ten dom ktory chcemy kupić wymaga sporego remontu ale za
to ma niską cenę przy tak wysokich cenach które obowiązują teraz.
Nie wiem co zrobić,mąż jest zdecydowanie za kupnem domu a ja mam
mętlik w głowie.Co byście radziły?
Obserwuj wątek
    • miedzymorze Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 00:53
      Posłuchać męża.

      pozdr,
      mi
      • tosina Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 06:39
        To powazna decyzja i tylko wy wiecie czemu podolac jestescie
        wstanie. Ale gdyby mnie maz zapytal czy po wyprowadzce z obecnego
        lokum kupimy dom czy mieszkanie to zdecydowalabym sie na dom.
        Samo posiadanie ogrodu ma mase zalet a nie wspomne juz o braku
        sasiadow pod jak i nad.
    • koralik12 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 07:29
      Dom jest dużo lepszy, ale nowy dom. Wy chcecie kupić stary do remontu. Stary dom
      to skarbonka bez dna, cały czas wyskakuje coś nowego do remontu. Wymienisz okna,
      a i tak zimno bo nieocieplony. Ocieplisz, okaże się że dach i rynny tez
      nienajlepsze, do wymiany. Kiedyś inaczej sie budowało, może się okazać że
      fundamenty tez coś nie tak i woda ciągnie do piwnicy. A wszystkie instalacje?
      Wymieniane niedawno? Jeśli nie to tez sie zaczną sypać. A jakie jest ogrzewanie?
      Ile pochłania pieniędzy w sezonie grzewczym? Stare domy często ciężko ogrzać i
      nie zbankrutować. Dobrze sie zastanówcie nad starym domem.
      • beniusia79 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 07:52
        balabym sie kupowac stary dom. znajomy dostal kilka lat temu stary
        dom w spadku i po wszytkich remontach okazalo sie, ze tyle samo
        kosztowalaby go budowa nowego domu. nie wiem w jakim stanie jest
        ten dom? nie ma sensu kupowac skarbonki bez dna. macie jkiegos
        rzeczoznawce, ktory moglby ocenic dom i stwierdzic w jakim jest
        stanie? mysmy tak zrobili kupujac mieszkanie...
    • loola_kr Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 08:57
      Wszystko zależy tak naprawdę od tego co Wy lubicie.
      My wolimy mieszkanie w centrum, bo my z tych leniwych, nikomu nie
      chciałby sie kosić trawy, odsnieżac itp a do tego wszędzie blisko.

      Dom do remontu sporego jak piszesz pochłonie duuużo pieniędzy,
      bardzo często jest to więcej niż budowa nowego nomu...
      Nie wiem w jakim stanie jest dom, z którego roku ale proponuję wziąć
      konstruktora, żeby sprawdził w jakim stanie są stropy (moja
      koleżanka musiała wymieniać), cała konstrukcja (inna kupiła pękniety
      dom co było dużym problemem)... żeby po prostu nie było wielu
      niespodzianek w trakcie remontu (bo takie na pewno będa).
      Ale jeżeli to Wasze marzenie, własny dom i macie świadomość
      wyrzeczeń...
    • nihiru Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 09:03
      beniusia ma rację co do tego rzeczoznawcy - jeśli kupujecie stary
      dom, to koniecznie weźcie jakiegoś fachowca - budowlańca do oceny
      stanu technicznego budynku, bo można wejść na niezłą minę.

      ale niezależnie od tego, przemyslcie najpierw jakie są zalety/wady
      mieszkania w domu i w mieszkaniu. ludzie którzy zawsze mieszkali w
      bloku nie zawsze zdają sobie sprawę, o ilu sprawach trzeba pamiętać
      mieszkając w domu: koszenie trawnika, przepychanie rynien,
      pilnowanie szambiarzy i śmieciarzy, nawożenie, przycinanie
      krzaczków, odśnieżanie podjazdu - to tylko część problemów. Do tego
      dochodzą wyższe koszty utrzymania, dalsze dojazdy, więcej
      sprzatania, dowożenie dzieci do szkoły.

      Nie piszę tego wszystkiego żeby Was zniechęcić do domu, ale żeby Was
      zachęcić do przemyslenia priorytetów. jeżeli będziecie zmuszeni
      więcej pracować, aby utrzymać ten dom, może się okazać że nie
      zostanie Wam już czasu aby się nim cieszyć.
      • zuza2be Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:32
        Cóż roczne koszty utrzymania mojego prawie 500m2 domu są niższe niż
        70 m2 mieszkania w mieście (tzw. dobrej dzielnicy) więc co do
        kosztów to ktoś kto nie ma o tym pojęcia lepiej żeby się nie
        wypowiadał. Dom kupiliśmy 10 letni więc nie nowy i faktycznie
        wymagał generalnego remontu. Weźcie rzeczoznawcę i sprawdźcie w
        jakim stanie jest dom, tak jak proponują dziewczyny i dopiero wtedy
        zdecydujcie. Przewaga domu nad mieszkaniem jest gigantyczna,
        szczególnie kiedy ma się dzieci. A co do tych "problemów" to
        odśnieżanie, koszenie trawnika, przepychanie rynien itd to naprawde
        pikuś (szczególnie, że zaaawsze są ludzie, którzy za drobną opłatą
        zrobią to za Was) w porównaniu z walką ze spółdzielniami, sąsiadami
        we wspólnocie i logistyką weekendów z dziećmi w mieście. Moje
        doświadczenia wskazują jednoznacznie - dom i nie znam nikogo kto
        byłby niezadowoly z takiej przeprowadzki. Każdy jednak ma inne
        wymagania i sam powinien podejmować decyzje.
        • bri Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:47
          Niestety oni nie kupują Twojego domu, który może faktycznie być
          tańszy w utrzymaniu tylko jakiś całkiem inny. Samo ogrzewanie może
          kosztować i 1000 zł miesięcznie, w zależności od tego jak jest
          rozwiązane i jakie są straty ciepła.
          • zuza2be Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:52
            Domy sa różne dlatego nadal uważam, ze rzeczoznawca to bardzo dobry
            pomysł. 1000zł koszt ogrzewania w sezonie grzewczym (w tym ciepła
            woda) to w sumie nie tak wiele w porównaniu do ponad 700zł czynszu
            spółdzielczego w bloku + zużycie energii, gazu , wody etc. wszystko
            zależy od tego jaki jest ten dom więc należy przeanalizować
            rzeczoznawca + ile można wydac na remont.
            Tak czy inaczej życia w mieszkaniu już sobie nie wyobrażam i zawsze
            polecam dom. Ale ile ludzi tyle opinii. Każdy lubi co innego i
            jednoznacznej odpowiedzi nie będzie bo to jak z wyższością świąt
            Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem . . . . . . Ile ludzi tyle
            opinii . . . .
        • lola211 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:07
          A czym ogrzewacie te 500 m?
          A koszt dojazdu?
        • nihiru Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:24
          default bardzo dobrze rozwinęła moją mysl, więc nie będę się
          powtarzać.

          dodam tylko, że faktycznie przy dzieciach w wieku przed-szkolnym
          domek z ogródkiem jest nieoceniony, i że większość osób które
          przeprowadziły się z bloku do domu bardzo to sobie chwali.
          tym niemniej, znam równiez osoby, które nigdy by nie zamieniły
          mieszkania na dom - z powodów które wymieniłam. po prostu nie każdy
          ma ochotę martwić się o różne rzeczy, o które w bloku martwi się
          administracja.
    • annasi23 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 09:10
      Podpisuję się pod wypowiedziami dotyczącymi sporych kosztów domu.
      W domu zawsze jest coś do naprawienia, zwłaszcza w starym domu.
      Można się z tego nie wygrzebać. Na dłuższą metę będzie was kosztował
      duuużo więcej niż mieszkanie. Pomijając nieuniknione remonty, samo
      jego ogrzanie i bierzące utrzymanie kosztuje baaardzo dużo.
      Jeżeli więc czynnikiem decydującym jest kasa (bo wiadomo, że jest
      pełno zalet mieszkania we własnym domu), to poważnie zastanowiłabym
      się nad mieszkaniem.
      • default Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:17
        Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że koszty mieszkania w domu są
        wyższe niż w mieszkaniu. To absolutnie nieprawda. Czynsz i opłaty za
        mieszkanie powiedzmy 50 m2 są porównywalne z opłatami (prąd,
        ogrzewanie) za dom 200 m2. Natomiast faktem jest, że w domu jest
        zawsze coś do zrobienia i o wszystkim trzeba pamiętać samemu -
        naprawy, remonty, odśnieżanie, koszenie,pielenie, wywóz śmieci,
        opróżnianie szamba (jeśli jest), zaopatrzenie - w zależności od
        rodzaju ogrzewania - w gaz, olej czy drewno i masa, masa innych
        czynności, o których w mieszkaniu w ogóle się nie myśli, bo myśli za
        nas administracja. Ponadto dom dosyć "uwiązuje" - raczej ciężko tak
        sobie go po prostu zamknąć, zostawić samemu sobie i wyjechać na 2
        tygodnie na wakacje, jak zostawia się mieszkanie. Poza tym domy są
        na ogół poza centrum, zatem trzeba się nastawić na dojazdy, co przy
        dzieciach uczęszczających do szkoły bywa uciążliwe. Dla rodziny
        mieszkającej w domu na obrzeżach miasta dwa samochody to podstawa.
        Tak więc reasumując - są pewne plusy, ale chodzi o to żeby te plusy
        nie przysłoniły nam minusów - jak mawiał prezes Ochódzki smile) No i
        kwestia gustów, upodobań i priorytetów.
        • burza4 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 14:52
          default napisała:

          > Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że koszty mieszkania w domu są
          > wyższe niż w mieszkaniu. To absolutnie nieprawda. Czynsz i opłaty
          za > mieszkanie powiedzmy 50 m2 są porównywalne z opłatami (prąd,
          > ogrzewanie) za dom 200 m2.

          nie byłabym aż taką optymistką, to jednak zależy od miejsca. Czynsz
          za takie mieszkanie co prawda może się radykalnie różnić w
          zależności od spółdzielni, ale raczej oscyluje wokół 400-450 zł. Do
          tego dochodzi prąd - powiedzmy 80 zł miesięcznie, gaz - 60. W
          czynszu już są zaliczki na wodę i ciepło - i ja np. nigdy w życiu
          nie dopłacałam, a miałam duże zwroty.

          dom generuje dodatkowe wydatki - zamiast 20 zł za wywóz śmieci -
          płacę 120, do tego ochrona kolejną stówę, ubezpieczenie domu to
          koszt ponad 2 tysięcy rocznie. U nas np. nie ma możliwości
          podłączenia kablówki - do niedawna wybór był między cyfra + a
          polsatem - za 80 zeta mniej więcej. Internet - po drucie TPSA - 120
          zł. Inne się nie sprawdziły. Wydatki na gaz - u mnie to co najmniej
          5 tys. rocznie. 3 lata temu robiłam zestawienie - wychodziło, że
          utrzymanie domu ok. 200 metrów kosztuje ca 1.200 zł miesięcznie.

          dodatkowo - dom to i ogródek. Rocznie wydaje się kilkaset zł na
          różne preparaty - a to na mech, a to na chwasty, a to na nawóz.
          Remonty to oddzielny rozdział - co roku coś trzeba zrobić.
          • kinia.0 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 15:41
            Ja też mieszkam w domu i za wywóz śmieci płacę 20 zł miesięcznie a
            nie 120 zł.Na gaz wydaję 40 zł na półtora miesiąca,prąd 80 zł co
            miesiąc,woda 40 zł kwartalnie a palimy drzewem więc też nie wiele
            kosztuje.Skad taka suma-1200 zł miesięcznie utrzymanie domu?
            • burza4 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 16:23
              kinia.0 napisała:

              > Skad taka suma-1200 zł miesięcznie utrzymanie domu?

              pozbierałam domowe rachunki z całego roku i podzieliłam na 12smile
              Wodę mamy własną, i sami podgrzewamy, ogrzewanie też jest na gaz - i
              jak rachunek jest na 800 zł za 2 miechy jest z gatunku średnich.
              Fakt - lubimy się kąpać a wanna duża. Kiedyś gazownia o nas
              zapomniała - i wystawili rachunek za pół roku - 2.700 złotych!
              Rachunek za prąd - min. 250 zł za 2 miesiące. Internet, telefon, TV -
              300 zł.
              jakim cudem tak mało płacisz za smieci? 20 zł? u nas jeden pojemnik
              120 l. kosztuje ok. 15 zł, więc jest to co najmniej 60 zł
              miesięcznie. Ochrona 120 zł, ubezpieczenie w rozbiciu na miesiące -
              150 zł. I się uskłada.
    • emwu55 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:07
      stary i niedrogi - wysoce podejrzana sprawa. Może wymagać takiego
      remontu, że postawilibyście nowy. Lepiej poszukajcie innego domu.
      Dom to dom a mieszkanie to sąsiedzi i schody i wspólnoty i inne
      duperele. Gdybym miała taką możliwość to szukałabym domu a że nie
      mam to mieszkam w kawalerce.
      • setia Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:41
        emwu55 napisała:

        > stary i niedrogi - wysoce podejrzana sprawa. Może wymagać takiego
        > remontu, że postawilibyście nowy

        dokładnie. stary dom do remontu to studnia bez dna.
        jedyna zaletą starego domu może być lokalizacja; zazwyczaj te stare domu można
        kupić w dzielnicach w których nie ma już wolnych działek.
        jesli więc działka jest warta tego, to rozwazyłabym zakup.
    • mademoiselle.m Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:29
      nie rozumiem jak mozna podawac jako minus koszenie trawy
      o co chodzi???
      przycinaniue kszakow??? bez komentarza
      mieszkanie w domku ma same zalety
      nie do przecenianie wlasne podworko
      wlasny ogrod frajda plynaca z jego pielegnacji
      remont - jasne sporo kasy
      ale zawsze mierzy sie sily na zamiary
      pewnie nie rozwazalibyscie jego kupna gdyby nie bylo was stac
      i ktos dobrze doradzil z tym rzeczoznawca
      ktory mniej wiecej oszacuje koszty
      i nawet jesli tego nie kupicie to w przyszlosci polecam poszukanie
      kolejnego
      a mieszkanie w bloku jasne
      gdzie slychac jak sasiad krzeslo przesuwa
      • gryzelda71 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:38
        Bo nie kazdy będzie miał czas na koszenie trawy i przycinanie krzaków.A i nie każdy czerpie radośc z pielęgnacji ogrodu.
        • zuza2be Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:46
          gryzelda71 napisała:

          > Bo nie kazdy będzie miał czas na koszenie trawy i przycinanie
          krzaków.A i nie k
          > ażdy czerpie radośc z pielęgnacji ogrodu.

          To prawda, ale jakoś czasu więcej jest jak się mieszka w domu a nie
          w mieszkaniu (pomimo dojazdów). No i zawsze można kogoś poprosić
          żeby to zrobił za Ciebie. To akurat są najmniej problemowe kwestie w
          mojej opinii.
          • gryzelda71 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 10:50
            Fajne określenie:poprosić zeby ktoś to zrobiłsmile
      • loola_kr koszenie trawy 20.02.08, 10:50
        >nie rozumiem jak mozna podawac jako minus koszenie trawy
        o co chodzi???
        <
        koszenie trawy to ciężka praca, którą nie każdy lubi ją wykonywać. O
        ile do tego można zatrudnić ogrodnika raz na tydzień to z
        odśnieżaniem juz jest gorzej, bo nie wiadomo kiedy spadnie śnieg...
        Mozna miec podgrzewany podjazd ale z całym dojazdem juz jest
        gorzej...
        Dla mnie to średnie uroki posiadania domu...
        • joanna_poz Re: odśnieżanie 20.02.08, 10:54
          no tak - argument o uciążliwości odśnieżania jak sie posiada własny
          dom (w kontekście bezsnieznych zim w ostatnich latach) jest tu
          kluczowy...

          w tym roku odsnieżaliśmy jeden raz.
          w zeszłym równiez jeden.

          z czego jakbysmy się wstrzymali kila godzin to by odsniezać nie
          trzeba było bo by śnieg sam spłynął.
          • loola_kr Re: odśnieżanie 20.02.08, 11:06
            Dwa lat temu była późna ale długa zima (prawie do końca marca), nie
            wiadomo jakie będa w przyszłości...
            Ja nie mówię, ze to dyskryminuje posiadanie domu.
            Ale ja chyba za wygodna jestem, że nie muszę nawet mysleć o takich
            rzeczach.
            Poza tym domy ma się raczej poza miastem a to już jest dla mnie
            dyskryminujace. Wożenie dzieci do szkoły/przedszkola, wszędzie
            trzeba jeździc samochodem, nie można przjść spacerkiem do centrum
            miasta... to nie dla mnie...
            • lola211 Re: odśnieżanie 20.02.08, 13:12
              Mam takie samo zdanie- dom ma plusy i minusy, dla mnie- na razie ma
              wiecej tych drugich.Dojazdy, wozenie dziecka, trawniki, jakies
              szamba itepe- nie mialabym do tego glowy zupelnie.Dom, owszem- na
              emeryturze.
              • kinia.0 Re: odśnieżanie 20.02.08, 13:58
                Co? dom na emeryturze? już widzę ciebie jako staruszkę która kosi
                trawę albo zajmuje się szambem itd. Na emeryturze właśnie to już
                mieszkanie bo człowiek stary już sił nie ma na te pięlęgnacje domu i
                podwórka,na palenie w piecu itd.
                • lola211 Re: odśnieżanie 20.02.08, 14:51
                  Szkoda, ze nie widzisz moich babc w wieku 80 lat w akcji typu
                  palenie w kominkusmile.
                  Bede mieszkac w domu z zaniedbanym podworkiemsmile najwyzej.
                  • kinia.0 Re: odśnieżanie 20.02.08, 15:31
                    Tylko nie każda babcia ma takie siłyna starość.Przeważnie są
                    schorowane.Ja mam taką babcię w domu która sama nie pozapina sobie
                    guzików w bluzce a o przyniesieniu drzewa lub węgla na rozpałkę już
                    nie ma mowy.
                    • lola211 Re: odśnieżanie 20.02.08, 15:39
                      Dlatego tez moze nigdy sie do domu nie wyprowadze, biorac pod uwage
                      tempo zniedołeznienia.No nie mam parcia na dom, nic a nic.Lubie miec
                      wszedzie blisko, lubie swoje mieszkanie z klimatem, gdzie lezac
                      gapie sie na kilkudziesiecioletnie belki, to mieszkanie ma historie,
                      a ja to bardzo lubie.Na razie tak mam, moze kiedys mi sie zmieni,
                      nie wiem.
      • default Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 12:02
        mademoiselle.m napisała:

        >> mieszkanie w domku ma same zalety

        Mieszkasz w domu czy w bloku ? Jeśli w domu, to czy wykonujesz sama
        wszystkie niezbędne prace, czy stać Cię na zatrudnienie kogoś? Czy
        jeśli wykonujesz je sama to ZAWSZE masz frajdę z zapierdzielania z
        kosiarką albo rwania chwastów na kolanach przez pół dnia ?? Albo
        grabienie liści jesienią czy wybieranie ich zgniłych z zapchanych
        rynien ? Jeśli tak, to faktycznie dla Ciebie mieszkanie w domku ma
        same zalety smile)
      • lola211 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:13
        > wlasny ogrod frajda plynaca z jego pielegnacji
        Widac , ze faktycznie nie rozumiesz.Dla niektorych ogród i zabawy w
        ziemi to ZADNA frajda, brr.., tylko ciezki obowiazek.
      • burza4 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 18:25
        mademoiselle.m napisała:

        > nie rozumiem jak mozna podawac jako minus koszenie trawy
        > o co chodzi???
        > przycinaniue kszakow??? bez komentarza
        > mieszkanie w domku ma same zalety

        Same - nie przesadzajmy. Przede wszystkim wymaga znacznie więcej kasy i zachodu
        niż mieszkanie. Koszenie ogródka, nawożenie, odśnieżanie w zimie - same się nie
        robią. NIe każdy cierpi na nadmiar czasu wolnego, szczególnie jak ma dom pod
        miastem i dojeżdża 1,5 godziny z pracy. dodatkowa kwestia to lokalizacja,
        zazwyczaj nie w centrum - to oznacza dojazdy, stanie w korkach, problemy z
        aprowizacją (małe sklepiki nie oferują wszystkiego), problemy z dowozem dzieci
        do szkoły i na zajęcia, do lekarza itd.
        Koszty remontu spadają na własciciela a nie administrację.

        w domu co prawda krzesła u sąsiadów nie słyszę - za to słyszę ich cholernego
        psa, który ujada do 3 nad ranemsmile
    • ania.sobota1 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 11:20
      Szczerze odradzam kupowanie starego domu-to,jak juz ktoś napisał-
      skarbonka bez dna.Parę lat temu kupilismy taki dom-z kasą było
      róznie i mieszkaliśmy w ciagłym remoncie-koszmar;/
      Dom jest ok-ale nowy,naprawdę warto to przemysleć,pozdrawiam.
    • indianerka Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 12:30
      My mamy dwoje dzieci i 5 miesięcy temu kupiliśmy mieszkanie z
      zamiarem zamiany kiedyś na dom. Już Ci mówię, jakie są korzyści i
      cienie jednego i drugiego.
      1. Dom ma własny teren wokół, ale trzeba o niego dbać cały czas a w
      lecie pielęgnować kwiaty, trawę i ją podlewać-jeśli jest studnia to
      tylko za prąd z pompy będziesz płacić, ale jeśli nie ma to 200zł co
      miesiąc za wodę...
      2. Ogrzewanie - w domu sama grzejesz i dochodzą koszty opału (woda i
      ciepło), chyba, że zainstalujecie na dachu solary to od marca do
      października ciepła woda za darmo...W mieszkaniu masz przeważnie
      centralne. Radzę kupować mieszkania od developerów (notariusz tańszy
      i rok lub 2 lata rękojmi a poza tym wszystko nowe)
      3. Knaliza - w domu o wszystko sama dbasz, jak masz dobrze zrobione,
      to nie ma co się martwić, tylko płacisz za wywóz raz na jakiś czas
      ale jak źle to smród i tylko za kieszen się trzymać...
      4. Dom to twoja prywata, nikt Ci nie będzie gadać, że za głośno czy,
      że dzieci biegają. W bloku różnie bywa, są czasem tacy sąsiedzi że
      strach, nie wiesz na kogo trafisz...
      5. W domu remontujesz wszystko na własny koszt a w mieszkaniu jest
      fundusz remontowy, wszyscy sie składają na np. cieknący dach.
      To chyba wszystko...
      My kupilismy mieszkanie w Jeleniej Górze blisko centrum. 65 mkw +
      10mkw tarasu i 4mkw piwnica. Zapłaciliśmy 148 tys. ale kredyt
      wzięliśmy na 180 tys. bo był stan developerski i trzeba było sobie
      wszystko samemu kupić (wc itp.). Kredyt wzięliśmy na 20 lat w PLN i
      płacimy 1251zł raty co miesiąc. Do tego czynsz 350zł + prąd (woda i
      ogrzewanie w czynszu + opłaty za administratora, remontówkę itp.).
      Nasze mieszkanie na dzień dzisiejszy jest warte 220 tys. zł więc już
      zarobiliśmy (a jeszcze drzwi do pokoi nie mamy, hi hi hi). Aha i
      podatek od nieruchomości 51 zł na rok.
      To chyba tyle...
      Jak będziecie wybierać to wybrzydzajcie ile wlezie i walczcie o
      każdą złotówkę... Nie będziecie potem żałować podjętej decyzji...
    • gardeniaa Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 12:36
      ja doradzałabym kupno tego starego domku
      możesz zrobić remont kapitalny, wszystko przerobić według swojego
      uznania oraz rozbudować go
      zawsze to taniej niż budowa nowego domu, zważywszy na to, że madia
      już w nim jakieś są , planu nie musisz robić (a na rozbudowe jest
      tańszy) chodzić po tych wszystkich urzędach i czekać miesiącami na
      zezwolenie
      argumenty o koszeniu trawy, odśnieżaniu są według mnie śmieszne
      ja mieszkam w swoim domu, koszę trawę, odśnieżam, zajmuję się
      ogrodem i garba jakoś nie mam, dla mnie to forma relaksusmile
      poza tym dużym plusem jest ogród
      dzieci mają się gdzie wybiegać, bawić a i ty w spokoju mozesz
      odpocząc w zaciszu altanki, no i masz ciszę, nie masz sąsiadów za
      ścianą którzy hałasują
      ja za to ostatnie akurat, dałabym wszystko, boi cenię sobie święty
      spokój
      • gringo68 tylko dom 20.02.08, 12:52
        zresztą to kwestia gdzie się wyychowało, jeśli w bloku to jest to
        jak rozmowa ze ślepym o kolarach, ja np. nbie mogę nadziwic się jak
        ludzienp. z dwojką dzieci mieszczą się w mieszkaniach - - rowetry na
        balkonie, pół dobytku poupychane ściśle w pawlaczu, brak
        pralni/pomieszczeń gospodarczych, brak warsztaciku obok garażu,
        grinowanie i letnie drinkowanie - na balkonie???

        być może "blokersi" umieją sobie z tym poradzić i są po prostu
        barziej zdyscyplinowani...
        • loola_kr Re: tylko dom 20.02.08, 13:04
          hmmm, a może leniwi wink
          Ja wychowałam sie w dużym domu z dużym ogrodem i wiem jak to jest...
          Dlatego nigdy więcej chyba, ze stać mnie będzie na kogoś
          do "obsługi" wszystkiego wokół.
          Dla mnie praca w ogródku to ciężka praca a nie przyjemnośc, wolę ten
          czas poswięcić dzieciom niż trawie...
          • gringo68 Re: tylko dom 20.02.08, 13:16
            może i leniwi...

            tylko, że nie mówimy to o hektarowych ogrodach i 10-sypialniowych
            rezydencjach, przy przeciętnym domu se średnim ogrodem prace
            ogrodnicze i remontowo/porządkowe zajmują bardzo niewiele czasu, u
            mnie to jest to dwa dni wiosną, dwa dni jesienią, w sezonie co dwa
            tygodnie koszenie trawy (znakomity sposób na opalanie), zresztą do
            wielu prac mozna sobie podnajać czlowieka za niewielkie pieniądze...

            a jeśli już o pieniądzach mowa, to wo.le płacic wlaśnie komuś
            wykonuje u mnie konkretna pracę, niż łozyć na spółdzielniane
            biurwestwo czy inne wspólnoty lokatorskie...

            no i jeszcze jedna rzecz, zwyklę śpię jak kamień, ale już nie
            potrafię zasnąć kiedy odwiedzam kogoś mieszkającego w mieście i
            nocuję u niego, halas straszliwy...
            • lola211 Re: tylko dom 20.02.08, 13:28
              ale już nie
              > potrafię zasnąć kiedy odwiedzam kogoś mieszkającego w mieście i
              > nocuję u niego, halas straszliwy...

              W bloku moze i tak.
              Mieszkam w kamienicy, okna mam szczelne plus rolety, nie slychac
              NIC.Sasiadow tez nie.Wcale zatem nie musze wyprowadzac sie poza
              miasto, by w ciszy mieszkac.
          • vanilia_ninya Re: tylko dom 20.02.08, 13:19
            Loola, ale trawy nie kosi sie przecież codziennie a jedynie raz na
            dwa tgodnie
            są poza tym kosiarki z koszami, trawy nie musisz grabić
            a ogród mozna zagospodarować tak,żeby było jak najmniej pracy
            ja przerzuciłam się na iglaki (odpada grabienie liści), na
            skalniaki, które naprawdę nie wymagają wiele pracy,wysypałam je korą
            i nie muszę tak często ich pielić jak rabatki
            • loola_kr Re: tylko dom 20.02.08, 13:23
              wiem, ja to chyba mam traumę z młodości, bo kosiłam trawę w naszym
              rodzinnym domu i jakoś to wieczność zawsze trwało...
              Ale jak przyjeżdzamy teraz z dziećmi w odwidziny do rodziców to jest
              super!
        • kinia.0 Re: tylko dom 20.02.08, 13:18
          Ja nigdy nie chciałabym mieszkać w bloku(to rozumiem pod pojęciem
          mieszkanie),sąsiedzi nad tobą sąsiedzi pod tobą,ale można by to było
          przeżyć.Nie wyobrażam sobie siedzenia latem w domu,bo gdzie
          wyjdziesz? przed blok na ławeczkę.Ja akurat lubię sobie wypić kawkę
          latem na świeżym powietrzu.Moja córeczka ma też gdzie się bawić i
          mam ją na oku.A mieszkając w bloku musiałaby siedzieć w domu aż ja
          bym miała czas wyjść z nią na podwórko,bo samej bym w życiu nie
          wypuściła.Jak dla mnie akurat mieszkanie jest droższe niż dom.Nie
          dość że płacisz kredyt to jeszcze czynsz i to nie mały,i masz mniej
          metrów niż w domu i podwórka nie masz.Rozbawiła mnie jedna wypowiedź
          że za wodę zapłacisz 200 zł co miesiąc-skąd taka suma?Nie wiem co ta
          kobieta robi z tą wodą,może ktoś się pod linie czy jak podłączył,bo
          ja też mieszkam w domu i za wodę płacę 40zł kwartalnie i wcale nie
          oszczędzam.Dodam że mam wodę z wodociągu a nie ze studni.Koszenie
          trawy- ile tego koszenia jest? raz na dwa tygodnie,można podwórko
          wyłożyć kostką żeby było jak najmniej trawy i po kłopocie.Można do
          koszenia zatrudnić dzieci.Kwiatków jak nie lubisz sadzić nie
          musisz,przecież to nie jest obowiązek.Chcecie zrobić grilla ze
          znajomymi ale w bloku gdzie?na balkonie?zaraz jakaś sąsiadka by japę
          darła że jej dym do chaty leci.Dla mnie dom jest nie do
          przecenienia,więcej metrów ,więcej swobody.A remonty są i w
          mieszkaniu i w domu.
          • gringo68 woda 20.02.08, 13:29
            w domu 270 m2, dwoje dorosłych, dwoje dzieci za wodę/ścieki płacę
            średnio 80-90 zl co dwa miesiące, zimą nieco mniej, latem kiedy się
            podlewa itd, trochę więcej...

            no i swoich płyt mogę słuchać na full, przynajmniej dopóki moja
            lepsza połowa nie wyrwie wtyczki wzmacniacza z gniazdka...wink
        • lola211 Re: tylko dom 20.02.08, 13:24
          Mieszkanie nie musi byc w bloku.Wowczas ma sie wystarczajaco
          powierzchni, by nic nie upychac.
          > grinowanie i letnie drinkowanie - na balkonie???

          A skad, u znajomych na ich posesji.Pogrillujemy i zabieramy tylek w
          troki, a oni musza trawe kosic, he he.



          --------------------------------------------------------------
          Jędza zjadła księdza, krew wypiła, tylko kości zostawiła
          • kinia.0 Re: tylko dom 20.02.08, 13:36
            No i musisz czekać aż znajomi cię zaproszą na tego grilla,a nie
            możesz zrobić go wtedy kiedy sama masz na to ochotę. Fajna
            perspektywa żeczywiście. A co jeśli znajomi nie mają ochoty na
            grilla?Dzwonicie do wszystkich aż ktoś chętny się znajdzie?
            • lola211 Re: tylko dom 20.02.08, 15:05
              Mam takich znajomych, do ktorych moge jechac, kiedy chce, nie czekam
              na zaproszenie.Kwestia raczej moich checi, bo akurat grillowanie nie
              jest moim ulubionym sposobem na spedzanie wolnego czasu.W sezonie
              spotykamy sie kilka razy i to mi w zupelnosci wystarczy.A, czasem
              tez jezdze do kolezanki na działke, taka w miescie, tez bez
              specjalnego zaproszenia.
        • indianerka Re: tylko dom 20.02.08, 13:30
          gringo68 napisał:

          > zresztą to kwestia gdzie się wyychowało, jeśli w bloku to jest to
          > jak rozmowa ze ślepym o kolarach, ja np. nbie mogę nadziwic się
          jak
          > ludzienp. z dwojką dzieci mieszczą się w mieszkaniach - - rowetry
          na
          > balkonie, pół dobytku poupychane ściśle w pawlaczu, brak
          > pralni/pomieszczeń gospodarczych, brak warsztaciku obok garażu,
          > grinowanie i letnie drinkowanie - na balkonie???
          >
          > być może "blokersi" umieją sobie z tym poradzić i są po prostu
          > barziej zdyscyplinowani...


          My mieszkaliśmy przez 3,5 roku w czworo na 20mkw (w tym łazienka i
          przedpokój!!!). To było najgorsze mieszkanie w życiu ale dawaliśmy
          sobie radę. Teraz mamy 65m, 10m tarasu i 4m piwnicy. Dostałam szoku
          od nadmiaru przestrzeni jak weszłam pierwszy raz do środka...
          A co będzie jak zamienimy się na dom, chyba się zapowietrzę...
      • indianerka Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:03
        gardeniaa napisała:

        > ja doradzałabym kupno tego starego domku
        > możesz zrobić remont kapitalny, wszystko przerobić według swojego
        > uznania oraz rozbudować go
        > zawsze to taniej niż budowa nowego domu, zważywszy na to, że madia
        > już w nim jakieś są , planu nie musisz robić (a na rozbudowe jest
        > tańszy) chodzić po tych wszystkich urzędach i czekać miesiącami na
        > zezwolenie
        > argumenty o koszeniu trawy, odśnieżaniu są według mnie śmieszne
        > ja mieszkam w swoim domu, koszę trawę, odśnieżam, zajmuję się
        > ogrodem i garba jakoś nie mam, dla mnie to forma relaksusmile
        > poza tym dużym plusem jest ogród
        > dzieci mają się gdzie wybiegać, bawić a i ty w spokoju mozesz
        > odpocząc w zaciszu altanki, no i masz ciszę, nie masz sąsiadów za
        > ścianą którzy hałasują
        > ja za to ostatnie akurat, dałabym wszystko, boi cenię sobie święty
        > spokój


        Trochę masz racji a trochę nie...
        Ona napisała że będzie musiała iść do pracy a wtedy nie będzie czasu
        na wylegiwanie się. Przyjdzie jej pracować, zająć się dziećmi,
        sprzątanie w domu i koło domu a mąż nie wiadomo jak pracuje.
        Wszystko może spaść na jej barki.
        Mówię to z autopsji ludzi u których wynajmowaliśmy mieszkanie w
        domku. Piekło na ziemi. Od 8 lat remontują i końca nie widać bo albo
        coś pierdyknie i trzeba naprawiać.
        Ale to jej wybór... piszmy jak najwięcej by wiedziała jakie są
        zalety i wady. Sami zdecydują...
        Ja też chciałabym się kiedyś zamienić na dom, ale to wtedy kiedy
        dzieci będą miały po naście lat.
    • joanna_poz Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:09
      dom.

      mieliśmy podobny dylemat: ja optowałam za mieszkaniem, mój partner
      za domem.
      wybraliśmy dom - a teraz ilekroć chwalę sobie wygodę mieszkania w
      domu wysłuchuję "ale przecież Ty chciałaś urocze mieszkanko"...

      - mamy przede wszystkim dużo przestrzeni.
      - brak sasiadów nad głową , pod podłogą, za scianami - komfort
      psychiczny nie do opisaniasmile nikt mi nie przeszkadza o pólnocy, ani
      ja nikomu jesli przyjdzie mi do głowy głosno czegoś słuchac czy
      wiercićsmile
      - własny ogródek - wspaniała sprawa - do odpoczywania, opalania itp.
      syn ma dmuchany basen, piaskownicę, zjeżdżalnię. pies ma przestrzeń
      do biegania. od razu wyjasniam, że kosimy trawę raz w tygodniu,
      zajmuje to pewnie ze 40 minut więc uciązliwosc tej czynności pewnie
      jest porónywalna z odkurzaniemsmile rabat nie mam więc sie w nich nie
      grzebię przez pół dniasmile jak się ma małe krzaczki i to w dodatku
      iglaste - odpada mi to okropne i pracochłonne grabienie liści i
      zapychanie ryniensmile
      - kolejna wspaniała sprawa - kominek
      - różnica kosztów utrzymania pomiędzy 44 metrowym mieszkaniem a 130
      m domem wprawiła mnie w pozytywne osłupienie
      - szamba nie mamy, kanalizacja nie smierdzismile śmieci przyjeżdza
      śmieciara i zabiera - żadna to uciążliwośc.

      Sklep mam niedaleko, przedszkole niedaleko, szkołę buduja niedaleko.
      To że musze dojeżdzać samochodem - raczej odbieram w kategoriach
      wygodniejszego rozwiązania niż dreptanie pieszo czy jazda autobusem.

      Aczkowliek optuję za domem nowym. Na taki do remontu nie
      zdecydowałabym się.
      • gringo68 dokładnie tak 20.02.08, 13:20
        kominka w zimową noc nic nie zastapi, wygodne fotele, dobry drink,
        no i duże futerko do zabaw kiedy dzieciaki pójdą spać po nogami...wink
        • moofka Re: dokładnie tak 21.02.08, 07:40
          gringo68 napisał:

          > kominka w zimową noc nic nie zastapi, wygodne fotele, dobry drink,
          > no i duże futerko do zabaw kiedy dzieciaki pójdą spać po nogami...wink

          aaaa, dlaczego to przeczytalam
          teraz mam przed oczami erotyczne wygibaski siwego blejka karningtona i zony jego
          kristel big_grin
    • dagbe Ja wybralam mieszkanie. 20.02.08, 13:27
      Ale wybieralam miedzy nowym domem okolo 30km od naszego miejsca pracy i szkol a
      mieszkaniem w miejscu, gdzie do pracy najdalej ma moj maz - okolo 5km a do mojej
      pracy i do szkol mozna spokojnie dojsc na piechote w czasie ponizej pol godziny.
      Starego domu nie bralam nawet pod uwage.
      Ponizej link do dziennika budowy, w ktorym autorka opisuje swoje perypetie ze
      starym domem:
      forum.muratordom.pl/dom-z-widokiem,t61293.htm
      Zaluje, ze nie bedziemy mieli ogrodka, jednak ja i tak nie mam ani czasu ani
      umiejetnosci zeby sie nim zajmowac. Istotne dla mnie tez to, ze moge rowerem
      dojechac do pracy, nie bede spedzac dwoch godzin w korku (w zasadzie to byl
      dobry czas, zeby pogadac z dziecmi wink, synowie samodzielnie moga wrocic do domu
      ze szkoly czy ze spotkania z przyjaciolmi, mozna zaplanowac jakies zajecia
      popoludniowe.
      Oczywiscie minusem jest wspolnota mieszkaniowa, ale mam nadzieje ze jakos sie z
      sasiadami dogadam.

      Jeszcze dyskusja na ten temat z forum muratora:
      forum.muratordom.pl/sprzedalem-dom-i-kupilem-mieszkanie,t121994.htm
      Oczywiscie moj post jest tendencyjny wink

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • indianerka Re: Ja wybralam mieszkanie. 20.02.08, 13:34
        Oczywiscie minusem jest wspolnota mieszkaniowa, ale mam nadzieje ze
        jakos sie z
        sasiadami dogadam.

        Sąsiedzi nie są tacy źli o ile nie są to imprezujący studenci ani
        towarzystwo spod ciemnej gwiazdy...
        Mi sąsiadki dużo pomogły a znamy się zaledwie kilka miesięcy...
        • gringo68 warszawocentryzm 20.02.08, 13:44
          "dwie godziny w korku", "30 km do pracy"..drodzy warszawiacy, Polska
          nie składa się wyłacznie z Warszawy...stanowicie niewielko odsetek
          ludności naszego kraju...przedstawiane przez was problem nie dotyczą
          ludzi miezszkjących gdzie indziej, a więc znakomitej większości,
          nawet biorac pod uwagę inne duże miasta, chociaż w takim np.
          Gdańsku, już polgodzinny korek jest ewenementem...
          • dagbe Pudlo ;) 20.02.08, 15:19
            Akurat z faktu, ze nie podalam, gdzie mieszkam nie nalezy wyciagac wniosku, ze
            mieszkam w Warszawie...
            Mieszkam obecnie w Gdyni a dom chcialam kupic w Pepowie lub w Malkowie. Pracuje
            we Wrzeszczu. Do pracy dojezdzam godzine w jedna strone. Gdyby nie bylo korkow,
            jechalabym 20 minut. Przenosze sie do Gdanska na Morene.
            Gringo,
            jechales kiedys ul. Slowackiego w strone Wrzeszcza o 7:30 rano? A Traktem Sw.
            Wojciecha? A Spacerowa? A chociazby Jaskowa Dolina?

            He, he, he... Polgodzinny korek w Gdansku ewenementem smile Doskonaly zart!
            Posluchaj sobie Autopilota w Radiu Gdansk - podaja info o korkach co pol godziny.

            Pozdrawiam,
            Dagmara
            • lola211 Re: Pudlo ;) 20.02.08, 15:42
              Mieszkam w duzym miescie, do pracy jade 15 min.W zadnych duzych
              korkach nie stoje.Moi sasiedzi sie wyprowadzili 25 km za miasto-
              musza doliczyc lekko 30 min albo i wiecej na dojazdy w 1
              strone.Stracona godzina, dzien w dzien.
              • zuzanna56 Tylko dom. 03.03.08, 19:42
                Wyprowadziłam się kilka km poza Trójmiasto. Do pracy, do centrum
                miasta jadę 30 minut. Na pewno są minusy mieszkania w domu, jakieś
                tam...jak dla mnie są na razie same plusy.
    • nihiru Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:44
      hehe - z tym koszeniem trawy to wsadziłam kij w mrowiskosmile)

      już wyjaśniam co miałam na mysli: jak ktoś lubi i ma czas, to
      zajmowanie sie domem i ogrodem to faktycznie przyjemność; jak nie -
      to niestety dodatkowa praca do wykonania.
      my akurat lubimy takie prace, więc właśnie jesteśmy w trakcie
      powracania z mieszkania do domu. znam jednak ludzi, którzy
      przeprowadziwszy się do domu byli zdumieni ilością pracy, której im
      przybyło.
      • nihiru Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:48
        jeszcze jedno - o plusach mieszkania w domu (ogródek, kominek) nie
        pisałam, bo uważałam je za oczywistesmile. chciałam tylko zwrócić uwagę
        na fakty, o których osoba, która nigdy nie mieszkała w domu może nie
        wiedzieć.
    • hrabina_murzyna Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 13:51
      Stary dom to skarbonka, bo prawda jest taka, że pozostaną Ci jedynie
      mury, a i te trzeba ocieplić. Jak dom to tylko nowy. Mieszkanie
      zresztą też tylko nowe. A tak wogóle to mieszkanie w bloku też nie
      musi być udręką. Wystarczy kupić na fajnym, spokojnym osiedlu. Ja
      mieszkam na takim cichutkim. Blok ogrodzony, okolica bezpieczna. Za
      oknem mam tylko las, zero innych bloków, jest też polana, na której
      można sobie zrobić grilla i nikomu nie przeszkadzać. Lubię swoje
      mieszkanko, szczególnie wtedy jak wracam po pracy i mogę posłuchać
      tego szumu drzew, budzić się rano patrząc na las.
      • zonka77 wybraliśmy dom poza Krakowem 20.02.08, 15:04
        Ale będziemy budować. Szczerze mówiąc biorąc pod uwagę ceny mieszkań w takim
        metrażu jaki nas interesuje to nas po prostu nie stać. A co za różnica jeśli
        chodzi o dojazdy czy będę mieszkać 10 km od Krakowa (kierunek za liszkami) czy
        np na Kurdwanowie na którym mieszkaliśmy we własnym mieszkaniu i do pracy około
        godziny codziennie w korkach?

        Miejsca pracy oraz przyszłej szkoły nie biorę pod uwagę bo takie rzeczy się
        zmieniają.

        Będziemy mieli spory ogród, dojazd ok (autobus miejski plus kilka busów około
        500/800 m od działki naszej)

        Pewnie będziemy dojeżdżać krócej niż z Kurdwanowa smile

        A o mieszkaniu w centrum w ogóle nie ma mowy - nie interesuje mnie gniecenie się
        w dwu pokojowej klitce w starych blokach.

        Wolę poczekać, zbudować, kredyt będzie mniejszy niż na mieszkanie, działkę mamy,
        budować ma kto, wynajmujemy teraz fajne mieszkanko w zielonej okolicy za
        przyzwoitą cenę (3 pokoje z ogródkiem sporym)

        Jestem strasznie zniechęcona do kupowania mieszkania w Krakowie bo uważam że
        ceny są chore i dawno przestało się opłacać.

        W mniejszym mieście rozważalibyśmy pewnie opcję mieszkania bo to ma sens jeśli
        można mieć jakieś duże mieszkanie w cenie domu.

        Dowożenie dzieci mnie nie przeraża, dowożę odkąd jest potrzeba i będę dowozić bo
        nie poślę do szkoły najbliższej tylko najlepszej jaką znajdę i do jakiej się
        dostanie. Na początek to w ogóle szkoła muzyczna będzie więc z każdego miejsca
        daleko (samo centrum)

        "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
        niemożliwe"
    • fajka7 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 20.02.08, 21:00
      Do domu czasami trzeba dojrzec. Mowie to ja zatwardzialy blokers,
      ktory jak dojrzal, to stal sie fanatykiem agrolife'u smile
      Choc do konca jeszcze nie wiem o czym mowie, bo dom ma byc zbudowany
      dopiero, ale wiem, ze wszystko, doslownie wszystko w moim mieszkaniu
      mnie wkurza i nie chce tu byc. A obiektywnie to bardzo fajne
      mieszkanie smile
      • marina2 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 00:37
        z mojego punktu widzenia istotne przy decyzji dom czy mieszkanie
        byłaby lokalizacja oraz stan techniczny domu.znalazłabym kogoś kto
        rzetelnie określiłby koszt remontu domu.
        chybiona logistycznie lokalizacja potrafi obrzydzić najładniejszy
        dom.
        • dzika.orchidea Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 01:42
          10 lat mieszkalam w bloku a teraz mieszkam w duzym domu.I nigdy ale to nigdy nie
          wroce do mieszkania w bloku.
          Dom jest nieporownywalny do bloku.Zadnych upierdliwych sasiadow nademna lub
          pod.Duzy dom,duzy ogrod,kominek.No i przede wszystkim basen we wlasnym
          ogrodzie.Wiosna,lato to czas wymarzony wrecz.Goraco a w kazdej chwili mozna
          wskoczyc do basenu.Przyjecia w letnim ogrodku,na basenie,grill to jest po prostu
          super.
          A zima w domu mamy silownie swoja,mozna pocwiczyc,a wieczory spedzac przy
          kominku.Az nie chce sie wychodzic i wjezdzac w zakorkowane miasto.
          Koszty sa rozne,latem wiecej za wode wychodzi,bo wiadomo,ze napelnienie basenu
          woda i jego utrzymanie jest wysokie.
          A mieszkajac w blokowisku trzeba placic spoldzielni co miesiac haracz w postaci
          czynszu.Zaco!
          A odsnezalismy tej zimy tylko dwa razy,a trawe chetnie kosi ogrodnik.
          Nie wyobrazam sobie wrocic do mieszkania w bloku.Znajomi i sasiedzi rowniez maja
          takie zdanie.Mieszkanie w domu to luksus na ktorych niestety wielu ludzi po
          prostu nie stac.Ale jak bym miala do wyboru jeszcze raz bez watpieniabylby to dom.
          • gryzelda71 Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 07:14
            trawe chetnie kosi ogrodnik.

            Rozbawiłas mnie....
            • des4 Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 09:08
              Nic w tym smiesznego, jeśli ma się np. 2000m2 ogrodu w tym
              większośc trawnika, mozna wynając kogoś kto za 20-30 zl raz na dwa
              tygodnie przejedzie to kosiarką...
              • gryzelda71 Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 09:23
                A mnie rozbawiło.I nic do tego ma twoje tłumaczenie
            • dzika.orchidea Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 15:33
              gryzelda71 napisała:

              > trawe chetnie kosi ogrodnik.
              >
              > Rozbawiłas mnie....


              A co w tym takiego zabawnego? Moglabys wyjasnic?!
              • gryzelda71 Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 15:39
                Bo zabrzmiało to tak jakby ogrodnik robił to gratisowosmile)))
                • dzika.orchidea Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 15:58
                  Za darmo nie robi,zaplacic trzeba to wtedy chetnie zasuwa.
          • dagbe Tak to bywa... 21.02.08, 10:43
            Nie stac mnie na nowy dom w takiej lokalizacji, jaka mi odpowiada, wiec
            zdecydowalam sie na mieszkanie. To bedzie wspolnota, wiec haracz do spoldzielni
            odpada. Teraz tez mieszkam we wspolnocie i wiem, za co place czynsz. Bardzo
            lubie swoje mieszkanie, ale dobijaja mnie dojazdy i klopoty z parkowaniem pod domem.
            Pewnie, ze wolalabym posiadlosc z duzym ogrodem i domkiem dla gospodyni oraz
            ogrodnika... Jednak mysle realistycznie i te plany musza poczekac.

            Nalezy sie zastanowic, czy zakup starego domu do remontu w sytuacji, gdy
            gospodyni bedzie musiala isc do pracy, to sluszna decyzja.

            Mysmy na weekend wyslali dzieci do dziadkow i zrobili "burze mozgow". Na kartce
            zostaly wypisane plusy i minusy obu wariantow. Temat zostal przedyskutowany na
            wszystkie strony.

            Uwazam, ze ogolna dyskusja o tym czy obiektywnie lepszy jest dom czy mieszkanie
            to tak jakby dyskutowac o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad Swietami
            Wielkanocnymi.

            Dla jednej rodziny bedzie lepszy dom a dla innej - mieszkanie.

            Pozdrawiam,
            Dagmara
            • sniyg Re: Tak to bywa... 21.02.08, 11:49
              dagbe napisała:


              > Uwazam, ze ogolna dyskusja o tym czy obiektywnie lepszy jest dom >czy mieszkanie to tak jakby dyskutowac o wyzszosci Swiat Bozego >Narodzenia nad Swietami Wielkanocnymi.
              >
              > Dla jednej rodziny bedzie lepszy dom a dla innej - mieszkanie.
              >
              > Pozdrawiam,
              > Dagmara

              Dokładnie tak. Sam mieszkałem w swoim życiu w domu na wsi, i nie mogę się zgodzić, że zawsze ten kto posiada dom, nie ma problemów z sąsiadami i ich nie słyszy. Często domy są budowane obok siebie,a nie samotnie na skraju lasu, i na różnych ludzi można trafić.
              Miałem sąsiada, który miał trzy psy, ogólnie w dzień było ok. ale jak zapadał zmrok, przejeżdzał samochód, albo ktoś wracał po piwie z wiejskiego sklepu psy dostawały szału i budziły wszystkich w promieniu 20 km., a do ich szczekania dołaczały inne.
              Bedąc gościem u znajomych o trzeciej czy czwartej nad ranem budziło nas dziennie spawanie, i trzaskanie chyba młotkiem(?) po kombajnie, bo żniwa w pełni i maszynę naprawić trzeba.
          • burza4 Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 11:51
            dzika.orchidea napisała:

            Mieszkanie w domu to luksus na ktorych niestety wielu ludzi po
            > prostu nie stac.

            Luksus? 200 metrowy dom pod Warszawą jest tańszą opcją niż nowe 60
            metrowe mieszkanie w Warszawie...
            • dagbe Re:Bezdyskusyjnie dom! 21.02.08, 12:14
              Przez chwile bylam dumna wlascicielka odziedziczonego po przodkach 200-metrowego
              domu... pod Radomiem. Troche daleko do Gdanska do pracy, ale faktycznie kwota
              uzyskana z jego sprzedazy w okolicach Trojmiasta nie wystarczylaby nawet na
              kawalerke.
              Ja osobiscie dopoki pracuje w miescie, nie chce mieszkac "pod" - szkoda zycia na
              dojazdy. Dlatego nie zgadzam sie z opinia, ze dom jest lepszy niezaleznie od
              okolicznosci. Najpierw trzeba zdecydowac, jakie cechy sa dla nas priorytetowe a
              potem wybierac lokum.

              Pozdrawiam,
              Dagmara
            • loola_kr tak samo w Krakowie... 21.02.08, 12:36
              ceny mieszkań, zwłaszcza w centrum kosmiczne!
    • weronikarb Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 10:33
      Mieszkalam 25 lat w bloku teraz mieszkam w domu z tesciami i sie
      budujemy smile

      Satrego domu napewno bysmy nie kupili, bo to faktycznie skarbonka
      bez dna. Tescie maja ok.40 letni dom to praktycznie koszt remontu
      sporo przewyzsza budowe naszego domu (dach, rynny, ocieplenie, okna,
      tynki, wewnatrz CO, elektryka)


      Mamy 140m2 domu (uzytkowej duzo mneij). Mamy miec dom parterowy z
      plaskim dachem. Koszt budowy naszego domu jest tanszy niz mieszkanie
      nowe z metrazem o polowe mneijszym.

      Dzialka, czyli koszenie to juz tak pomysle, aby jak najmniej pray
      bylo - czyli tYLKO koszenie:iglaki plus trawa. Acha jesli chodzi o
      podlewanie trawy - to nawet w najgoretsze lato po co to robic?? Tego
      nie moge jak narazie pojac, jak sie nie pdolewa to przeschnie i nie
      trza kosic smile

      Teraz u tesciow wkolo odmu i tak ja z reguly robie, takze tylko
      ubedzie mi pracy jak pojde na swoje (mniejsza powierzchnia wkolo)
      • weronikarb Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 10:38
        Acha oplaty zapomnialam smile
        Mowie tu o starym domu nieocieplonym w ktorym mieszkaja 3 rodziny i
        tak mamy na 3 czesci dzielone:
        - prad - 600PLN
        - mial - 6 ton na rok (ok. 2 tys.)
        Woda w studni
        Smieci - segregacja - papiery do palenia, resztki pozywien na
        wydzielone miejsce, zas jako nawoz jest w ogrodku zuzywany, reszta
        co mozna wywozone na sprzedaz (puszki, butelki) 1 worek za 5 PLN na
        nasza rodzine starcza na 2 m-ce smile

        Przedszkole, szkola po przeciwnej stronie ulicy, do pracy dojazd
        trwa 15 minut - mieszkamy za miastem smile

        Wszystko nalezy przemyslec dokladnie czy dacie rade
        Ja do blokow pojde na starosc, bo nie bede miec sily smile
        • agmar3 dom! bo mieszkanie to tymczasowe rozwiązanie 21.02.08, 11:34
      • gringo68 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 13:10
        weronikarb napisała:

        >. Acha jesli chodzi o
        > podlewanie trawy - to nawet w najgoretsze lato po co to robic??
        Tego
        > nie moge jak narazie pojac, jak sie nie pdolewa to przeschnie i
        nie
        > trza kosic smile
        >

        ROTFL, ano nie trzeba podlewać, będziesz miała klepisko, rude badyle
        i kupę kurzu wlatującego przez okna, więc nie trzeba bedzie kosić...

        wiesz, istnieją takie urządzenia jak zraszacze, buja się toto w tę i
        nazad, albo kręci się w kólko, pod odkręceniu wajchy w kranie do
        którego podlaczony jest szlauch...
        • kinia.0 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 13:17
          Ja też nie rozumiem po co podlewać trawę? mam trawnik i to nie
          mały,i jeszcze ani razu go nie podlewałam a badyle mi nie
          sterczą.Cały czas jest pięknie zieloniutki.Co wy za trawę macie że
          tak schnie jak jej nie podlać?
          • gryzelda71 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 13:22
            Prawdziwąsmile
          • gringo68 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 13:56
            Trawnik trzeba podlewać i trzeba pielęgnować - nawozić, kosić,
            odchwaszczać, jeśli ma wymiar dywany faktycznie nie trzeba
            praktycznie podlewać, wystarczy nasikać, prawdziwy trawnik czyli
            taki który przynajmniej kilkaset m2 bardzo szybko wysycha, tydzień
            bez podlewania w gorące lato ma fatalne skutki,

            oczywiście mówimy o prawdziwych trawnikach, a nie o trawie posianej
            za domem...
          • default Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 14:10
            kinia.0 napisała:

            > Ja też nie rozumiem po co podlewać trawę? mam trawnik i to nie
            > mały,i jeszcze ani razu go nie podlewałam a badyle mi nie
            > sterczą.Cały czas jest pięknie zieloniutki.Co wy za trawę macie że
            > tak schnie jak jej nie podlać?

            To nie tyle kwestia trawy co rodzaju gleby. Mój ogród jest na
            gruntach suchych i piaszczystych, jak nie podleję co dzień, to mogę
            się pożegnać z zielonym dywanem. No i u mnie trawnika jest ok. 1000
            m2, jego koszenie, nawożenie, podlewanie i inne zabiegi to naprawdę
            duża praca. Dobrze że lubi ją mój mąż - mnie by się nie chciało.
        • weronikarb Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 25.02.08, 12:27
          no to tescie maja jakas inna trawe co nie wymagania podlewania smile
          Jak mieszkam tam 6 lat tak jeszcze nei podlewali
          I rudego klepiska nie widzialam
    • tralalili Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 14:04
      nie no naprawde smiech mnie ogarnia jak czytam te androny i probe
      udowodnienia na sile ze nic cenniejszego nad mieszkanie w bloku
      to chyba dowcip
      a te co takie pierdoly o koszeniu trawy wypisuja to albo tego w
      zyciu nie robily albo maja przedpotopowy sprzet skoro tak sie mecza
      a co do spedzania na kolanach dnia przy pieleniu
      no to jak sie nie dba sukcesywnie o ogrod to faktycznie
      doprowadzenie go do stanu uzywalności
      moze tyle zajac
      i zycze im zeby nigdy przenigdy domu sie nie dorobily bo to straszna
      trauma jego utrzymanie
      buahahahahaa....
      • dagbe Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 14:31
        A mnie smiech ogarnia, jak czytam te androny i probe udowodnienia na sile ze nic
        cenniejszego nad dom do remontu na koncu swiata...
        To dopiero przedni zart wink

        Uwazam, ze zarowno dom za miastem jak i mieszkanie w centrum ma swoje "plusy
        dodatnie i plusy ujemne" (jak mawial Prezydent). Rzecz w tym, zeby plusy nie
        przeslonily nam minusow.

        Ja mam nadzieje, ze jednak domu sie dorobie. Ale do pielegnacji ogrodu
        zdecydowanie bede musiala kogos zatrudnic, bo szczesliwej reki do roslin nie mam sad

        Pozdrawiam,
        Dagmara
        • gryzelda71 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 14:44
          Bo istnieją tylko dwie mozliwosci:jak mieszkanie to w centrum,a dom tylko daleko za miastemsmile))
      • lola211 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 14:31
        Hmm, kazdy patrzy przez swoj pryzmat.
        Ja piszac "mieszkanie" widze duze, wysokie, przestronne mieszkanie
        w kamienicy.
        Nie rozumiem, czemu kazdemu mieszkanie kojarzy sie z blokami?
        Tylko takie znacie, czy jak?
        Ja przyznam sie , ze nigdy sama nie kosilam trawy- widze natomiast
        jak to odbywa sie u moich przyjaciol- ja siedze, opalam sie, a oni z
        kwasna mina w poczuciu obowiazku biora sie za to koszenie, a troche
        tego jest.
        Maja bardzo ladny ogrod- to duma gospodyni, lubujacej sie w
        pracach "ziemnych".Mnie zapalu starcza na polgodzinne plewienie.
        Ten dom to spelnienie ich marzen.Swietnie, nawet długi dojazd do
        pracy nie stanowi dla nich wiekszej niedogodnosci.
        Ja widze natomiast wiecej wad niz zalet w mojej obecnej sytuacji,
        dlatego po prostu nie zgadzam sie, ze dom to najlepsza
        opcja.Nieprawda,po prostu jedna z mozliwosci.
        • gringo68 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 15:01
          lola211 napisała:

          >> Ja przyznam sie , ze nigdy sama nie kosilam trawy- widze
          natomiast
          > jak to odbywa sie u moich przyjaciol- ja siedze, opalam sie, a oni
          z
          > kwasna mina w poczuciu obowiazku biora sie za to koszenie, a
          troche
          > tego jest.

          Twoi przyjaciele zajmują się koszeniem w trakcie twoich odwiedzin???

          No widzisz, dobrze że masz przyjaciól, dobrze że mają ogród i koszą,
          w kamienicy takiego odcienia brązu byś nie uzyskała, hehe...
          • lola211 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 15:09
            > Twoi przyjaciele zajmują się koszeniem w trakcie twoich
            odwiedzin???

            A czemu to cie tak dziwi? To sa przyjaciele, do ktorych jedzie sie
            jak do bliskiej rodziny, luz, nie goscimy sie oficjalnie, z
            pompa.Jest czas na pogawedke, jest czas na ich obowiazki.
            >
            > No widzisz, dobrze że masz przyjaciól, dobrze że mają ogród i
            koszą,
            > w kamienicy takiego odcienia brązu byś nie uzyskała, hehe...


            Tak, to mnie bardzo cieszy- moge pojechac , zakosztowac tej
            fantastycznej grillowej atmosfery(kazdy wlasciciel uwaza to za
            wielki plus posiadania domu przeciez)i zwinac sie z powrotem, po
            kiego mi moj wlasny ogród?smile
            • gringo68 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 15:15
              no właśnie dla ciebie to święto, dla nich codzienność i na tym
              polega róznica...
              • lola211 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 21.02.08, 16:01
                Codziennosc staje sie nudna.
                Pamietam, jak przez tydzien mieszkalam z ojcem w jego nowym domu.Po
                2 dniach malo z nudow nie umarlam.Rozkoszowanie sie sielskim
                spokojem zajelo mi dwa popoludnia, fakt- kawa na tarasie to wielka
                przyjemnosc.Ale co dalej?
          • gringo68 a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:12
            zwykle pod koniec maja dzięki koszeniu trawy uzyskuję odcień, przy
            którym ludzie się mnie pytają czy wróciłem wlaśnie z Krety, kosząc
            przez cały sezon utrwalam to tak, że praktycznie opalenizna
            uttrzymuje sie do następnej wiosny...wink

            dzięki temu jeśli już jadę na Kretę np. w wrześniu jaskrawo
            odrozniam się od tłumu różowiutkich mieszkańców kamienic, którzy
            przez dwa tygodnie robią za skwarki smażąc się w celu jak
            najszybszego nabrania odcienia, który w kolejne dwa tygodnie po
            powrocie zanika i zadna turbosolarka temu nie zaradzi poza
            okazjonalnym przysmażeniem na pomarańczowo....
            • gryzelda71 Re: a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:17
              Oczywiscie nie kosząc trawy tylko opalając ma się zupełnie inny odcień opaleniznysmile))
              • gringo68 Re: a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:23
                kosząc trawę przez pół roku i wykonując inne prace ogrodowe, smiem
                twierdzić ,że ma się zupełnie inny kolor opalenizny niż ta nabyta po
                intensywny urlopowy smażeniu przez tydzień/dwa...
                • gringo68 Re: a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:24
                  widuje się na mieście tłumy panienek, które myslą ze są opalone, a
                  są pomarańczowe...wink
                • gryzelda71 Re: a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:24
                  A opalając sie regularnie przez pół roku na strzyżonym trawniku jest on inny?
            • lola211 Re: a propos opalenizny, z przymrużeniem oka 21.02.08, 15:58
              Opalanie jest niezdrowe, skora sie starzeje- nie polecam.
    • joe_stru Droga autorko! 21.02.08, 14:37
      Masz więc dokładną odpowiedź. Mnóstwo tu opowieści pań posiadających
      mieszkanie jak to one "nigdy, przenigdy nie chciałyby domu", bo to
      po prostu skaranie boskie. Próżno jednak szukać postów mieszkańców
      domów, którzy chcieliby jak najszybciej przenieść się do mieszkania.
      Dom jest wygodniejszy i lepszy pod każdym względem. Dom to po prostu
      coś więcej niż mieszkanie. Dom jednak prawie zawsze jest droższy niż
      mieszkanie i faktycznie, od czasu do czasu, trzeba w niego trochę
      zainwestować. Jeśli komuś po prostu czasem brakuje pieniędzy
      powinien wybrać mieszkanie. Jeśli pieniądze nie stanowią problemu,
      jest oczywistym, że przyjemniej i wygodniej, a i też zabawniej
      mieszkać w domu. W sumie dziwne pytanie zadałaś. pzdr.
      • lola211 Re: Droga autorko! 21.02.08, 14:51
        Próżno jednak szukać postów mieszkańców
        > domów, którzy chcieliby jak najszybciej przenieść się do mieszkania

        To calkowicie normalne zjawisko- chocby byly niezadowolone to beda
        trwac przy swoim wyborze,przekonujac innych, ze ich wybor jest
        trafny.
        • gringo68 Re: Droga autorko! 21.02.08, 15:13
          lola211 napisała:

          > Próżno jednak szukać postów mieszkańców
          > > domów, którzy chcieliby jak najszybciej przenieść się do
          mieszkania
          >
          > To calkowicie normalne zjawisko- chocby byly niezadowolone to beda
          > trwac przy swoim wyborze,przekonujac innych, ze ich wybor jest
          > trafny.

          z dużym prawdopodobieństwem mozna zalożyć, ze działa to też w drugą
          stronę
      • burza4 Re: Droga autorko! 21.02.08, 15:26
        joe_stru napisał:

        > Próżno jednak szukać postów mieszkańców
        > domów, którzy chcieliby jak najszybciej przenieść się do
        mieszkania.

        bo to wynika poniekąd z sytuacji rynkowej - jak ktoś ma dom, to
        zazwyczaj poza miastem, na obrzeżach. Dom jest droższy w utrzymaniu,
        ale tańszy przy kupowaniu/budowie - głównie dlatego, że jest pod
        miastem. I bynajmniej nie dotyczy to tylko Warszawy.
        Przeniesienie się z 200 metrowego domu do apartamentu rzędu 120
        metrów w dużym mieście - jest kosztowną operacją, bo mieszkania są
        droższe. Poza tym - trudniej przenieść się z dobytkiem, w który się
        obrasta na mniejszy metraż.

        pozostaje przyzwyczaić się do mankamentów i je zaakceptować.
        dla większości - priorytetem jest przestrzeń życiowa. Coś za coś.

        aczkolwiek mam znajomych, którzy machnęli ręką na dom pod miastem,
        bo do szału doprowadzały ich dojazdy. Sprzedali dom i wrócili do
        cywilizacji. Inny kolega ma 200 metrowy dom pod miastem, a
        pomieszkuje kątem u dziewczyny w 40 metrowym mieszkanku. 2 godziny w
        jedną stronę do pracy to jednak dość wykańczające. Teściowa również
        sprzedała dom i przeniosła się do mieszkania - bo taniej. Czynsz ma
        200 zł, w żadnym wypadku nie zdołałaby utrzymac domu nawet za 2 razy
        tyle.
      • sniyg Re: Droga autorko! 21.02.08, 15:54
        joe_stru napisał:

        > Masz więc dokładną odpowiedź. Mnóstwo tu opowieści pań posiadających
        > mieszkanie jak to one "nigdy, przenigdy nie chciałyby domu", bo to
        > po prostu skaranie boskie. Próżno jednak szukać postów mieszkańców
        > domów, którzy chcieliby jak najszybciej przenieść się do mieszkania.
        > Dom jest wygodniejszy i lepszy pod każdym względem.

        Ja się przeniosłem.
        Powodów było kilka, głównie dojazdy i stanie w korkach, kumple którym nie zawsze chciało sie do nas przyjeżdżać, albo nam do nich, bo po paru piwkach zawsze był problem z powrotem, a nie każdy mógł sobie pozwolić na nocleg poza domem czy taksówkę, rzadkie wypady w weekendy by zobaczyć coś nowego, bo w domu i ogrodzie zawsze coś do zrobienia, wścibscy sąsiedzi niestety i ujadające w nocy psy, watahy beztrosko wypuszczanych psów przez właścicieli, niemożność zrobienia
        kroku, żeby na końcu wsi zaraz o tym nie wiedzieli.

        Generalnie sądzę, ze dom jest lepszy do domatorów, lubiących spokój, przywiązanych do miejsca, z małymi dziećmi.

        Ale zapracownym parom, czy dla singla, ceniącego wygodę, życie towarzyskie, ruch, częste podróże, polecam mieszkanie, jak pisze lola, mieszkać można nie tylko w bloku, ja mam duże mieszkanie w kamienicy, i co ciekawe, kominek też jestsmile

        Takie dyskusje są trochę bez sensu, bo kwestia dom czy mieszkanie to często kwestia idywidualnego wyboru i sytuacji życiowej danej osoby. Co dla kogoś jest plusem, dla drugiego może być minusem i odwrotnie.
        Warto mieć to na uwadzie, zamiast dąsać się na innych że im się nie podoba to samo co mnie.

        To jak stwierdzić czy lepszy mały sportowy wóz czy duży van.
        A przecież to zależy kto i w jakim celu, kupuje samochód.
        Czy lubi się ścigać, czy chce zawozić troje dzieci do szkoły.

        Podobnie z domem, można trafić na złe sąsiedztwo, można mieszkać okno w okno z innym domem i mieć jak w Big Brather.
        • joe_stru dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 16:19
          Nie wiem skąd pojawia sie, jako jedyna, alternatywa: dom na zadupiu
          vs. mieszkanie w mieście. To dość idiotyczne stawianie sprawy. Jeśli
          porównujemy, to porównajmy mieszkanie w mieście z domem też w
          mieście. W moim mieście są setki domów w centrum miasta do kupienia.
          Mnóstwo, powiadam Wam.Całe szpalty w gazetach. Skąd przekonanie, że
          dom musi być daleko od centrum? Że te w mieście dużo kosztują? No
          właśnie...pozdr.
          • bea116 Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 16:49
            nie wiem joe gdzie mieszkasz, ale np. w w-wie kupno małego domu blisko centrum jest dla rodziny ze średnimi zarobkami (a nawet wyżej niż średnimi)raczej niewykonalne (mówimy o sumie powyżej 2,5 mln zł), natomiast w cenie 4-5 pokojowego mieszkania można kupić dom z ogródkiem ale na obrzeżach i albo jedziesz godzinę, półtorej w jedną stronę albo wstajesz wcześniej żeby zdążyć przed korkami... mam już znajomych, którzy z tego powodu przenieśli się z powrotem do miasta
            • joe_stru Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 17:19
              bea116 napisała:

              > nie wiem joe gdzie mieszkasz, ale np. w w-wie kupno małego domu
              blisko centrum
              > jest dla rodziny ze średnimi zarobkami (a nawet wyżej niż średnimi)
              raczej niewy
              > konalne (mówimy o sumie powyżej 2,5 mln zł), natomiast w cenie 4-5
              pokojowego m
              > ieszkania można kupić dom z ogródkiem ale na obrzeżach i albo
              jedziesz godzinę,
              > półtorej w jedną stronę albo wstajesz wcześniej żeby zdążyć przed
              korkami... m
              > am już znajomych, którzy z tego powodu przenieśli się z powrotem
              do miasta
              ---> No właśnie dlatego śmieszy mnie przekonywanie, ze mieszkanie
              jest lepsze niż dom. Nie, nie jest. Dom jest lepszy. Jeśli ktoś
              mieszka w mieszkaniu i opowiada jak to mu jest lepiej niż w domu, to
              jest to zabawne po prostu.
              • bea116 Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 17:34
                nigdy nie rozpatrujesz mieszkania i domu jako dóbr oderwanych od rzeczywistości - wygodne, duże mieszkanie w dobrej lokalizacji w mieście jest dla wielu osób lepsze niż nawet duży dom z ogródkiem pod miastem, bo wiążą się z tym korki, długie dojazdy, dowożenie dzieci do szkoły itp., jeśli to wszystko uwzględnisz to tak, mieszkanie może być lepsze i wygodniejsze niż dom
                • bea116 Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 17:39
                  pewnie, że większość by wolała mieszkać w domu w mieście, ale ile osób w-wie stać na to, żeby wyłożyć na dom np. na starym mokotowie czy żoliborzu? dlatego problem zazwyczaj rozptaruje się właśnie na realnej płaszczyźnie - mieszkanie w mieście czy dom pod miastem...
                  • fajka7 Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 18:13
                    zazwyczaj to sie rozpatruje biorac pod uwage, ze na warszawie polska
                    sie nie konczy smile
                    sa tez inne miasta, gdzie dom pod miastem oznacza 20 minutowy dojazd
                    do centrum, bo jest polozony 3-5 km od granicy miasta
                    • bea116 Re: dziwaczne stawianie sprawy... 21.02.08, 18:42
                      oczywiście, że się nie kończy ale w bardzo wielu większych miastach Polski tendencja jest podobna tylko może inne przedziały cenowe (ale też z reguły i inne średnie płace)a co do całkiem małych miast,czy to takie proste też nie wiem... moi rodzice mieszkają w niespełna 20-tysięcznym miasteczku, gdzie wszędzie jest generalnie raczej blisko i tak: ceny domów około 400-500 tysięcy, większego mieszkania około 200-250 tys a znakomita większość działek budowlanych w przyzwoitej odległości wykupiona albo droga... nikt charytatywnie i za pół darmo nie odda towaru który jest poszukiwany, takie są prawa rynku
                      • zonka77 Co do ceny mieszkań 21.02.08, 19:15
                        to w Krakowie za mieszkanie 3 pokojowe ok 50 m (więc małe moim zdaniem) na
                        kurdwanowie w starym budownictwie DO REMONTU to koszt około 300/350 tys.
                        Nowe mieszkanie to pewnie ze 500, większe - z 800 tys i pamiętajcie nie piszę o
                        centrum!!

                        A dom z którego będzie bliżej i szybciej do centrum niż z kurdwanowa szacujemy
                        (do zamieszkania) na około 450 tys (wycena jest na 315 - zdaję sobie sprawę że
                        będzie więcej. Nie muszę chyba dodawać że metraż o wiele większy niż 50 m plus
                        spory ogród (działkę 13 ar. już mamy - teraz w tej okolicy za taką działkę do
                        kosztu domu nalezy dodać ok 100 tys.)
                        Jeśli chcecie porównywać ceny i czas dojazdu WSZYSTKO zależy od miasta. I od
                        miejsca za miastem jakie się wybrało - z jednej strony będzie się jechać 2h, z
                        innej 40 min.
    • minia821 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 24.02.08, 00:18
      Witajcie .Dziękuje za tak dużo odpowiedzi.Więc dom który
      zdecydowaliśmy się kupić (jednak!) jest położony w mieście a nie
      poza nim i tylko trochę dalej niż dotychczas będziemy mieć wszędzie.
      Cena domu 200m2 to 180 tyś. Jest to wielka okazja zważywszy na
      obecne ceny nieruchomości. W zakres remontu wchodzić będzie: wymiana
      okien, wymiana drzwi wejściowych oraz wewnętrznych,nowe
      podłogi,zrobienie kuchni i łazienek (płytki,wanna,kabina
      prysznicowa,)wygipsowanie i pomalowanie ścian. I takie tam ogólne
      przeróbki. Plus kupno jakichś nowych mebli,kanapy,oraz nowego pieca.
      Dodam że dom nie jest aż taki stary,tylko poprostu kobieta do której
      należał nie zamieszkiwała w nim właściwie wcale.Stąd tyle remontu w
      środku.Wiadomo,że przez kilka lat wszystko się zmienia ,trendy w
      budownictwie również.Więc ten dom nie nadaje się do wprowadzenia od
      razu po zakupieniu.Jesteśmy w trakcie łatwienia spraw w związku ze
      sprzedażą mieszkania.Mam nadzieję że damy radę!
      • dagbe Gratulacje! 24.02.08, 09:27
        Zycze, zeby Wam sie dobrze mieszkalo.

        Pozdrowienia,
        Dagmara
      • zuzanna56 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 03.03.08, 20:41
        To jest super cena. W Trójmieście tyle kosztuje 25m2 kawalerka w
        starym bloku.
    • daga-p86 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 24.02.08, 10:27
      Jeżeli mogę coś doradzić to w Twojej sytuacji wybrałabym mieszkanie. W Waszej
      rodzinie pracuje tylko mąż, a kredyt jest poważnym zobowiązaniem. Wiem z
      własnego doświadczenia, że życie różnie się układa i chyba lepiej być ostrożnym.
      Mieć zawsze coś w rezerwiesmileJest takie przysłowie, że człowiek nie ryzykując
      traci. Niestety od każdej reguły są wyjątki. Poza tym mieszkanie ma wiele zalet.
      Jest mniejsze, tańsze w utrzymaniu, mniej do sprzątania. Decyzja będzie zależała
      oczywiście do Ciebie. Powodzenia!
      • marina2 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 24.02.08, 16:24
        minia z całym szacunkiem-cena domu jest z kapelusza-na pewno nie z
        2008.a jak elektryka?tynki?ocieplenie?jak ocieplony jest dach?jeśli
        nie budowałaś moje pytania wydają Ci się od czapy ,ale wierz mi są
        fundamentalne.jakie ogrzewanie?piec na co?grzejniki w jakim stanie?
        kotłownia?instalacja miedziana czy pcv?

        cena tego domu u mnie spowodowałaby przede wszystkim dokładne
        zbadanie sprawy od strony formalnej-księgi wieczyste.
        weź biegłego i przyjrzyj się izolacjom.
        nie wiem jakie to miasto i jak duża jest działka,ale dla
        porównania - u nas w mieście ceny gruntów zaczynają się w tej
        chwili od 250zł za m2 poza miastem w najtańszym miejscu do
        odległości 15km od 100zł.
        zatem kupujesz działkę plus projekt plus nie wiem nawet nie stan
        surowy-może materiały .
        gdzieś musi być haczyk.
        • minia821 Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 25.02.08, 14:12
          No niestety musze Ci powiedzieć ,że cena taka właśnie jest i jest
          jak najbardziej realna.Piec musimy kupić nowy miałowy.Nie dopisałam
          że grzejniki również kupujemy nowe.Kobieta która miała ten dom nie
          mieszkała w nim pisałam już.Umarła w zeszłym roku i rodzeństwo
          sprzedaje ten dom i dzieli się pieniedzmi.Uwierz ,że chętnych na ten
          dom nie brakowało. Działka ma 6arów.Wiadomo ten dom jest w takim
          stanie ponieważ nie był właściwie używany.Jeżeli sprzedajacy go
          podbili by cenę na wyższą nikt by go nie kupił z uwagi na to ile
          trzeba w niego włożyć. Elektryką zajmie się mąż bo to jego zawód.O
          ile będzie taka potrzeba.
    • mag_internautka Re: Co wybrać dom czy mieszkanie? 03.03.08, 10:05
      Też ostatnio rozważaliśmy ten temat, no i jednak zdecydowaliśmy się
      na dom - mamy dwoje małych dzieci, więc perspektywa ogródka, gdzie
      będą mogły się bawić i większy metraż, gdzie każdy może mieć swój
      pokój jest tu argumentem przeważającym nad potencjalnymi minusami.
      Rozmawiałam ze znajomymi, którzy mieszkają w domkach - za nic nie
      wrócliliby do mieszkania w mieście.
      Mieszkałam do tej pory całe życie w mieście (W-wa), pracowałam w
      mieście i dojeżdżałam do pracy ponad godzinę.(!)
      Wybraliśmy domek w dzielnicy W-wy na obrzeżach miasta - dojazd nie
      daleki (bezpośredni autobus do centrum), osiedle zagospodarowane
      (apteka, sklep, cukiernia, szkoła, przedszkole itp.) - to był
      warunek. A oprócz tego cisza, zieleń, świeże powietrze. Domek jest
      nieco starszy, ale po remoncie, a zaletą jest spora działka. W tej
      cenie moglibyśmy kupić nowy, ale w stanie deweloperskim (dodatkowo
      duże koszty na wykończenie) i z dużo mniejszą działką (a stawiamy na
      to, że ziemia jest inwestycją, no i więcej miejsca na basenik,
      grilla, grę w piłkę itp. ).
      Gdybym była sama lub z mężem - zostalibyśmy w mieście (mały metraż
      by wystarczył + blisko rozrywki miejskie). Dla rodziny polecam
      domek - większy metraż, własny trawniczek, większa przestrzeń
      życiowa i styl życia - godziny spędzane przed TV mozna zamienić na
      czas spędzany w ogódku (bezcenne smile)
    • mma_ramotswe dom 03.03.08, 21:10

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka