mateoeasy
15.04.08, 15:38
kochane emamy.na prawde w mojej rodzinie jest problem,ktorego nikt
nie chce nazwac po imieniu.szwagier lubil sobie zawsze popic,ale
wtedy moja siostra nie mieszkala w tym samym miescie co moja matka i
ukrywala ten problem.od jakiegos roku stalo sie to koszmarem dla
calej rodziny.on nie pije-on normalnie chleje do nieprzytomnosci.nie
moze trafic do domu i lezy taki pod klatka,albo ostatnio chodzil na
czworo wokolo bloku,bo nie mogl wejscia znalezc.jezdzi po
pijanemu,do pracy tez chodzi wstawiony i wraca wstawiony.w miesiacu
to chyba trzezwy jest moze tydzien.siostra ma dwoje malych dzieci i
nie pracuje.chcialaby odejsc,ale chyba sie boi.moja matka jej nie
wezmie ,bo mieszka z nia tez moja druga siostra.ja jestem
zagranica,a pracy w tym panstwie jej nie dadza,bo zakaz.najgorsze
jest to ze siostra nie chce przyznac sie sama przed soba ze jej maz
to alkoholik i trzeba go leczyc.podobno kiedys sie leczyl przed tym
jak sie poznali.ale wtedy zyl jego ojciec....jak mozna go zmusic do
leczenia-bo on sam nie widzi problemu.i jeszcze jedno.maja
mieszkanie na kredyt,splacaja,co bedzie z moja siostra jak go
wywali.ona nie pracuje i nie utrzyma mieszkania.wiele razy
podkresla ze boi sie zostac z dziecmi na ulicy.bardzo chcialabym jej
pomoc,ale mieszkam daleko i niewiem jak moze panstwo jej pomoc..no
poradzcie cos,ona jest taka zamknieta w sobie ze trudno do niej
dotrzec.