Dodaj do ulubionych

nie jestem rozkapryszona (? jestem?)

09.05.08, 18:51
-wiem, ze zaraz tu przeczytam, ze inne mają gorzej.
Wrócił moj pan z delegacji, przywiózł perfumy.
Miły gest- tylko zapach znowu nietrafiony.
KOLEJNY RAZ takie, których sama nigdy bym nie kupiła.
Robi mi na złość? Jest największym sklerotykiem pod słoncem?
Bo przecież wie, jakie lubię, nawet zapisał sobie niektóre zapachy.
Niby nie problem, bo zaraz ktoś tu powie- "a który mąż pamięta, ze
żonie kończą się perfumy"
A ja bym wolała by kupował razem ze mną, za moją aprobatą.
Straciłam humor. Wolałabym sobie za te pieniądze coś innego kupić
SAMA.

Obserwuj wątek
    • mika_p Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 18:54
      Współczuję.
      Mój mąż zawsze trafia; nawet gdybym ja sobie sama takich nie wybrała, po
      krótkiej chwili okazuje się, ze zapach mi pasuje.

      Gdzieś czytałam, ze w pewnym sensie/stopniu partnerów dobieramy sobie węchem.
      Widac u was było za dużo czynników intelektualno-kulturowych, a za mało biologii wink
      • prologica Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 18:58
        mika_p napisała:

        > Współczuję.
        > Mój mąż zawsze trafia; nawet gdybym ja sobie sama takich nie wybrała, po
        > krótkiej chwili okazuje się, ze zapach mi pasuje.
        >
        >

        moj tez tak ma smile
        ale zawsze w sklepie i tak zastrzega wymiane jakby nie pasilo smile
        • croyance Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:01
          Moj za moimi perfumami nie przepada. To znaczy, lubi je, ale uwaza,
          ze za duzo ich psikam. A ja psikam dokladnie raz, tylko ze on jest
          nadwrazliwy na zapachy smile
          Tak czy siak, proponowal nieraz, zebym je zmienila na cos innego,
          ale ja sie na to absolutnie nie zgadzam. Uzywam Salvadora Dali
          (czarne) od 15 lat i to jest po prostu czesc mojej osobowosci. W
          zwiazku z tym, kupuje sobie sama big_grin
          • madame_edith Dp croyance OT 09.05.08, 20:17
            Croyance,
            gdzie kupujesz perfumy Salwadora Dali? Uwielbiam jego stare zapachy,
            lata całe używałam Dalimanii, od dawna marzę o Le Roy Soleil, ale
            NIGDZIE tych konkretnych perfum nie ma. Warszawę przekopałam, nie
            ma, w Niemczech od dawna też nie ma, a w Anglii to na samo pytanie
            robią wielkie oczy. Chciał nie chciał używam innych, ale jakby się
            Dali trafił to byłoby super.
            Jak to nie tajemnica to zdradź smile
            • guderianka Re: Dp croyance OT 09.05.08, 20:22
              Ja też się podłączę wink
              Dali jest cudny smile
            • croyance Re: Dp croyance OT 10.05.08, 19:54
              Faktycznie, trudno upolowac. Ostatnio rodzice przywiezli mi z
              Izraela. Ale z tego, co wiem, moja mama - ktora tez go uzywa -
              kupuje gdzies w Gdansku. Moge zapytac. Zazwyczaj, jak juz
              dopadniemy, kupujemy kilka 'ust', bo niestety rzadko sie trafia.
              W UK jeszcze nie kupowalam: mialam zapas kilku butelek z Gdanska, a
              teraz mam izraelskie smile Oby starczyly jak najdluzej, bo inaczej
              bedzie ze mna licho big_grin
              • croyance Re: Dp croyance OT 10.05.08, 19:55
                Nie musze chyba dodawac, ze dawkuje je w zwiazku z powyzszym jak
                lekarstwo, a chlop i tak uwaza, ze przesadzam big_grin
    • moninia2000 Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:04
      Ale wiesz co, jak to mezowi powiedzialas?
      Bo akurat moj jest cudownym czlekiem, jednak tez ma luki w pamieci i
      sie gubiwink
      Perfum mozesz miec na prezent zatem dla np.mamy w dniu jej urodzin,
      juz nie musisz nic kupowac, a mezowi zaproponuj, ze sama sobie cos
      ladnego kupisz i nie licz, ze zapamieta zapachwink
      Po prostu zaakceptuj go moze i docen fakt, ze pomyslal, ale i niech
      sie dowie szczerze, ze nie trafil i perfumy moze sobie podarowac na
      przyszloscwink
      • ma_dre Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 20:53
        moninia2000!!! jakby moj facet dal na imieniny np bratu perfumy, ktore dostal
        ode mnie w prezencie, to do jasnej Anielki, dluuuugo by czekal na kolejny
        prezent!!! przeciez to jest zwykle chamstwo, w dodatku w stosunku do najblizszej
        osoby! A moze ten pan wybral zapach, ktorym chcial aby pachniala jego ukochana
        kobieta... czy to tak trudno zrozumiec?
        • moninia2000 ma_dre 09.05.08, 21:37
          ma_dre, wcale zadne chamstwo, bo mowie przeciez, zeby pogadala z
          mezem o tym.Moze tak dotrze?
          Triss ja tez wiele lat znam facetow, poznalam wielu i kazdy jest
          inny. Uwierz, moga zapominac o szczegolach, za to byc cudowni w
          innych dziedzinach zycia. Wole mojego dobrego meza, ktory ma mase
          zalet, niz innego faceta, co to o perfumach nie zapomni, ale np.tak
          dobry nie jest. Wszystko sie zdarzasmile)
          Oczywiscie sa i tacy, co maja mase zalet i o nazwie perfum nawet
          pamietajatongue_out
          Nie tlumacze jej meza, tylko daje podpowiedz. Dla mnie egst jest
          b.wazny...
          • ma_dre Re: ma_dre 10.05.08, 00:57
            buractwo i tyle, mnie by bylo strasznie przykro na miejscu obdarowujacego
            • gryzelda71 Re: ma_dre 10.05.08, 06:56
              To co zrobić z takim nielubianym zapachem?
              • limonka_3 Re: ma_dre 10.05.08, 20:00
                Wystawić na Allegro. I sobie kupić inny. Jesli on ma tak
                krótkotrwałą pamięć - prawdopodobnie nie będzie pamiętał co
                własciwie ci dał tongue_out

                Mój mąż mi nigdy nie dał perfum sad Za to na wszelkie okazje dostaję
                od niego wino (dobre-ma "gust"), które pijemy razem smile)
    • triss_merigold6 Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:06
      Po prostu nie przywiążuje wagi do Twoich życzeń. Współczuję.
      Nie, nie czepiasz się. IMO człowiek z którym się żyje blisko
      powinien znać upodobania drugiej osoby a jeśli nie zna to pytać i
      zapamiętywać/zapisywać.
      Proszę nie pisać, że mężczyźni nie potrafią etc. Znakomicie
      potrafią. Jeśli im zależy na kobiecie to potrafią absolutnie
      wszystko.
      • cerezanita Ano, Triss niestety ma rację... 09.05.08, 19:24
        ... w moim odczuciu. Może napisała to bardzo "między oczy", ale też nie
        usprawiedliwiam panów.
        • triss_merigold6 Re: Ano, Triss niestety ma rację... 09.05.08, 19:31
          Wieloletnie obserwacje bliskich mi mężczyzn potwierdzają, z autopsji
          znam temat.wink
          IMO jeśli panu NIE CHCE się skorzystać z pisemnej podpowiedzi
          dotyczącej prezentu to po prostu prezent kupuje "aby był i pani się
          nie czepiała".
    • malgra Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:37
      perfumy sprzedaj i kup sobie takie jak lubisz. Pan mąż pewnie i tak nie zauważy
      zmiany.
      • kol.3 Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:47
        Jakie perfumy Ci kupił?
        • guderianka Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 19:49
          A może on pomylił twoje upodobania z upodobaniami innej kobiety ?
          Albo robi ci na złość ?
          • bsl Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 21:29
            guderianka napisała:

            > A może on pomylił twoje upodobania z upodobaniami innej kobiety ?
            > Albo robi ci na złość ?

            o tym samym pomyślalam smile
    • 18_lipcowa1 Re: nie jestem rozkapryszona (? jestem?) 09.05.08, 21:22
      nie czepiasz sie, powinien wiedziec, pamietac a jak nie to po prostu
      czasem lepiej zapytac
      • betty_julcia A propos Dali 10.05.08, 18:18
        Mam prezentowe Salvadore Dali, na dnie buteleczki doczytałam się S
        DALI RAY INT. Jak ja ich nie znoszę. Koszmar jakiś. Nie mogę sie do
        nich przemóc i tak od 10 lat stoją w szafce.
        Swoją drogą jak dziwnie jest skonstruowany świat, ze jednym się
        podobają jakieś zapachy a innych wręcz drażniąsmile Ja lubię świeże
        zapachy, uwielbiam od zawsze aqua di gio. Wyjątkiem są Chanel, te
        zawsze i niezmiennie - allure i 5.
        • verdana Re: A propos Dali 10.05.08, 19:44
          dziewczyny, popatrzcie na to inaczej. perfumy to nie pantofle.
          perfumami kobieta pachnie. I facet może chcieć, aby pachniała
          podniecajaco, zapachem, ktory jemu się podoba i wzbudza w nim
          przyjemne odczucia. Kupowanie perfum , ktore mu sie nie podobają
          oznacza, ze ukochana żona będzie mu w łóżku śmierdziała... Taka jest
          smutna prawda.
          Kupiłybyscie w przencie swemu facetowi wode toaletową, ktorej zapach
          Was odstrecza, czy raczej taka, ktora zachęca do wskoczenia do
          łóżka?
          Odradzam uzywanie perfum, ktorych facet nie lubi. O ile gusta sa
          sprzeczne, proponuje używać perfum kupionych przez męża jedynie
          niewiele i w sytuacjach łóżkowych.
          • croyance Re: A propos Dali 10.05.08, 19:58
            Verdana, ja mam przytepione wszystkie zmysly, i dla mnie wszystkie
            meskie wody toaletowe i perfumy pachna dokladnie tak samo big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka