i544
02.09.03, 09:42
witam wszystkie mamusie!!! nie mam z kim pogadac zle sie dzis czuje moze to
przez pogode jestem w ciazy to juz 33 tydzien rozpoczęty moj mezczyzna w
pracy i jak zwylke jestem sama ostatnio wciąz sie klocimy ja bym chciala
jechac do mamy i spotkac sie z kolezankami ale jak wspomnę o tym jemu to za
chwile jest afera ze jak wole mame to po co z nim zamieszkalam itd. wczoraj
przyjechala do nas jego babcia (mieszkamy u niej w mieszkaniu) moj przyszly
mąz jeszcze byl w pracy a babcia weszla do naszego pokoju (po remoncie byla
tam pierwszy raz) zaczeła przestawiam wszystko bo pufy nie powinny stac w tym
pokoju bo meble są brzydkie uwaza ze jej ktore tam staly chociaz byly stare
(30 lat) są lepsze bo mają wiecej szafek itd. wczoraj bylo mi bardzo przykro
i dzis tez jest narzeczony jak wrocil to tylko przytakiwal babci ze ma racje
ze ja jestem zlą gospodynią poskarzyl sie czasami rano tzn. o 6 nie wstaje i
nie robie mu sniadania do pracy ale ja nie zawsze dobrze sie czuje by wstac w
domu zawsze jest posprzatane staram sie jak moge jak on wraca z pracy musze
obiad podsunąc pod sam nos pozniej odniesc pozmywac rozlozyc lozko i tak mija
mi moj dzien mama mi mowila zebym wrocila do domu ale jak go czasami
zostawiam na weekend to pozniej sie dowiaduje ze byla impreza w domu bylo
pelno panienek i kolegow i jak zwykle klotnia i twierdzi ze to moja wina bo
moglam nie jechac do mamusi i tak jest od kiedy jestem w ciązy czasami mysle
ze on mnie obwinia ze moze mu zycie zepsulam juz sama nie wiem moze ktos z
was mi pomoze poradzi moze to ja zle cos robię juz sama nie wiem