malgra Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 12:27 nie, i bynajmniej smierdzący nie chodzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 15:16 a w pracy biegniesz z kabiny wc do umywalki i podmywasz się na oczach koleżanek (a może i kolegów w przypadku toalet koedukacyjnych)? Czy jednak z resztkami kupy na pośladkach czekasz na powrót do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: zainspirowana watkiem "kibelek" 02.05.08, 15:33 mathiola napisała: > a w pracy biegniesz z kabiny wc do umywalki i podmywasz się na > oczach koleżanek (a może i kolegów w przypadku toalet > koedukacyjnych)? Czy jednak z resztkami kupy na pośladkach czekasz > na powrót do domu? > polecam lekture calego watku juz byly tam takie pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: mathiola 02.05.08, 17:23 krystyna za potrzebą nie chodzi w miejscach publicznych, a jeśli już, to ma w torebce rumiankowe czy inne takie chusteczki nawilżane Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: mathiola 02.05.08, 19:46 ibulka napisała: > krystyna za potrzebą nie chodzi w miejscach publicznych, a jeśli już, to ma w > torebce rumiankowe czy inne takie chusteczki nawilżane > > Dziekuje Ibulko jak zwykle nieoceniona jak dobrze poznalas moje nawyki higeniczne Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b krysia 02.05.08, 18:30 czemu mi nie odpowiedzialas w watku obok, na moje pytanie, w jaki sposob, jak to wygladalo gdy Twoj babcia myla tylek po kazdej kupie? Chcialabym wiedziec, czy taka twarda byla ze myla tylek w zimnej wodzie nawet w zimie? czy grzala wode na piecu na kazde umycie tylka? Bo chyba nie chcesz mi powiedziec ze Twoja babcia w czasach swoje mlodosci miala ciepla wode w kranie? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: krysia 02.05.08, 18:52 Paaani, kiedyś to były inne czasy! kiedyś się tyłków po każdej kupie nie wyparzało chyba Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: krysia 02.05.08, 19:26 ibulka napisała: > Paaani, kiedyś to były inne czasy! > kiedyś się tyłków po każdej kupie nie wyparzało chyba NO wlasnie, ze Krysia poinformowaa nas, w watku pt "bidet" ze juz jej babcia, wychowana przed woja, podmywala sie po kazdej kupie. Wiec zzera mnie ciekawosc, jak to sie technicznie odbywalo. Zwlaszcza chcialabym wiedziec, czy gotowala wode do kazdego mycia pupy czy myla zimna, oraz gdzie dokonywala ablucji- w jednej wspolnej izbie czy moze przy studni a moze w wygodce? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: krysia 03.05.08, 12:39 ahhh to przepraszam, nie czytałam tamtego wątku, ale chyba się pofatyguję Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: krysia 02.05.08, 19:40 vibe-b napisała: > czemu mi nie odpowiedzialas w watku obok, na moje pytanie, w jaki > sposob, jak to wygladalo gdy Twoj babcia myla tylek po kazdej kupie? A nie wiem jak Babcia to robila bo nie zyje a nie mam kontaktu z tamtym swiatem wiec zapytac nie moge. Wiem jednak ,ze miala taki nawyk i mnie uczyla spedzalam u niej wakacje jak bylam dzieckiem i pamietam.Czym skorupka za mlody nasiaknie...( znasz chyba to powiedzienie) Nie jest to chyba wielka trudnosc trzymac na kuchni weglowej wielki garnek z woda , a po wode za kazdym razem nie latasz do studni tylko tez masz w domu w miskach, wiadarkach .Uzywa sie ja do wielu rzeczy mozna i do umycia tylka. Tak wszyscy piszecie o tym myciu tylka jakby to byl nie wiem jak wielki wysilek ile tej wody potrzeba, ile tych wyproznien dziennie? Moze ja jakas dziwna jestem ale jak raz na dzien tylek sobie po kupie umyje i przy okazji wiekszej sraczki nawet piec razy to chyba nic sie nie stanie(no ale ja mam nasrane prawda vibe-b?) Mysle ,ze moja Babcia mimo trudnosci tez sobie jakos radzila chyba ,ze nabyla ten nawyk w pozniejszym czasie ale to tylko powinno Wam dac nadzieje ,ze nic nie jest jeszcze stracone i tez mozecie sie nauczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: krysia 02.05.08, 20:03 krystyna1947 napisała: > vibe-b napisała: > > > czemu mi nie odpowiedzialas w watku obok, na moje pytanie, w > jaki > > sposob, jak to wygladalo gdy Twoj babcia myla tylek po kazdej > kupie? > > A nie wiem jak Babcia to robila bo nie zyje a nie mam kontaktu z > tamtym swiatem wiec zapytac nie moge. > > Wiem jednak ,ze miala taki nawyk i mnie uczyla spedzalam u niej > wakacje jak bylam dzieckiem i pamietam.Czym skorupka za mlody > nasiaknie...( znasz chyba to powiedzienie) > Nie jest to chyba wielka trudnosc trzymac na kuchni weglowej wielki > garnek z woda , a po wode za kazdym razem nie latasz do studni tylko > tez masz w domu w miskach, wiadarkach .Uzywa sie ja do wielu rzeczy > mozna i do umycia tylka. > Tak wszyscy piszecie o tym myciu tylka jakby to byl nie wiem jak > wielki wysilek ile tej wody potrzeba, ile tych wyproznien dziennie? No ja kochana, tak lekko 3 razy dziennie serio. > Moze ja jakas dziwna jestem ale jak raz na dzien tylek sobie po > kupie umyje i przy okazji wiekszej sraczki nawet piec razy to chyba > nic sie nie stanie(no ale ja mam nasrane prawda vibe-b?) masz nasrane, masz. nie dlatego jednakze ze tylek myjesz tylko dlatego, ze podchodzisz do tematu z takim pietyzmem i patosem jakby chodzilo o wizyte u krolowej angielskiej )) Natomiast w wizje Twojej babci myjacej tylek po kazdej kupie nie wierze. Tez sie wychowalam u babci na wsi i po prostu nijak nie moglaby ona (znaczy sie moja babcia) tego zrealizowac. Brak lazienki, brak czasu, brak mozliwosci (gdzie i jak umyc tylek jak sie wychodzi w pole o 7 rano a wraca o 21? ) Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola babcia 03.05.08, 13:41 mnie w dzieciństwie moja babcia uczyła jak przetrwać w lesie, kiedy się nie zabrało na grzyby papieru toaletowego (wyszukując liście odpowiednie do poddarcia tyłka). Serio Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: babcia 03.05.08, 13:44 Nie czytałaś całego wątku,to podpowiem,że babcia Krystyny pracowała w ogródku nieopodal domu,więc za potrzebami do niego wracała Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: babcia 03.05.08, 15:50 a może babcia Krystyny w ogole owego nawyku mycia tyłka nie posiadała( Krystyno, widziałaś babcie wykonujacą tą czynność?)? Może uczyła cie mycia tyłka (mówiła Ci o tym, myła takowyż?), bo wiedziała, że matka cie tego uczy i stosowała sie do jej zaleceń? Czy po prostu załozyłaś, że skoro Twoja mama tylek Ci myła i podobniez sama to robiła (widzialaś, czy tylko Ci opowiadała?), to nauczyła ja babcia, robiąca to samo? Zaplątalam może, ale wiesz tak bywa, że mimo tego czego nas uczyli rodzice i czego doświadczaliśmy sami , bedąc dziećmi, to ze swoimi postepujemy inaczej. Sławne mycie sie kiedyś co sobota- moja mama tak miała w dzieciństwie, ale juz swoje dzieci myła codziennie. Czasy i obyczaje sie zmieniają, nawet obyczaje dotyczace mycia tyłkaPP Odpowiedz Link Zgłoś
doral2 Re: krysia 02.05.08, 21:53 krystyna1947 napisała: "..Nie jest to chyba wielka trudnosc trzymac na kuchni weglowej wielki garnek z woda , a po wode za kazdym razem nie latasz do studni tylko tez masz w domu w miskach, wiadarkach .Uzywa sie ja do wielu rzeczy mozna i do umycia tylka. ..." droga Krysiu, chyba masz bledziutkie pojęcie o życiu na wsi przed wielu laty... owszem, jest ogromna trudność z wielkim garnkiem wody na kuchni weglowe, poniewaz w tej kuchni nie paliło sie na okrągło, a jedynie do ugotowania posiłku, a przy żniwach, omłotach i wykopkach nie gotowało się wcale, bo nie było na to najzwyczajniej czasu... a wodę trzymało się w jednym wiadrze, mycie garów już sprawiało ogromny kłopot, a cóż dopiero mycie tyłka! na wsiach drzewiej nie było łazienek, nie było ubikacji, ba, nawet nie było osobnego pomieszczenia żeby sobie ten tyłek umyć... drzewiej chadzało się za stodołę albo do wygódki, a zima do nocnika lub wiadra w sieni, myło się w miednicy w sieni lub na podwórku latem, a zimą w kuchni, która była jedynym pomieszczeniem ogrzewanym w chałupach.... na wsiach myło się twarz i ręce, pod pachami i w newralgicznych miejscach przy sobocie, a kąpiel w balii raz na miesiąc albo i rzadziej... więc nie bardzo chce mi się wierzyć w taką higienę twojej babci... ja również spędzałam wakacje na wsi u rodziny i też pamiętam jak było.. krystyna1947 napisała: "...Mysle ,ze moja Babcia mimo trudnosci tez sobie jakos radzila > chyba ,ze nabyla ten nawyk w pozniejszym czasie ale to tylko powinno Wam dac nadzieje ,ze nic nie jest jeszcze stracone i tez mozecie sie nauczyc. ..." ach!! więc to jednak misja oświecenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
blanka_32 Re: krysia 02.05.08, 22:25 Boże, Krysiu, jaka ty jesteś chora. Współczuje Ja nie podmywam się po każdej defekacji, w zupełności wystarczy mi 3 razy dziennie. Jak masz biegunke to ty chyba nigdy z kibla nie wychodzisz, bo przecież często ,,goni'' na sedes. A jak z menstruacją? No, to chyba te klika dni spędzasz w toalecie, jedząc tam i pijąc, bo przecież w takiej krwi miesięcznej zarazki rozwijaja się baaaardzo szybko Podlecz się psychiatrycznie Współczuje twoim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: krysia 02.05.08, 22:47 blanka_32 napisała: > Boże, Krysiu, jaka ty jesteś chora. > Współczuje > Ja nie podmywam się po każdej defekacji, w zupełności wystarczy mi 3 > razy dziennie. > Jak masz biegunke to ty chyba nigdy z kibla nie wychodzisz, bo > przecież często ,,goni'' na sedes. > A jak z menstruacją? No, to chyba te klika dni spędzasz w toalecie, > jedząc tam i pijąc, bo przecież w takiej krwi miesięcznej zarazki > rozwijaja się baaaardzo szybko > Podlecz się psychiatrycznie > Współczuje twoim dzieciom A odwagi juz zabraklo zeby pod wlasnym nickiem napisac??? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: pod jakim 'własnym nickiem'? 03.05.08, 12:41 blanka tu na forum już od jakiegoś czasu siedzi, widuję ją, to chyba jest ee... jej nick? Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: pod jakim 'własnym nickiem'? 03.05.08, 12:58 ibulka napisała: > blanka tu na forum już od jakiegoś czasu siedzi, widuję ją, to chyba jest ee... > jej nick? > > Pewnie masz racje Ibulko zwracam honor nie jestem tu zbyt czesto wiec jakos blance przeoczylamale teraz juz ja na pewno zapamietam Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: krysia 02.05.08, 22:29 doral2 napisała: > krystyna1947 napisała: > > "..Nie jest to chyba wielka trudnosc trzymac na kuchni weglowej wielki garnek z > woda , a po wode za kazdym razem nie latasz do studni tylko tez masz w domu w > miskach, wiadarkach .Uzywa sie ja do wielu rzeczy mozna i do umycia tylka. ..." > > droga Krysiu, chyba masz bledziutkie pojęcie o życiu na wsi przed wielu laty... > > owszem, jest ogromna trudność z wielkim garnkiem wody na kuchni weglowe, > poniewaz w tej kuchni nie paliło sie na okrągło, a jedynie do ugotowania > posiłku, a przy żniwach, omłotach i wykopkach nie gotowało się wcale, bo nie > było na to najzwyczajniej czasu... Nie wiem jak w innych domach bylo i nie bede sie upierac co moja Babcia robila przed stu laty .Wiem ,ze kiedy bylam mala miala juz ten nawyk i mnie uczyla. Moja Babcia nie mieszkala na wsi a przynajmniej nie na takiej typowej wsi jaka tu opisujecie. Miala dom z terenem razem 1300m2 ( wiem bo wlasnie ten teren sprzedajemy)wiec niewiele tej pracy w polu miala ,zajmowala sie domem i dziecmi. Miala ogrodek warzywny a jak sie mozna domyslec po wiekosci terenu do domu rzut beretem wiec spokojnie mozna bylo do domu wrocic aby sie wyproznic. W tym domu po pozniejszych przerobkach byla tzw umywalnie (pozniej zostal w niej skladzik) To tak gwoli sprostowania. > Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: krysia 03.05.08, 09:42 No urzekła mnie historia Twojej Babci....w tamtych czasach łazienka w domy z sedesem to doprawdy rzadkość. Odpowiedz Link Zgłoś
krystyna1947 Re: krysia 03.05.08, 12:11 gryzelda71 napisała: > No urzekła mnie historia Twojej Babci....w tamtych czasach łazienka w domy z > sedesem to doprawdy rzadkość. Gryzeldo to do mnie? (chce sie upewnic bo wiesz nie chce byc posadzana ,ze jak czytam slowo bidet to juz tresc mnie nie obchodzi Kochana przeczytalam kilkakrotnie moj post i naprawde nie wiem , ktore to zdanie zasugerowalo Ci ,ze w domu mojej babci byla lazienka z sedesem. Jeszcze raz jednak powtorze bo moze zle sie wyrazilam bylam tam umywalnie gdzie mozna bylo sie umyc bynajmniej nie pod biezaca woda za moich czasow zostala przeksztalcona w skladzik. Nie o tym jednak chcialam. Jakby to powiedziec dla chcacego nic trudnego mozna wyksztalcic sobie nawyk higieny nawet w spartanskich warunkach.Mozna miec czysty tylek nawet bez bidetu.( woda jest potrzebna,woda i rece nic poza tym) Gryzelo jesli Twoj nawek higieny nie jest wyksztalcony odpowiednio rozumiem ,ze trudno Ci pojac ,ze inni moga inaczej dlatego zadajesz podchwytliwe pytania i imputujesz klamstwo. A wystarczylo tylko uwaznie przeczytac to co napisalam a rozpisalam, mam nadzieje ze bylo warto moze kto wyciagnie odpowiednie wnioski Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: krysia 03.05.08, 12:25 Krystyno,w przeciwieństwie do ciebie nie napisałam nic o moich nawykach higienicznych(poza uwagą,że od wczoraj psu tyłek wycieram),więc nie sil się na złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: krysia 03.05.08, 12:43 a mnie nie odpisałaś, gryzeldo, czemu psa na bidet nie sadzasz czy na umywalkę... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: krysia 03.05.08, 12:50 Nadrabiam Wygodniej w lesie,czy na łące jednak chusteczki niż miskę z wodą nosić za psem Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: krysia 03.05.08, 12:56 to w domu na bidet/umywalkę, obowiązkowo! pies też ma prawo do bycia czystym... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: krysia 03.05.08, 13:09 Masz rację.Muszę dobudować umywalnię dla psa Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola ale on strasznie długi tyn wątek 03.05.08, 13:37 i taaaki nieapetyczny.... muszę czytać, żeby pytanie zadać? Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia ja nie wyobrazam sobie 03.05.08, 22:32 nie umycia za przeproszeniem d... po zrobieniu kupy. Zreszta jak my wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: ja nie wyobrazam sobie 03.05.08, 23:26 Cyrk robicie z tym bidetem. Normalna sprawa. Ja mam zbyt mala lazienke na bidet, wiec zainstalowalismy taki niby prysznic - mozna sie podmyc i jest ok. Gdy jestem poza domem, uzywam wilgotnych chusteczek, albo nasaczam wczesniej papier toaletowy woda. I czuje sie duzo lepiej. Kazdy robi to, co lubi. A bidety na zachodzie sa standardem... U nas jednak, z uwagi na problemy mieszkaniowe, lepiej jest wstawic pralke do lazienki, niz wygospodarowac miejsce na bidet. Odpowiedz Link Zgłoś
s.z-n Majtki 1 dnia nosimy normalnie, 2 brazowym do tylu 04.05.08, 00:01 Naprawdę bidet jest tak powrzechny ? Jakos ja pamietam wychodki - slawojki, latryny na obozach harcerskich, kucane ubikacje ( dziura w ziemi )w Turcji czy np w Parku Jana w Lodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
s.z-n aha i jeszcze jedno 04.05.08, 00:06 Znam chłopaka ,który podmywa sie w miednicy w której pozniej jego mama myje naczynia. Jak wyzej widywalam rozne ubikacje natomiast w zadnym domu jak dotad nie spotkalam bidetu. Odpowiedz Link Zgłoś
antyka Re: Majtki 1 dnia nosimy normalnie, 2 brazowym do 04.05.08, 00:13 Tak jest dosc powszechny Odpowiedz Link Zgłoś
nilgau Osrajparki... 04.05.08, 00:03 a tak swoją drogą ciekawa jestem ile z tych co tutaj oświadczyło, że wyjaławia sobie odbytnice w ten czy inny sposób jest osrajparkami tzn. nie sprząta odchodów po swoich psach hodowanych w miastach i pasących się w parkach i na chodnikach i wszędzie tam gdzie stąpa człowiek, który akurat nie chce wdepnąć w kupę monstrum doga argentyńskigo Odpowiedz Link Zgłoś