Dodaj do ulubionych

Mąż ma problem

11.04.08, 23:42
i nie wiem jak mu pomóc bo nic do Niego nie dociera.Od początku:
codziennie 3 piwka (już o 18.00 Go nosi),a od mniej więcej 8 tyg. w
piątek zaczyna maraton. Dziś np zaczął sobie robić sam drinki, jutro
pewnie będzie się "leczył", w niedziele też coś-żeby się lepiej
poczuć a od poniedziałku znowu piwko.
Ale on twierdzi że przecież nie jest "menelem", ma dobrą pracę i
posadę, chodzi normalnie do pracy...nic się przecież nie dzieje.
Mam dosyć jego "zapachu",jego zamglonych oczu...,a najgorsze że
nasze dziecko na to wszystko patrzy.
Wieczorami przesiaduje na necie i gra, przestajemy mieć kontakt,
oczywiście ja się czepiam bo oczekuje że będzie uczestniczył w
naszym życiu.
Jak mu pomóc??
Może zimny prysznic-mam ochotę go spakować i postawić ultimatum-albo
zacznie leczenie albo się rozstajemy..
Obserwuj wątek
    • everyl Re: Mąż ma problem 12.04.08, 00:00
      i tak zrób-chodzi o to ultimatum.Nic doadać nic ująć.POwodzenia.
    • from.the.door Re: Mąż ma problem 12.04.08, 00:05
      Powiedz mu, że pijaków nienawidzisz!
      • kinga_n1 Re: Mąż ma problem 12.04.08, 00:13
        mówiłam mu że nie chce jego bliskości jak ciągle czuć od niego...ale
        on nie reaguje
        Pozdrawiam
        • bea.bea Re: Mąż ma problem 12.04.08, 07:35
          znajdx w swoim miescie, klub AA...albo poradnie leczenia uzależnień...
          wybierz sie tam i popros o fachową porade...
    • 18_lipcowa1 Re: Mąż ma problem 12.04.08, 09:46
      Twoj maz jest alkoholikiem.
      Zimny prysznic wskazany bo zmarnujesz sobie zycie. Leczenie,tylko
      leczenie.
      • maman3 Re: Mąż ma problem 12.04.08, 10:11
        Zagroź mu, jak trzeba będzie- wyprowadź się-Twój mąż jest
        alkoholikiem, ale lata upłyną, zanim się do tego sam przed sobą
        przyzna. Przechodziłam to ,o czym piszesz kilka lat temu- kiedy
        upewniał się, że daje radę wytrzymać parę m-cy- zaczynał popijać
        znowu, bo to "normalne".Mimo że jesteśmy b. blisko,a ja mam naturę
        szpiego- nawet nie wiedziałam, jak dawałam się wyprowadzić w pole- w
        tym roku dowiedziałam się od niego, że pil w tajemnicy w garażu, w
        piwnicy, w drodze do domu(!) zza pazuchy... Ma wysokie stanowisko,
        jest inteligentny- i co? O tym, że jest alkoholikiem mówiłam mu już
        parę lat temu- b. go to irytowało, były awantury, że przesadzam i
        się czepiam.W Wigilię powiedział mi, że to jego pierwsza trzeźwa
        Wigilia od kilku lat(!!!...Nie poddawaj się, trzymam kciuki.
        • laptopek Re: Mąż ma problem 12.04.08, 13:42
          alkoholk to nie tylko menel
          jest pelno alkoholikow w krawatach, tylko oni uwazaja ze nie sa bo
          pija lepszy alkohol i nie spia w smietniku

          w tv w jakims programie nie dawno powiedzieli madre slowa w temacie
          uzaleznienia. nie mowili o konkrecie moze byc - od alkoholu, od
          papierosow, od czeklady, netu, robienia czegos czesto ... jesli gdy
          tego nie ma a tobie sie chce i kombinujesz i szukasz tzn ze jestes
          uzalezniona/y. przyznalam sie sama przed soba wg tego myslenia do
          czekolady i neta. o komorce i smsach nie wspomne... przekonalam sie
          o tym bedac za grania bez roamingu
    • marzeka1 Re: Mąż ma problem 12.04.08, 18:41
      "Ale on twierdzi że przecież nie jest "menelem", ma dobrą pracę i
      posadę, chodzi normalnie do pracy...nic się przecież nie dzieje."- ponieważ twój mąż ma zakorzeniony stereotyp alkoholika jako przepijającego menela myśli, że z nim wszystko OK. A nie jest OK, jest albo już alkoholkiem,albo jest na najlepszej drodze, by nim zostać. Alkohol jest dla ludzi, ale gdy kogoś "nosi" (a o czymś takim piszesz),szuka tylko okazji, by się napić, nie wyobraża sobie wieczoru bez piwa- to zaczyna być PROBLEM.
      Z tego, co czytałam, pomagają raczej działania radykalne, bo najgorzej tolerować to i jeszcze dziecko w tym wszystkim.
    • selavi2 wejdz na strone 12.04.08, 20:12

      Anonimowi Alkoholicy plus na bodajze linka z boku Al-Anon.
      Tam zdobedziesz wszystkie potzrebne informacje.
      AA i Al-Anon niejedno zycie i niejedna rodzine swpomogly i uratowaly.
      Powodzenia.
      • dlania Re: wejdz na strone 12.04.08, 20:20
        Jak alkoholik nie chce sie leczyc, to może być tylko gorzej. Postaw mu
        ultimatum. Inaczej zmarnujesz sobie i dziecku zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka