Dodaj do ulubionych

dobro dziecka

20.02.08, 13:59
mam 3 miesiecznego synka ktory diametralnie odmienił moje zycie.Choc
nie był planowany to jest najlepsza istotka ktora moge miec.Problem
mam z mezem,nie bardzo wiem jak poradzic sobie z jego
zachowaniem,jest egoista.Najgorsze jest to ze swoje nerwy wyładowuje
na mnie przy dziecku.JEST OSOBA BARDZO PORYWISTA,(trudne
dziecinstwo). czuje sie sama z wszystkim choc opieka nad dzieckiem
nie jest dla mnie problemem,nawet gdy nie spie.coraz czesciej sie
kłocimy, i on nie potrafi zrozumiec ze wolno krzyczec w obecnosci
dziecka.Dla niego jest ono istota ktora nic nie rozumie.dziecko
bardzo odmieniło moje zycie,dzieki tej istotce wyszłam z bulimi na
ktora chorowałam 7 lat,teraz boje sie ze to powroc. choc moj maz
twierzdi ze to nie przemoc to ja jestem przerazona jego
zachowaniem.potrafi rzucic we mnie ubraniem gdy trzymam dziecko na
reku,kapnac mnie lekko gdy go całuje bo twierdzi ze zrobie z niego
maminsynka.Niedługo mamy sie wyprowadzic od mojej mamy 450 km,a ja
potwornie sie boje bo wiem ze nie pomoze mi gdy bede zmeczona.czasem
zastanawiam sie czy nie wyolbrzymaiamtego.Nie wiem jak z nim
rozmawiac
Obserwuj wątek
    • annubis74 Re: dobro dziecka 20.02.08, 15:39
      Można by powiedzieć, że Twój mąż jest zazdrosny o dziecko, co nie
      oznacza że ma prawo zachowywać się w opisany przez Ciebie sposób.
      Co możesz zrobić - oprócz lub zamiast rozmowy:
      1. nie dzielić waszej rodziny na 2 części tzn. ty + synek w opozycji
      do męża
      2. zaangażować męża w opiekę nad synem, zaprzyjaźnij ich ze sobą
      3. mimo obowiązków jakie masz w związku z synem, nie odstawiaj męża
      zupełnie na boczny tor
      jak to nie przyniesie rezultatu to radziłabym poszukać fachowej
      pomocy, i nie tłumaczyć wszystkiego trudnym dzieciństwem męża
    • deodyma Re: dobro dziecka 20.02.08, 16:11
      na Twoim miejscu ucieklabym przed mezem, gdzie pieprz rosnie! nie ma
      sensu tlumaczyc porywczosci meza trudnym dziecinstwem. teraz Cie
      rzuca ubraniami i kopie tylko dlatego, bo calujesz dziecko. a co
      bedzie, jak ono urosnie? bedzie Was pral oboje, bo i malemu sie
      oberwie! rozmawialas z nim o tym?
      • kachna9535 Re: dobro dziecka 20.02.08, 16:53
        polecam terapię dla męża!!!
        Jeżeli jest tak jak piszesz i ja to tak zrozumiałam, to przykro mi
        że masz takiego męża. Żadna przemoc czy psychiczna czy zaczynająca
        sie u Ciebie fizyczna nie może być tłumaczona w jakikolwiek sposób.
        Nie możesz sie dac tak traktować, bo może być później jeszcze
        gorzej. Powinnas z nim o tym porozmawiać i bardzo dużo mówic o tym
        co Cie boli.
        Życze Ci powdzenia
        • 24lena Re: dobro dziecka 20.02.08, 17:05
          Zgadzam sie ze to zazdrosc o dziecko,
          przechodzilam to samo,gdy z chwila pojawienia sie dziecka,
          z faceta ktory byl aniolem,przemienil sie w egoiste...my sie rozstalismy...po
          roku czasu.Po dwoch miesiacach zmadrzal,teraz jest przykladnym tata i czulym
          partnerem.
          U nas blad byl taki,ze przestalismy rozmawiac...wiec radze tylko szczere rozmowy
          i utwierdzanie chlopa w tym,ze jest rownie warzny jak dziecko.
    • joleczkabu Re: dobro dziecka 20.02.08, 20:25
      Bardzo mi przykro, Asiu, naprawdę! Musi Ci być bardzo ciężko! Nie
      byłam nigdy w takiej sytuacji (mam cudownego męża, ale dziecka
      jeszcze nie), więc nie mogę niczego Ci doradzić z własnego
      doświadczenia. Tak myśląc trzeźwo i obiektywnie, to wydaje mi się,
      że powinnaś na jeden wieczór oddać dziecko pod opiekę np. mamie i
      poświęcić ten czas na rozmowę z mężem, a nstępnie wyprowadzić się na
      jakiś czas od niego, aby miał czas wszystko przemyśleć. Z tego co
      opisujesz, to jego zachowanie jest wręcz niebezpieczne i może w
      którymś momencie skupić się na Waszym Dziecku. Weź to pod uwagę i
      jeszcze zadaj sobie pytanie jak długo jesteś w stanie (i chcesz)
      wytrzymywać takie brutalne traktowanie. Pozdrawiam i życzę
      powodzenia!
    • osa551 Re: dobro dziecka 20.02.08, 21:49
      Trudne dzieciństwo nie tłumaczy agresji ani wobec Ciebie ani wobec
      dziecka. Może lepiej wysłać pana na terapię. Szczerze mówiąc, nigdy
      we mnie mąż niczym nie rzucił, ani nie kopnął, więc nawet nie wiem
      jakbym się w takiej sytuacji z achowała.

      Jeśli pozwolisz na takie zachowanie teraz to z czasem będzie coraz
      gorzej. Niemniej jednak to są Twoje sprawy rodzinne wieć sama musisz
      je w ten czy inny sposób załatwić. Samo na pewno nie minie, a prędze
      czy później może stać się niebezpieczne dla dziecka.
    • mika_p Re: dobro dziecka 20.02.08, 23:57
      Kopnąć? Gdy całujesz 3-miesięczne dziecko?
      To co, za rok, jak dziecko będzie silniejsze, kopnie porządnie???
      Niewyobrażlane jak dla mnie.
    • mila2712 Re: dobro dziecka 21.02.08, 08:17
      Odejdź od niego to najlepsze rozwiązanie.
      Gdy wyprowadzicue się to on dopiero zacznie pokazywać na co go stać
      trzymaj się, nie poddawaj się - masz dzieciątko masz dla kogo żyć : )
    • majmajka Re: dobro dziecka 21.02.08, 08:55
      Moze on musi pokochac to dziecko? Pozwol mu zajac sie nim, niech go nosi, niech nakarmi(jesli flacha wchodzi w gre). Niech robi cokolwiek. Moze gdy dziecko zacznie sie usmiechac i rozpoznawac tate cos drgnie?
      Jesli jest to nie do przeskoczenia obawialabym sie zycia u boku takiej osoby.
    • hrabina_murzyna Re: dobro dziecka 21.02.08, 09:02
      Nie przesadzacie dziewczyny? Zaraz tam odejść, zostawić, agresja,
      przemoc, będzie prał dzieciaka, terapia, bo zabije ciebie. To
      zwyczajne małżeńskie kłótnie. Dajcie spokój, nie wierzę, że nigdy
      nie podnosicie głosu. A Wasi mężowie to co zawsze cichutko i
      dystyngowanie się z Wami kłócą. Różni są ludzie. U nie jak się
      kłócimy to często gęsto pokrzyczymy na siebie, powyzywamy się
      trochę, ot taki charakter. I bardzo proszę nie traktujcie rzucenia w
      żonę ubraniem jak przestępstwa, to ja już dawno powinnam siedzieć.
      Proponuję pogadać z mężem, przestać ględzić i klepać to samo po
      kilka razy, zaangażować go do opieki nad dzieckiem i nie skupiać się
      tylko na dziecku.
    • ewa_mama_jasia Re: dobro dziecka 21.02.08, 09:03
      Kopie Cię? Rzuca w Ciebie ubraniem? W mieszkaniu, które dzielicie z
      Twoimi rodzicami? To co będzie, kiedy będziecie sami w swoich
      czterech ścianach? Nie wolno diagnozować na odległość na podstawie
      szczątkowych informacji, ale jak dla mnie to początek przemocy
      domowej. Nie pozwalaj mu na to.
      • sylwiawkk Re: dobro dziecka 21.02.08, 11:26
        pochodze z rodziny alkocholików i pierwsza rzecza jaka by była
        gdybym zauważyła u mojego męża jako agresja popijanie za duzo to bym
        sie odwróciła na piecie i tyle by mnie widział
        jakoś nie wiem czemu nikt nie wierzy
        ja do dziś pamietam ten horror i nigdy prze nigdy nie naraziłabym
        własnych dzieci na powtórke z rozrywki
        jesli uważasz że da sie porozmawiac z mężem to zrób to jesli to nic
        nie da to głowa do góry tego kwiatu to pół swiatu
        są kobiety co maja 3 dzieci i znajduja fajnych facetów to z jednym
        tez powinno być dobrze
        a gadanie że straci tatusia to bujdy po co mu taki tata bo nie wiem
        nie chce osadzać twojego męża po kilku przykładach
        ale ja to bym na niego nasłała kilku kolesi aby wiecej nawet w
        żartach nie próbowała mnie uderzyć ani we mnie rzucać czymkolwiek a
        juz na pewno jak mam dziecko na ręku
        • sylwiawkk Re: dobro dziecka 21.02.08, 11:28
          twój mąż nie został nuczony okazywać uczucia wobec bliskich a tylko
          krzyk wiec albo mu w tym pomożesz albo odejdź
    • mozambique Re: dobro dziecka 21.02.08, 13:53
      asiul , a co to znaczu PORYWISTA ?
      wieje z predkoscia 200km/h ? zrywa dachy z domów i łamie dzrewa ?
      • renkag Re: dobro dziecka 21.02.08, 13:59
        Mozambique, to faktycznie najistotniejsze w całym temacie. bez
        właściwego słowa nie potrefisz zrozumieć tekstu? sad
    • broceliande Niezupełnie na temat. 22.02.08, 16:16
      Ja też wyszłam z bulimii po porodzie (chorowałam ponad 10 lat), ale
      po trzech latach zaczęła wracać.
      Trzymaj się, bo Twoja stresowa sytuacja może wywołać nawroty. Ja nie
      miałam takichj problemów z mężem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka