dostałam wczoraj rachunki za prąd i powaliła minie pierwsza wpłata - 360zł
(była jakaś niedopłata za okres zimowy), następne raty po 150zł
to co zdoła się zaoszczędzić (wymieniliśmy wszystkie żarówki na
energooszczędne) pożerają podwyżki prądu, przesyłów, itp
to samo z gazem i wodą
zuzycie mniej więcej takie same a rachunki coraz wyższe
gdybym się uparła to zużycie prądu i gazu mogłabym troche zmniejszyć, ale wody
nie da się, chyba, ze kosztem zarośnięcia brudem
opłaty nas niedługo zjedzą